Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 23:25
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Dr Konrad Maj: technologia coraz bardziej stresuje ludzi

Coraz więcej osób dotyka tzw. technostres. Ma on różne aspekty – od natłoku straszących informacji, przez presję posiadania najnowszych gadżetów, społeczną izolację i cyfrowe wykluczenie, po lęk o przyszłość. Raczej będzie coraz gorzej – mówi w rozmowie z PAP dr Konrad Maj z Uniwersytetu SWPS.

Dr Konrad Maj jest kierownikiem Centrum Innowacji Społecznych i Technologicznych HumanTech i adiunktem w Katedrze Psychologii Społecznej na Wydziale Psychologii w Warszawie Uniwersytetu SPWS. Interesują go przede wszystkim zagadnienia związane z nowymi technologiami, m.in. sztuczną inteligencją i metawersum, w tym ich wpływem na procesy społeczne i psychologiczne. W pracy badawczej zajmuje się interakcjami ludzi i robotów.

Polska Agencja Prasowa: Technologia rozwija się coraz szybciej. Czy według Pana, pod względem dobrostanu psychicznego, ludziom dzięki niej żyje się coraz lepiej - czy na tym tracą?

Dr Konrad Maj: Nie sposób tego tak jednoznacznie ocenić. Wiele już powiedziano na przykład o zgubnym wpływie smartfonów. Ale dają one nam przecież stały dostęp do internetu, wiele rzeczy możemy sprawdzić i wiele spraw możemy załatwić przez jedno kliknięcie. Może też stale dokumentowanie nasze życie robiąc zdjęcia czy nagrywając filmiki. Niestety jednak atrakcyjność tych urządzeń to dla wielu pułapka. Po telefon sięgamy średnio co sześć minut, przeciętny Polak spędza w telefonie ok. sześciu godzin dziennie i ta liczba stale rośnie. Przez to, że w jednym miejscu jest dostęp do tylu informacji i funkcji nie potrafimy się bez niego obejść. Można powiedzieć, że tracimy przez to jedną trzecią ze swojego życia. A do tego taki smartfon jest symbolem statusu, daje "dostęp do świata", jednak płacimy za to własnym czasem. Cały czas czekamy na kolejne wcielenia różnych produktów – lepszy telefon, lepszy telewizor czy samochód, i nawet się nie zastanawiamy, czy będą nam one potrzebne.

PAP: No właśnie. Dawniej kupowało się jeden telewizor co kilka lat, potem komputer, a dzisiaj trzeba aktualizować telewizor, komputery, telefony, smartwatche, gogle VR… Ciężko nadążyć.

K.M: Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy mają tendencję do porównań z innymi i często swoją samoocenę opierają na tym, co nowego posiadają, czy są na czasie, czy mogą się czymś pochwalić. To wszystko kosztuje, więc część takich osób się nawet zadłuża. Przy tym takie nowości cieszą krótko, bo za chwilę ktoś inny będzie miał coś nowszego, droższego. Taka rywalizacja jest wypalająca. Zresztą zwykle najnowsze modele różnych urządzeń wcale nie są potrzebne. Mogą mieć mnóstwo opcji, których właściciel wcale nie wykorzysta. Na przykład w przypadku telewizorów 90 proc. użytkowników wykorzystuje stale jedynie podstawowe jego funkcje. Takie kupowanie nowinek to dla niektórych również sposób na podniesienie poczucia własnej wartości. Część osób traktuje salony RTV trochę jak gabinet psychoterapeutyczny – kiedy się źle czują, kupują nową rzecz. To bardzo łatwe, a marketing mocno do zakupów zachęca. Jednak na dłuższą metę to nie jest rozwiązanie.

Bo założenie, że technologia nas uszczęśliwi jest zgubne, fałszywe. To tzw. technologiczny solucjonizm, o którym w swojej książce pisał Evgeny Morozov, naukowiec i pisarz mieszkający w USA, a pochodzący z Białorusi. Jego zdaniem mamy przesadną wiarę w to, że na każdy problem można znaleźć technologiczne rozwiązanie. Przez to mamy jej przeładowanie.

PAP: Otoczenie się gadżetami sprzyja chyba kolejnemu problemowi – natłokowi informacji.

K.M: Rzeczywiście. Mówimy o przeładowaniu informacyjnym, analogicznie do terminu "przeładowanie urbanistyczne", które w latach 70. sformułował Stanley Milgram. Teraz to co innego jest traktowane jako główne źródło obciążenia ludzkiej psychiki.

Jesteśmy przeładowani informacjami i elektronicznymi bodźcami. Dawniej to ludzie szukali informacji, a dzisiaj jest odwrotnie – to informacja szuka ludzi. Coraz mniej oglądamy telewizję, ale co z tego – przenieśliśmy się na mały ekran na telefonie. Informacje na potrzeby mobilne są skondensowane, skrócone i celowo ubarwiane aby przyciągnąć i utrzymać naszą uwagę.

Smartfon stał się dla wielu osób synonimem różnych spraw do załatwienia i obowiązków. Odwraca przez to naszą uwagę - nawet, jeśli jest wyłączony. Według badań sprawdzamy go średnio co sześć minut, a do tego nieustannie wysyła różne alerty. Mamy ciągle rozproszoną uwagę, a to nie może mieć dobrych konsekwencji. Dobrze pokazał to pewien prosty eksperyment. Grupę ochotników poproszono o wykonanie pewnego zadania intelektualnego. Cześć osób miała działający telefon w kieszeni, część miała przy sobie telefon wyłączony, a część zostawiła go w innym pokoju. Okazało się, że grupa pracujące bez telefonu przy sobie miała najlepsze wyniki.

Nasz mózg potrzebuje zatem skupienia, zagłębienia się w jakąś sprawę, operowania na głębszym poziomie. Potrzebujemy też głębszych rozmów, a także innych, naturalnych dla nas aktywności – rożnych form ruchu, tańca czy śpiewu. Karmimy się jednak aktywnościami, które nie są dla nas naturalne, dlatego jesteśmy zmęczeni. Zapominamy o zdrowych sposobach relaksu, np. zamiast zadbać o kontakt z naturą, przeglądamy fotki czy inne treści.

PAP: A materiały w internecie mają różną jakość. Jak duże to ma znaczenie?

K.M: Dzisiaj prawie wszyscy stali się w pewnym sensie twórcami, publikując różne rzeczy w internecie. I każdy w ten czy inny sposób walczy o odbiorców. Z tego powodu porównujemy się z innymi, patrząc, kto ma lepiej, a kto gorzej. To może rodzić silny stres, smutek, rozdrażnienie. Ponadto różne serwisy walczą o widzów i czytelników, często przyciągając ich za pomocą strachu. To oznacza, że więcej się boimy. Do tego dochodzi problem fake-newsów, które często budzą sensację. Z pomocą SI można dzisiaj wygenerować niemal wszystko i często trudno jest zweryfikować daną informację. W internecie powstaje zatem silnie stresogenne środowisko. Próbujemy sobie z tym jakoś radzić - wiele osób odrzuca media społecznościowe, ale potem często do nich wraca, bo brakuje im dostępu do wartościowych ważnych informacji, które tam również można znaleźć. Również ze względów zawodowych czy promocyjnych nie możemy się obejść platform społecznościowych. Tkwimy zatem w pewnego rodzaju pułapce.

PAP: Obsługi cyfrowych urządzeń trzeba się nauczyć. Nie każdy chce się tego podjąć, nie każdy również czuje się na siłach, co może dotyczyć szczególnie osób starszych. Takie wykluczenie też może rodzić stres?

K.M: Zdecydowanie. To jest druga strona medalu. Jedni mają za dużo kontaktu z technologią, inni właśnie czują się z niej zupełnie wykluczeni. Często jest to związane z wiekiem, ponieważ coraz więcej rozwiązań jest adresowana do ludzi młodych i starsze osoby czasami za tym nie nadążają. Mogą w związku z tym odczuwać pewien niepokój. Mogą mieć przekonanie, że za mało potrafią, że są za starzy. Bycie ciągle online jest dla nas destrukcyjne, ale bycie poza cyfrowym światem również. I ten dylemat też stanowi dla nas obciążenie.

PAP: Duża popularność w sieci może towarzyszyć realnej samotności, prawda?

K.M: Ludzie często stawiają na ilość i kolekcjonują wirtualne znajomości, bo to wskazuje na ich popularność. Niektórych obserwują tysiące, a nawet miliony ludzi. Jednak wymieniając cyfrowo informacje z ludźmi mamy tylko fałszywe poczucie kontaktu. Wydaje nam się, że wiemy, co się u kogoś dzieje i to wystarczy. Jednak nawet 100 kontaktów dziennie nie zastąpi jednego pogłębionego. Komunikacja skrótowa, pełna emotikonek i asynchroniczna, gdy coś do kogoś piszemy, a uzyskujemy odpowiedź po jakimś czasie to nie jest wysokiej jakości kontakt.

Badania pokazują, że w czasie spotkań na żywo w organizmie człowieka wydziela się wiele hormonów, czego brakuje nawet w czasie rozmów wideo. Powiedziałbym, że wciąż nie jesteśmy przygotowani do życia w świecie tak pełnym techniki. Kłopot polega też na tym, że zwykle nie jesteśmy tego świadomi. Widać to na co dzień, gdy prawie każdą wolną chwilę ludzie spędzają z telefonem w dłoni, czy to w kolejce w sklepie, czy w toalecie albo w poczekalni. A do tego różne ekrany coraz częściej zastępują ludzi – np. w sklepach czy na lotniskach. Świat zmierza w kierunku bezkontaktowości. Zaczyna nam brakować emocjonalnych połączeń z innymi ludźmi, a jesteśmy istotami społecznymi i emocjonalnymi. Bez realnych kontaktów społecznych, nie da się zbudować więzi, a bez tego nie da zachować psychicznego zdrowia.

To wszystko może mieć swój udział w przykrych statystykach dotyczących samobójstw młodych osób. W 2022 roku doszło do ponad 2 tysięcy aktów samobójczych wśród młodzieży. To sześć razy więcej niż 10 lat temu. Młodzi nie uczą się zdrowej komunikacji; nie wiedzą, jak sięgnąć po pomoc w razie spiętrzenia problemów. Jednocześnie social media, filmy czy gry dają tylko chwilowe pozytywne odczucia, więc korzystający z nich człowiek czuje się zagubiony. Oprócz korzyści, które wnosi technika, bardzo często stwarza ona swoistą barierę w stosunku do drugiego człowieka.

PAP: Co jeszcze grozi ludzkiej psychice w związku z zanurzeniem w świecie techniki?

K.M: Już w latach 80-tych Alvin Toffler mówił o szoku przyszłości – stresie wywołanym strachem o to, jak technologia zacznie zmieniać świat. To szczególnie dotyczy naszych czasów. Ludzie obecnie w czasach silnego rozwoju sztucznej inteligencji zastanawiają się na przykład, czy kiedy skończą studia ich zawód nie zniknie, czego powinni się uczyć, w co inwestować, czy będą mieć pracę, czy mogą zakładać rodzinę. To wywołuje napięcie. Czy mamy po prostu czekać - czy coś robić, aby się przygotować? Trudno cokolwiek przewidzieć. Żyjemy w czasie wielkiej niepewności.

PAP: Jak widzi Pan w tym kontekście przyszłość? Jest Pan optymistycznie nastawiony czy wręcz przeciwnie?

K.M: Określiłbym siebie jako umiarkowanego pesymistę. Po pierwsze dlatego, że niespecjalnie widzimy drogę odwrotu od ram technologicznych świata, w którym operujemy. Mimo, że możemy sobie uświadomić pewne sprawy, mimo, że powstają ruchy wolne od mediów społecznościowych, mimo, że są ludzie niemający telewizora czy szukający wytchnienia na łonie natury - to jednak większość nie ma tego typu świadomości. Mało tego: nie mamy czasu na refleksję, gdy technologia nas fascynuje i wciąż coś nam obiecuje. A to wszystko dlatego, że fascynuje nas myśl i kreatywność ludzka.

Niestety jednak za rzadko mówi się o negatywnych konsekwencjach postępu technologicznego. Promowane są wszelkie innowacje i na nie są dostępne ogromne fundusze. Nie uczy się o zagrożeniach nie tylko w szkołach, ale i również decydenci nie czytają tego co mówią naukowcy czy publicyści tacy jak np. Ronald Wright, Francis Fukuyama czy Juwal Noach Harari. Dlatego cieszę się, że mogliśmy o tym porozmawiać (PAP).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

Sto lat temu powołano do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Tego samego dnia, choć w zupełnie innych epokach, zmarł pod Chocimiem hetman Jan Karol Chodkiewicz, urodził się Cyprian Kamil Norwid, a świat muzyki później dostał „Nevermind” Nirvany. Dziś natomiast Donald Tusk spotka się z premierem Bułgarii, Senat dokończy posiedzenie, w Londynie wraca sprawa ekstradycji byłego szefa RARS, a Donald Trump przyjmie w Białym Domu Xi Jinpinga. Jest też bardzo mocny tomaszowski akcent – dokładnie w setną rocznicę utworzenia PKP przygotowuje się wielkie kolejowe święto w Spale. Data dodania artykułu: 24.09.2026 06:20
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września jest datą, w której nauka zagląda na krańce Układu Słonecznego, wojna dociera do płonącej Warszawy, a obywatele PRL zaczynają organizować pomoc represjonowanym robotnikom. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 23 września, trafiamy na odkrycie Neptuna, słynne przemówienie Stefana Starzyńskiego, wiadomość o pierwszej sowieckiej bombie atomowej i narodziny Komitetu Obrony Robotników. Kalendarium historyczne 23 września brzmi też wyjątkowo muzycznie: dokładnie sto lat temu urodził się John Coltrane, później tego samego dnia przyszli na świat Ray Charles i Bruce Springsteen. A w Tomaszowie Mazowieckim ta data ma własny, mocny ślad – od powstańców styczniowych po decyzję o budowie pomnika Tadeusza Kościuszki. Data dodania artykułu: 23.09.2026 07:52
23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

Konfederacja dwa punkty za PiS. Nowy sondaż pokazuje coraz bardziej podzieloną prawicę

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, Prawo i Sprawiedliwość notuje 17,3 proc., a Konfederacja jest już tylko dwa punkty procentowe za partią Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje przede wszystkim coraz większe rozdrobnienie polskiej sceny politycznej. Na prawicy wyborcy mają dziś do wyboru już kilka znaczących ugrupowań. Data dodania artykułu: 23.09.2026 07:04
Konfederacja dwa punkty za PiS. Nowy sondaż pokazuje coraz bardziej podzieloną prawicę

Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od lat

Po latach głębokiego zamrożenia relacji Warszawy z Mińskiem doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski i Białorusi. Radosław Sikorski rozmawiał w Nowym Jorku z Maksymem Ryżenkowem. Na stole znalazły się bezpieczeństwo granicy, sytuacja w regionie oraz wykorzystywanie terytorium Białorusi przez Rosję. Polski minister studzi jednak oczekiwania – mówi o pierwszym, zapoznawczym kontakcie, a ewentualne zbliżenie porównuje do „przebiśniegu”. Data dodania artykułu: 23.09.2026 06:57
Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od lat

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia nie daje chwili oddechu. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 22 września, trafiamy na kapitulację Lwowa przed Armią Czerwoną, niemiecko-sowieckie przekazanie Brześcia, ogłoszenie przez Abrahama Lincolna wstępnej Proklamacji Emancypacji, niepodległość Bułgarii i Mali oraz początek wojny iracko-irańskiej. To również dzień narodzin Andrei Bocellego i Davida Coverdale’a, premiera kultowego serialu „Friends” oraz uruchomienia brytyjskiej telewizji ITV. Kalendarium historyczne 22 września ma dziś także bardzo aktualny rytm: w Europie kończy się Tydzień Mobilności, w powiecie tomaszowskim można za darmo pojechać autobusem z Łaznowskiej Woli do Tomaszowa, a wieczorem polscy siatkarze zagrają z Niemcami o półfinał mistrzostw Europy. Data dodania artykułu: 22.09.2026 07:38
22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: 21.09.2026 06:27
21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię
Helios prezentuje najnowszy repertuar

Helios prezentuje najnowszy repertuar

W najbliższych dniach widzowie kin Helios mogą spodziewać się kolejnej porcji filmowych emocji. Na wielkich ekranach pojawią się dwie premiery – „Resident Evil” oraz „Tedi i magiczna lampa”. W repertuarze pozostają także popularne tytuły z poprzednich tygodni, w tym „100 dni: Misja Zeus” i „Totalna magia 2”. Nie zabraknie również specjalnych pokazów i lubianych cykli, takich jak między innymi maraton z serią „Bleach”.Na piątek, 18 września zaplanowano premierę filmu „Resident Evil” – zupełnie nowej opowieści z uniwersum jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów i gier. Głównym bohaterem jest Bryan – przypadkowy świadek katastrofy, który zostaje uwięziony w ogarniętym chaosem mieście i musi znaleźć sposób na przetrwanie. Awaria laboratorium Umbrelli prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia wirusa, a mieszkańcy Raccoon zaczynają przemieniać się w bezlitosne, krwiożercze istoty…Tego samego dnia rozpoczną się premierowe seanse animacji „Tedi i magiczna lampa”. Główny bohater po narodzinach córki Oli staje się nadopiekuńczym ojcem, przez co jego przyjaciółka Mumia czuje się odsunięta na bok. Kiedy bohaterowie znajdują w Pałacu Buckingham magiczną lampę, Mumia prosi o przeniesienie w czasie do… Peru w 1502 roku. Pozostałe postacie ruszają jej śladem, a ich podróż prowadzi przez liczne historyczne krainy i miejsca znane z legend.Wśród dostępnych seansów nie zabraknie najpopularniejszych produkcji ostatnich tygodni. „100 dni: Misja Zeus” to kontynuacja polskiego ubiegłorocznego hitu dla młodzieży z udziałem influencerów. Tym razem bohaterowie stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu, a przed nimi pojawia się zadanie, od którego może zależeć przyszłość wielu ludzi. Fani filmu „100 dni: Misja Zeus” mogą również sięgnąć po limitowane karty kolekcjonerskie dostępne wyłącznie w kinach Helios! W kolekcji znalazło się kilka rodzajów wzorów, w tym także bardzo rzadkie karty z odręcznymi podpisami aktorów i twórców filmu. Karty można kupić online razem z biletem na film lub stacjonarnie w kasie kina.W repertuarze pozostaje także „Mistyczka” – polski film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, opowiadający o Alicji Lenczewskiej i jej niezwykłej drodze duchowej. Bohaterka przez lata była członkinią partii komunistycznej, lecz jedno spotkanie zmieniło jej spojrzenie na świat. Jej zapiski, pełne refleksji dotyczących miłości, cierpienia, wiary i sensu życia, z czasem trafiają do tysięcy osób. Na ekranach będzie można również oglądać „Totalną magię 2”, w której Sandra Bullock i Nicole Kidman ponownie wcielają się w siostry Owens. Sally i Gillian muszą zmierzyć się z mroczną klątwą zagrażającą ich rodzinie – aby ją przerwać, siostry jednoczą siły. Kinomani będą mogli nadrobić też jeden z najpopularniejszych filmów roku – „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”, w którym Peter Parker próbuje odsunąć na bok relacje z bliskimi i skoncentrować się na roli obrońcy miasta. Gdy jednak osoby, na których mu zależy, znajdują się w niebezpieczeństwie, musi stanąć do walki. W repertuarze znajdą się także seanse specjalne i tematyczne cykle. W piątek, 18 września, we wszystkich kinach Helios odbędzie się pierwsza część Mini Maratonu „Bleach”, podczas której widzowie zobaczą: „BLEACH: Memories of Nobody” oraz „BLEACH: The DiamondDust Rebellion”. Seria po wielu latach od premiery pozostaje absolutnie kultowym tytułem w świecie mangi i anime.W sobotę, 19 września, w wybranych kinach w ramach Helios RePlay będzie można zobaczyć „Asterix i Obelix. Misja Kleopatra”. Film powraca na ekrany w odrestaurowanej wersji 4K z uwielbianym polskim dubbingiem. Tym razem nieustraszeni Galowie razem trafiają do starożytnej Aleksandrii. Natomiast w czwartek, 24 września, wybrane kina Helios zaproszą na kolejny seans z cyklu Helios RePlay – „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”. Kapitan Jack Sparrow wpada w poważne tarapaty, gdy Davy Jones przybywa, by odebrać należny mu dług. W ramach Helios na Scenie w niedzielę, 20 września, we wszystkich kinach sieci odbędzie się retransmisja jubileuszowego koncertu „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. To już 20. letni koncert Maestra i jego Orkiestry Johanna Straussa, a w programie znajdą się walce i marsze, utwory musicalowe i filmowe oraz liczne uwielbiane przeboje. W poniedziałek, 21 września, w wybranych lokalizacjach w ramach cyklu Kino Konesera zostanie wyświetlony film „Wrong Girls”. Frankie i Molly przez przypadek wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalną substancją. Po jej zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji – nie tylko między sobą, ale również… ze swoimi kotami. W rolach głównych występują Kristen Stewart i Alia Shawkat.Bilety na wszystkie seanse dostępne są w kasach kin Helios, na stronie www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić w ramach unikalnej oferty „Wcześniej kupujesz, więcej zyskujesz”. Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.09.2026
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026

Polecane

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 21:40
Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka

Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka

Zaszczuwanie radnego Mariusza Strzępka oraz jego rodziny trwa od wielu miesięcy. W prokuraturze znajdują się setki stron pełnych nienawiści wpisów internetowych, dokonywanych między innymi przez radnego Szczepana Waldemara Goskę, wykonującego zawód katechety. Póki co zarzutów dotyczących stalkingu jeszcze nie postawiono, ale sprawa trafiła do Sądu, który ma zająć się działaniami samej… Prokuratury w tej sprawie. Hejtem wobec radnego zajmuje się też Rzecznik Praw Obywatelskich. W kampanii nienawiści bierze udział także lokalna telewizja Janusza Pająka, a inspiratorem całej agresywnej akcji, której punktem kulminacyjnym miała być wtorkowa nadzwyczajna sesja Rady Powiatu, jest radny miejski Piotr Kucharski, który donosami na Strzępka przechwala się publicznie. Czym naraził się radny powiatowy? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:59 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica 461 uczniów pobiegło przy Arenie Lodowej. Powiat zainaugurował sportowe współzawodnictwo OŚWIADCZENIE PREZESA ZARZĄDU SM „PRZODOWNIK” - Jakuba Pietkiewicza Velo Pilica przejedzie przez Tomaszów. Powstaje 170 kilometrów rowerowego szlaku wzdłuż rzeki Koniec „lekarzy z walizką”. NFZ zmienia zasady operacji. Co stanie się z zabiegami w TCZ? Jak wybrać drzwi ukryte do nowoczesnego wnętrza w Warszawie Niewiadów wchodzi w erę dronów. Tu mają powstawać systemy uzbrojenia dla wojska Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka Sąd nie wpisał nowych władz SM „Przodownik” do KRS. Zarząd wydał oświadczenie Lechia odwróciła mecz w Piotrkowie. Pięć goli po przerwie i awans do ćwierćfinału „Jadę tylko kawałek”. Właśnie wtedy najczęściej zapominamy o pasach Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Szanowny Panie Mariuszu. Stawiam tutaj tzw. "baczka" w moim imieniu. Proszę o odmrożenie tego tematu po konkretnych rozstrzygnięciach po nowym roku. Mnie interesuje wszystko, co dotyczy endoprotez kończyn. Sikać na razie mogę.... Źródło komentarza: Koniec „lekarzy z walizką”. NFZ zmienia zasady operacji. Co stanie się z zabiegami w TCZ? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: No, wreszcie "cóś" Pan beknął na tym forum na swój temat. Zacznę od du5y strony i zacytuję ten fragment skrótu materiału powyżej, zmie3szczony też powyżej: "Fiasko nadzwyczajnej sesji z powodu braku kworum..." Takie palanty, jak: Węgrzynowski, Jodłowski, Goska i jeszcze takie gnidy dworskie, jak np. Kucharski, Mordaka, byli przekonani, że pozostali radni mają też tak napier...lone w głowach, jak oni. No i co - lokalne, zapyziałe, totalne ćwoki ?! Nie udało się, kur5a, załatwić tego wrednego Strzępka - co?! Baranie łby ?! W swoim działaniu przypominacie murzynów z Afryki z okresu ich niewolnictwa. Chcecie naśladować swojego guru, czy ryżego niemca donka ?! I na to też jesteście zbyt głupi - baranie łby. Źródło komentarza: Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Kolejny, idiotyczny plac zabaw. Zabaw, ale dla kogo ? Już na zdjęciu powyżej widać, że dzieci tam jest kilkoro, a starzy siedzą przy stołach i ... grzeją. No, w Kolonii Zawada tych dzieci do tego placu zabaw jest zatrzęsienie . Chyba wszystkie, widziane na zdjęciu powyżej, już tam były. Wydawanie publicznej kasy, a zwłaszcza jakichś dotacji na takie pierdoły na wsiach (place zabaw , jakieś, zupełnie nie używane i pozamykane na klucz korty tenisowe, boiska) to jest totalne bezmózgowie tych różnych radnych, sołtysów, wójtów. Niech lepiej biorą się za robienie dzieci, to wtedy to obiekty będą miały sens. Źródło komentarza: Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie Autor komentarza: F Treść komentarza: No, dobrze, dobrze. Sesja się odbyła i co się działo na tej sesji w Pańskiej sprawie - Panie Mariuszu... Źródło komentarza: Mandat Mariusza Strzępka na szali. Dziś Rada Powiatu zajmie się tym o 12 Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zacząłem czytać ten materiał powyżej , dotyczący Wód Polskich, z mety otworzył mi się scyzoryk w kieszeni. Z tymi Wodami Polskimi ma ciągle styczność z uwagi na swoją pracę zawodową. Te Wody Polskie, to jest totalne nieporozumienie. Tam szefowie zmieniają się nie w zależności od kompetencji zawodowych, ale od przynależności do tych durniów, którzy rządzą Polską. Więc: jak ma być dobrze z polskimi wodami jeżeli tymi polskimi wodami rządzą debilowate urzędasy z nadania jakiejś partii. Źródło komentarza: 42,5 mln zł na wały Wolbórki. Wody Polskie zaczynają nowy plan — co z czterema inwestycjami w Tomaszowie? Autor komentarza: Gmina Ujazd Treść komentarza: Chłop mieszka 20 lat w Łodzi,oszukał swoich wyborców a wojewoda nie widzi podstaw!oto uśmiechnięta Polska:)sąsiedzi z Ujazdu jak to czytają mają niezły ubaw:)haha Źródło komentarza: Wojewoda nie znalazł podstaw do wygaszenia mandatu Rafała Wolniewicza
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama