Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 07:10
Reklama
Reklama

Z cyklu "Okrakiem" - Przyłączyć miasto do Skansenu Rzeki Pilicy

Moje miasto, a właściwie jego serce, czyli Plac Kościuszki, centralne miejsce miasta, jest od roku rozkopane i nie wygląda najlepiej. Starsi ludzie mówią, że nawet w latach pięćdziesiątych Plac wyglądał o wiele okazalej, schludniej i porządniej. Jeśli dać wiarę deklaracjom władz miasta, Plac Kościuszki poddawany jest aktualnie „procesowi rewitalizacji”. Słowo cudowne, prawda? Wygląda na obce, a przecie pono Polacy nie gęsi i swój język mają. No to jak to tajemne słówko przetłumaczymy? Spróbuję tak: przywracanie do życia. A może: ożywienie? Życie od nowa na Placu? Z martwego powstanie?

 

Rewitalizacja, słowo, które na pozór wydaje się wielkie, nie zawiera w sobie zbyt wiele treści, czyli nadziei, jak pokazuje nędzny obraz jej wprowadzania właśnie w życie. Poprzedniego lata rozkopano jedną część Placu, zainstalowano jakieś urządzenia, spróbowano zakopać, ale nie zdążono. Teraz, kiedy jeszcze jama nie jest całkowicie zasypana, zamknięto jezdnię prowadzącą na drogę wylotową do Piotrkowa, na nową trasę szybkiego ruchu, prawie autostradę. Jest super. Od godziny drugiej po południu nie da się przejechać przez miasto. Dowiedziałem się, że ta rewitalizacja ma trwać dwa lata. Chciałbym być złym prorokiem. Nie, nie chciałbym być prorokiem w ogóle. Chociaż trudno, zaryzykuję - daję im na to lat pięć.

 

Plac - placem, ale dlaczego tak długo czekano na remont, dlaczego pozwolono na tak drastyczne zniszczenie tego, co otrzymano w spadku po tak zwanej komunie? Na centralnym deptaku, naprzeciwko kościoła św. Antoniego, połamane chodniki wołają jeśli nie o pomstę do nieba, to w najlepszym razie o natychmiastową wymianę. Centralne skrzyżowanie, nad którym króluje dumny spiżowy Tadeusz Kościuszko, z tak zwaną choinką, czyli drogowskazem pokazującym wszystkie strony niby normalnego trochę dalej świata, może pochwalić się najdziwniejszą powierzchnią asfaltową na świecie. Może tylko peryferyjna Kuba lub zapomniane zakątki Meksyku mogłyby konkurować z tym od wielu lat tolerowanym skandalicznym miejscem, które przynosiło i przynosi miastu wstyd.

 

Mowa o powierzchni jezdni przy skręcie na światłach (światła w tym mieście to ewenement zasługujący na osobny temat) w ulicę Warszawską, pofałdowanej jak muldy, celowo porobione dla urozmaicenia tras na stokach narciarskich. Co bardziej nerwowi, albo jak inni twierdzą - złośliwi, inni  jeszcze - odważni, (niepotrzebne skreślić), nazywają to miejsce skrzyżowaniem Zagozdona (prezydent miasta, druga kadencja). Ja bym tak nie powiedział. Jak można szanowane nazwisko prezydenta miasta przypisywać temu cyrkowi na kółkach?

 

Łatwo się domyślić, że ten pan nie przemieszczał się nigdy przez opisywane skrzyżowanie, wybierając równiejsze powierzchnie płaskie tomaszowskich dróg (ciężka sprawa takie znaleźć). Przecież gdyby ten pan przez to skrzyżowanie choć raz się przejechał służbowym samochodem, to nie dosyć, że by mu się żal zrobiło podwozia swojego „full wypasu”, to jeszcze na dodatek bez wątpienia doznałby takiego zawrotu głowy, jakiego dla przyjemności i za własne pieniądze doznaje się na karuzeli w wesołym miasteczku.

 

To chyba logiczne, że by to skrzyżowanie zamknął, podobnie jak zamknął fragment drogi na Piotrków. I w konsekwencji może dołączyłby skrzyżowanie do planu tej swojej „rewitalizacji”. Sposób na objechanie tego „magicznego” skrzyżowania pewnie by się jakiś znalazł, przecież Urząd Miasta zatrudnia całą gromadę magików od objazdów. Słychać też głosy, że Tomaszów powinien być całkowicie zamknięty i objeżdżany objazdem. Znam fanatyka który postuluje, żeby Tomaszów Mazowiecki przyłączyć do Skansenu Rzeki Pilicy w całości, jak leci. Warunki muzealnego eksponatu spełnia w całości. Po drobnych korektach (pomalować co się jeszcze da lakierem bezbarwnym) mógłby stać się „ozdobą” tego wspaniałego „muzeum bez kapci” Andrzeja Kobalczyka. Ale żeby dumą i chlubą, to chyba już nie.

 

Miasto Tomaszów Mazowiecki znajduje się w stanie gorszym niż opłakany. W ciągu dnia wygląda makabrycznie, a kiedy zapadną ciemności, w ogóle nie wygląda. W mieście tym nie ma policji. Dawno temu pojawienie się dzielnicowego spacerującego dostojnie z psem, albo z Ormowcem (niektórzy mylili te pojęcia, lubo używali zamiennie) powodowało prostowanie się ludzkich sylwetek, rozmowy cichły, ale porządek był. Ludzie może nie tyle szanowali tak zwanego Pana Władzę, ale z pewnością czuli przed nim respekt, inaczej mówiąc – strach.

 

Komu teraz mają okazać szacunek zdemoralizowani do szpiku kości niektórzy przedstawiciele ludności mojego miasta, gdyby zechcieli się jednak poprawić? Przecież piszę wyraźnie, że w tym mieście policji nie ma. W każdym razie nie można jej dostrzec posługując się zmysłem wzroku. W takim razie umówmy się - dobrze, może i policjanci są, ale pozostają niewidzialni celowo, dla zaplanowanego kamuflażu. W tym mieście jest za to visible Straż Miejska. Podobno. Jeśli przyjmiemy założenie, że straż owa to ubrane na czarno spacerujące pary bez wyglądu, włóczące się po dziurawych chodnikach z wyrazem zniechęcenia na bezmyślnych obliczach, to zapewne chodzi o tę straż. Kocham ludzi, wierzcie mi, więc kto mi odpowie na pytanie: dlaczego ich widok przyprawia mnie o mdłości?

 

Mam propozycję, całkowicie serio. Skoro w mieście nie ma policji, nie ma psów policyjnych przechadzających się dla postrachu z policjantami, nie ma ORMO, Straż Miejska jest, ale tylko się przechadza albo dekuje się nad Pilicą (wiele razy widziałem ich w krzakach palących papierosy, ale może byli wtedy właśnie w akcji, jeśli tak, to sorki), należy powołać jakiś organ społeczny, który zajmie się sprawami respektowania prawa i bezpieczeństwem mieszkańców. Nikt by się chyba nie pogniewał, gdyby udało się stworzyć prawdziwą Milicję Obywatelską, opłacaną przez społeczeństwo z nowych, narzuconych przez samych siebie składek, z odpowiednim systemem kontrolowania i egzekwowania efektów pracy nowych stróżów prawa, jednym słowem – srogiego i bezwzględnego ich rozliczania.

 

Skoro pan prezydent i pan starosta nie potrafią rozliczać swoich policjantów, pobłażają im, a słychać, że władze centralne kraju nad Wisłą mają zamiar likwidować, a może już likwidują dla „oszczędności” posterunki, że ta pusząca się sukcesami władza centralna skąpi policji kasy na paliwo, na remonty pojazdów służbowych, to dobrze, skoro muszą tak działać, to im na to pozwólmy, ich sprawa. Widać tak dalece uciekli od realiów życia codziennego, że nie mają od tego odwrotu. Zróbmy swoje, od nowa i dla nas samych. Jako obywatele odczuwający zagrożenie – zorganizujmy się na nowo. To nie jest żadne nawoływanie do anarchii, jestem daleki od tego, jestem nawet temu przeciwny zdecydowanie. Ale w konstytucji musi znaleźć się jakiś paragraf na zorganizowanie samoobrony obywatelskiej. Trzeba poszperać.

 

 

 

Ale tamtych, co zapędzili się w kozi róg nonsensu i biurokracji (od siedzenia za biurkami) oraz zapomnieli, że wybraliśmy ich po to, żeby nam SŁUŻYLI i nas CHRONILI – NIE WYBIERAJMY. Oni się skompromitowali, zapomnijmy o nich. Nie dawajmy im w ręce władzy, z której zrobili karykaturę władzy, niech poniosą karę zapomnienia, skoro nie można (nie wolno) ich ukarać inaczej!   

 

Wrócę jeszcze na momencik do przerwanego wątku. W tym samym czasie, kiedy te pary leniwców (mam na myśli osobników przez pomyłkę nazywanych Strażą Miejską) przechadzają się i o czymś dla zabicia nudy dyskutują ze sobą, na centralnym parkingu miasta, pełnym dołów i połamanych płyt chodnikowych pamiętających romantyczne spacery naszych dziadków oraz wykwintne koła dorożek konnych, próbują parkować swoje samochody miejscowi mieszkańcy oraz przybyli goście, a może nie daj Boże turyści.

 

Zdarzają się tacy spece od motoryzacji, którzy parkują na tym wywierzysku przypominającym kamieniołom w tak dziwny sposób, że nie sposób w ogóle na to coś, co ma być parkingiem, wjechać. Co powoduje zresztą, że także trudno z tego miejsca wyjechać. Co dowcipniejsi, a przy okazji posiadający wiedzę (prawie każdy to wie), że w tym mieście panuje całkowite bezprawie, zauważając wolne miejsce, parkują na nim beztrosko nie domyślając się, no bo w jakim celu mieliby używać mózgu do tak prostej czynności jak parkowanie auta, że parkują we wjeździe na parking, całkowicie go blokując. Efektem owych brudnych czynów bywa, że połowa tego pożal się Boże „parkingu” jest wolna, gołym okiem widać przestrzenne spacje, na które nie można wjechać, za to można sobie o zaparkowaniu najwyżej pomarzyć. Wobec tego każdy parkuje gdzie chce – ale jeśli napiszę, że na trawnikach, co właśnie chciałem uczynić, to ugryzłem się w palec, no bo przecież w Tomaszowie nie ma trawników.

 

Pamiętam, jak w roku 1991 przyleciałem do Polski na krótki urlop. Właśnie kipiąca energią nowa władza, która radośnie zastąpiła tę komunistyczną, zakończyła wyburzanie starych co prawda, lecz zabytkowych kamienic na Placu Kościuszki, zastępując je nowymi, do niczego niepodobnymi tworami architektury przyszłości chyba, bo do żadnego nazwanego przedtem stylu nie da się tego zakwalifikować. Ponoć wcześniej ci świeżo mianowani „rycerze wolności” dosyć długo walczyli z reliktem znienawidzonej przeszłości, czyli ze zburzeniem tak zwanego Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej, która to armia zaraz po wyzwoleniu miasta od niemieckiego okupanta zniewoliła je na nowo na długich kilkadziesiąt lat, jak oznajmia historia. A „wdzięczni” za niewolę mieszkańcy zafundowali im wielką gwiazdę.

 

Po ponownym, tym razem prawdziwym wyzwoleniu, władza dokonała dzieła zemsty i zniszczenia, tylko że mnie nasuwa się pytanie – po co? Dlaczego nie poszli po rozum do głowy i nie zdjęli ohydnej gwiazdy sowieckiej z całkiem uroczo prezentującego się strzelistego cokołu i nie posadzili na nim na przykład orła białego z rozpostartymi skrzydłami? To byłby nareszcie obraz całkowitego końcowego zwycięstwa nad okupantem w ogóle! Znak, że jesteśmy górą, że my tu rządzimy! A tak, na wiele lat z kultowego miejsca w samym centrum miasta, na którego marmurowych schodkach zbierała się młodzież, uczyniono ugór z połamanymi ławkami, na których każdego lata wygrzewali się zapici w trupa łachmaniarze. I tak to wyglądało przez dwadzieścia parę (!) lat.

 

Gdzie się podzieją ci nieszczęśnicy przez kilka czekających wszystkich nas, kolejnych lat uporczywej rewitalizacji? Gdzie będą śmiecić i śmierdzieć? Znajomi zapewniają mnie, że oni jak dawali, tak i teraz dadzą sobie radę. Przecież w parku na Krzyżowej/Wschodniej jeszcze nie połamali wszystkich ławek, chociaż spokojnie poradzili sobie z kilkoma koszami na śmieci, wyrywając je z korzeniami.

 

Widocznie „alkoholowe” wynalazki, które ze smakiem spożywają po zakupie w znanych policji melinach otaczających park, dają im taką krzepę. Szkoda tylko, że nie na długo, bo jak wieść gminna głosi, albo inaczej fama (nie radio Fama), pijący truciznę warzoną na tych melinach nieszczęśnicy mają przed sobą średnio dwa lata życia, i to przeżytego na szuraniu nogami (jeśli chce im się jeszcze chodzić) albo na spadaniu z ławek (jeśli chce im się siedzieć, czytaj – przysypiać na nich). Aż strach mnie ogarnia, żeby ktoś nie zakrzyknął „Dawać mi tego Famę”, jak w popularnym przed laty dowcipie ogólnowojskowym.

 

Ale narzekania – narzekaniami. Trudno nie narzekać, oglądając takie smutne miasto, jak mój Tomaszów Mazowiecki. Można nie narzekać, można z niego wyjechać i nigdy nie wracać. Można wyjeżdżać wczesnym rankiem, wracać nocą i od razu kłaść się do łóżka, nakrywając się po uszy kołdrą. Tylko przypadkiem przed tą czynnością nie włączać telewizora! Tam to można się nasłuchać!

Ostatnio sam minister komunikacji publicznie narzekał, że naród za bardzo narzeka, a nie ma na co narzekać, tym bardziej, że narzeka w sposób nieprawidłowy, bo mało naukowy i okropnie złośliwy. Premier jakoś przestał narzekać na swojego ministra od sprawiedliwości. Dobrze się stało, chociaż jak zaznaczył, przestaje narzekać na razie, czyli warunkowo.

 

Kaczyński narzeka na brak zrozumienia dla swoich idei przestrzegania prawa, i czynienia sprawiedliwości. Niejaki Palikot narzeka, że go posądzają o skłonności do sympatyzowania z barwami czerwonymi, przy jednoczesnym zaniechaniu różowych. Ten osobnik wraz z całą tą jego „partią” to jest dopiero kuriozalne zjawisko. Ale trzeba w Polsce pomieszkać, żeby to lepiej zrozumieć, chociaż tak całkowicie i do końca zjawiska „palikotyzacji” polityki i tak się zrozumieć nikomu nie uda, no bo jak? Przecież to, co ten człowiek pokazuje przed kamerami, to już jest kabaret. Ja się nie mieszam do polityki, bo chyba się nie znam, poza tym – nie warto. Żeby znowu napisać, dlaczego uważam, że nie warto, musiałbym użyć słowa powszechnie uznawanego za wulgarne. Po pierwsze - nie uchodzi, poza tym znowu – nie warto.

 

Warto za to znaleźć sobie jakieś zajęcie w kontekście zbliżającej się wiosny. Ale jak tu rozmawiać o wiośnie, kiedy zima dopadła Polskę na nowo i obiecuje jeszcze długi tutaj pobyt? Jak tu nie narzekać? Ale mimo wszystko, zamiast wiecznego narzekania, tak charakterystycznego dla mieszkańców mojego miasta, doradzam spacery. Ja łażę po lasach niezależnie od pogody. Aby do wiosny!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sally 15.03.2013 22:48
@1 usmialam sie :))) @4 Tez uwazam ze to dobrze napisany artykul.Jezeli ktos sie podejmie utworzenia "Obecnej Milicji" dobrowolnie bede placic skladki na jej utrzymanie. Zatrzymam wplat jak tylko sie dowiem,ze nie spelnia swoich obowiazkow. Od siebie:bylam niedawno gdzies daleko gdzie sie dobrze zyje obywatelom ,wracalismy skads miejskim autobusem.W pewnym momencie Policia zrobila nagonke bo kogos szukali.Zrobili szlaban.Zatrzymywali wszystkie samochody.Do autobusu wpadlo dwoch naladowanych testosteronem,zdrowych,facetow ok.30.Kazdy z nich mial pale.Wszyscy nagle zrobili sie tak sztywni,ze nawet nie smieli ruszyc palcem u stopy.Ich spojrzenie mrozilo cialo.To sie nazywa szacunek do wladzy i dotrzymywanie przysiegi bezpieczenstwa obywatelom.

Rurke 15.03.2013 22:32
Do M...nie chodzi o to że robii się, to dobrze. Tylko dlaczego tak opieszale. Całymi dniami latem nie działo się nic na placu budowy. Na górze stali ludzie i przyglądali się jak trzech robotników nic nie robi w wielkim dole, godzinami. Dlaczego zaplanowano taką robotę aż na dwa lata? To jakaś paranoja, żyjemy w 21 wieku, popatrzmy jak się takie remonty odbywają u sąsiadów za Odrą lub w Stanach. Ludzie, ogarnijcie się,, dwa lata? A przy takim tempie to i dwa nie wystarczą. Nie widać zainteresowania gospodarzy miasta. Kto ich kiedy widział na budowie?

M... 15.03.2013 18:51
Nie robić źle, robić jeszcze gorzej?

zasłyszane too 15.03.2013 15:27
życie w Tomaszowie biegło tak powoli ,że je bieda dogoniła

zasłyszane 15.03.2013 14:54
to miasto jest przeklęte ale przez kogo? - mówią że przez żydów, którzy w drodze do krematoriów Treblinki przeklinali to miasto iż musieli wszystko zostawić głupim i leniwym polaczkom na zatracenie.

frajer/bo tu muszę mieszkać 15.03.2013 13:40
Trudno Tomaszów nazwać teraz miastem - to raczej zapomniana mieścina w której króluje hasło "wolność Tomku w swoim domku" a w zasadzie nalezy to roszerzyć i do ulicy, bo właściciele posesji ulicę przylegającą do placu traktują jak swój folwark. Codzienny obrazek w osiedlach- to parkujące samomochody na chodnikach lub też zajmujące całe pasy jezdni bo niejednokrotnie parkują tam potężne ciężarówy, parkują to mało powiedziane bo jezdnia to garaż, warsztat i myjnia. Niektóre ulice osiedlowe budowano ze środków eurpejskich by służyły wszystkim mieszkańcom miasta a służą wyłącznie wygodzie i lenistwu miejscowych. Jak wygląda jezdnia czy chodnik z nowej kostki po miesiącach rozjeżdżania go kołami samochodów nie trudno się domyślić! Stacjonowanie cieżkiego tira na jezdni osiedlowej to już dewastacja! Co na to " SZANOWNA WŁADZA"? Władza chce być bardzo grzeczna i nie będzie karać potencjalnych wyborców i rezultaty mamy! Centrum mieściny to już żenada! W jakim tempe są proawadzone prace na placu Kościuszki każdy widzi ale nie całkim bo firma postawiła na środku dość szczelny płot, który uniemożliwia podpatrywanie wszystkich "osiągnięć". Kto przy zdrowych zmysłach zleca prace w centrum mieściny na dwa lata - a może dłużęj? Stadion Narodowwy budowano krócej!

Ola 15.03.2013 08:23
zastanawia mnie, gdzie jest granica ludzkiej cierpliwości, ileż można bezmyślnie i obojętnie patrzeć na te zatracone rządy włodarzy, dziesięć tysięcy bezrobotnych i ich rodziny to połowa mieszkańców Tomaszowa skazanych na głód z braku środków do życia, a przecież na dobrodziejstwie dziadków za długo się nie pożywisz.

15.03.2013 08:21
Bardzo ciekawy artykuł, choć smutny. Oddaje on przykrą rzeczywistość w naszym mieście. I choć artykuł napisany jest w formie narzekactwa to trudno się z autorem nie zgodzić. Włądze miejskie, policja, straż miejska...instytucje bez autorytetu. Wielokrotnie na łamach portalu mogliśmy przeczytac o rażących nadużyciach. Co do ochrony miasta i jego mieszkańców to jest na to ciekawy sposób. W niektórych słowackich miastach można zobaczyć radiowozy policyjne z napisem "Obecna Policia". Jest to policja, która została powołana do ochrony konkretnego obszaru. Policjanci ci ochraniają tylko dane miasto czy wieś a to dlatego, że są przez nich opłacani. I nie jest to żadna prywatna instytucja. Policjanci ci posiadają takie same prawa i uzbrojenie. Różnica tylko polega na tym że ochraniają tylko konkretny obszar. Z relacji mieszkańców wynika że " Obecni " sprawdzają się dużo lepiej, a to choćby dlatego że stale są na miejscu. Czas interwencji jest bardzo krótki. A skuteczność może nawet większa bo im się to opłaca. ( może premia za skuteczność- tego nie wiem ). Może zamiast straży miejskiej stworzyć taką policję ?

Eva 15.03.2013 07:52
To co się dzieje w Polsce to hańba i skandal niech jeszcze Tusk bardziej ograniczy mundurowych , policjantów i ich zarobki jak potem mamy być spokojni i bezpieczni ? Policjantów jest za mało i zarabiają za narażanie własnego życia marne grosze nasz kraj nie potrafi już zapewnić bezpieczeństwa swoim rodakom.

Krystyna 14.03.2013 15:07
Skansenem to już miasto jest, samo w sobie, na cóż te zabiegi z przyłączaniem do innego Skansenu, chyba że tylko dla imprezki i popitki

Piotr 14.03.2013 13:12
Nie do końca zgodzę się z autorem że nie widać Policji, otóż często panowie lubią sobie stanąć w radiowozie tuż za pomnikiem naczelnika i obserwują kto przechodzi na czerwonym świetle przez ul. Jerozolimską.....

Opinie

Reklama

Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Sprawa deepfake’ów z udziałem dziecka z Mazowsza ujawniła problemy ze stosowaniem prawa wobec nowych technologii. Prezes UODO Mirosław Wróblewski wskazuje, że obowiązujące przepisy pozwalały na ściganie sprawców, lecz nie zostały użyte.Data dodania artykułu: 27.01.2026 09:59
Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Dziś jest wtorek, dwudziesty siódmy dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.26, zachód o 16.11. Imieniny obchodzą m.in. Chryzostom, Dacjusz, Elwira, Henryk, Jan, Jerzy, Julian, Karolina, Leander, Leandra, Przemysław, Rozalia.Data dodania artykułu: 27.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Prezydent Karol Nawrocki pomimo lekkiego spadku utrzymuje pozycję lidera sondażu zaufania przeprowadzonego dla Onetu przez IBRiS. Na podium znaleźli się też szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz premier Donald Tusk; obaj zaliczyli wzrosty o odpowiednio 3 i 4,4 pkt proc.Data dodania artykułu: 26.01.2026 21:24
Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10Liczba komentarzy artykułu: 1
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.Data dodania artykułu: 24.01.2026 11:57
105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny kogoś bliskiego zawsze wywołują podobne emocje. Chcemy sprawić radość, pokazać, że pamiętamy i że nam zależy. Jednocześnie pojawia się niepokój — czy na pewno mu się spodoba? A jeśli już to ma? I tak przy okazji — czy mój prezent nie wypadnie blado przy innych? Czas ucieka, a my wciąż stoimy przed pustką pomysłów. Większość z nas zna to uczucie. Wybór prezentu urodzinowego to nie tylko zakup rzeczy, ale gest ważny. Stajemy przed wyzwaniem: jak połączyć troskę z praktycznością? Jak sprawić radość, nie wpadając w pułapkę nietrafionego pomysłu? Dlatego warto pomyśleć o czymś, co da solenizantowi swobodę wyboru. Doskonałym przykładem jest voucher prezentowy — praktyczny, elegancki i pozbawiony ryzyka pomyłki. Pozwala solenizantowi samodzielnie wybrać to, czego naprawdę potrzebuje lub pragnie. To prezent, który łączy troskę z szacunkiem dla indywidualności. Daje komfort nam i radość osobie obdarowanej. Możemy być spokojni, że nasz wybór będzie doceniony.Data dodania artykułu: 26.01.2026 15:43
Policjanci uratowali 32-latka przed wychłodzeniem. Nocna interwencja przy ul. KoplinaUrodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?Biuro coworkingowe jako alternatywa dla home office„Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Pierwszy sparing Lechii na plus. Pod „balonem” w Kręczkach padły trzy goleJuniorzy Lechii najlepsi w Łódzkiem. Trzy dni siatkarskich emocji i złoto zostaje w TomaszowieDzień Drugiej Połówki, czyli narodowe święto „co ja mam kupić, żeby było dobrze?”PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej powstało laboratorium, które ma skracać drogę od pomysłu do naprawy
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama