Nie wysokość mandatu, lecz pewność kary. Czy da się zatrzymać drogową brawurę?
Dwoje ludzi wychodzi na spacer z ośmiomiesięcznym dzieckiem. Idą chodnikiem – miejscem, które z definicji powinno być bezpieczne. Kilka sekund później samochód wypada z jezdni. Rodzice umierają w szpitalu, ich dziecko walczy o życie. Tragedia, do której doszło w sobotę w Krakowie, ponownie otwiera dyskusję o prędkości, drogowej brawurze i skuteczności kar. Bo być może największym problemem wcale nie jest to, że mandaty są zbyt niskie. Problem zaczyna się wtedy, gdy kierowca jest przekonany, że nikt go nie zatrzyma.
23.08.2026 22:04