Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 00:35
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 18 Liliput/Klubowa

W wcześniejszym odcinku Historii R&R opowiedziałem o Parku XX-lecia i mieszczącej się w tym kompleksie przyrody, kawiarni Zacisze, która po Literackiej (już po inicjacji fajfów) w ZDK Włókniarz, również stała się dla tomaszowskiej młodzieży miejscem kultowym. Dużo, dużo wcześniej a było to lato roku 1961, w Parku Rodego powstała pierwsza w mieście letnia kawiarenka (choć czynna była również jesienią i zimą), o nazwie dość dziwnej,Liliput (stojąca na skraju parku, plecami do ulicy Żwirki i Wigury), w której mieszkańcy miasta, matki spacerujące ze swymi pociechami po parku, szkolna młodzież odkryli tu dla siebie swoją przystań.

 

Zawijali do tego portu codziennie, od rana do wieczora (od 9.00 do 21.00. Kawiarnia Literacka zawsze czynna była dopiero od godziny 17.00. W mieście, owszem istniały inne lokale ale były to wyszynki (Jagódka, Tomaszowianka, Mazowianka, knajpa na Brzustówce), do których młodzież ucząca się, by nie stwarzać sobie szkolnych problemów, nie przychodziła. Choć bywały grupy bardziej odważnych uczniów, którzy z narażeniem swojej reputacji, łamiąc uczniowską dyscyplinę i regulaminy szkolne tam bywali 

 

Przypomnę i jednocześnie zapoznam pokolenia, które na dziwny ten świat przyszły później nieco, z krótką historią tego lokalu. Dzięki jego powstaniu wydłużył się miejski deptak co najmniej o 300/400 metrów w kierunku (Niebieskie Źródła) południowym miasta. Oddany był do użytku mieszkańców, jak wcześniej wspomniałem, latem 1961 roku jako pawilon handlowy ze słodyczami, napojami, lodami, (wówczas kawiarnia Liliput to połowa długości obecnego budynku, w którym mieści się dzisiaj konsultacyjny punkt oraz świetlica terapeutyczna dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej). Spożywcze artykuły można było konsumować w wewnątrz jak i na zewnętrz pawilonu.

 

Liliput to bardzo skromny lokal, jego ogromną zaletą było to, że na zewnątrz budynek główny odgrodzony był od parku, niskim płotkiem z metalowych prętów (tralki z poręczą), tworząc ogródek (taras) na którym znajdowało się kilkanaście stolików z krzesełkami. Taras był lekko podniesiony wybetonowaną powierzchnią ca 15/20 cm, w górę. Właśnie ogródek był główną atrakcją i bazą, na którym w okresie letnim na jego tarasie codziennie przebywali ludzie, między innymi, również tomaszowska młodzież. Stąd rozprzestrzeniał się widok na cudowny, wówczas bardzo dziewiczy zieleniec (między starymi drzewami było sporo różnych odmian krzewów, kwiatów maskujących wąskie alejki a na nich ustawione ławki). Obok ogródka przechodziła główna aleja Parku Rodego (skrót od widocznej z tarasu ulicy Św. Antoniego do ulicy Szkolna/Polna). Siedzący na tarasie miał wgląd na wszystko co działo się wokół Liliputa i kto przemieszczał się przez tą część parku.

 

Liliput okupowany był przez chłopaków z tej części miasta, którzy stanowili grupę moich kolegów i przyjaciół. Kiedy chodziłem do podstawówki w starzyckiej jedenastolatce, również do niej chodził syn dyrektora tej szkoły, Janek Ceglarz o którym opowiedziałem w jednym z odcinków niniejszej Historii R&R. Janek (dziś już nie żyje) w tamtych latach był moim najbliższym kolegą. Ceglarzowie mieszkali wówczas w pałacyku Oskara Lange, mieścił się w podwórzu przy ulicy Św. Antoniego 59 (dziś nie istnieje ten budynek, został rozebrany, a na jego miejscu wybudowano część Technikum Gastronomicznego), który architektonicznie, choć nieco mniejszy, do znudzenia przypominał Pałac Ślubów przy Św. Antoniego 42, w willi Jana Rodego, tuż przy parku jego imieniem.

 

Często przebywałem w domu Janka poznając i zaprzyjaźniając się z chłopakami z dzielnicy, którzy później stanowili gospodarzy Liliputa. Byli to Romek Makary Mękarski, Janek Olszta, Jurek Owsiak, Jurek Kapota Dąbrowski, Aleksander Olek Kaściński, Romek Zwierzu Jędrychowski, Zbyszek Kacperek, Bogdan Godlewski, Gienek Pycia Dulewicz czy Edek Ogłuszko. Dzisiaj, o zgrozo, z wymienionych, oprócz Romka Jędrychowskiego, nikt nie żyje. Był to krótki okres po mojej, rock’n’rollowej inicjacji w domu Wojtka Szymona. Wystarczyło to, bym wśród wymienionych chłopaków dzielił się wiedzą i rozpowszechniał ten styl muzyczny.

 

Stało się tak, że znalazłem się (w 1961 roku) w posiadaniu pierwszego, rock’n’rollowego singla, jaki wydała wytwórnia płyt Pronit. Na tej płycie Marek Tarnowski śpiewał Elewator Rock, The Saints Rock’n’Roll, a Janusz Godlewski Apron Strings, Sweet Little Sixteen. Kupiłem ją na stoisku muzycznym w PDT, dziś DT Tomasz, udając się natychmiast z zakupem do Parku Rodego. Dosiadłem się do siedzących na tarasie grupy znajomych chłopaków, chwaląc się zakupionym krążkiem. Siedzący z nami Romek Makary Mękarski  po obejrzeniu płyty, tytułów utworów oraz wykonawców powiedział, - Chłopaki moich starych nie ma w domu więc zapraszam was na chatę. Posłuchamy płyty. Mieszkał bardzo blisko, tuż za parkiem w stronę rzeki Pilica, przy ulicy Św. Antoniego 58.

 

Pięcioosobową grupą (Romek Jędrychowski, Olek Kaściński, Jurek Kapota, ja i Makary) w ciągu 2/3 minut znaleźliśmy pod domem, vis a vis Technikum Ekonomicznego (dzisiaj Gastronomik), Makarego. Romek wszedł do mieszkania, otworzył na ościerz okno (parter) i puścił płytę na cały gwizdek, a my stojąc na zewnątrz, uderzeni mocą pierwszego utworu, Sweet Little Sixteen, staliśmy jak wryci, zaskoczeni interpretacją, wspaniałym wykonaniem utworu przez Janusza Godlewskiego.

 

Wkrótce dołączył do nas (mieszkał w pobliżu), usłyszawszy szalone rytmy, Janek Olszta. Ponieważ nie słyszałem jeszcze oryginalnej wersji tego przeboju, jego wykonawcy i kompozytora, Chucka Berryego, nie wyobrażałem sobie lepszego wykonania jak to Janusza Godlewskiego. Do dzisiaj uważam tego singla za jedną z najlepszych wydanych płyt w historii polskich nagrań.

 

Osobiście zaszufladkowałem się tym utworem do tego stopnia, że stałem się głuchy na inne utwory znajdujące się na tej płycie, a były znakomite. Zresztą uważam tych dwóch wykonawców, Marka Tarnowskiego i Janusza Godlewskiego, za najlepszych wykonawców rock’n’rolla i rhythm’n’bluesa w Polsce. Przez długi czas przychodziłem z tym singlem do Liliputa, po czym szliśmy do Makarego a otwarte okno jego mieszkania wielokrotnie służyło nam za rozgłośnię muzyczną. Zajechaliśmy ten krążek, poprzez częste bisowanie, na śmierć. Przyznam, że w swoim życiu już żadna płyta tak nie ucierpiała jak moja pierwsza, rock’n’rollowa czwórka wydana przez Pronit.  

 

 

 

 

Nie pamiętam, w którym roku (mógł być 1963 a może 1964) Liliput po remoncie przerodził się w przytulną kawiarnię o nazwie Klubowa. Lokal o pięknym, nowoczesnym wystroju wzięło w ajencje małżeństwo, pani Mieczysława i Antonii Nowaków. Wymieniono, na bardziej eleganckie, stoliki i miejsca do siedzenia tak w wewnątrz jak i na zewnątrz lokalu. Kiedy odwiedzali mnie znajomi z innych miast zapraszałem ich do Klubowej wiedząc, że nie powstydzę się za ten lokal.

 

Sprowadzono do kawiarni pianino, teraz często jakiś zawodowy muzyk, zapraszany przez Nowaków, umilał klientom czas fortepianowymi, mini recitalami. Początkowo zaczęła do Klubowej przychodzić bardziej wyrobiona młodzież, high live, złośliwie nazywana przez niektórych śmietanką, elitą miasta. Lokal został dobrze nagłośniony a z adapteru o wysokiej jakości odtwarzania z przyjemnością słuchało się wszelkiej  muzyki. Przynosiliśmy z sobą nowości płytowe, i nie tylko, gdzie przy niezbyt głośnym jej odtwarzaniu bardzo miło spędzało się czas. Przeważnie z głośników dochodziła muzyka zespołu The Shadows (Midnight, Cosy czy Wonderful Land), który w tym czasie był na topie albo Brendy Lee (I Wander, As Usual czy If You Love Me).

 

Często Jacek Michalski z Wąwału przyjeżdżał ze swoją, ciężką Melodią do Wojtka Szymona by z taśmy na taśmę przegrywać nowości muzyczne. Po nagraniowych sesjach, w powrotnej drodze do domu, zmęczony dźwiganiem Melodii, zatrzymywał się na tarasie Klubowej. Wówczas Romek Makary przynosił z domu przedłużacz elektryczny, podłączaliśmy Jacka magnetofon pod prąd, potencjometr na maksa a po Parku Rodego rozchodziły się dźwięki cudownych, szalonych melodii w wykonaniu, Jerry Lee Lewisa, Fatsa Domino, Wandy Jackson czy Elvisa Presleya. Rock’n’roll, jak przysłowiowe ćmy do płomienia świeczki, przyciągał przebywające w parku na ławkach, pary zakochanych czy inne osoby będące  w tym czasie na terenie miejskiego zieleńca. Pan Nowak, ponieważ działo się to na tarasie, nie interweniował gdyż w lokalu przybywało więcej ludzi zwiększając mu obroty w kawiarnianej kasie.

 

Pod koniec lat 70-tych lokal ekonomicznie podupadł, zakończył swoją działalność i długi czas stał bezużyteczny. Przejęła cały obiekt, z tarasem włącznie, Milicja Obywatelska (Komenda znajdowała się tuż, tuż naprzeciw Parku Rodego w narożniku ulic Św. Antoniego/Szkolna), odrestaurowała i rozbudowała budynek (wydłużony jeszcze raz o długość starego Liliputa). Przez długi czas znajdowała się tu milicyjna stołówka, którą w latach 90-tych minionego wieku zlikwidowano. Ponownie budynek był opuszczony, czekając na nowego właściciela. Na początku XXI wieku znalazł się kolejny gospodarz. Była dyrektor MOPS, pani Barbara Świrta, odziedziczyła budynek, ponownie odrestaurowując pomieszczenia. Dziś w byłej kawiarni Liliput/Klubowa znajduje się tu Ośrodek Terapeutyczny dla Niepełnosprawnej młodzieży.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama