Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 02:36
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Globtroter...nomada, obieżyświat, człowiek światowy

W środę, 28 stycznia, do Ośrodka Kultury "Tkacz", w ramach trzeciego spotkania Tomaszowskiego Klubu Globtrotera, zawitali alpiniści oraz żeglarze, by podzielić się swoimi pasjami oraz opowiedzieć o swoich przygodach i wspomnieniach z ostatnich wypraw.

Jako pierwsi głos zabrali alpiniści - tomaszowianin Piotr Dębicki oraz Szymon Gradka. Swoją opowieść rozpoczęli prezentując film dokumentujący jedną z odbytych w 2012 roku podróży, wprowadzając w majestatyczną rzeczywistość górskich wypraw. Następnie przeszli do opowieści relacjonując dwie z nich, podczas których zdobyte zostały łącznie 4 szczyty:

 

Mont Blanc- najwyższy szczyt Alp i Europy, potocznie nazywany dachem Europy (masyw położony po obu stronach granicy francusko-włoskiej, należący do  Korony Europy, czyli do spisu najwyższych szczytów poszczególnych jej państw), Gran Paradiso- położony w pobliżu masywu Mont Blanc w Parku Narodowym Gran Paradiso, czterowierzchołkowy szczyt usytuowany w Alpach Graickich we Włoszech, Elbrus-najwyższy szczyt Kaukazu, położony w zachodniej części jego głównego łańcucha, w Rosji, niedaleko granicy z Gruzją (wygasły wulkan zbudowany z zastygłych law, prawie w całości pokrytych obecnie lodowcami  oraz wiecznym śniegiem, z dwoma kopulastymi wierzchołkami), Kazbek-jeden z najwyższych szczytów Kaukazu na granicy Gruzji z Rosją (drzemiący wulkan zbudowany z zastygłych law trachitowych, z którego stoków spływają liczne lodowce).

 

Oprócz obejrzenia zapierających dech zdjęć, można było uzyskać sporo praktycznych wskazówek, m.in. w jaki sposób taką wyprawę zaplanować oraz jak się do niej przygotować, jak się spakować, które ze schronisk, w których nocowali alpiniści polecają, a które niekoniecznie, padło również kilka słów na temat kosztów wyprawy oraz ostrzeżenia przed zmiennymi warunkami pogodowymi, czy możliwymi zagrożeniami.

 

Można było posłuchać m.in. o chwilach grozy w drodze na Mont Blanc podczas pokonywania owianego złą sławą, Wielkiego Kuluaru zwanego Rolling Stones, z którego w każdej chwili można było spodziewać się niebezpieczeństwa w postaci spadających z góry ogromnych kamieni, o niezapomnianych chwilach na ciepłym piasku, w upalnym słońcu, po wejściu na morenę czołową lodowca Gran Paradiso, czy towarzyszącej zachwytowi irytacji spowodowanej niekończącym się na niektórych szlakach tłumem ludzi, który momentami zdawał się razić w oczy tak samo bardzo, jak słońce...

 

Następnie o swojej morskiej przygodzie na żaglowcu "Pogoria" opowiadali pomysłodawcy i organizatorzy rejsu-Michał Kurzyk, nauczyciel wychowania fizycznego w Gimnazjum w Popielawach, Instruktor Żeglarstwa PZŻ, reprezentujący Tomaszowski Klub Żeglarski oraz Dariusz Jachimowski, nauczyciel fizyki w III LO w Tomaszowie Mazowieckim, Młodszy Instruktor Żeglarstwa PZŻ ze Szkolnego Koła Żeglarskiego „Szkwał”.

 

Zaczęło się od wspomnienia pierwszego rejsu na Pogorii w 2013r. oraz  narodzinach pomysłu zorganizowania takiej wyprawy dla młodzieży z Tomaszowa. Padło kilka słów na temat procesu przygotowań do rejsu i rekrutacji przyszłych członków załogi, jego kosztach, a także o obawach towarzyszących tej, pionierskiej  na terenie Tomaszowa, inicjatywie.

 

Na pokładzie "Pogorii" znalazło się 41 osób, uczniów oraz absolwentów szkół Powiatu Tomaszowskiego, a także członków Tomaszowskiego Klubu Żeglarskiego. Wyruszyli 7 listopada, autokarem przez Czechy i Austrię do jednego z portów w północnych Włoszech, następnie odbyli rejs po akwenie Morza Śródziemnego, zwiedzając m.in. Genuę, Niceę oraz San Remo. Do Tomaszowa wrócili 16 listopada 2014r.

Zebrani w sali "Tkacza" słuchacze z ust żeglarzy dowiedzieli się jak wygląda codzienne życie na statku, ze wszystkimi jego urokami, ale też i obowiązkami. Omówiony został tradycyjny podział załogi na 4 tzw.wachty oraz czynności, jakie przypisane są każdej z nich. Można było dowiedzieć  się, jak istotne na morzu staje się bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, a także elementarnych zasad współpracy. Obowiązujące są zasady równości oraz podziału obowiązków. Na pokładzie musiała panować dyscyplina, nikt nie odmawiał wykonania przypisanego mu zadania, nawet jeśli niektórych czynności nie wykonywał nawet we własnym domu... Gdy przynależało się do wachty gospodarczej trzeba było np.obierać ziemniaki, zmywać po posiłku, sprzątać statek lub toalety, kolejnym razem przychodził jednk czas na wachtę nawigacyjną, a wtedy można było już zająć się  sterowaniem statkiem, czy zmianą ustawień żagli. Wiele emocji wzbudzały zadania realizowane na tzw. rejach, czyli poziomych drzewcach przytwierdzonych do masztu stanowiących kolejne piętra żagli, jednych fascynowały, drugich przerażały. Uczestnikom rejsu przyszło zmagać się nie tylko z czynnikami zewnętrznymi, jak niesprzyjająca pogoda, deszcz i ciężkie warunki, ale także z dolegliwościami własnego organizmu, choroba morska nie ominęła większości z nich.

 

Biorąc pod uwagę "misję" jaka przyświecała wyprawie-propagowanie walorów żeglarstwa morskiego, krzewienie wiedzy i kultywowanie tradycji żeglarskich, a przede wszystkim wychowanie poprzez pracę, śmiało można rzec, że została ona wypełniona. Taka wyprawa to prawdziwa szkoła życia, z której nie sposób wrócić niezmienionym.

 

Organizatorzy zachęceni niewątpliwym sukcesem przedsięwzicia, kreślą już plany na kolejny rejs, tym razem będzie to prawdopodobnie grudzień 2015 roku.

 

Uzupełnienie opowieści stanowiły wyświetlane w tle zdjęcia, całość zakończona została krótkometrażowym filmem z rejsu.

 

Spotkanie poświęcone wielkim wyprawom i wzniosłym podróżom przebiegło w skromnym, kameralnym gronie, a szkoda... kogo tam nie było, niech żałuje !

 

Zapraszamy na kolejne spotkania Tomaszowskiego Klubu Globtrotera.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

autor tekstu 03.02.2015 11:05
Przyznam, że również chciałabym te wymiane zdań już zakończyć i nie przeciągać jej w nieskończoność. Odsyłam więc do słownika synonimów, ale takiego z szerszym zakresem znaczeniowym, niż 2, 3 pozycje. Jeśli nie przekona Pana sam słownik, ja tym bardziej. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, tym bardziej jest mi miło. Dziękuję i vice versa.

pucybut 01.02.2015 20:44
Prawdą niezaprzeczalną jest, że osoba wiele podróżująca i poznająca wieli kultur, tradycji i zasad panujących w różnych miejscach - w pewnym sensie - staje się człowiekiem światowym. Ale nie działa to w drugą stronę. Więc z zasady człowiek światowy nie jest synonimem. Dlatego też mam odmienne zdanie. W każdym razie kończąc dyskusję dziękuję za wyjaśnienia i zaproszenie na kolejne spotkania. Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

autor tekstu 01.02.2015 18:12
Definicje określają jednoznacznie, synonimy-bliskoznacznie. Nie stawiałabym więc znaku równości między tymi słowami, a znak podobieństwa. Współczesny nomada lub obieżyświat nie musi być człowiekiem światowym, ale zazwyczaj nim jest, podróżując, zwiedzając różne miejsca, poznając wielu różnych ludzi, chcąc nie chcąc, zdobywa doświadczenia i obycie, którego brakuje zwykłym "zjadaczom chleba". Odpisałam, by wyjaśnić swój zamysł i uważam, że udało się to zrobić. To, że się Pan ze mną nie zgadza, absolutnie mi nie przeszkadza. Przy czym, fakt, że jest Pan odmiennego zdania, wcale nie oznacza, że musi mieć Pan rację. Zapraszam na kolejne spotkania Tomaszowskiego Klubu Globtrotera.

pucybut 31.01.2015 21:14
Do autora: wcale nie zaglądałbym do słowników, gdyby od razu nie uderzyło mnie po oczach - chyba zbyt swobodne skojarzenie. Na takiej zasadzie swobodnych skojarzeń moglibyśmy napisać" najlepsza słonina jest z morsa". Dlatego też - jak napisałem poniżej - Nie każdy nomada może być człowiekiem światowym, jak mało ludzi światowych jest włóczykijami. W tekście - być może - takie swobodne skojarzenie może by i uszło uwadze czytającego, ale w tytule, w którym wymienia się różne nazwy podróżników i raptem skok na salony to chyba troszkę przesada.

autor tekstu 31.01.2015 17:27
Warto zauważyć, że nie jesteśmy na stronie internetowego słownika języka polskiego, a nadany tytuł nie jest ( ani z założenia nie miał być) definicją. Skonstruowany został na bazie swobodnych skojarzeń i potocznego zrozumienia tego słowa, na bazie synonimów raczej, niż definicji. Gdy ktoś chce się jednak do czegoś "przyczepić", zazwyczaj się to udaje, cóż, pozostaje jedynie się do tego przyzwyczaić... Pozdrawiam.

Zgubiliście 31.01.2015 00:01
literkę...Szymon Gradka nie Gadka.

pucybut 30.01.2015 21:10
Autor chyba raczej światowcem nie jest i z językiem polskim też na bakier. Obieżyświat - człowiek lubiący się włóczyć; wagabunda, tramp, włóczęga, włóczyki. Globtroter też tu pasuje, jak i nomada 1. członek ludu, plemienia prowadzącego wędrowny tryb życia; koczownik, 2. przenośnie o kimś kto często zmienia miejsce zamieszkania, pobytu; tułacz. Natomiast człowiek światowy to człowiek obyty, umiejący się odpowiednio zachować w każdej sytuacji. Nie każdy nomada może być człowiekiem światowym, jak mało ludzi światowych jest włóczykijami.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Polecane

Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama