Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 08:40
Reklama
Reklama

Prawym okiem: królestwo obciachu

Rzeczy proste są niemożliwe. Dziur w chodnikach nie warto łatać, bo przecież nikt się jeszcze nie przewrócił. A radni Internetu nie potrzebują, bo i po co? Dotąd nie mieli, to się mogą obejść. Muszę przyznać, że bycie radnym powiatu to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Będąc radnym miejskim nie miałem pojęcia, że w jakimkolwiek urzędzie może panować tak destrukcyjny bałagan jaki panuje w starostwie.

W magistracie panował jako taki ład, a ówczesny prezydent za każde niedociągnięcia zbierał od radnych ostre reprymendy. W powiecie za to na każdym kroku widać bałagan i brak umiejętności zarządzania.

I żeby było jasne, nie mówię tu o szeregowych urzędnikach i aktualnym Staroście ale o zaszłościach, które są utrwalone i zakorzenione tak głęboko, że chyba nie da się ich skutecznie wyplenić bez użycia motyki.

Żyjemy w XXI wieku, a więc w czasach informatyzacji i powszechnej dostępności do Internetu. Dzięki nim mamy szybki i nieograniczony dostęp do informacji, które niemal natychmiast jesteśmy w stanie wykorzystać w taki, czy inny sposób.

Wydaje się to oczywiste dla każdego, kto z dobrodziejstw współczesności korzystać w sposób pożyteczny chce i potrafi. Za każdym razem, kiedy chcemy coś sprawdzić lub czegoś się dowiedzieć korzystamy chociażby z wujaszka Googla, serwisów informacyjnych lub specjalistycznych o różnym charakterze. To co jest oczywistą oczywistością dla gimnazjalisty, dla powiatowych neandertalczyków już takim pewnym nie jest.

Od czterech miesięcy proszę powiatowego informatyka o uruchomienie w czasie obrad bezprzewodowego Internetu, by radni i dziennikarze mogli z niego bez przeszkód korzystać.

Myślałem, że nie będzie z tym żadnego problemu, bo kiedy podobną prośbę, jako dziennikarz, skierowałem do informatyków z Urzędu Miasta, po niespełna godzinie miałem już nieograniczony dostęp do sieci i relację z sesji mogłem pisać on-line. Miało to miejsce kilka lat temu a wi-fi działa tam do dzisiaj, i co miesiąc, kiedy tylko mam możliwość w sesji uczestniczyć mogę z niej bez przeszkód korzystać. Można? Można, jeśli się tylko chce.

W powiecie się jednak nie chce. Dlatego dzisiaj po 4 miesiącach bezskutecznych próśb postanowiłem na sesji złożyć oficjalny wniosek o uruchomienie bezprzewodowego Internetu (moje dziecko ma do takiego dostęp w Gimnazjum numer 3 - pozdrawiam panią Dyrektor).

Wywołało to zaskakującą dla mnie reakcję sekretarza powiatu, Jerzego Kowalczyka, który nerwowo stwierdził, że radnym na sesjach Internet jest niepotrzebny, i nie ma potrzeby, by z niego korzystali. Jego zdaniem radni powinni skupić się na obradach a nie na Internecie.

Przyznam, że większego idiotyzmu w życiu swoim nie słyszałem. To sposób myślenia faceta, któremu sieć przydatna jest tylko i wyłącznie do tego, by mógł sobie pooglądać pornole i tylko z tym jednym mu się ona kojarzy.

Rzecz tylko w tym, że wielu osobom służy ona również do rzeczy nieco mniej "rozrywkowych". Jest źródłem wiedzy w postaci aktów prawnych, daje dostęp do biuletynów informacji publicznej i do wielu innych źródeł właśnie w czasie obrad przydatnych.

Zdaniem pana Kowalczyka, który radnym kiedyś też był, ale na szczęście już nie jest, bo i niczym szczególnym, moim zdaniem, się nie wykazał, Internet to zbyteczny luksus i na sesjach będzie rozpraszał uwagę radnym. Cóż, to co rozprasza sekretarza nie musi rozpraszać radnego.

Zabawne w tej sytuacji jest to, że jest to pierwszy przypadek z jakim się spotkałem, by urzędnik próbował narzucać radnym z czego powinni a z czego nie powinni korzystać w swojej pracy. Poziom arogancji i ignorancji niespotykany.

Internet to także oszczędności, zamiast ton papierów, które trafiają do kosza, można dostarczać radnym projekty uchwał w wersjach elektronicznych, które odczytywane będą na tabletach, notebookach, czy laptopach.

Pytanie nasuwa się samo: jak można przenosić góry, kiedy trudno jest schylić się po kamień?

Na nie będzie musiał jednak odpowiedzieć samemu sobie starosta Kukliński.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

brytan 30.03.2015 17:37
Może zamiast pisać o bzdetach ( rodzice mogą Ci zafundować neta na komórę ) dowiedz się coś i nas nas oświeć w temacie łączenia szkół podstawowych z przedszkolami?

AK-47 29.03.2015 21:58
Niech zgadnę: z PSL-u? tfu! ZSL-u?

x 29.03.2015 21:41
"To sposób myślenia faceta, któremu sieć przydatna jest tylko i wyłącznie do tego, by mógł sobie pooglądać pornole i tylko z tym jednym mu się ona kojarzy." Lubię To!

kiki 29.03.2015 19:12
O jej....wiadomo, że z PZPR. na ryneczku wszyscy o tym i takich mówią, bo ich znają. TM to nie Warszawa, że w tłumie się zaginie.

29.03.2015 18:51
Cały czas opisuję. Z ostatniej sesji wsparcie dla onkologii. Sporo wniosków dotyczących dróg. I pomysł na konkurs dla start - up'ów. Wi-fi, to pikuś ale równocześnie symbol dysfunkcjonalnego Powiatu ale równocześnie miejsca, z którego nikogo nie da się zwolnić, bo każdy jest wybitnym specjalistą. Nie powiem z jakiej partii ci wszyscy super spece są.

NEM 29.03.2015 18:19
Mariusz , bijesz pianę , a gdzie realizacja twoich postulatów ?wierzę że po roku opiszesz co zrobiłeś prócz wifi . pozdrawiam

Tom 29.03.2015 18:09
Ad 24 Mam na myśli ograniczenia w dostępie do informacji publicznej zawarte w art.5 Ustawy o dostępie do informacji publicznej https://www.bip.gov.pl/article...s/view/41

Tom 29.03.2015 17:00
Ad 25 Oczywiście można zrezygnować całkowicie z dokumentów papierowych jeśli w 100% w urzędzie wprowadzimy obieg elektroniczny dokumentów. W przeciwnym przypadku trzeba w aktach przechowywać choćby w jednym egzemplarzu dokument dla celów dowodowych łac. ad solemnitatem.

przypomnę tylko 29.03.2015 18:43
że radny przed sesją otrzymuje "projekt" uchwały

Tom 29.03.2015 16:54
Ad 24 To nie fikcja lecz praktyka urzędów, które informatycznie obsługujemy. Takie są opinie różnych prawników w wielu różnych urzędach, którzy niektórych dokumentów po prostu nie zalecają zamieszczać w BIP-ie i nie są one zamieszczane jeśli zawierają np dane osobowe i adresy osób wymienionych w dokumentach, a nie są one osobami publicznymi. Wszystkie uchwały i zarządzenia oraz projekty aktów prawnych, prawa miejscowego, oświadczenia majątkowe i wiele innych dokumentów np budżetowych podlegają publikacji. BIPy informatycznie obsługujemy od początku ich powstania czyli od roku 2001 jak tylko została ogłoszona Ustawa o dostępie do informacji publicznej.

kiki 29.03.2015 14:34
Każdy kandydat na radnego powinien posiadać odpowiednie kwalifikacje i wykształcenie polityczne. Powinna to sprawdzić komisja wyborcza czy chłop od cepa posiada umiejętności do obsługi maszyny cybernetycznej. Jeśli takowych nie posiada to po co takiego ciemniaka do urzędy wpuszczać. Dobrze, a nawet bardzo dobrze, że Mariusz Strzępek odsłania tajemnice zgnilizny samorządów i rad ( soviet ). Ajdejano - chwała Ci za to, że ciemniactwo i łajdactwo polityczne nazywasz po imieniu. Tak po naszemu.... i każdy kto Polak, świetnie to rozumie, bowiem jest to wykładnia jasności nad ciemnotą !!!

baba 29.03.2015 17:53
kiedys było takie powiedzenie - wpuscic chama do biura to atrament wypije.

Tom 29.03.2015 14:30
Ad @20 Niektórych dokumentów nie można zamieszczać w BIP-ie wyłączonych odrębnymi przepisami szczególnie tych gdzie podlegają ochronie dane osobowe. Byłoby to naruszenie prawa. Ale w wielu przypadkach faktycznie można w ten sposób rozwiązać sprawę. Jedynym rozwiązaniem w przypadkach wyłączenia prawem jest przesyłanie na e-mail dokumentów tylko i wyłącznie kompetentnym osobom np radnym i właściwym merytorycznie urzędnikom. W urzędach które obsługuje firma informatyczna w której pracuję wprowadziliśmy dużo usprawnień mimo początkowej niechęci, oporu informatyka i urzędników tam pracujących, między innymi to bardzo proste usprawnienie opisywane poniżej. Już po roku zdziwienie było bardzo duże jakie zaoszczędzono pieniądze na tonerach, papierze i skróceniu czasu tworzenia tych wszystkich dokumentów papierowych.

29.03.2015 16:26
To oczywista fikcja. Nie ma czegoś takiego jak wyłączenie jawność uchwał, podejmowanych przez samorząd. nie znam takiego przypadku. Są natomiast orzeczenia NSA, mówiące o tym, że np. rozpatrywane skargi powinny być anonimizowane. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by w tej formie zamieszczać je w Biuetynie.

Tom 29.03.2015 13:39
Ad. @14 no faktycznie Drukujemy dokument w jednym egzemplarzu, a nie 20 czy 30 egzemplarzach, podpisujemy, pieczętujemy następnie skanujemy do PDFa i wysyłamy na e-mail wszystkim osobom, które dokument mają przeczytać. Często dokumenty mogą składać się z wielu stron więc bardzo duża oszczędność tonera, papieru, czasu i co za tym idzie pieniędzy. Widać, że z nowoczesnością u Ciebie na bakier tak jak w tym zacofanym urzędzie. Firmy szczególnie informatyczne już od wielu lat w taki sposób wykonują dokumentację ale jak wcześniej napisałem trzeba chcieć i umieć to wykonać. To są podstawy. Jeszcze wiele innych nowoczesnych rzeczy można wprowadzić w urzędzie aby usprawnić i unowocześnić urząd ale to byłby temat na odrębny artykuł.

29.03.2015 13:44
Do tego należy dodać jeszcze jedną rzecz. Otóż materiały na sesję rozwozi się do radnych samochodem po całym Powiecie. To kolejny gigantyczny koszt w skali roku.

29.03.2015 13:50
a nie można wysłac im PRORYTETEM takie listy dochodzą w 24 godziny taniej lub e mailem ??? I na koniec A czy radni nie mogą sami odbierać sobie materiałów na sesje ???

29.03.2015 13:56
Najprościej jest zamieścić materiały w BiPie - praktycznie bezkosztowo. Do tego tablet, niczym w Sejmie. 12 calowy to koszt niespełna 1000 złotych brutto. Robiąc taki prosty system można zamieszczać odnośniki do konkretnych aktów prawnych.

to po co te skrzynki 29.03.2015 18:24
na dole na wprost głównego wejścia?

a słyszałeś kiedyś o podpisie 29.03.2015 16:43
kwalifikowanym? - po co drukować choć raz

Ajdejano 29.03.2015 11:57
I jeszcze do p. Mariusza: Szanowny Panie. Pan zawsze - jak małe dziecko. Parę lat już Pan przeżył i ciągle, właśnie jak małe dziecko, wierzy Pan, że urzędnicy, radni, starostowie prezydenci, burmistrzowie i ta pozostała hołota myśli w takich nietypowych kategoriach jak Pan - tzn. myśli, że jest przedstawicielem jakiegoś społeczeństwa ? Że ma ułatwiać życie swoim wyborcom ? Oni startują na te wybieralne fuchy w postaci radnych i na te nie wybieralne (zdobywane na podstawie lokalnych, tzw. politycznych układzików) stanowiska przecież nie po to, aby komuś robić dobrze. Zadaniem tej hołoty jest tylko i wyłącznie robić dobrze samemu sobie. A jakiś elektorat, jakieś społeczeństwo ?! A - paszli w cholerę !!! PS. Nie dał nam Pan informacji: czy poza Panem wychylił się ktoś inny w tej sprawie ? Myślę, że nie - bo takich odszczepieńców i nietypowych "wygibusów" jak Pan, chyba na naszym miejskim i powiatowym samorządowym firmamencie nie zobaczysz. Przecież Pan wie, że to samorządowe dziadostwo mało kiedy czyta dostarczone im do rąk wydrukowane materiały na sesje. Oni zawsze najbardziej są zainteresowani "samorządem" jeden raz w miesiącu - w dniu pobierania comiesięcznych diet i innych ochłapów.

Ajdejano 29.03.2015 11:39
Do wpisu nr 14: no widzisz - barani łbie - jakie bzdury piszesz ?! Ile masz na czerwono komentarzy do twojego idiotycznego wpisu ?! A ten spod nr 11 ma 11 wpisów na "tak". Rzeczywiście - ty jesteś jeszcze na etapie drukowania i oczywiście, na etapie ...........sekretarza powiatu. Wieś tańczy, wieś śpiewa !!!

pucybut 27.03.2015 20:51
Fakt - autor pojechał po bandzie. Ale taka jest rzeczywistość. Dla pracowników starostwa wszystko stanowi problem. Nawet przespacerowanie się po odpowiednie dokumenty z jednego piętra na drugie to problem. Po co chodzić - można przecież poprosić o podobne informacje jednostki podrzędne dwa, czy trzy razy w odstępach kilkudniowych. Informacje te same tylko nagłówki w tabelkach w innej kolejności. PO prostu brak jest dobrej organizacji przepływu informacji pomiędzy wydziałami. A pan informatyk to zupełnie odrębna i długa historia.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Polecane

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
"Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce „Ja nie zapomnę o tobie”. Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych Tragiczny wypadek na DK74. Nie żyje dwoje dzieci, pięć osób zostało rannych
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Masz rację. I w obrębie tylko tej rady powiatu nie trzeba długo szukać. Pierwszy z brzegu: święto...liwy Szczepan Goska, przyjaciel równie świeto...liwego , byłego katechety. Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Świetny tekst demaskujący obłudników. Może przyjrzeć się jeszcze innym wielce pobożnym... Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Autor komentarza: Lojola Treść komentarza: Nie wojój z kościołem bo cię spalą na stosie Źródło komentarza: Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama