Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 17:29
Reklama
Reklama

259 przeterminowanych produktów w 1,5 godziny w tomaszowskim Kauflandzie

Wtorek, 3 lutego 2026 r. Zwykłe zakupy w KAUFLANDZIE w Tomaszowie Mazowieckim (ul. Konstytucji 3 Maja 1/3). Tyle że dla dwóch braci – Tomasza i Piotra – „zwykłe zakupy” od dawna nie są zwykłe. Oni wchodzą do sklepu jak do labiryntu, w którym na końcu nie czeka nagroda, tylko pytanie: czy ktoś tu jeszcze pilnuje, co trafia na półki? Tego dnia wyszli z „trofeami”, których nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby znaleźć w swoim koszyku.

W ciągu około 1,5 godziny – jak relacjonują – ujawnili 259 sztuk produktów przeterminowanych, 6 sztuk spleśniałych/zgniłych oraz 115 sztuk nieprawidłowo oznakowanych, wystawionych do sprzedaży. I nie chodziło o „jedną zgniłą mandarynkę”, jak czasem próbuje się sprowadzać takie sprawy do mema. Zdjęcia, które otrzymaliśmy, pokazują konkrety: baton Knoppers z datą „najlepiej spożyć przed” 07.07.2025 (czyli ponad pół roku po terminie), produkt z nadrukiem 24.12.2025 na dnie opakowania, struclę śliwkową z datą 31.01.2026 (czyli „świeżo po terminie”), a także cytrusy z wyraźną pleśnią.

Najmocniejszy akcent tej historii jest jednak gdzie indziej. Bracia podkreślają, że wśród znalezionych towarów były również produkty specjalnego przeznaczenia żywieniowego – dla małych dzieci: przeterminowane i dodatkowo przecenione. I tu kończy się śmieszek, a zaczyna temat, który powinien zmusić do refleksji każdego, kto ma w domu malucha, seniora albo po prostu gorszy wzrok po całym dniu pracy.

Dlaczego policja, a nie sanepid?

Kiedy robi się późno, uruchamia się prosta logika instytucji. Sanepid po południu jest nieczynny, więc – jak tłumaczą bracia – na miejsce wezwali policję. To zresztą mechanizm znany z innych ich działań: w reportażu TVN „Uwaga!” bracia mówią wprost, że wzywają policję, bo wprowadzanie zepsutej żywności do obrotu może mieć konsekwencje karne, a inspekcje administracyjne bywają dla dużych sieci… mało dotkliwe.

Tomaszowska policja potwierdza interwencję i opisuje ją bardzo konkretnie. Zgłoszenie wpłynęło o 19:25, na miejsce pojechał patrol, funkcjonariusze zastali zgłaszającego, który zgromadził w koszykach produkty uznane przez niego za przeterminowane. Policjanci sporządzili spis, wykonali dokumentację fotograficzną, a następnie – po czynnościach – przekazali produkty kierownikowi zmiany sklepu. Notatka i zdjęcia mają trafić do Państwowej Inspekcji Sanitarnej, która prowadzi dalsze postępowanie. (To ważne: policja nie „wydaje wyroku” – dokumentuje i przekazuje sprawę właściwemu organowi).

„Misja” czy „nękanie”? Spór o metody

Bracia Tomasz i Piotr nie są anonimowi. Ich interwencje były opisywane w mediach – w tym w reportażu TVN „Uwaga!”, gdzie przedstawiają swoje działania jako obywatelską „misję”: sprawdzanie terminów, jakości towaru i prawidłowości promocji (w tle pojawia się też temat dyrektywy Omnibus i zasad informowania o obniżkach).

Ale jest też druga strona medalu. Portal ePiotrkow opisywał podobne akcje w regionie jako zjawisko budzące kontrowersje – część pracowników sklepów miała mówić o presji, późnych interwencjach i paraliżowaniu pracy tuż przed zamknięciem.

I to jest uczciwy dylemat: czy system naprawdę wymaga obywatelskich „audytorów na wolnym”, czy może taki model działania jest skutkiem tego, że stała kontrola w praktyce nie odstrasza dużych graczy?

Najważniejsze pytanie: kto za to płaci?

Jeśli w sklepie leży spleśniały owoc – to jest obrzydliwe. Jeśli na półce stoi przeterminowany baton – to jest niebezpieczne. Ale jeśli przeterminowane produkty dla małych dzieci są w dodatku przecenione i „sprzedawane jak gdyby nigdy nic” – to jest już temat o zaufaniu społecznym.

Bo handel wielkopowierzchniowy działa dziś w układzie, w którym klient:

  • sam skanuje produkty przy kasach samoobsługowych,
  • sam pilnuje, czy cena na półce zgadza się z paragonem,
  • i – jak widać – coraz częściej miałby jeszcze sam pilnować terminów ważności.

Czyli co? Sklep oszczędza na obsłudze, a klient ma dopłacać uwagą i nerwami?

Bracia wysłali pytania do biura prasowego sieci – do momentu publikacji bez odpowiedzi. A odpowiedź jest tu kluczowa nie dla PR-u, tylko dla prostej zasady: jeśli korporacja zarabia na sprzedaży, to korporacja odpowiada za bezpieczeństwo tego, co sprzedaje.

Puenta

Jeśli w 1,5 godziny da się zebrać setki produktów, które nie powinny już leżeć na półkach, to nie jest „wpadka dnia”. To jest model, w którym ryzyko przerzucono na klienta. A kiedy system przyzwyczaja ludzi, że muszą w sklepie czytać etykiety jak prawnicy, wąchać cytrusy jak sommelierzy i sprawdzać daty jak laboranci – to znaczy, że coś tu poszło bardzo nie tak. W dodatku biuro prasowe sieci milczy i nie odpowiada na zadane przez nas pytania. 

Tymczasem żywność to nie jest loteria. I naprawdę nie powinniśmy żyć w kraju, w którym bezpieczeństwo na półce zależy od tego, czy akurat tego dnia do sklepu wejdą „dwaj bracia z TVN”.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama

Polecane

259 przeterminowanych produktów w 1,5 godziny w tomaszowskim KauflandziePion hotelarski ZSP nr 1 w Maladze – Erasmus+ job shadowing, który inspiruje i rozwija„Włącz Szacunek. Wyłącz Hejt!” – SP 12 rozpoczęła akcję, która ma trwać… jak najdłużejDwa rekordy Polski i zwycięstwo Karoliny Jabłońskiej. Kręglarze Pilicy błysnęli we WronkachRatownik medyczny: system ratownictwa w Polsce jest nieprzygotowany na katastrofy i wojnę (wywiad)Walentynkowy repertuar kin HeliosDziś w kraju i na świecie (środa, 11 lutego)Igrzyska 2026 - tomaszowski panczenista Damian Żurek powalczy o medal w biegu na 1000 mSpółki Grupy Niewiadów z umową z Northrop Grumman o współpracy w produkcji amunicji artyleryjskiejSzkolenie rotacyjne żołnierzy 9ŁBOT – doskonalenie taktyki w działaniuOtwarta droga do budowy bloków SIM. Tomaszów „odblokował” przetarg, ale zegar już tyka100 lat Pani Leokadii
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: przedsiębiorcaTreść komentarza: Nie myślę, że Pcim !!!Źródło komentarza: Zmiana warty w ZGC. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka, prezesem został Mariusz KotyniaAutor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: A jeżeli alkoholizm to choroba to ile % w Tomaszowie powinno dziś świętować ?Źródło komentarza: Dzień Chorego: przypomnienie o empatii, opiece i odpowiedzialności za własne zdrowieAutor komentarza: OriesznikTreść komentarza: Podajcie dokładne współrzędne :-)Źródło komentarza: Spółki Grupy Niewiadów z umową z Northrop Grumman o współpracy w produkcji amunicji artyleryjskiejAutor komentarza: TomMTreść komentarza: Przynależność partyjna nikogo nie powinna dyskredytować, pod warunkiem, że jest specjalistą w tym co robi. A tak zwani "menadżerowie" znający się na wszystkim są zazwyczaj do niczego. Pan Prezydent nie jest właścicielem spółek miejskich, tylko Gmina Miasto. On tylko reprezentuje interesy miasta. Konsekwencje finansowe takiego modelu obsady stanowisk ponoszą jedynie mieszkańcy naszego miasta wnosząc opłaty za śmieci, wodę i ciepło.Źródło komentarza: Zmiana warty w ZGC. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka, prezesem został Mariusz KotyniaAutor komentarza: GrundfosTreść komentarza: Ma w domu kaloryfery z termostatem, to musi się znać ...Źródło komentarza: Zmiana warty w ZGC. Rada Nadzorcza odwołała Jana Woźniaka, prezesem został Mariusz KotyniaAutor komentarza: xxxTreść komentarza: To pewnie razem się tam kiedyś spotkamy ;)Źródło komentarza: Nowa dyrektor MCK w Ujeździe. Z biblioteki do centrum kultury – z tym samym celem: być blisko ludzi
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama