Właśnie w tym kierunku idzie projekt, na który Gmina Miasto Tomaszów Mazowiecki pozyskała dotację z Unii Europejskiej. Nosi on nazwę: „Zwiększenie odporności Tomaszowa Mazowieckiego na zmiany środowiska poprzez działania adaptacyjne do zmian klimatu” – ale mówiąc prościej: chodzi o to, żeby miasto i powiat lepiej radziły sobie z nagłymi zdarzeniami, które coraz częściej przynosi klimat.
Trzon przedsięwzięcia jest bardzo konkretny i dotyczy wzmocnienia potencjału jednostek OSP działających na terenie miasta i powiatu tomaszowskiego, tych wpisanych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. To właśnie ochotnicy – często jako pierwsi na miejscu – wyjeżdżają do pożarów, wypadków, powalonych drzew, podtopień czy akcji poszukiwawczych. A przy takich zdarzeniach liczy się sprzęt, mobilność i bezpieczeństwo ratowników.
W ramach projektu planowane są trzy kluczowe zakupy.
Pierwszy to lekki samochód specjalistyczny dla OSP Tomaszów Mazowiecki – Ludwików. Drugi – średni samochód specjalistyczny dla OSP Tomaszów Mazowiecki – Białobrzegi. Oba pojazdy mają zostać doposażone w sprzęt ratunkowy, który pozwala działać sprawniej tam, gdzie warunki są trudne, a sytuacja zmienia się z minuty na minutę.
Szczególnie ciekawy (i praktyczny) element wyposażenia to drony z kamerami termowizyjnymi. W teorii brzmi to jak gadżet, ale w rzeczywistości może robić ogromną różnicę: termowizja pomaga m.in. szybciej zlokalizować człowieka w terenie, sprawdzić rozległość pożaru, ocenić sytuację na trudno dostępnym obszarze – i co najważniejsze, zmniejszyć ryzyko dla samych ratowników, którzy nie muszą wchodzić „w ciemno”.
Trzeci zakup to agregat prądotwórczy kaskadowy na przyczepie. To sprzęt, którego znaczenie docenia się dopiero wtedy, kiedy… gaśnie światło. Braki zasilania podczas burz, awarii czy większych akcji to dziś dość częsty scenariusz. Agregat może wesprzeć działania ratownicze wszędzie tam, gdzie potrzebne jest stabilne źródło energii: przy oświetleniu terenu akcji, zasilaniu sprzętu, organizacji punktu działań czy zabezpieczeniu pracy służb.
Projekt ma też wymiar „dla ludzi” – zaplanowano dwa pikniki promujące przedsięwzięcie, połączone z uroczystym przekazaniem zakupionego wyposażenia jednostkom. Mają się odbyć w dzielnicach, w których znajdują się siedziby OSP, ale będą otwarte dla mieszkańców całego miasta. To dobry moment, żeby nie tylko zobaczyć sprzęt z bliska, ale też porozmawiać ze strażakami i przypomnieć sobie podstawy bezpieczeństwa.
Najważniejsze efekty są dość proste do przewidzenia, bo wynikają z doświadczeń każdej większej akcji:
- krótszy czas reakcji dzięki lepszemu zapleczu technicznemu,
- większa gotowość operacyjna OSP na zdarzenia związane z pogodą ekstremalną,
- większe bezpieczeństwo ratowników (m.in. dzięki dronom i nowoczesnym narzędziom rozpoznania),
- sprawniejsze działania na terenie miasta i całego powiatu, bo w sytuacjach kryzysowych granice administracyjne i tak nie mają znaczenia.
W tle jest też coś, o czym często mówi się dopiero po fakcie: wzmocnienie zintegrowanego systemu zarządzania kryzysowego. Innymi słowy – żeby w razie nagłego zdarzenia każdy wiedział, co robić, i miał czym to zrobić.
Zmiany klimatu nie są już abstrakcją z debat i raportów. W Tomaszowie – jak w całej Polsce – coraz częściej widać je w codzienności. Ten projekt to przykład podejścia, w którym zamiast liczyć, że „jakoś to będzie”, miasto inwestuje w to, by w kluczowym momencie ratownicy mogli działać szybciej, bezpieczniej i skuteczniej.

































































Napisz komentarz
Komentarze