Kiedy Inowłódz znalazł się na linii frontu. Nowa książka odkrywa zapomnianą historię Wielkiej Wojny nad Pilicą
Dzisiaj przyjeżdża się tu dla romańskiego kościoła św. Idziego, ruin zamku Kazimierza Wielkiego, Pilicy i krajobrazów, które bardziej pasują do wakacyjnej pocztówki niż wojennego reportażu. A jednak pod koniec 1914 roku Inowłódz znalazł się w samym środku frontu. Artyleria burzyła domy, nocami dochodziło do walk na bagnety, mieszkańcy kryli się w piwnicach, a o przeprawę przez Pilicę przez kolejne dni walczyły tysiące żołnierzy. O tym niemal zapomnianym rozdziale historii przypomina nowa książka Pawła Andrzeja Budzińskiego.