Archidiecezja warmińska rozpoczyna duchowe i organizacyjne przygotowania do 150. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Metropolita warmiński abp Józef Górzyński zapowiada peregrynację kopii gietrzwałdzkiego obrazu, materiały duszpasterskie dla parafii i rozbudowę infrastruktury sanktuarium. W tle pojawia się także wielkie pragnienie wiernych: możliwa wizyta papieża Leona XIV.
Gietrzwałd znów staje się miejscem, ku któremu zwraca się uwaga całej Polski. Nie z powodu politycznej deklaracji, nie z powodu kolejnej debaty, która gaśnie szybciej niż zapalona zapałka, ale z powodu historii, która trwa od 1877 roku. To wtedy — według przekazu wizjonerek Barbary Samulowskiej i Justyny Szafryńskiej — Matka Boża miała przemówić do dzieci po polsku, w czasie, gdy Warmia doświadczała presji germanizacyjnej. Objawienia trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku.
Najpierw przygotowanie, potem jubileusz
Abp Józef Górzyński w rozmowie z PAP podkreślił, że obecny etap ma być przede wszystkim czasem przygotowań. Nie chodzi jedynie o organizację wielkich uroczystości, lecz o pracę duchową w parafiach archidiecezji warmińskiej.
Metropolita warmiński zapowiedział, że kapłani otrzymują materiały duszpasterskie, które będą mogli wykorzystywać we wspólnotach parafialnych. Przygotowywana jest także specjalna książeczka kolędowa, przeznaczona do przekazywania wiernym podczas wizyt duszpasterskich.
Od kilku lat w parafiach archidiecezji 27. dnia każdego miesiąca odprawiana jest nowenna gietrzwałdzka. Ma ona prowadzić wiernych ku jubileuszowi nie przez wielkie hasła, lecz przez rytm modlitwy, powtarzalność i cierpliwość — jak w dawnych pieśniach pielgrzymich, które bardziej przypominają marsz niż koncert.
Kopia obrazu odwiedzi parafie archidiecezji
Jednym z najważniejszych wydarzeń przygotowujących do jubileuszu będzie peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Oryginalny obraz znajduje się w głównym ołtarzu kościoła w Gietrzwałdzie, a specjalnie przygotowana kopia ma odwiedzić parafie archidiecezji warmińskiej.
Zgodnie z zapowiedziami abp. Górzyńskiego obraz zostanie poświęcony 13 września przez nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Antonio Guido Filipazziego, który ma przewodniczyć tegorocznym uroczystościom odpustowym w Gietrzwałdzie. Po wrześniowym odpuście rozpocznie się peregrynacja.
Dla wielu parafii będzie to coś więcej niż religijna ceremonia. W polskiej tradycji nawiedzenie obrazu zawsze miało charakter wspólnotowy: gromadziło rodziny, sąsiadów, strażaków, koła różańcowe, lokalne stowarzyszenia. To wydarzenie, które potrafiło na chwilę zatrzymać codzienność — jak dzwon bijący nad wsią w scenach z Reymonta.
Papież Leon XIV w Gietrzwałdzie? Jest nadzieja, nie ma decyzji
Najwięcej emocji budzi oczywiście pytanie o możliwą wizytę papieża Leona XIV. Abp Józef Górzyński przyznał, że w obecnym roku przyjazd papieża nie jest możliwy ze względu na brak wolnych terminów, a rok 2027 będzie w Polsce rokiem wyborczym. Według metropolity Stolica Apostolska unika składania wizyt w takich okresach. Dlatego realnie rozważany miałby być rok 2028.
Warto podkreślić jasno: nie ma jeszcze oficjalnej decyzji Stolicy Apostolskiej o papieskiej wizycie w Gietrzwałdzie. Jest zaproszenie, nadzieja i przygotowania prowadzone tak, jakby taka wizyta mogła się wydarzyć. Już wcześniej media kościelne informowały, że abp Górzyński mówił o papieskiej obecności jako o „pięknym geście” wobec wiernych w związku z jubileuszem.
Sanktuarium musi sprostać tłumom
Metropolita warmiński nie ukrywa, że Gietrzwałd potrzebuje lepszego zaplecza. Chodzi o miejsca noclegowe, parkingi, sanitariaty, gastronomię i dostępność dla osób z niepełnosprawnościami.
Abp Górzyński zwrócił uwagę, że do sanktuarium docierają sygnały od rodzin, które przyjeżdżały z osobami poruszającymi się na wózkach i miały problem z dotarciem do najważniejszych miejsc, w tym w okolice kapliczki objawień. To bardzo konkretny, ludzki wymiar przygotowań: jubileusz nie może być świętem tylko dla sprawnych, zdrowych i silnych.
W sanktuarium prowadzone są obecnie prace przy osuszaniu fundamentów i renowacji murów. Trwa też rozbudowa domów pielgrzyma. Ważnym elementem ma być nowy ołtarz polowy, powstający na błoniach przy drodze do źródełka. Ma służyć podczas największych uroczystości, gdy wierni nie mieszczą się już w kościele.
Jak wynika z informacji regionalnych, rok 2027 został ustanowiony przez sejmik województwa warmińsko-mazurskiego Rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie, a samorząd zapowiedział wsparcie działań upamiętniających jubileusz.
Objawienia, które miały znaczenie religijne i narodowe
Gietrzwałd zajmuje szczególne miejsce w historii polskiego katolicyzmu. To jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych w kraju, a same objawienia z 1877 roku miały — według historyków — znaczenie nie tylko religijne, ale również narodowe. W czasie zaborów, na Warmii poddawanej germanizacji, przekaz o Matce Bożej mówiącej po polsku nabrał wymiaru symbolu.
Sanktuarium przypomina, że objawienia gietrzwałdzkie miały miejsce dziewiętnaście lat po Lourdes, a głównymi wizjonerkami były trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Kult maryjny w Gietrzwałdzie istniał jednak wcześniej — miejscowy obraz Matki Bożej był czczony już w XVI wieku.
W przesłaniu objawień powracały wezwania do pokuty, nawrócenia, trzeźwości, codziennej modlitwy różańcowej i życia sakramentalnego. To słowa proste, ale w historii Polski nieraz właśnie prostota okazywała się najmocniejsza. Nie manifest, nie traktat, nie partyjny program — tylko różaniec, język i pamięć.
Gietrzwałd daleko od Tomaszowa, ale blisko polskiej pamięci
Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i regionu łódzkiego Gietrzwałd może wydawać się odległym punktem na mapie. Ale duchowo i historycznie wpisuje się w ten sam pejzaż, który znamy z lokalnych pielgrzymek, parafialnych uroczystości i rodzinnych opowieści o sanktuariach — od Jasnej Góry po mniejsze miejsca kultu rozsiane po Polsce.
W polskiej historii sanktuaria często były czymś więcej niż przestrzenią religijną. Były archiwum pamięci, miejscem języka, tożsamości i wspólnoty. Tak jak w literaturze droga bywa ważniejsza od celu, tak w pielgrzymowaniu liczy się nie tylko dotarcie do kaplicy czy ołtarza, ale także wspólna droga, rozmowa, śpiew i cisza.
Jubileusz gietrzwałdzki może więc stać się nie tylko wydarzeniem Warmii, lecz także ogólnopolską opowieścią o tym, jak przeszłość potrafi wrócić nie jako muzealny eksponat, ale jako żywe pytanie: co dziś robimy z wiarą, językiem, wspólnotą i pamięcią?



Komentarze