Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 02:39
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Jacek z Jelenia (68)

Po trójmiejskiej przygodzie oderwanej od tomaszowskich korzeni i naszej szarej, miejskiej rzeczywistości (felietony 61-67) wracam na naszą ziemię, „obiecaną” przed każdymi wyborami przez lokalną władzę. Wracam do moich bliskich i przyjaciół, mieszkańców miasta tworzących dziedzictwo lokalnej kultury, a za takie również uważam propagowanie i kultywowanie „zakazanego owocu” jakim był nielubiany (przynajmniej w fazie początkowej) przez ówczesny establishment, muzyczny styl nazwany przez Alana Freeda - Rock’n’Roll.

 

Dwa felietony (59, 60) przed cyklem wydarzeń organizowanych przez trójmiejską Fundację Sopockie Korzenie, poświęciłem w Subiektywnej Historii R&R zaskakującej, przedwczesnej i tragicznej śmierci, czterech amerykańskich piosenkarzy, prekursorów rock’n’rolla (Buddy Holly, Big Bopper, Ritchie Valens i króla R&R jakim nazwano Elvisa Presleya).

 

Tym razem chciałem przedstawić lokalnego pasjonata tego stylu, propagującego w/w twórczość, również nieżyjącego jak wielu przedstawionych w moich felietonach przyjaciół (zmarł w 2004 roku), mieszkającego na obrzeżach (wieś Wąwał, w pobliżu stacji PKP-Jeleń)) naszego miasta, Jacka Michalskiego, zwanego przez tomaszowskich przyjaciół i kolegów, z racji dojazdu do Tomaszowa koleją ze stacji Jeleń – Jacek z Jelenia.

 

Wystawny, przedwojenny, piętrowy dom z zapleczem gospodarczym rodziny Michalskich, przy ulicy Głównej 44, był często bazą rozrywki grupy tomaszowskich, młodych ludzi  mojego pokolenia. O Jacku mówiło się chłopak z dobrego domu. We wczesnych latach 60-tych ubiegłego wieku, to u niego odbywały się najsłynniejsze prywatki, o których do dziś, jak tylko padnie w rozmowach jeszcze żyjących kolegów, koleżanek z tamtych czasów, termin „Jeleń”, przechodzą ciarki po ciele. Powracają natychmiast niezapomniane („gdzie się podziały tamte prywatki”) wspomnienia. Szalone zabawy, pierwsze dziewczyny, pierwsze miłości, pierwsze miłosne sukcesy, zawody i porażki.

 

Posesja Jacka Michalskiego na Wąwale to drugi dom w naszym mieście (po mieszkaniu Sławka Ronka przy Konstytucji 3-go Maja), w którym powstał  Fan Club. W muzycznym układzie zainteresowań Jacka, klub nosił imię rhythm’and’bluesowego bożyszcza naszych czasów, Fatsa Domino. Nazwę klubu Jacek wymyślił sam, dla niego Fats Domino to najukochańsze dziecko rock’n’rolla. Do końca życia, przebywając w domu na Wąwale można było usłyszeć przeboje z jego repertuaru m.in. It Keeps Rainin’, My Girl Josephin, Jambalaya, Margie, Shu Rah czy nieśmiertelne Blueberry Hill.  Na zewnątrz posesji widniała, o słusznych, to znaczy dużych rozmiarach, rzucająca się w oczy, plansza z napisem Fan Club - Fats Domino.

 

Jacka poznałem, jak wielu innych kolegów interesujących się rock’n’rollem, w mieszkaniu Szymona przy Placu Kościuszki 17.  Zastałem go podczas przegrywania (z taśmy na taśmę) z Wojtka magnetofonu KB-100 na swoją Melodię, właśnie utworów z najnowszej płyty Fatsa Domino. Od pierwszej chwili polubiliśmy się. Zapewne wpływ na to miały wspólne zainteresowanie rock’n’rollem. Rodzina Michalskich (Jacek miał dużo starszego brata), jak na warunki życia w systemie socjalistycznym, byłą rodziną bogatą o tradycjach narodowych, patriotycznych. Posiadali w latach międzywojennych aż do końcowych lat 50-tych, tartak na Jeleniu i cegielnię na Dąbrowie. W domu były antyczne meble, mówiło się o nich, meble a’la Ludwik XVI. Na ścianach obrazy wybitnych malarzy, na regałach sporo książek światowych klasyków, leksykony, encyklopedie a po mieszkaniu krzątała się służba. Nacjonalizacja prywatnej własności zniszczyła cały, rodzinny majątek i dorobek rodziny Michalskich. W tym czasie, jak poznałem Jacka, rodzice byli rozwiedzeni. Ojciec, aż do śmierci  więcej przebywał we wsi kol. Zawada niż w domu na Wąwale. Jacek zamieszkiwał tylko z matką.

 

Kiedy swoją, szkolną edukację rozpoczynałem w Skierniewicach (Licealne Technikum Mechaniczne po ukończeniu szkoły Zawodowej), zamieszkałem na stancji. Miałem więc więcej „wolności” niż koledzy z klasy zamieszkujący  internat. Częściej przebywałem (miałem już skończone 18 lat) w skierniewickich lokalach (kawiarnia Kot, restauracja Skierniewiczanka czy nowo otwarta za mojej kadencji Ratuszowa), szybko z asymilowałem się z miejscową, awangardową grupą młodzieży, nie zdając sobie sprawy, że wymieniając miasto, z którego się wywodzę – Tomaszów – natychmiast otrzymam przepustkę do grona stanowiącego elitę miasta, okupującą miejskie lokale, uczestniczącą we wszystkich, fajfach, prywatkach, zabawach. Grupa przemieszczająca się w weekendy do pobliskich miast (Łowicz, Żyrardów czy Puszcza Mariańska) na taneczne imprezy.  A dlaczego tak mnie przyjęto?

 

Pierwsze pytanie jakie padło z ich ust to, - Antek, czy ty znasz Jacka Michalskiego z Wąwału? Pozytywnie zaskoczony, zareagowałem natychmiast, - Oczywiście, że znam, to mój najlepszy kolega od biesiad tanecznych, prywatek, od rock’n’rolla z tak zwanej „sekcji z Literackiej”. „Żulik”, to pseudonim jednego z kolegów skierniewickiej grupy, który tak się wyraził do mnie o Jacku, - Antek, Jacek Michalski to nasz wielki przyjaciel, wszyscy go lubiliśmy. To facet, który często przebywał w skierniewickich lokalach, uczęszczał na wszystkie imprezy taneczne, zaraził naszą paczkę kolegów, koleżanek rock’n’rollem.  Nazywaliśmy go „rock’n’rollowym szajbusem”, zawsze informował nas i zapraszał na fajfy do Puszczy Mariańskiej. To były fantastyczne, niezapomniane, taneczne spotkania.  

 

Jacek na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku był uczniem słynnej na całą Polskę szkoły, Liceum Ogólnokształcące w Puszczy Mariańskiej (miejscowość, pierwsza stacja kolejowa za Skierniewicami w stronę Łukowa). W tym liceum z internatem, przeważnie kształciła się tak zwana trudna młodzież. Były to dzieci prominentów, dygnitarzy partyjnych (choć nie tylko), aktorów, polityków, którzy nie tyle mieli kłopoty z nauczaniem, uczeniem się co zachowaniem, wypaczonym poprzez kultywowanie (mody, obyczajów, rock’n’rolla) kultury zachodniej. Puszcza Mariańska słynęła w okolicznych miejscowościach, miastach ze wspaniałych, tanecznych zabaw, przy rock’n’rollowej  muzyce z płyt czy wydobywającej się z magnetofonowej szpuli w internatowej świetlicy. Przyjeżdżały tu całe grupy młodzieży ze Skierniewic, Żyrardowa, Grodziska Maz., Jaktorowa, Brwinowa czy Łowicza. Bywałem też i ja z grupą skierniewickich przyjaciół.

 

 

Faktycznie, uczestnicząc w tanecznych fajfach (a przecież byłem już dobrze zaprawionym rockmanem) można było usłyszeć najbardziej aktualne, zasłyszane utwory z list przebojów z Radia Luxembourg. Poznałem tu wiele wspaniałych dziewcząt, chłopców, uczniów tej szkoły - mieszkających w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Łodzi a nawet w Szczecinie - zaprawionych w rock’n’rollu, posiadających potężne, muzyczne zasoby w płytach czy magnetofonowych szpulach. Teraz dopiero uzmysłowiłem sobie skąd u Jacka, mieszkańca Wąwału takie osłuchanie, znajomość rock’n’rolla, którą błyszczał na spotkaniach u Wojtka Szymona  przy Placu Kościuszki 17. Odpowiedź znalazłem dopiero tu, w Puszczy Mariańskiej.

 

 

 

Jacek nie ukończył tej szczególnej uczelni, zapewne przeszkodził mu w tym rock’n’roll, młodzieńcza nadaktywność i kultywowanie zachodniej subkultury, tak się przynajmniej domyślam. Choć nigdy na temat nie było dane nam rozmawiać. Powrócił, jako syn marnotrawny z nieudanej, szkolnej eskapady do Tomaszowa. Tu dokończył edukację szkolną zdając maturę w wieczorowym Liceum Ogólnokształcącym (w I LO) przy Mościckiego.

 

Naukę w Skierniewicach rozpocząłem w rok po opuszczeniu przez Jacka, Puszczy Mariańskiej. Kiedy na Jeleniu rozpoczęła się era prywatek, Jacek miał wolną chatę, nieraz bywało, że przez miesiąc, moim zadaniem było organizowanie na prywatki dziewczyny i chłopaków ze Skierniewic. Nie było to dla mnie kłopotliwym zadaniem gdyż, wszyscy biorący udział w szaleńczych tańcach na Jeleniu byli dobrymi znajomymi Jacka z okresu szkolnego. Jechaliśmy na wąwalską bazę nieraz grupą 12/14 osób. Były to prywatkowe złote lata, o których było głośno nie tylko we wsi Wąwał, ale także w całym Tomaszowie. Niejednokrotnie wracaliśmy do Skierniewic po trzech, czterech dniach szaleństw. Właśnie w tym okresie zaczęły się i dla mnie ciężkie czasy w szkole. Edukację skończyłem podobnie jak Jacek, o ironio, w klasie maturalnej. Egzaminy maturalne zdałem dopiero po odbyciu służby wojskowej (podobne, trzyletnie Technikum powstało w naszym mieście kiedy byłem w armii).

 

Fama o szalonych prywatkach na Wąwale rozeszła się głośnym echem po Tomaszowie. Wiele osób (dziewczyn, chłopaków), znajomych, chciało uczestniczyć w tych spotkaniach. Był taki czas, że do dobrego tonu dla tomaszowskiej młodzieży należało, choćby tylko raz znaleźć się w Jacka posiadłościach. Dziś mogę powiedzieć, ze bycie na wąwalskiej prywatce było dla młodych tomaszowian wielką nobilitacją, tym samym zapełniali szeregi awangardowej grupy w mieście. Nie wymieniam w tym felietonie imiennie, ani dziewcząt ani chłopców by nie stwarzać dzisiaj jakichkolwiek podejrzeń, skojarzeń. Jeżeli ten felieton będzie czytany przez osobę uczestniczącą na Wąwale w epoce prywatek, sama zadecyduje o tym, czy drugiej osobie, partnerowi, partnerce się pochwalić, zwierzyć z uczestnictwa, przeżytych doznaniach muzycznych, tanecznych czy innych, cennych i ważnych inicjacji młodości.

 

W sumie Jacek, jak patrzę na to dzisiaj, był postacią tragiczną. Ożenił się dość późno w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku, kiedy przekroczył trzydziestkę, z koleżanką z naszej rock’n’rollowej paczki, Elą Godlewską. Było to bardzo dobre, choć trwało zbyt krótko, małżeństwo. Nie mieli dzieci, zamieszkali w wieżowcu przy Kwiatowej w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Często mieliśmy okazję się spotykać, ustatkował się, całkowicie odszedł od rock’n’rollowej działalności, choć można małżeństwo Michalskich było spotkać, od czasu do czasu w gronie przyjaciół z dawnych lat, na dancingu w lokalach naszej młodości Jagódce czy Literackiej. Przyjaźnili się z innym małżeństwem, Sabiną i Czarkiem Fronckiewicz.

 

Pamiętam dzień w którym Jacek przekazał mi bardzo smutną informację, - Antek, moja Ela ma raka. Przyjąłem tę informację z zaskoczeniem i wielkim smutkiem, współczując Elżbiecie i Jackowi. Ela zmarła  w 1982 roku przeżywszy zaledwie 40 lat. Przede mną nagle stanął obraz z przełomu lat 50/60-tych, kiedy oboje byli młodzi i piękni, pełni zapału młodzieńczej werwy, tanecznego zacięcia, kiedy okupywali parkiety Jagódki czy Literackiej.

 

 

Po śmierci Elżbiety Jacek opuścił mieszkanie przy Kwiatowej i przeniósł się do rodzinnego domu na Wąwale. Wkrótce zmarł jego starszy brat i pozostał na włościach tylko z matką, kobieta zbliżająca się do osiemdziesiątki. Gospodarcze budynki Michalscy wynajęli lokalnym biznesmenom, w których uruchomiono produkcję gumoleum. Jacek nigdy nie nadużywał alkoholu, dlatego wielce się zdziwiłem, kiedy dowiedziałem się o jego problemie. Myślę, że wpływ na picie miała trauma, samotność po utracie żony. W ciszy wiejskiej głuszy razem z matką raczyli się wynalazkiem Bachusa, greckiego boga wina. Dziś mogę powiedzieć, że Jacek po śmierci matki nie wyhamował picia, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej rozwinęła się w nim choroba alkoholowa.

 

Piękny dom, który w latach 60-tych był symbolem rock’n’rolla, synonimem prywatek dla tomaszowskiej młodzieży, Jacek za kiepskie pieniądze (będąc w rock’n’rollowym amoku) sprzedał. Kiedy roztrwonił na alkohol marne grosze, na całe szczęście trafił do nas, kolegów, do wynajmowanego mieszkania przy Strzeleckiej przez Zygmunta Mączyńskiego u którego akuratnie przebywałem. Przyszedł bardzo wychudzony, ogromnie  zmieniony na twarzy, nie do poznania, ubrany prawie w łachmany, po … pożyczkę, na pół litra. Zainteresowaliśmy się sprawą. Po rozmowie z Zygmuntem, który w tym czasie poszukiwał mieszkania, znając układ budynków gospodarczych, przekonałem go by je wykupił. Po wielkich, administracyjnych perypetiach, kłopotach  dotyczących uregulowania praw własności, Zygmunt kupił budynek gospodarczy.

 

Po odrestaurowaniu i urządzeniu wnętrza budynku, Zygmunt zamieszkał. Obok w tym samym ciągu budowlanym urządził pomieszczenia dla Jacka. Zakupił mu nowe ciuchy, wieżę z radiem, odtwarzaczem płyt CD i DVD, telewizor kolorowy. Ja ponagrywałem mu dużo płyt muzycznych i video. Przeważnie jego ukochanego Fatsa Domino, Elvisa Presleya czy Big Joe Turnera, którego również uwielbiał, zupełnie jak Fatsa. Wydawało się, wówczas przestał pić, nieskromnie powiem - przy mojej pomocy - że wszystko powróciło do normy, że na Wąwale zapanuje sielanka jak za dawnych lat bywało. Do pierwszego kieliszka … i wszystko wróciło jak sen koszmarny. Jacek zaczął pić, można powiedzieć kasacyjnie.

 

 

Zygmunt nie mógł sobie dać rady, zadzwonił po mnie, chciałem załatwić mu szybki odwyk, miałem takie możliwości. Nic z tego, nie dał się ujarzmić, poskromić choroby. Stał się bardzo agresywny wobec przyjaciół. Cały sprzęt elektroniczny, niezłą płytotekę, spieniężył na wsi za marne grosze, niektóre rzeczy zdeponował u lichwiarza. Całą ojcowiznę roztrwonił w szybkim tempie. Zmarł w pijackim amoku w 2004 roku.

 

Dzisiaj, kiedy odwiedzamy z przyjaciółmi naszego artystę malarza, Zygmunta Mączyńskiego w pięknie odrestaurowanej posesji (były budynek gospodarczy) na Wąwale przy ulicy Głównej 44, wracają wspomnienia z najpiękniejszego okresu naszego życia, wracają prywatkowe dziewczyny, chłopcy, wraca w rozmowie tragiczna postać gospodarza tych obiektów. Przystojny, do bólu szczery, wiecznie uśmiechnięty syn marnotrawny, Jacek Michalski. Pokój Twojej duszy.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 16.11.2013 13:18
Opisuję zdjęcia w tym felietonie 1. FOTO - 1, 4 - Jacek Michalski 2. FOTO - 2 - prywatka na Jeleniu. Tańczę z Henią (dziewczyna ze Skierniewic). 3. FOTO - 3 - prywatka na Jeleniu. Tańczy, wymieniony w felietonie "Żulik" z dziewczyną (oboje skierniewiczanie) u dołu ja w konwersacji z Henią

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama