Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 10:05
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Jacek z Jelenia (68)

Po trójmiejskiej przygodzie oderwanej od tomaszowskich korzeni i naszej szarej, miejskiej rzeczywistości (felietony 61-67) wracam na naszą ziemię, „obiecaną” przed każdymi wyborami przez lokalną władzę. Wracam do moich bliskich i przyjaciół, mieszkańców miasta tworzących dziedzictwo lokalnej kultury, a za takie również uważam propagowanie i kultywowanie „zakazanego owocu” jakim był nielubiany (przynajmniej w fazie początkowej) przez ówczesny establishment, muzyczny styl nazwany przez Alana Freeda - Rock’n’Roll.

 

Dwa felietony (59, 60) przed cyklem wydarzeń organizowanych przez trójmiejską Fundację Sopockie Korzenie, poświęciłem w Subiektywnej Historii R&R zaskakującej, przedwczesnej i tragicznej śmierci, czterech amerykańskich piosenkarzy, prekursorów rock’n’rolla (Buddy Holly, Big Bopper, Ritchie Valens i króla R&R jakim nazwano Elvisa Presleya).

 

Tym razem chciałem przedstawić lokalnego pasjonata tego stylu, propagującego w/w twórczość, również nieżyjącego jak wielu przedstawionych w moich felietonach przyjaciół (zmarł w 2004 roku), mieszkającego na obrzeżach (wieś Wąwał, w pobliżu stacji PKP-Jeleń)) naszego miasta, Jacka Michalskiego, zwanego przez tomaszowskich przyjaciół i kolegów, z racji dojazdu do Tomaszowa koleją ze stacji Jeleń – Jacek z Jelenia.

 

Wystawny, przedwojenny, piętrowy dom z zapleczem gospodarczym rodziny Michalskich, przy ulicy Głównej 44, był często bazą rozrywki grupy tomaszowskich, młodych ludzi  mojego pokolenia. O Jacku mówiło się chłopak z dobrego domu. We wczesnych latach 60-tych ubiegłego wieku, to u niego odbywały się najsłynniejsze prywatki, o których do dziś, jak tylko padnie w rozmowach jeszcze żyjących kolegów, koleżanek z tamtych czasów, termin „Jeleń”, przechodzą ciarki po ciele. Powracają natychmiast niezapomniane („gdzie się podziały tamte prywatki”) wspomnienia. Szalone zabawy, pierwsze dziewczyny, pierwsze miłości, pierwsze miłosne sukcesy, zawody i porażki.

 

Posesja Jacka Michalskiego na Wąwale to drugi dom w naszym mieście (po mieszkaniu Sławka Ronka przy Konstytucji 3-go Maja), w którym powstał  Fan Club. W muzycznym układzie zainteresowań Jacka, klub nosił imię rhythm’and’bluesowego bożyszcza naszych czasów, Fatsa Domino. Nazwę klubu Jacek wymyślił sam, dla niego Fats Domino to najukochańsze dziecko rock’n’rolla. Do końca życia, przebywając w domu na Wąwale można było usłyszeć przeboje z jego repertuaru m.in. It Keeps Rainin’, My Girl Josephin, Jambalaya, Margie, Shu Rah czy nieśmiertelne Blueberry Hill.  Na zewnątrz posesji widniała, o słusznych, to znaczy dużych rozmiarach, rzucająca się w oczy, plansza z napisem Fan Club - Fats Domino.

 

Jacka poznałem, jak wielu innych kolegów interesujących się rock’n’rollem, w mieszkaniu Szymona przy Placu Kościuszki 17.  Zastałem go podczas przegrywania (z taśmy na taśmę) z Wojtka magnetofonu KB-100 na swoją Melodię, właśnie utworów z najnowszej płyty Fatsa Domino. Od pierwszej chwili polubiliśmy się. Zapewne wpływ na to miały wspólne zainteresowanie rock’n’rollem. Rodzina Michalskich (Jacek miał dużo starszego brata), jak na warunki życia w systemie socjalistycznym, byłą rodziną bogatą o tradycjach narodowych, patriotycznych. Posiadali w latach międzywojennych aż do końcowych lat 50-tych, tartak na Jeleniu i cegielnię na Dąbrowie. W domu były antyczne meble, mówiło się o nich, meble a’la Ludwik XVI. Na ścianach obrazy wybitnych malarzy, na regałach sporo książek światowych klasyków, leksykony, encyklopedie a po mieszkaniu krzątała się służba. Nacjonalizacja prywatnej własności zniszczyła cały, rodzinny majątek i dorobek rodziny Michalskich. W tym czasie, jak poznałem Jacka, rodzice byli rozwiedzeni. Ojciec, aż do śmierci  więcej przebywał we wsi kol. Zawada niż w domu na Wąwale. Jacek zamieszkiwał tylko z matką.

 

Kiedy swoją, szkolną edukację rozpoczynałem w Skierniewicach (Licealne Technikum Mechaniczne po ukończeniu szkoły Zawodowej), zamieszkałem na stancji. Miałem więc więcej „wolności” niż koledzy z klasy zamieszkujący  internat. Częściej przebywałem (miałem już skończone 18 lat) w skierniewickich lokalach (kawiarnia Kot, restauracja Skierniewiczanka czy nowo otwarta za mojej kadencji Ratuszowa), szybko z asymilowałem się z miejscową, awangardową grupą młodzieży, nie zdając sobie sprawy, że wymieniając miasto, z którego się wywodzę – Tomaszów – natychmiast otrzymam przepustkę do grona stanowiącego elitę miasta, okupującą miejskie lokale, uczestniczącą we wszystkich, fajfach, prywatkach, zabawach. Grupa przemieszczająca się w weekendy do pobliskich miast (Łowicz, Żyrardów czy Puszcza Mariańska) na taneczne imprezy.  A dlaczego tak mnie przyjęto?

 

Pierwsze pytanie jakie padło z ich ust to, - Antek, czy ty znasz Jacka Michalskiego z Wąwału? Pozytywnie zaskoczony, zareagowałem natychmiast, - Oczywiście, że znam, to mój najlepszy kolega od biesiad tanecznych, prywatek, od rock’n’rolla z tak zwanej „sekcji z Literackiej”. „Żulik”, to pseudonim jednego z kolegów skierniewickiej grupy, który tak się wyraził do mnie o Jacku, - Antek, Jacek Michalski to nasz wielki przyjaciel, wszyscy go lubiliśmy. To facet, który często przebywał w skierniewickich lokalach, uczęszczał na wszystkie imprezy taneczne, zaraził naszą paczkę kolegów, koleżanek rock’n’rollem.  Nazywaliśmy go „rock’n’rollowym szajbusem”, zawsze informował nas i zapraszał na fajfy do Puszczy Mariańskiej. To były fantastyczne, niezapomniane, taneczne spotkania.  

 

Jacek na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku był uczniem słynnej na całą Polskę szkoły, Liceum Ogólnokształcące w Puszczy Mariańskiej (miejscowość, pierwsza stacja kolejowa za Skierniewicami w stronę Łukowa). W tym liceum z internatem, przeważnie kształciła się tak zwana trudna młodzież. Były to dzieci prominentów, dygnitarzy partyjnych (choć nie tylko), aktorów, polityków, którzy nie tyle mieli kłopoty z nauczaniem, uczeniem się co zachowaniem, wypaczonym poprzez kultywowanie (mody, obyczajów, rock’n’rolla) kultury zachodniej. Puszcza Mariańska słynęła w okolicznych miejscowościach, miastach ze wspaniałych, tanecznych zabaw, przy rock’n’rollowej  muzyce z płyt czy wydobywającej się z magnetofonowej szpuli w internatowej świetlicy. Przyjeżdżały tu całe grupy młodzieży ze Skierniewic, Żyrardowa, Grodziska Maz., Jaktorowa, Brwinowa czy Łowicza. Bywałem też i ja z grupą skierniewickich przyjaciół.

 

 

Faktycznie, uczestnicząc w tanecznych fajfach (a przecież byłem już dobrze zaprawionym rockmanem) można było usłyszeć najbardziej aktualne, zasłyszane utwory z list przebojów z Radia Luxembourg. Poznałem tu wiele wspaniałych dziewcząt, chłopców, uczniów tej szkoły - mieszkających w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Łodzi a nawet w Szczecinie - zaprawionych w rock’n’rollu, posiadających potężne, muzyczne zasoby w płytach czy magnetofonowych szpulach. Teraz dopiero uzmysłowiłem sobie skąd u Jacka, mieszkańca Wąwału takie osłuchanie, znajomość rock’n’rolla, którą błyszczał na spotkaniach u Wojtka Szymona  przy Placu Kościuszki 17. Odpowiedź znalazłem dopiero tu, w Puszczy Mariańskiej.

 

 

 

Jacek nie ukończył tej szczególnej uczelni, zapewne przeszkodził mu w tym rock’n’roll, młodzieńcza nadaktywność i kultywowanie zachodniej subkultury, tak się przynajmniej domyślam. Choć nigdy na temat nie było dane nam rozmawiać. Powrócił, jako syn marnotrawny z nieudanej, szkolnej eskapady do Tomaszowa. Tu dokończył edukację szkolną zdając maturę w wieczorowym Liceum Ogólnokształcącym (w I LO) przy Mościckiego.

 

Naukę w Skierniewicach rozpocząłem w rok po opuszczeniu przez Jacka, Puszczy Mariańskiej. Kiedy na Jeleniu rozpoczęła się era prywatek, Jacek miał wolną chatę, nieraz bywało, że przez miesiąc, moim zadaniem było organizowanie na prywatki dziewczyny i chłopaków ze Skierniewic. Nie było to dla mnie kłopotliwym zadaniem gdyż, wszyscy biorący udział w szaleńczych tańcach na Jeleniu byli dobrymi znajomymi Jacka z okresu szkolnego. Jechaliśmy na wąwalską bazę nieraz grupą 12/14 osób. Były to prywatkowe złote lata, o których było głośno nie tylko we wsi Wąwał, ale także w całym Tomaszowie. Niejednokrotnie wracaliśmy do Skierniewic po trzech, czterech dniach szaleństw. Właśnie w tym okresie zaczęły się i dla mnie ciężkie czasy w szkole. Edukację skończyłem podobnie jak Jacek, o ironio, w klasie maturalnej. Egzaminy maturalne zdałem dopiero po odbyciu służby wojskowej (podobne, trzyletnie Technikum powstało w naszym mieście kiedy byłem w armii).

 

Fama o szalonych prywatkach na Wąwale rozeszła się głośnym echem po Tomaszowie. Wiele osób (dziewczyn, chłopaków), znajomych, chciało uczestniczyć w tych spotkaniach. Był taki czas, że do dobrego tonu dla tomaszowskiej młodzieży należało, choćby tylko raz znaleźć się w Jacka posiadłościach. Dziś mogę powiedzieć, ze bycie na wąwalskiej prywatce było dla młodych tomaszowian wielką nobilitacją, tym samym zapełniali szeregi awangardowej grupy w mieście. Nie wymieniam w tym felietonie imiennie, ani dziewcząt ani chłopców by nie stwarzać dzisiaj jakichkolwiek podejrzeń, skojarzeń. Jeżeli ten felieton będzie czytany przez osobę uczestniczącą na Wąwale w epoce prywatek, sama zadecyduje o tym, czy drugiej osobie, partnerowi, partnerce się pochwalić, zwierzyć z uczestnictwa, przeżytych doznaniach muzycznych, tanecznych czy innych, cennych i ważnych inicjacji młodości.

 

W sumie Jacek, jak patrzę na to dzisiaj, był postacią tragiczną. Ożenił się dość późno w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku, kiedy przekroczył trzydziestkę, z koleżanką z naszej rock’n’rollowej paczki, Elą Godlewską. Było to bardzo dobre, choć trwało zbyt krótko, małżeństwo. Nie mieli dzieci, zamieszkali w wieżowcu przy Kwiatowej w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Często mieliśmy okazję się spotykać, ustatkował się, całkowicie odszedł od rock’n’rollowej działalności, choć można małżeństwo Michalskich było spotkać, od czasu do czasu w gronie przyjaciół z dawnych lat, na dancingu w lokalach naszej młodości Jagódce czy Literackiej. Przyjaźnili się z innym małżeństwem, Sabiną i Czarkiem Fronckiewicz.

 

Pamiętam dzień w którym Jacek przekazał mi bardzo smutną informację, - Antek, moja Ela ma raka. Przyjąłem tę informację z zaskoczeniem i wielkim smutkiem, współczując Elżbiecie i Jackowi. Ela zmarła  w 1982 roku przeżywszy zaledwie 40 lat. Przede mną nagle stanął obraz z przełomu lat 50/60-tych, kiedy oboje byli młodzi i piękni, pełni zapału młodzieńczej werwy, tanecznego zacięcia, kiedy okupywali parkiety Jagódki czy Literackiej.

 

 

Po śmierci Elżbiety Jacek opuścił mieszkanie przy Kwiatowej i przeniósł się do rodzinnego domu na Wąwale. Wkrótce zmarł jego starszy brat i pozostał na włościach tylko z matką, kobieta zbliżająca się do osiemdziesiątki. Gospodarcze budynki Michalscy wynajęli lokalnym biznesmenom, w których uruchomiono produkcję gumoleum. Jacek nigdy nie nadużywał alkoholu, dlatego wielce się zdziwiłem, kiedy dowiedziałem się o jego problemie. Myślę, że wpływ na picie miała trauma, samotność po utracie żony. W ciszy wiejskiej głuszy razem z matką raczyli się wynalazkiem Bachusa, greckiego boga wina. Dziś mogę powiedzieć, że Jacek po śmierci matki nie wyhamował picia, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej rozwinęła się w nim choroba alkoholowa.

 

Piękny dom, który w latach 60-tych był symbolem rock’n’rolla, synonimem prywatek dla tomaszowskiej młodzieży, Jacek za kiepskie pieniądze (będąc w rock’n’rollowym amoku) sprzedał. Kiedy roztrwonił na alkohol marne grosze, na całe szczęście trafił do nas, kolegów, do wynajmowanego mieszkania przy Strzeleckiej przez Zygmunta Mączyńskiego u którego akuratnie przebywałem. Przyszedł bardzo wychudzony, ogromnie  zmieniony na twarzy, nie do poznania, ubrany prawie w łachmany, po … pożyczkę, na pół litra. Zainteresowaliśmy się sprawą. Po rozmowie z Zygmuntem, który w tym czasie poszukiwał mieszkania, znając układ budynków gospodarczych, przekonałem go by je wykupił. Po wielkich, administracyjnych perypetiach, kłopotach  dotyczących uregulowania praw własności, Zygmunt kupił budynek gospodarczy.

 

Po odrestaurowaniu i urządzeniu wnętrza budynku, Zygmunt zamieszkał. Obok w tym samym ciągu budowlanym urządził pomieszczenia dla Jacka. Zakupił mu nowe ciuchy, wieżę z radiem, odtwarzaczem płyt CD i DVD, telewizor kolorowy. Ja ponagrywałem mu dużo płyt muzycznych i video. Przeważnie jego ukochanego Fatsa Domino, Elvisa Presleya czy Big Joe Turnera, którego również uwielbiał, zupełnie jak Fatsa. Wydawało się, wówczas przestał pić, nieskromnie powiem - przy mojej pomocy - że wszystko powróciło do normy, że na Wąwale zapanuje sielanka jak za dawnych lat bywało. Do pierwszego kieliszka … i wszystko wróciło jak sen koszmarny. Jacek zaczął pić, można powiedzieć kasacyjnie.

 

 

Zygmunt nie mógł sobie dać rady, zadzwonił po mnie, chciałem załatwić mu szybki odwyk, miałem takie możliwości. Nic z tego, nie dał się ujarzmić, poskromić choroby. Stał się bardzo agresywny wobec przyjaciół. Cały sprzęt elektroniczny, niezłą płytotekę, spieniężył na wsi za marne grosze, niektóre rzeczy zdeponował u lichwiarza. Całą ojcowiznę roztrwonił w szybkim tempie. Zmarł w pijackim amoku w 2004 roku.

 

Dzisiaj, kiedy odwiedzamy z przyjaciółmi naszego artystę malarza, Zygmunta Mączyńskiego w pięknie odrestaurowanej posesji (były budynek gospodarczy) na Wąwale przy ulicy Głównej 44, wracają wspomnienia z najpiękniejszego okresu naszego życia, wracają prywatkowe dziewczyny, chłopcy, wraca w rozmowie tragiczna postać gospodarza tych obiektów. Przystojny, do bólu szczery, wiecznie uśmiechnięty syn marnotrawny, Jacek Michalski. Pokój Twojej duszy.

 

 


Jacek z Jelenia (68)

Jacek z Jelenia (68)

Jacek z Jelenia (68)

Jacek z Jelenia (68)

Jacek z Jelenia (68)

Jacek z Jelenia (68)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 16.11.2013 13:18
Opisuję zdjęcia w tym felietonie 1. FOTO - 1, 4 - Jacek Michalski 2. FOTO - 2 - prywatka na Jeleniu. Tańczę z Henią (dziewczyna ze Skierniewic). 3. FOTO - 3 - prywatka na Jeleniu. Tańczy, wymieniony w felietonie "Żulik" z dziewczyną (oboje skierniewiczanie) u dołu ja w konwersacji z Henią

Opinie

Reklama

14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

14 marca to 73. dzień roku. Sprawdź najważniejsze wydarzenia historyczne, kalendarium muzyczne oraz aktualne wiadomości z Polski i ze świata.Data dodania artykułu: 14.03.2026 08:17
14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecie

Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

Sejm rozpoczął prace nad projektem zmian w Kodeksie karnym, który zakłada znaczące podniesienie kar za seksualne nadużycie zależności. Nowelizacja przygotowana przez posłów PiS przewiduje nawet do 20 lat więzienia dla sprawców wykorzystujących swoją pozycję wobec podwładnych, uczniów, pacjentów czy osób pozostających w trudnej sytuacji życiowej.Data dodania artykułu: 13.03.2026 17:31
Nawet 20 lat więzienia. Sejm chce zaostrzyć kary za seksualne nadużycie zależności

NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad 200 tys. zł kary na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Kontrola wykazała naruszenie praw pacjentki w ciąży z poważną wadą płodu, m.in. w zakresie dostępu do informacji i sposobu prowadzenia leczenia. Sprawa wywołała szeroką dyskusję o standardach opieki nad pacjentkami w łódzkich szpitalach.Data dodania artykułu: 13.03.2026 16:23
NFZ ukarał szpital w Łodzi. Ponad 200 tys. zł kary za naruszenie praw pacjentki

Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Decyzja papieża o powołaniu kard. Konrada Krajewskiego na metropolitę łódzkiego może okazać się ważnym momentem dla Kościoła w Polsce, ale także dla wiernych z regionu łódzkiego. Wielu z nich zastanawia się dziś, czy Kościół w Polsce będzie bardziej skupiony na sporach publicznych i polityce, czy raczej na codziennych problemach ludzi.Data dodania artykułu: 13.03.2026 15:15
Czy Kościół będzie bliżej ludzi? Kard. Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim

Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

Gdyby wybory parlamentarne w Polsce odbyły się w najbliższych dniach, wygrałaby je Koalicja Obywatelska z poparciem 34,5 proc. – wynika z najnowszego sondażu Opinia24 dla „Faktów” TVN i TVN24. Oznacza to wzrost poparcia o 0,3 punktu procentowego w porównaniu z badaniem z 5 marca.Data dodania artykułu: 13.03.2026 09:10
Sondaż Opinia24: liderem Koalicja Obywatelska, spadek poparcia dla Konfederacji

13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie. Dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu po decyzji prezydenta w sprawie programu SAFE, Sejm wybierze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a na świecie trwa konflikt Izrael–Iran. W Paryżu spotkają się Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski.Data dodania artykułu: 13.03.2026 08:46
13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie

Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 Sebastian M. nie przyznał się przed sądem do zarzucanych mu czynów. Podczas rozprawy podkreślał, że nie czuje się winny śmierci trzech osób, a z kraju wyjechał, ponieważ był przekonany o swojej niewinności.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:48
Sebastian M. przed sądem: „nie przyznaję się”. Proces ws. tragicznego wypadku na A1

Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację

Kard. Konrad Krajewski został mianowany przez papieża Leona XIV arcybiskupem metropolitą łódzkim — nominację ogłosiła w czwartek Nuncjatura Apostolska. Łodzianin i były papieski jałmużnik wraca z Watykanu, by zastąpić kard. Grzegorza Rysia i wnieść doświadczenie dla dobra archidiecezji.Data dodania artykułu: 12.03.2026 22:34
Kard. Konrad Krajewski arcybiskupem metropolitą łódzkim. Papież Leon XIV ogłosił nominację
Reklama
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Liga Mistrzów w kinie Helios Tomaszów. Manchester City, Real Madryt i Barcelona na wielkim ekranie14 marca 2026 – kalendarium wydarzeń w Polsce i na świecieObdarci z faktów30-latek zatrzymany z narkotykami. Policja zabezpieczyła prawie 50 gramów klofedronuGdy budzi się ziemia… budzą się też dawne tradycjeOlimpijczycy z Tomaszowa nagrodzeni przez województwo. Spotkanie z panczenistami na Arenie LodowejSeniorzy z Tomaszowa i Lubochni wśród wybranych gmin w Łódzkiem. Czeka ich bogaty program wydarzeńNagrodzony Złotą Palmą film w Kinie Konesera. Poruszająca historia zemstyTomaszów znów stanie się sceną. Ruszają XIX Tomaszowskie TeatraliaSemirunnij gwiazdą mistrzostw Polski. Wielkie ściganie w Arenie Lodowej w TomaszowieWicelider przyjeżdża do Tomaszowa. Lechia przed trudnym wyzwaniem13 marca – kalendarium dnia. Polityka w Polsce, wojna Izrael–Iran, wydarzenia na świecie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AnimatorTreść komentarza: Chyba niewiele?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchówAutor komentarza: mTreść komentarza: Informacje zostały zawarte w książce biograficznej "Żołnierze powstania 1863 - 1864 i legioniści z powiatu tomaszowskiego".Źródło komentarza: Legioniści z Tomaszowa Mazowieckiego.Autor komentarza: KarolTreść komentarza: Trudno zająć w tej sprawie jednoznaczne stanowisko, bo to tak jak w starym porzekadle każdy ma racje tylko, że swoją. I widać to jak na dłoni, że część dysydentów chce tu coś ugrać politycznie kosztem mieszkańców. Są i tacy, którzy się cieszyli zarówno z jednego wariantu jak i z każdego innego. Trudno tu również winić Ministra Klimczka, który musi działać w ramach obowiązujących przepisów (odnośnie do możliwości uzyskania decyzji środowiskowej). Warto sobie jednak czasami zadać ważne pytanie komu i czemu ta droga ma służyć i jakie efekty przynieść. Bo to co jest najtańsze nie zawsze przy tak dużych inwestycjach mających służyć dziesiątki lat jest zawsze najkorzystniejsze! Czy ktoś policzył, jakie korzyści ta droga ma przynieść w perspektywie jej życia terenom i mieszkańcom wokół niej, czy tez może szkody, czy tylko patrzymy tu i teraz, że będzie drożej! A może warto spojrzeć kompleksowo na ten projekt jako pewien bodziec do rozwoju terenów wokół, zarówno pod kątem przebiegu, ilości zjazdów, etc. W innym przypadku może się okazać, że budowa takiej drogi będzie kolejnym bodźcem do omijania Tomaszowa i gmin przyległych, a nie do końca chyba o to chodzi! W mojej ocenie warto to przeanalizować nawet kosztem odciągnięcia budowy o pewien czas. A hasło TKN jest po prostu głupie. Głupie dlatego, że gdyby nie Klimczak wielu inwestycji w Tomaszowie by nie było. Tomaszów jak nigdy ma dwóch posłów w koalicji rządzącej i powinien to wykorzystać do granic możliwości!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: pppTreść komentarza: Jak nie mogą się pogodzić, to niech zrobią przez środek miasta, będzie wilk syty i owca cała :PŹródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: hejTreść komentarza: Oby szła południowym!Źródło komentarza: Plan budowy S12 w Sejmie; nie ma zgody co do obejścia Tomaszowa MazowieckiegoAutor komentarza: JediTreść komentarza: A TTBS ,to co robi w tej sprawie ?Źródło komentarza: Dofinansowanie na wymianę kopciuchów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama