Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 16:11
Reklama
Reklama

Z cyklu: "Okrakiem" - Stonesi wiecznie żywi

Aż nie chce się wierzyć, że „chłopaki” jeszcze są w stanie w ogóle śpiewać i grać, a szczególnie rock and rolla, który wymaga odpowiedniego stylu wykonania, na co potrzeba ogromnej kondycji fizycznej. Tym bardziej, kiedy przypomnimy sobie ich mało higieniczny tryb życia od zawsze oraz zamiłowanie do trunków, narkotyków i papierosów do dziś. Grupa The Rolling Stones w tym roku obchodzi pięćdziesięciolecie istnienia, jeśli przyjąć, że ich sceniczny debiut odbył się 12 lipca 1962 w klubie Marquee.

 

Nie do wiary, że aż tyle lat upłynęło od  daty ukazania się pierwszego singla z brawurową aranżacją utworu „Come On". Następny, z utworem „I Wanna Be Your Man" (napisanym przez Lennona i McCartneya i sprzedanym Stonesom (podobno) w toalecie klubu w Richmond) ugruntował pozycję grupy jako jednej z najciekawszych na Wyspach Brytyjskich. Ich pierwszym singlem, który dotarł na pierwsze miejsce listy przebojów był  „It's All Over Now". Na początku Stonesi nie śpiewali własnych utworów, bo ich po prostu nie mieli. Wykonywanie obcych bez wyjątku kompozycji, równa gra gitarzystów - Richardsa i Jonesa, a nade wszystko śpiew samego Jaggera, umiejętnie naśladującego wokal czarnoskórych śpiewaków, zapewniły duże powodzenie singli. Zadecydowało ono o dalszej karierze i wkrótce porzuceniu wykonywanych dotychczas przez członków zespołu zawodów lub studiów, na rzecz poświęcenia się w całości muzyce.

 

Mój przyjaciel, Antek Malewski, nie zapomniał o jubileuszu artystów i zorganizował w moim mieście w odpowiedniej dla rangi wydarzenia scenerii spotkanie w ramach swojego cyklu Herosi Rock & Rolla. Antek spieszy się, by zamknąć swoje rock and rollowe swawole w specjalnym albumie pod roboczym tytułem: „Herosi Rock’n’Rolla w Tomaszowie Mazowieckim. Nie tylko dla fanów - 100 Rock’n’Rollowych spotkań  w Galerii Arkady”. Oto skrót opisu spotkania poświęconego 50 rocznicy powstania zespołu The Rolling Stones, zamieszczony w brudnopisie Albumu Antka..

 

„– Spotkanie Nr 92. Po pięciomiesięcznej przerwie w swoich cyklicznych spotkaniach Herosi Rock’n’Rolla, mój powrót na scenę nastąpił w sobotę  13 października 2012 roku. Równe sześć lat temu, w piątek, wraz z Basią Goździk w Galerii ARKADY przygotowaliśmy naszemu koledze, Edwardowi Wójciakowi (dzień jego imienin), pisarzowi, który przybył z Kanady, spotkanie promujące jego drugą książkę Zupa z Króla, o czym ze szczegółami opowiedziałem w Tomaszowskim Tryptyku. (…) W 2012 roku mija równe 50 lat od powstania, działającego do dziś super zespołu (rekord Guinessa) The Rolling Stones. Ten fakt zadecydował, żeby po długiej przerwie w swoich Herosach poświęcić czas nie żadnej innej gwieździe, jak tylko zespołowi The Rolling Stones. (…) Na ten szczególny, jubileuszowy wieczór w SCh TOMY, chciałem przybyłym tomaszowianom przybliżyć wczesne nagrania grupy. Znalazłem się w posiadaniu koncertu The Rolling Stones z roku 1978, Live in Texas. Mówi się, że był to w trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych promującej płytę Some Girls, najlepszy koncert w historii istnienia zespołu. Film na płycie DVD pochodzi z koncertu z Will Rogers Center w Fort Worth w Texasie. Na scenie znajdują się piękni i młodzi, trzydziestokilkuletni członkowie zespołu: Mick Jagger, Charlie Watts, Keth Richards, Ron Wood, Bill Wyman, Ian Stewart, Ian McLagen, Dough Kershaw. Rozpoczynają bardzo mocno utworem Let It Rock, z repartuaru Chucka Berry’ego, podlizując się teksańskiej publiczności. Na widowni już do końca koncertu panowała iście rock’n’rollowa ekstaza. Jagger i jego przyjaciele szaleją na scenie, a każdy kolejny utwór w ich wykonaniu to przedłużenie tego stanu. Happy, Honky Tonk Woman, Miss You, Respectable, Far Away Eyes czy Sweet Little Sixteen, są tego najlepszym dowodem. Finał, jak w większości w tego typu koncertach, eksploduje przy dużej energii tak zespołu jak i publiczności, rozpalając ją do białości utworami Brown Sugar i Jumpin’ Jack Flash. Mick roznegliżowany do pasa, z kilkoma podanych mu na scenę kubłami wody, wylewa ją na rozpalone głowy publiczności, gasząc ogień jaki sam rozpalił”.

 

Tyle Antek Malewski, a my wracamy do jubileuszu. — Na jubileusz 50-lecia naprawdę mamy czas. Przecież Charlie Watts nie dołączył do nas w 1962 r., kiedy powstał zespół, tylko w 1963 r. Nie jesteśmy gotowi na globalną trasę — powiedział przed rokiem Keith Richards magazynowi „Rolling Stone". Po raz pierwszy w karierze tego najstarszego rockowego zespołu świata, taka informacja wyglądała na dobrym news, bowiem po ukazaniu się autobiografii gitarzysty Stonesów, w której znalazło się wiele krytycznych uwag na temat Micka Jaggera, ten zapowiedział, że już nigdy nie zaśpiewa z Keithem. Nie wiadomo co było ważniejsze: działanie czasu, który ostudził pierwsze porywy emocji czy porażka kolejnego projektu wokalisty poza macierzystym zespołem, czyli stosunkowo słabe przyjęcie albumu grupy SuperHeavy, w którą się zaangażował przed rokiem. Nowa grupa lansowała się teledyskiem „Worker Miracle" nakręconym według formuły „wszyscy jesteśmy braćmi, wyjdźmy na ulicę i tańczmy". (Grupa SuperHeavy: Joss Stone, Mick Jagger, Dave Stewart, A.R. Rahman, Damian Marley).

 

Faktem jest, że muzycy już się spotkali.

Jeśli o Richardsa chodzi, naprawdę zmalował grupie, a szczególnie samemu Mickowi Jaggerowi niezły prezent niejako „w przeddzień 50. urodzin” zespołu. „Życie” – taki tytuł nosi autobiografia  Keitha Richardsa. Żeby ją streścić, wystarczą trzy słowa – alkohol, kobiety i rock’n’roll.  Z publikacji można dowiedzieć się o pracy w grupie The Rolling Stones, o relacjach z Mickiem Jaggerem, życiu łóżkowym i wszystkim, co było częścią życia Keitha Richardsa. Książka została napisana z pomocą dziennikarza - Jamesa Foxa. Legendarny i nieco ekscentryczny gitarzysta The Rolling Stones – opowiada o swoich początkach, przyjaźniach i założeniu zespołu. Mówi otwarcie o seksie, narkotykach i alkoholu, od których był uzależniony. Historia, którą można znaleźć w książce „Życie", to w gruncie rzeczy historia wzlotów i upadków, sukcesów i niepowodzeń. Wszystko zostało napisane z rozbrajającą szczerością, bez owijania w bawełnę. Autobiografia Keitha Richardsa odniosła ogromny sukces marketingowy w Stanach Zjednoczonych. Książka rozeszła się w przeszło milionowym nakładzie, a sam muzyk otrzymał za jej napisanie (podobno) 7 milionów dolarów. Mówi się o ekranizacji tego wydawnictwa.

 

Jak wspomniałem, muzycy się spotkali. W  czwartek, 11 października 2012 roku, po raz pierwszy od siedmiu lat zabrzmiało nowe nagranie studyjne grupy The Rolling Stones, a dokładnie 25 października w pękającym w szwach klubie La Trabendo na Polach Elizejskich w Paryżu (tylko 15 Euro za bilet) Stonesi zgotowali niewielkiej grupie wybrańców prawdziwą niespodziankę. Zagrali dla 600 fanów wszystkie wielkie przeboje oraz dwa nowe utwory, mające promować nowy album oraz wielkie wydarzenia muzyczne, czyli zapowiedziane na 25 i 29 listopada w London 02 Arena oraz 13 i 15 grudnia w Newark Prudential Center, koncerty z okazji 50-lecia zespołu, na żywo!

 

Album „GRRR!" będzie 17. albumem studyjnym Rolling Stones i ich 49. płytą w 50-letniej karierze. To kolejny z wielu sposobów, w jaki grupa świętuje swój wielki jubileusz, trwający już właściwie od kilku miesięcy. Najnowszy album Rolling Stones ukaże się 12 listopada. Znajdą się na nim największe przeboje zespołu i – tylko dwie nowe piosenki. „Doom and Gloom" i „One More Shot". Trwają spekulacje, czy "GRRR!" nie będzie ostatecznym pożegnaniem Rolling Stones ze studiem nagraniowym i czy właśnie w związku z obchodami 50-lecia zespół nie zagra swojego ostatniego koncertu. - Wszyscy czterej muzycy są zgodni, że przyszły rok to odpowiedni moment na zagranie koncertu ich życia - mówił pół roku temu informator "Sunday Mirror".

 

Najwięksi spece od rock and rolla trzykrotnie koncertowali w Polsce. Po raz pierwszy – 13 kwietnia 1967 roku dali dwa koncerty w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki, następnie 14 sierpnia 1998 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie i ostatni, 25 lipca 2007 roku w Warszawie na Służewcu.

 

Z największą przyjemnością i dumą przyznaję się do bycia fanatycznym wielbicielem Rolling Stonesów. Do tego stopnia, że historie opowiadane w mojej książce „Zupa z Króla – Ballada o kochaniu”, toczą się według kalendarza ukazujących się kolejnych płyt moich idoli, a sens przeżyć podmiotów lirycznych z tłumaczonych przeze mnie wierszy - tekstów piosenek Stonesów,  współgrają z aktualnymi stanami psychicznymi bohatera, Filipka Krawca. Mało tego, mój bohater musiał być, i był, na pierwszym koncercie Stonesów w komunistycznej Polsce. I tak go relacjonował na kartach powieści:

 

„Nadchodził czas matur, ale my mieliśmy całkiem co innego w głowie. Pierwszy raz w swojej historii zespół The Rolling Stones wybierał się z koncertami za żelazną kurtynę. Z niecierpliwą nadzieją żyliśmy tylko jednym - czy zahaczą o Warszawę. I stało się, nasze marzenie zostało zmaterializowane. Nasi ulubieńcy dawali koncert w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki. Pojechaliśmy całą naszą bandą. Niestety, nie wszystkich było stać na drogie bilety. Setki młodych ludzi, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, toczyły długotrwałe uliczne boje z milicją. Nie dawałem za wygraną. Miałem przecież nie lada doświadczenie, wyrobione w trakcie omijania bramki pana Brzozy na Przystani. Uciekłem z tłumu, z piekącymi bananami pał na plecach. Z  naderwanym uchem obserwowałem ruchy bramkarzy. Wyczaiłem moment, kiedy pałowali grupkę nastolatków, rozpędziłem się i jak burza, jak torpeda, wbiłem pomiędzy ten skotłowany tłumek. Nie pamiętam, ile razy przewracałem się, koziołkowałem bity pałami, tłuczony pięściami. Była już chyba połowa koncertu, kiedy nie wiadomo w jaki sposób znalazłem się w huczącej niczym gigantyczny ul, zwariowanej sali. Słychać było wyłącznie wycie publiczności, za to nic nie było widać, oprócz fruwających marynar oraz nakryć głowy. Nastrój udzielił mi się szybko. Za chwilę fruwała i moja  marynara, do niedawna własność inżyniera Bystrego. I  to z takim skutkiem, że już jej nigdy nie odnalazłem. Jak zresztą większość z nas, fanatycznych idiotów.

 

 

 

 

Jakimś cudem, niesiony na fali pleców rozjuszonej publiki, dotarłem trochę bliżej sceny. Zobaczyłem Micka Jaggera, jak ubrany w białe, obcisłe dżinsy i wypuszczoną na nie jaskrawoczerwoną koszulę, wykrzykuje słowa piosenki, która aktualnie zajmowała pierwsze miejsce w Anglii oraz docierała do szczytu amerykańskiej listy przebojów magazynu Billboard. Był to utwór Get Off Of My Cloud. Właśnie strącił z Billboardu królujące tam od miesiąca Yesterday Paula McCartneya, czyli Beatlesów. Teraz szokował nadwiślańską, uciemiężoną przez komunę młodzież:

 

Telefon dzwoni - kto mówi? - pytam marszcząc twarz

Nieznany głos wydziera się - cześć, jak się masz?

Dobrze raczej! - jak nie wrzasnę

Na to on - jest trzecia rano, hałas straszny,

Czy wy się nigdy spać nie kładziecie?

Czy sprawa ta,

Że się dobrze bawicie

Głowę mi rozwalić ma?

Ja na to - hej, hej, ty, ty - spadaj z mojej chmury!

Mówię

Hej, hej, ty, ty - spadaj z mojej chmurki!

Powtarzam

Hej, hej, ty, ty - spadaj z mojej chmurki!

Nie kręć się tu

Bo nie ma miejsca dla dwóch.

Dwóch nas robi tłok niebywały

Na mojej chmurce, mały.

 

Jeszcze sińce od pałowania nie zlazły z moich pleców, kiedy paradowałem po Tomaszowie ubrany identycznie, jak Mick Jagger na warszawskim koncercie. Białe levisy i czerwoną koszulę dżinsową tej samej firmy, przysłał mi z Londynu Bartek. Kiedy wszedłem do Literackiej, Lokator zbliżył się do mnie, padł na kolana i pocałował mnie w rękę. Taki jajcarz był z tego Lokatora”.

 

Po lekturze Zupy z Króla wielu moich znajomych sądziło, że ja sam byłem na tym koncercie. Kolejny dowód na to, jak fikcja literacka zamienia się często w prawie – rzeczywistość.  Janusz Głowacki rzekł kiedyś w wywiadzie: „Nie wiem doprawdy, ile prawdy z życia jest w mojej fikcji literackiej, a ile fikcji jest w moim życiu…” czy coś w tym stylu. Przyznam się bez bicia: Niestety, nie dane mi było uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu. Po prostu nie było mnie na to stać.  Ale z upływem czasu coraz więcej osób przyznawało, że byli na słynnym koncercie. „Liczba tych, którzy dziś twierdzą, że widzieli Stonesów, przekracza siedmiokrotnie pojemność Sali Kongresowej” - śmieje się fotograf Marek Karewicz, który pracował dla Polskiej Agencji Artystycznej, czyli Pagartu, i towarzyszył Stonesom podczas ich pobytu w Polsce. Niełatwo też dziś zweryfikować mity i historie narosłe wokół pierwszej wizyty tej wielkiej grupy rockowej za żelazną kurtyną.

 

I ja zakończę mitem, chociaż jak niektórzy przysięgają do dziś, był to fakt najprawdziwszy. Legenda opowiada historię honorarium dla Stonesów. Według niej pracownik Pagartu Zdzisław Michorowski przyniósł do hotelu walizkę, w której było 600 tysięcy złotych. Na pytanie zespołu, co można za to kupić, Michorowski rozłożył ręce i rozbrajająco wyznał: „Wiecie, u nas niewiele jest". Perkusista Watts zakomenderował: - Kup za to wódkę. Michorowski pojechał więc na Pragę i kupił w gorzelni na Ząbkowskiej cały wagon wódki. Kiedy dostawa dotarła w końcu do Wielkiej Brytanii, cło okazało się tak wielkie, że wagon z powrotem odesłano do Polski. Ponoć jeszcze dwa lata po koncercie Stonesów w Warszawie w Pagarcie można było usłyszeć: - Masz chwilkę? Pozwól no, na „stonesówkę".

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”
Prezent urodzinowy

Prezent urodzinowy

Komedia w Teatrze CapitolPrezent Prezent urodzinowy - nieprzewidywalna komedia z udziałem gwiazdSztuka „Prezent urodzinowy” to znakomita farsa z zaskakującymi zwrotami akcji, której autorem jest Robin Hawdon (m.in. „Ślub doskonały”). Teraz możemy poznać tę historię w reżyserii Jerzego Bończaka i fenomenalnej obsadzie!Londyński hotel, a w nim dwa apartamenty. Pomiędzy nimi drzwi umożliwiające swobodne przechodzenie z jednego pomieszczenia do drugiego. Urzędnik w średnim wieku, po rozstaniu z żoną, chce przeżyć zaaranżowaną przez przyjaciela miłosną przygodę. Szukająca miłości poprzez agencję matrymonialną młoda, nieśmiała kobieta, czeka na randkę z idealnym kandydatem na męża.Gdy mężczyzna szykuje się na spotkanie, okazuje się, że wynajęty apartament kryje w sobie wiele tajemnic… Pomimo zapewnień o prywatności drzwi dzielące oba apartamenty pozostają otwarte. W tym momencie rozpoczyna się seria niespodzianek. Kto zatem kryje się za drzwiami pokoju obok?Wraz z rozwojem sytuacji poznajemy coraz to nowszych bohaterów, którzy mają w planach wyjątkowe randki w ciemno. Każdego z nowo przybyłych gości przyprowadza zdezorientowany boy, który – zamiast wyprostować całą sytuację – postanawia milczeć. Jednocześnie każdy z uczestników tego galimatiasu zastanawia się, gdzie schować nowo przybyłych, niechcianych gości.Kiedy bohaterowie zorientują się, że coś tu nie gra, i jak zakończy się ten zaskakujący pobyt gości w hotelu?Komedia wystawiana jest w bardzo nowoczesnej i bogatej scenografii, więc ważny jest tu każdy szczegół. Trzeba pozostać czujnym do samego końca! Kup bilety na spektakl „Prezent urodzinowy” i przeżyj wyjątkowy wieczór pełen niespodzianek!Obsada:Liz: Katarzyna Skrzynecka / Katarzyna Pakosińska Kate: Katarzyna Ptasińska / Dominika Kryszczyńska Tony: Rafał Cieszyński / Lesław Żurek Bob: Tomasz Dedek / Radosław Pazura Dick: Waldemar Obłoza / Tomasz SchimscheinerReżyseria: Jerzy Bończak Miejsce sprzedaży: https://adria-art.pl/a/m-PrezentUrodzinowyPolskato teatralna propozycja Teatru Capitol w Warszawie. Spektakl autorstwa Robina Hawdona, w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jerzego Bończaka, zapowiada wieczór pełen humoru, błyskotliwych dialogów i zaskakujących sytuacji.Na plakacie prezentowana jest gwiazdorska obsada oraz elegancka, komediowa oprawa wydarzenia. To propozycja dla widzów szukających lekkiego, rozrywkowego spektaklu na scenie w samym centrum Warszawy.   Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.07.2026

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama