Za Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym w Niewiadowie intensywny tydzień prób poligonowych. W testach uczestniczyli przedstawiciele przemysłu obronnego ze Słowacji, a jednym z najważniejszych elementów programu były strzelania z automatycznej armaty GTS-30/N kalibru 30 mm.
Nie były to pokazowe salwy dla kamer ani militarne widowisko. Strzelania techniczne służą przede wszystkim sprawdzaniu działania konstrukcji, jej niezawodności, powtarzalności oraz zachowania podczas pracy w warunkach możliwie zbliżonych do rzeczywistych.
Przedstawiciele Niewiadów Polska Grupa Militarna podkreślają, że wspólne badania były również okazją do wymiany doświadczeń i rozwijania współpracy międzynarodowej.
Słowacka armata w natowskim standardzie
GTS-30/N jest słowacką automatyczną armatą przeznaczoną do zasilania amunicją 30×173 mm, stosowaną w systemach uzbrojenia państw NATO. Konstrukcja została opracowana przez słowacką spółkę ZŤS – ŠPECIÁL, należącą do tamtejszego przemysłu obronnego. Jej seryjna produkcja rozpoczęła się w 2023 roku.
Armata może stanowić uzbrojenie kołowych i gąsienicowych wozów bojowych. Znalazła zastosowanie między innymi w słowackiej wieży Turra-30, montowanej na bojowym wozie piechoty BOV 8×8, opartym na platformie Patria AMV XP.
Amunicja 30×173 mm może być wykorzystywana do zwalczania celów lekko opancerzonych, stanowisk przeciwnika, pojazdów nieopancerzonych oraz części celów powietrznych. Słowacki przemysł produkuje do GTS-30/N między innymi naboje odłamkowo-burząco-zapalające ze smugaczem. Producent wskazuje, że spełniają one wymagania porozumienia standaryzacyjnego NATO STANAG 4624.
Szczegółowe rezultaty niewiadowskich strzelań nie zostały podane do publicznej wiadomości. Wiadomo jednak, że podczas prób weryfikowano parametry i możliwości armaty w rzeczywistych warunkach poligonowych.
Poligon, na którym technologia spotyka się z rzeczywistością
Każda broń dobrze wygląda na ekranie komputera konstruktora. Prawdziwy egzamin zaczyna się jednak dopiero wtedy, gdy mechanizmy zostają poddane gwałtownym przeciążeniom, wysokiej temperaturze i powtarzającym się cyklom strzałów.
Temu właśnie ma służyć rozwijany w Niewiadowie Ośrodek Badawczo-Rozwojowy wraz z prywatnym poligonem balistycznym. Według informacji spółki obiekt umożliwia prowadzenie badań uzbrojenia artyleryjskiego o kalibrze do 155 mm. Podczas testów mogą być mierzone między innymi prędkość początkowa pocisku oraz ciśnienie powstające w komorze nabojowej. Ośrodek ma również pozwalać na prowadzenie prób dotyczących fragmentacji głowic bojowych przeznaczonych dla dronów.
W założeniach infrastruktura ma obejmować kilka osi strzeleckich, stanowiska do prowadzenia badań dynamicznych oraz zaplecze umożliwiające sprawdzanie wyrobów własnych i konstrukcji dostarczanych przez polskich oraz zagranicznych partnerów.
To właśnie dostęp do własnej infrastruktury badawczej może decydować o tempie rozwoju nowych produktów. Bez poligonu producent pozostaje uzależniony od terminów, zgód i możliwości innych podmiotów. W Niewiadowie pełny proces — od prac konstrukcyjnych, przez przygotowanie amunicji, aż po strzelanie i analizę wyników — ma być prowadzony w jednym miejscu.
Niewiadów coraz ważniejszy dla przemysłu obronnego
Jeszcze niedawno nazwa Niewiadów kojarzyła się wielu mieszkańcom przede wszystkim z wieloletnią tradycją miejscowych zakładów i produkcją znaną z poprzednich dekad. Dziś przedsiębiorstwo próbuje napisać zupełnie nowy rozdział tej historii.
Niewiadów Polska Grupa Militarna przedstawia się jako jeden z najbardziej kompleksowych prywatnych holdingów polskiego przemysłu obronnego. Grupa łączy zakłady produkcyjne, przedsiębiorstwa technologiczne oraz zaplecze badawczo-rozwojowe. Jej historia i doświadczenia spółek wchodzących w skład holdingu sięgają ponad stu lat.
Jednym z najważniejszych projektów pozostaje uruchomienie produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Według informacji prezentowanych przez Grupę oraz portal Ministerstwa Rozwoju i Technologii planowane są trzy linie produkcyjne, z których każda ma osiągać wydajność do 60 tys. sztuk amunicji rocznie. Pełnoskalowa produkcja ma zostać uruchomiona w czwartym kwartale 2026 roku.
Firma rozwija również projekty dotyczące amunicji 40 mm, bezzałogowych statków powietrznych, głowic bojowych oraz innych środków wykorzystywanych przez wojsko.
Współpraca zamiast samotnej wyspy
Testy z udziałem partnerów ze Słowacji pokazują jeszcze jedno: współczesnego przemysłu obronnego nie buduje się w pojedynkę. Jedna firma produkuje broń, inna amunicję, kolejna systemy celownicze, wieże lub podwozia. Dopiero połączenie tych elementów tworzy gotowy system uzbrojenia.
W przypadku GTS-30/N mówimy o konstrukcji, która może trafić na platformy używane przez armie państw NATO. Dlatego znaczenie mają nie tylko parametry samej armaty, ale również zgodność amunicji, bezpieczeństwo jej eksploatacji, wytrzymałość podzespołów oraz możliwość współpracy z różnymi systemami kierowania ogniem.
Dla Ośrodka Badawczo-Rozwojowego w Niewiadowie przyjmowanie zagranicznych zespołów może oznaczać wejście na rynek usług badawczych i certyfikacyjnych, potrzebnych producentom z całej Europy. Spółka otwarcie wskazuje, że ośrodek powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie europejskiego przemysłu na niezależną infrastrukturę umożliwiającą rozwój oraz certyfikację amunicji nowej generacji.
Z powiatu tomaszowskiego na europejski rynek
Nie znamy jeszcze rezultatów liczonych w kontraktach ani wartości potencjalnych zamówień. Nie wiadomo również, czy testowana w Niewiadowie armata stanie się elementem szerszej współpracy produkcyjnej. Z komunikatu spółki wynika jednak, że planowane są kolejne wspólne projekty oraz następne etapy badań.
Dla powiatu tomaszowskiego znaczenie tej działalności wykracza poza sam huk dobiegający z poligonu. Rozwój przemysłu obronnego oznacza miejsca pracy dla inżynierów, technologów, operatorów maszyn i specjalistów od badań. To także szansa na przyciągnięcie kooperantów, nowych inwestycji i zamówień, których wartość liczona jest często w dziesiątkach albo setkach milionów złotych.
Wojna w Ukrainie brutalnie przypomniała Europie, że bezpieczeństwo nie rodzi się z deklaracji, lecz z hal produkcyjnych, laboratoriów, magazynów i poligonów. W tym wielkim wyścigu o odbudowę zdolności obronnych swój udział chce mieć także Niewiadów.
I wszystko wskazuje na to, że nie zamierza zadowolić się rolą statysty. Gdy na miejscowym poligonie odzywa się armata kalibru 30 mm, nie jest to jedynie echo kolejnego technicznego testu. To również dźwięk przemysłowych ambicji miejsca, które po latach ponownie chce być ważnym punktem na zbrojeniowej mapie Polski i Europy.



Napisz komentarz
Komentarze