Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:59
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Z cyklu: "Okrakiem" - Stonesi wiecznie żywi

Aż nie chce się wierzyć, że „chłopaki” jeszcze są w stanie w ogóle śpiewać i grać, a szczególnie rock and rolla, który wymaga odpowiedniego stylu wykonania, na co potrzeba ogromnej kondycji fizycznej. Tym bardziej, kiedy przypomnimy sobie ich mało higieniczny tryb życia od zawsze oraz zamiłowanie do trunków, narkotyków i papierosów do dziś. Grupa The Rolling Stones w tym roku obchodzi pięćdziesięciolecie istnienia, jeśli przyjąć, że ich sceniczny debiut odbył się 12 lipca 1962 w klubie Marquee.

 

Nie do wiary, że aż tyle lat upłynęło od  daty ukazania się pierwszego singla z brawurową aranżacją utworu „Come On". Następny, z utworem „I Wanna Be Your Man" (napisanym przez Lennona i McCartneya i sprzedanym Stonesom (podobno) w toalecie klubu w Richmond) ugruntował pozycję grupy jako jednej z najciekawszych na Wyspach Brytyjskich. Ich pierwszym singlem, który dotarł na pierwsze miejsce listy przebojów był  „It's All Over Now". Na początku Stonesi nie śpiewali własnych utworów, bo ich po prostu nie mieli. Wykonywanie obcych bez wyjątku kompozycji, równa gra gitarzystów - Richardsa i Jonesa, a nade wszystko śpiew samego Jaggera, umiejętnie naśladującego wokal czarnoskórych śpiewaków, zapewniły duże powodzenie singli. Zadecydowało ono o dalszej karierze i wkrótce porzuceniu wykonywanych dotychczas przez członków zespołu zawodów lub studiów, na rzecz poświęcenia się w całości muzyce.

 

Mój przyjaciel, Antek Malewski, nie zapomniał o jubileuszu artystów i zorganizował w moim mieście w odpowiedniej dla rangi wydarzenia scenerii spotkanie w ramach swojego cyklu Herosi Rock & Rolla. Antek spieszy się, by zamknąć swoje rock and rollowe swawole w specjalnym albumie pod roboczym tytułem: „Herosi Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim. Nie tylko dla fanów - 100 Rock’n’Rollowych spotkań  w Galerii Arkady”. Oto skrót opisu spotkania poświęconego 50 rocznicy powstania zespołu The Rolling Stones, zamieszczony w brudnopisie Albumu Antka..

 

„– Spotkanie Nr 92. Po pięciomiesięcznej przerwie w swoich cyklicznych spotkaniach Herosi Rock’n’Rolla, mój powrót na scenę nastąpił w sobotę  13 października 2012 roku. Równe sześć lat temu, w piątek, wraz z Basią Goździk w Galerii ARKADY przygotowaliśmy naszemu koledze, Edwardowi Wójciakowi (dzień jego imienin), pisarzowi, który przybył z Kanady, spotkanie promujące jego drugą książkę Zupa z Króla, o czym ze szczegółami opowiedziałem w Tomaszowskim Tryptyku. (…) W 2012 roku mija równe 50 lat od powstania, działającego do dziś super zespołu (rekord Guinessa) The Rolling Stones. Ten fakt zadecydował, żeby po długiej przerwie w swoich Herosach poświęcić czas nie żadnej innej gwieździe, jak tylko zespołowi The Rolling Stones. (…) Na ten szczególny, jubileuszowy wieczór w SCh TOMY, chciałem przybyłym tomaszowianom przybliżyć wczesne nagrania grupy. Znalazłem się w posiadaniu koncertu The Rolling Stones z roku 1978, Live in Texas. Mówi się, że był to w trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych promującej płytę Some Girls, najlepszy koncert w historii istnienia zespołu. Film na płycie DVD pochodzi z koncertu z Will Rogers Center w Fort Worth w Texasie. Na scenie znajdują się piękni i młodzi, trzydziestokilkuletni członkowie zespołu: Mick Jagger, Charlie Watts, Keth Richards, Ron Wood, Bill Wyman, Ian Stewart, Ian McLagen, Dough Kershaw. Rozpoczynają bardzo mocno utworem Let It Rock, z repartuaru Chucka Berry’ego, podlizując się teksańskiej publiczności. Na widowni już do końca koncertu panowała iście rock’n’rollowa ekstaza. Jagger i jego przyjaciele szaleją na scenie, a każdy kolejny utwór w ich wykonaniu to przedłużenie tego stanu. Happy, Honky Tonk Woman, Miss You, Respectable, Far Away Eyes czy Sweet Little Sixteen, są tego najlepszym dowodem. Finał, jak w większości w tego typu koncertach, eksploduje przy dużej energii tak zespołu jak i publiczności, rozpalając ją do białości utworami Brown Sugar i Jumpin’ Jack Flash. Mick roznegliżowany do pasa, z kilkoma podanych mu na scenę kubłami wody, wylewa ją na rozpalone głowy publiczności, gasząc ogień jaki sam rozpalił”.

 

Tyle Antek Malewski, a my wracamy do jubileuszu. — Na jubileusz 50-lecia naprawdę mamy czas. Przecież Charlie Watts nie dołączył do nas w 1962 r., kiedy powstał zespół, tylko w 1963 r. Nie jesteśmy gotowi na globalną trasę — powiedział przed rokiem Keith Richards magazynowi „Rolling Stone". Po raz pierwszy w karierze tego najstarszego rockowego zespołu świata, taka informacja wyglądała na dobrym news, bowiem po ukazaniu się autobiografii gitarzysty Stonesów, w której znalazło się wiele krytycznych uwag na temat Micka Jaggera, ten zapowiedział, że już nigdy nie zaśpiewa z Keithem. Nie wiadomo co było ważniejsze: działanie czasu, który ostudził pierwsze porywy emocji czy porażka kolejnego projektu wokalisty poza macierzystym zespołem, czyli stosunkowo słabe przyjęcie albumu grupy SuperHeavy, w którą się zaangażował przed rokiem. Nowa grupa lansowała się teledyskiem „Worker Miracle" nakręconym według formuły „wszyscy jesteśmy braćmi, wyjdźmy na ulicę i tańczmy". (Grupa SuperHeavy: Joss Stone, Mick Jagger, Dave Stewart, A.R. Rahman, Damian Marley).

 

Faktem jest, że muzycy już się spotkali.

Jeśli o Richardsa chodzi, naprawdę zmalował grupie, a szczególnie samemu Mickowi Jaggerowi niezły prezent niejako „w przeddzień 50. urodzin” zespołu. „Życie” – taki tytuł nosi autobiografia  Keitha Richardsa. Żeby ją streścić, wystarczą trzy słowa – alkohol, kobiety i rock’n’roll.  Z publikacji można dowiedzieć się o pracy w grupie The Rolling Stones, o relacjach z Mickiem Jaggerem, życiu łóżkowym i wszystkim, co było częścią życia Keitha Richardsa. Książka została napisana z pomocą dziennikarza - Jamesa Foxa. Legendarny i nieco ekscentryczny gitarzysta The Rolling Stones – opowiada o swoich początkach, przyjaźniach i założeniu zespołu. Mówi otwarcie o seksie, narkotykach i alkoholu, od których był uzależniony. Historia, którą można znaleźć w książce „Życie", to w gruncie rzeczy historia wzlotów i upadków, sukcesów i niepowodzeń. Wszystko zostało napisane z rozbrajającą szczerością, bez owijania w bawełnę. Autobiografia Keitha Richardsa odniosła ogromny sukces marketingowy w Stanach Zjednoczonych. Książka rozeszła się w przeszło milionowym nakładzie, a sam muzyk otrzymał za jej napisanie (podobno) 7 milionów dolarów. Mówi się o ekranizacji tego wydawnictwa.

 

Jak wspomniałem, muzycy się spotkali. W  czwartek, 11 października 2012 roku, po raz pierwszy od siedmiu lat zabrzmiało nowe nagranie studyjne grupy The Rolling Stones, a dokładnie 25 października w pękającym w szwach klubie La Trabendo na Polach Elizejskich w Paryżu (tylko 15 Euro za bilet) Stonesi zgotowali niewielkiej grupie wybrańców prawdziwą niespodziankę. Zagrali dla 600 fanów wszystkie wielkie przeboje oraz dwa nowe utwory, mające promować nowy album oraz wielkie wydarzenia muzyczne, czyli zapowiedziane na 25 i 29 listopada w London 02 Arena oraz 13 i 15 grudnia w Newark Prudential Center, koncerty z okazji 50-lecia zespołu, na żywo!

 

Album „GRRR!" będzie 17. albumem studyjnym Rolling Stones i ich 49. płytą w 50-letniej karierze. To kolejny z wielu sposobów, w jaki grupa świętuje swój wielki jubileusz, trwający już właściwie od kilku miesięcy. Najnowszy album Rolling Stones ukaże się 12 listopada. Znajdą się na nim największe przeboje zespołu i – tylko dwie nowe piosenki. „Doom and Gloom" i „One More Shot". Trwają spekulacje, czy "GRRR!" nie będzie ostatecznym pożegnaniem Rolling Stones ze studiem nagraniowym i czy właśnie w związku z obchodami 50-lecia zespół nie zagra swojego ostatniego koncertu. - Wszyscy czterej muzycy są zgodni, że przyszły rok to odpowiedni moment na zagranie koncertu ich życia - mówił pół roku temu informator "Sunday Mirror".

 

Najwięksi spece od rock and rolla trzykrotnie koncertowali w Polsce. Po raz pierwszy – 13 kwietnia 1967 roku dali dwa koncerty w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki, następnie 14 sierpnia 1998 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie i ostatni, 25 lipca 2007 roku w Warszawie na Służewcu.

 

Z największą przyjemnością i dumą przyznaję się do bycia fanatycznym wielbicielem Rolling Stonesów. Do tego stopnia, że historie opowiadane w mojej książce „Zupa z Króla – Ballada o kochaniu”, toczą się według kalendarza ukazujących się kolejnych płyt moich idoli, a sens przeżyć podmiotów lirycznych z tłumaczonych przeze mnie wierszy - tekstów piosenek Stonesów,  współgrają z aktualnymi stanami psychicznymi bohatera, Filipka Krawca. Mało tego, mój bohater musiał być, i był, na pierwszym koncercie Stonesów w komunistycznej Polsce. I tak go relacjonował na kartach powieści:

 

„Nadchodził czas matur, ale my mieliśmy całkiem co innego w głowie. Pierwszy raz w swojej historii zespół The Rolling Stones wybierał się z koncertami za żelazną kurtynę. Z niecierpliwą nadzieją żyliśmy tylko jednym - czy zahaczą o Warszawę. I stało się, nasze marzenie zostało zmaterializowane. Nasi ulubieńcy dawali koncert w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki. Pojechaliśmy całą naszą bandą. Niestety, nie wszystkich było stać na drogie bilety. Setki młodych ludzi, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, toczyły długotrwałe uliczne boje z milicją. Nie dawałem za wygraną. Miałem przecież nie lada doświadczenie, wyrobione w trakcie omijania bramki pana Brzozy na Przystani. Uciekłem z tłumu, z piekącymi bananami pał na plecach. Z  naderwanym uchem obserwowałem ruchy bramkarzy. Wyczaiłem moment, kiedy pałowali grupkę nastolatków, rozpędziłem się i jak burza, jak torpeda, wbiłem pomiędzy ten skotłowany tłumek. Nie pamiętam, ile razy przewracałem się, koziołkowałem bity pałami, tłuczony pięściami. Była już chyba połowa koncertu, kiedy nie wiadomo w jaki sposób znalazłem się w huczącej niczym gigantyczny ul, zwariowanej sali. Słychać było wyłącznie wycie publiczności, za to nic nie było widać, oprócz fruwających marynar oraz nakryć głowy. Nastrój udzielił mi się szybko. Za chwilę fruwała i moja  marynara, do niedawna własność inżyniera Bystrego. I  to z takim skutkiem, że już jej nigdy nie odnalazłem. Jak zresztą większość z nas, fanatycznych idiotów.

 

 

 

 

Jakimś cudem, niesiony na fali pleców rozjuszonej publiki, dotarłem trochę bliżej sceny. Zobaczyłem Micka Jaggera, jak ubrany w białe, obcisłe dżinsy i wypuszczoną na nie jaskrawoczerwoną koszulę, wykrzykuje słowa piosenki, która aktualnie zajmowała pierwsze miejsce w Anglii oraz docierała do szczytu amerykańskiej listy przebojów magazynu Billboard. Był to utwór Get Off Of My Cloud. Właśnie strącił z Billboardu królujące tam od miesiąca Yesterday Paula McCartneya, czyli Beatlesów. Teraz szokował nadwiślańską, uciemiężoną przez komunę młodzież:

 

Telefon dzwoni - kto mówi? - pytam marszcząc twarz

Nieznany głos wydziera się - cześć, jak się masz?

Dobrze raczej! - jak nie wrzasnę

Na to on - jest trzecia rano, hałas straszny,

Czy wy się nigdy spać nie kładziecie?

Czy sprawa ta,

Że się dobrze bawicie

Głowę mi rozwalić ma?

Ja na to - hej, hej, ty, ty - spadaj z mojej chmury!

Mówię

Hej, hej, ty, ty - spadaj z mojej chmurki!

Powtarzam

Hej, hej, ty, ty - spadaj z mojej chmurki!

Nie kręć się tu

Bo nie ma miejsca dla dwóch.

Dwóch nas robi tłok niebywały

Na mojej chmurce, mały.

 

Jeszcze sińce od pałowania nie zlazły z moich pleców, kiedy paradowałem po Tomaszowie ubrany identycznie, jak Mick Jagger na warszawskim koncercie. Białe levisy i czerwoną koszulę dżinsową tej samej firmy, przysłał mi z Londynu Bartek. Kiedy wszedłem do Literackiej, Lokator zbliżył się do mnie, padł na kolana i pocałował mnie w rękę. Taki jajcarz był z tego Lokatora”.

 

Po lekturze Zupy z Króla wielu moich znajomych sądziło, że ja sam byłem na tym koncercie. Kolejny dowód na to, jak fikcja literacka zamienia się często w prawie – rzeczywistość.  Janusz Głowacki rzekł kiedyś w wywiadzie: „Nie wiem doprawdy, ile prawdy z życia jest w mojej fikcji literackiej, a ile fikcji jest w moim życiu…” czy coś w tym stylu. Przyznam się bez bicia: Niestety, nie dane mi było uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu. Po prostu nie było mnie na to stać.  Ale z upływem czasu coraz więcej osób przyznawało, że byli na słynnym koncercie. „Liczba tych, którzy dziś twierdzą, że widzieli Stonesów, przekracza siedmiokrotnie pojemność Sali Kongresowej” - śmieje się fotograf Marek Karewicz, który pracował dla Polskiej Agencji Artystycznej, czyli Pagartu, i towarzyszył Stonesom podczas ich pobytu w Polsce. Niełatwo też dziś zweryfikować mity i historie narosłe wokół pierwszej wizyty tej wielkiej grupy rockowej za żelazną kurtyną.

 

I ja zakończę mitem, chociaż jak niektórzy przysięgają do dziś, był to fakt najprawdziwszy. Legenda opowiada historię honorarium dla Stonesów. Według niej pracownik Pagartu Zdzisław Michorowski przyniósł do hotelu walizkę, w której było 600 tysięcy złotych. Na pytanie zespołu, co można za to kupić, Michorowski rozłożył ręce i rozbrajająco wyznał: „Wiecie, u nas niewiele jest". Perkusista Watts zakomenderował: - Kup za to wódkę. Michorowski pojechał więc na Pragę i kupił w gorzelni na Ząbkowskiej cały wagon wódki. Kiedy dostawa dotarła w końcu do Wielkiej Brytanii, cło okazało się tak wielkie, że wagon z powrotem odesłano do Polski. Ponoć jeszcze dwa lata po koncercie Stonesów w Warszawie w Pagarcie można było usłyszeć: - Masz chwilkę? Pozwól no, na „stonesówkę".

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama