Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 21:52
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Chiny (Chongqing, Ghuizou, Guangxi) - Dalej na południe

Mimo, że w Wutongxiao, było mi bardzo dobrze, a miejsc wartych odwiedzenia w okolicy było znacznie więcej, niż udało mi się zobaczyć, gdy tylko paracetamol zaczął działać musiałem się ruszyć dalej na południe. Moją główną motywacją, do dalszej jazdy, był tykający zegar na moim czasie pobytu przydzielonym w wizie chińskiej. Cel, który sobie wyznaczyłem to Nanning, albo jego okolice; czas - 2 dni.

Najpierw jednak, musiałem się dostać do autostrady. Wybory miałem dwa - albo naprzód, ponad 300 kilometrów zwykłą, ale bardzo pokręconą, ze względu na wyżynny charakter Seczuanu, drogą krajową, albo cofnąć się o 100 kilometrów do najbliższego wjazdu. Po wydrapaniu sobie, siedząc nad mapą, połowy włosów z głowy, zdecydowałem się na drugą opcję (choć, ogólnie, bardzo nie lubię jechać do tyłu!).

 

W dniu mojego wyjazdu z Wutong, pogoda, pozwoliła mi wreszcie zdjąć kurtkę i przejść do wylotu z miasteczka w koszuli krótkim rękawem. Gdy tylko pojawiłem się na właściwej drodzę, od razu zatrzymał się kierowca, który wywiózł mnie zaledwie 50 kilometrów od miasta, w którym zaczyna się autostrada. Stamtąd, zabrało mnie czterech sympatycznych panów, którzy następnie wpakowali mnie w autobus, i w ten sposób zafundowali mi kolejne 150 kilometrów bezstresowej i ekspresowej jazdy. Niestety, autobus, wwiózł mnie do miasta Zigong i straciłem tam dwie godziny, maszerując z buta w kierunku trasy.

 

Ustawiając się przed bramkami, namalowałem na tabliczcę nazwę miejscowości Chongqing, która, tym razem, z niczym, oprócz skomplikowanej drabinki, mi się nie skojarzyła. Udało się - po kilku minutach zatrzymał się chłopak, jadący ze swoją dziewczyną do Neijiang - czyli, zaledwie, 200 kilometrów od Chongqing. Niestety, w tym momencie, skończyła się na jakiś czas moja dobra passa na tej trasie.

 

Następny kierowca, bowiem, co prawda, jechał do Chongqing, ale cóż z tego, jak po kilkunastu kilometrach od Neijiang, zaczął mnie obmacywać? Z początku nie reagował na mój opór, ale jak demonstracyjnie, podczas wyprzedzania ciężarówki, otworzyłem na oścież drzwi, okazało się, że bardziej mu zależy na samochodzie niż na mnie. Zasmucony, brakiem dowodu miłości, przez ponad dwie godziny, stałem na środku poboczu autostrady, gdzie, bynajmniej nikomu nie chciało się zwolnić. Nie wiedziałem, czy opłacało się iść dalej - nie miałem pojęcia ile było do najbliższego zjazdu lub parkingu, a powoli zbliżał się zachód słońca. Nie było też zbytnio miejsca na rozbicie namiotu. Wszystko wkoło, porośnięte gęstą bambusową dżunglą. Dodatkowo, wyjście z autostrady w dowolnym miejscu, w Chinach, podobnie jak w Turcji, jest nieco kłopotliwe. Kilkanaście metrów od barierek, wzdłuż trasy, ciągnie się dwumetrowa siatka z drutu kolczastego (ale to akurat niewielki szczegół - jako Polak, mam przecież wrodzony talent do skakania przez płotki).

 

Wreszcie, zatrzymał się..... radiowóz, który zabrał mnie na pobliski parking. Panowie, choć mili, w ogóle nie znali angielskiego. Na szczęście, po wylegitymowaniu mnie i zrobieniu sobie pamiątkowych zdjęć moich dokumentów, jak i całego mnie, wyciągnęli telefon i zadzwonili do koleżanki, której  udało mi się wytłumaczyć w jaki sposób, i gdzie zamierzam się dostać. Niestety, policjanci przypomnięli mi o zakazie ruchu pieszego na atostradzie. Chcąc mi pomóc, nie wypuszczając mnie z parkingu, usadzili mnie na krześle i udali się na poszukiwania kierowcy, który bezpiecznie, odstawił mnie do Chingqing. Zapomniałem ich poprosić o zweryfikowanie orientacji seksualnej - nie miałem ochotę na kolejną "przygodę" - tym razem po zachodzie słońca. Wolałem już spać na parkingu - była jadłodalnia, była toaleta; nawet prysznic był, a do tego, kawałek poletka ze skoszoną trawką, nawoływał do rozstawienia mojego przenośnego domku. Słowem, warunki na nocleg idealne. W końcu jednak, panom udało się znaleźć mi kierowcę i musiałem opuścić "hotel". Ten jednak miał polecenie odstawić mnie na komisariat drogówki w jednej z dzielnic Chongqing, co wiązało się z wjazdem do miasta, wokół którego znajduje się zagmatwana obwodnica i wielki i skomplikowany węzeł autostradowy.

 

Panowie z drogówki usadzili mnie wygodnie na komisariacie, wylegitymowali, wypytali co robię gdzie jadę i stwierdzili, że za wszelką cene mi pomogą. W tym celu, zadzwonili po policjantów z innego wydziału i kazali czekać. Mnie było to na rękę, bo po całym dniu tylko na śniadaniu, złozonym z jednej małej słodkiej bułki i kawy, dostałem ciepły posiłek. Wszystko przebiegało w miłej atmosferze do momentu, gdy.....

 

- Dobry wieczór. Jestem z imigracyjnego. Czy mogę prosić o paszport?


[serce zaczęło mi trochę mocniej bić - a co jeśli pan stwierdzi, że autostop jest nielegalny i mnie deportuje?]


- Tak, oczywiście - proszę. Tutaj jest strona główna, tutaj wiza, a tutaj stempelek wjazdowy.
 

Okazało się, że nie taki diabeł straszny, a pan przyjechał mi faktycznie pomóc. Z tym, że moja i jego wizja pomocy nieco się różniła.

 

- Właściwie to mnie zależy, żeby jakoś wydostać się na właściwą drogę do Zunyi.
- A nam zalezy na zapewnieniu Ci bezpieczeństwa.
- Proszę mi wierzyć, że w Chinach, czuję się bezpiecznie
- Ale naszym obowiązkiem, skoro już tu jesteś, jest być w 100% pewnym, że nic ci nie grozi. Jest noc i nie będziesz jechał. Myślimy nad dobrym rozwiązaniem.

 

[burza mózgów trwała ponad godzinę]

 

- Ale przy wylocie na trasę, na pewno jest posterunek drogówki - nieśmiało, pozwoliłem się włączyć w dyskusję.
- Zgadza się.
- To nie możecie mnie przekazać tamtym funkcjonariuszom?
- I jak ci się wydaje? Co oni sobie o nas pomyślą? To jest inna dzielnica - pomyślą, że chcemy się pozbyć problemu.

 

W końcu, po osiągnięciu porozumienia, policjanci, zawieźli mnie do..... z początku wydało mi się to być aresztem bo leżało w ciemnym miejscu a wszędzie dookoła były kraty. był to jednak mały hotelik, w którym panowie zatroszczyli się o pokój z łazienką z ciepłą wodą i telewizją satelitarną dla mnie. Na pytanie, ile muszę zapłacić, policjanci odparli jedynie śmiechem, dodając, że skoro oni mnie tutaj przywieźli, to ja nic nie muszę wykładać. Na koniec przywieźli mi jeszcze gazetę po angielsku i zaordynowali pobudkę o 7 rano następnego dnia, obiecując, że odstawią mnie na właściwą drogę.

 

Następnego dnia, pobudka zgodnie z planem. Tyle, że panowie nie wywieźli mnie na wylot na autostradę we właściwym kierunku, ale wpakowali w autobus miejski do centrum i dali instrukcje żeby tam pytać się dalej o drogę. Przez ponad pięć godzin kręciłem się, to po centrum miasta, to po obwodnicy żeby wyjechać na trasę. W końcu, zrezygnowany, poszedłem do stojącego na poboczu kierowcy Buicka. Ten zaproponował, że odstawi mnie na właściwą drogę.

 

 

Tak wyglada ChongQing z map google. Na mojej mapie nie ma numerow drog, a w miescie nie ma znakow na inne miejscowosci. Pozostaje krazyc :-).

 

Stamtąd poszło już jak z płatka. Quijiang, Zunyi, Bayiun i..... Guiyang - znów węzeł i pojawiłem się na nim po zachodzie słońca, przez co się zgubiłem. Wszystko przez to, że na bardzo dobrej, jakby się wydawało, mapie Chin, którą posiadam, nie ma numerów dróg! Musiałem, w miarę jazdy, sam sobie je namazać. A oznakowanie na Chińskich drogach nie należy do najczytelniejszych. W miastach, nie ma znaków na inne miejscowości - tylko na ulice. Na trasach z kolei, odniosłem wrażenie, że strzałki pokazują kierunek do losowo wybranych, nie zawsze głównych, miejscowości.

 

Na szczęście udało mi się znaleźć kierowcę, który wziął mnie do pobliskiej miejscowości na noc. Nastepnego dnia, tuż po wyjściu na trasę, złapałem ciężarówkę do samego Nanning. W obawie jednak, że Nanning okaże się zbyt duże i drogie, zdecydowałem się szukać noclegu w położonym 15 kilometrów bliżej Wuming, gdzie udało mi się znaleźć całkiem przyzwoity hotelik z pokojami za 15 juanów za noc.

 

Na poludniu Chin, jest juz cieplutko.

 

Po pierwszej nocy w, cieplutkim już, Wuming, wybrałem się na polowanie na...... kawę. W Chinach, chyba przez niegdysiejsze wpływy brytyjskie, niełatwo jest znaleźć czarną ambrozję. Wszyscy wkoło piją herbatę, a ja średnio za nią przepadam. Łaziłem od sklepu do sklepu, myśląc sobie, że mogło być gorzej. W sumie to mogły to być wpływy niemieckie, a wtedy to już tylko chyba piłoby się tłuszcz z golonki i nosiło skórzane, nabite ćwiekami czapki.

 

Wreszcie, JEST JEST, kawa! Cena: 20 juanów (tyle kosztuje w Chinach mały słoiczek rozpuszczalnej Nescafe). Niestety, kawa jest tutaj towarem luksusowym, ale co ja mam zrobić, gdy u mnie, ten akurat luksus jest niemal niezbędny do prawidłowego funkcjonowania?

 

Stefan tez lubi kawe! Zobaczcie usmiech na jego twarzy, gdy tylko poczul zapach mojej superdrogiej i supermocnej Nescafe (i tak go nie poczestowalem :-P).

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama