Narodowy Fundusz Zdrowia apeluje, by w najbliższych dniach szczególnie zadbać o siebie i bliskich. Udar cieplny, udar słoneczny i odwodnienie nie są drobnymi letnimi niedogodnościami. To stany, które mogą prowadzić do poważnych powikłań, a w skrajnych przypadkach do śmierci. Ministerstwo Zdrowia przypomina, że udar cieplny pojawia się wtedy, gdy organizm nie jest już w stanie samodzielnie obniżyć temperatury ciała.
Najgroźniejsze godziny nie zawsze są w południe
Wielu osobom wydaje się, że najgorzej jest dokładnie w samo południe. To tylko część prawdy. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina, że za upał uznaje się sytuację, gdy temperatura powietrza przy powierzchni ziemi przekracza 30 stopni Celsjusza. Najwyższa temperatura w ciągu dnia najczęściej występuje między godziną 15.00 a 18.00, natomiast największe promieniowanie UV notowane jest zwykle między 12.00 a 13.00.
To ważna informacja dla mieszkańców Tomaszowa, którzy planują zakupy, pracę w ogrodzie, spacer z dzieckiem, wizytę na targowisku, przejazd rowerem czy powrót z pracy. Upał działa podstępnie. Najpierw odbiera koncentrację, potem siły, a dopiero później pojawiają się objawy, których nie wolno lekceważyć.
Szczególną ostrożność powinni zachować kierowcy oraz osoby pracujące z maszynami, elektronarzędziami, przy drogach, na budowach, w halach i na otwartej przestrzeni. Wysoka temperatura może powodować senność, rozdrażnienie, spadek refleksu i błędy, które w normalnych warunkach po prostu by się nie zdarzyły.
Dzieci i seniorzy są najbardziej narażeni
NFZ przypomina, że w czasie upałów szczególnie trzeba chronić dzieci i osoby starsze. Dziecięca skóra jest cieńsza i mniej odporna na promieniowanie UV, a organizm dziecka szybciej się przegrzewa. Seniorzy z kolei często słabiej odczuwają pragnienie, a przyjmowane przez nich leki w czasie odwodnienia mogą działać silniej i bardziej niebezpiecznie.
Tu nie ma miejsca na lekkomyślność. Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać dzieci ani zwierząt w zaparkowanym samochodzie. Temperatura wewnątrz auta może błyskawicznie wzrosnąć do poziomu zagrażającego życiu. To nie scena z filmu katastroficznego, ale realny mechanizm: zamknięty samochód staje się szklarnią, a kilka minut może wystarczyć, by doszło do tragedii.
Dzieci powinny mieć lekkie, przewiewne ubrania, nakrycie głowy, dostęp do wody i cień. Seniorzy — jeśli nie muszą — nie powinni wychodzić z domu w najgorętszych godzinach. Warto też zadzwonić do starszych rodziców, sąsiadki z bloku, samotnego wujka czy znajomego seniora. Czasem jedno pytanie: „Czy masz wodę? Czy dobrze się czujesz?” jest ważniejsze niż najdłuższy rodzinny manifest troski.
Słońce, oparzenia i czerniak
Upał to jedno, ale promieniowanie UV to drugi przeciwnik. NFZ ostrzega, że intensywna ekspozycja na słońce i oparzenia słoneczne, zwłaszcza te z pęcherzami, zwiększają ryzyko czerniaka. Szczególnie uważać powinny dzieci, osoby o jasnej karnacji, rudych lub blond włosach, osoby z dużą liczbą piegów i znamion, pacjenci po przeszczepach, osoby po zabiegach medycyny estetycznej oraz przyjmujące leki światłouczulające.
Podstawowe zasady są proste, ale trzeba ich przestrzegać konsekwentnie: woda, cień, nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV, przewiewne ubranie i krem z wysokim filtrem — najlepiej SPF 50+. Alkohol w czasie upału jest złym doradcą. Odwadnia organizm i zwiększa ryzyko udaru cieplnego.
Po czym poznać, że organizm się przegrzewa?
Organizm zwykle wysyła sygnały ostrzegawcze, zanim dojdzie do załamania. Nie wolno ich zagłuszać ambicją, pracą, zakupami, spacerem „jeszcze tylko kawałek” czy przekonaniem, że „jakoś to będzie”.
Niepokojące objawy to m.in. szybkie tętno, silne zmęczenie, przyspieszony oddech, zawroty głowy, gorączka, dreszcze, nudności, sucha skóra, osłabienie oraz oddawanie mniejszej ilości moczu niż zwykle. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że przy objawach udaru cieplnego trzeba bezzwłocznie wezwać pomoc.
Jeżeli ktoś zasłabnie, traci kontakt, ma bardzo wysoką temperaturę, wymiotuje, majaczy albo przestaje logicznie odpowiadać — nie czekamy. Dzwonimy pod 112 lub 999, przenosimy osobę w cień, rozluźniamy ubranie i próbujemy schładzać ciało, ale bez gwałtownego szoku lodowatą wodą.
Jak przetrwać najgorętsze dni?
Najważniejsze jest nawodnienie. W czasie wysokich temperatur trzeba pić regularnie, zanim pojawi się silne pragnienie. Warto sięgać po wodę, lekkie napoje, sezonowe owoce i warzywa zawierające dużo wody. Ciężkie, tłuste jedzenie zostawmy na chłodniejsze dni — organizm i tak będzie miał dość pracy.
W mieszkaniach najlepiej zasłaniać okna od nasłonecznionej strony, wietrzyć rano i wieczorem, unikać gotowania w najgorętszych godzinach i ograniczać wysiłek fizyczny. Przy pracy na zewnątrz konieczne są przerwy, cień, woda i rozsądek. Człowiek nie jest maszyną, choć czasem próbuje tak funkcjonować.
W lokalnej skali to także sprawdzian sąsiedzkiej uważności. W blokach, kamienicach i domach jednorodzinnych są osoby, które mogą nie poprosić o pomoc. Upał nie pyta o PESEL, ale najmocniej uderza w tych, którzy są najsłabsi.
Numery alarmowe
W razie podejrzenia udaru cieplnego, zasłabnięcia, zaburzeń świadomości, bardzo wysokiej temperatury ciała, silnych wymiotów lub utraty przytomności należy natychmiast dzwonić pod:
112 — numer alarmowy
999 — pogotowie ratunkowe
W takie dni ostrożność nie jest przesadą. Jest rozsądkiem.




Napisz komentarz
Komentarze