– „Najpiękniejsze jest to, że młodzi chcą słuchać i pytać. Tradycja nie jest muzealnym eksponatem. Ona żyje wtedy, gdy ktoś chce ją zrozumieć i przekazać dalej” – mówiła z uśmiechem pani Izabela Daniels, mistrzyni plecionkarstwa, której pokaz przyciągnął tłum zaciekawionych uczniów.
W powietrzu czuć było zaangażowanie. Była kreatywność, było skupienie, były pytania zadawane bez skrępowania. A przede wszystkim – autentyczne spotkanie ludzi z pasją.
Przedstawicielki Koła Gospodyń Wiejskich w Klinach – pani Bogusława Madej i pani Zofia Bednarczyk – podkreślały, że takie inicjatywy mają ogromne znaczenie dla lokalnej tożsamości.
– „My nie tylko gotujemy czy szyjemy. My przekazujemy historię naszych rodzin i miejsc. Cieszy nas, że młode pokolenie chce ją poznać” – mówiła pani Bogusława.
O kontekście kulturowym i znaczeniu dawnych zwyczajów opowiadał etnograf Michał Adam Pająk, który zwracał uwagę, że tradycja to żywy organizm.
– „Nie chodzi o kopiowanie przeszłości. Chodzi o dialog z nią. To, co dzisiaj stworzymy, jutro stanie się historią” – podkreślał.
W wydarzenie zaangażowały się także przedstawicielki KGW w Wolborzu – pani Ewa Rybak i pani Marta Smejda, a także twórczynie z Koła Gospodyń Wiejskich Stokrotki z Emilianowa: pani Barbara Kagankiewicz, pani Dorota Kopacz, pani Henryka Szczur oraz pani Barbara Kamińska. Każda z nich wniosła cząstkę własnego doświadczenia i serca.
Nie zabrakło artystycznej energii. Pani Kinga Maciaszczyk-Bednarek z Pracowni Artystycznej Czarny Motyl zachęcała do odwagi w twórczości:
– „Tradycja daje fundament. Na nim można budować coś zupełnie nowego. I to jest w tym najpiękniejsze”.
Ogromną rolę w organizacji odegrała dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej w Lubochni, pani Justyna Łomża, która podkreślała, że kultura lokalna potrzebuje przestrzeni do spotkań.
– „Jeśli stworzymy warunki do rozmowy, reszta dzieje się sama. Ludzie mają w sobie potencjał – trzeba go tylko uruchomić” – mówiła.
W projekt aktywnie włączyły się także pani Kinga Pacholska-Madzio, pani Krystyna Krawczyk oraz pani Katarzyna Kisielińska-Dworak – jedna z autorek przedsięwzięcia.
Bo to był projekt zrodzony z potrzeby serca. Jego autorami byli: pani Katarzyna Kisielińska-Dworak, pani Anna Kromoska-Pluta, pani Lidia Pacan-Bonarek, pani Ewelina Szuwart i pan Artur Nejman.
To dzięki ich wizji udało się stworzyć przestrzeń, w której przeszłość spotkała się z teraźniejszością, a doświadczenie z młodzieńczą ciekawością.
Na zakończenie nie zabrakło wspólnego zdjęcia, śmiechu i obietnic kolejnych działań. Bo kiedy rodzą się takie inicjatywy, jedno jest pewne – to dopiero początek.




























































Napisz komentarz
Komentarze