Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 11:14
Reklama
Reklama

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Zakończenie roku szkolnego powinno być świętem uczniów, nauczycieli i rodziców. Powinno pachnieć wakacjami, świadectwami, kwiatami niesionymi trochę z wdzięczności, a trochę z tradycji. Powinno być momentem, w którym młody człowiek słyszy: „dobrze pracowałeś, odpocznij, idź dalej”. Tymczasem coraz częściej szkolna sala gimnastyczna zaczyna przypominać nie tyle miejsce edukacji, ile scenę objazdowego teatru politycznego. Z dekoracją z biało-czerwonych flag, z mikrofonem w ręku, z obowiązkowym przemówieniem i z tą dobrze znaną lokalną przypadłością: polityk musi być wszędzie, nawet tam, gdzie nikt go nie zamawiał.

Według relacji opublikowanej na profilu Spotted Info, podczas zakończenia roku szkolnego w III Liceum Ogólnokształcącym w Tomaszowie Mazowieckim miało dojść do sytuacji co najmniej osobliwej. Rodzice pytają, czy byli na oficjalnej uroczystości szkolnej, czy na spotkaniu politycznym. W roli „starosty” miał wystąpić Mariusz Węgrzynowski. Jeżeli rzeczywiście został tak przedstawiony, sprawa nie jest drobną pomyłką protokolarną. To jest zderzenie szkolnej rzeczywistości z polityczną mitologią.

Bo fakty są uparte jak kamień w bucie. Starostą Tomaszowskim jest Dariusz Kowalczyk. Mariusz Węgrzynowski starostą już nie jest. Według Biuletynu Informacji Publicznej Powiatu Tomaszowskiego Dariusz Kowalczyk pełni funkcję starosty od 21 stycznia 2026 roku, a Mariusz Węgrzynowski był starostą do 21 stycznia 2026 roku. To nie jest kwestia interpretacji, sympatii, politycznych emocji ani towarzyskich przyzwyczajeń. To jest stan prawny i urzędowy.

Jeśli więc na szkolnej uroczystości były starosta został przedstawiony jako obecny starosta, mamy do wyboru dwie możliwości. Albo doszło do pomyłki tak dziwnej, że trudno w nią uwierzyć. Albo ktoś świadomie postanowił zniekształcić rzeczywistość, jakby szkolny mikrofon był wehikułem czasu, którym można cofnąć się do poprzedniego układu personalnego w powiecie.

I właśnie to jest w całej sprawie najbardziej niepokojące.

Nie chodzi już nawet o samego Mariusza Węgrzynowskiego, który — jak widać — najwyraźniej nie zamierza wychodzić z roli, choć polityczna kurtyna dawno opadła. Niedawno doszło do sytuacji niemal groteskowej: środowisko, z którym był związany, głosując w sprawach absolutorium i wotum zaufania, stworzyło spektakl, w którym dawni wykonawcy budżetu nagle odkryli w sobie surowych recenzentów własnego dzieła. Można powiedzieć: klasyka lokalnej sceny. Trochę Moliera, trochę Barei, trochę szkolnego przedstawienia, w którym aktor zapomniał, że sztuka już się skończyła, a publiczność dawno wyszła.

Ale szkoła to nie jest teatrzyk politycznych ambicji. Szkoła to nie jest zaplecze żadnej partii. Nie jest przybudówką powiatowej układanki, nie jest miejscem spłacania politycznych długów, nie jest sceną do odbudowywania wizerunku po utracie stanowiska.

A jednak problem jest szerszy. Węgrzynowski, według docierających sygnałów, miał pojawiać się nie tylko w jednej placówce. Jeśli rzeczywiście „obskakiwał” szkolne uroczystości, warto zapytać: w jakim charakterze? Jako radny? Jako były starosta? Jako przedstawiciel konkretnej formacji politycznej? A może jako człowiek, którego część dyrektorów wciąż traktuje tak, jakby zmiana władzy w powiecie była jedynie nieprzyjemnym epizodem, który należy przeczekać?

To pytanie jest tym bardziej zasadne, że część dyrektorów szkół obejmowała stanowiska w czasie, gdy Mariusz Węgrzynowski miał realny wpływ na politykę kadrową powiatu. Niektórzy z nich — jak wynika z lokalnej pamięci politycznej — nie byli też biernymi obserwatorami życia publicznego, lecz aktywnie uczestniczyli w ścieżkach kariery budowanych wokół tego środowiska. Symbolem tego układu stały się wyjazdy autokarem z Tomaszowa do Częstochowy, gdzie polityczna obecność, religijna oprawa i środowiskowa lojalność mieszały się w jeden obrazek. Taki, w którym trudno już odróżnić modlitwę od manifestacji wpływów, a wspólnotę od zaplecza wyborczego.

I tu dochodzimy do sedna. Jak długo jeszcze szkoły będą areną promocji polityków wszelkiej maści i opcji?

Nie ma znaczenia, czy chodzi o PiS, PSL, Koalicję Obywatelską, Lewicę czy lokalne komitety z nazwą pachnącą obywatelskością, a praktyką przypominającą dobrze zakonserwowany folwark. Szkoła powinna być miejscem, w którym uczeń spotyka nauczyciela, wiedzę, wychowanie i wspólnotę. Nie powinna być miejscem, w którym polityk wchodzi na podium, aby przypomnieć, że jeszcze istnieje, jeszcze przemawia, jeszcze ma znajomych dyrektorów, jeszcze potrafi dostać mikrofon.

Rodzice mają prawo pytać. Uczniowie mają prawo czuć się nieswojo. Nauczyciele mają prawo oczekiwać, że ich praca nie będzie przykrywana politycznym spektaklem. A obecne władze powiatu mają obowiązek zareagować.

Bo jeśli organem prowadzącym szkoły ponadpodstawowe jest Powiat Tomaszowski, to nie może udawać, że nic się nie stało. Nie może wzruszyć ramionami i powiedzieć: „uroczystość szkolna, drobiazg, kto by się tym przejmował”. W administracji publicznej gesty mają znaczenie. Tytuły mają znaczenie. Protokół ma znaczenie. Szczególnie wtedy, gdy ktoś próbuje zbudować na nich fałszywy obraz rzeczywistości.

Dlatego pytania do dyrekcji III LO i władz powiatu są proste.

Kto zdecydował o zaproszeniu Mariusza Węgrzynowskiego? W jakim charakterze został zaproszony? Czy zaproszono urzędującego starostę Dariusza Kowalczyka? Jeśli nie — dlaczego? Czy Mariusz Węgrzynowski został przedstawiony jako starosta? Jeśli tak — kto to zrobił i na jakiej podstawie? Czy dyrekcja szkoły zamierza sprostować tę sytuację? Czy obecne władze powiatu sprawdzą, czy podobne przypadki miały miejsce również w innych szkołach?

To nie jest wojna o krzesło w pierwszym rzędzie. To jest spór o standardy.

Bo jeżeli w szkole można dowolnie nadawać nieaktualne tytuły, jeśli można ignorować obecne władze, jeśli można mieszać uroczystość uczniów z politycznym rytuałem lojalności, to znaczy, że w lokalnym życiu publicznym ktoś pomylił edukację z dworem. A dyrektor szkoły nie jest od tego, by pełnić funkcję mistrza ceremonii dla byłych politycznych patronów.

Uczniowie kończą rok szkolny. Politycy powinni wreszcie zakończyć rok swoich ambicji.

Niech szkoły wrócą do uczniów. Niech świadectwa będą świadectwami, a nie tłem do przemówień. Niech dyrektorzy pamiętają, że ich lojalność powinna być skierowana przede wszystkim wobec prawa, uczniów, rodziców i standardów publicznych, a nie wobec dawnych układów personalnych.

Bo jeżeli szkoła staje się sceną politycznej promocji, to edukacja schodzi na drugi plan. A kiedy edukacja schodzi na drugi plan, na pierwszy wychodzi właśnie to, co w polskim życiu publicznym najgorsze: próżność, partyjność i przekonanie, że mikrofon należy się zawsze temu, kto najgłośniej udaje, że nadal rządzi.

 

Od redakcji: Zwrócimy się do dyrekcji III LO, Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim oraz Mariusza Węgrzynowskiego z pytaniami o przebieg uroczystości, sposób przedstawienia zaproszonych gości i zasady udziału polityków w wydarzeniach szkolnych. Odpowiedzi opublikujemy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kwestia 29.06.2026 10:46
interpretacji i słuchania że zrozumieniem. Gość był przedstawiony jako starosta w latach poprzednich do 2026r. Potem to już forma grzecznościowa, jak u byłych wyższych urzędników państwowych. Jak ktoś tego nie wie i nie słuchał od początku to mógł to opacznie zrozumieć. Ocena etyczna lansu na takich uroczystościach to już inny temat.

Ajdejano 27.06.2026 00:58
Cytat ze wstępniaka grubym drukiem: "...polityk musi być wszędzie, nawet tam, gdzie nikt go nie zamawiał." To jest sedno opisanej sprawy. Ta lokalna, niby "samorządowa" sitwa, To jest antyspołeczne dziadostwo, które nawet uczniom podczas zakończenia ważnego dla uczniów każdego roku szkolnego, potrafi obrzydzić sens takiej ważnej dla tych uczniów uroczystości. I przyłażą takie miernoty , takie totalne zera i obrzydzają życie uczniom, nauczycielom i rodzicom tych uczniów. To jest kompletne, moralne DNO!!!

woody 26.06.2026 20:12
poprosze o taka analize dla UJAZDU

JuZek 26.06.2026 17:26
A żem myślał, że Pan Mariusz jesr na L4.

Leon 26.06.2026 17:19
Sam się wprosił, aż się zapocił. Był w kilku szkołach (biegiem). Cieszta się, że Macierewicza nie przyprowadził :-)

Julia 26.06.2026 16:33
Zapraszamy do Będkowa, tu się dzieje.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:58 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:49 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Bezpłatne zajęcia Szkoły Rodzenia w Tomaszowie Mazowieckim już 17 sierpnia 17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała Dzień Lumpeksu. Kiedyś wstyd, dziś moda, biznes i ratunek dla domowego budżetu Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Ponad 5,3 mln zł na turystyczny projekt w Poświętnem. Powstanie szlak i filmowa przestrzeń Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą. Źródło komentarza: Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeszcze mój dopisek. Szefostwo PiS-u w Warszawie nie panuje nad takimi, lokalnymi, debilowatymi deal-ami, jak np. to spółkowanie takiego debilowatego samorządowca Węgrzynowskiego z innym, równie debilowatym , parlamentarnym Witczakiem. Kaczor i Macierewicz: chcecie rozpier...ić PiS w naszym regionie? Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo: z taką, lokalną, samorządową mafią, w której znajdują się te w/w samorządowe i społeczne, męty, nie wygramy. Przecież te męty społeczne dostały (niestety) społeczne poparcie od (niestety) swoich wyborców. Właśnie dlatego ten społeczny i samorządowy gnój, to jest lokalne, samorządowe odbicie tego, co dzieje się w : Kłodzku (pedofilia, zoofilia), w Karkonoszach (kasiorka 4,5 mln na "zalane" tereny na wzgórzach), Szpital Południowy w Warszawie i inne szpitale, itp., itd. Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Należy wybudować parking wielopoziomowy Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Co roku taka sama śpiewka oznakowanie nie zgodne albo jego brak przy szkole podstawowej 12 ZDP wymyślił sobie parking na samym skrzyżowaniu i wejściu do szkoły przy szkole podstawowej 9 pojazdy parkują przed samym przejściem po drugiej strony szkoły tego jest więcej ale jakoś to nikomu nie przeszkadza i oby nie doszło do tragedii bo kto będzie wtedy odpowiadał Źródło komentarza: Policja sprawdza drogi przy szkołach w powiecie tomaszowskim przed 1 września Autor komentarza: Adam N. Treść komentarza: Autora tego felietonu ponosi wyobraźnia podstrefa występuje w centrum miasta a nie na uboczu. ZDP najpierw niech zrobi porządny parking dla pracowników Policji gdzie jest są wielkie nierówności a po deszczu są wielki kałuże że nie można tam parkować. Co do mieszkańców pobliskich bloków to tam jest strefa zamieszkania i wolno parkować tylko w wyznaczonych miejscach więc nie zarządca drogi czyli Spółdzielnia nie najpierw wyznaczy takie miejsca znakami pionowymi jak i poziomymi. Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama