Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 15:28
Reklama Twój Sklep Medyczny

Dr Konrad Maj: technologia coraz bardziej stresuje ludzi

Coraz więcej osób dotyka tzw. technostres. Ma on różne aspekty – od natłoku straszących informacji, przez presję posiadania najnowszych gadżetów, społeczną izolację i cyfrowe wykluczenie, po lęk o przyszłość. Raczej będzie coraz gorzej – mówi w rozmowie z PAP dr Konrad Maj z Uniwersytetu SWPS.

Dr Konrad Maj jest kierownikiem Centrum Innowacji Społecznych i Technologicznych HumanTech i adiunktem w Katedrze Psychologii Społecznej na Wydziale Psychologii w Warszawie Uniwersytetu SPWS. Interesują go przede wszystkim zagadnienia związane z nowymi technologiami, m.in. sztuczną inteligencją i metawersum, w tym ich wpływem na procesy społeczne i psychologiczne. W pracy badawczej zajmuje się interakcjami ludzi i robotów.

Polska Agencja Prasowa: Technologia rozwija się coraz szybciej. Czy według Pana, pod względem dobrostanu psychicznego, ludziom dzięki niej żyje się coraz lepiej - czy na tym tracą?

Dr Konrad Maj: Nie sposób tego tak jednoznacznie ocenić. Wiele już powiedziano na przykład o zgubnym wpływie smartfonów. Ale dają one nam przecież stały dostęp do internetu, wiele rzeczy możemy sprawdzić i wiele spraw możemy załatwić przez jedno kliknięcie. Może też stale dokumentowanie nasze życie robiąc zdjęcia czy nagrywając filmiki. Niestety jednak atrakcyjność tych urządzeń to dla wielu pułapka. Po telefon sięgamy średnio co sześć minut, przeciętny Polak spędza w telefonie ok. sześciu godzin dziennie i ta liczba stale rośnie. Przez to, że w jednym miejscu jest dostęp do tylu informacji i funkcji nie potrafimy się bez niego obejść. Można powiedzieć, że tracimy przez to jedną trzecią ze swojego życia. A do tego taki smartfon jest symbolem statusu, daje "dostęp do świata", jednak płacimy za to własnym czasem. Cały czas czekamy na kolejne wcielenia różnych produktów – lepszy telefon, lepszy telewizor czy samochód, i nawet się nie zastanawiamy, czy będą nam one potrzebne.

PAP: No właśnie. Dawniej kupowało się jeden telewizor co kilka lat, potem komputer, a dzisiaj trzeba aktualizować telewizor, komputery, telefony, smartwatche, gogle VR… Ciężko nadążyć.

K.M: Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy mają tendencję do porównań z innymi i często swoją samoocenę opierają na tym, co nowego posiadają, czy są na czasie, czy mogą się czymś pochwalić. To wszystko kosztuje, więc część takich osób się nawet zadłuża. Przy tym takie nowości cieszą krótko, bo za chwilę ktoś inny będzie miał coś nowszego, droższego. Taka rywalizacja jest wypalająca. Zresztą zwykle najnowsze modele różnych urządzeń wcale nie są potrzebne. Mogą mieć mnóstwo opcji, których właściciel wcale nie wykorzysta. Na przykład w przypadku telewizorów 90 proc. użytkowników wykorzystuje stale jedynie podstawowe jego funkcje. Takie kupowanie nowinek to dla niektórych również sposób na podniesienie poczucia własnej wartości. Część osób traktuje salony RTV trochę jak gabinet psychoterapeutyczny – kiedy się źle czują, kupują nową rzecz. To bardzo łatwe, a marketing mocno do zakupów zachęca. Jednak na dłuższą metę to nie jest rozwiązanie.

Bo założenie, że technologia nas uszczęśliwi jest zgubne, fałszywe. To tzw. technologiczny solucjonizm, o którym w swojej książce pisał Evgeny Morozov, naukowiec i pisarz mieszkający w USA, a pochodzący z Białorusi. Jego zdaniem mamy przesadną wiarę w to, że na każdy problem można znaleźć technologiczne rozwiązanie. Przez to mamy jej przeładowanie.

PAP: Otoczenie się gadżetami sprzyja chyba kolejnemu problemowi – natłokowi informacji.

K.M: Rzeczywiście. Mówimy o przeładowaniu informacyjnym, analogicznie do terminu "przeładowanie urbanistyczne", które w latach 70. sformułował Stanley Milgram. Teraz to co innego jest traktowane jako główne źródło obciążenia ludzkiej psychiki.

Jesteśmy przeładowani informacjami i elektronicznymi bodźcami. Dawniej to ludzie szukali informacji, a dzisiaj jest odwrotnie – to informacja szuka ludzi. Coraz mniej oglądamy telewizję, ale co z tego – przenieśliśmy się na mały ekran na telefonie. Informacje na potrzeby mobilne są skondensowane, skrócone i celowo ubarwiane aby przyciągnąć i utrzymać naszą uwagę.

Smartfon stał się dla wielu osób synonimem różnych spraw do załatwienia i obowiązków. Odwraca przez to naszą uwagę - nawet, jeśli jest wyłączony. Według badań sprawdzamy go średnio co sześć minut, a do tego nieustannie wysyła różne alerty. Mamy ciągle rozproszoną uwagę, a to nie może mieć dobrych konsekwencji. Dobrze pokazał to pewien prosty eksperyment. Grupę ochotników poproszono o wykonanie pewnego zadania intelektualnego. Cześć osób miała działający telefon w kieszeni, część miała przy sobie telefon wyłączony, a część zostawiła go w innym pokoju. Okazało się, że grupa pracujące bez telefonu przy sobie miała najlepsze wyniki.

Nasz mózg potrzebuje zatem skupienia, zagłębienia się w jakąś sprawę, operowania na głębszym poziomie. Potrzebujemy też głębszych rozmów, a także innych, naturalnych dla nas aktywności – rożnych form ruchu, tańca czy śpiewu. Karmimy się jednak aktywnościami, które nie są dla nas naturalne, dlatego jesteśmy zmęczeni. Zapominamy o zdrowych sposobach relaksu, np. zamiast zadbać o kontakt z naturą, przeglądamy fotki czy inne treści.

PAP: A materiały w internecie mają różną jakość. Jak duże to ma znaczenie?

K.M: Dzisiaj prawie wszyscy stali się w pewnym sensie twórcami, publikując różne rzeczy w internecie. I każdy w ten czy inny sposób walczy o odbiorców. Z tego powodu porównujemy się z innymi, patrząc, kto ma lepiej, a kto gorzej. To może rodzić silny stres, smutek, rozdrażnienie. Ponadto różne serwisy walczą o widzów i czytelników, często przyciągając ich za pomocą strachu. To oznacza, że więcej się boimy. Do tego dochodzi problem fake-newsów, które często budzą sensację. Z pomocą SI można dzisiaj wygenerować niemal wszystko i często trudno jest zweryfikować daną informację. W internecie powstaje zatem silnie stresogenne środowisko. Próbujemy sobie z tym jakoś radzić - wiele osób odrzuca media społecznościowe, ale potem często do nich wraca, bo brakuje im dostępu do wartościowych ważnych informacji, które tam również można znaleźć. Również ze względów zawodowych czy promocyjnych nie możemy się obejść platform społecznościowych. Tkwimy zatem w pewnego rodzaju pułapce.

PAP: Obsługi cyfrowych urządzeń trzeba się nauczyć. Nie każdy chce się tego podjąć, nie każdy również czuje się na siłach, co może dotyczyć szczególnie osób starszych. Takie wykluczenie też może rodzić stres?

K.M: Zdecydowanie. To jest druga strona medalu. Jedni mają za dużo kontaktu z technologią, inni właśnie czują się z niej zupełnie wykluczeni. Często jest to związane z wiekiem, ponieważ coraz więcej rozwiązań jest adresowana do ludzi młodych i starsze osoby czasami za tym nie nadążają. Mogą w związku z tym odczuwać pewien niepokój. Mogą mieć przekonanie, że za mało potrafią, że są za starzy. Bycie ciągle online jest dla nas destrukcyjne, ale bycie poza cyfrowym światem również. I ten dylemat też stanowi dla nas obciążenie.

PAP: Duża popularność w sieci może towarzyszyć realnej samotności, prawda?

K.M: Ludzie często stawiają na ilość i kolekcjonują wirtualne znajomości, bo to wskazuje na ich popularność. Niektórych obserwują tysiące, a nawet miliony ludzi. Jednak wymieniając cyfrowo informacje z ludźmi mamy tylko fałszywe poczucie kontaktu. Wydaje nam się, że wiemy, co się u kogoś dzieje i to wystarczy. Jednak nawet 100 kontaktów dziennie nie zastąpi jednego pogłębionego. Komunikacja skrótowa, pełna emotikonek i asynchroniczna, gdy coś do kogoś piszemy, a uzyskujemy odpowiedź po jakimś czasie to nie jest wysokiej jakości kontakt.

Badania pokazują, że w czasie spotkań na żywo w organizmie człowieka wydziela się wiele hormonów, czego brakuje nawet w czasie rozmów wideo. Powiedziałbym, że wciąż nie jesteśmy przygotowani do życia w świecie tak pełnym techniki. Kłopot polega też na tym, że zwykle nie jesteśmy tego świadomi. Widać to na co dzień, gdy prawie każdą wolną chwilę ludzie spędzają z telefonem w dłoni, czy to w kolejce w sklepie, czy w toalecie albo w poczekalni. A do tego różne ekrany coraz częściej zastępują ludzi – np. w sklepach czy na lotniskach. Świat zmierza w kierunku bezkontaktowości. Zaczyna nam brakować emocjonalnych połączeń z innymi ludźmi, a jesteśmy istotami społecznymi i emocjonalnymi. Bez realnych kontaktów społecznych, nie da się zbudować więzi, a bez tego nie da zachować psychicznego zdrowia.

To wszystko może mieć swój udział w przykrych statystykach dotyczących samobójstw młodych osób. W 2022 roku doszło do ponad 2 tysięcy aktów samobójczych wśród młodzieży. To sześć razy więcej niż 10 lat temu. Młodzi nie uczą się zdrowej komunikacji; nie wiedzą, jak sięgnąć po pomoc w razie spiętrzenia problemów. Jednocześnie social media, filmy czy gry dają tylko chwilowe pozytywne odczucia, więc korzystający z nich człowiek czuje się zagubiony. Oprócz korzyści, które wnosi technika, bardzo często stwarza ona swoistą barierę w stosunku do drugiego człowieka.

PAP: Co jeszcze grozi ludzkiej psychice w związku z zanurzeniem w świecie techniki?

K.M: Już w latach 80-tych Alvin Toffler mówił o szoku przyszłości – stresie wywołanym strachem o to, jak technologia zacznie zmieniać świat. To szczególnie dotyczy naszych czasów. Ludzie obecnie w czasach silnego rozwoju sztucznej inteligencji zastanawiają się na przykład, czy kiedy skończą studia ich zawód nie zniknie, czego powinni się uczyć, w co inwestować, czy będą mieć pracę, czy mogą zakładać rodzinę. To wywołuje napięcie. Czy mamy po prostu czekać - czy coś robić, aby się przygotować? Trudno cokolwiek przewidzieć. Żyjemy w czasie wielkiej niepewności.

PAP: Jak widzi Pan w tym kontekście przyszłość? Jest Pan optymistycznie nastawiony czy wręcz przeciwnie?

K.M: Określiłbym siebie jako umiarkowanego pesymistę. Po pierwsze dlatego, że niespecjalnie widzimy drogę odwrotu od ram technologicznych świata, w którym operujemy. Mimo, że możemy sobie uświadomić pewne sprawy, mimo, że powstają ruchy wolne od mediów społecznościowych, mimo, że są ludzie niemający telewizora czy szukający wytchnienia na łonie natury - to jednak większość nie ma tego typu świadomości. Mało tego: nie mamy czasu na refleksję, gdy technologia nas fascynuje i wciąż coś nam obiecuje. A to wszystko dlatego, że fascynuje nas myśl i kreatywność ludzka.

Niestety jednak za rzadko mówi się o negatywnych konsekwencjach postępu technologicznego. Promowane są wszelkie innowacje i na nie są dostępne ogromne fundusze. Nie uczy się o zagrożeniach nie tylko w szkołach, ale i również decydenci nie czytają tego co mówią naukowcy czy publicyści tacy jak np. Ronald Wright, Francis Fukuyama czy Juwal Noach Harari. Dlatego cieszę się, że mogliśmy o tym porozmawiać (PAP).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

Wraz z szybkim wzrostem liczby bezzałogowców używanych w wojnie rozpętanej przez Rosję przeciw Ukrainie i w innych konfliktach nastąpił rozwój systemów pozwalających na ich zwalczanie. Prace rozwojowe dotyczące tego rodzaju technologii realizują także polskie firmy sektora zbrojeniowego.Data dodania artykułu: 09.05.2026 12:12
Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Sobota, 9 maja, niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesności. To dzień, w którym Europa wspomina zwycięstwo nad hitleryzmem, Rosja organizuje militarny spektakl na Placu Czerwonym, a Wenecja otwiera kolejną odsłonę jednego z najważniejszych wydarzeń świata sztuki. W Polsce wierni żegnają abp. Józefa Michalika, a kalendarz przypomina o chwilach, które zmieniały bieg dziejów – od pierwszej wolnej elekcji po katastrofę samolotu „Kościuszko” w Lesie Kabackim.Data dodania artykułu: 09.05.2026 11:09
9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

29 kwietnia 2026 roku sala obrad Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego zamiast miejscem spokojnej debaty samorządowej stała się areną zdarzenia, które może mieć daleko idące skutki prawne i finansowe. W trakcie sesji doszło bowiem do naruszenia ochrony danych osobowych poprzez nieuprawnione ujawnienie informacji. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Przy okazji epizod wywołał lawinę komentarzy ze strony radnych, którzy zdążyli przyzwyczaić nas już do pieniactwa. Zarzucano władzom miasta utajnianie obrad, manipulacje przy publikacji transmisji, a nawet jej celowe usunięcie z sieci. Tymczasem to właśnie radny Michał Kucharski posłużył się danymi wrażliwymi osoby prywatnej.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:52 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Reprezentacja Polski siatkarzy rozpoczęła zgrupowanie w SpaleDwa dni rodzinnej zabawy na tomaszowskich Błoniach\„Deszcze niespokojne” nad Pilicą. 60 lat temu ruszyli „Czterej pancerni i pies”Co piąta Polka podważyła zalecenia ginekologa po lekturze internetuPrognoza pogody na 9 i 10 maja. Chłodna sobota, cieplejsza niedziela9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche ModeSpotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciuNoc Muzeów 2026 w Tomaszowie Mazowieckim. Sport, historia i miejskie skarby w jednym programieNaruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweJak wybrać modne scrubsy medyczne 2026? Trendy, kolory i fasony od MeditrendyKoniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAkademia Piotrkowska pokaże, jak wydłużyć trwałość produktów i otworzyć nowe rynki
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: SkąpiecTreść komentarza: Nie będzie jej. Brawo. Teraz najważniejsze, żeby to, co się działo w ŚDS, nie powtórzyło się nigdzie indziej. I pozostają pytania: czy jeśli nie została zwolniona, to dostanie odprawę? z czyich pieniędzy? i czy można by przeznaczyć te pieniądze na coś innego?Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Dzień dobry, Tak się zastanawiam nad "bezstronnością" pana redaktora... Dość wyraźnie widać, że średnio inteligentny czytelnik natychmiast wyczuje zionącą nienawiść do ludzi wspierających PiS. Wydaje się, że prawdziwy redaktor - taki z powołania i prawdziwego zdarzenia, powinien emanować kulturą, profesjonalizmem, merytorycznością i przede wszystkim O-BIEK-TY-WIZ-MEM. Niestety tendencyjność w polowaniu na ludzi prawicy jest wszechobecna w jego "artykułach". Ale chyba nie o tym ta dysputa... Zastanawiam się, kim jest ta rzekomo pokrzywdzona osoba... Koleżanka pana redaktora, celebrytka szukająca poklasku, może jakaś osoba z innej opcji politycznej..? Zakładam również wariant przedstawiony przez p. redaktora, ale "profesjonalizm" i tendencyjność jego artykułów nie dają żadnej nadziei na obiektywną relację... Nie widząc dowodów, twierdzę, że to zwykła, pospolita, słowna napaść, której celem jest zdyskredytowanie prężnie działającej i wymagającej najwyższych standardów Dyr Marzanny Popławskiej. Normalny człowiek przedstawiłby jakieś dowody, a nie tylko domysły i czcze oskarżenia, które w tym momencie stają się wręcz pomówieniami, z których tak naprawdę nic nie wynika... Jesli chodzi o dowody, to najprostszy wydaje się bardzo oczywisty, np.: monitoring, czy obdukcja lekarska. Z artykułu nic takiego nie wynika, więc na wstępie widać, że sprawa jest dęta i śmierdzi polowaniem i komuszą ubecją: "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.". Jakże łatwo jest kogoś oskarżyć i obsmarować błotem, a jakże trudno ustalić fakty i je obiektywnie przedstawić. Jak widać nasz "redaktor" nie popisał się i znalazł dziurę w całym. Czytając te dęte wypociny, tworzone przy klawiaturze, a nie w terenie, nie znalazłem nic, co by w jakikolwiek sposób pogrążało p. Dyr Marzannę Popławską. Ups! W tym miejscu to ja przepraszam - nieznacznie pomyliłem się... Znalazłem jeden fakt (dosłownie JEDEN FAKT): jest jakieś pomówienie... Niestety, to może się wiązać z bardzo poważnymi konsekwencjami karnymi, opartymi o paragrafy KK (Kodeksu Karnego) o zniesławienie art. 212, a to już może być przestępstwo - grozi za to kara grzywny oraz do 1 roku pozbawienia wolności. Kiedyś już pisałem na temat sytuacji w ŚDS i jak widać, nadal są problemy w relacjach dyrektor - część kadry. Nadal zastanawiam się, czy determinacja pani dyrektor Popławskiej, jej wola podnoszenia standardów i poziomu opieki w ŚDS, z czym wiążą się coraz wyższe wymagania, mogły zderzyć się z dość dużym oporem części kadry spowodowanym np.: lenistwem, a co za tym idzie szukaniem haków na wymagającą najwyższych standardów Dyr Marzannę Popławską, by się jej pozbyć za wszelką cenę..? Na miejscu redaktora powściągnąłbym się z tak tendencyjnymi komentarzami, by nie zaszkodzić sobie, własnemu majątkowi i własnej wolności. Natomiast na miejscu pani dyr, wiedząc, że jestem czysty, wytoczyłbym proces o zniesławienie, by nauczyć co po niektórych szacunku i obiektywizmu. Nie umniejszając ludziom ciężko pracującym przy taśmach produkcyjnych na trzy zmiany, zaprosiłbym kilka osób ze ŚDS i pana redaktora na miesięczne praktyki/staż, by poznały, czym jest prawdziwa praca na akord w systemie wielozmianowym... Gdzie w tym artykule Panie "Redaktorze" znalazła się druga strona medalu - jakikolwiek komentarz pani dyrektor? Czy podjął Pan próbę nawiązania kontaktu, zwrócenia się z prośbą o komentarz do sprawy, w której ewidentnie poluje się na Dyr ŚDS Marzannę Popławską..? Brak komentarza z jej strony dobitnie świadczy o Pana tendencyjności i braku obiektywizmu. To bardzo smutne... Czekam na dalszy ciąg... DO-WO-DY! P.S.: Przytoczę kilka tekstów - być może do właściwych osób..: "Niech kamieniem rzuca ten, który jest bez grzechu!", "Jeśli Twój brat zgrzeszy przeciwko Tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, weź świadka, albo dwóch... Jeśli i tych nie usłucha, przedstaw to kościołowi...". Zakładam, że osobą rzekomo pokrzywdzoną, nie jest tzw.: "osoba kościołowa", bo to dyskwalifikowałoby ją ze wspólnoty i rujnowało fundamenty wiary... Piszę w tym miejscu, akurat o tym kontekście sprawy, bo niektórzy ignoranci coś wspominają o zasiadaniu w pierwszych ławkach w kościele... Dodam jeszcze, że chyba mamy nowy super narybek do piłkarskiej kadry... Jeśli monitoring nic nie wykaże i rzekomo pokrzywdzona nie ma żadnej obdukcji, to być może okaże się, że "system Neymar" (piłkarski symulant fauli) działa także w ŚDS... By być obiektywnym zaczekam na dowody Panie Redaktorze...Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: WyborcaTreść komentarza: Radny powinien ponieść konsekwencje prawne!Źródło komentarza: Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: Fan KononowiczaTreść komentarza: Nieubłagana konieczność i nikt procesu likwidacji nie powstrzyma!Źródło komentarza: Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Podzièkujmy Utrackiemu i jego dyrektorom. Mięli szansę dokończyć całą procedurę dotyczacą wniosku który przygotowali ich poprzednicy. Wszystko było gotowe, wystarczyło tylko wprowadzić niezbędne poprawki bo był na to czas !!! Była duża szansa na te pieniądze na blok, tyle że oni mieli to " gdzieś" i nie zrobili NIC. Możliwe że nie potrafili i ważniejsza była dla nich ich prywatna kasa oraz wożenie tyłków sluzbowymi autami. Pokpili sprawę i tyle. Powinni za to zapłacić.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama