Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 02:39
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Herosi Rock’n’Rolla VIII – Marek Tarnowski

Postać, o której dzsiaj chcę opowiedzieć czytelnikom portalu NaszTomaszów.pl w moim 79 felietonie, nigdy nie gościła w Galerii ARKADY w „Herosach Rock’n’Rolla”, baa!!! Nie pochodziła i nie przebywała w naszym mieście, choć odwiedziła Tomaszów dwukrotnie; raz (1959r) z pierwszym, rock’n’rollowym zespołem „Rhythm and Blues” a drugi raz z zespołem „Czerwono-Czarni” (1960r). Oba te zespoły założone były przez ojca chrzestnego polskiego rock’n’rolla, pana Franciszka Walickiego. Osoba ta, zapomniana przez wielu przyjaciół, kolegów, muzyków z zespołu, media, rodzinę – to Marek Tarnowski.

Zbliża się szósta rocznica jak opuścił nas odchodząc na zawsze (zmarł 15 stycznia). Pomyślałem, że warto by przypomnieć wszystkim fanom jednego z największych prekursorów rock’n’rolla w Polsce, idola dla mojego pokolenia, który był (na przełomie lat 50/60-tych) na ustach wszystkich miłośników muzyki i mediów.

 

Marek Tarnowski, (wł. Wojciech Zieliński) urodził się 22 kwietnia 1942 roku, zmarł nagle na serce w gdyńskim szpitalu 15 stycznia 2008 - polski wokalista rock’n’rollowy, jazzowy. Pochodził z Gdyni. Jeden z pierwszych wokalistów polskiego rock’n’rolla. Występował w zespołach muzycznych: Rhythm and Blues, Czerwono-Czarni, również z Big Bandem Jerzego Matuszkiewicza, z grupą Zbigniewa Namysłowskiego czy Włodzimierza Nahornego.

 

Tak się złożyło w moim życiu, że dwukrotnie miałem okazje znaleźć się w naszym mieście na jego koncercie. Pierwszy raz jako 15-letni chłopak w byłym kinie Mazowsze (dziś SCh TOMY) podczas występu z zespołem Rhythm and Blues i innymi solistami: Bogusławem Wyrobkiem, Michajem Burano, Andrzejem Jordanem. Nie zapomnę wielokrotnie bisowanego, już mi znanego utworu z repertuaru Tommy Steela, „Elevator Rock”. Drugi raz, zaprawiony rock’n’rollem na koncercie rok później, iedy odwiedził nas z zespołem Czerwono-Czarni z udziałem drugiego, wspaniałego piosenkarza, Janusza Godlewskiego, w Sali kinowej ZDK Włókniarz. Na scenie kina przy ul. Mościckiego 6, Marek przepięknie zaśpiewał zapamiętany przeze mnie utwór „Butterfingers”, również z repertuaru, pierwszego brytyjskiego idola młodzieży.

 

O tych wydarzeniach dokładnie opowiedziałem w napisanym przeze mnie Tomaszowskim Tryptyku. Właśnie dwaj soliści, Marek i Janusz, przez firmę nagraniową PRONIT wydali, najlepszą, pierwszą płytę rock’n’rollową w Polsce, z niezapomnianymi interpretacjami do dziś, światowych hitów jak, When The Saint’s Go Marching In, Elevator Rock (Marek Tarnowski) oraz Sweet Little Sixteen, Apron Strings (Janusz Godlewski). Dzięki tym utworom zaśpiewanym na tej czwórce, osobiście uważam tą płytę za najlepszą jaka została nagrana i wydana w okresie przenikania tego stylu za żelazną kurtynę.

 

„Entuzjazm, fruwające marynary, śpiew, taniec, tysiące klaszczących fanów do rytmu swoim wtórującym idolom. To był istny szał. Sale koncertowe pulsowały kołysząc się w dynamicznym rytmie muzyki … W 1959 roku rock’n’roll stał się w naszym kraju faktem. Wtedy to przy Jazz Clubie w Gdańsku Franciszek Walicki organizuje zespół „Rhythm and Blues”, który w marcu zaczyna występy w gdańskim klubie „Rudy Kot”, by w czerwcu tegoż roku zwyciężyć w Warszawskim Konkursie Zespołów Jazzowych i Rozrywkowych. Liderem grupy zostaje Bogusław Wyrobek. Obok niego śpiewają Andrzej Jordan, Michaj Burano i szczególnie interpretujący rock’n’rollowy styl, Marek Tarnowski, jak pisała prasa. Eksplodująca popularność nowego stylu okazuje się na tyle „politycznie niepoprawna”, iż ówczesna władza po półrocznym istnieniu zespołu, nakazuje zawiesić jego działalność … Już na wiosnę 1960 roku na bazie muzyków z „Rhythm and Bluesa” powstaje zespół „Czerwono Czarni”. Marek Tarnowski i Michaj Burano zostają pierwszymi solistami zespołu. W niedługim czasie dołączają do nich, Janusz Godlewski i Wojtek Gąssowski. Były lider Bogusław Wyrobek
w tym czasie nagrywa już z Zespołem Jazzowym Zygmunta Wicharego, w którym specjalnie dla Bogusława utworzono sekcję rock’n’rollową
…”. Jest to fragment wpisu Artura Wieickiego na anglojęzycznej płycie wydanej w Warszawie, przez Polskie Nagrania MUZA pt „Był Rock and Roll”.

 

Płyta, której jestem posiadaczem (Był Rock and Roll), jest szczególnie dla mnie unikatowym rodzynkiem w domowym archiwum. Znajdują się na niej wszystkie utwory w języku angielskim. Jest to okres, w którym polscy poeci, tekściarze w obawie przed władzą ludową i konsekwencjami z tym związanymi, nie pisali polskich tekstów, dla polskich wykonawców rock’n’rolla.

 

 

Nasi piosenkarze zmuszeni byli, by utrzymać się na koncertowym topie, śpiewać w kosmopolitycznym języku (karkołomnym wyczynem było w tamtych latach nagrać płytę). Są na niej wszystkie, światowe przeboje (27) wyśpiewane po angielsku przez Bogusława Wyrobka, Wojtka Gąssowskiego, Tony Keczera, Wojtka Kordę, Czesława Niemena, Michaja Burano, Marka Szczepkowskiego, Bernarda Dornowskiego ale również znalazły się na niej utwory z pierwszej, rock’n’rollowej czwórki Janusza Godlewskiego (Sweet Little Sixteen, Apron Strings) i Marka Tarnowskiego (When The Saint’s Go Marching In, Elevator Rock).

 

 

Różnie bywało wówczas u naszych wokalistów z jakością angielszczyzny. Można było mieć pretensje do niekiedy zbyt hałaśliwie akompaniujących im zespołów, ale najważniejsze było to, że rock’n’roll zagościł na dobre w naszym kraju. Niosła go fala radości, spontaniczności i entuzjazmu młodego pokolenia. Powracamy do niej po latach z wielkim sentymentem.

 

Marek Tarnowski był idolem mojej młodości, zarazem wielką, nie tylko artystyczną, zagadką. Stylowo śpiewał rock’n’rolle, ale był także wyśmienitym wokalistą jazzowym. Będąc w liceum razem z kolegą z klasy, Jerzym Kosselą, utworzył duet wokalno-gitarowy. Kiedy Franciszek Walicki założył pierwszy, polski zespół rockandrollowy pod mylącą partyjny establishment nazwą, Rhythm and Blues, Marek znalazł się wśród jego solistów. Śpiewał piosenki z repertuaru Tommy Steela, Cliffa Richarda, Eddie Cochrana czy Louisa Armstronga. Dobrze sobie radził z muzyką country, rhythm&blues. Kiedy Franciszek Walicki powołał do życia Czerwono-Czarnych, o Marku nie zapomniał: był, jak sam stwierdził pan Franciszek „zaczepną bronią zespołu”, ramię w ramię z Michajem Burano i Andrzejem Jordanem. Opiniotwórczy dziennikarze, niechętni Rhythm’n’Bluesowi, zaakceptowali Tarnowskiego.

 

 „Tarnowski – inteligentne i bardzo kulturalne chłopaczysko o posturze młodego grizzli. Burano – cudo z bożej łaski, chudzielec z ogromnymi dłońmi o przeraźliwie długich palcach. Sam wygląd podkreśla ich odrębność, w przeciwieństwie do prezencji niektórych oficjalnych reprezentantów naszej piosenki, którzy na estradzie przypominają bardziej żigolaków niż piosenkarzy o własnym stylu i repertuarze” – tak pisał o młodych gwiazdorach redaktor Stefan Bratkowski na łamach tygodnika „Dookoła Świata”. Taką opinię sam sobie udowodnił - że jest stylowym piosenkarzem - już na pierwszym (słynna czwórka) krążku Czerwono Czarnych z 1961 roku. Nie został jednak długo w tym zespole, kwitując po latach jakże charakterystycznym dla siebie zdaniem: „Nie lubię się pchać w tłumie... Tam piosenkarzy było więcej niż muzyków. Więc odszedłem”. Dokąd? Do jazzu.

 

Miał za sobą udział w głośnym Jazz Campingu Kalatówki 1959, uczestnictwo i nagrody w konkursie oraz festiwalu wokalistów jazzowych (w 1959 i 1960). Z Big Bandem Jerzego Matuszkiewicza wystąpił na Jazz Jamboree ’60 w Warszawie. W ankiecie miesięcznika „Jazz” w kategorii „wokalista” gładko zwyciężał przez kolejne cztery lata.

 

Do Czerwono-Czarnych wrócił tylko na rok, żeby szybko uciec do New Orleans Stompers. Liczył na dłuższe trasy koncertowe, zagraniczne wyjazdy, nagranie płyty, ale... „Pomyliłem się. To chyba nie była muzyka moich marzeń”. Nie zdziwił nikogo powrót Tarnowskiego na estradę rozrywkową, zdumiało za to, jedyne w 1964 nagranie radiowe. Chodzi o jego duet – „Szukaj mnie, wołaj mnie” - z Urszulą Dudziak i wyróżnienie w Radiowej Piosence Miesiąca. Nagrana wtedy mała płyta (m.in. z twistowym przebojem „Tramwaj 24”), nawet dziś Marek Tarnowski nie powstydziłby się. Ale kto mu wtedy towarzyszył w nagraniu? No właśnie, sam Urbaniak i Namysłowski, Gulgowski i Bartkowski!!! Kto jednak spodziewał się kontynuacji przez Marka tej specjalizacji piosenkarskiej, ten się zawiódł: po występach z zespołem Jerzego Kruzy, po incydentalnej współpracy z Tajfunami (płytowe nagrania „Mister Armstrong” i „Nieśmiały pan”), po para bluesowych nagraniach z Trio Stanisława Cieślaka (w 1967 „My One and Only Love” i „Prisoner Blues”), niespokojny duch znowu gdzieś się zaszył, ukrył, schował Go na długi czas.

 

Marka odnalazł Janusz Popławski, kiedy w kwietniu 1972 przygotowywany był estradowy (10 lat) jubileusz Niebiesko-Czarnych. Serię koncertów po Polsce zapowiadali Andrzej Olechowski i Dariusz Michalski. Na tych koncertach Krzysztof Klenczon żegnał się z Polską (rozstawał się również z artystycznego opiekuństwa swoich Trzech Koron). Zespół Niebiesko-Czarni nabierał wiatr w żagle (ich celem było wystawienie rock-opery „Naga”), więc w tym towarzystwie Marek Tarnowski, zaproszony dla uwiarygodnienia rockandrollowej historii Trójmiasta, czuł się co najmniej obco: „Wzięli mnie na zapchajdziurę, przecież ta publiczność w ogóle mnie nie zna!”. Siły na śpiewanie miał już niewiele. Na jednym z koncertów przypomniał trzy piosenki, na innym tylko dwie. Po kilku koncertowych dniach odmówił wyjścia na estradę. Nagle bez zapowiedzi wyjechał – w środku trasy.

 

 

Pod koniec lat 70-tych zatrudnił Go Włodzimierz Nahorny, kilka lat później śpiewał razem w zespole Rama 111, widziano go też z grupą Sami Swoi. Był niczym jak filmowy „Znikający Punkt”, pojawiał się nagle, niespodziewanie też znikał. Nie potrafił zagrzać miejsca na dłużej, nieufny wobec przyjaciół, niedowierzający nawet sobie. Taki „jamesdeanowski” buntownik bez powodu. Nie był zmarnowanym talentem, na pewno nie. Był o wielkich umiejętnościach i możliwościach artystą, których nie wykorzystał do końca a wręcz ich w sobie nie odkrył czy też nie chciał ich dostrzec.

 

 

 

Wiesław Wilczkowiak, mój przyjaciel z Gdyni, wice prezes Stowarzyszenia Muzycznego CHRISTOPHER im. Krzysztofa Klenczona był bliskim kolegą Marka Tarnowskiego w Jego ostatnich dniach życia. To Wiesław przy każdym naszym spotkaniu ze szczegółami wspomina, opowiada mi o Marku Tarnowskim, o jego życiowych problemach, samotności, o czym może świadczyć skierowany na moją pocztę mailową list od niego:

 

..„Do udziału w koncertach w swojej ostatniej trasie koncertowej po Polsce, Krzysztof Klenczon zaprosił zespół Niebiesko-Czarnych, również  swojego przyjaciela i - jak twierdził – polskiego idola rock’n’rolla, Marka Tarnowskiego. Dodrukowano, specjalnie dla Niego plakat koncertowy: –„Pierwszy Polski Wokalista Rock & Rolla - Marek Tarnowski”, w imprezie: „Nie przejdziemy do historii……..”. Były to pożegnalne koncerty, podczas których Krzysztof chciał pożegnać się z wierną mu, polską publicznością. Zrozumiałe było to, że chciał pokazać się razem z zespołem, w którym zaczynała się jego artystyczna kariera, ale także chciał przedstawić i pożegnać największego idola młodzieży lat 60’ – Marka Tarnowskiego, który przez trzy kolejne lata wymieniany był w prasie ogólnopolskiej jako najlepszy polski wokalista rock’n’rollowy. Pomimo wyrażenia zgody w uczestnictwie w trasie koncertowej, Marek czuł się jednak zmęczony.

 

Po kilku dniach, w środku trasy postanowił zakończyć  swój udział w koncertach i wyjechać. Zniknął jak przysłowiowa kamfora, ślad po nim zaginął. Po wielu latach spotkałem Go w Gdyni. Nie śpiewał już długi czas, żył w samotności o niskim statusie ekonomicznym, unikał ludzi. Był biednym, opuszczonym człowiekiem. Nikt nie podał mu ręki, nie pomógł mu kiedy tej pomocy naprawdę potrzebował.

 

Kilka lat temu (1986 roku) zaprosił Marka, do udziału w swoim koncercie dinozaurów polskiego Rocka „Old Rock Meeting” w Sopocie, pan  Franciszek Walicki. Marek nie wystąpił, odmówił. Podczas koncertu jako gość honorowy, siedział przy służbowym stoliku obok Franciszka Walickiego.

 

Z Markiem spotykałem się kilkanaście razy. Wspomagałem go finansowo i namawiałem do powrotu na scenę. Z Jurkiem Skrzypczykiem postanowiliśmy zaprosić go do studia zespołu Czerwone Gitary na gdańskiej Olszynce. Wszystko było już ustalone i Marek przystał na to. Niestety, w dniu kiedy mieliśmy pojawić się w studio Marek zadzwonił do mnie i powiedział:  „Wiesiek, przepraszam ale nie jestem w stanie. Zdaję sobie sprawę z tego, że następnej szansy już nie otrzymam ale wiem również, że to nie ma sensu. Mój czas się skończył.”

 

Pewnego dnia na spotkanie ze mną, Marek przyniósł to, co jeszcze udało się zachować w Jego zbiorach. Wycinki z gazet, plakaty, pamiątki i…kilkanaście czarno – białych fotografii z okresu jego świetności, estradowych sukcesów. Przekazał mi swoje skarby i prosił, bym o nim nigdy nie zapomniał. Odczułem to, jako testament artysty. Zaniepokoiłem się a jednocześnie, czułem się ogromnie wyróżnionym za wybór mojej osoby. Dlaczego właśnie ja? Czy Marek nie miał przyjaciół? Nie miał!! Przynajmniej w chwili, w której najbardziej potrzebował ich pomocy.

 

 

Po kilku tygodniach od ostatniego spotkania z Tarnowskim, byłem w mieszkaniu Franciszka Walickiego. „Wiesz, - mówi Franek, kiedy tylko usiadłem w jego pokoju - dzwoniła do mnie dzisiaj siostra Marka Tarnowskiego. Wczoraj był Jego  pogrzeb”. Zamurowało mnie. Przypomniałem sobie ostatnie nasze spotkanie. W prasie nie ukazała się żadna informacja czy nekrolog. Nikt nie powiadomił jego dawnych kolegów z zespołów. Odnalazłem grób Marka na cmentarzu komunalnym w Pierwoszynie. Na skromnej mogile leżały dwa wieńce, kilka wypalonych zniczy. Zapaliłem i ja. Często odwiedzam Jego grób i ze smutkiem stwierdzam, że jestem jedyną osobą (poza siostrą Marka), która o nim pamięta. Czy tylko tyle pozostaje po artyście – zapomniana mogiła??.....”.

 

W podziękowaniu Wiesławowi za ten list o Marku Tarnowskim, jedyną formą wdzięczności jaką mogę wyrazić przyjacielowi z Gdyni, to zamieszczenie niniejszego felietonu na portalu „nasz tomaszow”. Co z wielką radością czynię. Cel jest prosty, przypomnieć jego osobę mojemu pokoleniu a młodych zapoznać i powiedzieć im, że … ktoś taki był.

 

15 stycznia Z A P A L M Y  w oknie znicz za pamięć – o Marku Tarnowskim.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

fan tomaszowskich muzyków 16.01.2014 18:53
Oj,panie Antoni!!!Nie czytasz komentarzy.Oj,nie czytasz.Tym razem Bobby Darin,Marek Tarnowski.Ma pan wiedzę,nie da się ukryć,ale nie interesuje pana to,że nikt tego nie czyta?Brak komentrzy powinien być dla pana sygnałem pt.Antoni musisz coś zmienić. Ja będę zaglądać i pisać,pisać, pisać.Panie Antoni więcej patriotyzmu lokalnego.

Antek Malewski 13.01.2014 16:49
Opis niektórych FOTO: 1. FOTO nr.2 - z zespołem "Czerwono-Czarni od lewej - Janusz Godlewski, Marek Tarnowski, Michaj Burano. 2. FOTO nr.4 - Marek z zespołem "RAMA - 111". 3. FOTO nr.5 - okolicznościowy plakat podczas pożegnalnego tourne zespołu "Niebiesko-Czarni" i Krzysztofa Klenczona na X-lecie ich istnienia oraz pożegnanie Klenczona z ojczyzną (przed wylotem do USA).

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama