Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 12:30
Reklama
Reklama

ROCK’n’ROLLOWA DAROWIZNA (58)

SUBIEKTYWNA HISTORIA ROCK’n’ROLLA w Tomaszowie Maz. opowiedziana w odcinkach przez Antka Malewskiego powraca na łamy NaszTomaszów.pl

[reklama2]

W drugiej połowie czerwca tegoż roku, rozmawiałem na skypie z Wojtkiem Szymańskim. Nasza kolejna rozmowa dotyczyła (w tym temacie debatujemy co najmniej od roku) przeprowadzki z Nowego Jorku na Florydę, do Miami Beach. Choć od kilku miesięcy temat był mi dobrze znany, to zawsze gdy podejmowaliśmy kryptonim przeprowadzka, bywała w tak zwanych powijakach. Jednak tym razem Wojtek operował już konkretnymi datami florydzkiego przedsięwzięcia.

 

Wszystko zależało od kupna jego domu na Long Island, bo dużo wcześniej posiadł (kupił) piękny dom na Florydzie, ba! Nawet przesłał mi cudowne FOTO nowej posesji. Długo czekał na nabywcę swojego domu, aż stało się. Dom na Long Island został sprzedany. Sporządzono z nabywcą notarialną, wstępną umowę kupna. Podczas naszej kosmicznej rozmowy, przyszedł moment smutny, powiedziałbym bardzo smutny, szczególnie dla Wojtka.

 

Słuchaj Antek, wraz z  przeprowadzką na Florydę mam również inny problem, powiedziałbym problem całego, mojego, dorosłego życia. Są rzeczy, których nie mogę zabrać z sobą do Miami Beach, a są mi bardzo drogie. Chodzi mianowicie o analogowe (LP) płyty długogrające. Przez blisko  50 lat uzbierał się w mojej dyskografii cały, światowy rock’n’roll i inne pochodne temu stylowi. A jest tego dużo, powiedziałbym, że bardzo dużo. Chciałbym całe moje, rock’n’rollowe życie w postaci płyt, choć z bólem serca, przekazać w odpowiednie ręce. Czy mógłbyś kogoś takiego znaleźć, zaproponować? Może również być to instytucja.

 

Tą informacją Wojtek zaskoczył mnie bardzo, choć wiedziałem o jego potężnych, płytowych zasobach to jednak na moje usta samoistnie pchała się informacja, - Jak dużo masz tych płyt? Szymon na moment się zastanowił, po czym odpowiedział, - Dużo Antek, bardzo dużo. Zripostowałem natychmiast. – Powiedz konkretnie ile? Nastąpiła w naszej rozmowie przerwa, kilkuminutowa, po której to Wojtek dotarł do swojego, prywatnego katalogu (wszystkie płyty single i LP alfabetycznie spisywał) i powiedział, - W/g mojego wykazu jest tego ponad 1000, konkretnie 1087 (słownie: jeden/tysiąc/osiemdziesiąt/siedem szt) a ważą blisko 450 kg, czyli jak zauważyłeś jest tego sporo. Już w trakcie naszej rozmowy w mojej głowie świtało; - Idealny prezent dla Fundacji Sopockie Korzenie, przecież ta instytucja tworzy, buduje muzeum polskiego rock’n’rolla w Sopocie, a w tym roku przypada V Rocznica powstania tej Fundacji.

 

W naszej płytowej dyskusji poprosiłem Wojtka o pozostanie przy skypie a sam natychmiast wykonałem telefon (choć było późno, dochodziła godzina 23.00) do Wiesława Śliwińskiego (wiceprezes Fundacji Sopockie Korzenie). Wiesław na szczęście jeszcze nie spał a wręcz przeciwnie w ramach swoich zawodowych obowiązków znajdował się w Warszawie, w mieszkaniu Marka Karewicza, gdzie obaj przed capstrzykiem rozmawiali o najbliższych, wspólnych, planowanych wyjazdach po Polsce, Europie. Na spotkania, wystawy, koncerty jazzowe, odczyty związane nie tylko z gawędami mistrza fotografii ale jego wspaniałymi pracami w dziedzinie FOTOGRAFIA, w postaci rollapów, fotogramów czy projektów okładek płyt gramofonowych. Wiesławowi przedstawiłem treść rozmowy z Szymonem, w trakcie której się znajdowałem (Wiesław poznał Szymona gdzie wspólnie uczestniczyli w marcu 2011 roku w Tomaszowie, w Spotkaniu po latach, w naszej kultowej Literackiej) po czym zaprosiłem go do wspólnej dyskusji.

 

Przystawiłem swoją komórkę do głośnika komputera i poprosiłem Szymona by od początku powtórzył problem z przekazem w dobre ręce swojego największego skarbu życia, długogrających płyt analogowych. Już po kilku słowach wypowiedzianych przez Wojtka, Wiesiek przerwał dyskusję skierowując do mnie te słowa;  - Antek przekaż Szymonowi, żeby powstrzymał się z poszukiwaniem innego odbiorcy, bierzemy jako Fundacja całą płytotekę. Nic piękniejszego na jubileusz V Rocznicy  nie mogło nas spotkać, jak nieoczekiwanie, najcenniejszy prezent od Wojtka. Jest już noc, jutro od rana prezes fundacji Wojtek Korzeniewski przejmie pałeczkę i zapewniam, że temat zrealizujemy do końca. Podaj mi tylko pocztę mailową i telefon do Szymona. O Boże! Jaki cudowny dar trafił się mojej fundacji, porównać to można tylko z kaszą manną jaka na pustyni Mojżeszowi, spadła z nieba.

 

Już nazajutrz, od wczesnego ranka rozgorzała gorąca linia w postaci wymiany informacji mailowych w powstałym trójkącie, Sopot – Tomaszów Maz - Nowy Jork. Nieopatrznie stałem się ważnym łącznikiem, katalizatorem tego przedsięwzięcia. W trakcie wymiany listów przez Atlantyk, w jedną i drugą stronę, wszystkie docierały również na moją pocztę. Stałem się więc świadkiem szczególnego przedsięwzięcia pod kryptonimem, darowizna. Wyłonił się w trakcie wymiany korespondencji na linii – Sopot, Nowy Jork - drobny niuans, który urósł do rangi problemu, tak dla Wojtka Szymona jako darczyńcy, jak również dla Fundacji Sopockie Korzenie jako odbiorcy. Wojtek załadował całą dyskografię w szesnaście paczek (pakowanie wg obowiązujących norm przez przewoźnika), w całości ważące blisko 450 kg, co automatycznie wyeliminowało przerzut do Polski drogą lotniczą. Do zrealizowania wysyłki pozostał tylko transport morski. Szymon pozyskał informację, że opłata za przerzut płytowej darowizny do kraju drogą morską, wyniosła by ca 1.400 dolarów amerykańskich czyli około 4.500 złotych. Takich pieniędzy nie posiadał Wojtek, nie posiadała Fundacja Sopockie Korzenie. Pozostało Fundacji znalezienie bogatego sponsora, ewentualnie poszukanie przewoźnika, który dostarczyłby do Polski gratis, wojtkową darowiznę.

 

 

 

 

Do akcji wkroczył współtwórca i aktualny prezes Fundacji, Wojtek Korzeniewski (był przed laty dyrektorem sopockiego festiwalu i pełnił wiele ważnych funkcji w trójmiejskim świecie kultury). Pan Korzeniewski odwiedził dyrekcje portów w Gdańsku i Gdyni, której przedstawił problem z morskim przewozem nowojorskiej darowizny. Początkowo wysyłką miało zająć się polskojęzyczne Radio Chicago, w którym to Wojtek Korzeniewski miał wielu przyjaciół, byłych mieszkańców Trójmiasta. Często udzielał w nim wywiadów dla potrzeb amerykańskiej polonii. Istniała tu instytucja, która zajmowała się morskim przewozem materiałów z USA do Europy.  

 

Kiedy protegowany przez Fundację, Wojtek Szymon, telefonicznie skontaktował się z decydentami wysyłkowej firmy w Radio Chicago, ci zrozumieli albo tak chcieli rozumieć, że za przewóz do Polski płyt, należy uiścić w/w przez Wojtka, należność. Troszkę się pogmatwała sytuacja ale nieustępliwy pan Wojtek Korzeniewski nie dał sobie żadnych szans na odpoczynek i już w następnym dniu po interwencji w gdyńskim porcie szybko znalazł się drugi przewoźnik, firma CH Hartwig.

 

Z tą firmą skontaktował się Wojtek Szymon i wydarzenia z przewozem darowizny do Polski, lawinowo, bardzo szybko dobiegły końca. Po blisko trzytygodniowej, komputerowej operacji, wymianie listów o kryptonimie, darowizna, największy skarb życia Szymona, około 10 lipca został załadowany na statek w porcie Nowego Jorku obierając atlantycki kierunek do Europy, do portu w Gdyni. Planowe dotarcie statku towarowego firmy Hartwig wyznaczone zostało na dzień 8/9 sierpnia 2013 (piątek/sobota) roku.

 

Kiedy piszę ten tekst, morska przesyłka znajduje się blisko gdyńskiego brzegu. O zakończonej podróży nowojorskiej darowizny, jak również o uroczystościach umieszczenia ich (jako ekspozycję) w specjalnej Sali  budynku administracji Opery Leśnej w Sopocie, będę na łamach portalu Nasz Tomaszow wszystkich czytelników Subiektywnej Historii R&R, informował.

 

Jeszcze przed wysyłką darowizny, Szymon przesłał na moją i Fundacji pocztę, alfabetyczny wykaz (29 list) longplayów, które stanowiły zawartość morskiej przesyłki. Muszę powiedzieć, że przeżyłem szok zaglądając, tylko pobieżnie, w listę wykonawców i tytuły ich płyt. Teraz dopiero zrozumiałem cierpienie Wojtka po utracie takiego skarbu, pomijając kompletną zawartość twórczości płytowej największych z największych; jak Elvisa, Jerry Lee, Brendy Lee, Billa Haleya, Carla Perkinsa, Wandy Jackson, Chucka Berryego, Little Richarda, Roya Orbisowna, The Beatles, The Rolling Stones, The Animals czy Cliffa Richarda z zespołem The Shadows, znalazły się również na tych listach całe bloki płyt przeróżnych styli około rock’n’rollowych, jak country (Johnny Cash, Jim Reeves, Dwight Yokam, Dolly Parton czy Patsy Cline), blues (BB King, John Lee Hooker, Muddy Waters czy Big Joe Turner), rock-a-billy (Billy Lee Riley, Barbara Pittman, Carl Mann, Waren Smith, Sonny Burgess czy Andy Williams), gospel (George Beverly Shea, Harlem Gospel Choir, Choeur Gospel czy Fellicite Taylor), rhythm and blues (Fats Domino, Beyonce Knoweles, Tina Turner, Kinks, Procol Harum, Yardbirds, Blood czy The Who), doo wop (The Drifters, The Coasters, Little Anthony, Frankie Lymon czy The Tokens), jazz (Louis Armstrong, Ray Charles, Duke Ellington, Acker Bilk, Count Bassie czy  Dave Brubeck).

 

 

 

Wśród setek tytułów płyt, wykonawców znalazłem kilka rodzynków z naszych szczenięcych lat, kiedy każdy dzień przeżyty z rock’n’rollem był darem od Boga.

 

Zauważyłem zapomniane dawno z LP nazwisko, Bill Justis i jego wielki hit z połowy lat 50-tych – Raunchy z cudownym altowym saksofonem, który to hit często, można powiedzieć codziennie, nawet w reklamach, przez dłuższy okres słyszalny był w Radio Luxembourg.

 

Bill Justis to wspaniały saksofonista, kompozytor, również muzyki filmowej (Mistrz kierownicy ucieka, Kaktus Jack czy do filmu z Elvisem Kissin’ Cousins, w którym również gra w filmowym zespole na saksofonie).

 

Drugi, Dave Bartholomew, może nie tyle zapomniany, co występujący na drugim planie wielkiego bandu Fatsa Domino, jego przyjaciel, trębacz, tekściarz, piosenkarz, kompozytor (stworzył większość przebojów dla Domino), My Ding a Ling. Odwieczny kierownik artystyczny zespołu i … w czasie trwania koncertu najczęściej prowadzący bardzo dowcipnie, konferansjerkę.

 

Dostrzegłem jeszcze jeden krążek długogrający, niejakiego Big Boppera z nieśmiertelnym utworem Chantilly Lace. Big Bopper to 28-letni DJ amerykańskiego radia (tyle miał lat w dniu tragicznej katastrofy). Zasłynął tym, że przez okres 122 godzin, bez przerwy w swoim radio prezentował najukochańszą audycję muzyczną, This Is Rock’n’Roll.

 

 

Pisał także teksty do różnych kompozycji, dla różnych wykonawców. Również zaczął komponować, śpiewać i nagrywać. Zdążył nagrać kilka utworów, które po jego zaskakującej śmierci, uzbierano w całość. Dzięki temu powstała, jedyna, unikatowa płyta LP pod tym samym tytułem co wspomniany utwór.

 

Big Boppera w pierwszą, dziewiczą trasę (styczeń/luty 1959r) koncertową, jak się okazało ostatnią, zabrał dobrze już znany na muzycznym, amerykańskim rynku, Buddy Holly. Ogromne opady śniegu, duży panujący mróz, były wielkim utrudnieniem dla wielu muzyków i piosenkarzy biorących udział w tym tourne w północno zachodnich Stanach USA. Odpowiedzialny za grupę Buddy, wynajmuje dla najbardziej odczuwających trudy przemieszczania się, awionetkę. W nocy z 2/3 lutego, tuż po północy, w samolocie znajdował się, oprócz pilota – Buddy Holly, Ritchie Valens i Big Bopper. W kwadrans po starcie maszyna runęła na ziemię, nikt nie ocalał. Po Bopperze pozostał skomponowany i wykonywany przez wielu piosenkarzy, przebój Chantilly Lace.

 

 

Kiedy opadł pył bitewny i ucichły emocje związane z operacją darowizna, przyszedł czas na refleksję - do czego przyrównać mogę Wojtka prezent? Przypomnę tylko, że aktualna wartość rynkowa analogowych płyt oscyluje w przedziale 13.000/15.000 dolarów amerykańskich. Czy mogę wycenić przesyłkę tylko wartością w zielonych? Szymon nie brał finansowej strony pod uwagę, to wiem na pewno. Dla niego PŁYTY to coś więcej niż pieniądze, to duża część jego dorosłego życia, to jego DUSZA. Uważam ten płytowy przekaz polskiej placówce kulturalnej, Fundacji Sopockie Korzenie, zajmującej się oświatowym krzewieniem i historią Rock’n’Rolla na świecie i w Polsce, za głęboki wyraz patriotyzmu. Znając Wojtka, jego stosunek i uczucia do kraju, do historii, wiem, że nie przesadzam , że uczynił to z pobudek wyłącznie patriotycznych. Dlatego  z dużą niecierpliwością oczekuję piątku, dnia 20 września 2013 r, w którym to dniu w sopockiej Operze Leśnej odbędą się uroczystości z okazji V Rocznicy powstania Fundacji Sopockie Korzenie oraz finał V Edycji konkursu WSPOMNIENIA MIŁOŚNIKÓW ROCK’n’ROLLA. W tym konkursie udział bierze Wojtka Szymona darowizna płytowa i moja praca konkursowa SUBIEKTYWNA HISTORIA ROCK’n’ROLLA W TOMASZOWIE MAZ (poprawione, pierwsze 50 felietonów). Myślę, że nasze miasto godnie będzie reprezentowane, o czym będę opowiadał na tym portalu, a tymczasem z niecierpliwością oczekuję wieści z Gdyni, czy do portu dopłynął statek z firmy CH Hartwig?

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Peter 15.08.2013 01:05
Szacun!!!

marian 14.08.2013 23:36
Ech, muzyka, muzyka, muzyka, spod smyka zielony kurz. Lecą gwiazdy zielone spod smyka, damy karo i bukiety róż.

marian 14.08.2013 22:50
http://www.youtube.com/watch?f...1U#at=3045

Antek Malewski 14.08.2013 05:59
Opisuję przedstawione w felietonie FOTO; 1. Wojtek Korzeniewski i 92-letni Franciszek Walicki w podczas promocji książki jego autorstwa "Epitafium na śmierć Rock'n'Rolla" w Gdańsku. 2. Kultowa Literacka w czasie "Spotkania po latach" marzec 2011, od lewj - Jerzy Dereń, Wojtek Szymański, Dorota Marciniak, Beata Szymańska (żona Waldka) oraz Wiesław Wilczkowiak. 3. Sabina Fronckowiak i Wojtek Szymański w "Spotkaniu po latach". 4. Wojtek Korzeniewski wręcza statuetkę FENOMEN Franciszkowi Walickiemu w czasie trwania obchodów "50 lat Non Stopu" w Sopocie (lipiec 2011r). 5. Grzegorz (ANDRIAN) Andryszkiewicz członek zespołu "Trzy Korony" przed odsłonięciem muralu Krzysztofa Klenczona w rozmowie z Wojtkiem Korzeniewski (kwiecień 2011 r). 6. Wojtek Szymański przed słynnym studiem SUN RECORDS w Memphis z pracownikiem tego studia.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Masz rację. I w obrębie tylko tej rady powiatu nie trzeba długo szukać. Pierwszy z brzegu: święto...liwy Szczepan Goska, przyjaciel równie świeto...liwego , byłego katechety. Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Świetny tekst demaskujący obłudników. Może przyjrzeć się jeszcze innym wielce pobożnym... Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Lojola Treść komentarza: Nie wojój z kościołem bo cię spalą na stosie Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama