Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 11:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Prof. Skibiński: autorytet kard. Wyszyńskiego przekraczał granice instytucjonalne Kościoła (wywiad)

Przywództwo kard. Stefana Wyszyńskiego w Kościele wynikało z powszechnego zaufania, a jego autorytet przekraczał granice instytucjonalne – powiedział PAP historyk prof. Paweł Skibiński. Dodał, że po jego śmierci w 1981 r. zabrakło charyzmatycznego lidera i przenikliwego stratega.

45 lat temu, 28 maja 1981 r., zmarł kard. Stefan Wyszyński, nazywany Prymasem Tysiąclecia. Od 1948 r. przewodził on Kościołowi katolickiemu w Polsce jako metropolita gnieźnieński i warszawski.

PAP: Na czym polegała wyjątkowość kard. Stefana Wyszyńskiego?

Prof. Paweł Skibiński, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego: Mamy do czynienia z człowiekiem, który jako jedyny lider Kościoła lokalnego w skali globalnej potrafił stworzyć takie warunki dla swojej wspólnoty religijnej, aby nie tylko przetrwała dominację reżimu totalitarnego, w tym wypadku komunizmu, ale również wyszła z tej konfrontacji wzmocniona.

Kościół katolicki po II wojnie światowej był ważny z punktu widzenia całego życia społecznego w Polsce, ponieważ był jedyną silną instytucją społeczną, której reżim komunistyczny nie był w stanie w pełni kontrolować. Komuniści próbowali go infiltrować czy w rozmaity sposób dezorganizować jego działania, ale nie potrafili narzucić mu swego nadzoru i kontroli. I to jest niewątpliwie sukces epokowy zarówno z polskiego, jak i z katolickiego punktu widzenia.

Kard. Wyszyński miał kilka cech, które niewątpliwie go wyróżniały. Był osobą nieprzeciętnie inteligentną, wykształconą i potrafiącą wykorzystać swoje wykształcenie, a przy tym człowiekiem głębokiej wiary i modlitwy. Dodatkowo charakteryzował się niespożytą wręcz pracowitością. To rzadki zestaw cech.

Nieprzypadkowo funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (UB), a później Służby Bezpieczeństwa (SB), rozpracowaniu sprawy prymasa Wyszyńskiego nadali kryptonim „Prorok”. Prymas potrafił nie tylko tworzyć śmiałe koncepcje w postaci np. monumentalnych programów duszpasterskich, ale także konsekwentnie je realizować, mimo że często chronologicznie nakładały się na siebie. Nie miał przy tym optymalnej sytuacji społecznej, politycznej ani wewnątrzkościelnej.

Przykładem jego działań jest program Wielkiej Nowenny, na który nałożył się program peregrynacji kopii wizerunku jasnogórskiego po polskich parafiach oraz późniejszy program Społecznej Krucjaty Miłości. W tym samym czasie realizowano w Polsce na ogromną skalę czuwania w intencji Soboru Watykańskiego II.

PAP: Czy pozycja Kościoła w społeczeństwie nie wynikała jednak z jego struktury i roli, jaką duchowni odgrywali w poprzednim stuleciu?

Prof. M.S.: Kościół w Polsce był strukturalnie silny, kulturowo zakorzeniony i wyszedł moralnie zwycięsko z dwudziestowiecznych prób, w tym z II wojny światowej. Były to okoliczności, które umożliwiały działalność prymasowi Wyszyńskiemu.

Jednak jego aktywność była bez wątpienia wyjątkowa i w znacznej mierze obdarzona pewnymi znamionami geniuszu. Nikt inny na świecie nie potrafił w taki sposób jak on podjąć gry z władzami komunistycznymi i w tak trudnych warunkach zadbać o powierzoną sobie wspólnotę, co śledzono z uznaniem również w innych krajach.

PAP: Czy już w czasie święceń kapłańskich Wyszyńskiego przełożeni widzieli jego potencjał?

Prof. M.S.: Myślę, że tak. Świadczy o tym fakt, że mimo słabego zdrowia zainwestowali w jego studia. Przyszły prymas zrobił doktorat, odbył też podróż studyjną po całej Europie. Powierzano mu coraz bardziej odpowiedzialne zadania, w tym m.in. redakcję pisma formacyjnego dla księży „Ateneum Kapłańskie” czy profesurę w seminarium duchownym. Poza tym bardzo szybko stał się zaufanym człowiekiem ówczesnego prymasa Polski – kard. Augusta Hlonda. W okresie międzywojennym został najmłodszym członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej, a tuż po wojnie został mianowany biskupem lubelskim i najmłodszym członkiem Episkopatu Polski. Ponadto w 1948 r. na osobistą prośbę umierającego kard. Hlonda został prymasem Polski, co musiało być głęboko przemyślaną decyzją odchodzącego lidera polskiego Kościoła.

PAP: Jak udało mu się zyskać autorytet wśród mocno podzielonego w tamtym czasie duchowieństwa?

Prof. M.S.: Prymas w swoich działaniach bazował na autorytetach wyższych niż on sam: na przywiązaniu do Kościoła jako całości, do papieża, Ojczyzny. Odwoływał się bowiem mocno do patriotyzmu duchownych. Poza tym on nie tylko był postrzegany jako sługa Kościoła i narodu, ale on faktycznie nim był. Identyfikował się z tym, o czym mówił, i dlatego był wiarygodny.

Stefan Wyszyński, o czym dziś rzadziej pamiętamy, był również wybitnym intelektualistą. Stworzył nowatorskie koncepcje teologiczne dotyczące pojmowania narodu i pracy w perspektywie wiary. Przetworzył indywidualny akt oddania się wiernego w niewolę duchową Maryi, zaczerpnięty od św. Ludwika Marii Grignion de Montforta, w oddanie wspólnotowe, czego wyrazem był Milenijny Akt Oddania Narodu z 3 maja 1966 r. Pokazuje to jego umysłową odwagę i głęboką duchowość.

Poza tym jego zapiski więzienne, powstałe w latach 1953-1956, gdy prymas był aresztowany przez władze komunistyczne, to jeden z bardziej rozpoznawalnych tekstów tego typu na świecie. Choć pierwsze ich wydanie ukazało się w 1982 r., to doczekały się one kilkunastu tłumaczeń na języki obce.

Jan Paweł II wymienił kard. Wyszyńskiego, obok kard. Adama Sapiehy, jako swojego mentora, jeśli chodzi o posługę biskupią w Kościele. Inspirację projektami duszpasterskimi Stefana Wyszyńskiego widać w charakterystycznym dla pierwszej dekady pontyfikatu papieża Wojtyły pomyśle realizacji jubileuszy historyczno-religijnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Było to przeniesienie doświadczeń z programu Milenium Chrztu Polski na forum globalne.

Bezdyskusyjnie był on człowiekiem wybitnym w perspektywie historycznej.

PAP: Niektórzy twierdzą, że jego przywództwo w Kościele miało charakter autorytarny?

Prof. M.S.: Stałą ideą przewodnią działań kard. Wyszyńskiego było zachowanie jedności Kościoła, zwłaszcza w kontakcie z wrogim państwem komunistycznym. Prymas uważał, że Kościół, aby wypełniać swoją misję, powinien mówić jednym głosem. Ten głos był jednak efektem dyskusji wewnątrz Episkopatu, przy czym miała ona swoje ograniczenia faktyczne, techniczne oraz związane z okolicznościami czy realnymi możliwościami, którymi dysponował Kościół.

Faktem jest, że po powrocie z uwięzienia kard. Wyszyński cieszył się wśród duchowieństwa i wiernych niekwestionowanym autorytetem. Nie oznacza to, że wszyscy się z nim zgadzali. W czasie większości wewnątrzkościelnych dyskusji miał sporą możliwość perswazji, ponieważ był człowiekiem integralnym, który dał świadectwo wierności swoim poglądom w postaci własnego uwięzienia.

Główni przeciwnicy Wyszyńskiego – komuniści – nazywali jego rządy autorytarnymi, bo postrzegali Kościół przez pryzmat stosunków panujących w swojej partii, w której autentycznej dyskusji właściwie nie było.

PAP: Kogo zatem zabrakło Kościołowi w Polsce wraz ze śmiercią Stefana Wyszyńskiego?

Prof. M.S.: Zabrakło nam charyzmatycznego lidera wspólnoty, którego przywództwo wynikało z powszechnego zaufania, a autorytet przekraczał granice instytucjonalne Kościoła. Zabrakło także największego umysłu i prawdopodobnie największego ducha wśród polskich biskupów, nie licząc Jana Pawła II. Zabrakło również przenikliwego stratega.

Dość szybko w jego rolę wszedł papież, ale przewodził on polskiemu Kościołowi z innej – papieskiej – pozycji, więc jego przywództwo miało inną specyfikę. Oczywiście dzięki temu w trudnym 1981 r. doraźny ciężar straty po prymasie był mniej dotkliwy.

Częściowo odpowiedzialność za Kościół w Polsce wziął na siebie także nowy prymas – kard. Józef Glemp, choć miał on zupełnie inną osobowość niż poprzednik. W związku z tym polscy katolicy, zwłaszcza po 2005 r. i śmierci papieża Polaka, czuli się w pewien sposób osieroceni. Brakowało im człowieka, którego się uważnie słuchało, który byłby dla nich niejako ojcem duchowym. I myślę, że w jakimś sensie w tym osieroceniu tkwimy do dzisiaj.

PAP: Czy to oznacza, że Polacy jako naród potrzebują lidera?

Prof. M.S.: Po śmierci Jana Pawła II mieliśmy ogromny kłopot z jakimkolwiek autentycznym autorytetem. Od wielu lat obserwujemy głęboki kryzys autorytetów także w dziedzinie życia społecznego, politycznego czy instytucjonalnego. To powoduje, że w ludziach w sposób naturalny rośnie poczucie osierocenia po człowieku, który sprawdził się w trudnych czasach.

PAP: Z jakiego powodu Kościół w Polsce nie ma dziś lidera?

Prof. M.S.: Nie ma tego rodzaju niekwestionowanego lidera. Zmieniła się także sytuacja prawno-kanoniczna Kościoła w Polsce. Ze względu na nadzwyczajną sytuację Kościoła w naszym kraju jeszcze kardynał Hlond otrzymał w 1945 r. od Ojca Świętego specjalne pełnomocnictwa, które sprawiały, że był niejako „papieżem w Polsce”. Oznaczało to, że w sytuacjach kryzysowych dysponował władzą normalnie przynależną Stolicy Apostolskiej, dotyczącą organizacji Kościoła, spraw etyczno-moralnych czy kwestii prawnokanonicznych, co ułatwiało sprawowanie przywództwa instytucjonalnego. Jedynie nominacje biskupie należały wówczas do wyłącznych kompetencji papieża. Oczywiście nie oznacza to, że prymasi korzystali ze wszystkich powierzonych sobie nadzwyczajnych kompetencji.

W latach 90. wróciliśmy do kościelnej normalności i we wszystkich kluczowych sprawach biskupi w Polsce muszą zwracać się do odpowiedniej dykasterii w Watykanie.

Poza tym wraz z transformacją zmieniło się również postrzeganie roli Kościoła w społeczeństwie. Biskupi szukają jakiegoś sposobu obecności Kościoła, który będzie powszechnie akceptowany i będzie harmonijnie komponował się z funkcjonowaniem innych instytucji publicznych: państwowych, samorządowych, społecznych. To oznacza, że kulturowo są w defensywie. Postrzegają swoją rolę liderów Kościoła jako obronę przed naciskiem dominującego kulturowo sekularyzmu.

Tymczasem prymas Wyszyński w swojej epoce, mimo że miał do czynienia z bardzo brutalną sekularyzacją na modłę komunistyczną, miał odmienne podejście. On przede wszystkim chciał w pełni wykonać zadania, które wynikały z misji Kościoła, przezwyciężając ograniczenia narzucane przez przemocowy system państwowy. Myślał w kategoriach szukania jak największego stopnia normalności, co dawało mu energię „ofensywną”. Kościół domagał się więc swoich praw, bo domagał się normalności.

Mam wrażenie, że kard. Wyszyński czuł się bardziej wewnętrznie wolny w swoich decyzjach niż współcześni biskupi działający paradoksalnie w warunkach społecznej wolności. Wydaje mi się, że jego odwagi i rozmachu brakuje czasami dzisiejszemu pokoleniu hierarchów. Oczywiście nie wiem, na ile prymas Wyszyński sprawdziłby się w warunkach wolnej Polski, ale na pewno prezentowałby nieco inne podejście.

PAP: Czy to nie jest zatem kwestia braku lustracji w Kościele w naszym kraju?

Prof. M. S.: Takie stwierdzenie to uproszczenie. Kard. Wyszyński funkcjonował w sytuacji, kiedy wokół siebie miał wielu agentów, a jeszcze więcej kolaborantów. Czy to przeszkodziło mu realizować swoje zadania? Moim zdaniem – nie.

Transparentność życia społecznego, także w Kościele, jest oczywiście bardzo ważna, ale chyba jeszcze ważniejsza jest integralność moralna przywódców i mądrość działania. To jest coś, czego możemy i powinniśmy się wszyscy uczyć od prymasa Stefana Wyszyńskiego – zarówno działając wewnątrz Kościoła, jak i poza nim.

Rozmawiała: Magdalena Gronek (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

Sejm we wtorek zajmie się projektami ustaw ws. wynagrodzenia medyków oraz o jawności umów w ochronie zdrowia. W harmonogramie są także projekty dot. przedłużenia sieci szpitali, leczenia HIV i leczenia transgranicznego. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:50
Sejm zajmie się projektem ustawy ws. wynagrodzenia medyków

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: 20.10.2026 08:33
20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

19 października potrafił kończyć wojny, obalać przekonania i otwierać rany, które nie zagoiły się przez dziesięciolecia. W 1466 roku podpisano drugi pokój toruński, kończący trzynaście lat walk Polski z zakonem krzyżackim. W 1943 roku w laboratorium Rutgers University dokonano odkrycia, które dało medycynie streptomycynę – pierwszy praktyczny antybiotyk skuteczny przeciw gruźlicy. Czterdzieści dwa lata temu funkcjonariusze SB uprowadzili ks. Jerzego Popiełuszkę, a trzy lata później giełdy świata przeżyły „czarny poniedziałek”. Co wydarzyło się 19 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 19 października prowadzi również przez odzyskiwanie niepodległości w 1918 roku, wojnę koreańską, podbój kosmosu, muzykę a-ha i Pearl Jam oraz sportową historię Roberta Kubicy. Data dodania artykułu: 19.10.2026 06:29
19 października w historii. Pokój toruński, porwanie ks. Popiełuszki i lek, który zmienił walkę z gruźlicą

18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Historia potrafi być przewrotna. Tego samego dnia, w którym przed 45 laty Wojciech Jaruzelski przejmował kierownictwo PZPR, za zachodnią granicą Polski – osiem lat później – upadał Erich Honecker, jeden z symboli komunistycznego porządku. W Ameryce rodził się człowiek, który zmienił brzmienie muzyki popularnej, a w Meksyku lekkoatleta wykonywał skok, jakiego świat wcześniej nie widział. Co wydarzyło się 18 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 18 października prowadzi od prześladowań religijnych i narodzin wielkiej literatury po kosmiczne odkrycia, rock and roll i sportowe rekordy. Jest również wyjątkowy lokalny ślad: dokładnie 135 lat temu w Tomaszowie Mazowieckim urodził się artysta, którego twórczość trafiła do amerykańskich galerii i archiwów. Data dodania artykułu: 18.10.2026 10:56
18 października w historii. Jaruzelski przejmuje władzę, 100 lat Chucka Berry’ego i niezwykły tomaszowianin

Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

Sobota, 17 października 2026 roku, przyniosła wiadomości, które pokazują, jak różne oblicza może mieć bezpieczeństwo. Na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu zaatakowano konwój, w którym znajdowali się polscy dyplomaci. Warszawa zażądała wyjaśnień od Izraela. Donald Trump wstrzymał wprowadzenie nowych sankcji wobec Rosji, a rosyjskie bombardowania ponownie zabijały ukraińskich cywilów. W Polsce opublikowano raport pokazujący, że około dwóch milionów osób nadal żyje w skrajnym ubóstwie. W naszym regionie najważniejszy pozostaje komunikat sanepidu dotyczący wody z wodociągu Rokiciny. Tomaszów miał również dzień poświęcony bezpieczeństwu rodzin, sportowi i kulturze. Na światowych kortach wydarzyło się natomiast coś wyjątkowego: Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek i awansowała do finału turnieju w Wuhan. Data dodania artykułu: 18.10.2026 05:45
Wieczorny przegląd: atak na polskich dyplomatów, dwa miliony ludzi w skrajnym ubóstwie i ostrzeżenie dla mieszkańców Rokicin

17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

Jednego dnia Polska żegnała kompozytora, którego muzyka miała stać się symbolem narodowej tożsamości. Ponad sto lat później jeden strzał Jana Domarskiego i niezwykłe interwencje Jana Tomaszewskiego sprawiły, że angielskie Wembley zamilkło, a polski futbol rozpoczął marsz ku światowej elicie. Tego samego dnia amerykańscy żołnierze zmieniali losy wojny o niepodległość, Europa wchodziła w epokę radiotelegrafii, a Bruce Springsteen opowiadał o zwyczajnych ludziach, których marzenia zderzały się z twardą rzeczywistością. Co wydarzyło się 17 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 17 października prowadzi przez wielką historię, muzykę, sport i dramatyczne wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Nie zabraknie również Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie rozpoczynają się obchody 130-lecia niezwykłego zabytku kolejowego. Data dodania artykułu: 17.10.2026 07:11
17 października w historii. Śmierć Chopina, cud na Wembley i wydarzenia, które zmieniały świat

16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Są daty, które stają się symbolami nadziei, i takie, które na zawsze pozostają świadectwem ludzkiego okrucieństwa. 16 października 1978 roku świat usłyszał nazwisko Karola Wojtyły, a Polska, żyjąca pod komunistycznymi rządami, otrzymała wydarzenie, którego znaczenia nikt nie potrafił jeszcze przewidzieć. Tego samego dnia, 39 lat wcześniej, w Tomaszowie Mazowieckim płonęła Wielka Synagoga – jeden z najważniejszych symboli wielokulturowego miasta. W 1846 roku lekarze pokazali, że operacja chirurgiczna nie musi oznaczać niewyobrażalnego cierpienia, a Jimi Hendrix, Kate Bush i Rammstein zapisali kolejne rozdziały historii muzyki. Co wydarzyło się 16 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 16 października prowadzi przez wielką politykę, dramaty wojenne, naukę, kulturę i lokalne historie, których nie wolno zapomnieć. Data dodania artykułu: 16.10.2026 06:53Liczba komentarzy artykułu: 1
16 października w historii. Jan Paweł II, płonąca synagoga w Tomaszowie i dzień, który zmienił medycynę

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. Data dodania artykułu: 15.10.2026 11:05
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Hauser symfonicznie w Helios Tomaszów. Koncert z Royal Albert Hall na ekranie

Koncert z Londynu na wielkim ekranieW ramach cyklu Helios na Scenie do Tomaszowa Mazowieckiego trafi wyjątkowe wydarzenie muzyczne „Hauser symfonicznie”. Na ekranie kina widzowie zobaczą koncert z legendarnej Royal Albert Hall w Londynie, bez konieczności wyjazdu z miasta.Gwiazdą wieczoru będzie Stjepan Hauser, chorwacki wiolonczelista znany z ekspresyjnych interpretacji i scenicznej charyzmy. Artysta łączy klasyczne arcydzieła z muzyką filmową i musicalową, tworząc widowisko dla szerokiej publiczności.Muzyczne widowisko w kinowej oprawieOrganizatorzy zapowiadają około 135 minut muzycznej pasji, piękna i emocji. W programie pojawią się także uznani goście: Caroline Campbell, Aida Garifullina oraz Lara Fabian. Seans będzie wyświetlany z polskimi napisami i obejmie jedną przerwę.To propozycja dla miłośników koncertów, którzy chcą poczuć atmosferę światowej klasy wydarzenia w lokalnym kinie. Tego typu seanse pokazują, że kino w Tomaszowie Mazowieckim staje się nie tylko miejscem premier filmowych, ale także przestrzenią spotkania z kulturą na dużą skalę.Dla kogo jest to wydarzenie„Hauser symfonicznie” to oferta dla osób ceniących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesną, widowiskową formę koncertu. Dla jednych będzie to muzyczny wieczór z repertuarem pełnym emocji, dla innych okazja, by zobaczyć światowej klasy show bez opuszczania Tomaszowa Mazowieckiego. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy

Historia potrafi być okrutnym reżyserem. Jednego dnia hetman podpisuje układ, który ma ocalić Litwę, lecz przechodzi do historii jako symbol zdrady. Kilka stuleci później niewysoki piłkarz ze Śląska strzela dwa gole reprezentacji ZSRR, zamieniając zwykły mecz w narodowe święto. Nad Missisipi rozbija się samolot jednej z największych grup rockowych, a w Dublinie czterech młodych muzyków rozpoczyna drogę, która zaprowadzi ich na największe stadiony świata. Co wydarzyło się 20 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 20 października przypomina również o polsko-litewskich reformach, odzyskiwaniu Śląska, wielkich odkryciach kosmicznych i niezwykłym skarbie znalezionym w lasach pod Spałą. Bo czasem historia spoczywa zaledwie kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:33
Najlepsza metoda na podkreślenie naturalnych rzęs – czy laminacja będzie dobrym wyborem? Plany ogólne w powiecie tomaszowskim. Niektóre gminy już je uchwaliły. Co z pozostałymi i co to oznacza dla właścicieli działek? Widzew bez błysku z Wisłą Kraków. Kontrowersyjny karny i świetny Łubik zadecydowały o bezbramkowym remisie Dziesięć lat, sto kół gospodyń i tysiące widzów. Tomaszów szykuje jubileuszowe widowisko 20 października w historii. Radziwiłł oddaje Litwę Szwedom, Cieślik pokonuje ZSRR, a katastrofa przerywa karierę rockowej legendy Biblioteka po zmroku. Tomaszowska książnica znów udowodniła, że „się sprawdza” Pięć uczennic z Tomaszowa wyróżnionych Nagrodą Papieża Franciszka w Łodzi Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Bliskość od pierwszych chwil. Wyjątkowe spotkanie w Szkole Rodzenia TCZ Dopóki brzmi ich muzyka. Bezpłatny koncert zaduszkowy w MCK Tkacz z utworami wielkich artystów Galeria Tomaszów ma już 10 lat. Urodzinowy SPOTBOX, nagrody i podwójne punkty Dziewięć ofert na przebudowę dworca w Tomaszowie. Najtańsza: 16,8 mln zł
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: TPTM, czyli stowarzyszenie, działające za publiczne (czyli za nasze) pieniądze, kombinuje , jak stary koń pod górkę, aby ktoś zlitował się na tym "zabytkiem klasy 0". Nie macie - ci z TPTM, nic innego do roboty i chcecie zaistnieć ?! To nie wstawiajcie tutaj tanich farmazonów, ale zróbcie zrzutkę i odbudujcie ten wasz żydowsko-niemiecki zabytek klasy zero. PS. Jak ja nie cierpię takiego, lokalnego dziadostwa. Źródło komentarza: Pałacyk Landsberga niszczeje. TPTM: zamiast kolejnej sprzedaży zróbmy tu inkubator przedsiębiorczości Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Dyrektorka tomaszowskiego domu dziecka opowiadała o tym, że jej podopieczne sprzedawały swoje roznegliżowane zdjęcia w internecie i co nic, prokuratoria wycisza sprawę więc nasuwa się pytanie kto kupuje i z czyjego ramienia jest pani dyrektor i prokurator? Źródło komentarza: Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Gdybyś ukończył podstawówkę, to wiedziałbyś, że nie piszemy "gdy by", ale gdyby. Źródło komentarza: 360 lamp LED w ośmiu miejscowościach. Gmina wymieni stare oświetlenie Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Ludzie młodzi (20 - 40 ) lat niech się wezmą za pracę , a nie jako bezdomni korzystają z MOP-u. Mężczyzna 26 lat bezdomny? Chyba już się urodził bezdomnym. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Tak. Masz rację. Ta cała Ella, to jakiś totalny przygłup, który nie ma pojęcia o komputerowym pisaniu po polsku. Ostatnie zdanie we wpisie tego przygłupa brzmi: "A swoja droga: a przeciez nam zal palacow." Źródło komentarza: Spacer śladami Landsbergów. W niedzielę będzie można odkryć fragment dziejów Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Z tego materiału powyżej wynika tylko jeden wniosek: gospodarka w Polsce wzrasta, a ubóstwo rośnie. Czy w tym materiale, jego Autor nie wysilił się nawet na milimetr, aby wyjaśnić przyczynę w/w zjawiska ekonomicznego. Z powyższego wynika stwierdzenie, że tego typu, tzw. "fachowe" materiały ekonomiczne, to jest zwykła, niby ekonomiczna analiza. A w rzeczywistości, to jest zwykła publicystyka, która nic nikomu nie wyjaśnia. Źródło komentarza: Gospodarka rośnie, bieda nie znika. Dwa miliony Polaków w skrajnym ubóstwie. W Tomaszowie też wzrosła liczba korzystających z pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama