Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 22:30
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Prawym okiem: królestwo obciachu

Rzeczy proste są niemożliwe. Dziur w chodnikach nie warto łatać, bo przecież nikt się jeszcze nie przewrócił. A radni Internetu nie potrzebują, bo i po co? Dotąd nie mieli, to się mogą obejść. Muszę przyznać, że bycie radnym powiatu to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Będąc radnym miejskim nie miałem pojęcia, że w jakimkolwiek urzędzie może panować tak destrukcyjny bałagan jaki panuje w starostwie.

W magistracie panował jako taki ład, a ówczesny prezydent za każde niedociągnięcia zbierał od radnych ostre reprymendy. W powiecie za to na każdym kroku widać bałagan i brak umiejętności zarządzania.

I żeby było jasne, nie mówię tu o szeregowych urzędnikach i aktualnym Staroście ale o zaszłościach, które są utrwalone i zakorzenione tak głęboko, że chyba nie da się ich skutecznie wyplenić bez użycia motyki.

Żyjemy w XXI wieku, a więc w czasach informatyzacji i powszechnej dostępności do Internetu. Dzięki nim mamy szybki i nieograniczony dostęp do informacji, które niemal natychmiast jesteśmy w stanie wykorzystać w taki, czy inny sposób.

Wydaje się to oczywiste dla każdego, kto z dobrodziejstw współczesności korzystać w sposób pożyteczny chce i potrafi. Za każdym razem, kiedy chcemy coś sprawdzić lub czegoś się dowiedzieć korzystamy chociażby z wujaszka Googla, serwisów informacyjnych lub specjalistycznych o różnym charakterze. To co jest oczywistą oczywistością dla gimnazjalisty, dla powiatowych neandertalczyków już takim pewnym nie jest.

Od czterech miesięcy proszę powiatowego informatyka o uruchomienie w czasie obrad bezprzewodowego Internetu, by radni i dziennikarze mogli z niego bez przeszkód korzystać.

Myślałem, że nie będzie z tym żadnego problemu, bo kiedy podobną prośbę, jako dziennikarz, skierowałem do informatyków z Urzędu Miasta, po niespełna godzinie miałem już nieograniczony dostęp do sieci i relację z sesji mogłem pisać on-line. Miało to miejsce kilka lat temu a wi-fi działa tam do dzisiaj, i co miesiąc, kiedy tylko mam możliwość w sesji uczestniczyć mogę z niej bez przeszkód korzystać. Można? Można, jeśli się tylko chce.

W powiecie się jednak nie chce. Dlatego dzisiaj po 4 miesiącach bezskutecznych próśb postanowiłem na sesji złożyć oficjalny wniosek o uruchomienie bezprzewodowego Internetu (moje dziecko ma do takiego dostęp w Gimnazjum numer 3 - pozdrawiam panią Dyrektor).

Wywołało to zaskakującą dla mnie reakcję sekretarza powiatu, Jerzego Kowalczyka, który nerwowo stwierdził, że radnym na sesjach Internet jest niepotrzebny, i nie ma potrzeby, by z niego korzystali. Jego zdaniem radni powinni skupić się na obradach a nie na Internecie.

Przyznam, że większego idiotyzmu w życiu swoim nie słyszałem. To sposób myślenia faceta, któremu sieć przydatna jest tylko i wyłącznie do tego, by mógł sobie pooglądać pornole i tylko z tym jednym mu się ona kojarzy.

Rzecz tylko w tym, że wielu osobom służy ona również do rzeczy nieco mniej "rozrywkowych". Jest źródłem wiedzy w postaci aktów prawnych, daje dostęp do biuletynów informacji publicznej i do wielu innych źródeł właśnie w czasie obrad przydatnych.

Zdaniem pana Kowalczyka, który radnym kiedyś też był, ale na szczęście już nie jest, bo i niczym szczególnym, moim zdaniem, się nie wykazał, Internet to zbyteczny luksus i na sesjach będzie rozpraszał uwagę radnym. Cóż, to co rozprasza sekretarza nie musi rozpraszać radnego.

Zabawne w tej sytuacji jest to, że jest to pierwszy przypadek z jakim się spotkałem, by urzędnik próbował narzucać radnym z czego powinni a z czego nie powinni korzystać w swojej pracy. Poziom arogancji i ignorancji niespotykany.

Internet to także oszczędności, zamiast ton papierów, które trafiają do kosza, można dostarczać radnym projekty uchwał w wersjach elektronicznych, które odczytywane będą na tabletach, notebookach, czy laptopach.

Pytanie nasuwa się samo: jak można przenosić góry, kiedy trudno jest schylić się po kamień?

Na nie będzie musiał jednak odpowiedzieć samemu sobie starosta Kukliński.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

brytan 30.03.2015 17:37
Może zamiast pisać o bzdetach ( rodzice mogą Ci zafundować neta na komórę ) dowiedz się coś i nas nas oświeć w temacie łączenia szkół podstawowych z przedszkolami?
AK-47 29.03.2015 21:58
Niech zgadnę: z PSL-u? tfu! ZSL-u?
x 29.03.2015 21:41
"To sposób myślenia faceta, któremu sieć przydatna jest tylko i wyłącznie do tego, by mógł sobie pooglądać pornole i tylko z tym jednym mu się ona kojarzy." Lubię To!
kiki 29.03.2015 19:12
O jej....wiadomo, że z PZPR. na ryneczku wszyscy o tym i takich mówią, bo ich znają. TM to nie Warszawa, że w tłumie się zaginie.
29.03.2015 18:51
Cały czas opisuję. Z ostatniej sesji wsparcie dla onkologii. Sporo wniosków dotyczących dróg. I pomysł na konkurs dla start - up'ów. Wi-fi, to pikuś ale równocześnie symbol dysfunkcjonalnego Powiatu ale równocześnie miejsca, z którego nikogo nie da się zwolnić, bo każdy jest wybitnym specjalistą. Nie powiem z jakiej partii ci wszyscy super spece są.
NEM 29.03.2015 18:19
Mariusz , bijesz pianę , a gdzie realizacja twoich postulatów ?wierzę że po roku opiszesz co zrobiłeś prócz wifi . pozdrawiam
Tom 29.03.2015 18:09
Ad 24 Mam na myśli ograniczenia w dostępie do informacji publicznej zawarte w art.5 Ustawy o dostępie do informacji publicznej https://www.bip.gov.pl/article...s/view/41
Tom 29.03.2015 17:00
Ad 25 Oczywiście można zrezygnować całkowicie z dokumentów papierowych jeśli w 100% w urzędzie wprowadzimy obieg elektroniczny dokumentów. W przeciwnym przypadku trzeba w aktach przechowywać choćby w jednym egzemplarzu dokument dla celów dowodowych łac. ad solemnitatem.
przypomnę tylko 29.03.2015 18:43
że radny przed sesją otrzymuje "projekt" uchwały
Tom 29.03.2015 16:54
Ad 24 To nie fikcja lecz praktyka urzędów, które informatycznie obsługujemy. Takie są opinie różnych prawników w wielu różnych urzędach, którzy niektórych dokumentów po prostu nie zalecają zamieszczać w BIP-ie i nie są one zamieszczane jeśli zawierają np dane osobowe i adresy osób wymienionych w dokumentach, a nie są one osobami publicznymi. Wszystkie uchwały i zarządzenia oraz projekty aktów prawnych, prawa miejscowego, oświadczenia majątkowe i wiele innych dokumentów np budżetowych podlegają publikacji. BIPy informatycznie obsługujemy od początku ich powstania czyli od roku 2001 jak tylko została ogłoszona Ustawa o dostępie do informacji publicznej.
kiki 29.03.2015 14:34
Każdy kandydat na radnego powinien posiadać odpowiednie kwalifikacje i wykształcenie polityczne. Powinna to sprawdzić komisja wyborcza czy chłop od cepa posiada umiejętności do obsługi maszyny cybernetycznej. Jeśli takowych nie posiada to po co takiego ciemniaka do urzędy wpuszczać. Dobrze, a nawet bardzo dobrze, że Mariusz Strzępek odsłania tajemnice zgnilizny samorządów i rad ( soviet ). Ajdejano - chwała Ci za to, że ciemniactwo i łajdactwo polityczne nazywasz po imieniu. Tak po naszemu.... i każdy kto Polak, świetnie to rozumie, bowiem jest to wykładnia jasności nad ciemnotą !!!
baba 29.03.2015 17:53
kiedys było takie powiedzenie - wpuscic chama do biura to atrament wypije.
Tom 29.03.2015 14:30
Ad @20 Niektórych dokumentów nie można zamieszczać w BIP-ie wyłączonych odrębnymi przepisami szczególnie tych gdzie podlegają ochronie dane osobowe. Byłoby to naruszenie prawa. Ale w wielu przypadkach faktycznie można w ten sposób rozwiązać sprawę. Jedynym rozwiązaniem w przypadkach wyłączenia prawem jest przesyłanie na e-mail dokumentów tylko i wyłącznie kompetentnym osobom np radnym i właściwym merytorycznie urzędnikom. W urzędach które obsługuje firma informatyczna w której pracuję wprowadziliśmy dużo usprawnień mimo początkowej niechęci, oporu informatyka i urzędników tam pracujących, między innymi to bardzo proste usprawnienie opisywane poniżej. Już po roku zdziwienie było bardzo duże jakie zaoszczędzono pieniądze na tonerach, papierze i skróceniu czasu tworzenia tych wszystkich dokumentów papierowych.
29.03.2015 16:26
To oczywista fikcja. Nie ma czegoś takiego jak wyłączenie jawność uchwał, podejmowanych przez samorząd. nie znam takiego przypadku. Są natomiast orzeczenia NSA, mówiące o tym, że np. rozpatrywane skargi powinny być anonimizowane. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by w tej formie zamieszczać je w Biuetynie.
Tom 29.03.2015 13:39
Ad. @14 no faktycznie Drukujemy dokument w jednym egzemplarzu, a nie 20 czy 30 egzemplarzach, podpisujemy, pieczętujemy następnie skanujemy do PDFa i wysyłamy na e-mail wszystkim osobom, które dokument mają przeczytać. Często dokumenty mogą składać się z wielu stron więc bardzo duża oszczędność tonera, papieru, czasu i co za tym idzie pieniędzy. Widać, że z nowoczesnością u Ciebie na bakier tak jak w tym zacofanym urzędzie. Firmy szczególnie informatyczne już od wielu lat w taki sposób wykonują dokumentację ale jak wcześniej napisałem trzeba chcieć i umieć to wykonać. To są podstawy. Jeszcze wiele innych nowoczesnych rzeczy można wprowadzić w urzędzie aby usprawnić i unowocześnić urząd ale to byłby temat na odrębny artykuł.
29.03.2015 13:44
Do tego należy dodać jeszcze jedną rzecz. Otóż materiały na sesję rozwozi się do radnych samochodem po całym Powiecie. To kolejny gigantyczny koszt w skali roku.
29.03.2015 13:50
a nie można wysłac im PRORYTETEM takie listy dochodzą w 24 godziny taniej lub e mailem ??? I na koniec A czy radni nie mogą sami odbierać sobie materiałów na sesje ???
29.03.2015 13:56
Najprościej jest zamieścić materiały w BiPie - praktycznie bezkosztowo. Do tego tablet, niczym w Sejmie. 12 calowy to koszt niespełna 1000 złotych brutto. Robiąc taki prosty system można zamieszczać odnośniki do konkretnych aktów prawnych.
to po co te skrzynki 29.03.2015 18:24
na dole na wprost głównego wejścia?
a słyszałeś kiedyś o podpisie 29.03.2015 16:43
kwalifikowanym? - po co drukować choć raz
Ajdejano 29.03.2015 11:57
I jeszcze do p. Mariusza: Szanowny Panie. Pan zawsze - jak małe dziecko. Parę lat już Pan przeżył i ciągle, właśnie jak małe dziecko, wierzy Pan, że urzędnicy, radni, starostowie prezydenci, burmistrzowie i ta pozostała hołota myśli w takich nietypowych kategoriach jak Pan - tzn. myśli, że jest przedstawicielem jakiegoś społeczeństwa ? Że ma ułatwiać życie swoim wyborcom ? Oni startują na te wybieralne fuchy w postaci radnych i na te nie wybieralne (zdobywane na podstawie lokalnych, tzw. politycznych układzików) stanowiska przecież nie po to, aby komuś robić dobrze. Zadaniem tej hołoty jest tylko i wyłącznie robić dobrze samemu sobie. A jakiś elektorat, jakieś społeczeństwo ?! A - paszli w cholerę !!! PS. Nie dał nam Pan informacji: czy poza Panem wychylił się ktoś inny w tej sprawie ? Myślę, że nie - bo takich odszczepieńców i nietypowych "wygibusów" jak Pan, chyba na naszym miejskim i powiatowym samorządowym firmamencie nie zobaczysz. Przecież Pan wie, że to samorządowe dziadostwo mało kiedy czyta dostarczone im do rąk wydrukowane materiały na sesje. Oni zawsze najbardziej są zainteresowani "samorządem" jeden raz w miesiącu - w dniu pobierania comiesięcznych diet i innych ochłapów.
Ajdejano 29.03.2015 11:39
Do wpisu nr 14: no widzisz - barani łbie - jakie bzdury piszesz ?! Ile masz na czerwono komentarzy do twojego idiotycznego wpisu ?! A ten spod nr 11 ma 11 wpisów na "tak". Rzeczywiście - ty jesteś jeszcze na etapie drukowania i oczywiście, na etapie ...........sekretarza powiatu. Wieś tańczy, wieś śpiewa !!!
pucybut 27.03.2015 20:51
Fakt - autor pojechał po bandzie. Ale taka jest rzeczywistość. Dla pracowników starostwa wszystko stanowi problem. Nawet przespacerowanie się po odpowiednie dokumenty z jednego piętra na drugie to problem. Po co chodzić - można przecież poprosić o podobne informacje jednostki podrzędne dwa, czy trzy razy w odstępach kilkudniowych. Informacje te same tylko nagłówki w tabelkach w innej kolejności. PO prostu brak jest dobrej organizacji przepływu informacji pomiędzy wydziałami. A pan informatyk to zupełnie odrębna i długa historia.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama