Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 07:44
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego cz.36 - Listy z Nowego Jorku - IV

Wojtek Szymon Szymański będąc czynnym rock’n’rollowcem, poprzez uczestniczenie w cyklicznych festiwalach stylu Rock-A-Billy w Memphis, czy stylu Country w Nashville poznawał ludzi, ze świecznika amerykańskiego show buisnessu; wielu artystów, muzyków, piosenkarzy, czy osób z tak zwanej obsługi technicznej (właścicieli studiów nagrań, osobistych krawców czy fryzjerów, dziennikarzy muzycznych, operatorów światła). Znając bardzo dobrze Wojtka z okresu tomaszowskiego, jego stosunek do życia, do rock’n’rolla, kiedy dowiedziałem się, że mieszka w Stanach mogłem przypuszczać, że do bólu wykorzysta w świątyni tej muzycznej formacji, wszelkiego rodzaju koncerty, spotkania, do tego, by w jego muzycznych zasobach znalazło się wszystko, czego nie mógł zdobyć będąc w Polsce.

 

 

Nigdy bym jednak nie przypuszczał, że wejdzie bardzo głęboko w świat amerykańskiego show buisnessu, że pozna i zaprzyjaźni się z wieloma wspaniałymi ludźmi, co do których, żyjąc w Polsce  myśląc o spotkaniu z nimi powiedziałbym, że to UTOPIA. Niech namiastką nieokiełznanego zaangażowania będzie jego poniższy, czwarty list adresowany do tomaszowian, do koleżanek i kolegów z tamtych lat, choć przesłany przez moją pocztę mailową.

B

Billy Lee Riley w Sopocie  

 

Zadzwonił do mnie Wojtek Mann, że potrzebuje zespół, który mógłby zagrać w Sopocie stary, dobry rock’n’roll z okazji otwarcia w okresie letniej kanikuły 2000 roku, turnieju tenisowego PROKOM. Szybka wymiana telefonów z właścicielką Wix Records z Nashville, Tammi Wix, która wcześniej gościła mnie w Memphis na ostatnim festiwalu muzyki Rock-A-Billy. Festiwal ten odbywa się co roku w Memphis, stolicy stanu Tennessee, dzięki temu zaproszeniu poznałem Billa Lee Rileya (1933 – 2008)  słynnego rock-a-billistę i kilku innych znanych muzyków z czasów świetności wytwórni SUN RECORDS. Poznałem również podczas tej wizyty Sama Phillipsa dawnego właściciela wytwórni, który wpada od czasu do czasu do starej „budy” na kawę, piwko, czy małego drinka. Mieszcząca się kawiarenka w tym historycznym obiekcie posiada tylko 5/6 stolików.

 

Kiedy siedziałem i konwersowałem w tym lokaliku z Samem, byłem świadkiem jak wpadł tu Jimmy Van Eaton, perkusista Jerry Lee Lewisa, Billy Lee Riley, słynny Sonny Burgess i jedna
z girlfriend Elvisa, Barbara Pittman („I Need A Man”), też super gwiazda rock’n’rolla i rock-a-billy  i razem dokonali muzycznego „jam session”. To było wspaniałe, jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego, że ja chłopak z dalekiej Polski, z Tomaszowa, mogłem przeżyć w samym centrum powstania światowego rock’n’rolla, wspaniałe „jam session” muzyków, z najwyższej półki amerykańskiego show buisnessu. Posłuchałem tu kilku ekscentrycznych opowieści o zabawach, prywatkach w domu Elvisa, w Graceland.

 

Wiem również, że Barbara była częstym gościem w domu Elvisa. Czy pamiętasz jak będąc w styczniu 2006 roku w twoim domu zadzwoniła do mnie Łucja, moja żona, z informacją, że przed chwilą nowojorskie media podały, że zmarła Barbara Pittman? Było to 21 grudnia tuż przed wyjściem do Galerii ARKADY, na twoje pierwsze spotkanie z cyklu Herosi Rock’n’Rolla.

 

No ale do rzeczy, po krótkiej rozmowie z Billy Lee Rileyem, wyraża on zgodę na podróż do Polski. Powiadomił mnie, że zespół, który będzie mu akompaniował to słynna kapela z Anglii, Bobby Fish – Johnny and The Roccos. Billy zabiera z sobą do Polski swoją żonę Joyce, która zawsze z nim podróżuje i razem lecimy do Warszawy z połączeniem do Gdańska. Bobby Fish ze swoimi muzykami dotrze do Sopotu z Niemiec, gdzie właśnie koncertowali. W grupie Fisha są dwaj niemieccy rock-a-billiści, bracia Lenner, którzy występują i nagrywają płyty jako Lennerrockers, jeden z tych braci będzie grał w Sopocie w grupie Bobby Fisha – Johnny and The Roccos, na fortepianie.

 

To była naprawdę super grupa, grająca wspaniały, o autentycznym brzmieniu z przed lat, rock’n’roll i rock-a-billy. Zakwaterowanie mieliśmy w hotelu w Gdańsku. Nazajutrz jedziemy na próby, na sopockie korty. Dotarli już muzycy z Niemiec. Wszystko wypadło znakomicie, wielu fanów stało za ogrodzeniem kortów głośno kibicując Billowi i instrumentalnej grupie Fisha. Bobby gra cudownie na swojej gitarze, jest to stary, akustyczny Gibson, którą podarował mu nie kto inny jak sam Scotty Moore, słynny gitarzysta Elvisa Presleya.

 

 

Podczas próby zdarzyła się zabawna historia, kiedy to lokalni pracownicy zajmujący się ustawieniem nagłośniającego sprzętu tzw „backline”, usiłowali przekonać perkusistę z zespołu, aby wziął bębny z prokomskiego magazynu, które uważali za lepsze, a Fishowi, zobaczywszy stary pokrowiec, zaproponowali również nową gitarę elektryczną, która była na stanie w magazynku. Na co Bobby Fish odpowiedział, - „Te bębny na których gra nasz perkusista wydają identyczny dźwięk jak perkusja zespołu Billa Haleya, The Comets i nie ma potrzeby zmieniać, a co do gitary to cały wasz sprzęt nagłaśniający nie jest wart samych strun z tej gitary. Tu na kortach będzie śpiewał Billy Lee Riley i cały podkład muzyczny musi brzmieć jak w latach 50/60-tych i nie ma mowy o jakiś podkładach typu disco”. 

 

Wiadomo już było, że odbędą się dwa koncerty jeden na kortach a na drugi dzień w ogrodzie hotelu Villa Hestia. Oba poprowadził Wojciech Mann. Na kortach Billy Lee śpiewał covery z repertuaru Elvisa, Haleya i Cochrana, nastepnie wykonał swoje największe przeboje „Red Hot”, „Flying Soucers Rock and Roll”, … Lenner grał na pianinie zupełnie jak sam Jerry Lee Lewis, publika rzuciła się do tańca, zapanował doskonały nastrój, lepiej być nie mogło. Po chwili dołączają jacyś polscy muzycy, instrumentaliści, których nazwisk nie pamiętam i zrobiło się muzyczne i taneczne małe „jam session”.

 

Trwało to do późna w nocy, naprawdę było to wspaniałe widowisko. Nazajutrz w ogrodach Villi Hestii był również cudowny koncert, choć już nie tak taneczny jak na sopockich kortach, przybyła tu inna publiczność, bardziej stonowana i poważna. Billy również tu dał z siebie wszystko, było dużo bisów.  Po zakończeniu nie ukrywał  zadowolenia z odbytych koncertów, ale szczególnie z pobytu w Polsce. Bardzo mu się podobał stary Gdańsk i Sopot, ale tak naprawdę to polskie dziewczyny, - „Wojtek nie przypuszczałem, że w Polsce są tak piękne dziewczyny, wszystkie takie przystojne, szczupłe”. Wieczorem w barze hotelu przy kilku „Żywcach” i drinkach  omawialiśmy całość imprezy, planując następne koncerty w Warszawie i naszym Tomaszowie.

 

Wojtek „Szymon”

 

Do planowanego przez Wojtka spotkania i koncertu Billa Lee Rileya w Tomaszowie, nigdy nie doszło, choć starania, również z mojej strony były duże. Miało to miejsce za panowania prezydenta Mirosława Kuklińskiego. Była to osoba przychylna tego typu występom i za jego kadencji łatwo było do miasta sprowadzić gwiazdy muzycznego show buisnessu. Nie skąpiono na to środków pieniężnych.

 

Planowany występ Billa Lee Rileya nie był w wygórowanej cenie. Był porównywalny z innymi, zaproszonymi polskimi gwiazdami, do udziału w Dniach Tomaszowa. Z panem Grzegorzem Sławińskim, który był w Urzędzie Miasta odpowiedzialnym za artystyczną stronę tych obchodów, robiliśmy przymiarkę by w ramach trzydniowej rozrywki w lokalnym święcie, sprowadzić Rileya do Tomaszowa. Z naszej strony (Urzędu Miasta) przygotowane były finanse i sporządzona wstępna umowy na zawarcie koncertowego kontraktu. Okazało się, kiedy powiadomiłem o tym w Nowym Jorku Szymona, że termin obchodów Dni Tomaszowa koliduje z kalendarzem artystycznym Rileya.

 

Podobna sytuacja miała miejsce w następnym roku. Na czas trwania Dni Tomaszowa, planowałem koncert Wandy Jackson, pierwszej damy rock’n’rolla z przełomu lat 50/60-tych. Wybierałem terminy obchodów Dni Tomaszowa na sprowadzenie gwiazdy z krainy rock’n’rolla, tylko dlatego, że był na to przeznaczony odpowiedni fundusz, dzięki któremu najłatwiej można było zrealizować to przedsięwzięcie.

 

Później przyszła nowa ekipa, nie czująca przysłowiowego bluesa, odporna na tego typu kulturalną rozrywkę, do tego doszły nieudane próby ściągnięcia do miasta wymienionych powyżej i innych planowanych gwiazd, co przyczyniło się, że odeszła ode mnie pozytywna energia. Poczułem się tak, jakbym oblany został kubłem zimnej wody.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 13.04.2013 18:14
Na zdjęciu Billy Lee Riley z akompaniującym mu zespołem Bobby Fish - Johny and The Roccos na kortach ziemnych w Sopocie (rok 2000).

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama