Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 12:19
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla w Tomaszowie Mazowieckim cz. 13 - Pierwszy w mieście

W latach 50/60-tych ubiegłego stulecia w Tomaszowie istniało wiele zespołów grających muzykę rozrywkową, lekko jazzującą, na niezłym, profesjonalnym poziomie.

 

Najbardziej znanym był zespół pana Edmunda Wydrzyńskiego (nauczyciel gry na akordeonie). Zespół grał na dwa saksofony, akordeon, kontrabas i perkusję. W jego repertuarze były tanga, fokstroty, walce, boogie-woogie również elementy rock’n’rolla. Grupa Zygmunta Dursta o podobnym instrumentarium i stylem przypominającym zespół pana Wydrzyńskiego, również w swoim repertuarze miała, między innymi, rock’n’rollowe kawałki. Trzecim znaczącym zespołem w mieście był zespół Zdzisława Piwka Piwowarskiego (uczeń pana Wydrzyńskiego) DIX-61, przypominający swoją wszechstronnością nieźle grany dixland nowoorleański, zbliżony repertuarem i grą do brytyjskiego zespołu Harlem Ramblers, którego liderem był jeden z najznakomitszych klarnecistów świata, Mr. Acker Bilk.  Zaletą DIX-61, w odniesieniu do dwóch poprzednich zespołów, była … młodość.

 

W repertuarze zespołu DIX-61 (saksofon, trąbka, puzon, klarnet, gitara, kontrabas, pianino, perkusja) było dużo prawdziwego Rock’n’Rolla, tego z najwyższej półki, tak w wykonaniu instrumentalnym jak i uzupełnionym wokalem. Wspólną cechą tych zespołów było to, że swoje kariery rozpoczynały  na dancingach (lata 1958/61) w restauracji Jagódka przy ulicy Warszawska 10 (dziś Bank BPH) w kolejności; pan Wydrzyński (58/59), pan Durst (59/60), pan Piwowarski (61/68).

 

Tak naprawdę prawdziwy, młodzieżowy, rock’n’rollowy zespół w naszym mieście wtedy jeszcze nie istniał. Dziś mogę powiedzieć, że pierwszym, grającym wyłącznie Rock’n’Roll był młodzieżowy zespół (nie miał oficjalnej nazwy), powstał i występował przy ulicy Barlickiego 9 w Klubie ZMS, braci, Mietka (niekwestionowany lider i kierownik zespołu) i Andrzeja Dąbrowskich. Nazwałem ten zespół, grupą braci Dąbrowskich ale nikt z pozostałych nie miałby pretensji o taką nazwę, bo oni naprawdę byli najlepsi.

 

Wiosną (marzec/kwiecień) 1963 roku, bracia Dąbrowscy, Michał Holc, Andrzej Kuźmierczyk i Romek Jędrychowski zaczęli się spotykać na próbach w ZMS. Bardzo szybko zgrali się instrumentalnie, opanowali klasyczny repertuar typowy dla zespołów gitarowych a wzorcem dla nich nie mógł być żaden inny zespół jak tylko brytyjski The Shadows, czy amerykański The Ventueres. Jeden i drugi zespół był na najwyższym topie światowych list przebojów tak wg europejskiej gazety New Musical Express czy amerykańskiego tygodnika Billboard (lata 61/65 ubiegłego wieku to światowa moda na zespoły gitarowe - trzy gitary plus perkusja). Na całym świecie nie było miasta, w którym nie powstał choćby jeden zespół w składzie instrumentalnym, jaki przedstawiłem wyżej.

 

Pozwolę sobie wymienić zapamiętane tytuły, niektórych utworów instrumentalnych, które w latach sześćdziesiątych były największymi, światowymi przebojami, i są nimi do dziś, a w swoim repertuarze mieli je chłopcy z Klubu ZMS; Foot Tapper, Dance On, Apache, Geronimo. Kon-Tiki, Atlantis, The Boys, FBI, Midnight, Wonderful Land, Pice Pipe, Man Of Mystery, Blue Stars, Genie With The Light Brown Lamp,  36-24-36, Cosy, Quatermaster’s Story, The Savage, Shadoogie, The Stranger czy niezapomniane Guitar Tango. Również Romek Jędrychowski do swojego repertuaru dobrał najbardziej klasyczne, rock’n’rollowe przeboje z repertuaru Elvisa Presleya (Don’t Be Cruel, Too Much, Love Me czy All Shook Up), Cliffa Richarda (The Young Ones, Living Doll, Lucky Lips czy Traveling Light), Jerry Lee Lewisa (Great Balls Of Fire, Crazy Arms czy Cold Cold Heart) czy Ricky Nelsona (Hello Mary Lou, Traveling Man, Stand Up).

 

 

 

 

Jeżeli wspomniałem w tej części Historii o pierwszym zespole młodzieżowym w Tomaszowie Mazowieckim, grającym autentyczny rock’n’roll, to muszę wspomnieć o moim przedwcześnie zmarłym przyjacielu, perkusiście tego zespołu, Andrzeju Kuźmierczyku. Andrzej to muzyczny samorodek, obdarzony cudownym głosem (śpiewał przy perkusji niczym Phil Collins), coś między czarnoskórym Nat King Colem a naszym Bogusławem Mecem. Dlatego w jego repertuarze znalazły się utwory Cola Rainbow Rose, Mona Lisa czy zbliżony głosem Fats Domino (Jambalaya, Blueberry Hill, It Keep Runing) ale najpiękniejsze w jego interpretacji były piosenki z repertuaru polskiej super gwiazdy, Marii Koterbskiej, słynne Parasolki, Lunaparki czy inny wielki przebój, Konik na biegunach.

 

Jak dziś pamiętam ich oficjalny, pierwszy koncert na scenie Klubu ZMS. Był to sobotni, późny, majowy wieczór. Bardzo nagłośniliśmy ten występ, wszelkimi, dostępnymi środkami przekazu. Widownia wypełniona była do ostatniego miejsca. Pod ścianą stojące tłumy młodzieży i siedzące na okiennych parapetach, świadczyły o zapotrzebowaniu na tego typu muzyczne spotkania. W naszych gremiach o rock’n’rollowych zainteresowaniach, wyczuwało się w mieście wielką gorączkę przed tym koncertem.

 

Na pierwszy występ naszych przyjaciół przybyliśmy wszyscy z chaty od Szymona, jak jeden mąż. Stawili się Wojtek Szymon, Jurek Gołowkin, Reniu Szczepanik, Waldek Kondejewski, Mietek Chruścik Więckowicz, Jurek Lambert, Janusz Bartkowiak, Grzesiek Gajak czy Zygmunt Pietryniak. Przybyło dużo młodzieży internatowej, która w swoich rodzinnych miejscowościach rozsławiała dobre imię zespołu, co miało wpływ na przyszłą frekwencję na fajfach w klubie.

 

Pan Kotalski, sekretarz ZMS, poprowadził pierwszą konferansjerkę, był bardzo dumny, cały w skowronkach, że dochował się w swoim klubie zespołu, za który nie powstydziłby się przed nikim, nawet przed wyrobionym muzycznie uchem. Ten dzień na długo utrwalił się w pamięci mieszkańcom ulicy Barlickiego i domów okolicznych, było głośno ale i melodyjnie, bo jak inaczej wyrazić się o tak cudownych liniach melodycznych utworów jak Cosy, Midnight czyPice Pipe? Mietek Dąbrowski przerósł samego siebie, jego solowe, gitarowe akcje na zawsze pozostaną nie tylko w mojej pamięci. Zespół koncertował przy różnych okazjach, po tomaszowskich, przyzakładowych świetlicach (Fabryka Dywanów, Filce Techniczne, Fabryka Skór) czy na okolicznościowych akademiach szkolnych, państwowych. Jednak najważniejsze było to, że w naszym Tomaszowie można było nareszcie (zupełnie jak w sopockim Non Stopie) bawić się na żywo przy zespole grającym rock’n’rollowe aktualności.

 

Jesień 1963 i wiosna 1964 to systematyczne, sobotnie fajfy w klubie przy Barlickiego 9, odbywały się zawsze przy wypełnionej po brzegi sali. W tygodniu do tańca służyła muzyka odtwarzana z magnetofonu (mechaniczna) a w soboty, nieraz i w niedzielę, na żywo przygrywał zespół gitarowy braci Dąbrowskich. Teraz środek ciężkości tomaszowskich, młodzieżowych spotkań przeniósł się z centrum miasta (ZDK Włókniarz, Błękitna, Literacka, Liliput), za mostem rzeki Wolbórka, idąc Warszawską w kierunku Starzyc przy skwerze ulicy Barlickiego, gdzie na parkowych ławkach często nasza młodzież spotykała się, by silną grupą pokonywać progi klubu ZMS.

 

Był to najpiękniejszy okres lat 60 - tych, młodzieżowych spotkań z różnych szkół i dzielnic miasta. Nareszcie młodzież szkolna czy pracująca z Tomaszowa miała swoje bazy w postaci klubów, kawiarń, do których jak dalekomorskie statki zawijała do swoich portów, przystani,  a takimi stały się w mieście; kawiarnia Literacka w ZDK Włókniarz, kawiarnia Liliput (późniejsza Klubowa) w Parku Rodego, Błękitna w Hotelu Mazowieckim czy w latach 1963/65 Klub ZMS przy Barlickiego 9.

 

Pamiętam wspaniały pojedynek dwóch gitarowych zespołów; grupy muzycznej z Klubu ZMS ze Skierniewic i naszych chłopaków z Barlickiego. Pojedynek odbył się w świetlicy Fabryki Filców Technicznych, na I piętrze (dziś bawialnia Kajtek), w niedzielne przedpołudnie. Koncert - pojedynek poprowadził I Sekretarz ZMS, Marian Kotalski, na który zaprosił władze Wojewódzkie ZW ZMS z Łodzi. Dzięki temu wspaniałemu występowi, który przypadł do gustu władzom wojewódzkim, tomaszowska grupa muzyczna w nagrodę otrzymała w okresie zbliżających się wakacji, obsługę dwóch turnusów Obozów Młodzieżowych w Ośrodku Wypoczynkowym w Sławie Śląskiej. Miejscowość na Ziemi Lubuskiej położona nad przepięknym jeziorem Sława. W tej przepięknej, wakacyjnej wyprawie w zielonogórskie, brała również udział moja skromna osoba, ale o tym w kolejnym odcinku Historii.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Potwór z Nowego Portu (dokończenie) 27.01.2013 16:15
...zewnątrz Domu Kultury dobiegała charakterystyczna kaskada dźwięków big bandu. Myślałem wtedy: czy to Glenn Miller zaszczycił ten pipidówek? Pan Edmund Wydrzyński i grupa jego muzyków stanowili komentarz do wszystkich ważnych wydarzen tamtych lat, niemal wyzwanie: to co, że jest tak jak może byc zaledwie 20 lat po strasznej wojnie. Wszyscy mają pracę w ooooogrooomnym (piszę tak celowo) tomaszowskim przemyśle, dzieci jeżdżą kolonie do Woli Chojnaty, w Pilicy mozna pływać i łowić niesamowite okazy szczupaków, nigdzie nie ma śladu tłucznia szklanego, młodzież chodzi do ogólniaków z tarczami wyrażającymi dumę z tych miejsc i dążenie do wyraźnie określonego celu. Można mnożyć ten opis raju utraconego: nikt nie palił w piecach butelkami plastikowymi; w niedziele i święta całe miasto szło, jak na komendę, do św. Antoniego, a 1 Maja - niemal w tym samym szyku - na pochód. Olek K. miał dopiero 15 lat; nosił harcerski mundurek i nawet nie wiedział, jak smakuje białe wino wytrawne. I że kiedyś przepłynie w obie strony teren chłopskich wówczas pól w rejonie Karolinowa. Janek P. zbierał złom, a gdy w powojennych ruinach w stronę tzw. dołku znalazł kawałek metalu, czuł się jak Jack London na Alasce. Niestety, nigdy nie znalazł swojego nugatu. Natomiast spełnił się do końca Pan Jan Włodarczyk, któremu dedykuję te refleksje. Pan Jan: wielki, łysy, nieśmiały i bardzo poważny (w tamtych czasach prawdziwi mężczyźni MUSIELI być poważni, by się odróżniać od dzieci), w zespole Wydrzyńskiego gral na klarnecie. Był prawdziwym artystą, jak na wielkich ludzi tamtego wieku przystało, artystą skromnym, który szedł rano do pracy w jakiejś (już nie pomnę) fabryce, a potem zawzięcie ćwiczył na instrumencie, by wieczorem zapakować sprzęt do futerału i niespiesznie, dokładnie co do minuty , dotrzeć w miejsce, gdzie w dany dzień walczył jego zespół (zespół Wydrzyńskiego). O tym, że Pan Jan Włodarczyk ma urlop, świadczyły niesamowite dźwięki klarnetu, dochodzące w lipcu, a może też w sierpniu, ze skromnego, otoczonego sadem, drewniaka na Niskiej. Tak wówczas mieszkali prawdziwi artyści. Miałem wtedy kilkanaście lat, a zdążając z moich kolejnych szkół przez ulicę Niską w dół, na Nowy Port, musiałem po drodze zwalczać lokalnych bandytów, moich rówieśników zamieszkujących już blokarskie slumsy (pamiętacie Mychę, Słomkę z Mireckiego i Owsiaka????!!!!) Horror kończył się w momencie przekroczenia zakreślonej przez te wredne mordy strefy łowieckiej, którą stanowiła ulica Zacisze. Wtedy lizałem rany, wycierałem pot z czoła, a czasem krew z rozbitego nosa, ale już wnet koiły mnie magiczne dźwięki klarnetu. Potem chciałem się dowiedzieć (jak się domyślacie , kierując się swym profesjonalnym węchem) jak najwięcej o Panu Janie Włodarczyku. Dotarłem do faktów mało znanych. Okazało się, że ten skromny łysol był w czasie drugiej wojny światowej żołnierzem słynnej w Tomaszowie (no, niech kto powie, dlaczego mamy ich pomnik w Parku Rodego?) XIV Brygady Przeciwpancernej, uformowanej tuż po wyzwoleniu miasta w styczniu 1945 roku. Czy kogoś zabił, czy komus wbił sztylet w nery, czy do jakiegoś niemieckiego Tygrysa z przydziałowej rusznicy przeciwpancernej choć raz wystrzelił? Tego nikt nigdy nie zdołał ustalić, bo - jak już tu wspomniałem - niegdyś prawdziwi mężczyźni więcej robili, mniej mówili, by w tak prosty sposób odróżniac się od dzieci. Pan Jan Włodarczyk był też zaciekłym słuchaczem Polskiego Radia, Program Pierwszy, którego głośnik był podłączony do jego słynnej altanki. Dzięki temu, podążając sobie na mój Nowy Port, łapałem najnowsze informacje o tym, jaki nam znowu los szykuje rząd imperialistyczny w USA i RFN, a jaki miód na nasze serca znów poleje Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. W ten oto sposób śledziłem pojedynek wyborczy Nixon versus Kennedy. Czasem, w godzinach wieczornych, z rozgłośni Pana Jana dobiegały dźwięki Glenn Miller Band, a w miarę upływu lat - pierwszych The Beatles. Potem upłynęło mnóstwo lat, a gdy w 21. wieku znowu szedłem ulicą Niską, by tym razem zwalczać nowoporcką szarańczę, zasypującą Smugi, Pilicę (oraz cały nasz polski świat) tłuczniem szklanym z porozbijanych butelek po piwie, plastikiem po Kryniczankach oraz każdym dostępnym śmieciem, którego nie da się zjeść lub spalić , z drewnianego domku przy Niskiej sześdziesiąt... nie dochodziły już dźwięki klarnetu. Potem się dowiedziałem, że Pan Jan Włodarczyk juz od kilku lat nie ujeżdża swego roweru marki Ukraina, w stronę Źródel i Białej Góry. Pozostawił jednak po sobie aż tyle.

Potwór z Nowego Portu 27.01.2013 03:54
Serce bije zdecydowanie mocniej, gdy mowa o zespole Pana Edmunda Wydrzyńskiego. Nie tylko nazwiskiem człowiek ten pobudza wyobraźnię osobników z tamtych czasów, pałętających sie w wyjątkwo wówczas rzadkich wolnych chwilach (trzeba było, niestety, odrabiac lekcje...) pom deptaku, który wówczas miał sens, bo ożywiał miasto od piątej po poludniu aż do momentu, kiedy Reniu, Zbysiu, Grzesiu, Jędrek oraz wybitnie tu nienazwani celowo inni, musieli zapomniec o Mr. Chubby Checker, Mr. Paulu Anka czy jakichś The Shadows. Pan Edmund Wydrzyński był tomaszowskim Glennem Millerem. Gdy w tamtych czasach szło się po mieście, szło się raźniej, od "poczty"do "kościoła", bo z zewną

Opinie

Reklama

14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

14 marca to 73. dzień roku. Sprawdź najważniejsze wydarzenia historyczne, kalendarium muzyczne oraz aktualne wiadomości z Polski i ze świata.Data dodania artykułu: 14.03.2026 08:17
14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

Sejm rozpoczął prace nad projektem zmian w Kodeksie karnym, który zakłada znaczące podniesienie kar za seksualne nadużycie zależności. Nowelizacja przygotowana przez posłów PiS przewiduje nawet do 20 lat więzienia dla sprawców wykorzystujących swoją pozycję wobec podwładnych, uczniów, pacjentów czy osób pozostających w trudnej sytuacji życiowej.Data dodania artykułu: 13.03.2026 17:31
Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad 200 tys. zł kary na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Kontrola wykazała naruszenie praw pacjentki w ciąży z poważną wadą płodu, m.in. w zakresie dostępu do informacji i sposobu prowadzenia leczenia. Sprawa wywołała szeroką dyskusję o standardach opieki nad pacjentkami w łódzkich szpitalach.Data dodania artykułu: 13.03.2026 16:23
NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Decyzja papieża o powołaniu kard. Konrada Krajewskiego na metropolitę łódzkiego może okazać się ważnym momentem dla Kościoła w Polsce, ale także dla wiernych z regionu łódzkiego. Wielu z nich zastanawia się dziś, czy Kościół w Polsce będzie bardziej skupiony na sporach publicznych i polityce, czy raczej na codziennych problemach ludzi.Data dodania artykułu: 13.03.2026 15:15
Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

Gdyby wybory parlamentarne w Polsce odbyły się w najbliższych dniach, wygrałaby je Koalicja Obywatelska z poparciem 34,5 proc. – wynika z najnowszego sondażu Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24. Oznacza to wzrost poparcia o 0,3 punktu procentowego w porównaniu z badaniem z 5 marca.Data dodania artykułu: 13.03.2026 09:10
Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie. Dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu po decyzji prezydenta w sprawie programu SAFE, Sejm wybierze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a na świecie trwa konflikt Izrael–Iran. W Paryżu spotkają się Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski.Data dodania artykułu: 13.03.2026 08:46
13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 Sebastian M. nie przyznał się przed sądem do zarzucanych mu czynów. Podczas rozprawy podkreślał, że nie czuje się winny śmierci trzech osób, a z kraju wyjechał, ponieważ był przekonany o swojej niewinności.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:48
Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację

Kard. Konrad Krajewski został mianowany przez papieża Leona XIV arcybiskupem metropolitą łódzkim — nominację ogłosiła w czwartek Nuncjatura Apostolska. Łodzianin i były papieski jałmużnik wraca z Watykanu, by zastąpić kard. Grzegorza Rysia i wnieść doświadczenie dla dobra archidiecezji.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:34
Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację
Reklama
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Gala konkursu „Mieczysław Fogg i jego następcy” w Tomaszowie MazowieckimLiga Mistrzów w kinie Helios Tomaszów. Manchester City, Real Madryt i Barcelona na wielkim ekranie14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecieObdarci z faktów30-latek zatrzymany z narkotykami. Policja zabezpieczyła prawie 50 gramów klofedronuGdy budzi się ziemia… budzą się też dawne tradycjeOlimpijczycy z Tomaszowa nagrodzeni przez województwo. Spotkanie z panczenistami na Arenie LodowejSeniorzy z Tomaszowa i Lubochni wśród wybranych gmin w Łódzkiem. Czeka ich bogaty program wydarzeńNagrodzony Złotą Palmą film w Kinie Konesera. Poruszająca historia zemstyTomaszów znów stanie się sceną. Ruszają XIX Tomaszowskie TeatraliaSemirunnij gwiazdą mistrzostw Polski. Wielkie ściganie w Arenie Lodowej w TomaszowieWicelider przyjeżdża do Tomaszowa. Lechia przed trudnym wyzwaniem
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AnimatorTreść komentarza: Chyba niewiele?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchówAutor komentarza: mTreść komentarza: Informacje zostały zawarte w książce biograficznej "Żołnierze powstania 1863 - 1864 i legioniści z powiatu tomaszowskiego".Źródło komentarza: Legioniści z Tomaszowa Mazowieckiego.Autor komentarza: KarolTreść komentarza: Trudno zająć w tej sprawie jednoznaczne stanowisko, bo to tak jak w starym porzekadle każdy ma racje tylko, że swoją. I widać to jak na dłoni, że część dysydentów chce tu coś ugrać politycznie kosztem mieszkańców. Są i tacy, którzy się cieszyli zarówno z jednego wariantu jak i z każdego innego. Trudno tu również winić Ministra Klimczka, który musi działać w ramach obowiązujących przepisów (odnośnie do możliwości uzyskania decyzji środowiskowej). Warto sobie jednak czasami zadać ważne pytanie komu i czemu ta droga ma służyć i jakie efekty przynieść. Bo to co jest najtańsze nie zawsze przy tak dużych inwestycjach mających służyć dziesiątki lat jest zawsze najkorzystniejsze! Czy ktoś policzył, jakie korzyści ta droga ma przynieść w perspektywie jej życia terenom i mieszkańcom wokół niej, czy tez może szkody, czy tylko patrzymy tu i teraz, że będzie drożej! A może warto spojrzeć kompleksowo na ten projekt jako pewien bodziec do rozwoju terenów wokół, zarówno pod kątem przebiegu, ilości zjazdów, etc. W innym przypadku może się okazać, że budowa takiej drogi będzie kolejnym bodźcem do omijania Tomaszowa i gmin przyległych, a nie do końca chyba o to chodzi! W mojej ocenie warto to przeanalizować nawet kosztem odciągnięcia budowy o pewien czas. A hasło TKN jest po prostu głupie. Głupie dlatego, że gdyby nie Klimczak wielu inwestycji w Tomaszowie by nie było. Tomaszów jak nigdy ma dwóch posłów w koalicji rządzącej i powinien to wykorzystać do granic możliwości!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: pppTreść komentarza: Jak nie mogą się pogodzić, to niech zrobią przez środek miasta, będzie wilk syty i owca cała :PŹródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: hejTreść komentarza: Oby szła południowym!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: JediTreść komentarza: A TTBS ,to co robi w tej sprawie ?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama