Ostatni lot myszołowa
Wielkie było zdziwienie emerytowanego łodzianina – Zenona Jedyka, kiedy przed jego samochodem, zmierzającym w świąteczną niedzielę 11 listopada „gierkówką” do Tomaszowa, na wysokości Studzianek niespodziewanie spadł na jezdnię wyjątkowo duży ptak.
28.11.2007 07:56