Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 12:03
Reklama
Reklama

Let me In the sound

Czwartkowy koncert irlandzkiej grupy U2 był zapowiadany jako jedno z największych tegorocznych wydarzeń muzycznych w Polsce. Ogromna scena, zadziwiające efekty oraz, co najważniejsze, wspaniała muzyka, która towarzyszy nam już od trzydziestu lat, przyciągnęła na Stadion Śląski w Chorzowie 70-tysięczną publiczność z Polski oraz z zagranicy.

Na koncert wybrałem się razem z rodziną mojego dobrego przyjaciela. Z dotarciem na miejsce nie mieliśmy większych problemów. Jako jedni z ostatnich zaparkowaliśmy na specjalnie wydzielonej części parkingu hipermarketu Carrefour i praktycznie od razu ruszyliśmy w kierunku stadionu.

Na miejscu zastaliśmy naprawdę sporo ludzi czekających na otwarcie bramek, co miało nastąpić dopiero o piątej po południu. W powietrzu czuć było radość, podniecenie, szaleństwo — w końcu niezbyt często mamy szansę podziwiać swoją ulubioną kapelę w akcji!

Był jednak jeden minus. Liczba toalet była wyjątkowo mała. Ja sam naliczyłem może dziewięć. Jak na 70-tysięczną publiczność to naprawdę kiepsko.

Jakieś dwie godziny przed otwarciem bramek wszyscy oczekujący usłyszeli, jak dźwiękowcy zaczęli grać szlagier „Vertigo”, następnie był hit końca lat 80. „I Still Haven’t Found What I’m Looking For”, potem „Where The Streets Have No Name”. Niektórych ogarnęła euforia, kiedy usłyszeli znane i lubiane melodie. Na sam koniec usłyszeliśmy „Beautiful Day”, podczas którego ktoś z ekipy zagrał słynny riff — uwaga — Black Sabbathowego „Iron Man”.

W końcu nastała godzina siedemnasta. Bramki otwarte! I tu kolejny minus: ochrona. Była wyjątkowo niemiła, kiedy nastąpiło wpuszczanie fanów na stadion. Ja miałem pecha i zostałem pozbawiony dwóch pysznych kanapek, podczas gdy mój znajomy w ogóle nie został przeszukany! Poczułem się mocno pokrzywdzony. Całe szczęście zostałem poratowany przez dwóch fanów, Mikołaja i Bogusława, którzy dali mi po jednej kanapce. Ochrona dała się jeszcze we znaki, kiedy zacząłem napawać się widokiem sceny (o której napiszę później). Natychmiast ktoś kazał mi odejść od barierek, twierdząc, że „nie chce mieć przez to kłopotów”.

Przejdźmy teraz do nieco milszych rzeczy. U2 znane było z widowiskowych koncertów w latach 90. (trasy ZOO TV oraz POPMart). Początek XXI wieku był raczej powrotem do korzeni (niezwykle skromna trasa Elevation i nieco odważniejsza Vertigo). Najnowsze tournee to wyraźny powrót do dawnego rozmachu. Ogromna scena nazwana „The Claw”, którą było widać z zewnątrz stadionu, robi wrażenie. Pod nią okrągła scena, a dookoła niej wybieg. W głowie milion myśli na temat tego, co już za parę godzin się tu stanie.

Jednak zanim U2 weszło na scenę, fani obejrzeli koncert supportującej grupy Snow Patrol. Irlandzko-szkocka formacja zagrała naprawdę dobrze, wszystkim podobał się ich występ. Zapewne wielu fanów odwiedzi po koncercie sklepy muzyczne w poszukiwaniu płyt Śnieżnego Patrolu.

Po godzinnym występie Snow Patrol zszedł ze sceny. Zaczęło się oczekiwanie. Już pewnie nikt nie mógł się doczekać, kiedy zobaczy Bono, The Edge’a, Adama i Larry’ego. Minęła godzina, wszystkie światła nagle zgasły. Na scenę powolnym krokiem zaczął wchodzić perkusista. Oświetlany przez jasne światło reflektora kilka razy zatrzymywał się i machał polskiej publiczności. Usiadł za bębnami i zaczął grać wstęp do pierwszego utworu. Na scenie zaczęli pojawiać się pozostali muzycy. The Edge podkręca gitarę i mamy pierwszą piosenkę: „Breathe”. Bluesowo-rock’n’rollowy utwór z chwytliwym refrenem moim zdaniem idealnie nadawał się na sam początek show. Następnym kawałkiem był „No Line On The Horizon”. Jeśli ktoś czytał opinię gitarzysty o tym utworze i był na koncercie, to doskonale zrozumiał, dlaczego The Edge wypowiedział się, że jest to „Rock’n’Roll 2009”. Po tej piosence nastąpiła cisza, która została przerwana przez coraz głośniejsze intro:

„The future… the future… the future… the future… the future… the future…
The future needs a big Kiss!!!”

I już wszyscy wiedzą, że nastąpiła pora na pierwszy singiel z ostatniego albumu, czyli „Get On Your Boots”. Po chwili kolejne intro i „Magnificent” z bardzo mądrym, moim zdaniem oczywiście, refrenem:

„Only love can leave such a mark.
But only love can heal such a scar.”

Następnie szlagier z płyty „All That You Can’t Leave Behind”, czyli „Beautiful Day”, na końcu którego Bono zaczął krzyczeć „Marsz! Marsz! Dąbrowski!”. Piękna chwila. Chwilę później „Elevation” z tej samej płyty rozbujało publikę na maksa. I wtedy moment, na który wszyscy czekali. Utwór zainspirowany działalnością Lecha Wałęsy i „Solidarnością”„New Year’s Day”. Stadion momentalnie stał się gigantyczną biało-czerwoną flagą. Widok zapierał dech w piersiach. Bono upadł na kolana i pocałował scenę. Dla takich chwil się żyje.

Następnie chwila ukojenia razem z „I Still Haven’t Found What I’m Looking For”. Świetne wykonanie — dodam tylko, że pierwszą zwrotkę Bono „zostawił” publice. Kolejna porcja ukojeń przyszła razem z akustycznym wykonaniem utworu „Stuck In A Moment”. Powiem tylko, że jest to drugi utwór U2, jaki usłyszałem w swym życiu, oraz pierwszy, w jakim się zakochałem. Łezka zakręciła się w oku, kiedy zaczęli go grać. Szczególnie zapadło mi w pamięć zakończenie, kiedy Bono kilka razy śpiewał przedostatni wers, jakby nie chciał tego skończyć.

Potem przyszedł czas na kolejną kompozycję z ostatniego albumu. „Unknown Caller” wprowadził publikę w niezwykły klimat miasta Fez, w którym utwór ten był nagrywany. Następnie bardzo stary kawałek zatytułowany „Unforgettable Fire” pochodzący z płyty o tym samym tytule wydanej w 1985 roku. Podczas grania tej piosenki ekran zawieszony nad głowami muzyków zaczął się nagle… powiększać! Ekrany, z których był złożony, zaczęły się od siebie rozdzielać, tworząc coś naprawdę niesamowitego.

Następnie było śliczne „City Of Blinding Lights” oraz ostre „Vertigo”. A potem kolejna niespodzianka: dance’owa wersja „I’ll Go Crazy If I Don’t Go Crazy Tonight”. Rzecz chyba niespotykana na koncertach rockowych idealnie wpasowała się w czwartkowe show. Po czymś takim wszyscy pragnęli jeszcze więcej. Nagle perkusista zaczyna słynnym biciem kolejny utwór: „Sunday Bloody Sunday”, kawałek napisany z myślą o krwawych wydarzeniach, które miały miejsce w Derry (Irlandia Północna) 30 stycznia 1972 roku, kiedy brytyjskie siły militarne zastrzeliły 14 uczestników pokojowego marszu.

Potem pierwszy hit U2: „Pride (In The Name Of Love)”, potem zgrabnie wplecione „MLK” i „Walk On”, podczas którego na wybieg weszli wolontariusze z maskami z podobizną Aung San Suu Kyi, kobiety, która za działalność na rzecz praw człowieka została zamknięta w więzieniu w Birmie.

Następnie U2 zagrało „Where The Streets Have No Name”, utwór, który świetnie wypada na koncertach, oraz „One”, prawdopodobnie swój największy hit, przez niektórych uznawany za arcydzieło nad arcydziełami. Wykonanie tego utworu było wyjątkowe. Bono kazał wszystkim podnieść do góry telefony, światła zgasły, a cały stadion zamienił się w wielką drogę mleczną. Kolejny widok zapierający dech w piersiach.

Po tym utworze U2 zeszło ze sceny, żegnając się z fanami, jednak wróciło po chwili i wykonało jeszcze trzy utwory na bis. Pierwszym z nich był kawałek pochodzący z płyty „Achtung Baby”: „Ultraviolet (Light My Way)”. Dodam, że była to spora niespodzianka, gdyż panowie nie grali tego od trasy ZOO TV, czyli od początku lat 90. Następnie hit „With Or Without You” oraz kończący cały spektakl „Moment Of Surrender”, niezwykły, wręcz psychodeliczny utwór stał się idealnym zakończeniem największego muzycznego wydarzenia w Polsce w tym roku.

Kiedy U2 na dobre zeszło ze sceny, dotarło do mojej świadomości to, że nieprędko do nas wrócą, dlatego też ten, kto nie był, niech lepiej żałuje, ponieważ ominął go wspaniały występ wspaniałego zespołu. Jednym słowem — MAGNIFICENT.

Od Autora: Chciałbym z całego serca podziękować Krzysztofowi, Michałowi i Mateuszowi Pawlikowskim, z którymi dotarłem i wróciłem z Chorzowa, oraz Mikołajowi i Bogusławowi za nakarmienie mnie swoimi pysznymi kanapkami.


Tekst i zdjęcia: Rafał Kowalski
 


Podziel się
Oceń

Komentarze

freeman 11.08.2009 21:10
spoko też byłem. Ale wydaje mi się, że koncerty 97 i 2005 były lepsze. Troche ta flaga chyba naciągana, w 2005 wyszła spontanicznie. pozdrawiam wszystkich fanów U2
Kasia 11.08.2009 11:28
Nie jestem zagorzałą fanką tego zespołu ale interesował mnie opisywany koncert i z chęcią przeczytałam ten całkiem zgrabnie napisany tekst. Miło wiedzieć, że są jeszcze w Tomaszowie ludzie pełni entuzjazmu, potrafiący pisać. Zazdroszczę autorowi tych niezapomnianych wrażeń...
lol 10.08.2009 22:14
Autor zakrzyknal swoich kolesi?
Randall <dla byka> 10.08.2009 21:55
Ale wy smieszni jestescie... skoro ten artykul zostal tu zamieszczony to autor mial jakis cel w tym a ze wy jestescie idiotami i nie wiecie czemu on tu jest (a to jest oczywiste jak prawo grawitacji) to dla mnie jestescie zerami... swoja droga koncert U2 na prawde musial byc wyjebongo... szkoda ze mnie tam nie bylo ale moze kiedys bede ;p osobiscie i tak wole DISTURBED ;p ale byq szacun za txt pelna profeska ;p pzdr i udanych wakacji
xxxx 10.08.2009 19:43
Jesteście śmieszni.....nie potraficie docenić piękna...
ateista 10.08.2009 18:09
hmmm, niektóre linijki tekstu wskazują, że piszący go autor przeżywał jakąś niesamowitą euforię.....no cóż, ja tam wole jednak z kobietą ;)))) bez obrazy BTW w sumie jakby tak na Dni Tomaszowa zaprosili to wcale bym sie nie pogniewał, scena spokojnie by weszła na naszych błoniach ;)
SH 10.08.2009 17:31
hmm... sorry, może zabrzmi to chamsko... Ale kogo to obchodzi? Nie rozumiem zbytnio istoty tego artykułu na portalu, wg. mnie jeśli ktoś chcę zamieścić coś podobnego to niech sobie założy temat na forum :) Chyba lekko mijamy się z celem założenia tego portalu.
... 10.08.2009 17:12
jaki ma to sens z tomaszowem ? zagraja u nas ?..... zal

Opinie

17 czerwca: dzień trzech królów, „Pana Tadeusza”, Strawińskiego i traktatu, który miał zamknąć powojenny rozdział

Są takie daty, które wyglądają jak rozłożona na stole talia historii. Jedna karta pachnie pergaminem pierwszych Piastów, druga prowadzi do Wilanowa i zwycięstwa pod Wiedniem, trzecia szeleszcze kartami pierwszego wydania „Pana Tadeusza”, a kolejna brzmi jak gwałtowny, niepokojący akord Igora Strawińskiego. 17 czerwca to właśnie taki dzień — niepozorny w kalendarzu, a jednak pełen zdarzeń, które wciąż pracują pod skórą naszej pamięci. Data dodania artykułu: 17.06.2026 07:42
17 czerwca: dzień trzech królów, „Pana Tadeusza”, Strawińskiego i traktatu, który miał zamknąć powojenny rozdział

Polska i Niemcy podpiszą umowę wojskową. Bez dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa i bez stałych wojsk Bundeswehry w Polsce

W środę, 17 czerwca, w Warszawie ma zostać podpisana nowa umowa o współpracy wojskowej między Polską a Niemcami. Dokument parafują ministrowie obrony obu państw: Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius. Politycznie moment jest symboliczny, bo przypada w 35. rocznicę zawarcia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Militarnie jednak — jak wynika z informacji PAP oraz odpowiedzi Ministerstwa Obrony Narodowej — nie będzie to przełom na miarę nowych gwarancji bezpieczeństwa. Data dodania artykułu: 16.06.2026 09:56
Polska i Niemcy podpiszą umowę wojskową. Bez dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa i bez stałych wojsk Bundeswehry w Polsce

16 czerwca w historii: od stańczyków i Powstania Warszawskiego po Ziggy’ego Stardusta oraz aktualne decyzje rządu i UE

16 czerwca: od stańczyków i Powstania Warszawskiego po Ziggy’ego Stardusta. Dzień, w którym historia znów zagląda nam przez ramię Data dodania artykułu: 16.06.2026 08:16
16 czerwca w historii: od stańczyków i Powstania Warszawskiego po Ziggy’ego Stardusta oraz aktualne decyzje rządu i UE

15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.14, zajdzie o godz. 20.58. Imieniny obchodzą dziś Bernard, Jolanta, Nikifor, Wisława, Wit i Witold. A kalendarz? Jak zwykle nie jest tylko kartką z datą. To raczej stara taśma filmowa, na której obok siebie przesuwają się królowie, agenci, piłkarze, muzycy, politycy i ci wszyscy, którzy w różnych epokach próbowali zmienić bieg świata. Data dodania artykułu: 15.06.2026 13:00
15 czerwca: od Wielkiej Karty Swobód po cyberwojny XXI wieku. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

Gietrzwałd szykuje się na wielki jubileusz. Abp Józef Górzyński mówi o roku przygotowań, peregrynacji obrazu i nadziei na wizytę papieża Data dodania artykułu: 14.06.2026 11:35
Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca 1940 roku Niemcy deportowali z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 728 polskich więźniów politycznych. To oni stali się pierwszymi więźniami obozu, który początkowo utworzono przede wszystkim z myślą o represjonowaniu Polaków. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, przypada 86. rocznica tamtego transportu oraz Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Data dodania artykułu: 14.06.2026 10:26
86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

14 czerwca w polskim kalendarzu łączy pamięć o pierwszym transporcie do Auschwitz, rocznicę pogromu w Białymstoku i powrót Juliusza Słowackiego na Wawel. To także dzień Hłaski, Barei i muzyki, która przypomina, że historia nigdy nie milknie. Data dodania artykułu: 14.06.2026 09:58
14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Polecane

Helios otwiera lato. Horrory, animacje, kino autorskie i smoki HBO na wielkim ekranie 17 czerwca: dzień trzech królów, „Pana Tadeusza”, Strawińskiego i traktatu, który miał zamknąć powojenny rozdział Lubocheński Festiwal Masła przyciągnął tłumy. Tradycja i wspólna zabawa mimo pogody Dni Tomaszowa 2026 zapowiedziane. Miasto szykuje atrakcje dla mieszkańców Powiat Tomaszowski uczcił rocznicę pierwszego transportu Polaków do Auschwitz Rząd chce liczyć lekarzom pieniądze. Ale czy policzy własne błędy? S12. Droga, o którą Tomaszów walczy od lat. Rozwój, protesty i rachunek za planistyczny chaos Love Polish Jazz Festival po raz dziesiąty. Arena Lodowa szykuje trzy dni muzycznych emocji Dzień Otwarty w TCZ. Szpital pokazał inwestycje i nowoczesną medycynę Papież, algorytmy i nowa walka o człowieka. Leon XIV ostrzega przed władzą big techów nad sztuczną inteligencją Prognoza pogody na 16 i 17 czerwca. Niż odchodzi, ale zostawia po sobie deszcz i burze „Panna na Niedźwiedziu” stanęła w centrum Tomaszowa Mazowieckiego
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Robert Frycz Treść komentarza: Czy wiadomo już gdzie Witczak "zrobił" MBA? 😂 Źródło komentarza: Auto, kilometrówki i biuro na papierze. Rozliczenie Adriana Witczaka pokazuje, gdzie płyną publiczne pieniądze Autor komentarza: RF Treść komentarza: Cieszę się ogromnie, czytając ten tekst. To naprawdę piękne uczucie widzieć, jak portal, który wspólnie z Mariuszem Tarnaskim zaczynałem wiele lat temu z myślą o tym, żeby dać mieszkańcom realny głos i być blisko ich spraw - nawet tych najmniejszych - tak daleko zaszedł. NaszTomaszow od początku budował właśnie taką przestrzeń: otwartą, reagującą na sygnały z osiedli, sołectw i codziennego życia miasta. Że dziś jest wskazywany jako jeden z prekursorów dziennikarstwa obywatelskiego w Tomaszowie i powiecie, to dla mnie wielka radość i powód do dumy. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata dokładali do tego swoją cegiełkę - redakcji, autorom, czytelnikom przesyłającym zdjęcia i informacje. To dzięki Wam ta idea żyje i ma sens. Trzymam mocno kciuki, żeby NaszTomaszow nadal był tym miejscem, gdzie obywatel naprawdę może zabrać głos. Z pozdrowieniami, Robert Frycz. Źródło komentarza: Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama