Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 06:23
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego cz. 29 - Alek Ciotucha

Mój kolejny bohater Subiektywnej Historii pochodził, tak jak Andrzej Kuźmierczyk, z odległej dzielnicy miasta, Rolandówka. Był moim nieodłącznym przyjacielem z tak zwanej paczki. Nie należał, przynajmniej w początkowej fazie jej tworzenia, do tomaszowskiej czołówki rock’n’rollowej awangardy miasta, nie uczestniczył w powstawaniu muzycznych seansów "na chacie" u Wojtka Szymona, nie grał na żadnym instrumencie, nie śpiewał. Nie zaliczył pierwszego koncertu zespołu Rhythm and Blues, nie wystawał na ulicy pod kinem Mazowsze w okresie projekcji w Tomaszowie filmu „W rytmie Rock’n’Rolla”. Ba! Nawet w chwili poznania się, a mieliśmy po 15/16 lat, nie interesował się rock’n’rollem i żadnym, innym rodzajem muzyki. Był to Aleksander Ciotucha.

 

Alek miał jeden, potężny atut rzucających wszystkich, zajmujących się rock’n’rollem na kolana. Ten atut, na który w mieście zwracałem szczególną  uwagę, i nie tylko ja, to posiadanie kilku rock’n’rollowych płyt, przeważnie singli, czwórek, które cyklicznie na święta Bożego Narodzenia jako noworoczny prezent, otrzymywał od swojej matki mieszkającej na stałe, od zakończenia II Wojny Światowej, w Stanach Zjednoczonych.

 

Aleksander Alek Ciotucha (1944-2005) – był to bardzo przystojny chłopak, brunet o ciemnej (niczym Rom) karnacji skóry i zielonych oczach. Jego ojciec, również Aleksander, długi czas piastował stanowisko jednego z dyrektorów w Fabryce Dywanów WELTOM. Był chłopakiem oczytanym, inteligentnym i bardzo koleżeńskim, lubianym nie tylko w naszych gremiach. Cechowały go, dobry żart i poczucie humoru. Potrafił śmiać się z kawałów dobrze powiedzianych, sam uprawiał autoironię, świetnie opowiadał dowcipy i dobrze przy tym się bawił. Miał ogromne powodzenie u dziewcząt, można powiedzieć, że dziewczyny jak lwice walczyły o jego względy. Jak pamiętam - nie miał wielu przygód z dziewczynami, romansów – miał jedną Jolę, która mieszkała w samym centrum miasta przy ulicy Berka Joselewicza. Spotykali się z sobą na długo przed jego służbą wojskową, bardzo się kochali. Po wyjściu z armii pobrali się, urodziło im się jedyne dziecko, dziewczynka Agnieszka (dziś mieszka w Paryżu), którą Alek ponad życie kochał. Żyli z sobą w zgodzie i wielkiej miłości aż do zaskakującej wszystkich, przedwczesnej śmierci.

 

Alka poznałem tak jak Bogusia Meca, przez Andrzeja Kuźmierczyka, z którym od co najmniej dwóch lat w naszej sekcji kolegów (Reniek Szczepanik, Grzesiek Gajak, Andrzej Tokarski, Waldek Kondejewski, Romek Jędrychowski) spotykaliśmy się. Alek mieszkał na końcu dzielnicy Rolandówka, pod samym lasem przy ulicy Rudej. Był zakompleksionym chłopakiem, może dlatego, że mieszkając tam gdzie mieszkał, spotykał się tylko z kolegami z tej okolicy.

 

Jako 15/16 latek, unikał spacerów po deptaku w centrum miasta, korzystał jedynie z kina objazdowego (w świetlicy Fabryki Dywanów WELTOM), chyba, że grupą uczniów ze szkoły szli na konkretny film. Pamiętam, tu go osobiście poznałem, jak zawsze w niedzielę po mszy wystawali z grupą kumpli z dzielnicy w prześwicie bramy ulicy Przeskok, chytrze spoglądając z ukrycia na Plac Kościuszki, na spacerujące deptakiem miejskim dziewczyny i chłopaków. Za nim osobiście go poznałem, wydawał mi się trochę dziwnym facetem.

 

Pewnej niedzieli po wyjściu z kościoła św. Antoniego, szliśmy grupą koleżanek i kolegów Placem Kościuszki przy postoju TAXI, w pobliżu nieistniejącej dziś Gwiazdy Wdzięczności, w kierunku ulicy Piłsudskiego (popularnie zwanej alejami). Z prześwitu bramy przy Przeskoku, nagle ktoś krzyknął, - Andrzej, pozwól na chwilę, mamy sprawę. Był to głos Alka stojącego w gronie kumpli, skierowany do idącego w naszej grupie Andrzeja Kuźmierczyka. Razem z Andrzejem odeszliśmy od swoich przyjaciół. Podeszliśmy do Przeskoku gdzie stali chłopcy z jego dzielnicy. Andrzej rzekł, - Cześć chłopaki, poznajcie mojego kolegę, Antka ze Starzyc. Podając rękę nieznajomym, stojącym w bramie byłem bacznie obserwowany, nie powiem, że nieufnym wzrokiem. Rekomendacje Andrzeja miały spore znaczenie, co odczułem po kilku wymienionych zdaniach między sobą. Kiedyś wśród chłopaków ważne było przy poznawaniu, przedstawianiu się, oprócz imienia wymienić z jakiej pochodziło się dzielnicy. W takich oto okolicznościach poznałem Aleksandra Ciotuchę, dla znajomych i przyjaciół, zwany Alkiem. Mój przyszły, największy, najukochańszy przyjaciel.

 

 

 

 

Na jednym z koleżeńskich, przedświątecznych (Boże Narodzenie) spotkań, rock’n’rollowych seansów w domu  Wojtka Szymona, Andrzej Kuźmierczyk oznajmił, - Wczoraj mój kolega z dzielnicy, Alek Ciotucha, otrzymał ze Stanów od swojej matki prezent świąteczny a w nim trzy czwórki Elvisa Presleya. Wszyscy, jak jeden mąż, natychmiast zareagowaliśmy emocjonalnie. Mało kto znał z obecnych Alka Ciotuchę, ale zainteresowaniem płytami poruszony był każdy z uczestników muzycznego seansu. Siedziałem w pobliżu Andrzeja więc szybko wyszeptałem do jego ucha słowa, - Andrzej nie wracaj już do tematu, jestem tymi płytami zainteresowany. Jak wyjdziemy na zewnątrz wszystko ci wyjaśnię, a na razie cicho sza – i natychmiast bardziej przysunąłem się do niego by czuwać nad tematem nie rozpowszechniania kryptonimu, „płyty”. Po wyjściu od Wojtka, poprosiłem Andrzeja by po feriach zimowych (6 stycznia) doprowadził do spotkania z Ciotuchą.

 

Do spotkania doszło w trzeciej dekadzie stycznia. Wcześniej dotarłem do Kuźmierczyka, byłem z nim umówiony w jego domu, przy ulicy Józefa Hallera 9 (dawniej Waryńskiego - dziś ten dom nie istnieje). Wypiliśmy po gorącej herbacie zrobioną przez przyjazną mi Andrzeja mamę, po czym wybyliśmy z domu. Szliśmy przez całą długość ulicy Hallera w kierunku lasu, rzeki Wolbórki, mijając po drodze wielu nieznanych mi chłopaków z tej dzielnicy. Zatrzymywaliśmy się przed nimi a Andrzej za każdym razem przedstawiał mnie, mówiąc słowa, - Mój przyjaciel Antek. Miało to dla mnie duże znaczenie, czułem się co raz bardziej bezpiecznie w obcej strefie. Z wieloma spotkanymi, w przyszłości zakolegowałem się. Andrzej z Aleksandrem w tym czasie w swoim środowisku, byli wpływowymi osobami.  Doszliśmy do końca Hallera, do kapliczki, skręcając przy lesie w lewo, w ulicę Rudą. Alek akuratnie przed swoją posesja odgarniał śnieg. Na nasz widok odłożył łopatę (znał temat naszego spotkania)
i zaprosił nas do domu.

 

Zobaczyłem w jego pokoju kilka amerykańskich singli, wziąłem je do ręki. Na ich powierzchni nie było widać eksploatacyjnego nadużywania. Za nim Alek wyjął ostatnią przesyłkę płytową z szuflady (czwórki z Elvisem), zwróciłem uwagę na singla Buddy Hollyego, na którym widniał  jeden z najpiękniejszych, rock’n’rollowych hitów nad hity utwór kompozycji Chucka Berryego Brown-Eyed Handsome Man. Przeszły po mnie ciarki za nim płytę Alek umieścił na talerzu adapteru. Buddy Holly od dwóch/trzeech lat nie żył (miał zaledwie 22 lata kiedy z 2/3 lutego 1959 roku zginął w katastrofie awionetki wraz z Ritchie Valensem i Big Bopperem), ale jego płyty na czarnym rynku były rozchwytywane natychmiast, dochodząc do bajońskich sum. Dla prawdziwego rockmana mieć w domu płytę Hollyego, to jakby mieć największy skarb życia.

 

Gdy Alek wyjął z szuflady krążki z Elvisem dostałem oczopląsu przy czytaniu samych tytułów, które odebrały mi rozum. Wymienię niektóre z dwunastu utworów, zapamiętane najbardziej; to Shake Rattle Roll, Tutti Frutti, Heartbreak Hotel, Jailhouse Rock, Love Me, Good Rockin To Night czyI Forgat To Remember To Forget. Moja zachłanność na Elvisa była tak czytelna, że dla Alek stałem się nieufnym, za nim podjęliśmy rozmowę o odsprzedaży. Nie znał płytowych ruchów na czarnym rynku, cen, choć w tym przypadku najważniejsze nie były ceny, byłem na to przygotowany. Zaczął podejrzewać mnie o nieuczciwość, o naciąganie. Więc pierwsze nasze spotkanie w tej transakcji nie wróżyło nic dobrego, skończyło się dla mnie fiaskiem.

 

 

Nie dałem za wygrane, swoimi wyprawami na Rolandówkę jeszcze parokrotnie nachodziłem Alka, przekonując go do odsprzedaży płyt. Chodź był twardy w swoich postanowieniach, to za każdym przybyciem do niego (trzy czy cztery razy) widziałem jak słabły jego przekonania. Był koniec marca a może początek kwietnia 1961 roku (tak długo dochodziło do realizacji mojej pierwszej transakcji płytowej), jak stałem się posiadaczem 12 największych przebojów Elvisa Presleya. Byłem wówczas najszczęśliwszym chłopakiem dzielnicy Starzyce. Zapraszano mnie do wielu domów, w których był adapter. Słuchaliśmy, słuchaliśmy, słuchaliśmy aż do całkowitego zdarcia płyt.

 

Kiedy Alek przekazywał mi krążki wypowiedział słowa, które do dzisiaj tkwią w mojej pamięci, - Antek jak zacząłeś mnie odwiedzać, w podejrzanym dla mnie przedsięwzięciu, polubiłem cię i zaprzyjaźniłem. Wiem, że chodziło tobie tylko o  te trzy krążki a ja czuję się teraz, nie oszukanym, ale coś więcej, tak jakbym stracił kolegę. Muszę jednak ci podziękować, dzięki tobie zacząłem bardziej słuchać swoich płyt i wyznam, polubiłem rock’n’roll. Również ja pomimo długo nierozwiązanej sprawy z płytami, Alka darzyłem tymi samymi uczuciami, więc riposta moja była natychmiastowa, - Alek może nad swoimi emocjami nie byłem w stanie zapanować, stwarzając podejrzenie nieuczciwości, ale powiem ci szczerze, że Elvis jest dla mnie wszystkim. Dzięki twoim płytom polubiłem cię bardzo i zapewniam, że nie chodziło mi tylko o płyty. Ja również poczułem się twoim kolegą o czym przekonasz się osobiście.

 

 

 

 

 

Aleksander Ciotucha od płytowej transakcji stał się jednym z najbliższych moich (bywaliśmy na swoich i innych kolegów weselach) przyjaciół wchodzących w skład najtrwalszej w mieście paczki kolegów. Na chacie u Szymona szybko z asymilował się z rock’n’rollem, stając się jednym z nas, o tyle cennym, że posiadał ważny załącznik, niektóre płyty, których nie było w muzycznym skarbcu przy Placu Kościuszki 17. Alek nie opuszczał teraz żadnej imprezy w mieście, rock’n’rollowych koncertów czy prywatek organizowanych przez naszą sekcję koleżanek i kolegów. Stał się personą najbardziej lubianą nie tylko w naszym gronie przyjaciół ale w wielu innych młodzieżowych gronach naszego miasta.

 

Chodź najpóźniej z naszej paczki kolegów, zaczął przychodzić do kultowej Literackiej, to od przekroczenia jej progu stał się kolegą równorzędnym, wyzwolonym z kompleksów. Wszyscy lubiliśmy być z Alkiem, tak chłopcy jak i dziewczyny, zawsze z nim było wesoło i dowcipnie. Nie miał wrogów. Literacka była bazą naszej sekcji. Kiedy razem z Alkiem oraz Jankiem Szewczykiem robiliśmy wieczór pożegnalny w przeddzień wyjazdu do wojska, z naszymi kolegami pozostającymi w cywilu, miało to miejsce właśnie tu. Wypiliśmy deczko alkoholu, były śpiewy patriotyczne, była muzyka, był rock’n’roll, były tańce. Nazajutrz gdy spotkaliśmy się w trzech na dworcu PKP w drodze do armii, nikt z nas nie pamiętał szczegółów wczorajszego wieczoru i rozstania się. Fakt ten po jakimś czasie wykorzystałem w sposób dowcipny przeciwko Alkowi, o czym dalej w treści tego rozdziału.

 

Późną jesienią 1965 roku wracałem z urlopu  do jednostki w Słupsku.  Ponieważ mój powrót był po planowanym urlopie, więc posiadałem rozkaz wyjazdu. Dwa razy podczas czynnej służby można było korzystać z darmowego za przejazdy, rozkazu wyjazdu. Mogłem wybrać sobie dowolną trasę do celu, wybrałem przez Szczecinek, z wieloma przesiadkami. Około 9.00 rano znalazłem się w Szczecinku. Już jadąc w pociągu postanowiłem odwiedzić Alka. Kiedy znalazłem się w jego jednostce (batalion samochodowy), była godzina około 10.00 rano. Po drodze, im bliżej znajdowałem się bram koszar, mijała mnie wojskowa kolumna składająca się z kilkudziesięciu samochodów. Okazało się, że Alek Ciotucha znalazł się w tej kolumnie, był kierowcą. Na dyżurce skierowano mnie do żołnierskiej klubo kawiarni. Koledzy Alka przyjęli mnie z ogromną gościnnością, towarzysząc mi aż do powrotu kolumny samochodów, która wróciła do jednostki gdy było już ciemno. W czasie oczekiwania na kolegę, stworzyłem dowcipną intrygę, sprzedałem jego towarzyszom broni, taki oto temat, - Koledzy jak Alek przyjedzie do jednostki to powiedzcie mu, że w świetlicy czeka na niego tomaszowski sierżant milicji, pan Kolasa. Przybył w sprawie spalonych krzesełek i firanek w Literackiej kiedy robiłeś z kolegami wieczór pożegnalny. To wystarczy!

 

Sierżant Kolasa był to tomaszowski, chodzący po cywilu, śledczy  Milicji Obywatelskiej, słynący z bezwzględności, szczególnie wobec młodzieży. W każdej sprawie w swoim działaniu  nawet bardzo błahym, był bardzo nadgorliwy, i tak sumienny, że aż śmieszny. W gronie ludzi młodych był personą, o której tworzyło się wiele dowcipów. Krążą o nim do dzisiaj.

 

Siedziałem w półmrocznym narożniku wojskowej kawiarni, gdy nagle w oświetlonych drzwiach lokalu ukazała się z szokowana, w asyście kolegi z plutonu prowadzącego go do mojego stolika, blada jak ściana, sylwetka mojego przyjaciela. Sprężystym krokiem zbliżył się do mnie, stanął w pozycji zasadniczej i kiedy otwierał usta chcąc się przedstawić, ja natychmiast wydałem z siebie, - Szeregowy Ciotucha, ty podpalaczu z Literackiej, siadajcie proszę!!! Nagle słyszę -  Antek ty bandyto sycylijski – zaskoczony Alek z ulgą wyperswadował – ależ mnie przestraszył. W jednej chwili poczułem się jakbym miał nóż przy gardle. To  ci się udało, nie ma co. A co ty tu robisz?

 

Rzuciliśmy się sobie w ramiona, ściskając się tak mocno, że jeszcze długo czułem skutki tych uścisków. Było to nasze pierwsze i jedyne spotkanie w dwuletniej służbie wojskowej. Przez co najmniej dwie godziny pobytu w towarzystwie Alka, były wspomnienia, łzy, wspomnienia, łzy, wspomnienia, śmiech, wspomnienia, śmiech, wspomnienia. Każdy powrót do przeszłości, do wspólnych przeżytych przygód, naszych dziewczyn, naszych fajfów, prywatek, ściskał nasze serca. Byłem sobie bardzo wdzięczny z odwiedzenia przyjaciela, choć za spóźnienie z urlopu do jednostki, zaliczyłem trzydniowy areszt.

 

Będę pamiętał nasze ostatnie spotkanie (miesiąc maj/czerwiec 2005r)  w sklepie Biedronki, mieszkaliśmy razem na jednym osiedlu Niebrów. W tym czasie przygotowywałem w Galerii ARKADY, Długi weekend z Elvisem. W obawie przed śmiesznością w razie niepowodzenia w egzotycznym dla mnie przedsięwzięciu, nie bardzo chciałem doprowadzić do premiery. Podczas ostatniego spotkania przedstawiłem mu projekt z Presleyem. Alek był tym ostatnim, który mnie wsparł, dodając otuchy, wyznał mi to czego nigdy nie powiedział, - Musisz Antek wiedzieć dlaczego stawiałem taki opór przy sprzedaży tobie płyt Elvisa. Otóż jak zacząłem, przez twoją natarczywość, słuchać tych płyt, zakochałem się w jednym utworze, który do dzisiaj penetruje moją duszę, moje serce, to - I Forgat To Remember To Forget. Więc chociażby dla tego utworu doprowadź do spotkania z Presleyem. Znając ciebie, na pewno się uda. Ja na pewno przyjdę na sierpniowy weekend z Elvisem.

 

 

Po trzech, czterech dniach od tamtego spotkania, jak zwykle rano, przyszedłem po bułki do Biedronki, Alka nie było. Wychodząc ze sklepu podszedł do mnie jego sąsiad, - Antek muszę powiedzieć ci coś bardzo smutnego, rano policja w obecności kogoś z rodziny i z pracy, wyważyła drzwi do Ciotuchy. Jola jest za granicą, u córki Agnieszki. Zastali w pokoju leżące na podłodze ciało Alka. Chyba miał wylew. Alek nie żyje. Jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta informacja. Alek nie dotarł do Galerii na Weekend z Elvisem. Dziś mogę powiedzieć, że ON przyczynił się do powstania tego cyklu i nadal jest kontynuatorem tej imprezy, której nie mogę przerwać. Utworem I Forgat To Remember To Forget, wspominając Aleksandra Ciotuchę otworzyłem 13 sierpnia 2005 roku Długi weekend z Elvisem. A kiedy doszło do spotkania poświęconego (2/3 luty 1959 roku) katastrofie awionetki w Clear Lake (USA), ponownie przypomniałem Alka. Przedstawiłem z jego muzycznego skarbca, nasz ukochany utwór Buddy Hollyego, Brown-Eyed Handsome Man.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomjan 19.03.2013 23:29
Śmierć Alka zaskoczyła nas bardzo, był również kolekcjonerem monet. Super Kumpel.

Opinie

Reklama

Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Sprawa deepfake’ów z udziałem dziecka z Mazowsza ujawniła problemy ze stosowaniem prawa wobec nowych technologii. Prezes UODO Mirosław Wróblewski wskazuje, że obowiązujące przepisy pozwalały na ściganie sprawców, lecz nie zostały użyte.Data dodania artykułu: 27.01.2026 09:59
Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Dziś jest wtorek, dwudziesty siódmy dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.26, zachód o 16.11. Imieniny obchodzą m.in. Chryzostom, Dacjusz, Elwira, Henryk, Jan, Jerzy, Julian, Karolina, Leander, Leandra, Przemysław, Rozalia.Data dodania artykułu: 27.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Prezydent Karol Nawrocki pomimo lekkiego spadku utrzymuje pozycję lidera sondażu zaufania przeprowadzonego dla Onetu przez IBRiS. Na podium znaleźli się też szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz premier Donald Tusk; obaj zaliczyli wzrosty o odpowiednio 3 i 4,4 pkt proc.Data dodania artykułu: 26.01.2026 21:24
Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10Liczba komentarzy artykułu: 1
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.Data dodania artykułu: 24.01.2026 11:57
105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny kogoś bliskiego zawsze wywołują podobne emocje. Chcemy sprawić radość, pokazać, że pamiętamy i że nam zależy. Jednocześnie pojawia się niepokój — czy na pewno mu się spodoba? A jeśli już to ma? I tak przy okazji — czy mój prezent nie wypadnie blado przy innych? Czas ucieka, a my wciąż stoimy przed pustką pomysłów. Większość z nas zna to uczucie. Wybór prezentu urodzinowego to nie tylko zakup rzeczy, ale gest ważny. Stajemy przed wyzwaniem: jak połączyć troskę z praktycznością? Jak sprawić radość, nie wpadając w pułapkę nietrafionego pomysłu? Dlatego warto pomyśleć o czymś, co da solenizantowi swobodę wyboru. Doskonałym przykładem jest voucher prezentowy — praktyczny, elegancki i pozbawiony ryzyka pomyłki. Pozwala solenizantowi samodzielnie wybrać to, czego naprawdę potrzebuje lub pragnie. To prezent, który łączy troskę z szacunkiem dla indywidualności. Daje komfort nam i radość osobie obdarowanej. Możemy być spokojni, że nasz wybór będzie doceniony.Data dodania artykułu: 26.01.2026 15:43
Policjanci uratowali 32-latka przed wychłodzeniem. Nocna interwencja przy ul. KoplinaUrodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?Biuro coworkingowe jako alternatywa dla home office„Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Pierwszy sparing Lechii na plus. Pod „balonem” w Kręczkach padły trzy goleJuniorzy Lechii najlepsi w Łódzkiem. Trzy dni siatkarskich emocji i złoto zostaje w TomaszowieDzień Drugiej Połówki, czyli narodowe święto „co ja mam kupić, żeby było dobrze?”PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej powstało laboratorium, które ma skracać drogę od pomysłu do naprawy
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama