Pierwsze dni czerwca nie przyniosą jeszcze tej pocztówkowej, leniwej wersji lata, w której słońce stoi wysoko nad Pilicą, a miasto pachnie rozgrzanym asfaltem i kwitnącą zielenią. Początek miesiąca będzie raczej jak scena z filmu, w której jasne światło przebija się przez chmury, ale gdzieś w tle już słychać pomruk nadciągającej burzy. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Polska pozostaje w słabogradientowym obszarze obniżonego ciśnienia, a na południu kraju zaznacza się strefa pofalowanego frontu atmosferycznego. Napływa powietrze polarne morskie.
Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego oznacza to pogodę zmienną, miejscami kapryśną, z umiarkowanym i dużym zachmurzeniem, możliwością przelotnego deszczu oraz burz. Ciepło będzie, ale nie będzie to spokojne, suche ciepło. Raczej takie, które potrafi w ciągu godziny przejść od jasnego nieba do ciemnej ściany chmur.
Ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 999 hPa i będzie rosnąć.
Poniedziałek: ciepło, ale z burzowym nerwem
W poniedziałek, 1 czerwca, w kraju dominować będzie zachmurzenie umiarkowane i duże. Rano miejscami na północy, a pod koniec dnia także na zachodzie, niebo może się rozpogadzać. Najwięcej deszczu prognozowane jest na wschodzie, w centrum i na południu kraju. Tam też miejscami wystąpią burze, lokalnie możliwy będzie grad.
IMGW prognozuje, że suma opadów może wynieść do około 15 mm w Sudetach, do 20 mm na południu Podkarpacia oraz do 25 mm na południu Śląska i Małopolski. W czasie burz opady mogą sięgać 20–25 mm.
W centrum kraju, a więc również w rejonie województwa łódzkiego, trzeba liczyć się z pogodą niestabilną. W Tomaszowie Mazowieckim dzień może rozpocząć się dość spokojnie, ale w kolejnych godzinach warto mieć pod ręką parasol. Temperatura na przeważającym obszarze Polski wyniesie od 18 do 22 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie nad morzem i w rejonach podgórskich.
Wiatr będzie słaby, miejscami umiarkowany. W centrum i na wschodzie kraju powieje głównie ze wschodu i południowego wschodu. W czasie burz porywy wiatru mogą dochodzić do około 60 km/h.
To już prędkość, przy której warto zabrać z balkonów lekkie przedmioty, zabezpieczyć doniczki i uważać podczas jazdy samochodem, szczególnie na otwartych odcinkach dróg. Burza nie musi trwać długo, by narobić kłopotów.
Noc z poniedziałku na wtorek: mgły i lokalne opady
W nocy zachmurzenie będzie przeważnie małe i umiarkowane, ale na południowym wschodzie i wschodzie kraju okresami wzrośnie do dużego. Tam możliwe będą przelotne opady deszczu oraz lokalne burze, głównie w pierwszej połowie nocy.
IMGW przewiduje, że w czasie burz może spaść około 10 mm deszczu. Miejscami, zwłaszcza we wschodniej połowie kraju, możliwe będą krótkotrwałe mgły ograniczające widzialność do 300 metrów. To ważna informacja dla kierowców ruszających wcześnie rano — mgła potrafi pojawić się nagle, szczególnie w pobliżu rzek, łąk i obniżeń terenu.
Temperatura minimalna wyniesie od 9 do 13 stopni Celsjusza, chłodniej miejscami na Pomorzu oraz w rejonach podgórskich, około 7 stopni. Wiatr będzie słaby, z kierunków południowych, miejscami zmienny.
Wtorek: cieplej, do 25 stopni, ale burze nie odpuszczą
We wtorek, 2 czerwca, pogoda zrobi krok w stronę lata. Temperatura maksymalna wyniesie od 20 do 25 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie nad morzem i lokalnie w rejonach podgórskich Karpat, około 19 stopni.
Nie oznacza to jednak pełnego spokoju. Zachmurzenie będzie małe i umiarkowane, okresami wzrastające do dużego. Miejscami, głównie na wschodzie kraju, pojawią się przelotne opady deszczu, a także możliwe burze z gradem. W czasie burz suma opadów może dochodzić do 20–25 mm, a porywy wiatru do około 55 km/h.
W naszym regionie wtorek powinien być cieplejszy i miejscami przyjemniejszy od poniedziałku, ale nadal warto zachować pogodową czujność. To ten typ dnia, kiedy rano można wyjść bez kurtki, w południe pomyśleć o lodach, a po południu nerwowo sprawdzać radar opadów.
Warszawa: burze, deszcz i możliwy grad
W poniedziałek w Warszawie przewidywane jest zachmurzenie małe i umiarkowane, okresami duże. Możliwe będą przelotne opady deszczu i burze, lokalnie z gradem. Prognozowana wysokość opadów w burzach wyniesie do 20 mm. Temperatura maksymalna osiągnie około 22 stopni Celsjusza. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, południowo-wschodni, w czasie burz w porywach do 60 km/h.
W nocy zachmurzenie małe i umiarkowane, początkowo możliwy przelotny deszcz. Temperatura minimalna około 13 stopni.
We wtorek w stolicy zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. Możliwe będą przelotne opady deszczu i burza. Temperatura maksymalna wyniesie około 24 stopni Celsjusza, a wiatr w czasie burzy może osiągać w porywach 55 km/h.
Co to oznacza dla mieszkańców Tomaszowa i okolic?
Dla Tomaszowa Mazowieckiego, Spały, Inowłodza, Smardzewic, Ujazdu, Lubochni czy Będkowa najważniejszy komunikat brzmi: będzie cieplej, ale pogoda pozostanie niestabilna. Poniedziałek może przynieść więcej chmur i lokalnych opadów, wtorek zapowiada się cieplejszy, lecz nadal z ryzykiem przelotnego deszczu i burzy.
Warto pamiętać, że burze o tej porze roku bywają punktowe. Jedna część miasta może pozostać sucha, podczas gdy kilka kilometrów dalej pada intensywny deszcz. Takie zjawiska często przypominają pogodową loterię — nad jednym osiedlem tylko szary cień chmury, nad drugim ulewa jak z „Potopu”, choć bez sienkiewiczowskiej szarży.
Najrozsądniej będzie zaplanować dzień z marginesem bezpieczeństwa. Spacer nad Pilicą, rowerowa przejażdżka czy prace w ogrodzie są możliwe, ale nie warto ignorować ciemniejącego nieba i komunikatów pogodowych.



Komentarze