Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 08:10
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego cz. 20 - Szczecińsko/Trójmiejski powrót

Tak się złożyło w wakacje (lipiec) 1962 roku, że Mirek Orłowski bawił w Szczecinie w finałach pierwszego Konkursu Szukamy Młodych Talentów a ja z Wojtkiem "Szymonem" w tym czasie udaliśmy się autostopem do Trójmiasta by zobaczyć naszego, nie zakładając pracy w Non Stopie w Sopocie, wspólnego idola Ricky Nelsona, w amerykańskim westernie Rio Bravo. Piękny był nasz powrót z wakacyjnych eskapad z nad polskiego, morskiego wybrzeża. Spotkaliśmy się z Mirkiem, i wieloma wspólnymi kolegami z seansów muzycznych (na chacie u Szymona), na dancingu w gastronomicznym kombinacie – Jagódka.

 

Muszę przyznać, że po mieście głośnym echem rozeszła się informacja o szczecińskim występie, jakby na to nie patrzeć – sukcesie, Mirka Orłowskiego. Równolegle z konkursowymi reminiscencjami, ja z Wojtkiem, po powrocie z sopockiego Non Stopu, wywalczyliśmy,  uzgodnione wcześniej z dyrektorem ZDK Włókniarz, pierwsze w historii miasta, młodzieżowe fajfy w kawiarni Literacka, o których na łamach niniejszej, Subiektywnej Historii R&R w Tomaszowie, wcześniej opowiadałem.

 

Uważam te dwa wydarzenia za wielce znaczące dla miasta, dla rozwoju  w naszym grodzie rock’n’rolla. Mówiło się o nich głośno w tomaszowskich lokalach, kawiarniach, szczególnie zważywszy na porę roku, na nadpilicznych plażach. Również na prywatnych spotkaniach u Wojtka Szymona przy Placu Kościuszki 17, gdzie tematy do opowiadań i dyskusji, były tylko dwa – Mirka wspomnienia ze Szczecina i nasze z Trójmiasta. Patrząc na  nie z perspektywy minionych lat, dzisiaj mogę z dużą odpowiedzialnością powiedzieć, że rok 1962 był najważniejszym dla tomaszowskiej młodzieży. Odnieśliśmy epokowy sukces, który zaprocentował w późniejszych latach.

 

Mirek o swoim szczecińskim sukcesie opowiadał na wszelkiego rodzaju spotkaniach towarzyskich. Ale postanowił też swój talent prezentować mieszkańcom miasta na różnych występach, festynach ludowych, imprezacvh organizowanych na okoliczność świąt państwowych (wówczas były to: 1 Maja, 22 lipca, 12 października). Orłowski występował wszędzie: na scenie ustawianej na dany koncert na Placu Kościuszki, w Ogrodzie Botanicznym w ZDK Włókniarz, w kinowej sali w ZDK Chemitex-Wistom (dziś Malinowa) przy ulicy  Spalskiej czy na małej estradzie w pobliskiej Spale (w tamtych latach była ona największym kurortem w centralnej Polsce).

 

Występy zespołu z ZDK Chemitex - Wistom, w którym Mirek był solistą, odbywały się również w świetlicach przyzakładowych. Mirkowi akompaniowali wszechstronni, wspaniali instrumentaliści z zespołu Piliczanie, których pozwolę sobie przedstawić na łamach Nasz Tomaszów.pl: akordeon – Stanisław Solarski, pianino, akordeon – Ryszard Kuciński, saksofon – Henryk Łepek, Michał Franczak (później grał w DIX-61), trąbka, gitara - Andrzej Tomczyk, kontrabas – Janek Rudny, perkusja – Janek Porczyk, gitara – Jurek Pietrzak, Janek Szymański, akordeon
i później saksofon – Wojtek Jóźwik (do dzisiaj klezmerzy ze swoim zespołem i to z dużym powodzeniem).

W repertuarze tomaszowskiej gwiazdy rock'n'rolla były polskie piosenki, aktualne przeboje, również zagraniczne, szczególnie z repertuaru Billa Haleya (któego uwielbiał najbardziej), Fatsa Domino czy wspomnianego Ricky Nelsona. A kiedy twist zawładnął światem jego bożyszczem stał się nieśmiertelny, Chubby Checker z Peppermint’ Twist, Let’s Twist Again czy The Twist.

 

Zanim doszło do naszego wspólnego spotkania w Jagódce, odbyło się już kilka fajfów w Literackiej, więc była okazja, by omówić spotkanie przy Warszawskiej 10. Do Literackiej przychodzili na fajfy również muzycy z Jagódki, z DIX-61; Jurek Tomasik Tomaszewski, Wiesio Grzyb Banasik, Wacek Dryżek, Romek Grabczyk, Andrzej Pachniewicz, Jurek Pietrzak, Wiesława Labrync, Leszek Borek czy sam kierownik zespołu, Zdzisław Piwek Piwowarski. W ich przychodzeniu na nasze imprezy taneczne nie było nic dziwnego, czerpali do swojego repertuaru wiele muzycznych nowości z tych spotkań, reprezentowaliśmy przecież jedno pokolenie, do bólu zarażone rock’n’rollem.

 

 

 

 

Mogę szczególnie powiedzieć o Jurku Tomasiku, że dużo czerpał do swojego repertuaru z utworów odtwarzanych na fajfach w Literackiej czy z płytoteki Szymona. Często bywał u Wojtka na muzycznych seansach. Ściągnął tutaj na swój saksofon dwa super hity, Rudy’s Rock z repertuaru The Comets zespołu Billa Haleya czy Honky Tonk z repertuaru Billa Doggetta. Również jego klarnetowe hity, wygrywane na dancingach w Jagódce, z repertuaru geniusza klarnetu Acker Bilka jak Creole Jazz, Stranger On The Shore, Summer Set czy Petit Fleur Sidneya Becheta jak i wiele innych, instrumentalnych przebojów zaczerpniętych było z wojtkowej, muzycznej skarbnicy.

 

Pamiętam dokładnie to spotkanie na dancingu w Jagódce przy ulicy Warszawskiej 10. Zawsze na tańce w tym lokalu przychodziły tłumy ale na tą dancingową sobotę, przybyło szczególnie dużo ludzi,  w kawiarni był nadkomplet. Mieliśmy wynajętą ośmioosobową kabinę, w której siedziało nas chyba z 10 osób a może i więcej. Było ciasno. Nie wiem czy wszystkich zapamiętałem, postaram się wymienić tych, którzy na pewno znaleźli się tu z nami. Byli to WojtekSzymon, Reniek Szczepanik, Mirek Orłowski, Andrzej Kuźmierczyk, Romek Jędrychowski, Kaziu Cychner, Janusz Bartkowiak, ja i Grzesiek Gajak. Nasze dziewczyny do tańca siedziały obok kabiny przy połączonych stolikach, było ich z osiem.

 

Gdy tylko muzycy z DIX-61 zagrali, wszyscy głodni tańców, rzuciliśmy się do siedzących obok dziewczyn, by na parkiecie rozpocząć rock’n’rollowe szaleństwa. Gdy zakończyła się taneczna rundka udaliśmy się do stołów. Mikrofon, odłożywszy saksofon, wziął do ręki Jurek Tomasik Tomaszewski i zagaił, - Proszę państwa, by smaczniej nam się spożywało wiktuały sporządzone przez załogę naszej restauracji, na scenkę kawiarni poproszę Mirka Orłowskiego by podzielił się z nami wspomnieniami ze szczecińskiego, z festiwalowego Finału I KonkursuSzukamy Młodych Talentów”

 

Mirek jak przystało na wytrawnego mówcę, wykorzystując przerwę w tańcach, kwadrans a może i dłużej, opowiadał o swoich osobistych przeżyciach, zakulisowych rozgrywkach jakie miały miejsce wśród wykonawców i organizatorów. W konkursowym występie Mirkowi akompaniował, do utworów wykonanych w języku polskim Podmoskiewskie wieczory iTwo Hound Dogs w języku angielskim, zespół COMBO (zajął V miejsce w konkursie zespołów) z Piotrkowa Tryb. Liderem zespołu był grający na gitarze prowadzącej nasz wspólny kolega, nieżyjący Bronek Krasoń (wspaniały gitarzysta).

Najwięcej emocji wywołała opowieść z finału, który odbył się w strugach deszczu na szczecińskich kortach przy ulicy Wojska Polskiego. Pomimo ulewy były one wypełnione były po brzegi a zebrana publiczność na boso, okryta w kuse peleryny, niektórzy z gołym torsem przy zdjętej koszuli, tańczyła w rytmach rock’n’rolla przygrywającym finalistą (Helena Majdaniec, Wojtek Korda, Wojtek Gąssowski, Karin Stanek) przez zespół Czerwono Czarnych. Z konkursowego finału, Mirek w nim nie uczestniczył, wyłoniła się Złota Dziesiątka, z którą zespół Czerwono Czarnych w latach 1962/63 (zawitali również do Tomaszowa) koncertował z wielkim powodzeniem po kraju.

 

Na zakończenie opowieści, jak przystało na szczecińskiego finalistę, Mirek zaśpiewał jako, że na świecie panował twist, dwa hity w tym stylu, Pony Time i Let’s Twist Again. Natychmiast parkiet w Jagódce wypełnił się tańczącymi maksymalnie. Twistowe szaleństwo trwało do końca dancingu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama