Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 9 sierpnia 2026 12:34
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Dr Konrad Maj: technologia coraz bardziej stresuje ludzi

Coraz więcej osób dotyka tzw. technostres. Ma on różne aspekty – od natłoku straszących informacji, przez presję posiadania najnowszych gadżetów, społeczną izolację i cyfrowe wykluczenie, po lęk o przyszłość. Raczej będzie coraz gorzej – mówi w rozmowie z PAP dr Konrad Maj z Uniwersytetu SWPS.

Dr Konrad Maj jest kierownikiem Centrum Innowacji Społecznych i Technologicznych HumanTech i adiunktem w Katedrze Psychologii Społecznej na Wydziale Psychologii w Warszawie Uniwersytetu SPWS. Interesują go przede wszystkim zagadnienia związane z nowymi technologiami, m.in. sztuczną inteligencją i metawersum, w tym ich wpływem na procesy społeczne i psychologiczne. W pracy badawczej zajmuje się interakcjami ludzi i robotów.

Polska Agencja Prasowa: Technologia rozwija się coraz szybciej. Czy według Pana, pod względem dobrostanu psychicznego, ludziom dzięki niej żyje się coraz lepiej - czy na tym tracą?

Dr Konrad Maj: Nie sposób tego tak jednoznacznie ocenić. Wiele już powiedziano na przykład o zgubnym wpływie smartfonów. Ale dają one nam przecież stały dostęp do internetu, wiele rzeczy możemy sprawdzić i wiele spraw możemy załatwić przez jedno kliknięcie. Może też stale dokumentowanie nasze życie robiąc zdjęcia czy nagrywając filmiki. Niestety jednak atrakcyjność tych urządzeń to dla wielu pułapka. Po telefon sięgamy średnio co sześć minut, przeciętny Polak spędza w telefonie ok. sześciu godzin dziennie i ta liczba stale rośnie. Przez to, że w jednym miejscu jest dostęp do tylu informacji i funkcji nie potrafimy się bez niego obejść. Można powiedzieć, że tracimy przez to jedną trzecią ze swojego życia. A do tego taki smartfon jest symbolem statusu, daje "dostęp do świata", jednak płacimy za to własnym czasem. Cały czas czekamy na kolejne wcielenia różnych produktów – lepszy telefon, lepszy telewizor czy samochód, i nawet się nie zastanawiamy, czy będą nam one potrzebne.

PAP: No właśnie. Dawniej kupowało się jeden telewizor co kilka lat, potem komputer, a dzisiaj trzeba aktualizować telewizor, komputery, telefony, smartwatche, gogle VR… Ciężko nadążyć.

K.M: Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy mają tendencję do porównań z innymi i często swoją samoocenę opierają na tym, co nowego posiadają, czy są na czasie, czy mogą się czymś pochwalić. To wszystko kosztuje, więc część takich osób się nawet zadłuża. Przy tym takie nowości cieszą krótko, bo za chwilę ktoś inny będzie miał coś nowszego, droższego. Taka rywalizacja jest wypalająca. Zresztą zwykle najnowsze modele różnych urządzeń wcale nie są potrzebne. Mogą mieć mnóstwo opcji, których właściciel wcale nie wykorzysta. Na przykład w przypadku telewizorów 90 proc. użytkowników wykorzystuje stale jedynie podstawowe jego funkcje. Takie kupowanie nowinek to dla niektórych również sposób na podniesienie poczucia własnej wartości. Część osób traktuje salony RTV trochę jak gabinet psychoterapeutyczny – kiedy się źle czują, kupują nową rzecz. To bardzo łatwe, a marketing mocno do zakupów zachęca. Jednak na dłuższą metę to nie jest rozwiązanie.

Bo założenie, że technologia nas uszczęśliwi jest zgubne, fałszywe. To tzw. technologiczny solucjonizm, o którym w swojej książce pisał Evgeny Morozov, naukowiec i pisarz mieszkający w USA, a pochodzący z Białorusi. Jego zdaniem mamy przesadną wiarę w to, że na każdy problem można znaleźć technologiczne rozwiązanie. Przez to mamy jej przeładowanie.

PAP: Otoczenie się gadżetami sprzyja chyba kolejnemu problemowi – natłokowi informacji.

K.M: Rzeczywiście. Mówimy o przeładowaniu informacyjnym, analogicznie do terminu "przeładowanie urbanistyczne", które w latach 70. sformułował Stanley Milgram. Teraz to co innego jest traktowane jako główne źródło obciążenia ludzkiej psychiki.

Jesteśmy przeładowani informacjami i elektronicznymi bodźcami. Dawniej to ludzie szukali informacji, a dzisiaj jest odwrotnie – to informacja szuka ludzi. Coraz mniej oglądamy telewizję, ale co z tego – przenieśliśmy się na mały ekran na telefonie. Informacje na potrzeby mobilne są skondensowane, skrócone i celowo ubarwiane aby przyciągnąć i utrzymać naszą uwagę.

Smartfon stał się dla wielu osób synonimem różnych spraw do załatwienia i obowiązków. Odwraca przez to naszą uwagę - nawet, jeśli jest wyłączony. Według badań sprawdzamy go średnio co sześć minut, a do tego nieustannie wysyła różne alerty. Mamy ciągle rozproszoną uwagę, a to nie może mieć dobrych konsekwencji. Dobrze pokazał to pewien prosty eksperyment. Grupę ochotników poproszono o wykonanie pewnego zadania intelektualnego. Cześć osób miała działający telefon w kieszeni, część miała przy sobie telefon wyłączony, a część zostawiła go w innym pokoju. Okazało się, że grupa pracujące bez telefonu przy sobie miała najlepsze wyniki.

Nasz mózg potrzebuje zatem skupienia, zagłębienia się w jakąś sprawę, operowania na głębszym poziomie. Potrzebujemy też głębszych rozmów, a także innych, naturalnych dla nas aktywności – rożnych form ruchu, tańca czy śpiewu. Karmimy się jednak aktywnościami, które nie są dla nas naturalne, dlatego jesteśmy zmęczeni. Zapominamy o zdrowych sposobach relaksu, np. zamiast zadbać o kontakt z naturą, przeglądamy fotki czy inne treści.

PAP: A materiały w internecie mają różną jakość. Jak duże to ma znaczenie?

K.M: Dzisiaj prawie wszyscy stali się w pewnym sensie twórcami, publikując różne rzeczy w internecie. I każdy w ten czy inny sposób walczy o odbiorców. Z tego powodu porównujemy się z innymi, patrząc, kto ma lepiej, a kto gorzej. To może rodzić silny stres, smutek, rozdrażnienie. Ponadto różne serwisy walczą o widzów i czytelników, często przyciągając ich za pomocą strachu. To oznacza, że więcej się boimy. Do tego dochodzi problem fake-newsów, które często budzą sensację. Z pomocą SI można dzisiaj wygenerować niemal wszystko i często trudno jest zweryfikować daną informację. W internecie powstaje zatem silnie stresogenne środowisko. Próbujemy sobie z tym jakoś radzić - wiele osób odrzuca media społecznościowe, ale potem często do nich wraca, bo brakuje im dostępu do wartościowych ważnych informacji, które tam również można znaleźć. Również ze względów zawodowych czy promocyjnych nie możemy się obejść platform społecznościowych. Tkwimy zatem w pewnego rodzaju pułapce.

PAP: Obsługi cyfrowych urządzeń trzeba się nauczyć. Nie każdy chce się tego podjąć, nie każdy również czuje się na siłach, co może dotyczyć szczególnie osób starszych. Takie wykluczenie też może rodzić stres?

K.M: Zdecydowanie. To jest druga strona medalu. Jedni mają za dużo kontaktu z technologią, inni właśnie czują się z niej zupełnie wykluczeni. Często jest to związane z wiekiem, ponieważ coraz więcej rozwiązań jest adresowana do ludzi młodych i starsze osoby czasami za tym nie nadążają. Mogą w związku z tym odczuwać pewien niepokój. Mogą mieć przekonanie, że za mało potrafią, że są za starzy. Bycie ciągle online jest dla nas destrukcyjne, ale bycie poza cyfrowym światem również. I ten dylemat też stanowi dla nas obciążenie.

PAP: Duża popularność w sieci może towarzyszyć realnej samotności, prawda?

K.M: Ludzie często stawiają na ilość i kolekcjonują wirtualne znajomości, bo to wskazuje na ich popularność. Niektórych obserwują tysiące, a nawet miliony ludzi. Jednak wymieniając cyfrowo informacje z ludźmi mamy tylko fałszywe poczucie kontaktu. Wydaje nam się, że wiemy, co się u kogoś dzieje i to wystarczy. Jednak nawet 100 kontaktów dziennie nie zastąpi jednego pogłębionego. Komunikacja skrótowa, pełna emotikonek i asynchroniczna, gdy coś do kogoś piszemy, a uzyskujemy odpowiedź po jakimś czasie to nie jest wysokiej jakości kontakt.

Badania pokazują, że w czasie spotkań na żywo w organizmie człowieka wydziela się wiele hormonów, czego brakuje nawet w czasie rozmów wideo. Powiedziałbym, że wciąż nie jesteśmy przygotowani do życia w świecie tak pełnym techniki. Kłopot polega też na tym, że zwykle nie jesteśmy tego świadomi. Widać to na co dzień, gdy prawie każdą wolną chwilę ludzie spędzają z telefonem w dłoni, czy to w kolejce w sklepie, czy w toalecie albo w poczekalni. A do tego różne ekrany coraz częściej zastępują ludzi – np. w sklepach czy na lotniskach. Świat zmierza w kierunku bezkontaktowości. Zaczyna nam brakować emocjonalnych połączeń z innymi ludźmi, a jesteśmy istotami społecznymi i emocjonalnymi. Bez realnych kontaktów społecznych, nie da się zbudować więzi, a bez tego nie da zachować psychicznego zdrowia.

To wszystko może mieć swój udział w przykrych statystykach dotyczących samobójstw młodych osób. W 2022 roku doszło do ponad 2 tysięcy aktów samobójczych wśród młodzieży. To sześć razy więcej niż 10 lat temu. Młodzi nie uczą się zdrowej komunikacji; nie wiedzą, jak sięgnąć po pomoc w razie spiętrzenia problemów. Jednocześnie social media, filmy czy gry dają tylko chwilowe pozytywne odczucia, więc korzystający z nich człowiek czuje się zagubiony. Oprócz korzyści, które wnosi technika, bardzo często stwarza ona swoistą barierę w stosunku do drugiego człowieka.

PAP: Co jeszcze grozi ludzkiej psychice w związku z zanurzeniem w świecie techniki?

K.M: Już w latach 80-tych Alvin Toffler mówił o szoku przyszłości – stresie wywołanym strachem o to, jak technologia zacznie zmieniać świat. To szczególnie dotyczy naszych czasów. Ludzie obecnie w czasach silnego rozwoju sztucznej inteligencji zastanawiają się na przykład, czy kiedy skończą studia ich zawód nie zniknie, czego powinni się uczyć, w co inwestować, czy będą mieć pracę, czy mogą zakładać rodzinę. To wywołuje napięcie. Czy mamy po prostu czekać - czy coś robić, aby się przygotować? Trudno cokolwiek przewidzieć. Żyjemy w czasie wielkiej niepewności.

PAP: Jak widzi Pan w tym kontekście przyszłość? Jest Pan optymistycznie nastawiony czy wręcz przeciwnie?

K.M: Określiłbym siebie jako umiarkowanego pesymistę. Po pierwsze dlatego, że niespecjalnie widzimy drogę odwrotu od ram technologicznych świata, w którym operujemy. Mimo, że możemy sobie uświadomić pewne sprawy, mimo, że powstają ruchy wolne od mediów społecznościowych, mimo, że są ludzie niemający telewizora czy szukający wytchnienia na łonie natury - to jednak większość nie ma tego typu świadomości. Mało tego: nie mamy czasu na refleksję, gdy technologia nas fascynuje i wciąż coś nam obiecuje. A to wszystko dlatego, że fascynuje nas myśl i kreatywność ludzka.

Niestety jednak za rzadko mówi się o negatywnych konsekwencjach postępu technologicznego. Promowane są wszelkie innowacje i na nie są dostępne ogromne fundusze. Nie uczy się o zagrożeniach nie tylko w szkołach, ale i również decydenci nie czytają tego co mówią naukowcy czy publicyści tacy jak np. Ronald Wright, Francis Fukuyama czy Juwal Noach Harari. Dlatego cieszę się, że mogliśmy o tym porozmawiać (PAP).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:12
Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Dwa mecze, dwa razy 1:2. Lechia znów płaci za błędy i wciąż czeka na pierwsze punkty Spokojna niedziela, a potem skok temperatury. W Tomaszowie nawet 33 stopnie 9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen Świątek w ćwierćfinale, Zmarzlik rządzi w Rydze, Kuś mistrzynią świata. Sportowa sobota pełna polskich sukcesów NU-MED w Tomaszowie rusza z serią podcastów o technologii, zdrowiu i bezpieczeństwie 9 sierpnia przypada Dzień Miłośników Książek. To dobra okazja, by wrócić do czytania Przysięga wojskowa żołnierzy VI turnusu. Uroczysty apel w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?” Podpisano umowę na modernizację stacji w Spale. Zmiany mają poprawić wygodę podróżnych
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Dlaczego rozliczenia mediów ( woda, ogrzewanie )nie są w kopertach? Dostarczane są przez pracowników spółdzielni . Tak nie powinno być!! Moja sąsiadka nie musi wiedzieć ile pobieram wody i jak się ogrzewam. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Ujazd Treść komentarza: To ta altana będzie pewnie pozłacana Ludzie nie dajcie się dymac Źródło komentarza: Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy Autor komentarza: ...) Treść komentarza: dziękuję za wyjaśnienie teraz już będę wiedział ale nie będę stosował tego nazewnictwa Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W ogóle nie chce mi się w całości czytać tego tekstu powyżej. Ten tekst pokazuje tę totalną siermięgę, a może nawet i to totalne oszustwo, dotyczące tego MBA, które to MBA traktuje się, jak wybawienie dla różnych, lokalnych, mniej lub więcej debilnych, tzw. działaczy i formujących lokalne społeczności. To MBA, to jest dokładnie to samo, co kiedyś działało przy KC PZPR: tam była taka niby naukowa szkoła partyjnych działaczy PZPR. Podsumowanie: komuna, na czele z towarzyszem czarzastym ma się u nas dalej bardzo dobrze... Źródło komentarza: Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: No i bardzo dobrze myślisz, ale tylko w sprawie tego swojego rowerka. Twój, ekologiczny (totalnie głupi) mózg ogarnia tylko ten Twój obsrany rowerek i te obsrane topole, ale już nie obejmuje tego, że przy znacznie większej hali nie będzie miejsca dla tych Twoich, obsranych topoli. . Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama