Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 07:55
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Raport nie pozostawia złudzeń. Co piąty Polak nie czyta warunków zawartych w umowie kredytowej

Dwóch na trzech ankietowanych, zaciągając kredyt lub pożyczkę, samodzielnie sprawdza bądź konsultuje z kimś treść umowy. Przy tym zapisy najczęściej są analizowane tylko we własnym zakresie. Rzadziej odbywa się to przy wsparciu rodziny. Polacy bardzo sporadycznie zwracają się w takiej sytuacji do prawnika. Z kolei jeden na pięciu badanych w ogóle nie sprawdza tego rodzaju dokumentu, przeważnie tłumacząc, że nie widzi takiej potrzeby. To podejście może skutkować poważnymi konsekwencjami, przed czym przestrzegają eksperci. I dodają, że analiza umowy jest wskazana zwłaszcza w przypadku zobowiązań długoterminowych lub zaciąganych na większe kwoty.
  • Źródło: Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji. © MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

 Umowa pod lupą

Według ostatnio opublikowanego badania opinii publicznej (UCE Research/SubiGo) 68,3% respondentów, zaciągając kredyt bądź pożyczkę, konsultuje lub sprawdza treść umowy. Z kolei 20,1% ankietowanych tego nie robi, a 11,6% nie wie lub nie pamięta, jak było w ich przypadku. Badanie zostało przeprowadzone na ponad tysiącu dorosłych Polaków.

– Statystycznie więc dwóch na trzech kredytobiorców w sposób świadomy podchodzi do procesu kredytowego i interesuje się treścią umowy przed jej zawarciem. Jest to wynik poniżej oczekiwań, który w zasadzie może niepokoić. W ustawodawstwie oraz w praktyce orzeczniczej funkcjonuje model świadomego konsumenta, który zakłada – w dużym uproszczeniu – racjonalność kredytobiorcy. W takim ujęciu analiza treści zawieranej umowy powinna być zachowaniem standardowym – komentuje radca prawny Łukasz Białach, prezes Fundacji Ochrony Praw Kredytobiorców. 

Jak podkreśla dr hab. Iwetta Andruszkiewicz, prof. Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, w Polsce nie ma wystarczającej edukacji finansowej. Język umowy w połączeniu z terminologią ekonomiczną jest często pełen zawiłości, które nie ułatwiają zrozumienia dokumentów i ich właściwej interpretacji. Ekspertka dodaje, że kwota kredytu lub pożyczki nie powinna mieć żadnego znaczenia przy weryfikacji zapisów treści umowy. Za każdym razem powinniśmy ją szczegółowo sprawdzić, bo to leży w naszym interesie osobistym. Zawsze też powinno się dokonać porównania ofert, ponieważ można sporo przepłacić w ramach całkowitego kosztu kredytu.

– Dwie trzecie respondentów dba o to, by przynajmniej zapoznać się z zapisami czy omówić je z innymi osobami, co pokazuje pewną ostrożność i świadomość prawną. Pozostali stanowią jedną trzecią ankietowanych, co może rodzić pytanie o poziom zaufania do instytucji finansowych. Być może część osób zakłada, że procedury i przepisy są już na tyle przejrzyste, że nie ma potrzeby dokładnie weryfikować treści dokumentów. Jednocześnie każdy zapis w umowie kredytowej czy pożyczkowej może mieć realny wpływ na sytuację finansową klienta, zwłaszcza jeśli chodzi o dodatkowe opłaty, prowizje czy warunki spłaty – zaznacza radca prawny Adrian Goska z kancelarii SubiGo. 

Na własną rękę

Z badania wiemy też, w jaki sposób respondenci sprawdzają lub konsultują treść tego typu umowy. Spośród pięciu wariantów odpowiedzi twierdzącej, ankietowani najczęściej analizują ją tylko we własnym zakresie – 36,6%. Ponadto robią to z osobą z rodziny – 15,4%, z prawnikiem – 8%, ze znajomym – 4,5%, ewentualnie z kimś innym niż wyżej wymieniono – 3,8%. 

– Widać tutaj dwa główne czynniki. Po pierwsze, część osób może sądzić, że umowy kredytowe czy pożyczkowe są na tyle zrozumiałe, iż wystarczy uważnie je przeczytać. Po drugie, nie każdy chce angażować członków rodziny, znajomych czy prawnika, bo to często oznacza większy wysiłek lub po prostu dodatkowe koszty – stwierdza radca prawny Adrian Goska. 

W ocenie dr hab. Iwetty Andruszkiewicz, prof. UAM, respondenci samodzielnie sprawdzają treść umowy, ponieważ nie mają nawyku zwracania się po pomoc prawną. Naprawdę niewielki odsetek badanych kieruje tę sprawę do prawnika. Jak podkreśla ekspertka, w ujęciu liczbowym Polacy zaciągają z roku na rok coraz więcej zobowiązań finansowych i na wyższe sumy. Natomiast konsultują lub sprawdzają treść umowy (wszystkie warianty odpowiedzi na „tak”) przede wszystkim osoby w wieku 35-44 lat, z miesięcznymi dochodami netto w wysokości 7000-8999 zł oraz mieszkańcy miast liczących od 200 tys. do 499 tys. ludności. 

– Osoby w wieku 35-40 lat z dużych miast najczęściej zawierają umowy kredytu hipotecznego. Decydują się na zakup domu lub mieszkania, do czego są oczywiście wymagane wysokie, udokumentowane dochody. Jest to w zasadzie najważniejszy kredyt, zaciągany w życiu, często na 25-30 lat. Dlatego duża doza ostrożności jest wskazana i zauważalna. Oczekiwałbym jednak od tej grupy jeszcze większej skrupulatności i dbałości o swoje finanse – analizuje prezes Fundacji Ochrony Praw Kredytobiorców.

Nie widzą potrzeby 

Badanie przynosi też odpowiedź na pytanie, dlaczego ankietowani nie sprawdzają lub nie konsultują ww. umów. Najwięcej respondentów wyjaśnia, że po prostu nie widzi takiej potrzeby – 5,9%. Ponadto badani nie robią tego z innego powodu, niż podano w ankiecie – 5,7%, z reguły nie mają na to czasu – 5,3%, a także darzą zaufaniem instytucje finansowe – 3,4%. 

– Tutaj trzeba wyraźnie zaznaczyć, że skutki takiego podejścia bywają poważne. Każdy zapis w umowie może zawierać potencjalne obciążenia czy kary umowne, o których klient dowiedziałby się dopiero w sytuacji problematycznej. Zatem brak konsultacji lub lektury dokumentu może prowadzić do przykrych konsekwencji. Zmiana podejścia jest wskazana, zwłaszcza przy zobowiązaniach długoterminowych lub zaciąganych na większe kwoty – podkreśla radca prawny Adrian Goska.

Nie konsultują ani nie sprawdzają treści umowy (wszystkie warianty odpowiedzi na „nie”) przede wszystkim osoby w wieku 75-80 lat, z miesięcznym dochodem netto poniżej 1000 zł. Dotyczy to także mieszkańców miast liczących od 100 tys. do 199 tys. ludności. Dr hab. Iwetta Andruszkiewicz, prof. UAM, zwraca uwagę na aspekt finansowy. Zdaniem ekspertki, grupy najstarszych badanych i z najniższymi dochodami są przede wszystkim zainteresowane otrzymaniem określonej kwoty. Te osoby dysponują ograniczonymi budżetami domowymi, a konsultacje wymagałyby zaangażowania dodatkowych środków.

– Niestety, da się zauważyć, że osoby najstarsze rzadko czytają umowy, chociaż paradoksalnie powinny dysponować czasem na to. Seniorzy często borykają się z problemami zdrowotnymi, słabiej widzą. Bystrość umysłu już nie jest ta sama, co dawniej. Dlatego powinni podlegać szczególnej ochronie. Zauważyłem, że starsi ludzie z dużo większym zaufaniem podchodzą do instytucji finansowych, które utożsamiają z dawnymi bankami państwowymi. Współczesny system kapitalizmu finansowego jest im obcy i nie rozumieją go – podsumowuje prezes Fundacji Ochrony Praw Kredytobiorców

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia
Reklama

Polecane

Legia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie MazowieckimDzieci w sieci szybciej niż myślisz. Social media zaczynają się już w podstawówceMuzycznie o rodzinie w Powiatowym Centrum Animacji SpołecznejSukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LOCzy "bezpieczne przystanie" nadal działają?Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszościąLove Polish Jazz Festival z jubileuszową edycją w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Chłopaki z miejskiego samorządu pod szefostwem Pana Prezydenta Miasta Marcina Witko. Oczywiście, olewajcie ciepłym moczem takich debili, jak jacyś lokalni, społeczni i samorządowi pajace, typu jakiś Kucharski. Jeżeli to zostanie zrealizowane, to będzie REWELACJA !!! tŹródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Anonim!!! Ty zawsze jesteś taki durnowaty, czy tylko takiego głupka w tym swoim wpisie walisz - co?! Takie, ku#wa, świetne rady pochodzą od takich palantów, którzy z reguły, kiedyś wiernie służyli: Gomułce, Gierkowi i Jaruzelowi, a potem szli do wyborów i głosowali na tych komunistycznych bandziorów. PS. Jeżeli podpisujesz się jako "anonim", to uważasz, ż jesteś kryty?! Jesteś w błędzie!!! Ja, po twoim IP i ID, już wiem kto ty jesteś - cwaniaczku z a dychę.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Mój wredny dodatek do poprzedniego wpisu odnośnie tomaszowskiego, społecznego i samorządowego przygłupa, czyli tzw. tomaszowskiego Kononowicza. My, trochę myślący kategoriami społecznymi, samorządowymi, państwowymi, może my sobie żyły wypruwać, ale to może być nasz daremny trud. Ja to widzę po zachowaniu i reakcji wielu ludzi, wychowanych w komunie. Tych ludzi, bomba, ku#wa, nie ruszy. Żeby skały srały, oni będą wierzyli: tomaszowskiemu przygłupowi Kononowiczowi i ryżemu szwabowi donkowi. Wokół mnie spotykam taką właśnie komunę.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Zostawmy na boku tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza, czyli durnowatego radnego. Czyli, inaczej pisząc, w języku tego tomaszowskiego Kononowicza: pies go pi#dolił. Kiedyś pisałem dla pewnej, tomaszowskiej firmy opinię na temat możliwości wykorzystania tego odwiertu geotermalnego nieopodal dawniej "Baśniowej" (co tam się działo, to odrębny temat). Za przyczyną Pana Prezydenta Marcina Witko odwiert został wykonany WYŁĄCZNIE na koszt Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie jako tzw. otwór badawczy. Miasto nie dołożyło do tego odwiertu grosza. Głębokość otworu: ponad 1900 m od powierzchni terenu. Ten odwiert termalny ma wodę o temperaturze nieco powyżej 40 stopni C, czyli zbliżoną do do wody termalnej w Mszczonowie, gdzie tamtejszy samorząd już wiele lat temu wybudował geotermię. Jednak skład fizykochemiczny wody w Tomaszowie ma przewagę na wodą z Mszczonowa. Nasza woda termalna jest mniej zmineralizowana. Ta woda jest idealna na stworzenie ośrodka termalnej rehabilitacji, tak, jak w Mszczonowie. Nie nadaje się do wykorzystania w instalacji grzewczej, ponieważ w tej instalacji musi być woda o temperaturze minimum 55-70 stopni C. Taki ośrodek geotermalny dla naszego miasta w środku Polski, to byłby ewenement. Więc jeszcze raz powtarzam: pies pi#dolił tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza. PS. Normalni ludzie: trzymajmy się KUPY, bo KUPY nikt nie ruszy!!! Nawet tomaszowski Kononowicz.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Wywieźć go na taczce w Tomaszowa! Ludzie czekają na te Termy jak na zbawienie. Precz z lokalnym Kononowiczem.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: RondoTreść komentarza: Jakieś inne zdarzenia - wpadki po alkoholu też opiszecie, czy to już historia ?Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama