Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 10 maja 2026 17:22
Reklama Twój Sklep Medyczny

Prof. Kisielewicz o ChatGPT: to koniec demokracji, jaką znamy

Osoby-firmy dysponujące takimi siłami obliczeniowymi mogą kontrolować całe społeczeństwa. To się już dzieje w Chinach, na Zachodzie korporacje także to już wykorzystują – żeby wciskać ludziom towary, żeby modelować zachowania wyborcze, co oznacza koniec demokracji, jaką znamy - powiedział PAP Andrzej Kisielewicz, profesor nauk matematycznych, pracownik naukowo-dydaktyczny na Wydziale Matematyki Politechniki Wrocławskiej

Polska Agencja Prasowa: Twierdzi pan, że tzw. sztuczna inteligencja nie jest żadną inteligencją, tylko dobrze skonstruowanymi algorytmami, które – dzięki wielkiej mocy obliczeniowej komputerów – szybko liczą i dzięki temu tak nas zadziwiają.

Prof. Andrzej Kisielewicz: Na pewno nie jest to taka sztuczna inteligencja, jaką znamy z filmów - jak te wszystkie Terminatory czy komputery HAL 9000, które samodzielnie prowadzą misje kosmiczne. To, co dziś nazywamy sztuczną inteligencją, nie ma nic wspólnego z tamtymi pomysłami. Mamy do czynienia z systemami wykorzystującymi olbrzymie moce obliczeniowe - jakie naukowcom nie śniły się jeszcze kilkanaście lat temu - do tego, żeby rozwiązywać określone ograniczone zadania. Skomplikowane, to prawda, człowiek rozwiązuje je wykorzystując ogólną inteligencję, a te systemy, za pomocą swojej mocy obliczeniowej, potrafią to robić nawet lepiej, niż człowiek. Ale podkreślam: to dotyczy konkretnych, ściśle określonych zadań, wykonywanych w ograniczonym zakresie

PAP: Czego więc nie umieją te algorytmy, a co potrafi człowiek?

A.K.: Choć każdy z tych programów potrafi rozwiązywać zadania danego typu, to jest ich ograniczona ilość i nie ma mowy o takim uniwersalnym systemie, jakim jest mózg ludzki, który jest w stanie rozwiązać nieograniczoną liczbę zadań, bardzo różnych. Poza tym algorytmy te nie potrafią wyciągać logicznych wniosków i, co ważne, nie rozumieją języka. To jest właśnie wąskie gardło badań "sztucznej inteligencji": brak zrozumienia języka, a przez to brak rozróżniania rzeczy prawdziwych od fałszywych, co skutkuje brakiem umiejętności wyciągania wniosków.

PAP: W jednym ze swoich artykułów podaje pan przykład, jak "zrobić w konia" sztuczną inteligencję. Zadał jej pan pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi: w jaki sposób usadzić przy okrągłym stoliku dwie dziewczyny i jednego chłopaka w taki sposób, żeby dziewczyny nie siedziały przy sobie. I AI zwariowała, podając różne, niepoprawne odpowiedzi.

A.K.: Wiedząc, w jaki sposób działa ChatGPT, poszukałem zadania, o którym wiedziałem, że sobie z nim nie poradzi. Bo jego możliwości ograniczają się do przykładów powtarzających się w sieci, wtedy rozwiązuje nawet najbardziej skomplikowane równania. Ale jeśli zadanie jest "głupie", to ma kłopot, bo nie przyjdzie mu do jego nieistniejącej głowy, że może nie być poprawnego rozwiązania. Myślący człowiek miałby jedną odpowiedź: to jest niemożliwe.

PAP: Z tego, co pan mówi, rozumiem, że w najbliższym czasie nie grozi nam bunt robotów, na algorytmy nie spłynie nagle wolna wola, którą się będą kierować, aby doprowadzić do zagłady Ludzkości?

A.K.: Zagłada z tego powodu nam nie grozi w najbliższej przyszłości. Jest bowiem różnica pomiędzy tymi specjalistycznymi systemami AI, z którymi mamy dziś do czynienia, a Artificial General Intelligence (AGI), czyli wyśnionym systemem, który miałby załatwiać za nas wszystkie sprawy, a którego nawet jeszcze nie widać na horyzoncie. Badania prowadzone w latach 80. i 90., próbujące zastosować logikę matematyczną, by zbudować myślący system, skończyły się klapą. Okazało się, że te osiągnięcia dotyczą wyłącznie matematyki i to na podstawowym poziomie, są też zupełnie nieefektywne i do dziś nie mamy żadnego pomysłu, jak nauczyć maszynę logicznego myślenia. 

Po prostu: nie ma systemu, który potrafiłby odwzorować ludzki umysł. No i, niestety, nauka jest tak skonstruowana, że badacze nie chcą się przyznać do tego, że na tym polu ponieśli całkowitą porażkę. A ja twierdzę, że tę porażkę należy przeanalizować, gdyż człowiek się uczy także na błędach i musi z nich wyciągać wnioski. Ale tej próby nauki na błędach – dlaczego nie udało się zbudować takiego idealnego systemu na bazie osiągnięć logiki – nie widzę.

Natomiast to, co mamy, ten wielki boom w nauczaniu maszynowym, skądinąd genialne pomysły – jak uczyć systemy obliczeniowe rozwiązywania ściśle określonych zadań - przyniosły takie efekty, że młodzi badacze się rzucają, żeby zrobić coś następnego, nowego, i móc się tym pochwalić na świecie. Jednak autonomicznie myślący system na razie nie wchodzi w rachubę – to pieśń dalekiej przyszłości.

PAP: Jesteśmy więc bezpieczni.

A.K.: Zagrożenia związane z cyberświatem, technologią informatyczną istnieją, ale są innego typu, niż wynika to z książek czy filmów s-f. Niebezpieczne jest samo to, że ludzie mają nosy przylepione do ekranów komórek, że część młodych ludzi więcej czasu spędza w świecie wirtualnym, niż rzeczywistym. Nie zdają sobie sprawy, że są uzależnieni, że osoby-firmy dysponujące takimi siłami obliczeniowymi mogą kontrolować całe społeczeństwa. To się już dzieje w Chinach, na Zachodzie korporacje także to już wykorzystują – żeby wciskać ludziom towary, żeby modelować zachowania wyborcze, co oznacza koniec demokracji, jaką znamy.

A PAP: Dlaczego ludzie, mając przecież sprawniejsze mózgi, niż możliwości algorytmów, dają się w to wszystko wciągać, wodzić za nos?

A.K.: Niekoniecznie sprawniejsze, bo w pewnych kwestiach te systemy są znacznie lepsze i szybsze. Natomiast prawdą jest, że mózg ludzki jest o wiele wszechstronniejszy i potrafi rozwiązywać niespodziewane zadania, z którymi się wcześniej nie mierzył ani nikt wcześniej nie uczył go, jak to zrobić. Natomiast ludzie, aby dokładnie rozpoznać rzeczywistość, by wiedzieć, gdzie jest interes społeczności i jednostki – mają problem, gdyż to jest zadanie tak skomplikowane i wymagające umysłowego wysiłku, że tylko niewielki odsetek z nas potrafi lub chce tego dokonać. Dam taki przykład: jeśli są dwie telewizje, a każda z nich przedstawia kompletnie inny obraz rzeczywistości, to co najmniej jedna z nich kłamie. Albo obie kłamią – tak wynika z logiki. Stąd wniosek, że co najmniej połowa Polaków będzie oddawać swoje głosy w wyborach mając zakłamany obraz rzeczywistości.

PAP: Wspomniał pan o big-techach, które starają się wpływać na wybory dużych mas ludzkich. Czy możemy się jakoś przed tym bronić?

A.K.: Algorytmy są tak napisane, że jedne poglądy są przez nie promowane, inne wyciszane – już samo to jest manipulacją i ma wpływ na odbiorców. Już teraz jest widoczne, że najogólniej rzecz biorąc, promowane są poglądy lewicowe, a zwalczane konserwatywne, co mi, jako konserwatyście, się nie podoba. Uważam, że na Zachodzie szerzone są idee neomarksistowskie, podobne do tych, jakie my przerabialiśmy za komuny. (I nie jestem odosobniony w tych poglądach). Ale może być jeszcze gorzej: kiedyś szef takiego czy innego koncernu powie: ja chcę mieć władzę nad światem – to realne zagrożenie. Znów przywołam przykład Chin, gdzie to się już dzieje.

 Jeszcze żadna dyktatura nie miała tak wspaniałych narzędzi do tego, aby kontrolować społeczeństwo i wpływać na jego opinię. Jedyną szansą na ratunek jest to, że ludzie się zbuntują i wyjdą z sieci do rzeczywistego świata. Mam taką nadzieję, zresztą do tej pory ludzkość zawsze dawała sobie jakoś radę, więc pewnie i teraz tak będzie. Myślę, że znajdzie na to sposób, który dziś nam się nawet nie śni.

PAP: A jak już dziś mają sobie radzić nauczyciele akademiccy, którzy przyznają, że nie są w stanie odróżnić pracy wygenerowane przez studenta samodzielnie od tej, w której powstanie zaangażowana była "sztuczna inteligencja"?

A.K.: Sam jestem nauczycielem akademickim i muszę się pogodzić z tym, że takie programy, jak ChatGPT, istnieją i nikt ich nie zamknie, ani nie zabroni, jakby niektórzy chcieli. To nie ma sensu, to byłoby podobne temu, jak robotnicy palili maszyny parowe albo jak woźnice niszczyli pierwsze automobile - w obawie, że te im odbiorą pracę. Po prostu: musimy się do tego przystosować, traktować ten i podobne mu algorytmy jako narzędzie, które możemy wykorzystywać; natomiast zadania, sposób prowadzenia zajęć, metody sprawdzania wiedzy studentów – to wszystko musi zostać przystosowane do nowej rzeczywistości. 

Edukacja, metody kontroli postępu uczniów, metody pracy ze studentami muszą ulec zmianie. Młodzi ludzie posługują się tą technologią, więc trzeba najpierw siebie, a potem ich nauczyć, jak z niej korzystać w taki sposób, aby przynosiło to pozytywne efekty. Nie zawróci się Wisły kijem. Ja, wiedząc, że moi studenci potrafią za pomocą algorytmów rozwiązać każdą całkę, nie daję im do rozwiązywania całek, tylko pytam o zasady ich obliczania, natomiast wręcz im polecam wykorzystywanie różnych programów do obliczeń matematycznych. 

Ważne jest to, żeby młodzi ludzie rozumieli, po co muszą się uczyć reguł i sposobu rozwiązywania zadań matematycznych, żeby wiedzieli, skąd się dany wynik bierze: może się zdarzyć sytuacja, kiedy trzeba będzie coś zmodyfikować, obliczyć coś samemu. Dlatego powinniśmy się bardziej skupić na metodach, ich rozumieniu, a nie na uczeniu się algorytmów rozwiązywania zadań. To trochę potrwa, zanim nauczyciele się do tego przystosują, natomiast uważam, że wszystko skończy się na zdecydowanej reformie edukacji.

PAP: Co możemy zrobić – tak systemowo – żeby, jako społeczeństwo, nie dać się manipulować za pomocą algorytmów?

A.K.: Odpowiedź jest prosta, choć wykonanie skomplikowane: trzeba czerpać informacje z różnych źródeł. Niestety, ponad 90 proc. ludzi nie ma na to ochoty, chce, żeby podsuwać im proste odpowiedzi na nurtujące ich pytania, takie gotowce. I tak się dzieje, zwłaszcza, że w obecnych czasach media, zamiast pełnić rolę obiektywnego przekaźnika informacji, zajmują się propagandą – to nie jest tylko polska przypadłość, tak jest na całym świecie.

PAP: Co by się musiało stać, aby "prawdziwa sztuczna inteligencja" powstała? Czy szerokie wejście do użytku komputerów kwantowych mogłoby coś zmienić?

A.K.: Wydaje mi się, że mamy problem nie tyle z technologią, co ze zrozumieniem, w jaki sposób funkcjonuje ludzki mózg, gdyż wciąż nie wiemy na czym polega rozumowanie, wyciąganie wniosków, rozumienie języka. Dopiero kiedy to wszystko zrozumiemy, będziemy mogli się pokusić o budowę AI – systemu, który będzie te cechy posiadał. Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych 40 lat żadnej ogólnej sztucznej inteligencji nie zbudujemy. A co będzie dalej? Nie mam pojęcia, nie będę przewidywał, zwłaszcza, że ludzie w takich "wróżbach", co będzie za kilka dekad, ustawicznie się mylą i nieustannie rozwój cywilizacyjny nas zaskakuje. 

Oczywiście, może być też tak, że pojawi się jakaś nowa, przełomowa technologia i wszystkie te moje mądrości, które teraz wygaduję, wezmą w łeb. Marvin Minsky, pionier badań nad sztuczną inteligencją, pod koniec swojego życia został zapytany, kiedy wreszcie powstanie ta prawdziwa sztuczna inteligencja. Odpowiedział: za cztery lub 400 lat. I ja się z nim zgadzam. Jeśli nastąpi jakiś wielki przełom w nauce - co rzadko się zdarza, ale jednak może się zdarzyć – mogą to być cztery lata, choć uważam, że bardziej prawdopodobne jest 400 lat. Bo w tej chwili nie mamy zielonego pojęcia, na czym taka ogólna inteligencja polega.

PAP: Są jednak tacy, którzy twierdzą, że wielkimi krokami zbliżamy się do tzw. punktu osobliwości technologicznej, w którym postęp stanie się tak szybki, że wszelkie ludzkie przewidywania staną się nieaktualne, a sztuczna inteligencja zacznie się sama uczyć - tak samo, jak uczy się mózg ludzki, który na początku dysponuje jedynie początkowym "oprogramowaniem".

A.K.: Mówi pani zapewne o Raymondzie Kurzweilu, głośnym niegdyś amerykańskim naukowcu, który na temat tej teorii zrobił mnóstwo programów, napisał kilka książek i zarobił górę pieniędzy. Ale to wszystko banialuki, żadne z jego licznych "przewidywań" się nie sprawdziło. Natomiast jeśli chodzi o "samouczenie się" algorytmu: to jest system obliczeniowy będący z góry zaplanowanym treningiem – jak algorytm ma modyfikować ten miliard/miliardy parametrów, które w nim są, jak je zmieniać, zmieniać, zmieniać, aż wreszcie zacznie to swoje bardzo ograniczone zadanie wykonywać w akceptowalny sposób. 

Ale od początku zadanie jest ściśle zdefiniowane: np. na początku jest fotografia, którą należy zamienić w obraz w stylu określonego malarza. I to jest faktycznie genialne, że udało się to tak zaprogramować, iż przy każdej fotografii wychodzi obraz, np. w stylu Van Gogha. Co ciekawe: my nie wiemy, dlaczego ten miliard/miliardy parametrów tak się ustawiły, wiemy tylko, że po kilku miliardach prób (kierowanych celem) zaczęły wychodzić Van Goghi. 

Ale od tego nie ma żadnej drogi do ogólnej inteligencji, gdyż choć obrazy wychodzą perfekcyjnie, to – mimo wszystko – jest to bardzo ograniczone, pojedyncze zadanie. Dla innego zadania trzeba budować inny program, inną sieć obliczeniową. Natomiast aby komputer mógł faktycznie sam się uczyć i osiągnąć poziom ludzkiego mózgu, to musielibyśmy zbudować model wstępny, powiedzmy, mózgu noworodka; lecz o tym, jak działa mózg, najoględniej mówiąc, nie mamy zielonego pojęcia, więc nawet nie jesteśmy w stanie podjąć chociażby próby zbudowania takiego systemu.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Szef MS: jeżeli Ziobro jest w USA, to w poniedziałek wystąpimy o ekstradycję (krótka)

Jeżeli Zbigniew Ziobro faktycznie przebywa w Stanach Zjednoczonych, to w poniedziałek wystąpimy o jego ekstradycję - poinformował w niedzielę minister sprawiedliwości Waldermar Żurek. Potwierdził, że były szef MS pojawił się na lotnisku w USA, jednak nie wiadomo czy zamierza tam zostać.Data dodania artykułu: 10.05.2026 13:25
Szef MS: jeżeli Ziobro jest w USA, to w poniedziałek wystąpimy o ekstradycję (krótka)

Politycy komentują nieoficjalne informacje o pobycie Ziobry w USA

Politycy komentują w niedzielę nieoficjalne informacje o tym, że Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.Data dodania artykułu: 10.05.2026 12:38
Politycy komentują nieoficjalne informacje o pobycie Ziobry w USA

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 10 maja

Niedziela, 10 maja. Sto trzydziesty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.51, zajdzie o 20.14. Imieniny obchodzą dziś: Antonina, Antonin, Feliks, Sylwester, Izydor oraz Jan. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od średniowiecznych koron i politycznych przewrotów po rockowe hymny, które do dziś rozbrzmiewają w radiowych archiwach i koncertowych stadionach świata.Data dodania artykułu: 10.05.2026 09:47
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 10 maja

Łódź/ Pod hasłem „Równość bez dwóch zdań” ulicami Łodzi przeszła 15. Parada Równości

Kilkaset osób przeszło w sobotę ulicami Łodzi w 15. Paradzie Równości pod hasłem „Równość bez dwóch zdań”. Upominamy się o wolność i prawa obywatelskie dla każdej osoby, ale najważniejszy postulat to równość małżeńska - powiedział PAP współorganizator wydarzenia Miłosz Herka.Data dodania artykułu: 09.05.2026 22:32
Łódź/ Pod hasłem „Równość bez dwóch zdań” ulicami Łodzi przeszła 15. Parada Równości

Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

Wraz z szybkim wzrostem liczby bezzałogowców używanych w wojnie rozpętanej przez Rosję przeciw Ukrainie i w innych konfliktach nastąpił rozwój systemów pozwalających na ich zwalczanie. Prace rozwojowe dotyczące tego rodzaju technologii realizują także polskie firmy sektora zbrojeniowego.Data dodania artykułu: 09.05.2026 12:12
Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Sobota, 9 maja, niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesności. To dzień, w którym Europa wspomina zwycięstwo nad hitleryzmem, Rosja organizuje militarny spektakl na Placu Czerwonym, a Wenecja otwiera kolejną odsłonę jednego z najważniejszych wydarzeń świata sztuki. W Polsce wierni żegnają abp. Józefa Michalika, a kalendarz przypomina o chwilach, które zmieniały bieg dziejów – od pierwszej wolnej elekcji po katastrofę samolotu „Kościuszko” w Lesie Kabackim.Data dodania artykułu: 09.05.2026 11:09
9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Radny zadawał pytania o miejską spółkę. Odpowiedzi nie dostał, za to przyszły groźby prawneDlaczego mieszkańcy Tomaszowa coraz częściej korzystają z wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego?Pogoda zmieni się gwałtownie. Burze i deszcz także nad powiatem tomaszowskimStefania z Tomaszowa. Kobieta, bez której trudno opowiadać o Julianie TuwimieLechia wyrwała remis w doliczonym czasie gry! Kempski bohaterem w PłockuDziś w kraju i na świecie. Niedziela, 10 majaBezpłatne badania znamion dla mieszkańców subregionu. Affidea NU-MED rusza z programemDzień Zołzy. Święto kobiet, które nie przepraszają za własne zdanie10 lat chóru Artis Gaudium. Jubileuszowy koncert w Tomaszowie MazowieckimWidzew ograł Lechię 3:1 i zrobił wielki krok w stronę utrzymaniaReprezentacja Polski siatkarzy rozpoczęła zgrupowanie w SpaleDwa dni rodzinnej zabawy na tomaszowskich Błoniach\
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...Treść komentarza: Sfingowano sprawy żeby poprzedią wywalić, bo pielęgniarka pisowa miała parcie na stołek. Urobiła katechostaristę i dawaj. Zapomniała , że żeby rządzić to trzeba mieć głowę na karku, a nie tylko kumpla starostę i mieszankę w głowie. W dodatku to kłamliwa baba. Myślę że spadając na cztery łapy przy pomocy kumpla, są osoby które zweryfikują jej poczynania i niewypażonąŹródło komentarza: Dyscyplinarka dla marzanny Popławskiej. Dyrektorka uciekła na L4. W tle zarzuty naruszenia nietykalności cielesnejAutor komentarza: Silnik na parę spodniTreść komentarza: Biblię trzeba rozumieć, a nie tylko cytować. Cała Polska i pół Tomaszowa spiskują przeciwko wzorowym członkom Prawa i Sprawiedliwości? Podejrzane. Prawo i Sprawiedliwość wzięło nazwę z Psalmu 33, w którym na początku Bóg jest wychwalany i podziwiany, a potem jest zalecenie, żeby się Go bać. Niektórzy najwidoczniej się za mało boją.Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: SkąpiecTreść komentarza: Nie będzie jej. Brawo. Teraz najważniejsze, żeby to, co się działo w ŚDS, nie powtórzyło się nigdzie indziej. I pozostają pytania: czy jeśli nie została zwolniona, to dostanie odprawę? z czyich pieniędzy? i czy można by przeznaczyć te pieniądze na coś innego?Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Dzień dobry, Tak się zastanawiam nad "bezstronnością" pana redaktora... Dość wyraźnie widać, że średnio inteligentny czytelnik natychmiast wyczuje zionącą nienawiść do ludzi wspierających PiS. Wydaje się, że prawdziwy redaktor - taki z powołania i prawdziwego zdarzenia, powinien emanować kulturą, profesjonalizmem, merytorycznością i przede wszystkim O-BIEK-TY-WIZ-MEM. Niestety tendencyjność w polowaniu na ludzi prawicy jest wszechobecna w jego "artykułach". Ale chyba nie o tym ta dysputa... Zastanawiam się, kim jest ta rzekomo pokrzywdzona osoba... Koleżanka pana redaktora, celebrytka szukająca poklasku, może jakaś osoba z innej opcji politycznej..? Zakładam również wariant przedstawiony przez p. redaktora, ale "profesjonalizm" i tendencyjność jego artykułów nie dają żadnej nadziei na obiektywną relację... Nie widząc dowodów, twierdzę, że to zwykła, pospolita, słowna napaść, której celem jest zdyskredytowanie prężnie działającej i wymagającej najwyższych standardów Dyr Marzanny Popławskiej. Normalny człowiek przedstawiłby jakieś dowody, a nie tylko domysły i czcze oskarżenia, które w tym momencie stają się wręcz pomówieniami, z których tak naprawdę nic nie wynika... Jesli chodzi o dowody, to najprostszy wydaje się bardzo oczywisty, np.: monitoring, czy obdukcja lekarska. Z artykułu nic takiego nie wynika, więc na wstępie widać, że sprawa jest dęta i śmierdzi polowaniem i komuszą ubecją: "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.". Jakże łatwo jest kogoś oskarżyć i obsmarować błotem, a jakże trudno ustalić fakty i je obiektywnie przedstawić. Jak widać nasz "redaktor" nie popisał się i znalazł dziurę w całym. Czytając te dęte wypociny, tworzone przy klawiaturze, a nie w terenie, nie znalazłem nic, co by w jakikolwiek sposób pogrążało p. Dyr Marzannę Popławską. Ups! W tym miejscu to ja przepraszam - nieznacznie pomyliłem się... Znalazłem jeden fakt (dosłownie JEDEN FAKT): jest jakieś pomówienie... Niestety, to może się wiązać z bardzo poważnymi konsekwencjami karnymi, opartymi o paragrafy KK (Kodeksu Karnego) o zniesławienie art. 212, a to już może być przestępstwo - grozi za to kara grzywny oraz do 1 roku pozbawienia wolności. Kiedyś już pisałem na temat sytuacji w ŚDS i jak widać, nadal są problemy w relacjach dyrektor - część kadry. Nadal zastanawiam się, czy determinacja pani dyrektor Popławskiej, jej wola podnoszenia standardów i poziomu opieki w ŚDS, z czym wiążą się coraz wyższe wymagania, mogły zderzyć się z dość dużym oporem części kadry spowodowanym np.: lenistwem, a co za tym idzie szukaniem haków na wymagającą najwyższych standardów Dyr Marzannę Popławską, by się jej pozbyć za wszelką cenę..? Na miejscu redaktora powściągnąłbym się z tak tendencyjnymi komentarzami, by nie zaszkodzić sobie, własnemu majątkowi i własnej wolności. Natomiast na miejscu pani dyr, wiedząc, że jestem czysty, wytoczyłbym proces o zniesławienie, by nauczyć co po niektórych szacunku i obiektywizmu. Nie umniejszając ludziom ciężko pracującym przy taśmach produkcyjnych na trzy zmiany, zaprosiłbym kilka osób ze ŚDS i pana redaktora na miesięczne praktyki/staż, by poznały, czym jest prawdziwa praca na akord w systemie wielozmianowym... Gdzie w tym artykule Panie "Redaktorze" znalazła się druga strona medalu - jakikolwiek komentarz pani dyrektor? Czy podjął Pan próbę nawiązania kontaktu, zwrócenia się z prośbą o komentarz do sprawy, w której ewidentnie poluje się na Dyr ŚDS Marzannę Popławską..? Brak komentarza z jej strony dobitnie świadczy o Pana tendencyjności i braku obiektywizmu. To bardzo smutne... Czekam na dalszy ciąg... DO-WO-DY! P.S.: Przytoczę kilka tekstów - być może do właściwych osób..: "Niech kamieniem rzuca ten, który jest bez grzechu!", "Jeśli Twój brat zgrzeszy przeciwko Tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, weź świadka, albo dwóch... Jeśli i tych nie usłucha, przedstaw to kościołowi...". Zakładam, że osobą rzekomo pokrzywdzoną, nie jest tzw.: "osoba kościołowa", bo to dyskwalifikowałoby ją ze wspólnoty i rujnowało fundamenty wiary... Piszę w tym miejscu, akurat o tym kontekście sprawy, bo niektórzy ignoranci coś wspominają o zasiadaniu w pierwszych ławkach w kościele... Dodam jeszcze, że chyba mamy nowy super narybek do piłkarskiej kadry... Jeśli monitoring nic nie wykaże i rzekomo pokrzywdzona nie ma żadnej obdukcji, to być może okaże się, że "system Neymar" (piłkarski symulant fauli) działa także w ŚDS... By być obiektywnym zaczekam na dowody Panie Redaktorze...Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: WyborcaTreść komentarza: Radny powinien ponieść konsekwencje prawne!Źródło komentarza: Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama