Prezentujemy pierwszą część rozmowy z Arturem Ostrowskim, od dwóch kadencji posłem na Sejm RP, kandydującym z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej, absolwentem Technikum Elektronicznego przy tomaszowskim "Mechaniku"
W ostatnim czasie nastąpiły kolejne „przetasowania” w składach rad nadzorczych, należących do miasta i powiatu spółek. W podziale powyborczych „łupów” dominuje Prawo i Sprawiedliwość, które po wejściu w koalicję z Sojuszem Lewicy Demokratycznej w obu jednostkach samorządu, wydaje się „odgrywać pierwsze skrzypce”. Radny Marcin Witko polityczną grabież stanowisk dla członków rodzin i znajomych określa mianem skandalu.
Stary kawaler, wchodzi na salę wypełnioną po brzegi młodymi ludźmi przy dźwiękach piosenki śpiewanej przez zmarłego na AIDS geja, który w chórku z innymi członkami swojego zespołu zapewnia o tym, że nas rozbawi. I rzeczywiście ubaw jest po same pachy, gdy obserwuje się byłego premiera posadzonego pomiędzy dwoma dziewczątkami, po którym wyraźnie widać, że w ich towarzystwie czuje się cokolwiek nieswojo. No cóż, jedni lubią głaskać myszki a inni trzymać za ogon kota. Zadziwiająca ewolucja światopoglądowa, czy też może brak jakiejkolwiek idei a jedynie łagodzenie kompleksu faceta, który zakłada buty na obcasach, by wydawać się nieco wyższym.
Zakończyliśmy dzisiaj naszą internetową sondę, w której mieliście możliwość wybrać najseksowniejszego Waszym zdaniem tomaszowskiego polityka. Zabawa spotkała się z dosyć dużym zainteresowaniem. Wzięła w niej udział wyjątkowo liczna grupa osób. Pora na podsumowania.