Nasz artykuł w skrócie
Skala wsparcia psychologicznego w tomaszowskich szkołach – Oficjalne dane z placówek ponadpodstawowych podległych powiatowi obnażają duże rozbieżności w statystykach dotyczących pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz diagnoz depresji wśród młodzieży.
- Statystyka a rzeczywistość – wykazane różnice procentowe między szkołami nie przesądzają jednoznacznie o faktycznej skali problemów psychicznych w danej społeczności. Warto też zauważyć, że dokumentacja ZSP nr 8 nie rozdziela twardych, medycznych diagnoz od wstępnych podejrzeń nauczycieli czy pedagogów.
- Weryfikacja wymogów Karty Nauczyciela – niepokojąco wysokie dane liczbowe napływające z ZSP nr 6 oraz ZSP nr 8 stanowią mocne uzasadnienie do pilnego skontrolowania, czy liczba etatów pedagogów specjalnych w tych szkołach spełnia sztywne wymagania ustawowe.
- Baza pod budżet na 2027 rok – dyrektorzy szkół wprost sygnalizują konieczność doposażenia placówek w dodatkowe gabinety terapeutyczne, pomoce naukowe oraz szkolenia dla kadry. Zebrane w ramach interpelacji dane mogą posłużyć radnym przy formułowaniu wniosków finansowych do budżetu powiatu na kolejny rok.
Szkoła to nie tylko tablica, podręcznik, sprawdzian i dzwonek oznajmiający koniec lekcji. To również miejsce, do którego młodzi ludzie przynoszą swoje lęki, rodzinne problemy, doświadczenia odrzucenia, trudności w nauce, a niekiedy także chorobę. Nie wszystkie te kłopoty dostrzegamy. Nie wszystkie można wyczytać z ocen w elektronicznym dzienniku.
I właśnie dlatego warto przyjrzeć się liczbom, które znalazły się w dokumentach przekazanych Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Nie po to, by wystawiać szkołom oceny, ale żeby zadać pytanie znacznie ważniejsze: czy młody człowiek, który potrzebuje pomocy, rzeczywiście może na nią liczyć?
Interpelacja, która pozwala zajrzeć za szkolne drzwi
2 października 2026 roku radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Cezary Żegota złożył interpelację dotyczącą stanu pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkołach ponadpodstawowych prowadzonych przez powiat. Zwrócił się o informacje dotyczące liczby uczniów korzystających ze wsparcia, charakteru ich problemów, zatrudnienia specjalistów, dostępnych pomieszczeń oraz potrzeb zgłaszanych przez dyrekcje. Radny wyjaśnił, że wyniki mają pomóc w opracowaniu rekomendacji, również tych dotyczących budżetu powiatu na 2027 rok.
Odpowiedź, opublikowana 20 października, zawiera zestawienia przygotowane przez poszczególne placówki według stanu na 30 września 2026 roku. To ważny dokument. Po raz pierwszy w jednym zestawieniu można porównać tak wiele szczegółowych informacji o pomocy udzielanej w powiatowych szkołach. Ale lektura tabel ujawnia również istotną słabość: nie wszystkie placówki przedstawiły dane w jednakowy sposób, przez co niektóre porównania są niemożliwe bez dodatkowych wyjaśnień.
Od 9 do prawie 32 procent. Co mówią szkolne statystyki?
W I Liceum Ogólnokształcącym im. Jarosława Dąbrowskiego uczy się 668 osób. Z przekazanych informacji wynika, że 60 z nich korzysta z pomocy psychologiczno-pedagogicznej. To około 9 procent uczniów.
W II Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego takich uczniów jest 114 na 467, czyli 24,4 procent.
Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 2 im. Stanisława Staszica zgłosił 120 korzystających z pomocy przy 539 uczniach, a więc 22,3 procent.
W Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 6 odnotowano 130 korzystających na 409 uczniów. To już 31,8 procent.
W ZSP nr 3 informacje przekazano osobno dla technikum i szkoły branżowej. W technikum z pomocy korzysta 39 spośród 167 uczniów, a w szkole branżowej 68 spośród 280. Łącznie daje to 107 osób na 447 uczniów, czyli 23,9 procent.
Odsetek uczniów korzystających z pomocy psychologiczno-pedagogicznej

Dane na 30.09.2026 r.; obliczenia redakcji. Wykres obejmuje wyłącznie szkoły z jednoznacznie podaną liczbą korzystających z pomocy.
Czy to oznacza, że w ZSP nr 6 sytuacja młodzieży jest znacznie gorsza niż w I LO? Niekoniecznie.
Pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest pojęciem szerokim. Obejmuje nie tylko wsparcie uczniów przeżywających kryzysy psychiczne, ale również pomoc w nauce, zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, wsparcie osób z niepełnosprawnościami oraz rozwijanie szczególnych uzdolnień.
Wysoki odsetek korzystających może zatem oznaczać większą skalę potrzeb, ale równie dobrze szeroki zakres oferowanych zajęć i skuteczniejsze rozpoznawanie trudności. Niski odsetek sam w sobie nie dowodzi, że uczniowie nie otrzymują potrzebnej pomocy.
Liczby pokazują zakres zarejestrowanego wsparcia. Nie są jednak diagnozą stanu zdrowia psychicznego wszystkich uczniów.
W przypadku ZSP nr 1, największej szkoły objętej zestawieniem, liczącej 1234 uczniów, w rubryce dotyczącej ogólnej liczby korzystających z pomocy nie wpisano wartości. Nie wolno więc uznać, że nikt takiej pomocy nie otrzymuje. Dokument po prostu nie zawiera liczby pozwalającej wyliczyć odpowiedni procent.
Podobna trudność występuje w ZSP nr 8, gdzie przedstawiono szczegółowe kategorie uczniów wymagających wsparcia, ale nie podano jednej zbiorczej liczby wszystkich korzystających.
To pierwsza istotna uwaga dotycząca jakości sprawozdawczości.
Depresja, lęk, trudności rodzinne. Za każdą liczbą jest człowiek
Jedna z najbardziej niepokojących rubryk dotyczy uczniów ze zdiagnozowaną depresją lub jej podejrzeniem.
W ZSP nr 8, do którego uczęszcza 711 osób, wskazano 46 takich przypadków. W ZSP nr 2 odnotowano 15. W II LO podano 15 uczniów z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi, natomiast w ZSP nr 6 – cztery przypadki w kategorii dotyczącej depresji i jej podejrzenia.
Są to dane, które wymagają uwagi, ale również ostrożnej interpretacji.
Po pierwsze, szkoły w jednej rubryce łączą rozpoznaną depresję z jej podejrzeniem. Nie wiadomo zatem, ilu uczniów posiada diagnozę postawioną przez lekarza, a ilu znajduje się dopiero na etapie obserwacji lub konsultacji.
Po drugie, sposób opisywania tej kategorii nie jest jednolity. W II LO wskazano zaburzenia lękowo-depresyjne, co nie jest dokładnie tym samym, co liczba potwierdzonych rozpoznań depresji.
Po trzecie, brak zgłoszonych przypadków nie oznacza automatycznie braku problemów psychicznych.
Nie da się więc na podstawie przesłanych tabel stworzyć wiarygodnego rankingu szkół pod względem występowania depresji.
Można natomiast powiedzieć coś innego: w placówkach prowadzonych przez Powiat Tomaszowski zidentyfikowano uczniów z poważnymi trudnościami emocjonalnymi i psychicznymi, a skala zgłoszeń w niektórych szkołach jest na tyle znacząca, że wymaga odpowiednio zorganizowanego systemu wsparcia.
Dane dotyczą również sytuacji rodzinnej i społecznej. ZSP nr 2 wykazał dziesięcioro uczniów z rodzin dysfunkcyjnych, w tym zagrożonych ubóstwem, oraz dwanaścioro zagrożonych niedostosowaniem społecznym. ZSP nr 6 wskazał odpowiednio dziewięć i trzy osoby.
Nie są to liczby opisujące wszystkich młodych ludzi, których sytuacja rodzinna może być trudna. Przedstawiają jedynie przypadki ujęte w szkolnej sprawozdawczości.
Ilu uczniów przypada na psychologa?
To pytanie wydaje się prostsze, bo przecież wystarczy podzielić liczbę uczniów przez liczbę etatów. W praktyce okazuje się jednak, że i tutaj dokumenty nie zawsze dostarczają wystarczających informacji.
W II LO zatrudniony jest psycholog w wymiarze 0,80 etatu. Przy 467 uczniach oznacza to statystycznie około 584 uczniów na jeden pełny etat psychologa. Szkoła wykazuje również 1,3 etatu pedagoga oraz 0,69 etatu pedagoga specjalnego, łącznie 2,79 etatu specjalistów.
W ZSP nr 1, popularnym „Mechaniku”, uczy się 1234 uczniów. Placówka podała zatrudnienie pięciu osób na łącznie 4,32 etatu, w tym psychologa w wymiarze 1,06 etatu, pedagoga specjalnego na jednym etacie oraz trzech pedagogów na łącznie 2,26 etatu. To statystycznie około 1164 uczniów na etat psychologa.
ZSP nr 6 wykazał psychologa na pełnym etacie, pedagoga na pełnym etacie i pedagoga specjalnego na 0,35 etatu. Łącznie daje to 2,35 etatu przy 409 uczniach.
Szczególnego wyjaśnienia wymaga sytuacja ZSP nr 8. Placówka wskazała dwóch psychologów zatrudnionych w łącznym wymiarze 18/22 etatu, czyli około 0,82 etatu, pedagoga specjalnego w wymiarze 6/22 etatu, czyli około 0,27 etatu, oraz trzech pedagogów, których łączny wymiar godzin określono jako 35,5/22 etatu. Przy 711 uczniach oznacza to statystycznie około 869 uczniów na pełny etat psychologa.
W przypadku I LO wskazano czterech pracowników udzielających pomocy, w tym psychologa, pedagogów i pedagoga specjalnego, ale nie określono wymiaru ich zatrudnienia. Nie można więc rzetelnie obliczyć, ilu uczniów przypada tam na etat psychologa.
Podobnie w ZSP nr 2 i ZSP nr 3 informacje o liczbie specjalistów nie zostały uzupełnione jednoznacznym zestawieniem etatów.
Co można porównać?
| Placówka | Uczniowie | Korzystający z pomocy | Psycholog – etat | Pedagog specjalny – etat |
|---|---|---|---|---|
| I LO | 668 | 60 | Brak danych | Brak danych |
| II LO | 467 | 114 | 0,80 | 0,69 |
| ZSP nr 1 | 1234 | Brak danych | 1,06 | 1,00 |
| ZSP nr 2 | 539 | 120 | Brak danych | Brak danych |
| ZSP nr 3 | 447 | 107 | Brak danych | Brak danych |
| ZSP nr 6 | 409 | 130 | 1,00 | 0,35 |
| ZSP nr 8 | 711 | Brak danych | ok. 0,82 | ok. 0,27 |
| SOSW | 155 | 155 | Nie wydzielono | Nie wydzielono |
Źródło: zestawienia szkół według stanu na 30 września 2026 r. W przypadku ZSP nr 3 połączono liczby technikum i szkoły branżowej, ale nie oznacza to sumowania tych samych uczniów. W SOSW dane wymagają osobnej interpretacji z uwagi na charakter placówki. „Brak danych” nie oznacza braku zatrudnienia.
Same przeliczenia liczby uczniów na etat nie wskazują jeszcze, ile trwa oczekiwanie na poradę. Psycholog nie pracuje przecież wyłącznie z uczniami zgłaszającymi się na indywidualną rozmowę. Jego obowiązki obejmują również współpracę z rodzicami, nauczycielami, diagnozowanie trudności, profilaktykę i działania interwencyjne.
Warto jednak zapytać, ile realnie czasu może poświęcić pojedynczemu uczniowi specjalista pracujący w tak dużej społeczności szkolnej.
Czy wszystkie szkoły spełniają wymagania Karty Nauczyciela?
Tu sprawa staje się szczególnie interesująca z punktu widzenia kontroli samorządowej.
Art. 42d ustawy – Karta Nauczyciela określa minimalne standardy zatrudniania pedagogów, pedagogów specjalnych, psychologów i pozostałych specjalistów. W szkołach liczących ponad 100 uczniów ustawowe minimum wynosi dwa etaty, zwiększane wraz z liczbą uczniów. Jednocześnie w placówkach liczących ponad 50 uczniów zarówno psycholodzy, jak i pedagodzy specjalni powinni zajmować każdy z osobna co najmniej 25 procent ustawowego minimum zatrudnienia specjalistów.
Z przedstawionych przez szkoły danych wynikają kwestie wymagające wyjaśnienia.
W ZSP nr 6 wykazano zaledwie 0,35 etatu pedagoga specjalnego przy 409 uczniach. W ZSP nr 8 podano około 0,27 etatu pedagoga specjalnego przy 711 uczniach. Są to wartości, które uzasadniają sprawdzenie, czy spełniono odrębny standard dotyczący tego stanowiska.
Nie oznacza to jednak, że można już stwierdzić naruszenie prawa.
Ustawa przewiduje, że liczbę uczniów stanowiącą podstawę obliczenia standardu zatrudnienia ustala się na 1 września danego roku szkolnego. Tymczasem szkoły przekazały dane według stanu na 30 września. Nie mamy również pełnych informacji o organizacji zatrudnienia, sposobie rozliczania etatów i wszystkich godzinach specjalistów.
Nie można zatem sformułować ostatecznej oceny prawnej bez uzyskania dodatkowej dokumentacji.
Istotne jest również rozróżnienie pomiędzy łączną liczbą etatów a wymaganym udziałem psychologów i pedagogów specjalnych. Szkoła może spełniać pierwszy warunek, a jednocześnie potrzebować korekty struktury zatrudnienia.
W przypadku ZSP nr 6 i ZSP nr 8 dokumenty dają zatem podstawę do skierowania szczegółowych pytań do organu prowadzącego. Nie dają jeszcze podstawy do kategorycznego zarzutu łamania przepisów.
To rozróżnienie jest ważne zarówno dla rzetelności dziennikarskiej, jak i sprawiedliwej oceny pracy dyrektorów.
Psycholog potrzebuje również miejsca do rozmowy
O tym, jak funkcjonuje szkolna pomoc, decyduje nie tylko liczba specjalistów. Znaczenie mają też pomieszczenia, wyposażenie i warunki pozwalające zapewnić uczniowi prywatność.
W ZSP nr 6 do dyspozycji specjalistów pozostaje jeden pokój. Szkoła wskazuje potrzebę wydzielenia osobnego gabinetu do prowadzenia zajęć rewalidacyjnych i indywidualnych, a także wyposażenia go w odpowiednie meble i pomoce.
ZSP nr 8 dysponuje dwoma gabinetami przeznaczonymi dla pedagogów i psychologów. Wskazuje przy tym, że mogą być także wykorzystywane gabinety dyrektorów. Placówka zgłasza potrzebę doposażenia pomieszczeń w materiały do pracy indywidualnej oraz przeprowadzenia szkoleń dotyczących zdrowia psychicznego młodzieży i interwencji kryzysowej.
II LO zwraca uwagę m.in. na konieczność zakupu pomocy dydaktycznych, literatury specjalistycznej, sprzętu komputerowego i stworzenia kącika wyciszenia dla uczniów.
ZSP nr 2 postuluje doposażenie gabinetów w materiały edukacyjne i profilaktyczne oraz zapewnienie specjalistom możliwości uczestniczenia w dodatkowych szkoleniach.
Z kolei ZSP nr 1 wskazuje na potrzebę szkoleń i zakupu tabletów.
Są to stosunkowo konkretne postulaty. Niektóre wymagają inwestycji lokalowych, inne zakupu wyposażenia lub sfinansowania szkoleń.
W każdym przypadku chodzi jednak o to samo: stworzenie warunków, w których pomoc nie będzie jedynie formalnie zapisaną usługą.
Rozmowa z uczniem znajdującym się w kryzysie wymaga bowiem czegoś więcej niż wolnego krzesła przy biurku.
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy – inna specyfika, inne potrzeby
Osobnej analizy wymaga Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Marii Grzegorzewskiej.
W przekazanym zestawieniu placówka wykazuje 155 uczniów korzystających z pomocy psychologiczno-pedagogicznej, czyli wszystkich objętych sprawozdaniem.
Nie jest to jednak liczba, którą można zestawiać bezpośrednio z danymi liceów czy techników. Organizacja kształcenia specjalnego opiera się na odmiennych potrzebach uczniów, a także innych zasadach zapewniania specjalistycznego wsparcia.
SOSW informuje o 52 pedagogach zatrudnionych na pełnych etatach, reprezentujących różne specjalności. Nie oznacza to 52 etatów psychologów ani 52 etatów specjalistów liczonych według standardu art. 42d Karty Nauczyciela.
Placówka prowadzi m.in. terapię psychologiczną, zajęcia rewalidacyjne oraz wykorzystuje specjalistyczne metody i narzędzia terapeutyczne. Wśród zgłaszanych potrzeb wymienia dodatkowe pomoce do terapii, materiały wspierające rozwój emocjonalny i społeczny oraz wyposażenie strefy wyciszenia.
W przypadku SOSW głównym pytaniem nie jest zatem liczba uczniów przypadających na psychologa według standardu obowiązującego w szkołach ogólnodostępnych, lecz to, czy placówka dysponuje odpowiednią liczbą specjalistów o właściwych kwalifikacjach oraz środkami do realizowania zaleceń wynikających z potrzeb uczniów.
Czego w odpowiedzi starostwa nie znajdziemy?
Zebrany materiał pozwala ustalić wiele, ale nie odpowiada na pytania kluczowe dla rodziców i młodzieży.
Nie wiadomo, jak długo uczeń musi czekać na indywidualne spotkanie z psychologiem. Nie podano, ile takich spotkań odbywa się przeciętnie w miesiącu ani jak liczne są grupy uczniów objętych regularnym wsparciem.
Nie wiemy także, ilu uczniów wymaga pilnej interwencji, ilu korzysta z pomocy zewnętrznych placówek ochrony zdrowia psychicznego i czy w szkołach występują wakaty na stanowiskach specjalistów.
Warto przy tym rozróżnić dwa rodzaje pomocy. Szkolny psycholog może wspierać ucznia, rozpoznawać jego trudności i uczestniczyć w interwencjach, ale nie zastępuje psychiatry ani specjalistycznego leczenia zaburzeń psychicznych.
Szkoła powinna więc nie tylko dysponować odpowiednimi zasobami, ale również skutecznie współpracować z rodzicami, poradnią psychologiczno-pedagogiczną i systemem ochrony zdrowia.
Obowiązujące przepisy dotyczące organizowania pomocy psychologiczno-pedagogicznej uwzględniają indywidualne potrzeby ucznia, jego możliwości psychofizyczne oraz czynniki środowiskowe wpływające na funkcjonowanie w szkole. To znacznie szerszy obowiązek niż samo zatrudnienie określonej liczby osób.
Brakuje również informacji, czy dyrekcje szkół zgłaszały wcześniej problemy z zatrudnieniem specjalistów, a jeśli tak, jakie działania podejmował organ prowadzący.
Nie wynika z dokumentów, czy i w jakim stopniu zwiększono liczbę etatów w porównaniu z poprzednim rokiem szkolnym.
Bez tych informacji trudno dokonać pełnej oceny skuteczności systemu.
Budżet 2027. Czy za liczbami pójdą pieniądze?
Interpelacja Cezarego Żegoty nie ograniczała się do zebrania danych statystycznych. Radny wskazał, że ich analiza ma umożliwić przygotowanie rekomendacji i wniosków dla Zarządu Powiatu, również dotyczących przyszłorocznego budżetu.
To właśnie ten fragment nadaje całej sprawie dodatkowego znaczenia.
Powiat Tomaszowski odpowiada za prowadzenie placówek, a więc również za stworzenie odpowiednich warunków do realizacji ich zadań. Z jednej strony musi dbać o racjonalne gospodarowanie pieniędzmi publicznymi, z drugiej – zapewnić zgodną z prawem organizację oświaty.
Szkolne odpowiedzi pokazują, że potrzeby nie są jednakowe. Jedna placówka wskazuje braki w wyposażeniu, inna potrzebuje dodatkowego pomieszczenia, kolejna szkoleń, a jeszcze inna wymaga szczegółowego sprawdzenia struktury zatrudnienia specjalistów.
Nie można więc wszystkich problemów rozwiązać jednym zakupem ani prostym zwiększeniem liczby etatów bez analizy rzeczywistego zapotrzebowania.
Warto byłoby, aby Zarząd Powiatu przedstawił nie tylko koszty zgłoszonych potrzeb, ale również harmonogram ewentualnych działań oraz priorytety na 2027 rok.
Najważniejszy egzamin dopiero przed samorządem
W znanym filmie Stowarzyszenie Umarłych Poetów nauczyciel próbuje przekonać swoich uczniów, że edukacja nie może sprowadzać się do odtwarzania schematów i zdobywania ocen. Że każdy młody człowiek ma własną historię, wrażliwość i prawo do bycia wysłuchanym.
Trudno o bardziej aktualne przesłanie w czasach, gdy szkoły mierzą się z coraz bardziej złożonymi potrzebami wychowawczymi i emocjonalnymi młodzieży.
Z odpowiedzi Starostwa Powiatowego wyłania się obraz placówek, które prowadzą różnorodne działania pomocowe i dysponują specjalistyczną kadrą, ale jednocześnie zgłaszają potrzeby organizacyjne, lokalowe i materialne.
Niektóre dane wymagają uzupełnienia, a struktura zatrudnienia w części szkół – dodatkowej weryfikacji pod kątem ustawowych standardów.
Nie sposób dziś uczciwie stwierdzić, że pomoc psychologiczno-pedagogiczna w powiatowych szkołach jest niewystarczająca w każdym przypadku. Nie sposób jednak również udowodnić na podstawie przesłanych tabel, że każdy uczeń otrzymuje ją w odpowiednim czasie i zakresie.
Dlatego opublikowanie odpowiedzi na interpelację nie powinno być końcem tej sprawy.
Bo o jakości szkolnej pomocy nie świadczy wyłącznie to, ilu psychologów wpisano do arkusza organizacyjnego. Świadczy o niej przede wszystkim to, czy młody człowiek, który pewnego dnia zapuka do gabinetu i powie, że sobie nie radzi, otrzyma pomoc wtedy, kiedy naprawdę jej potrzebuje.



Napisz komentarz
Komentarze