Brudasów trzeba karać
Często zdarza nam się krytykować bałagan panujący w różnych częściach miasta. Narzekamy na lokalne władze, obciążając odpowiedzialnością za leżące na ulicach śmieci najczęściej urzędników. Zapominamy przy okazji o tym, że te śmieci znikąd się przecież nie biorą. Ktoś je w różne miejsca podrzuca. Na fotografii jeden z przykładów. Worki ze śmieciami za tą stacją transformatorową przy ulicy Dąbrowskiej pojawiają się regularnie. Zapewne podrzuca je wciąż ta sama osoba. Co najmniej raz w tygodniu telefonujemy do dyrektora ZDiUM Szymona Michalaka z prośbą o interwencję. Odpady są szybko sprzątane, by za chwilę pojawić się ponownie. Widzieliśmy już tu nie tylko worki z codziennymi śmieciami, czy starymi ubraniami, ale również stare kanapy, krzesła i odpady związane z pracami budowlano remontowymi. Może więc warto byłoby rozważyć zakup mobilnych kamer monitorujących niektóre miejsca, podobnie jak zrobili to leśnicy, by ukrócić proceder kradzieży drewna?
26.03.2017 12:16
8
Komentarze