Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 17:14
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Z cyklu: "Okrakiem" - Księgarnia z duszą – Nasza Basia Kochana (2)

Tym razem w cyklu "Okrakiem" z Basią Goździk, właścicielką najstarszej księgarni w Tomaszowie Mazowieckim rozmawia Edek Wójciak

 

E.W.: Czy Twoja księgarnia jest podobnie jak tamta z filmu (Masz wiadomość) czymś zagrożona?

B.G.:  Ta księgarnia powstała pod szyldem Domu Książki w 1950 roku. Teraz jestem jej właścicielką, ale wiele się zmieniło przez te lata. Lokal jest mniejszy, ceny książek o wiele za duże dla przeciętnego człowieka, zmieniło się nastawienie ludzi do czytelnictwa – istnieje internet, Empiki – oto co może stanowić konkurencję dla małej księgarni, nawet zagrożenie.  Na dodatek nasz Plac Kościuszki poddano rewitalizacji. Pan Marek Karewicz powiedział mi nie tak dawno: „Basiu, nie martw się, masz księgarnię w wymarzonym miejscu”. To prawda, ale chyba nie wiedział wtedy, że przeróbkę Placu zaplanowano na dwa lata.

 

E.W.: Jakie były początki tej Księgarni?

B.G.:  Pierwsza kierowniczka, pani Eugenia Hejmowa, woziła na rowerze deski na regały i wraz ze swoją córka rozkręcała ten interes. Ja trafiłam tutaj zupełnie przypadkowo, prawdę mówiąc pomogły mi w tym niesprawnie działające telefony. Pani Hejmowa rozprowadzała podręczniki szkolne po mieście i przypadkowo zapytała pana Srokę z Wydziału Oświaty, czy nie miałby kogoś znajomego, człowieka odpowiedniego do pracy w jej księgarni, gdyż sobie już nie może poradzić. Pan Sroka odrzekł, że kogoś takiego ma, a miał na myśli mnie. Podobnie jak on, ja z moją rodziną mieszkaliśmy w dzielnicy robotniczej – Kaczka. Po kilku telefonicznych kontaktach, powodujących raczej nieporozumienia, wybrałam się do niego osobiście i zostałam po małym interview zaakceptowana. Widocznie tak musiało być. Byłam bezpośrednio po maturze i niezdanym egzaminie na Wydział Biologii Uniwersytetu Łódzkiego. I tak to ja, skromna dziewczynka ubrana w granatową spódniczkę, białą bluzkę z czarną aksamitką, niebieski sweterek,  czarne buciki i białe skarpetki, na dodatek 1 kwietnia, przyszłam tutaj do pracy. Był rok 1970. Od pierwszego dnia mojej księgarskiej kariery wiedziałam, że dobrze się stało, że nie przyjęto mnie na tę biologię. Już od pierwszego września zaczęłam edukację na Zaocznym Studium Księgarskim w Warszawie.

 

E.W.:  Musiało ci się w tej księgarni spodobać…

B.G.:  Pierwsze wrażenie było fantastyczne. Przede wszystkim zastałam wspaniałą atmosferę do pracy, a to wiązało się z tym, z jakimi ludźmi zaczęłam mieć bezpośrednie kontakty, a mam na myśli klientów naszej Księgarni. Nauczyciele, lekarze, prawnicy. Na początku stałam z boku, przyglądałam  i przysłuchiwałam się, podziwiając sposób, w jaki prowadzili rozmowy o książkach z moją szefową. Odkrywałam w ten sposób całkowicie nowy dla mnie świat, świat ówczesnej inteligencji, elit kulturalnych i intelektualnych naszego miasta. Przyjacielem Księgarni był pan Andrzej Ulikowski, pasjonat i bibliofil, człowiek wszystkowiedzący. Na początku mojej pracy bardzo się go bałam, taki był poważny i budzący respekt swoją wiedzą i sposobem zachowania. Stali klienci wiedzieli o co pytać, Przychodzili adwokaci: pan Dębowski i pan Kaściński i zadawali pytania, na które nie zawsze byłam w stanie od razu odpowiedzieć. Takie wyzwania były dla mnie prowokacją do zgłębiania biografii pisarzy i treści dzieł. Uczyłam się od nich.

 

E.W.:  A zwyczajni ludzie?

B.G.:  W tej księgarni wszyscy byli traktowani jednakowo. Prawdę mówiąc, wszyscy stali klienci zaczęli być dla mnie zwyczajnymi ludźmi, niezależnie od stopnia wykształcenia. Do nas przychodzili ludzie bardzo skromnie się prezentujący, a jednocześnie wielcy duchowo.  Bardzo dużo ludzi. Wymagało to powiększenia personelu. W 1971 roku przyszła do pracy Ula Rajska, z domu Kozar. Jeśli ja trafiłam tutaj po znajomości, to Ula z wyboru. Po skończeniu Szkoły Podstawowej Nr 7 już wiedziała, że idzie do Technikum Księgarskiego. I jesteśmy razem przez te wszystkie lata, do dziś. Podziwiam Ulę.

 

E.W.:  Jak wyglądała księgarnia w tamtych latach?

B.G.:  Lokal był ogromny. Jeszcze przed moim przybyciem, bo w roku 1968, przeżył dużą metamorfozę. Pani Hejmowa lubiła budować, powiększać, przerabiać. Miała wielkie plany i marzenia, niestety, w bardzo młodym wieku została wdową z córką i pasierbem na utrzymaniu. Księgarstwo, jej wielka pasja życia, pozwoliło jej przetrwać tragedię.

 

E.W.:  Studium Księgarskie, a potem studia?

B.G.:  Na Studium poszłyśmy razem z koleżanką, Danusią Stolarską – Jarosz. Tam nauczyłyśmy się zawodu księgarza od wspaniałych wykładowców. Był pan Tadeusz Husak – wykładowca od reklamy, pan Pękala – od ekonomii księgarstwa, był pan Rzewuski – od historii księgarstwa i wielu, wielu innych. Szkoła była przy ulicy Żeromskiego na Żoliborzu. Wtedy po drugiej stronie ulicy pasły się krowy. Kiedy odwiedziłam to miejsce po dwudziestu latach budynek owszem, poznałam, jest tam obecnie Technikum Księgarskie i Księgarnia imienia K.K. Baczyńskiego, ale za jezdnią wyrosło wielkie, nowe osiedle. Po ukończeniu Studium wybrałam kierunek Księgarstwo na Wydziale Bibliotekoznawstwa I Informacji Naukowej Uniwersytetu Warszawskiego. Studiowałam ze wspaniałymi ludźmi, urodzonymi księgarzami, miedzy innymi z Tadeuszem Dąbrowskim, obecnie właścicielem księgarni w Zgierzu, którego ja nazywam wcale nie żartem – Księgarzem Rzeczypospolitej. Była z nami Ola z Księgarni Naukowo-Medycznej z Kielc, szalony wielce Tadeusz Prześlakiewicz, prowadzący wtedy Księgarnię Muzyczną przy ulicy Moliera w Warszawie, a obecnie jest właścicielem księgarni Atlas, Krysia Dołoszyńska z nieistniejącej już Księgarni ORWN PAN w Pałacu Kultury. Nieocenionym wykładowcą był dr Andrzej Skrzypczak. Nosił w klapie znaczek Białego Kruka. Jeden z naszych kolegów zapytał, co to za ptaka pan docent nosi w klapie, a ten odpowiedział: „Nie jestem ornitologiem, jestem miłośnikiem książek”. Pracę magisterską pisałam u docenta Radosława Cybulskiego.

 

E.W.: Zaraz, zaraz…Praca, studia, to  kiedy zdążyłaś wyjść za mąż, urodzić dziecko, wychować?

B.G.:  Kiedy kończyłam Studium Księgarskie to wyszłam za mąż i urodziłam Kasię. Zmieściłam się z tym wszystkim w jednym roku. Wyszłam za mąż za Czesia Goździka, człowieka, którego pokochałam z całego serca. Ten „karpaciorz” ujął mnie swoim zachowaniem, prawdziwą kindersztubą. Kiedy po raz pierwszy mnie pocałował, ja po powrocie do domu płakałam, aż zaniepokoiło to mojego tatę. To, że dzisiaj mam księgarnię, zawdzięczam Cześkowi i Kasi. Powiedzieli mi wprost: „Matka musi mieć Księgarnię, nie wyobrażamy jej sobie siedzącej w domu”. Dlatego też wydałam tobie książkę. Dzięki Cześkowi. Podziwiam go za to, że zafundował mi kilka lat wspaniałych studiów, wyjazdów, podczas których nie tylko się chodziło na wykłady. Były to czasy wspaniałych spotkań i zabawy. Czasy prosperity starych warszawskich kultowych miejsc na Starym Mieście, jak: Bazyliszek, Fukier, kamienne Schodki, Krokodyl – to wszystko było nasze. Bywaliśmy tam także z naszymi wykładowcami. Między innymi z panem Jerzym Pękalą, który nawiasem mówiąc, oblał mnie na absolutorium. Koledzy zaśmiewali się podczas oblewania (imprezy) ich zdanych egzaminów (ja jedna nie zaliczyłam), że Pękala chce się jeszcze raz ze mną spotkać, ale żebym uważała, bo jest chory na serce. Za jakiś czas zdałam bez problemu i mogłam zacząć pisanie pracy. A pracę napisał mi Czesiek w Dziwnowie. Zdobył maszynę do pisania w swoim zakładzie pracy w Bełchatowie i na tej maszynie przepisał mi całą pracę magisterską. Sąsiedzi – wczasowicze pukali się w czoła, mówiąc: „Co za czub zabiera maszynę do pisania na wczasy? Chyba że to jakiś pisarz? – A to był mój mąż przepisujący moją pracę magisterską.

 

 

 

 

E.W.:  Czy fakt ukończenia studiów miał wpływ na twoją pracę zawodową?

B.G.:  W pracy nic się nie zmieniło. Studia były okazją do rozwoju, do spotkania wielu ciekawych ludzi. Między innymi dzięki warszawskim kontaktom wspomnianego już tomaszowskiego bibliofila, pana Andrzeja Ulikowskiego, poznałam pana Jerzego Kordowicza, znanego z Radiowej Trójki. Odwiedziłam go kiedyś na prośbę pana Andrzeja w jego mieszkaniu na Nowym Świecie. Otwiera, ja do niego mówię, ale widzę, że on nie rozumie, co ja do niego mówię. A on mnie wysłuchał i powiada: „Ależ pani ma wspaniały radiowy głos!” Teraz, kiedy od kilku lat prowadzę stały program o książkach w lokalnej telewizji („Książka na weekend”), ludzie mówią mi to samo na temat głosu, dodając jeszcze co nieco pochlebnego na temat prowadzenia i zawartości mojej audycji.

 

E.W.:  Jak Księgarnia przeżyła zmiany ustrojowe?

B.G.:  Księgarnia była państwowa aż do 1991 roku. Przeżyła czasy, kiedy tak jak wszystkiego, brakowało również książek. Co się ukazywało, było od razu sprzedawane. Nawet jak była później pod szyldem Dom Książki SA, jakoś jeszcze szło. Księgarnie zaczęły się prywatyzować. Nasza sprywatyzowała się dopiero w roku 2001, o wiele za późno. Jest nasza dzięki pastorowi Pawlasowi, do którego parafii należy budynek. Niestety, na nowe czasy była za duża, musieliśmy z wielu powodów zadowolić się mniejszym lokalem, na szczęście w tym samym miejscu.

 

E.W.:  Co teraz usłyszysz, nie jest to tylko moją opinią. Twoja Księgarnia ma i serce i duszę i jest jedynym takim ośrodkiem kultury w naszym mieście, stworzonym przez Ciebie, Twój personel, ale i czytelników książek, czyli klientów, a także dzięki innym zaprzyjaźnionym z Księgarnią osobom.

B.G.:  Jest mi ogromnie miło to słyszeć. Myślę, że masz rację, że my wszyscy razem to stworzyliśmy. Przez te lata na to zasłużyliśmy, żeby mieć przyjaciół. Nasza Księgarnia ma nie tylko front, czyli sklep, gdzie się sprzedaje książki. Nasi klienci odczuwają potrzebę rozmowy z nami. Babcia opowiada nam o swoich wnukach, mama o dzieciach, Przychodzi dziecko, ogląda, pożera wzrokiem książeczkę, no to ją dostaje w prezencie. A na zapleczu kwitnie ożywione życie towarzyskie. Nasze zaplecze nazywamy żartobliwie „Klubem”. Spotykamy się my, wszyscy przyjaciele Księgarni, opowiadamy sobie o swoich zainteresowaniach, sukcesach i kłopotach, dzielimy się plotkami (ale tylko w pozytywnym znaczeniu). Bo każdy z nas ma coś nowego, ciekawego do powiedzenia. Cieszę się, że coś takiego można było stworzyć, że tak często się spotykamy, że się o siebie dopytujemy, że ludzie z tomaszowskimi korzeniami porozrzucani po świecie mają tutaj swoją „skrzynkę kontaktową”.  Księgarnia przyciąga ludzi, wy przychodzicie do nas jak do siebie. Edek Wójciak ma tu nawet swój kubek do kawy (śmiejemy się). Do „Klubu na Zapleczu” zaglądają: Marek Karewicz – fotografik, kocha Księgarnię, Emilka Tesz – poetka, Janek Pampuch – dziennikarz, Marysia Dębicka – polonistka, pastor Pawlas, Leszek Wysocki – prezes Ceramiki Paradyż, Danusia Mec – siostra naszego wielkiego formatu artysty, nieodżałowanego Bogusia Meca, Janek Pyska – ekspert od jazzu i rocka, Antek Malewski – ten od Herosów Rock’n’Rolla i felietonów na tym portalu, pani Zagozdon – mama prezydenta miasta, Zuzia Sęk – przyjaciółka Księgarni, pani Basia Borowska – matematyczka, Stanisław Olczak – znawca historii Tomaszowa, Andrzej Kędzierski z Muzeum, Ula Trochowa z Towarzystwa Przyjaciół Tomaszowa, Krysia i Tadeusz Czekalscy – wielcy przyjaciele Księgarni, Jacek Bilski – miłośnik Kresów, Jerzy Bunzel – poeta, Andrzej Kobalczyk – dyrektor Skansenu Rzeki Pilicy, historyk, dziennikarz i pisarz, Andrzej Kuc – przyjaciel ze Spały, Maria Bunzel – malarka, Włodek Votka – piosenkarz, Wiesiek Fiszbach – malarz, Wojtek Rybak  – przyjaciel Księgarni, Zbyszek Tarnawski – jak przyleci z Seatle, Wiesia Stachowicz – jak przyleci ze Szwecji, Andrzej Kossakowski – jak przyjedzie z Niemiec, Edek Wójciak – jak przyleci z Kanady. Księgarnię kochają  Jaga Hafner i Ania Rutkowski z Wiednia. I wiele innych osób, które tylko przez roztrzepanie mogłam pominąć i za to je przepraszam. Namiętnym „Klubowiczem” był pan Olek Kaściński – warszawski adwokat z tomaszowskimi korzeniami, który już odszedł, ale na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

 

E.W.:  Muszę o to zapytać: jak się sprzedają książki w obecnych, trudnych czasach?

B.G.:  Boleję nad tym, że książka stała się produktem, i to produktem elitarnym. Ale kto kocha książki, nawet jak pracuje za małe pieniądze, może nawet chodzić w podartych butach, ale książkę kupi. Nie da się małym księgarniom konkurować z Empikami, właśnie takim molochem sieciowym, jak we wspomnianym filmie Fox Books. Ja lubię nastrój EMPIK-ów, lubię patrzeć, jak młodzież przesiaduje na podłodze i czyta książki. Ale Empiki potrafią przecenić książkę z 40 złotych na 5 złotych, a u mnie ona musi kosztować dalej 40. Nikt nie wie, że sama przesyłka kosztuje 15. Jest coraz trudniej, bo cenami manipuluje wolny rynek.

 

E.W.:  Czego można życzyć Basi Goździk, kobiecie mającej serce i prowadzącej już 43 lata „Księgarnię z duszą” przy Placu Kościuszki 22 w Tomaszowie Mazowieckim?

B.G.: Przede wszystkim, żeby ludzie nas odwiedzali i kupowali książki. Żeby już jak mnie nie będzie, znalazł się ktoś taki sam, co by zwariował w temacie książka tak jak ja i moja Ula. Żeby każdy klient czuł się u nas jak u siebie w domu. Żeby wiedział, że tutaj spotka zawsze kogoś, kto się do niego uśmiechnie i podtrzyma na duchu. Żeby młodzież czytała nie tylko ściągi z lektur.

 

Basia Goździk dokonała rzeczy, które rzadko się zdarzają w innych księgarniach, albo nie zdarzają się w ogóle. Zdecydowała się żeby sama być wydawcą. W roku 2007 wydała moją książkę – „Siwy dym”. Później, kiedy Antek Malewski zaczął pisać swoje kroniki rock’n’rolla, poczynając od „Tomaszów w rock’n’rollowym widzie” a potem dwie kolejne, Basia była również jego wydawcą. Trzeba mieć dużo hartu ducha, wyobraźni i kochać książki oraz mieć ogromne serce dla przyjaciół, żeby w dzisiejszych czasach podejmować takie działania.

 

Już od dzisiaj w Księgarni na Placu można będzie zakupić moją nową książkę – „Piętno Anioła”. Poza tym w tej Księgarni z Duszą są do nabycia wszystkie moje książki, a do tej pory ukazało się ich już pięć. Przypomnę: Akademia Politury, Zupa z Króla, Siwy Dym, Krótka Historia Spodni w Tomaszowie Mazowieckim i ostatnie moje „dziecko” – Piętno Anioła. Niebawem na tym portalu ukaże się recenzja książki. Planuję też dla Piętna Anioła bardzo uroczystą promocję, która prawdopodobnie będzie miała miejsce w pięknym lokalu Społeczności Chrześcijańskiej TOMY, po Świętach, data jest uzgadniana. Podczas tej promocji postaram się przygotować dla mieszkańców Tomaszowa fajną niespodziankę.

 

Barbara Goździk w roku 2007 została uhonorowana Złotą Odznaką Księgarską. Byliśmy na tej wspaniałej uroczystości razem, dołączył do nas nieżyjący, nieodżałowany nasz przyjaciel, Marek Koprowski z łódzkiej ANGORY. Poznałem tam większość przyjaciół Basi – księgarzy z takim samym jak ona wielkim stażem, z takim samym wielkim sercem do książki i do ludzi. Bo to, że te dwie miłości idą w parze, widać było jak na dłoni. Księgarnie - ostatnie ogniwo w dystrybucji książki niech pozostaną ośrodkami kultury, niech nam żyją cisi bohaterowie, skromni, ale wielcy ludzie, niech księgarstwo zostanie i się rozwija, niech książka szeleści kartkami i pachnie marzeniami, niech rozbudza emocje i kształtuje wyobraźnię. Nic jej w tym nie zastąpi, tego jesteśmy pewni razem z Nasza Basia Kochaną.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 31.03.2013 08:25
Edek jestem Tobie bardzo wdzięczny, że dotknąłeś w swoich feletonach tak SZLACHETNEJ i tak PRZYJAZNEJ osoby jaką jest, nie tylko dla mnie, ukochana NASZA BASIA. To dzięki NIEJ, w "fabrycznym klubie" kultywuje się lokalną czy krajową kulturę (należałoby napisać ten termin dużymi literami). Wszyscy wymienieni w tym felietonie "klubowicze" wyrazili by na to zgodę ... więc zaryzykuję ... piszę ... KULTURĘ. To na zapleczu (czyt. klubie) księgarni, dzięki Basi, bardzo zbliżyłem się do postaci Marka Karewicza co zaowocowało z organizowaniem przeze mnie czterech spotkań w naszym mieście z tą wybitną postacią w dziedzinie FOTOGRAFIA. To w tym klubie podczas towarzyskich spotkań powstają nowe koncepcje, nowi muzyczni bohaterowie kolejnego spotkania z cyklu "Herosi Rock'n'Rolla". Tak jak Edek również i ja bezgranicznie jestem wdzięczny za wydanie moich (trzy) publikacji. Basiu pozostaniesz dla nas, wszystkich tomaszowian tą GOŹDZIKOWĄ Z KSIĘGARNI. Tym felietonem sprawiłeś, że w moim domu jakże inny, niż zawsze, jest świąteczny nastrój. Edek jeszcze raz - DZIĘKUJĘ.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama