Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 21:22
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Min. Czarnek: okrojona podstawa programowa od 1 września 2024 r.

Można się pokusić o odchudzenie podstawy programowej, żeby dać więcej czasu na tzw. zajęcia miękkie, związane również z kulturą fizyczną, rekreacją. Zrobimy to tak, żeby nie zmniejszać liczby godzin dla nauczycieli - powiedział PAP szef MEiN, Przemysław Czarnek. Dodał, że efekty zobaczymy najpóźniej 1 września 2024 r.

PAP: Zadeklarował pan, że zamierzacie nieco – o 4-5 godzin - "okroić" podstawę programową po to, by dzieci miały więcej czasu na aktywność fizyczną. Jakie przedmioty zamierzacie odchudzić, co będziecie ciąć?

Szef MEiN, prof. Przemysław Czarnek: Myślę, że większość. Choć to oczywiście nie ja będę ciął, tylko eksperci, ściśle współdziałając w tej sprawie z Centralną Komisją Egzaminacyjną. Należy przejrzeć podstawy programowe wszystkich przedmiotów, zastanowić się, co z nich wyjąć, żeby osiągnąć efekt krótszego tygodnia nauki dla uczniów. W zależności od rocznika, poziomu szkoły, będzie to trzy, cztery albo pięć godzin. Mamy świadomość, że dzieci za długo przebywają na lekcjach, że tego "zakuwania" jest za dużo. Potrzebują więcej rekreacji, zajęć terenowych, zajęć, które będą budowały wspólnotę, relacje rówieśnicze – i na to będziemy stawiać.

PAP: Nie obawia się pan, że podniesie się krzyk, iż po takich cięciach dzieci będą niedouczone?

P.C.: Nie, nie obawiam się tego, nie będzie takiego krzyku. Z naszej analizy wynika jednoznacznie, że system – osiem lat plus cztery – jaki został wprowadzony, jest bardzo dobry, w jego siatce jest więcej czasu, choćby na zajęcia z historii, natomiast w niektórych miejscach można się pokusić o odchudzenie podstawy, żeby dać więcej czasu na tzw. zajęcia miękkie, związane również z kulturą fizyczną, rekreacją. Zrobimy to tak, żeby nie zmniejszać liczby godzin dla nauczycieli.

PAP: Kiedy to się stanie?

P.C.: To jest długi proces, który dopiero rozpoczynamy, w kolejnej kadencji Sejmu będziemy go realizować, jednak jestem przekonany, że z efektami będziemy gotowi najpóźniej 1 września 2024 roku.

AP: Czy to oznacza, że będzie więcej godzin wychowania fizycznego, czy może wejdą inne przedmioty?

P.C.: Będziemy o tym dyskutować, nauczyciele nazywają to zajęciami miękkimi, rekreacyjnymi, budującymi relacje rówieśnicze i na takie będziemy stawiać.

PAP: Rozumiem, czekam więc cierpliwie, co wydarzy się w przyszłości. Zajmijmy się może jednak teraźniejszością: dużo się mówi ostatnio o nagannych czynach, których dopuszczają się nastolatki. Mało tego, one to filmują i wrzucają do sieci, nie czując ani wstydu, ani strachu przed karą. Słyszałam zapowiedzi ze strony Ministerstwa Rodziny, że trwają prace nad ustawą o ochronie nieletnich przed nieodpowiednimi treściami, tzw. +ustawa o ochronie dzieci przed pornografią+. Czy MEiN się w nie włączy?

P.C.: Nie mam najmniejszych wątpliwości, że pewne ruchy należy wykonać. Jednak oddzielmy dwie rzeczy: ministerstwo edukacji jest odpowiedzialne za to, co się dzieje w szkołach, a w szkołach – chcę to mocno podkreślić – jest bezpiecznie. Nie mamy sygnałów, żeby w szkolnych klasach czy na korytarzach wzrastała agresja. Zdarzają się incydenty, zawsze się zdarzały, ale nic więcej. Natomiast te przypadki, o których pani mówi, czasem, jak w Zamościu, prowadzące do najtragiczniejszych konsekwencji, odbywają się na ulicach miast, a za to, co się tam dzieje, resort edukacji nie odpowiada. Za młodzież poza szkołą są odpowiedzialni – powiem to dużymi literami – RODZICE. Dlatego cieszę się, że ministerstwo rodziny tę inicjatywę podnosi, a my na pewno, w każdym aspekcie, gdzie tylko będą nasze kompetencje, będziemy współpracować.

PAP: Zgadzam się w pełni, że za dzieci odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice, a szkoła może i powinna im pomóc. Jakie ma pan pomysły na tę pomoc?

P.C.: Najpierw chciałbym zwrócić uwagę wszystkim, że mamy do czynienia z kryzysem rodziny. Od kilku dekad trwa permanentny atak na rodzinę, zohydzanie jej, małżeństwa, rodzicielstwa. To wynika z ideologii lewackiej, która zasiała wiatr, a my teraz musimy zmagać się z burzą. Nie poradzimy sobie, jeśli nie wrócimy do wartości rodziny, jeśli nie wytłumaczymy ludziom, jakie fundamentalne znaczenia ma rodzina nie tylko w życiu prywatnym, ale i społecznym, państwowym. Jestem przekonany, że przytłaczająca większość dzieci i młodzieży jest wspaniała, natomiast, niestety, są też wśród nich jednostki, które wywołują te brutalne incydenty, o których teraz rozmawiamy, i których absolutnie nie można lekceważyć. Przeciwnie, należy na nie zdecydowanie reagować. Dlaczego do takich incydentów dochodzi? Otóż czytałem wywiad z pedagogiem, który postawił diagnozę, a ja się z nią zupełnie zgadzam: ci młodzi ludzie zostali pozbawieni pierwiastka moralnego przez zaniechania w wychowaniu popełnione przez ich rodziców. Dlatego to, co dziś musimy robić w szkole, to postawienie na lekcje wychowawcze. Na przekazywanie wartości, bez których nie ma człowieka ani obywatela. Tu chciałbym zaapelować: przestańcie obrzydzać młodym ludziom lekcje religii, młodzież musi mieć możliwość uczęszczania na zajęcia, na których ma dostęp do hierarchii wartości, do zrozumienia tego, co dobre, a co złe. Tak musi być, jeśli chcemy powstrzymać te incydenty, które zamieniają się na naszych oczach w rosnącą falę agresji wśród części dzieci i młodzieży.

PAP: Część ekspertów jest zdania, że duża grupa spośród tego nowego pokolenia jest już stracona. Żeby nauczyciele, wychowawcy, psychologowie stanęli na głowie, to nie da się już z nimi nic zrobić. Z tego powodu właśnie, że ci młodzi ludzie nie odebrali w domu wychowania moralnego, aksjologia to dla nich puste pojęcie.

P.C.: Absolutnie nie zgadzam się z taką tezą i stanowczo sprzeciwiam się twierdzeniu, iż jakieś pokolenie, czy jego część, jest stracone. To bardzo krzywdzące dla tej młodzieży, to, że ona ma problemy nie oznacza, że jest stracona. Trzeba z tą młodzieżą pracować, trzeba zwiększać ilość psychologów i pedagogów w szkołach – i robimy to, zwiększyliśmy ich liczbę o sto procent, o 20 tys. etatów, wydając na ten cel 2 mld zł tylko w tym roku. Wielka praca jest jeszcze przed nami, ale nigdy nie można mówić, że jakieś pokolenie jest stracone. Zasada jest oczywiście taka, że w zdrowej rodzinie dzieci otrzymują zdrowe, dobre wychowanie. Jednak wszyscy przecież znamy także osoby, które pochodzą z rozbitych czy wręcz patologicznych rodzin, ale są wspaniałe, dobre, zaangażowane w życie społeczne. Znamy także takie, które wychowały się w tzw. porządnych rodzinach, ale, niestety, ich losy się bardzo pogmatwały. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka mówiąc: ponieważ mamy kryzys rodziny, to wszyscy nim dotknięci są straceni. Nie, na pewno nie. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na kryzys rodziny, odbudowywać autorytet rodziny i pracować z młodzieżą.

PAP: Jest to o tyle trudne, że często dzieci i młodzież bytujące w wirtualnym świecie wymykają się kontroli dorosłych. Dotyczy to także strefy związanej z intymnością. Ze starych już, bo pochodzących sprzed dziewięciu lat, więc pewnie bardzo nieaktualnych badań NASK wynika, że 25 proc. polskich nastolatków zadeklarowało, iż otrzymało czyjeś materiały erotyczne, ponad 7 proc. je wysłało. Dlaczego, skąd się to bierze?

P.C.: Nie wiem, nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, to ich należałoby zapytać – pedagogów, psychologów, seksuologów. Z mojej intuicji wynika, że to się bierze właśnie ze świata internetu, który generuje zarówno rzeczy dobre, jak i te paskudne. Wydaje się też, że ma pani rację w tym, że głównym powodem jest brak kontroli rodziców nad tym, co robią, czym żyją ich dzieci.

PAP: Co będzie w takim razie ze smartfonami w szkole?

P.C.: Każda szkoła może wprowadzić u siebie zakaz używania komórek, wiele szkół w dużych i małych miastach, na wsiach, już to czyni. I ja to popieram. Nie chodzi przy tym o to, że zabrania się uczniom przynoszenia tych urządzeń do szkoły, tylko ich używania – na lekcjach, ale także podczas przerw. Podkreślę: to jest kompetencja szkoły, natomiast trwają debaty nad tym, czy nie pomóc w podjęciu takiej decyzji innym szkołom, które jeszcze tego nie zrobiły, czy to przy pomocy wytycznych, czy to przy pomocy prawa. Pracujemy nad tym, zrobiliśmy konsultacje wśród młodzieży, pewnie niebawem będą jakieś decyzje.

PAP: Jeśli jest to w kompetencji szkoły, to po co zawracać sobie głowę tym problemem?

P.C.: Prawdą jest, że takie decyzje mogą podjąć dyrektorzy szkół, rady pedagogiczne, rady rodziców – zachęcamy do tego. Niemniej jednak zdajemy sobie sprawę, że presja ze strony rodziców, ale także uczniów, na te grona decyzyjne może być tak duża, że – właśnie za pomocą wytycznych – możemy im pomóc wprowadzić na terenie swojej placówki takie rozwiązania.

PAP: Obawiam się, że największy opór może przyjść ze strony nawet nie uczniów, ale ich rodziców. Już słyszałam argumenty, że dziecko musi "być pod telefonem" w każdej chwili, żeby mama czy tata mogli sprawdzić, co się z nim dzieje.

P.C.: Rodzice mogą mieć kontakt z dzieckiem w każdej chwili – wystarczy zadzwonić do sekretariatu szkoły i zapytać, czy dziecko pojawiło się na lekcjach, czy wszystko z nim w porządku, a jeśli jest taka konieczność, można poprosić dziecko do telefonu. Poza tym tam, gdzie wprowadzono zakaz używania telefonów komórkowych na terenie szkoły, dzieci mają je w szafkach, więc w sytuacji alarmowej można wyjąć urządzenie i zadzwonić do rodziców. Jestem przeciwnikiem zabronienia przynoszenia komórek do szkół, choćby z tego powodu, że są programy, które umożliwiają rodzicom chociażby śledzenie drogi dziecka z domu do szkoły i z powrotem, dają możliwość upewnienia się, że jest w miejscu, w którym powinno być, jest bezpieczne. Nikt wiec nie mówi o zakazie przynoszenia smartfonów do szkoły, nikt nie mówi o braku kontaktu z rodzicami, tylko o zakazie używania tego sprzętu na lekcjach i na przerwie.

PAP: Jest jeszcze jeden problem: rozmawiałam ostatnio z nauczycielami, którzy uczą w klasach integracyjnych. Żalili mi się, że nie mają kompetencji, żeby pracować z piątką dzieci z orzeczeniami, nie są w stanie prowadzić lekcji; nie są pedagogami specjalnymi i nie wiedzą, co zrobić, jeśli np. uczennica bierze krzesło i zaczyna nim walić w ścianę. Pytali, dlaczego likwiduje się w Polsce szkoły specjalne.

P.C.: Kto niby je likwiduje? To wierutna bzdura. Szkół specjalnych przybywa, jest ich więcej o 52 szkoły, niż trzy lata temu, a kształci się w nich o 5,5 tys. uczniów więcej. Inwestujemy potężne pieniądze w budowę nowych szkół specjalnych. 64 mln zł w Lublinie przekazaliśmy niedawno na nowy kompleks szkół specjalnych, 14 mln zł w Węgrowie, 20 mln zł w Kozienicach… Kto likwiduje szkoły specjalne? To kolejny fake news. Szkoły specjalne będą rozbudowywane i wzmacniane. Będą kolejne w nie inwestycje, a my będziemy zachęcać rodziców, żeby kierowali swoje dzieci wymagające specjalnej opieki edukacyjno-wychowawczej do placówek, gdzie są specjaliści, a nie tam, gdzie ich nigdy nie będzie w wystarczającej ilości. W żadnej szkole ogólnodostępnej nie będzie tylu specjalistów znających się na rozmaitych schorzeniach czy zaburzeniach, co w specjalnej. Dlatego chcemy doinwestować szkoły specjalne, żeby były one piękne, dobrze wyposażone, aby dzieci potrzebujące kształcenia specjalnego znalazły w nich edukację i opiekę na jak najwyższym poziomie. Natomiast tym dzieciom, które już chodzą do szkół ogólnodostępnych, ich nauczycielom, chcemy pomóc tworząc specjalistyczne centra wspierania edukacji włączającej, gdzie pedagodzy wykształceni w edukacji specjalnej będą służyli im oparciem. Jestem jednak pewien, że dla dzieci z orzeczeniami, ze specjalnymi potrzebami, najlepszym kierunkiem są szkoły specjalne, bo tam są specjaliści, tam znajdą najlepszą pomoc.

PAP: Wiem, że niektórzy rodzice dzieci mających specjalne potrzeby nie chcą wysyłać ich do szkół specjalnych. Obawiają się, że ich potomstwo zostanie w pewien sposób nastygmatyzowane, wyłączone ze społeczeństwa. Słyszałam, jak określają szkoły specjalne słowem "getto".

P.C.: Bzdura na kółkach i na resorach. To nieodpowiedzialność, jeśli ktoś w ten sposób podchodzi do szkoły specjalnej. Polska pedagogika specjalna jest na najwyższym światowym poziomie, mamy w tych placówkach znakomitych nauczycieli, pedagogów, tam dzieci z różnymi schorzeniami, potrzebami mogą znaleźć najlepszą pomoc i opiekę. Oczywiście są też takie dzieci, mające orzeczenia, których schorzenie czy zaburzenie nie jest na tyle poważne, żeby nie mogły chodzić do szkoły ogólnodostępnej. Rzecz w tym, żeby znając stan i kondycję dziecka, kierując się jego potrzebami i dobrem, podjąć racjonalną decyzję, a nie mówić o jakichś gettach. Nie stygmatyzujmy szkół specjalnych, to znakomite szkoły, w których są świetni pedagodzy, do których chodzą fantastyczne dzieci. I te szkoły są dziś dofinansowywane. Więcej, rośnie także subwencja na dzieci z potrzebami kształcenia specjalnego.

PAP: Kto może pomóc podjąć rodzicom decyzję co do tego, gdzie posłać ich dziecko specjalnej troski?

P.C.: Rząd, który inwestuje teraz w takie szkolne kompleksy, jak ten w Lublinie. Albo w szkołę w Kozienicach; wprawdzie jeszcze dzieci uczą się w pomieszczeniach w starym klasztorze, w tragicznych warunkach, ale już od maja będą mogły się przeprowadzić do fantastycznej, nowej szkoły w centrum miasta. Tego typu inwestycje będą tym, co przekona rodziców co do tego, że warto wysłać dziecko do takiej placówki. To są wielkie inwestycje, z pieniędzy rządowych, nikt tego wcześniej nie robił, ale teraz ten program inwestowania w szkolnictwo specjalne trwa. Mało tego, jeśli tylko wojna na Ukrainie i związane z nią kryzysy pozwolą, to planujemy specjalny fundusz, który będzie źródłem środków dla samorządów, powiatów, na takie szkoły, nowoczesne, piękne, gdzie dzieci znajdą najlepszą edukację i opiekę.

PAP: Macie państwo dużą konkurencję w postaci prywatnych szkół, nazwałabym je wirtualnymi, do których dziecko nie musi uczęszczać, ale i tak przechodzi z klasy do klasy. Tacy uczniowie z orzeczeniami to łakomy kąsek dla właścicieli prywatnych placówek, gdyż subwencja oświatowa jest spora, na uczniów ze spektrum autyzmu wynosi ponad 6 tys. zł, a można ją skasować nie ponosząc niemal żadnych wydatków. Wiem, że próbowaliście ukrócić ten proceder, ale jakoś nie bardzo wyszło.

P.C.: Pewne ograniczenia zrobiliśmy w rozporządzeniu, dużo dalej idące były w ustawie, która, niestety, została zawetowana przez pana prezydenta, ale – jestem o tym przekonany – do tych przepisów będziemy wracać na kolejnych posiedzeniach Sejmu. Jednak, jak to ze wszystkim jest, nie można wszystkich takich szkół wrzucać do jednego worka. Poza tym są też dzieci z takimi ograniczeniami, które uniemożliwiają im uczęszczanie do jakiejkolwiek stacjonarnej szkoły, wówczas ta, jak to pani nazwała, wirtualna szkoła, jest dla nich jedynym wyjściem. Dlatego potrzeba nam takich przepisów, które – z jednej strony – umożliwiałyby dzieciom ze szczególnymi potrzebami korzystanie z takiej formy edukacji, a z drugiej – ograniczałyby możliwość wykorzystywania sytuacji przez przedsiębiorców oświatowych i wyłącznie zarabiania przez nich, zamiast uczenia.

PAP: Pożartujmy sobie na koniec rozmowy: w ubiegłym tygodniu, w programie "W otwarte karty" wygłosił pan zaskakujące oświadczenie: minister edukacji i nauki nie jest od tego, żeby kupować papier toaletowy. Ktoś tego od pana wymaga?

P.C.: Niestety. Przy gigantycznych nakładach na edukację samorządową, przy dużym wzroście dochodów samorządów, biorąc pod uwagę fakt, że prowadzenie edukacji jest zadaniem własnym samorządów, mówienie przez niektórych posłów opozycji, że w niektórych liceach czy technikach brakuje papieru toaletowego, czy papieru do pisania, to jest jakaś aberracja. Jeśli prezydent miasta, przy wielkich pieniądzach, które otrzymuje od rządu, także na inwestycje, nie jest w stanie kupić papieru toaletowego do szkoły, to natychmiast powinien się podać do dymisji; a jeśli się nie poda, to mieszkańcy powinni zmienić włodarza swojej miejscowości przy najbliższych wyborach samorządowych. To są proste sprawy, trzeba tylko wiedzieć, kto za co odpowiada: za wyposażenie szkoły, za infrastrukturę edukacyjną, odpowiada samorząd. My temu samorządowi pomagamy, na skalę wcześniej niespotykaną: to 5 mld 200 tys. zł na inwestycje w ciągu ostatnich 15 miesięcy pozyskali samorządowcy na inwestycje edukacyjne. Zwiększyliśmy też subwencję oświatową o 60 proc., o kwotę łącznie ponad 24 mld zł. Jeśli jakiś samorząd prowadzący szkołę przy tym nie ma pieniędzy na papier toaletowy, czy papier do drukarki, to wstyd.

PAP: Czym nas w najbliższym czasie ministerstwo edukacji zaskoczy? Zdradzi pan jakieś newsy?

P.C.: Resort edukacji nie jest od tego, żeby zaskakiwać. Jesteśmy od tego, żeby realizować reformy, jakie są prowadzone – we współpracy z nauczycielami, rodzicami, związkami zawodowymi. Mamy przygotowaną i zaplanowaną ustawę, która będzie zmieniała status zawodowy nauczyciela, żeby odbudować jego autorytet, zmienić system jego pracy i wynagradzania na bardziej sprawiedliwy i efektywniejszy, aby te pieniądze były większe. Mamy przygotowaną ustawę przywracającą uprawnienia emerytalne nauczycieli, podjęliśmy prace nad odchudzeniem podstaw programowych, mamy też plany doinwestowania infrastruktury oświatowej, jak choćby ta koncepcja specjalnych środków dla szkół specjalnych. Oświata nie powinna być zaskakiwana, powinna się rozwijać intensywnie, tak, jak to się dzieje od ostatnich kilku lat za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Tak będzie też w następnej kadencji.

PAP: A dogadaliście się już ze związkami zawodowymi?

P.C.: Związki zawodowe nie są od dogadywania się, tylko od tego, żeby być w dialogu z ministerstwem, wskazywać pewne obszary, w których ingerencja, także prawna, powinna następować. Dialog naszego resortu ze związkami trwa, w marcu było spotkanie, w kwietniu i w maju będą następne – od tego jesteśmy my i związki zawodowe, żeby w tym dialogu trwać i wypracowywać rozwiązania, nawet w atmosferze sporu, korzystne dla szkoły.

PAP: Jeśli PiS wygra wybory, to pozostanie pan na stanowisku ministra edukacji i nauki, czy ma pan inne ambicje?

P.C.: To jest pytanie do kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. I do pana premiera Mateusza Morawieckiego. Moją ambicją jest służyć państwu polskiemu, na każdym odcinku, na którym zostanę postawiony. Natomiast zdaję sobie sprawę, że nauka i edukacja są niezmiernie ważne, dlatego, jeśli będzie mi to dane, to dalej będę się tym zajmował.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Wtorek, 24 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Rząd, TSUE i ważne rocznice

Wtorek, 24 marca przynosi szereg istotnych wydarzeń w Polsce i na świecie – od prac rządu nad energetyką jądrową, przez ważne uroczystości pamięci, aż po wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Sprawdzamy również najważniejsze daty historyczne i muzyczne związane z tym dniem.Data dodania artykułu: 24.03.2026 07:13
Wtorek, 24 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Rząd, TSUE i ważne rocznice

23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA]

Poniedziałek, 23 marca 2026 roku, przynosi szereg istotnych wydarzeń w kraju i na świecie – od spotkań politycznych i decyzji gospodarczych po napięcia międzynarodowe i sportowe emocje. Sprawdzamy najważniejsze fakty dnia oraz przypominamy kluczowe momenty z historii.Data dodania artykułu: 23.03.2026 07:55
23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA]

22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Najważniejsze wydarzenia 22 marca w Polsce i na świecie. Sprawdź aktualne informacje z Europy, kalendarium historyczne, rocznice oraz najnowsze wydarzenia polityczne – od referendum we Włoszech po wybory w Niemczech i Francji. To codzienny przegląd wydarzeń dla czytelników z Warszawy, Mazowsza i całej Polski.Data dodania artykułu: 22.03.2026 10:58
22 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Kalendarium, polityka, historia

Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

21 marca 2026 roku przynosi szereg kluczowych wydarzeń w Polsce i na świecie. W centrum uwagi znajdują się zjazd Polski 2050, napięcia związane z wojną Iran–Izrael, a także rozmowy USA–Ukraina dotyczące zakończenia konfliktu z Rosją. Sprawdź najważniejsze informacje dnia oraz historyczne rocznice i wydarzenia muzyczne.Data dodania artykułu: 21.03.2026 07:00
Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Polscy żołnierze nie powinni brać udziału w konflikcie na Bliskim Wschodzie, nawet wtedy, gdyby o to poprosiły Stany Zjednoczone - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej". Jego wyniki opublikowano w piątkowym wydaniu.Data dodania artykułu: 20.03.2026 09:17
Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

20 marca w Zakładach Mechanicznych Tarnów wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak‑Kamysz przedstawi plany rozwoju spółki i wykorzystanie środków z unijnego programu SAFE (ok. 43,7 mld euro) na inwestycje zbrojeniowe. Tego samego dnia NSA zdecyduje o transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego w Berlinie w 2018 r., orzeczenie może przesądzić o prawach par LGBT w Polsce.Data dodania artykułu: 20.03.2026 08:42
Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Kościół katolicki 19 marca obchodzi uroczystość św. Józefa – patrona Kościoła powszechnego i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jego kult sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, a postać opiekuna Jezusa od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w liturgii, nauczaniu papieży i duchowości wiernych.Data dodania artykułu: 19.03.2026 08:27
Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie – od podpisania umowy o powołaniu Ośrodka Systemów Autonomicznych (OSA), przez szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, aż po opinię TSUE w sprawie systemu losowego przydziału spraw. Sprawdź także kalendarium historyczne i muzyczne oraz wieczorne mecze Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań w Lidze Konferencji.Data dodania artykułu: 19.03.2026 07:55
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nadchodzący tydzień, oprócz pierwszego dnia wiosny, przyniesie także kinowy repertuar pełen hitów i nowości! Na wielkich ekranach zadebiutują: ekranizacja bestsellera „Project Hail Mary” oraz animacja „Pan Ryba”. Widzowie mogą obejrzeć także liczne propozycje z innych gatunków i różnorodne seanse specjalne, w tym kolejną odsłonę „Bluey w kinie”.Jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów jest „Projekt Hail Mary” – widowiskowa produkcja science fiction oparta na bestsellerowej powieści Andy’ego Weira. Główny bohater, nauczyciel Ryland Grace, budzi się samotnie na pokładzie statku kosmicznego, nie pamiętając, kim jest ani jak się tam znalazł. Gdy powraca mu pamięć, zaczyna odkrywać swoją misję: musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej wygaśnięcie słońca. To od jego działań zależy los całej planety, ale dzięki nieoczekiwanej przyjaźni być może nie będzie musiał robić tego sam… W roli głównej występuje Ryan Gosling. Premierą dla młodszych widzów (i nie tylko) będzie pełna uroku animacja „Pan Ryba”. Tytułowy bohater to zrzędliwy samotnik, który prowadzi spokojne życie na wraku statku, z dala od innych mieszkańców oceanu. Jego uporządkowaną codzienność burzy jednak pojawienie się energicznej i niezwykle ciekawskiej Isi – młodego konika morskiego, który przypadkiem trafia do jego kryjówki. Choć początkowo Pan Ryba marzy tylko o odzyskaniu spokoju, seria nieporozumień sprawia, że oboje wyruszają w pełną przygód podróż, dzięki której uczą się współpracy, zaufania i otwartości.W wybranych kinach widzowie będą mogli zobaczyć także najnowszy film animowany „Fleak. Futrzak i ja”. To opowieść o jedenastoletnim Tomku, którego życie diametralnie zmienia się po tragicznym wypadku. Chłopiec traci sprawność i zamyka się w sobie, jednak wszystko odwraca się w momencie, gdy spotyka tajemniczego Fleaka – włochatego przybysza z innego wymiaru. W nim Tomek uczy się na nowo ufać, śmiać i – dosłownie – stawać na nogi. Ale nic nie jest tak proste, jak się wydaje: jego własny cień wymyka się spod kontroli, stając się zagrożeniem dla otaczającego świata…Wśród propozycji dla widzów w każdym wieku znalazła się również animacja „Hopnięci”, która zabiera widzów w świat hopnozy – technologii umożliwiającej przenoszenie ludzkiej świadomości do zwierzętopodobnych robotów. Główna bohaterka, Malwina, dzięki temu wynalazkowi trafia do ciała bobra i odkrywa naturę z zupełnie nowej perspektywy. Jej przygoda szybko przeradza się jednak w walkę o bezpieczeństwo świata zwierząt, zagrożonego przez działalność ludzi.Innym pomysłem na rodzinny seans będzie polski tytuł „Za duży na bajki 3”. W trzeciej części Waldek musi zmierzyć się z konsekwencjami własnego błędu: jego z pozoru niewinny internetowy komentarz uruchamia falę nienawiści, która uderza w jego przyjaciółkę, Delfinę. Chłopak staje przed trudnym wyzwaniem i musi zdobyć się na odwagę, by przyznać się do winy i naprawić sytuację. Helios przygotował również seanse dla najmłodszych z popularną bajką. Seanse „Bluey w kinie: Kolekcja Zabawy z przyjaciółmi” zawitają do kin w sobotę i niedzielę, 21 i 22 marca, a będą towarzyszyć im konkursy dla dzieci.Na ekranach pojawi się także polska produkcja „Król dopalaczy”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To historia młodego chłopaka, który w obliczu trudnej sytuacji rodzinnej wpada na pomysł stworzenia dochodowego biznesu opartego na sprzedaży substancji psychoaktywnych na granicy prawa. Sukces przynosi mu bogactwo i wpływy, ale jednocześnie wciąga w wir niebezpiecznych wydarzeń. Z kolei miłośnicy emocjonalnych historii docenią „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” – ekranizację powieści Colleen Hoover. Film opowiada o Kennie – kobiecie próbującej odbudować relację z córką po wyjściu z więzienia, mimo że przeszłość wciąż rzuca cień na jej życie. Bohaterka rozpoczyna trudną drogę ku przebaczeniu i drugiej szansie.W poniedziałek, 23 marca do wybranych lokalizacji zawita cykl Kino Konesera z filmem „Ostatnia sesja w Paryżu”. To intrygująca opowieść o psychiatrce (w tej roli Jodie Foster), która próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swojej pacjentki. Dręczona wątpliwościami Lilian rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża. Z kolei w czwartek, 26 marca widzowie będą mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie kultowy thriller „Nagi instynkt” w odrestaurowanej wersji 4K. To powrót jednego z najbardziej kontrowersyjnych i ikonicznych filmów lat 90., który do dziś fascynuje atmosferą napięcia i zmysłowości.Marcowe seanse w kinach Helios to bogactwo historii, emocji i gatunków! Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026
IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego

IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego

Już po raz czwarty zapraszamy do wzięcia udziału w zmaganiach przy szachownicy. W turnieju mogą wziąć udział dzieci, młodzież oraz dorośli – mieszkańcy powiatu tomaszowskiego. To wydarzenie łączy pasjonatów królewskiej gry bez względu na wiek i poziom zaawansowania. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z szachami, czy masz już doświadczenie turniejowe – znajdziesz tu miejsce dla siebie! Uczestnicy będą rywalizować w trzech kategoriach: Junior Młodszy, Junior Starszy oraz w kategorii Generalnej.Zgłoszenia przyjmowane są do 10 kwietnia w sekretariacie. Można je wysłać również pocztą lub mailowo na adres [email protected]. Liczba miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Dodatkowo dopuszcza się zapisy w dniu rozgrywek (w godz. 9.00-9.15), ale tylko w przypadku wolnych miejsc. – Szachy to coś więcej niż gra. To trening dla mózgu i sposób na rozwój osobisty. Uczą strategicznego myślenia, pomagają radzić sobie ze stresem i budują pewność siebie. Dla dzieci są doskonałym wsparciem w nauce, dla młodzieży narzędziem rozwijania pasji, natomiast dla dorosłych świetną formą relaksu i intelektualnego wyzwania. Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego już po raz kolejny odbędzie się w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej. Poprzednie edycje spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem. Mam nadzieję, że w tegorocznym turnieju weźmie udział jeszcze więcej uczestników. Serdecznie zapraszam wszystkich chętnych. Nie przegapcie okazji, aby sprawdzić swoje umiejętności szachowe oraz zdobyć nagrody – mówi Dorota Ignasiak, dyrektor Powiatowego Centrum Animacji Społecznej.Rozgrywki odbędą się 11 kwietnia 2026 r. Początek o godz. 10.00.Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w naszym wydarzeniu! Szczegółowe informacje, regulamin i karta zgłoszenia dostępne są na stronie placówki www.pcastm.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.04.2026
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Wiosna w kinach Helios. Nowości, emocje i propozycje dla całej rodzinyJarmark Spalski 2026 ruszy później. Organizatorzy stawiają na jakość i bezpieczeństwoTomaszów Mazowiecki ze wsparciem dla zwierząt. Miasto stawia na profilaktykę i nowe schroniskoPierwszy dzień Przeglądu Konkursowego Teatrów AmatorskichBłoto, woda i charakter. XII Bieg Siódmaka za nami – ekstremalne wyzwanie w Tomaszowie MazowieckimNiespodzianki i uśmiech dla każdego w Galerii TomaszówPowiat Tomaszowski zaprasza na VIII Tomaszowskie Targi Pracy i Edukacji.Wielki sukces młodych siatkarek z Tomaszowa Mazowieckiego. Są wśród najlepszych w PolsceTomaszów Mazowiecki stanie się centrum debaty o bezpieczeństwie.Wtorek, 24 marca – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Rząd, TSUE i ważne rocznice130 km/h przy ograniczeniu do 70. 48-latek stracił prawo jazdyTradycja, kolory i wspólnota. XX Powiatowy Konkurs Palm i Pisanek w Będkowie za nami
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Materiał powyżej, na przykładzie tylko NFZ (mały wycinek polskiej rzeczywistości) dokładnie pokazuje tę determinację premiera (ryżego wysłannika z raichu) do rozłożenia naszego państwa - Polski na łopatki. Tak jemu kazali jego szwaby i robi to bardzo dokładnie. Przemysł, kopalnie, usługi, energetyka, służba zdrowia, finanse samorządów .... wszystko w Polsce pada. I właśnie o to chodzi mocodawcom ryżego donka.Źródło komentarza: Szpital w Tomaszowie pod presją. NFZ ma miliardową dziurę, pacjenci mogą to odczućAutor komentarza: robolTreść komentarza: Mam 75 lat , nie choruję ,nie leczę się na szczęście i gdzie są moje składki potrącane z pensji przez 50 lat?Źródło komentarza: Szpital w Tomaszowie pod presją. NFZ ma miliardową dziurę, pacjenci mogą to odczućAutor komentarza: nbrTreść komentarza: Daliśmy tlen ogórkom, a mogliśmy ich zepchnąć w strefę spadkową.Źródło komentarza: GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów 1:0. Derby III ligi rozstrzygnięte pechowym golemAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jak już jest współpraca to mam nadzieję że są dobre wieści i w końcu po roku wróci połączenie autobusowe Tomaszów Łódź bo jeśli chodzi o ten temat to chyba jedna z większych porażek obecnego rządu odcięcie Tomaszowa Mazowieckiego od Łodzi!!!Źródło komentarza: Wraca współpraca w powiecie tomaszowskim. Konwent Gmin znów jednoczy samorządyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Materiał powyżej, to jest totalny, lokalny, medialny bełkot, który w ogóle nie będzie zrozumiały dla normalnego, myślącego i prawdziwego rolnika. Zacznijmy od skomentowania zdjęcia powyżej. Na tym zdjęciu nie widać jakichkolwiek, prawdziwych rolników. Tam widać zasyfiałych i zapyziałych, lokalnych cwaniaczków, którzy notorycznie udają, że są rolnikami. Te cwaniaczki mają tyle wspólnego z rolnictwem, co ja np. z Chinami. To są ludzie, którzy żerują na różnych organizacjach, związanych z rolnictwem i z rolnikami. To cwaniactwo, udające rolników, dyskutowało między sobą o szkoleniu KSeF dla rolników, o dopłatach obszarowych dla rolników 2026, o ekoschematach dla rolników 2026, o rejestrze zabiegów agrotechnicznych dla rolników. Należałoby tylko powiedzieć do tych cwaniaczków z tego spotkania: idźcie o powiedzcie te swoje mądrości rolnikom w świetlicach na ich wsiach, to was, ku#wa, na widłach wyniosą - baranie łby.Źródło komentarza: Posiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimAutor komentarza: małolatTreść komentarza: To chyba były towarzysz,kandydat na rezydentaŹródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokali
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama