Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 02:38
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego

Oblicza kampanii: ktoś Was robi w... bambuko

Spotkać polityka, który mówi prawdę swoim wyborcom, to jak znaleźć igłę w stogu siana, lub czterolistną koniczynę na łąkach w okolicach Zawady. Pewnie jacyś tam są, ale powszechność krętactwa jest tak duża, że ludzie przyzwoici są w zdecydowanej mniejszości. Zauważyliście jak mocno wypowiedzi polityków oddziałują na Wasze emocje? Czy jesteście w stanie posługiwać się racjonalnym myśleniem? Czy to, co Wam się prezentuje jest takim, jakie się wydaje? Ostatnio modną jest nienawiść do PiS. Etykietuje się ludzi, niezależnie od tego, co sobą de facto reprezentują. Co z tego, że ktoś jest dobrym człowiekiem, skoro można go obrzucić błotem równocześnie samemu oznaczając się serduszkiem przypominającym logo Algidy. Chcecie wiedzieć jak to wygląda naprawdę? To poczytajcie...

Moja przygoda z samorządem zaczęła się prawie 25 lat temu. Byłem kompletnym nowicjuszem, młodym człowiekiem, dla którego był to całkiem nowy świat. Jeździłem motocyklem, słuchałem muzyki, czytałem książki i łaziłem po górkach, czasem wdałem się w jakąś małą awanturę na zlocie motocyklowym. Kiedyś, całkiem przypadkiem spotkałem nie widzianego przez wiele lat Arkadiusza Gajewskiego. Przekonał mnie, że warto się zaangażować i próbować zmieniać swoje otoczenie na lepsze. Akurat były wybory prezydenckie i jakiś w nich sukces odniósł Andrzej Olechowski. Powstał ruch Obywatele dla Rzeczpospolitej. 

To z niego wykiełkowała Platforma Obywatelska. Miała być czymś takim spontanicznym i oddolnym. Z założenia miała obejmować nowe standardy. Kończyły się czasy AWS a zaczynała hegemonia SLD.  To właśnie tam widzieliśmy głównego wroga. Pierwszy zgrzyt jaki się pojawił to wybory parlamentarne. Donald Tusk ogłosił, że nie będzie  w nich partyjnych nominatów, a liderów list wyłonią prawybory. 

Przyznacie, że brzmi fantastycznie. Tylko, że to była teoria i wciskanie ciemnoty. Prawybory zorganizowano. I był to prawdziwy cyrk. Jeden z potencjalnych pretendentów w naszym okręgu przywiózł ze sobą ponad setkę osób. Byli to głównie pensjonariusze noclegowni, w  której był dyrektorem, czy tam kierownikiem. Od nas dostarczono dużą liczbę osób ze Stowarzyszenia bezrobotnych. Nikt nie dotrzymywał zawartych umów, a kandydaci nawzajem się niszczyli. W końcu wystarczył jeden telefon do Donalda Tuska i było... jak zawsze. Liderka została nominowana. 

***

Później prowadziłem kampanię kandydata do Sejmu, którym był Sławomir Żegota. Można było ją wygrać, gdyby nie lenistwo pretendenta. Wszędzie jeździłem sam, kleiłem plakaty, roznosiłem ulotki, wydawałem swoją kasę, a Sławek snuł marzenia o tym, jak to będzie, gdy zostanie już posłem i martwił się tym, co się stanie, jak... za dużo ludzi na niego zagłosuje. Uff... trochę się napracowałem. Przy okazji zobaczyłem, że ludzie chcący zasiadać w sejmie nie potrafią przeczytać najprostszych dokumentów, w tym na przykład regulaminu finansowania kampanii wyborczej. Dawali się kiwać liderce jak małe dzieci. Ale załamałem się dopiero wtedy, kiedy usłyszałem, że trzeba się skupić na samorządówce, bo tam jest prawdziwa kasa. No i bańska prysła. O moja naiwności! 

W końcu przyszły te wybory samorządowe. Walka z postkomunistami z SLD była naprawdę ostra. Wydawaliśmy nawet gazetę. Sojusz wybory przegrał... ale i wygrał zarazem. Ci którzy deklarowali niechęć do lewicy, krytykowali jej działania, tuż po wyborach z tą samą lewicą podpisali umowę koalicyjną. Wszyscy zostali oszukani. Koledzy z list, a przede wszystkim wyborcy. Ludzie nakręcali się emocjami, podobnie jak to się dzieje teraz. Najzabawniejsze jest to, że Sławomir Żegota zaprosił nas w sobotni wieczór do Szkoły numer 14, by porozmawiać o koalicji, która nie mogła być zawarta, bo zupełnie inna umowa została już podpisana. Siedzieliśmy w szkolnej stołówce i nie rozumieliśmy co się dzieje. Bardzo to cyniczne i fałszywe.

***

Później miałem okazję przyglądać się samorządowi nieco z boku. Działo się wcale nie mało. Tomaszów Mazowiecki był chyba jedynym miastem w Polsce, gdzie rządziła w Powiecie koalicja SLD-PiS po przewodnictwem szefa Platformy Obywatelskiej, w stosunku do którego cała PO była w opozycji. Takich numerów, to nigdzie indziej nie można było spotkać. No ale pecunia non olet. Nikt nawet nie myślał o tym, by swojego lidera zawieszać w prawach członka partii, a władze wojewódzkie PO twierdziły, że przecież nie mogą z partii wyrzucić jednego z dwóch starostów, jakich posiadają. Straciliby 50% stanu własnej władzy i jak by to wyglądało. 

***

Kadencja 2014-2018 w samorządzie też była dosyć ciekawa. Do udziału w wyborach zostałem zaproszony (to chcę podkreślić, bo o to nie zabiegałem) przez Arkadiusza Gajewskiego i Barbarę Klatkę. W mieście wybory samorządowe wygrał zdecydowanie Witko. Miał też większość w Radzie Miejskiej. Pozostawała kwestia zbudowania koalicji w Radzie Powiatu. Mnie się miejsce radnego powiatowego udało zdobyć. Mandat miałem ale i problem. Właściwie to problem mieli całkiem inni ludzie. Arek i Basia zaprosili mnie do COS, gdzie wtedy pracowali. Na spotkanie przyjechał Marcin Witko (tak tak - ten zły pisowiec, który teraz jest atakowany). Problem był ze mną i moją niezależnością. No ale przecież nie jestem w samorządzie, by partyjniactwo uprawiać. Umówiliśmy się na współpracę. 

Umowę koalicyjną podpisaliśmy w tomaszowskim KRUS. Radni PiS, PSL i PO. Stworzono zarząd powiatu złożony z członków tych partii i radnych z ich komitetów. Rozdzielono stołki i.., Starostą został Mirosław Kukliński (też z listy PiS, chociaż chyba nie członek partii). 

Znowu wyborców wykiwano. Przecież Ci dobrzy, tamci źli. Ludzie w internecie skakali sobie do gardeł, często wrogo traktując niedawnych znajomych, a tu grupa 15 osób się dogadała. Problem był z jednym ale co znaczy jedna osoba. W ten sposób, dogadując się z PiSem, taki Paweł Łuczak został wiceprzewodniczącym Rady Powiatu. Fajnie? W sumie czemu nie. 

No ale co zrobić z tymi, którzy dali się wpuścić w kanał, czyli z wyborcami? Zwyczajnie, trzeba ich znowu wykiwać. Tak więc kilka tygodni później zaproszono nas na kolejne spotkanie. Znowu mieliśmy podpisywać umowę. Tym razem jednak jako radni, czyli nie koalicja Komitetów Wyborczych, ale ludzi, którzy złapali mandaty z tych list. W sumie niewiele się zmieniło, poza aspektem wizerunkowym. Już nikt nie mógł powiedzieć, że PO ma koalicję z PiS-em i można było dalej kiwać naiwniaków. Ja tej umowy nie podpisałem.

To, co moim zdaniem jest istotne to fakt, że w umowie nie było żadnych zapisów programowych. Masa ogólników i podział stołków. Definito finito... 

***

Niedawno w TiT opublikowano zdjęcie z utworzenia koalicji w powiecie w aktualnym rozdaniu samorządowym. Masowo rozpowszechniają je członkowie PO, podkreślając, że są na nim sami członkowie PiS, raz jeszcze podszczuwając ludzi na ludzi. Faktycznie utworzono koalicję mocno prawicową. Ja umowy nie podpisywałem. Dlatego też nie można znaleźć mnie na żadnej fotografii. 

Rzecz jednak w tym, że i ten przekaz nie jest do końca uczciwy. Sławomir Żegota i inni radni PO zapominają wspomnieć, że dzień wcześniej siedzieli w gabinecie prezydenta i podpisywali umowę o współpracy. Również opierała się ona na rozdawaniu stołków. Wiedział ktoś z moich czytelników o tym? Założę się, że niewielu. Najciekawsze jest to, że radni ci przyszli podpisać umowę sami, ponoć nie konsultując tego z własnym komitetem. Ostatecznie jednak umowy nie zrealizowano, a Starostą został Mariusz Węgrzynowski.

PiS rządzi? Jak najbardziej. Tyle, że radni PO czują się tu jak rybki w wodzie, w dodatku mocno mętnej. Bez wahania zatrudniają się w jednostkach podległych powiatowi i czerpią korzyści pełnymi garściami. Robi tak Paweł Łuczak, Bogna Hes, Tomasz Zdonek (chyba rekordzista). Znajdują się też miejsca pracy dla partnerek. A jakże. Wszystko dzięki własnej wytężonej samorządowej pracy. To oczywiście sarkazm. 

Kiedy w połowie kadencji wiadomym jest już, że Mariusz Węgrzynowski się na funkcję nie nadaje i nastąpić ma próba jego odwołania, to właśnie czwórka radnych z list Koalicji Obywatelskiej odmawia podpisania wniosku o jego odwołanie, Argumentują, że to dobry Starosta i taki fajny... kumpel. 

***

Wyszedł z tego stosunkowo długi felieton. Miejcie go jednak w pamięci, kiedy wdacie się w sprzeczkę z kolegą lub sąsiadem, a może członkiem rodziny. Wszystko jest grą pozorów i jedną wielką ściemą. Ktoś wykorzystuje Wasze emocje, dla osobistych celów. Budujecie sobie wrogów, a ludzie stojący po dwóch stronach rzekomej barykady idą po wyborach razem pić wódkę i się z Was śmieją. Zarabiają kasę przy minimalnej aktywności... ale o tym w kolejnym felietonie 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mieczysława Goździk-Belina 10.03.2024 21:54
Bo to wszystko jest w myśl zasady:"weźta mnie wybierzta,a późni sie zobaczy". Wyborca o niczym nie decyduje,tak działa ten system.

Ajdejano 14.03.2024 16:19
Dziecko drogie: z ust mi to wyjęłaś. Być może za około 100 lat nauczymy się demokracji i tego, po co ta demokracja służy. Jeden warunek: jeżeli w ciągu tych 100 lat nie zajmą nas szwaby lub ruskie.

WuPe 10.03.2024 21:36
Amen.

chewez 10.03.2024 17:50
A Samoobrony,to nie było w menu??????

NBR 10.03.2024 10:40
Kandydat student II roku medycyny chce być radnym . Idealny kandydat jak mówi jedna z promotorek . Idealny ? Naprawdę ? Znając system studiowania i odbywania praktyk - naprawdę idealny !!!! Pewnie ma tyle wolnego czasu by łączyć takie lajtowe studia z pracą dla samorządu. Czy może tylko chodzi o takie wyborczy PR - mamy na liście studenta MEDYCYNY , bo ŻADANEGO lekarza się nie udało pozyskać. Lekarze widocznie mają co robić . Chyba że to Geniusz jakiś , to powinien studiować w U. Oxford lub U. Harvard i przybywać na luzie na sesje Rady Miasta i dyżury z mieszkańcami. Młody , ambitny student pisze " Aktualnie studiuję medycynę na wydziale lekarskim Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 🔹Od 2 lat angażuję się również w życie społeczne i polityczne naszego miasta i kraju poprzez zbiórki podpisów pod projektami ustaw, organizację wizyt parlamentarzystów oraz aktywny udział w wydarzeniu Campus Polska Przyszłości, który dla młodych ludzi jest miejscem do dzielenia się swoimi wizjami dotyczącymi przyszłości naszych lokalnych społeczności jak i całego kraju. Współuczestniczyłem również w pracach zwycięskiej ekipy Adriana Witczaka, w której nabrałem pierwszych kampanijnych doświadczeń " Masz czas drogi studencie na koła naukowe, sesje naukowe i pracę badawcze . Nie interesuje mnie Twoja średnia i jakość zaliczeń oraz egzaminów. cyt" 🔹Przede wszystkim pragnę skupić się na poprawie jakości powietrza, modernizacji placówek oświatowych oraz rozwoju lokalnej kultury. Jako student medycyny uważam, że kluczowe jest także zadbanie o stan psychiczny tomaszowskiej młodzieży. Mam nadzieję, że jako radny niejednokrotnie udowodnię swoim zachowaniem i postawą oddanie sprawie i nie zawiodę Państwa oczekiwań." Chcesz się skupić na poprawie jakości powietrza- naprawdę dobre , na modernizacji i poprawie placówek oświatowych i kultury - jeszcze lepsze ....... . Jeśli mogłabym ci doradzać to skoncentruj się na studiach i przyszłym zawodzie . Na własnym rozwoju intelektualnym oraz korzystaj z oferty kultury którą oferuje np stolica. A idealnie byłoby gdybyś najmilszy wpadł po studiach do Tomaszowa i popracował dla mieszkańców jako dobry lekarz. To nie wstyd brać na listę młodych, , ale niech kandydują młodzi już w jakimiś sensie doświadczeni i z kompetencjami. Z całym szacunkiem wstawianie na listy, osobiste nie pracujące etatowo dzieci czy studenta 2 roku na wymagających wg społeczeństwa studiach, to tzw wypełniacze list. Po co to mydlenie oczu i gra pozorów.

Aniołek 10.03.2024 12:01
NBR coś mi wygląda na to, że jesteś emerytką ?

Tomasz 10.03.2024 19:10
Zgadzam się z tym w 100%, co taki warszawski student medycyny zrobi dobrego dla Tomaszowa? Przecież będzie gościem w naszym mieście. Albo młodzieniec, albo stypendysta ZUSU, ech to tylko wypełniacze list.

Tomaszowianka 13.03.2024 15:02
No choćby po to, że gdyby jakimś cudem został ten studenci wybrany, to niezła kaska, bez wysiłku będzie wyskakiwać na jego konto. Czy to dla państwa nie dosyć jasne?

...) 10.03.2024 09:41
na plakatach wyborczych widać te uśmiechnięte i zadowolone z siebie twarze od wielu kadencji te same (swoją drogą dlaczego na niektórych zdjęciach nie można rozpoznać kandydatów) do niedawna przynależnych do sld psl po a teraz to są wszyscy razem i chcą tym samym udowodnić ,że są innymi a przecież chodzi im tylko o jedno wiadomo o co o synekury i załatwianie swoich interesików ... wyjątków wśród nich jest niewielu

wyborca z okręgu 09.03.2024 19:46
Radny Sławomirze wzywam Cię do odpowiedzi na opisane tu kwestie. Co tu jest prawda , a co nie ? Jeśli to prawda to całe te wybory są po co ? By tylko wybrać ludzi ,którzy pchają się tam dla posad , kasy a po wyborach cytat " idą po wyborach razem pić wódkę i się z Was śmieją " Radny Żegota wzywam Cię do odpowiedzi .

Radny 14.03.2024 01:21
Żegota jest zakochany w 30 lat młodszej dziewczynie. Nie ma czasu

Monika 14.03.2024 15:06
Jest przystojny i może, to co ci do tego. Zazdrość jest grzechem.

Pytlewska 02.04.2024 22:39
Z której strony?!

Ewa 08.03.2024 22:15
Nienawiść tej partii z serduszkiem jest widoczna, szczególnie głoszona przez tego "stypendystę ZUSu", który krytykuje wszystko. Przeszkadzają mu zwłaszcza dobrzy i merytoryczni ludzie z przeciwnej partii, ale to z zazdrości bo czasy jego "wątpliwej świetności" już dawno minęły. Więcej merytoryki, a mniej krytyki moi drodzy

Karol Maj 09.03.2024 08:06
"stypendysta ZUSU" chwali się dobrym serduszkiem, miłością do natury i ludzi, ale tak naprawdę podsyca nienawiść, krytykując wszystko i wszystkich na około kto nie popiera partii "serduszkowej". Ewidentnie bardzo smutny człowiek.

Grażyna 10.03.2024 18:03
A to ten Pan jeszcze startuje? Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

POmyleńców dość !!! 10.03.2024 20:02
Jego rozważania na temat doświadczenia i młodosci są najlepsze. Doświadczenie czytaj zacofanie, starość i umiejetność hejtowania przewciwników politycznych. Z doświadczenia wynika wielkie nic bo co w przeszłości zrobił oprócz brania pensji. Wielkie nic. Dobrze że przerypał w ostatnich wyborach. A młodość to znaczy co ? Student medycyny. Weź się chłopie za naukę bo bedziesz kijowym radnym i kijowym lekarzem popychanym przez starych komuchów. Zero swego zdania zero przemyśleń i na dietach radnego nie doczekasz emerytury takiej jak promotor mentor emeryt. Oby wasze marzenia poszły w niepamięć.

Wojciech P. 11.03.2024 07:14
Potem mamy takich lekarzy i polityków którzy ani nie są dobrymi politykami ani lekarzami....niech się skupia na jednym " fachu" ale prawda jest taka, że byle do " koryta" się załapać...począwszy od "stypendysty Zusu" który tak promuje nienawiść i niedoświadczonych ludzi....i mamy potem to co mamy...

.... 08.03.2024 22:10
Chryste ... Mariusz czy obudziłeś się ????? Ta sytuacja trwa od wieeelu lat!!!!!!!! Ogólnie radny to osoba, która głosuje i decyduje o działaniach danego samorządu - ale .... partie silnie lobbują ! O czym ma decydować osoba, która nie ma wiedzy, nie zna szczegółów .....??????????? Może powinny być jakieś mocne kryteria .... do kandydowania???? Czemu? bo potem ... część radnych tylko siedzi .. i tylko słucha, co mówią ci, co ..... gadają..., a kaska jest na koncie. To żart !!!!!!!!!!! A tak w ogóle, jeżeli już jest ktoś radnym to niech, do ch..- interesuje się swoim wyznaczonym regionem, niech chodzi, jeździ po tym regionie, niech rozmawia, słucha o problemach (gazety, portale ...) i pyta ludzi "w czym pomóc?" -a nie, że , jak słyszymy z urzędów, gdy problem, że : "trzeba napisać pismo do urzędu, trzeba wniosek złożyć z podpisami mieszkańców", i inne du.. pee..rele. Czy samorządy nie znają swoich miast, wsi, okręgów? Czy nie wiedzą, gdzie jest problem? Czy tylko liczą się "środek miasta i te "specjalne" uliczki i strefy z "tymi" firmami -bo Tam da się sfotografować, zrobić biznes, i .... ????? A reszta mieszkańców- bidulków niech piszą, dzwonią i tłumaczą.... że mają problem ... he-he !!!! WSTYD !!!!!!! N Płacimy podatki wszyscy - niektóre ulice miejskie w ogóle nie są zauważane jako takie -to jest .... poniżej jakiekolwiek krytyki ..... A tu .... wyrastają nowiuśkie opakowańka latarenek ulicznych -a miało być: -"wymiana żarówek led" .... no...., chyba taki gratis .. tylko że za podatników kasę. Bo nate "nieważne"uliczki chyba Im szkoda kasy, bo po co ......

Mariusz Strzępek 09.03.2024 07:30
Spokojnie. Nie śpię, bo spać nie mogę. Zacznę od tego, że nie o tym jest felieton. Mówi on o hipokryzji i cynizmie. O manipulowaniu ludźmi i ich emocjami. Chcę pokazać jak ludzie, którzy podszczuwają nas na naszych sąsiadów, członków rodziny, na swoich rzekomych przeciwników politycznych, świetnie się ze sobą nawzajem dogadują. Jak trzeba osiągnąć osobiste korzyści, to już wróg przestaje być wrogiem. Żegota jest tu doskonałym przykładem. Dzisiaj szczuje na komitet Prezydenta a jeszcze niedawno biegał za nami i chciał z nami tworzyć nowy zarząd powiatu z samym sobą na czele. Nie zgodzili się jego kumple z PO, którzy dali się skorumpować staroście. Pokazuje jak to wszystko wygląda naprawdę, bo ludzie są oszukiwani. A oszustwo jest wyjątkowo perfidne, bo niesie ze sobą wiele ludzkich krzywd wśród zwykłych ludzi. Inny przykład to podwyżki diet radnych. Byłem jeden przeciwko wszystkim. Nawiano mnie nawet bym nie brał udziału w głosowaniu, bo to będzie źle wyglądać. Naprawdę. Na koniec nazwano mnie populistą. Temat zaangażowania radnych, to temat na inny felieton. Już go przygotowuję.

Urszula. 12.03.2024 08:51
Uczciwość to czego większości brakuje. Hiena zeżre padlinę aby się tylko nasycić a przecież nie chodzi głodna. Niech pan wytrwa a przyjdzie dzień który to wynagrodzi. Powodzenia i siły.

Ajdejano 09.03.2024 16:23
Tak - mistrzu. MS dobrze Tobie odpowiedział, bo rzeczywiście materiał powyżej to jest materiał o bezczelnym podkopywaniu innych w kampanii wyborczej w sposób nieuczciwy, o nagłych zmianach poglądów u zwykłych, chamskich hipokrytów, w zależności od tego, w która stronę chorągiewka wieje. Więc, rzeczywiście MS nie obudził się, tylko przy okazji] w skrócie opisał cały ten samorządowy burdel. Nawiasem mówiąc, Ty też dopisałeś do tego opisu swoje, dobre uwagi. Jednak, jeśli znasz tego MS, to doskonale wiesz, że facet zna temat i jest to facet z jajami, daleki od poglądów powiatowego katechety. Pozdrowienia od starego pisiora.

Ajdejano 08.03.2024 18:33
Szanowny Panie Mariuszu. Pańskie doświadczenie w lokalnym samorządzie, doświadczenie w zakresie mediów oraz trzeźwa głowa, powodują, że ten materiał powyżej trafia w "10" tej samorządowej demokracji. W skrócie opisał Pan wszystkie zawiłości tego, lokalnego, demokratycznego burdelu. W tym bajzlu, najważniejsze i zarazem najgorsze jest to, że polskie społeczeństwo zupełnie nie dorosło do jakiejkolwiek demokracji. Ta, szara, ludzka masa, w 90 % zupełnie nie kuma: kogo chce na swojego przedstawiciela gdziekolwiek, co ten kandydat obiecuje. Jednak, na nieszczęście, ci ludzie idą do tych urynałów wyborczych. To zemrane towarzystwo tych kandydatów doskonale o tym wie i dlatego kombinuje różne: konwecje wyborcze, spotkania wyborcze, itp., itd. Ktoś na tym forum poisał, że poseł z naszego miasta dotychczas nie załatwił nic z tego, co obiecywał. Więć, należałoby takiemu bezmózgiemu powiedzieć: wal się, jeżeli uwierzyłeś w przedwyborcze brednie tego posła. Taka sama sytuacja będzie po kwietniowych wyborach. Wówczas znów będziemy mieli około 5% normalnych radnych w różnych radach, a reszta będzie się cieszyłą, że ma darmową kasiorkę.

wyborca 08.03.2024 17:47
Smutne to i tragiczne. Polityka, lojalność partyjna to w Sejmie i Senacie. Tu na naszym lokalnym podwórku liczy się służba dla lokalnej społeczności nie barwy partyjne.

Rozbawiłeś 09.03.2024 22:30
mnie wyborco. Przypominam działania formacji, która głosowała nie bo nie, nawet jeśli to było ze szkodą dla mieszkańców.

wyborca 10.03.2024 16:53
I to właśnie jest głupota i niezrozumienie po co się jest radnym. Potwierdzenie tezy chodzi o kasę.

Leon 08.03.2024 15:06
A to chyba taki felieton wyborczy - panie redaktorze - jedyny sprawiedliwy... Pozdrawiam

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: 11.09.2026 09:22
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

Czwartek, 10 września 2026 roku, pokazał, że światowa mapa bezpieczeństwa zaczyna przypominać system naczyń połączonych. Huti przejęli strategiczny port Mokha w Jemenie i znaleźli się jeszcze bliżej cieśniny Bab el-Mandeb, przez którą prowadzi jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata. Ropa Brent przebiła dziś 105 dolarów za baryłkę, a Europejski Bank Centralny odpowiedział na rosnącą presję inflacyjną podwyżką stóp procentowych. Nad ranem rosyjskie drony atakujące zachodnią Ukrainę po raz kolejny postawiły na nogi polskie lotnictwo; RCB wysyłało alerty mieszkańcom Lubelszczyzny i Podkarpacia, a ruch w Rzeszowie i Lublinie został czasowo wstrzymany. W kraju po tragicznej katastrofie kolejowej rząd zapowiada odbieranie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów, a Łódź po dziesięcioleciach żegnała dzieci zamordowane i wyniszczone w niemieckim obozie przy Przemysłowej. W Tomaszowie natomiast zaczęło się dziś głosowanie, w którym mieszkańcy zdecydują, jak wydać 1,7 mln zł z Budżetu Obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 10.09.2026 21:22
Huti biorą Mokhę, ropa ponad 105 dolarów. Polska poderwała lotnictwo. Łódź żegna dzieci wojny

10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Dziś jest czwartek, 253. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostają 112 dni. W Tomaszowie Mazowieckim Słońce wschodzi około godz. 6.07, a zachodzi o 19.06. Imieniny obchodzą m.in. Łukasz, Sebastian, Mikołaj, Piotr, Izabela, Antoni i Monika. Data dodania artykułu: 10.09.2026 07:01
10 września w historii. Deyna daje Polsce złoto, Ulmowie zostają błogosławieni, Mazowsze wraca do Korony

Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

Historia nie zawsze zaczyna się w odległych stolicach. Czasem jej ważny rozdział powstaje tuż obok — jak odezwa Władysława Jagiełły przeciw zakonowi krzyżackiemu, wydana w Wolborzu dokładnie 617 lat temu. Dziś polityczne rozmowy toczą się już w zupełnie innej Europie: w Warszawie tematem będzie przyszły budżet Unii. W kalendarium wracamy też do sprawy brzeskiej, sukcesu „Noża w wodzie” i muzyki Otisa Reddinga. Data dodania artykułu: 09.09.2026 08:08
Od Jagiełły w Wolborzu po rozmowy o unijnych miliardach. Dziś w kraju i na świecie — 9 września

8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

8 września Tomaszów Mazowiecki ma swoją własną, bardzo ważną kartkę w kalendarzu. Dokładnie 196 lat temu komisarz rządowy odczytał akt nadania praw miejskich, a pierwszy burmistrz złożył przysięgę. Tego samego dnia historii przypominamy wielkie zwycięstwo pod Orszą, początek tragedii Leningradu, dramatyczny protest Ryszarda Siwca i śmierć Elżbiety II. Muzycznie 8 września łączy P!nk, Patsy Cline i Aviciiego. Sportowo zaś najważniejszy polski punkt dnia jest w Katowicach: biało-czerwone zagrają z Meksykiem na mistrzostwach świata U-20. A skoro obchodzimy również Dzień Dobrych Wiadomości, spróbujmy przez chwilę spojrzeć na historię inaczej niż wyłącznie przez dym, wojny i katastrofy. Data dodania artykułu: 08.09.2026 09:08
8 września. To dziś Tomaszów został uroczyście ogłoszony miastem. Orsza, Siwiec, Avicii i wielki mecz Polek

Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

Poniedziałek, 7 września 2026 roku, przynosi ten rodzaj wiadomości, w których słowo „pokój” pojawia się niemal równie często jak „atak”. Kreml po weekendowej misji Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera nie wyklucza wznowienia trójstronnych rozmów Rosja–Ukraina–USA. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzają w trzy rosyjskie rafinerie, a Rosjanie atakują ukraińskie porty. Na Bliskim Wschodzie Iran zapowiada stworzenie nowej „strefy ograniczonej” w Zatoce Perskiej i ostrzega amerykańskie firmy energetyczne, że ich instalacje mogą stać się celem. Ropa Brent doszła dziś do 98 dolarów za baryłkę. W Polsce wojsko rozpoczyna przemieszczanie sprzętu przed dużymi ćwiczeniami „Czarny Obrońca ’26”, a w Sejmie naukowcy po raz pierwszy rozmawiają o zmianie klimatu jak o elemencie bezpieczeństwa narodowego. W Łódzkiem ruszają przygotowania do budowy wielkiej sieci tras rowerowych, w tym Velo Pilica, mającej bezpośredni związek z naszym regionem. A Tomaszów? Tutaj poniedziałek nadal żyje skutkami jednego z najbardziej burzliwych walnych zgromadzeń w historii SM „Przodownik”. Stan informacji: około godz. 20.00. Data dodania artykułu: 07.09.2026 23:14
Pokój mówi jedno, drony drugie. Kreml dopuszcza rozmowy, Iran grozi energetyce. Wojsko rusza na drogi

7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Są daty, które wyglądają jak montaż z kilku różnych filmów. 7 września 1764 roku szlachta wybierała ostatniego króla Rzeczypospolitej. W 1812 roku pod Borodino Napoleon rzucił na Rosjan ponad sto tysięcy ludzi. W 1822 roku Brazylia ogłaszała niepodległość. W 1939 roku po siedmiu dniach walki skapitulowało Westerplatte, a niemieckie czołgi stanęły na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim. Rok później Londyn zobaczył początek Blitzu. Muzycznie dzień należy do Buddy’ego Holly’ego, Chrissie Hynde, Glorii Gaynor i wspomnienia Keitha Moona. A sportowo – przede wszystkim do Igi Świątek, która wieczorem zagra o ćwierćfinał US Open. Data dodania artykułu: 07.09.2026 09:40
7 września. Westerplatte milknie, Tomaszów zajmują Niemcy. Buddy Holly, Borodino i mecz Świątek

Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Niedziela, 6 września 2026 roku, przez chwilę wyglądała w Polsce jak początek bardzo niepokojącego scenariusza. Radary wykryły od strony Białorusi niezidentyfikowany obiekt, wojsko poderwało śmigłowiec, a ruch na lotnisku w Rzeszowie został czasowo wstrzymany. Po sprawdzeniu okazało się, że alarm wywołało… duże stado ptaków. Tymczasem prawdziwe napięcie nie znika: Steve Witkoff i Jared Kushner po rozmowach z Władimirem Putinem przyjechali do Kijowa, gdzie spotkali się z Wołodymyrem Zełenskim. Iran twierdzi, że zaatakował amerykańską jednostkę w Cieśninie Ormuz, czemu Waszyngton zdecydowanie zaprzecza. W Polsce prezydent Karol Nawrocki podczas Dożynek Jasnogórskich mówił o ochronie polskiej ziemi, a biało-czerwone siatkarki przegrały z Serbią walkę o brąz mistrzostw Europy. W Tomaszowie centrum miasta należało dziś do biegaczy – po raz 45. pobiegli dla Bronisława Malinowskiego. Data dodania artykułu: 06.09.2026 20:47
Ptaki postawiły wojsko na nogi. Wysłannicy Trumpa w Kijowie, Iran mówi o trafieniu jednostki USA. Tomaszów pobiegł dla Malinowskiego

Polecane

P. Kucharski mówi prawdę... kiedy się pomyli

P. Kucharski mówi prawdę... kiedy się pomyli

Radny Piotr Kucharski staje się powoli etatowym, samorządowym łgarzem. Tym razem po raz kolejny postanowił zabłysnąć kłamstwem przy okazji konfliktu w Spółdzielni Mieszkaniowej Przodownik. Jakubowi Pietkiewiczowi, znalazł byłego pracodawcę. Oczywiście miałby nim być... Marcin Witko. Tymczasem faktycznie, aktualny Prezes Spółdzielni, był Pełnomocnikiem Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego ds. kontaktów społecznych. Tyle, że Prezydentem był wówczas... Rafał Zagozdon. Marcin Witko z pracy natomiast go... zwolnił. I właśnie dokładnie taki charakter mają wszystkie sensacyjne doniesienia Kucharskiego, w tym te, jakie trafiają do prokuratur i innych służb. Data dodania artykułu: Wczoraj, 17:11 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach

Nie ma wielu dat, które stały się nazwą wydarzenia. „11 września” należy do nich. Dokładnie 25 lat temu cztery porwane samoloty zamieniły zwykły wtorkowy poranek w jeden z najbardziej przejmujących obrazów początku XXI wieku. Dwie wieże World Trade Center runęły, płonął Pentagon, a lot 93 zakończył się na polu w Pensylwanii. Ale 11 września ma znacznie dłuższą historię: tego dnia William Wallace zwyciężał pod Stirling, ginęli Żwirko i Wigura, wojska gen. Kutrzeby odbijały Łowicz, rozpoczęto budowę Pentagonu, armia obalała Salvadora Allende, a Węgry otwierały granicę dla obywateli NRD. Muzycznie mamy dziś 45. rocznicę powstania Lady Pank oraz urodziny Moby’ego, Harry’ego Connicka Jr. i Ludacrisa. Sportowo zaczynają się pierwsze w historii World Athletics Ultimate Championship, Polki grają z Beninem na mundialu U-20, Formuła 1 po raz pierwszy wyjeżdża na Madring, a Lechia Tomaszów walczy w Ząbkach o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo sezonu. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:22
Mateusz Stolarski nowym trenerem Widzewa Łódź. Debiut już przeciwko Legii „Dziś krawat nie świadczy już o burżujstwie”. W Tomaszowie szyto elegancję za 5 groszy Cyberatak nie jest problemem tylko dużych firm - jak mały biznes może ograniczyć ryzyko? Spokojny pierwszy tydzień w przedszkolu, a potem codzienny płacz. Co robić? Czym wypełnić pudełko, żeby prezent nie latał w środku „Wieczór Panieński plus” zawita do Tomaszowa Mazowieckiego P. Kucharski mówi prawdę... kiedy się pomyli Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Marta Ulikowska dyrektorem ŚDS. Po miesiącach kryzysu placówka wchodzi w nowy etap 105 lat temu urodził się Stanisław Lem. Pisarz, który kłócił się z kinem i wyprzedzał przyszłość Chłodny piątek, spokojniejsza sobota. Pogoda w Tomaszowie Mazowieckim na 11 i 12 września 11 września w historii i dziś: od Stirling po 9/11, rocznica Lady Pank i mecz Lechii Tomaszów w Ząbkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Dwa razy próbowałem się wbić na ten temat, jednak zostałem wymiksowany z tymi moimi wpisami.... Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: Członek Treść komentarza: Rozumiem że autor dysponuje protokołem z walnego i dla przejrzystości własnych słów udostępni nam go tutaj do wglądu. Źródło komentarza: Chaos pod Spółdzielnią Przodownik w Tomaszowie. Tłum zablokował wejście nowemu prezesowi, interweniowała policja Autor komentarza: UC Treść komentarza: To chyba Jeden z Ostatnich! Źródło komentarza: Nie żyje Jerzy Tomasz Wojniłowicz. Żegnamy Zasłużonego dla Tomaszowa Mazowieckiego Autor komentarza: Pawel Treść komentarza: Głosy na p. Batorskiego były często liczone dwa razy. Źródło komentarza: Doszło do awantur... Burzliwe walne w SM Przodownik. Nowa Rada Nadzorcza i Zarząd Autor komentarza: Najszczersze Treść komentarza: wyrazy współczucia dla Rodziny. Wspaniały i skromny Człowiek. Źródło komentarza: Nie żyje Jerzy Tomasz Wojniłowicz. Żegnamy Zasłużonego dla Tomaszowa Mazowieckiego Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Tyle ile wykorzystał na Tomaszów to nie wykorzystał do tej pory jeszcze nikt. Mimo wszystko powinieneś się cieszyć masz "apolitycznego" nowego Prezesa SM ;) Źródło komentarza: Dariusz Klimczak Człowiekiem Roku 2026 Forum Ekonomicznego. Minister z Tomaszowa Mazowieckiego z prestiżową nagrodą
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 325

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 325

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 325 w kolorze buk, z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: szafka Rubens 1 w kolorze buk.Ekonomiczne łóżko PB 325 wyróżnia się lekką konstrukcją przy zachowaniu wszystkich funkcji i wymogów nowoczesnego łóżka do opieki długoterminowej. Model ten sprawdza się doskonale zarówno w środowisku domowym jak i placówkach opiekuńczych. Z uwagi na szczególne parametry, łóżko to również idealnie wpisuje się w oczekiwania wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego.DETALE PRODUKTU:1. Dopuszczalne obciążenie 200 kg4. System napędowy Linak2. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji5. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu (opcja)3. Solidne koło z hamulcem6. Osłona frontu (opcja) OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • funkcja TrendelenburgaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze200 kgMaksymalna waga użytkownika165 kgRegulacja wysokości leża:od 40 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 102 cmCiężar całkowity:87,0 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJE ŁÓŻKA REHABILITACYJNEGODO POBRANIA: Karta produktu [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama