Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 07:16
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego cz. 46 - Marek „Zarzyk” Zarzycki II

Kontynuacja cyklu Antoniego Malewskiego, kronikarza tomaszowskiej sceny rock'n'rollowej. Raz jeszcze o Marku Zarzyckim.

 

Kiedy Marek Zarzycki, późnym wieczorem, w niedzielę 31 sierpnia 2009 roku, tuż po dwóch zakończonych mini recitalach (w kinie Włókniarz i w Galerii ARKADY), opuszczał nasze miasto, w mojej głowie tworzyła się myśl, - Jak doprowadzić do ponownego spotkania z Zarzykiem a przede wszystkim, jak zdobyć pieniądze na ponowny koncert, by zadośćuczynić mu za ostatni weekend sierpnia, w którym za dobrze wykonaną robotę nie otrzymał przysłowiowego, złamanego grosza. Nurtująca mnie koncepcja powtórzenia koncertu szybko zaczęła się krystalizować. W pierwszym tygodniu września do księgarni Basi Goździk przyszła faktura rozliczeniowa z drukarni (księgarnia była wydawcą pierwszej książki „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie”). Po uregulowaniu należności dla drukarni MOMAG za wydruk całego nakładu, Basia przekazała mi radosną informację, - Antek chciałam ci powiedzieć, że po opłaceniu książkowego zlecenia, naddało się trochę pieniędzy, możemy zrealizować twoją koncepcje i zaprosić Zarzyka na ponowne spotkanie, koncert do ARKAD.

 

Wszyscy sponsorzy, partycypujący w wydaniu mojej książki, nieoczekiwanie przyczynili się, do zrealizowania honorowego spotkania z Markiem Zarzykiem Zarzyckim. Czując finansowe bezpieczeństwo, skontaktowałem się z nim i ustaliliśmy datę koncertu na dzień 24 października 2009 roku.

 

Zarzyk mając trochę czasu i znając realia lokalu, występując już w Galerii ARKADY, potraktował swój koncert bardzo profesjonalnie. Do muzycznej współpracy zaprosił kolegę z dawnych lat, saksofonistę Zygmunta Smogorzewskiego. Przygotowali oni fantastyczny, w świetnej interpretacji i wykonaniu program, z największymi przebojami z lat 50/60-tych minionego wieku. Zakochani tomaszowianie w rock’n’rollowo, rhythm and bluesowym, muzycznym stylu, bez przerwy namawiali mnie do powtórzenia Herosów Rock’n’Rolla, na żywo. Tak też się stało w naszym mieście, jeszcze czterokrotnie mieszkańcy Tomaszowa, mieli okazję spotkać się z Zarzyckim. Chciałem na łamach Nasz Tomaszow opowiedzieć, choćby w telegraficznym skrócie, o tych mini spotkaniach.

 

Październikowe spotkanie na żywo w Galerii ARKADY, wypełniło lokal publicznością jak nigdy dotąd w moim cyklu. Na godzinę przed koncertem nie było gdzie przysłowiowego palca wsadzić. Jako ciekawostkę powiem, że nigdy w moich spotkaniach, ani te z nigdy w historii miasta nie doszło do satelitarnej transmisji na żywo, jakiejkolwiek imprezy a tak stało się ze spotkaniem duetu Zarzyk & Zygmunt. Ich bezpośredni występ oglądali Wojtek Szymon w Nowym Jorku, Jurek Gołowkin w Malmoe czy Edek Wójciak w Toronto (wcześniej za pomocą e-maila poinformowałem ich o zamierzonym przedsięwzięciu). Tak mogło się stać, dzięki Piotrkowi Łukomskiemu, który na portalu tomaszow.pl (był wówczas pracownikiem tego portalu) zainstalował dwie kamery, jedną do zapisu całego koncertu (z tego materiału powstała płyta DVD) a drugą do transmisji satelitarnej. Dzięki temu przyczynił się do oglądania na żywo przez naszych przyjaciół mieszkających za granicą, za oceanem Atlantyckim, koncertu ze swego, rodzinnego miasta.

 

Dla potwierdzenia egzotycznego wydarzenia nastąpił taki fakt. W trakcie spotkania, odezwał się telefon z Nowego Jorku. Wojtek Szymon potwierdził dotarcie obrazu na ekran telewizora w  jego domu na Long Island, po czym pozdrowił wszystkich obecnych na spotkaniu dziękując Markowi Zarzykowi za ponowne przybycie do Tomaszowa i udział w niesamowitym, kosmicznym koncercie. To naprawdę były niezapomniane, niewyobrażalne przeżycie.

 

Oprócz stałych bywalców Herosów, do Galerii przybył Czarek Francke z małżonką Henryką z Gdańska oraz po raz pierwszy na moje spotkanie dotarł z Wesołej k/Warszawy przyjaciel, były tomaszowianin, Maciek Barański. W przerwie koncertu odbył się mały happening. Otóż lokalny malarz amator, Marian Matuszewski (w sierpniu w naszym Muzeum zorganizował autorską wystawę pt Twarze i Pejzaże), wręczył mnie i Mirkowi Orłowskiemu (wystawowe eksponaty) obrazy z naszymi wizerunkami. Natomiast Maciek Barański sprawił kolejną niespodziankę, wręczył mi odlew z domieszką brązu, 60 centymetrową figurę Krzysztofa Klenczona z gitarą w ręku, z dedykacją; Statuetka Krzysztofa Klenczona prezent dla kolegi Tolka Malewskiego w podziękowaniu za napisanie i wydanie książki „Moje miasto w rock’n’rollowym widzie”. Książka ta przypomina mi młodzieńcze lata przeżyte z muzyką rock’n’rolla wśród przyjaciół w Tomaszowie Mazowieckim. Maciek Barański 24 października 2009 roku. Statuetka ta została wykonana (w liczbie 10 sztuk) na okoliczność nadania ulicy imieniem Krzysztofa Klenczona w warszawskiej dzielnicy, Żolibórz. Z tym większą radością postawiłem w swoim pokoju na zaszczytnym, przeznaczonym do tego typu wyróżnień (moje biurko z komputerem i sprzętem do odtwarzania muzyki), miejscu.

 

Sam koncert duetu, Marek & Zygmunt był czymś cudownym, niepowtarzalnym, przypominający muzyką, najpiękniejsze lata 60-te w tomaszowskiej, kultowej kawiarni Literacka. Lokalu pierwszych fajfów, oddolnie  organizowanych przez opętaną rock’n’rollem młodzież naszego miasta, o czym na kanwie moich, książkowych publikacji opisał sam Marek Gaszyński, w podsumowującym pisarskie dzieło swojego życia, książce wydanej w grudniu minionego roku, Moja historia Rock and Rolla w Polsce, w rozdziale Sopocki Non Stop.  

 

Wśród wielu, nieśmiertelnych przebojów z tamtego okresu znalazły się takie hity jak Sweet Sixteen (Chucka Berryego), Let The Four Winds Blow (Fatsa Domino), Wasted Days and Wasted Nights (Freddy Fendera), medley That’s All Right Mama/ Mistery Train (Elvisa Presleya) czy na saksofon, solo w wykonaniu Zygmunta Smogorzewskiego, kompozycję Herbiego Hanckocka, Watermelon Man, w którym to utworze Smogorzewski wykazał swój najwyższej klasy, profesjonalny kunszt gry na tym instrumencie.

 

Było również tanecznie gdzie przy Walk On Life (Dire Strites), Mirek Orłowski z Ewą Komar dali upust, muzycznego poskromienia swoich ciał, swoich nóg w tanecznym szaleństwie. Miałem również i ja swoje pięć minut, to znaczy, Marek Zarzyk po przeczytaniu rozdziału (Oszołomstwo czy miłość) z książki, Moje miasto w rock’n’rollowym widzie, dygresyjnie zadedykował mi Margie z repertuaru mojego, ukochanego Fatsa Domino.

 

 

W lutym 2011 roku Ania Przybyłkowicz z Wydziału Polityki Społecznej UM zwróciła się do mnie z prośbą, - Panie Antoni, najbliższe tradycyjne, wrześniowe spotkanie organizacji pozarządowych pod hasłem „Lokalni niebanalni”, chcemy urządzić w klimacie westernu, ze wszystkimi gadżetami, strojami, dekoracjami pochodzącymi z amerykańskiego country. Czy mógłby pan znaleźć muzyka, piosenkarza, który dałby blisko godzinny program wypełniony piosenkami, muzyką country z filmowych westernów? Oczywiście, że natychmiast skojarzył się w mojej głowie, nikt inny, jak sprawdzony na naszym, muzycznym rynku Marek Zarzycki. Ponieważ na realizację zaproponowanego, countrowego przedsięwzięcia miałem blisko pół roku, odpowiedziałem Ani, bezwzględnie, TAK! Marek Zarzycki natychmiast podjął działanie, miał na przygotowanie do swojego, countrowego występu ponad pół roku. Z wielka radością przyjął zlecenie płynące wprost z Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miasta.

 

Była piękna, wrześniowa, słoneczna pogoda, przypominająca klasyczną polską, złotą jesień. Było bardzo ciepło. Na przystani OSiR-u blisko 40 organizacji pozarządowych rozbiło swoje namiotowe wiaty, pod którymi przedstawiciele (w większości ubrani w westernowe stroje) tych organizacji, zaopatrzeni w wydawnictwa, gadżety mówiące o ich działalności, udzielali przybyłym na niedzielny piknik, profesjonalnych informacji.

 

Na plac przystani OSiR-u przybyły tłumy tomaszowian reprezentujące wszystkie pokolenia, dzieci, wnuczków, rodziców, dziadków a nawet znam  taki przypadek, przybyli pradziadkowie. Na scenie z metalowej konstrukcji, z zadaszeniem, dał swój występ składający się z trzech części, cowboy, Marek Zarzyk Zarzycki.

 

Rozpoczął muzyką i znanymi piosenkami z klasycznych westernów takich filmów jak, Rio Bravo, Biały kanion, Złoto Alaski, Siedmiu wspaniałych czy klasyk światowego westernu, W samo południe. Nastrój na przystani, sądząc po ubiorach przybyłych na piknik, jak również rozchodząca się ze sceny kowbojska muzyka, przypominała świat westernu. Kilka znanych, filmowych utworów w wykonaniu Marka Zarzyka Zarzyckiego, jak Hello Mary Lou, Cindy Cindy (Ricky Nelsona), My Rifle My Pony and Me (Dean’a Martina), North To Alaska (Johnny Hortona), High Noon (Frankie Laine’a) utrzymywały nastrój amerykańskiego, dzikiego zachodu.

 

Jednak kiedy Marek zaśpiewał niesamowicie piękny, rytmiczny utwór z repertuaru Billa Raya Cyrusa, Achy Breaky Heart, wszystko, jak to się mówi, padło na kolana. Wszyscy znajdujący się na pikniku, jak jeden mąż, na murawie przed sceną, w tanecznych kręgach (z udziałem prezydentów miasta, Rafała Zagozdona i Waldemara Wendrowskiego, pani Naczelnik Wandy Rybak ze swoimi pracownicami Wydziału Polityki Społecznej), w kilkudziesięcioosobowych tasiemcach przemieszczali się po całym terenie przystani w rytmie countrowo, rhythm and bluesowej piosenki. Cztery a może pięć razy Marek bisował ten utwór. Dzięki pomysłowi organizatorek, dziewczyn z WPS, dzięki profesjonalizmowi Zarzyckiego, dzięki przepięknej pogodzie i przybyłym tłumom tomaszowian, uważam ten piknik Lokalni niebanalni za jedno
z piękniejszych, udanych wydarzeń w historii naszego miasta.

 

 

Kiedy w 2011 roku organizowałem Spotkanie po latach, po blisko 50-letnim i więcej, nie widzeniu się, dla przyjaciół z mojego pokolenia, biorących udział w krzewieniu i rozpowszechnianiu rock’n’rolla w naszym mieście. Marek choć za skromne pieniądze, który nigdy nie odmówił swego udziału, bez zmrużenia oka przyjął moje zaproszenie.

 

Na pierwsze, egzotyczne spotkanie po latach przybyli ludzie mieszkający w Stanach, Kanadzie, Szwecji, również inni porozrzucani po całym kraju. Do spotkania doszło w ostatnią sobotę karnawału, 5 marca 2011 roku, w byłym ZDK Włókniarz. Zarzyk na scenie kina (wstęp wolny dla wszystkich mieszkańców miasta) dał cudowny mini koncert w klasycznym rock’n’rollu, tym samym przybyłym na spotkanie, przyczynił się do utrzymanie nastrojów jakie panowały na przełomie lat 50/60-tych w naszej, kultowej Literackiej. Bo druga zamknięta, wspomnieniowo kulinarna część spotkania, odbyła się właśnie, w dziś nieistniejącej kawiarni Literacka. Było to retrospektywne, utrzymane w muzycznych tradycjach z tamtych lat, spotkanie tomaszowskich prekursorów rock’n’rolla.

 

Ponownie na przełomie września/października 2011 roku doszło do Spotkania po latach BIS tym razem trzydniowe, z dwoma noclegami (były ośrodek wypoczynkowy ZWCh WISTOM) w Społeczności Chrześcijańskiej PROEM w Zakościelu. Również część muzyczną powierzyłem Markowi Zarzyckiemu. Do Zakościela przybył ze swoim, stałym partnerem, saksofonistą Zygmuntem Smogorzewskim.

 

W drugim dniu pobytu, w sobotę, po kolacji odbył się klasyczny fajf (dancing), taki jaki miał miejsce w latach 60-tych minionego wieku, w naszej Literackiej, Jagódce czy w Młodzieżowym Klubie ZMS przy Barlickiego 9. Tym razem nie przy mechanicznej muzyce z magnetofonu, adapteru a na żywo z zespołem, który zupełnie niczym odtwarzanie z płyt, grał rock’n’rollową muzykę oraz śpiewające covery z repertuaru wykonawców z lat wczesnego rock’n’rolla.

 

Stało się tak, że nikomu z tomaszowian wcześniej nieznany Marek Zarzyk Zarzycki, nie tylko przybliżył muzykę z najpiękniejszego okresu lat 50/60-tych, przybliżył rock’n’rollowy, zespół młodzieżowy, Kawalerowie ale stał się nie tylko Wojtka Szymona czy moim, ale przyjacielem wszystkich mieszkańców Tomaszowa. Myślę, jeżeli NACZELNY pozwoli, że jeszcze nie raz spotkamy się z nim na muzycznym, sprawdzonym szlaku, starego, dobrego rock’n’rolla.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tom-Wars 1965 20.05.2013 16:17
Dziękuję, Panie Antoni za tak miła odpowiedź. Rzeczywiście, byłoby fajnie zobaczyć "Kawalerów" raz jeszcze na oryginalnych fotosach z tamtych lat, a może nawet uslyszeć ich muzykę. Pozdrowienia równiez dla Zarzyckiego.

Antek Malewski 20.05.2013 07:27
Do Tom - Wars 1965. Faktycznie, ma Pan rację, KAWALEROWIE to była fantastyczna grupa, jak na tamte czasy ... ale niezbyt lubiana czy niezauważalna przez "muzycznych decydentów". To "oni" właśnie decydowali o radiowych nagraniach, płytach i karierze każdego zespołu, wykonawcy, muzyku. Zespół grał w klasycznym, rhythm and bluesowym stylu, między innymi teksty pisał Marek Zarzycki np. do "Palcie tylko Sporty". Utrzymuję z Markiem telefoniczny czy mailowy kontakt, spytam go o to, o co Pan mnie pyta. Pozdrawiam.

Antek Malewski 20.05.2013 03:59
Opisuję zamieszczone FOTO w tym rozdziale: 1. FOTO-1. Mirek Orłowski i Ewa Komar w rock'n'rollowym szaleństwie w Galerii ARKADY podczas koncertu duetu Marek&Zygmunt. 2. FOTO-2/5. Duet Marek&Zygmunt na scenie Galerii ARKADY. 3. FOTO-3. Nasz malarz-amator Marian Matuszewski wręcza mnie i Mirkowi obrazy z naszymi wizerunkami. 4. FOTO-4. Maciek Barański wręcza mi statuetkę Krzysztofa Klenczona.

Tom-Wars 1965 20.05.2013 03:32
Na tamte czasy (1965 plus może dwa lata) "Kawalerowie" byli rzeczywiście super-grupą, reprezentującą "The Warsaw Sound". Byłem tam, gdy grali w klubie ZSP Uniwersytetu Warszawskiego (na strychu). Robili wrażenie, zwłaszcza "Piosenką dla Małgorzaty". Śmierdzialo bardzo papierosami, piwem z warszawskiego browaru, ale muzyka, ludzie i twarze przeszły do historii. Wielka szkoda, że zostali unicestwieni, jak dinos. Na "UTube" mają tylko dwa-trzy kawałki. A może coś dałoby się odzyskać? Skoro Pan Tolek męczy/zanudza już od dawna postacią Marka Zarzyka, niech go poprosi o jakiś oryginalny wkład, z okresu 1965 + : może muzyka "Kawalerów", jakieś fotografie, kto komponował, kto pisał teksty, do jakich utworów. Czy są jakieś zdjęcia z wieczorów w klubie ZSP UW?

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama