Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 15 sierpnia 2026 00:02
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Obchody 86. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego

Zapraszamy na obchody 86. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego, które odbędą się w poniedziałek, 29 września 2025 roku, o godz. 11.00 w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski przy ul. Słowackiego 13/19 w Tomaszowie Mazowieckim. Po uroczystej Mszy Świętej nastąpi złożenie kwiatów przy Pomniku Nieznanego Żołnierza na dziedzińcu kościoła oraz w Kaplicy Pamięci Narodowej.

Jak rodziło się Polskie Państwo Podziemne. Państwo bez granic na mapie, ale z rządem, sądami i armią

We wrześniu 1939 roku Warszawa jeszcze się broniła, na ulicach płonęły kamienice, a w gmachach bez szyb urzędowali już tylko sanitariusze i łączniczki. Tego samego 27 września, gdy w mieście wciąż dudniły wybuchy, grupa oficerów pod dowództwem gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza powołała Służbę Zwycięstwu Polski. Ten mały, konspiracyjny zalążek stał się ziarnem czegoś bez precedensu w okupowanej Europie: Polskiego Państwa Podziemnego – pełnoprawnego państwa działającego w konspiracji, z własną administracją, sądami, szkolnictwem i najliczniejszą armią podziemną na kontynencie.

Od SZP do Armii Krajowej – państwo rodzi się w ruchu

Jesienią 1939 r. rząd RP odtworzył się na emigracji, a w kraju – na jego rozkaz – SZP przekształcono w Związek Walki Zbrojnej (listopad 1939). ZWZ miał jednego Naczelnego Wodza na uchodźstwie i dowódców dzielnic w kraju, szybo rozbudowując sieć struktur w obu strefach okupacyjnych. W lutym 1942 r. nastąpił krok, który do dziś kojarzymy z polską konspiracją: ZWZ przemianowano na Armię Krajową, na której czele stanął gen. Stefan „Grot” Rowecki, a po jego aresztowaniu – gen. Tadeusz „Bór” Komorowski, następnie gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”. AK scalała dziesiątki organizacji, tworzyła dywersyjny Kedyw, przyjmowała zrzuty wyszkolonych na Zachodzie cichociemnych, wysyłała kurierów (jak Jan Karski) i prowadziła wywiad, który dostarczał aliantom danych o niemieckiej machinie wojennej – od V-1 i V-2 po zbrodnie w obozach.

„Podziemne państwo”, czyli administracja, sądy i szkoła pod płaszczem konspiracji

Polskie Państwo Podziemne nie było tylko wojskiem. Równolegle do struktur AK działała cywilna administracja – Delegatura Rządu na Kraj – z departamentami od spraw wewnętrznych, przez oświatę, po gospodarkę. Funkcjonowały sądy podziemne, które osądzały kolaborację, wymuszenia czy zdradę według przedwojennego prawa. W mieszkaniach prywatnych i suterenach prowadzono tajne nauczanie: od kompletów gimnazjalnych po tajne uniwersytety w Warszawie, Krakowie i Wilnie. Ukazywała się prasa („Biuletyn Informacyjny” i setki tytułów lokalnych), a harcerskie Szare Szeregi łączyły konspiracyjną edukację z sabotażem i służbą sanitarną.

Nad spójnością polityczną czuwały ciała przedstawicielskie: najpierw Polityczny Komitet Porozumiewawczy, potem Krajowa Reprezentacja Polityczna, a od stycznia 1944 r. – swoisty „podziemny parlament” Rada Jedności Narodowej. Dzięki temu Polskie Państwo Podziemne miało to, czego nie miały inne ruchy oporu: mandat legalnego rządu, program polityczny i narzędzia jego realizacji.

Dwie okupacje, jeden cel

Polacy budowali państwo w cieniu dwóch okupacji – niemieckiej i sowieckiej. Na wschodzie terror NKWD i pacyfikacje wsi towarzyszyły masowym wywózkom; w 1940 r. świat poraziła wieść o zbrodni katyńskiej. Na zachodzie łapanki, egzekucje uliczne i obozy zagłady miały złamać wolę oporu. Mimo tego konspiracja rosła. Powstawały sieci pomocy Żydom – z Żegotą na czele – a rotmistrz Witold Pilecki dobrowolnie trafił do Auschwitz, by zorganizować tam ruch oporu i wysłać światu pierwsze raporty o Holokauście.

Od „Burzy” do Powstania Warszawskiego

W 1944 r., gdy front wschodni przesuwał się na zachód, AK zainicjowała Akcję „Burza” – plan ujawnienia się wobec wkraczającej Armii Czerwonej jako gospodarze, którzy wyzwalają własny kraj. Część miast faktycznie wyzwalano, ale zaraz potem oficerowie AK bywali aresztowani przez NKWD. Kulminacją była decyzja o Powstaniu Warszawskim (1 sierpnia – 2 października 1944) – desperackiej próbie wyzwolenia stolicy przed wejściem Sowietów. Bojowy wysiłek i ofiara ludności cywilnej przeszły do historii, lecz politycznego celu nie udało się osiągnąć.

W styczniu 1945 r. gen. Okulicki rozwiązał AK, chcąc uchronić żołnierzy przed wojną domową i represjami. Elementy Polskiego Państwa Podziemnego działały jednak nadal – aż do aresztowania przywódców i „procesu szesnastu” w Moskwie. To był symboliczny cios: państwo, które przetrwało okupację niemiecką, miało teraz przestać istnieć w realiach narzuconych przez ZSRR.

Dlaczego to było wyjątkowe

Historycy zgodnie podkreślają, że skala i kompletność Polskiego Państwa Podziemnego były w Europie unikatowe. Francuski ruch oporu, jugosłowiańscy partyzanci czy włoskie formacje powstańcze odgrywały ogromną rolę militarno-polityczną, ale to w Polsce powstała równoległa, spójna struktura państwowa: aparat cywilny, wojsko, sądy, edukacja i prasa, podporządkowane jednemu legalnemu rządowi na uchodźstwie. W warunkach terroru – i bez żadnych gwarancji zwycięstwa – Polacy zbudowali mechanizmy, które na co dzień zapewniały ład, sprawiedliwość i naukę.

Pamięć, która pracuje

Dziś 27 września obchodzimy Dzień Polskiego Państwa Podziemnego – w rocznicę powstania SZP. To nie tylko data z kalendarza. To zaproszenie, by spojrzeć na wojnę oczami ludzi, którzy starali się zachować ciągłość państwa bez państwowych gmachów, pieczęci i budżetu. Ich „urzędy” mieściły się w przedpokojach, „sądy” w konspiracyjnych mieszkaniach, a „uniwersytety” w prywatnych salonach – ale decyzje, wyroki i dyplomy miały prawdziwą moc, bo opierały się na tym, co najważniejsze: zaufaniu do wspólnoty i legalnej władzy.

Lekcja z tamtego czasu pozostaje aktualna. Państwo to nie tylko granice i instytucje, ale także sieć relacji, które potrafią przetrwać nawet wtedy, gdy znikają budynki, pieczęcie i sztandary. Polskie Państwo Podziemne pokazało, że wola bycia razem – w prawie, kulturze i odpowiedzialności – potrafi oprzeć się nawet największej przemocy. I dlatego wciąż jest jednym z najważniejszych rozdziałów naszej historii.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sobota 23.09.2025 08:59
wolna... 27 września, będę pamiętać. W poniedziałek jestem w pracy.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Polecane

Koniec utrudnień na S8. Odcinek Polichno–Jadwigów znów otwarty w pełnym przekroju KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem Święto Wojska Polskiego w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej Leśny zakątek przy Przedszkolu nr 19. Zdegradowany plac zmieni się w mały las Sierpniowy weekend w Tomaszowie i okolicy. Koncerty, folklor, rajd i rodzinne atrakcje Walne na pięć dni, piloty i nowe reguły gry. W „Przodowniku” znów wrze Słońce i coraz większy upał. W sobotę termometry mogą pokazać ponad 30 stopni Nocna Jazda Moto Show Arena już 22 i 23 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim Poznaj 5 powodów, dla których warto rozwiązywać krzyżówki Tomaszowskie TBS wystawia lokale przy pl. Kościuszki. Największy ma ponad 140 metrów Lechia wraca na Nowowiejską. Z ŁKS Łomża zagra o pierwsze punkty Od poniedziałku paliwo ma mocno potanieć. CPN wraca na dwa tygodnie. Ile zostanie w kieszeni kierowcy?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama