Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 15:02
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Puste łóżka, pełne koszty. Czy Tomaszowskie Centrum Zdrowia wymaga odważnej przebudowy?

Puste szpitalne łóżko wygląda niewinnie. Metalowa rama, materac, pościel, czasem stolik obok. Ale w szpitalnej księgowości nie jest to symbol spokoju. To rachunek. Codzienny, powtarzalny, bezlitosny. Rachunek za gotowość, dyżury, personel, energię, sprzęt, procedury, które trzeba utrzymać nawet wtedy, gdy pacjenta nie ma.

I właśnie dlatego dane o obłożeniu łóżek w Tomaszowskim Centrum Zdrowia powinny wybrzmieć głośniej niż kolejny komunikat o „trudnej sytuacji ochrony zdrowia”. Bo tu nie chodzi o abstrakcyjny system. Chodzi o szpital w Tomaszowie Mazowieckim, o mieszkańców powiatu tomaszowskiego, o pacjentów z Ujazdu, Inowłodza, Rokicin, Będkowa, Rzeczycy, Lubochni i wszystkich miejscowości, z których do szpitala jedzie się nie po statystykę, ale po ratunek.

Dane przekazane przez TCZ pokazują obraz nierówny. Miejscami racjonalny, miejscami alarmujący, a w kilku punktach wręcz trudny do obrony bez dodatkowych wyjaśnień.

Szpital dwóch prędkości

Na jednym biegunie są oddziały, które pracują pełną parą albo niemal pełną parą. Oddział Otolaryngologiczny miał w 2025 roku obłożenie na poziomie 96 procent, a w okresie styczeń–kwiecień 2026 roku aż 107 procent. To nie jest już zwykłe wykorzystanie zasobów. To sygnał, że oddział działa ponad nominalną pojemność. Innymi słowy: pacjenci są, potrzeba jest, a system musi się dostosować.

Podobnie wygląda sytuacja Oddziału Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Kardiologicznym i Geriatrycznym. Przy 55 łóżkach obłożenie wyniosło 88 procent w 2025 roku i 95 procent w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku. To ważna informacja w powiecie, który — jak większość Polski lokalnej — starzeje się, choruje przewlekle i coraz częściej potrzebuje interny, kardiologii oraz opieki geriatrycznej bardziej niż szpitalnej fasady „od wszystkiego”.

Wysokie wykorzystanie widać także na Oddziale Neurologicznym z Pododdziałem Udarowym i Wczesną Rehabilitacją Neurologiczną: 95 procent w 2025 roku i 91 procent na początku 2026 roku. Tu nie ma miejsca na beztroskie eksperymenty organizacyjne. Udar nie czeka na uchwałę rady powiatu. Neurologia, szczególnie z komponentem udarowym, jest jednym z tych obszarów, których nie wolno mierzyć wyłącznie tabelką z Excela.

Wysoko trzyma się także Oddział Psychiatryczny obserwacyjno-diagnostyczny — 86 procent w 2025 roku i 94 procent w pierwszych miesiącach 2026 roku. W czasach, gdy kryzys zdrowia psychicznego przestał być tematem konferencyjnym, a stał się codziennością rodzin, szkół, policji, sądów i poradni, takie dane powinny być czytane bardzo uważnie. Jeśli psychiatryczne łóżka są prawie pełne, to pytanie nie brzmi: „czy je utrzymywać?”, lecz raczej: „czy obecna skala odpowiedzi wystarczy?”.

Wreszcie Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy — 84 procent obłożenia w 2025 roku i 89 procent na początku 2026 roku. To jedna z najważniejszych liczb w całym zestawieniu. Polska starzeje się szybko, a szpitale powiatowe coraz częściej będą musiały odpowiadać nie tylko na ostre przypadki, ale również na długoterminową opiekę nad pacjentami, którzy nie wymagają już sali operacyjnej, ale nie mogą po prostu wrócić do domu.

Oddziały, które powinny tłumaczyć się z pustych łóżek

Po drugiej stronie tabeli stoją oddziały, które każą zadać pytania bardzo niewygodne. I nie chodzi o to, by kogokolwiek publicznie skazywać na likwidację. Chodzi o to, by przestać udawać, że każde łóżko samo z siebie jest dowodem bezpieczeństwa zdrowotnego.

Oddział Okulistyczny: 10 łóżek i 0 procent obłożenia zarówno w 2025 roku, jak i w okresie styczeń–kwiecień 2026 roku. Zero. Nie niski wynik, nie sezonowe wahnięcie, nie „trudny okres”. Zero. Jeżeli łóżka istnieją w sprawozdaniu, ale nie pracują, mieszkańcy mają prawo zapytać: po co są utrzymywane w tej formule? Czy problem polega na braku pacjentów, braku kontraktu, braku personelu, zmianie modelu leczenia okulistycznego, przeniesieniu procedur do trybu jednodniowego, czy zwyczajnie na strukturze, której nikt nie miał odwagi uporządkować?

Oddział Chemioterapii również widnieje z 10 łóżkami i 0 procent obłożenia. Tu jednak trzeba być szczególnie ostrożnym. Onkologia rządzi się inną logiką niż klasyczna hospitalizacja. Część świadczeń może odbywać się w trybie dziennym, bez całodobowego zajmowania łóżka. Ale właśnie dlatego dane powinny zostać wyjaśnione publicznie. Jeżeli oddział działa jako chemioterapia dzienna, to czy łóżka są właściwą miarą jego pracy? Jeżeli nie działa w pełni, to dlaczego? Pacjent onkologiczny nie może być zakładnikiem źle opisanej tabeli.

Bardzo niskie obłożenie ma też Szpitalny Oddział Ratunkowy — 28 procent w 2025 roku i 36 procent w pierwszych miesiącach 2026 roku. Tu znowu trzeba uważać na proste wnioski. SOR nie jest hotelem. Jego sens polega na gotowości. Nie można oczekiwać, że łóżka obserwacyjne na SOR-ze będą stale pełne, bo byłby to raczej objaw katastrofy niż sukcesu. Ale niskie obłożenie nie zwalnia z pytań: czy struktura łóżek jest właściwa, czy pacjenci trafiają tam zgodnie z przeznaczeniem, czy SOR nie pełni roli zastępczej przychodni, i czy w powiecie działa dostatecznie sprawnie nocna oraz świąteczna pomoc lekarska?

Niepokoi też Oddział Urologiczny: 35 procent w 2025 roku i 37 procent na początku 2026 roku. Oddział Położniczo-Ginekologiczny: 38 procent i 36 procent. Oddział Noworodkowy: 43 procent i 40 procent. Oddział Pediatryczny: 45 procent i 51 procent. Oddział Obserwacyjno-Zakaźny: 44 procent i 44 procent. Oddział Rehabilitacyjny: 39 procent i 48 procent.

To nie są drobne odchylenia. To jest mapa miejsc, gdzie trzeba zadać pytanie o strukturę. Nie o natychmiastową likwidację. Nie o cięcie na ślepo. Ale o uczciwą odpowiedź: czy Tomaszów utrzymuje właściwy profil szpitala dla realnych potrzeb pacjentów?

Porodówka, pediatria, noworodki. Tu Excel może być brutalny, ale nie może być ślepy

Najbardziej społecznie drażliwa część tej dyskusji dotyczy ginekologii, położnictwa, noworodków i pediatrii. W całej Polsce oddziały położnicze w mniejszych szpitalach są pod presją. Powód jest prosty: spada liczba urodzeń, rosną koszty gotowości, brakuje lekarzy, a wymagania bezpieczeństwa są coraz wyższe.

Ale w powiecie taka decyzja nigdy nie jest tylko decyzją organizacyjną. Dla młodej matki z małej miejscowości likwidacja albo ograniczenie porodówki oznacza dalszą drogę, większy lęk, więcej zależności od transportu i mniej poczucia bezpieczeństwa. Dla rodziców chorego dziecka ograniczenie pediatrii to nie „optymalizacja”, tylko nocna jazda do Piotrkowa, Łodzi, Opoczna albo jeszcze dalej.

Tyle że druga strona tej prawdy też jest niewygodna. Utrzymywanie oddziałów przy obłożeniu rzędu 36, 40 czy 51 procent nie jest automatycznie dowodem troski o mieszkańców. Czasem jest tylko konserwowaniem kosztownego przyzwyczajenia. Szpital nie może być muzeum dawnych ambicji. Jeżeli demografia zmienia mapę potrzeb, struktura szpitala też musi się zmieniać. Ale nie wolno robić tego po cichu, w gabinetach i pod pretekstem księgowej kosmetyki.

Wynagrodzenia zjadają większość kosztów. To nie zarzut, to fakt, z którego trzeba wyciągnąć wnioski

TCZ podało także, że wynagrodzenia stanowią 78,40 procent kosztów. Ta liczba powinna wisieć nad całą debatą jak czerwone światło.

Nie dlatego, że lekarze, pielęgniarki, ratownicy, diagności czy technicy mają pracować za pół darmo. Ten czas powinien się skończyć raz na zawsze. Ochrona zdrowia nie utrzyma się na romantycznym micie „misji”, jeśli rachunki płaci się prawdziwymi pieniędzmi, a dyżury bierze się prawdziwym zdrowiem ludzi pracujących w systemie.

Ale jeśli prawie cztery piąte kosztów stanowią wynagrodzenia, to utrzymywanie nisko obłożonych oddziałów oznacza bardzo konkretny problem: płacimy za gotowość tam, gdzie pacjentów jest mało, podczas gdy inne miejsca pracują na granicy wydolności. To nie jest atak na personel. To jest pytanie do zarządzających i właściciela szpitala: czy kadry, pieniądze i łóżka są tam, gdzie naprawdę są potrzebne?

Z danych wynika również, że w 2025 roku cztery osoby personelu medycznego łączyły różne rodzaje umów, osiągając z tego tytułu wysokie kwoty brutto. Bez nazwisk i bez dodatkowego kontekstu nie wolno urządzać polowania na czarownice. Trzeba jednak zapytać, czy taki model organizacji pracy jest efektem braku specjalistów, desperackiego łatania dyżurów, czy systemu, który sam produkuje kominy płacowe, a potem udaje zdziwienie.

Reforma szpitali może przyjść jak chirurg. Pytanie, czy z planem, czy z siekierą

Ministerstwo Zdrowia od miesięcy mówi o reformie szpitalnictwa: elastycznym przekształcaniu oddziałów, łączeniu placówek, planach naprawczych dla zadłużonych szpitali i przesuwaniu ciężaru w stronę opieki długoterminowej. Brzmi rozsądnie, dopóki nie zejdzie na poziom konkretnego powiatu.

Bo w Warszawie „przekształcenie oddziału” jest pojęciem z dokumentu. W Tomaszowie Mazowieckim może oznaczać, że ktoś straci bliski dostęp do świadczeń. W ministerialnej prezentacji „optymalizacja łóżek” wygląda jak logiczny wykres. W życiu mieszkańców może oznaczać telefon po karetkę, dłuższą trasę i pytanie rodziny: dlaczego tego nie ma już u nas?

Dlatego reforma w TCZ nie może być ani tabu, ani pałką. Nie można bronić każdego oddziału tylko dlatego, że istnieje. Ale nie wolno też ciąć wyłącznie tam, gdzie tabela pokazuje niski procent obłożenia. Trzeba sprawdzić dostępność alternatywnych oddziałów w regionie, liczbę specjalistów, transport medyczny, rolę danego oddziału w systemie ratunkowym, trendy demograficzne, kontrakt z NFZ i rzeczywistą liczbę pacjentów leczonych w trybach jednodniowych lub ambulatoryjnych.

Najgorszy scenariusz? Udawać, że problemu nie ma, aż decyzje zapadną poza Tomaszowem.

Co wzmacniać, co tłumaczyć, co przebudować?

Z danych TCZ wyłania się prosta, choć politycznie trudna logika.

Wzmacniania wymagają te obszary, gdzie obłożenie jest wysokie i odpowiada realnym trendom zdrowotnym: interna z kardiologią i geriatrią, neurologia z udarami, psychiatria, opieka długoterminowa, a także otolaryngologia, która według danych pracuje ponad nominalne możliwości.

Wyjaśnień wymagają miejsca z obłożeniem zerowym: okulistyka i chemioterapia. Nie dlatego, że należy je natychmiast zamykać, ale dlatego, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy są to oddziały rzeczywiście potrzebne w obecnym kształcie, czy tylko pozycje w organizacyjnym katalogu.

Przebudowy albo bardzo poważnej rozmowy wymagają oddziały z niskim wykorzystaniem łóżek: urologia, położnictwo i ginekologia, noworodki, rehabilitacja, obserwacyjno-zakaźny, pediatria. W każdym z tych przypadków potrzebna jest osobna analiza, a nie jedno cięcie wspólnym nożem.

Szpital nie może być ani firmą bez serca, ani skansenem bez rachunku

W tej sprawie łatwo popaść w dwie skrajności. Pierwsza mówi: ciąć wszystko, co się nie bilansuje. To myślenie księgowego, który nigdy nie czekał z dzieckiem na pomoc w środku nocy. Druga mówi: zostawić wszystko, bo każdy oddział jest świętością. To myślenie polityka, który boi się powiedzieć mieszkańcom prawdę.

A prawda jest trudniejsza.

Tomaszowskie Centrum Zdrowia musi być szpitalem realnych potrzeb, a nie katalogiem dawnych ambicji. Musi mieć odwagę wzmacniać to, co jest obłożone, potrzebne i strategiczne. Musi mieć odwagę tłumaczyć to, co stoi puste. I musi mieć odwagę przebudować to, co nie odpowiada już ani demografii, ani finansom, ani medycynie.

Ale właściciel szpitala i zarząd TCZ powinni pamiętać o jednym: nie wolno robić chirurgii naprawczej za plecami mieszkańców. Bo szpital powiatowy nie jest prywatną układanką kadrowo-finansową. Jest częścią lokalnego bezpieczeństwa.

Puste łóżko nie zawsze znaczy, że oddział jest niepotrzebny. Czasem znaczy, że system ma być gotowy na nagły przypadek. Ale jeśli puste łóżka stoją miesiącami, a gdzie indziej pacjenci wypełniają oddziały po brzegi, to przestaje być symbolem bezpieczeństwa. Staje się symbolem zaniechania.

I właśnie o tym Tomaszów powinien dziś rozmawiać: nie czy ciąć, ale jak przebudować szpital tak, żeby pacjent nie płacił za cudzą bezradność — ani własnym zdrowiem, ani publicznymi pieniędzmi. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.

Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

Gietrzwałd szykuje się na wielki jubileusz. Abp Józef Górzyński mówi o roku przygotowań, peregrynacji obrazu i nadziei na wizytę papieża Data dodania artykułu: 14.06.2026 11:35
Abp Górzyński zapowiada peregrynację obrazu i możliwą wizytę papieża

86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca 1940 roku Niemcy deportowali z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 728 polskich więźniów politycznych. To oni stali się pierwszymi więźniami obozu, który początkowo utworzono przede wszystkim z myślą o represjonowaniu Polaków. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, przypada 86. rocznica tamtego transportu oraz Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Data dodania artykułu: 14.06.2026 10:26
86 lat temu ruszył pierwszy transport Polaków do Auschwitz. 728 nazwisk, od których zaczęła się historia niemieckiego obozu

14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

14 czerwca w polskim kalendarzu łączy pamięć o pierwszym transporcie do Auschwitz, rocznicę pogromu w Białymstoku i powrót Juliusza Słowackiego na Wawel. To także dzień Hłaski, Barei i muzyki, która przypomina, że historia nigdy nie milknie. Data dodania artykułu: 14.06.2026 09:58
14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii

Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

Premier Donald Tusk poinformował, że we wtorek Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego zajmie się przygotowaniami do możliwej zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Chodzi o miejsca, infrastrukturę, logistykę i finansowanie. Sprawa nabiera politycznej temperatury przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie jednym z kluczowych tematów ma być bezpieczeństwo Polski i stała obecność żołnierzy USA. Data dodania artykułu: 13.06.2026 12:01
Amerykańskie wojska w Polsce. Rząd szykuje infrastrukturę, logistykę i pieniądze przed rozmowami w Waszyngtonie

13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Sprawdziłem najważniejsze punkty. Jedna rzecz wymaga poprawki przed publikacją: Bronisław Baczko zmarł 29 sierpnia 2016 roku w Genewie, nie w 2026 roku. To warto poprawić, bo inaczej czytelnik od razu złapie tekst za gardło. Źródła potwierdzają też datę pierwszych polskich wyborów do Parlamentu Europejskiego — 13 czerwca 2004 r., 54 mandaty i bardzo niską frekwencję — oraz dzisiejszy kontekst Komisji Weneckiej i powrotu kolei do Łomży. Data dodania artykułu: 13.06.2026 09:15
13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Puste łóżka, pełne koszty. Czy Tomaszowskie Centrum Zdrowia wymaga odważnej przebudowy? Gdy obywatel bierze głos. Dzień Dziennikarza Obywatelskiego. NaszTomaszow był tu pierwszy 14 czerwca: pamięć Auschwitz, cień pogromu, Słowacki wraca na Wawel i muzyka, która gra mimo historii Panna na Niedźwiedziu stanęła w sercu Tomaszowa. Rawicz wrócił na plac jak bohater dawnej legendy Marty McFly i Doktor Brown powracają. Kultowy „Powrót do przyszłości II” znów na wielkim ekranie Farbiarska 9/11 po wielkiej zmianie. Budynek odzyskał dawny blask IMGW ostrzega przed burzami. Alert obejmuje także Tomaszów Mazowiecki 13 czerwca: od Smoleńska i Rokitnej po V1, Solidarność Walczącą i pierwsze eurowybory Święto Dobrych Rad. Dziś każdy może zostać ekspertem od cudzego życia Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama