Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 07:49
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Dlaczego nie może być dobrze - np. pani Łuczak i jej Komitet Możemy

W ostatnich wyborach samorządowych Tomaszowie dość wyraźnie zwyciężył PIS szczególnie w wyborach do Rady i na Prezydenta Miasta. Można te fakty różnie oceniać politycznie w takim sensie, jak różne posiadamy przekonania i jakiej opcji politycznej czy grupie lokalnej dopingujemy. Niemniej widać wyraźnie, że układ oddanych głosów w wyborach, a układ wyłonionych w ten sposób radnych wyraźnie się różnią. Szanując te wyniki zastanówmy się czemu tak jest i czy może w przyszłości być lepiej, czy może być reprezentatywniej?

Spróbuję na to spojrzeć z perspektywy proporcjonalności, czyli na ile wyniki i faktyczne poparcie wyborców przekłada się na obraz polityczny miasta i przyczyny takiej sytuacji. Powiat pomijam, ponieważ układ Rady Powiatu możemy chyba uznać za w miarę reprezentatywny albo przynajmniej nie tak przesadnie zdeformowany jak ma to miejsce w samym mieście. Zresztą koalicja podpisana przez 7 radnych PIS, 6 PSL i 3 z PO jest tego dowodem.

 

Ostatnimi laty z wielu stron sceny politycznej dobiegają głosy jakoby wybory większościowe zamiast proporcjonalnych są zbawieniem i przyszłością. Patrząc na tomaszowski casus należałoby się zapytać czy aby na pewno ta przyszłość jest tym, o co chodzi głoszącym te idee. Jak widać wybory większościowe działają według reguły wygrany bierze wszystko, czyli w tym przypadku mając np. 25% głosów w okręgu do Rady Miasta przy 5 kontrkandydatach, którzy ogółem zdobędą łącznie pozostałe 75% głosów - ciągle radnym zostaje człowiek z 25% poparcia. Mało tego pozostałe 75% głosów oddane na pozostałych kandydatów przepada, a z nimi potrzeby i poglądy 75% wyborców. I tu jest sedno.

 

Jak widać w przypadku wyborów większościowych liczą się najsilniejsi kandydaci i stojące za nimi bloki polityczno-wyborcze. Mali przepadają. Coś za coś. Teoretycznie dzięki temu tak zwani niezależni kandydaci mogą się przebić. Przykład tomaszowski pokazuje, że ta idea jest tyleż piękna co nie działa według wyobrażeń jej piewców. A na pewno żaden to ideał i lekarstwo na wszystko…

 

Do uprawiania polityki wymyślono partie polityczne. Można ich nie lubić, ale do tego służą, tak jak wojsko do obrony, czy policja do utrzymania porządku, a szpitale do leczenia. Partie polityczne gromadzą członków i wystawiają ich w wyborach, a wyborcy decydują, która partia ma rządzić i robi to lepiej lub gorzej przez jakiś okres czasu. Każdy z nas ma wybór czy zapisuje się do którejs z partii lub choćby z jej list kandyduje i mozolnie uczestnicząc wpływa na jej kształt, w tym wkład w lokalną sytuację. Można tez stworzyć ad hoc komitet lokalny ze znajomymi czy osobami, które zwyczajnie lubimy czy cenimy. W samorządach lokalnych im mniejszy samorząd, tym więcej lokalnych partii nie związanych z polityką ogólnokrajową czyli tak zwanych komitetów wyborców czy stowarzyszeń zgromadzonych wokół lokalnych haseł i problemów. Dobrze, gdy istnieją one dłużej niż w okresie wyborów i dobrze, gdy są zbudowane wokół głębszej idei i programu. Rzeczywistosc bywa tutaj bardzo kolorowa.

 

Trudno się dziwić, bo im bardziej samorząd zajmuje się mniejszą społecznością np. mała wiejska  gmina tym bardziej nie ma sensu układać lokalnych sporów według linii podziału rodem z Sejmu. Co innego też samorząd wojewódzki, gdzie kandydowałem, który jest bardzo upolityczniony. Przy okazji dodam, że o tym, że jest szalenie prawdopodobne, że Pani wojewoda zostanie dalej na stanowisku nie mogąc tym samym pełnić funkcji radnej i że po niej wejdzie kolejna osoba z największą liczba głosów była szeroko znana, komentowana w mediach i nie była żadną tajemnicą. Gdybym inaczej oceniał tę sytuację to bym do Sejmiku nie kandydował, bo realna szansa pokonania na numerze 1 osoby o znanym nazwisku i z dużym dorobkiem jest szalenie mało prawdopodobna. Liczyłem, że albo mimo małych szans jednak zajmę 1 miejsce swoim wynikiem, ale tez liczyłem, że ostatecznie drugi wynik i tak pozwoli mi do sejmiku wejść. Tak też się stało. Nie ma tu żadnego przypadku tylko rozsądek i ciężka praca oraz drugi wynik na liscie – spośród 10 kandydatów do Sejmiku, którzy co najmniej kilku prowadzili baaaardzo intensywną kampanię. Ale słyszę, że to fart i przypadek i wynik drugiego miejsca na liscie, a nie drugiego wyniku na tej liscie. Zresztą różnica wyniku wojewodziny 4200 do moich 3500 nie jest powalająca i raczej dobrze swiadczy o moim poparciu na drugiej pozycji - niż lidera listy PO na jedynce. 

 

Naszemu miastu naprawdę jest potrzebny głos i udział w sejmiku i powinnismy się wszyscy z tego mandatu cieszyć i współpracować, bv go jak najlepiej wykorzystać. Niemniej jak mówię to była przemyslana decyzja kandydowania z 2 miejsca i zakończyła się sukcesem według reguł zdroworozsądkowych. To jest twardy i jedyny fakt.

Wróćmy do Tomaszowa i wyborów samorzadowych. Tu kandydował 1 reprezentant prawicy czyli PIS oraz 5 innych osób o mniej lub bardziej umiarkowanym wizerunku. Przyjmijmy, że 4 osoby o poglądach centrowych, w tym dwóch deklarujących przynależność do PO (Gajewski oraz wyrzucony za ten start Król) oraz jeden reprezentant lewicy z  SLD. Mieliśmy 3 kandydatów politycznych i 4go niby członka PO, z niby z niezależnego z komitetu Wszyscy Razem oraz 2-3 niezależnych.

 

Moim zdaniem w Tomaszowie wystarczyłoby śmiało 3-4 kandydatów, ale jak widać z jakichś powodów nie było to możliwe. Oczywiście jak każdy z kandydatów  i lokalnych liderów ponoszę za tę mnogość współodpowiedzialność. Za to przepraszam i mówię, że długo szukałem wspólnego, godzącego wiele srodowisk kandydata, który mógłby i powinien wygrać 2 turę wyborów. Do końca szukałem takiego rozwiązania i to jest moja porażka – podobnie jak i innych srodowisk spoza PIS, na czele dotychczasowym Prezydentem Zagozdonem. Nie udało mi się to i nie udało też innym.

 

Od początku, czego też nigdy nie kryłem, stawiałem swój priorytet na kandydowanie do Sejmiku. Uważałem, że do 2 tury wejdzie kandydat z PIS i urzędujący prezydent miasta. Niestety realnie nie widziałem szans na zmianę tego scenariusza. Pani Łuczak pokazała, że to możliwe. Chylę czoła bo uważałem, że to jest niemożliwe. Tylko co z tego skoro i tak nie wygrała. Może inny kandydat by 2 turę wygrał. Tego się już nie dowiemy. Niemniej uważałem, że warto wypowiedzieć swoje tezy programowe, pokazać swoje przemyślenia i propozycje i wziasć udział w wyścigu na Prezydenta. Tak też zrobiłem -równolegle do Sejmiku. Mam takie prawo i mam też prawo stawiać priorytet na wybory do sejmiku województwa. Oczywiście mandatów tych nie można łączyć i to mi bardzo szkodziło. No cóż Polak mądry po szkodzie J . Wiele osób to wiedząc, miało dylemat i dlatego mój wynik w Tomaszowie do Sejmiku był zdecydowanie lepszy niż tenże na Prezydenta, bo x osób oddawało głos na mój sejmik, a na Prezydenta wybierało kogo innego. Jako jedyny kandydat na Prezydenta walczyłem w dwóch różnych wyborach z czego do sejmiku w 5 powiatach od tomaszowskiego, przez opoczyńskie, rawskie i brzeziński, aż do Skierniewic.

 

Do drugiej tury wszedł z hukiem kandydat PIS, który nie posiadał prawicowej konkurencji – chwałą mu za to. Pozostali kandydaci podzielili się głosami z czego chyba największym przegranym był urzędujący Prezydent, ale nie mi to ostatecznie osądzać. Czarnym koniem okazała się rzekomo niezależna redaktor lokalnej gazety, która jeszcze w maju kandydowała z list Twojego Ruchu pana Palikota do europarlamentu. Na potrzeby kampanii na urząd prezydenta określiła się jako komitet lokalny  MOŻEMY i dobiła ostatecznie swoim startem i tak podzieloną scenę oferty prezydenckiej spoza PIS - zarówno w rywalizacji o stołek prezydenta jak i przede wszystkim do Rady Miasta. Mnie ta nagła niezależność jakos nie przekonała i uważam, że był to kandydat bardzo polityczny o poglądach zbliżonych do Twojego Ruchu niezależnie do przekazu o niezależności to start Twojego Ruchu do EU był sygnałem oczywistym i czytelnym. Oczywiście o tym, że jednak kandyduje i kandydatka i z nią 12-13 kandydatów do Rady dowiedzieliśmy się we wrześniu. Wczesniej różne chadzały na ten temat informacje i sprzeczne.

 

Inicjatywa MOŻENY zrodzona była moim zdaniem ad hoc. Nikt bliżej nie wie kto finansował kampanię ani jaki jest program. Na pewno nie wiem tego ja. Stworzono niezły wizerunek medialny i po serii miłych spotkań z wyborcami, ale przede wszystkim na bazie wieloletniej dzialalnosci jako dziennikarka lokalna, gdzie opisywała innych, to owa Pani znalazła się w drugiej turze wyborów i to z posłem PIS Marcinem Witko. Uważam, że bez doświadczenia politycznego chociażby jako radny i bez doświadczenia w administracji to kandydowanie na Prezydenta jest zbyt ryzykowną operacją. I to mimo wielu zbieżnych poglądów na szereg spraw lokalnych. Nie przekonuje mnie to i już. Mam wrażenie, że takie podejście z mojej strony budzi złosć, żal i ataki na mnie. Może się mylę, ok. No cóż. Po prostu uważam, że prezydent musi być zweryfikowany w pracy czy działalnosci społecznej czy jest  z PIS czy z PO czy skądkolwiek.

 

Jak wiemy wyraźnie wygrał poseł Witko i cała sprawa skończyła się niczym. Cały plan polityczny przypominał wersję sprzed 4 lat, gdy upadł projekt generała na prezydenta. W wyborach liczy się ostateczny wynik i nie ma znaczenia o ile kto przegrał. Tak działa ta branża i już. Przegrani nie mają racji, a wygrani decydują i rządzą aż do następnych wyborów. Każdy znając tę logikę musi dokonywać własnych wyborów i podejmować ryzyko na własną odpowiedzialność i mieć o ostateczne wyniki pretensje wyłącznie do siebie bo inaczej jest niepoważny. Musi też uwzględniać to jak jego genialne i autentyczne plany realnie nadają się do realizacji i jaki to ma wpływ na miasto i powiat.

 

Ostatnio słychać, że przegrana jest wygraną de facto i że kandydatka z maja Twojego Ruchu czy 5 miesięcy później już apolitycznego Możemy jest świetna i inni są źli i że przegrana jest sukcesem. Czytam, że nie będzie dobrze, bo jest zło wokół i na przykład jest to zły Gajewski, Ok. Źle bo wszedłem do sejmiku na podstawie drugiego wyniku z 2 miejsca, bo mam uprawnienia ministerialne do Rad Nadzorczych. Nawet to, że smiałem zrobić studia podyplomowe o kierunku Menedżer Sportu by mieć dodatkowe kompetencje i wiedzę okazuje się być złe. Może lepiej uznać, że żeby było lepiej to należy najpierw zacząc od siebie i swoich blędów??? Ok. Można i tak, że winni są inni i basta. Prawie wszyscy radni różnych szczebli, gdzies pracują i dają radę lepiej lub gorzej i że wiele osób zasiada w wielu gremiach nadzorczych, opiniujących i tych społecznych i nie tylko, według swoich kwalifikacji i zainteresowań. Cóż w tym złego dopóki mają stosowne kwalifikacje i doswiadczenie. Za 4 lata będą znów wybory samorządowe i tam kto chce znów swój mandat odnowi, zdobędzie lub go straci. Normalna demokratyczna kolej rzeczy...

 

Jednak frustracja osobista i niezadowolenie z tego jakie są ostateczne wyniki wyborów i obraz władz miasta i że komitet NIC nie osiągnął nie może przesłaniać faktu, że przegranie 2 tury z kandydatem PIS to zaskoczenie. PIS ma szklany sufit poparcia ok 40%, którego przekroczenie graniczy z cudem. Na tym tle, o ile wejście do 2 tury należy zapisać jako wielkie osiągnięcie, o tyle, nie ma ono żadnego znaczenia jeśli się przegrywa drugą turę z kandydatem PIS. Każdy kontrkandydat spoza PIS powinien mieć ogromne szanse i na logikę i na arytmetykę powinien był to wygrać w II turze… Najbardziej zdziwiony swoją wygraną bez walki był chyba sam M. Witko. No cóz innego kandydata nie poznaliśmy i jego wyniku z w starciu z Witko i już nie poznamy.  Prywatnie w gronie znajomych twierdziłem, że po sukcesie PIS do Rady Miasta byłoby złe i szkodliwe dla miasta aby Prezydentem był kandydat inny niż też z PIS. 4 lata kopania się, walki i populistycznych gestów by pokazać, kto jest lepszy rada czy Prezydent? Ja dziękuję za taki scenariusz, który nie dawał nic pożytecznego poza spektaklem. Nikogo ani ja sam ani PO też nie popieraliśmy oficjalnie. Prywatnie decydował każdy sam. Apelowałem o udział w wyborach jak zawsze to robię. Uważałem i uważam, że Pan Marcin choć z PIS to umiarkowany, rozsądny i doświadczony polityk. Mam prawo tak uważać i to dla miasta zdrowsze rozwiązanie, gdy władza jest na 4 lata jednolita i za tym jednolita jest odpowiedzialność. Przede wszystkim można dzięki takiej wersji sytuacji pracować w spokoju. To bardzo wiele i uszanujmy własne poglądy na ten temat.

 

Ciekawszy jest casus wyborów do Rady Miasta Tomaszowa. Tutaj mamy do czynienia z bardzo prostymi schematami, gdzie takie komitety jak Możemy czy Wszyscy Razem czy nawet Forum Samorządowe z PO i SLD stworzyły sytuację, gdzie przepadli niemal wszyscy kandydaci poza tymi z PIS. Może i ktoś nie lubi PO albo PSL czy Forum. Ok. Tylko, że poprzez to rozbicie Rada Miasta w wyborach większościowych stała się monolitem PIS co jest przesadą patrząc na poglądy tomaszowian oraz na liczby oddanych głosów na radnych Rady Miasta.

 

Logika wyborcza  nakazywała połączyć siły. Lokalne ambicje i spory były jednak silniejsze, a sytuację ostatecznie dobiło 13, a raczej 12 kandydatów komitetu Możemy, którzy pojawili sie chyba jako ostatni w 12 spośród 23 okręgów wyborczych. Komitet powołany w ostatniej chwili, który jak nikt inny najlepiej jak to było możliwe pomógł przechylić szalę do Rady Miasta na rzecz kandydatów PIS. W tych 12 okręgach przeciw kandydatowi silnego i popularnego PIS kandydowało 5 innych kandydatów do Rady Miasta. V kolumna czy głupota połączona z naiwnością i brakiem wiedzy czy bezgraniczny cynizm? Któras wersja odpowiedzi na pewno jest prawdziwa. Musi być.

 

O realnej jakości i tym co stoi za takimi inicjatywami i im podobnymi najlepiej świadczy fakt, że pełnomocnik finansowy tego komitetu został w trakcie wyborów aresztowany przez policję za malwersacje finansowe w jego działalności. Przykładowo lokalny tygodnik ten fakt w kampanii  pominął. Czemu, to już odpowiedź zostawmy czytelnikom. Faktycznie ja i nasz komitet nie biegaliśmy do mediów to nagłaśniać ten fakt, bo nie o to chodzi w kampanii.

 

Nie będzie dobrze w Tomaszowie jeśli masę głosów będzie marnowanych przez cudowne i znikąd nagle tworzone pod publiczkę i wybory byty polityczne połączone lokalnymi osobistymi sympatiami i z nie wiadomo bliżej czyimi pieniędzmi i nie wiadomo skąd, będą jak rakiety wpadały z impetem na wybory i po krótkiej demolce znikały w niepamięci i niechwale. Nie będzie dobrze jeśli będziemy w ten sposób rozmawiać medialnie zamiast współpracować i przed wyborami dokonywać mądrzejszych wyborów, by nawet kosztenm straty części swoich koncepcji ostatecznie mieć wpływ na losy miasta i powiatu nie tylko z pozycji widzów i komentatorów.

Liderzy zmiany w Tomaszowie jak Pani redaktor  Agnieszka Łuczak i im podobni na przyszłość wierzący, że są  najlepszym wyborem dla miasta powinni najpierw głęboko przemyśleć skutki swoich działań i ostateczne efekty jakie osiągają czyli jakie konsekwencje w Tomaszowie de facto osiągną. Na tym też polega polityczne i demokratyczne rzemiosło. Tu dodatkowa konkurencja do Rady Miasta wywindowała ponad progi realnego poparcia udział PIS w lokalnej władzy. Oczywiście można to obśmiać i snuć sterty miłych tekstów że partie złe i my tylko dobrzy, i w ogóle inni bebe. Tylko nasi kandydaci i nasz komitet najlepiej apolityczny był najlepszy. Ok. Fakty są takie, że mamy 20 radnych PIS sposród 23 ogółem. Liczą się fakty i realne skutki, a nie dobre chęci i słowa, które nic nie kosztują. To są włodarze miasta i szanując ich dyskutujmy i współpracujmy z nimi, a kiedy trzeba krytykujmy i polemizujmy. A przed wyborami trzeba po prostu budować szersze i silniejsze bloki. Na tych błędach należy się uczyć. Każdy, w tym ja sam…

 

Ludziom, którzy wierzyli w skuteczność ich lidera trzeba powiedzieć zwyczajnie i po ludzku przepraszam. Nie wyszło mimo wiary i pracy i tyle. Chciałam/em dobrze i jakoś tak to nie wyszło i do tego pośrednio dzięki moim działaniom PIS jest w naszym mieście hegemonem.  Ja ze swej strony przepraszam za wiele swoich błędów, w tym łączenie kandydowania do dwóch  organów samorządu czy nieumiejetnosc znalezienia kandydata, który by wygrał II turę. Choć to nie moje decyzje tak to ukształtowały, że kandydowałem do dwóch organów. Jestem zawsze gotów do spokojnej współpracy z każdym człowiekiem dobrej woli. Umiem przepraszać i to niniejszym robię. Mam pokorę i dobrą wolę do współpracy z każdym, również tymi którzy w samorządach nie zaistnieli, bo tak potoczyła się historia.

 

Nie będzie lepiej dopóki będziemy traktowali wybory jak wojnę kultur i złych - z dobrymi ludźmi. Wszyscy jesteśmy wielobarwni i brak przesady, mniej emocji oraz stawiania bardzo jednostronnych i krzywdzących innych tez – najlepiej dobrze zrobi temu - by było lepiej… 

Arkadiusz Gajewski

radny Sejmiku Województwa Łódzkiego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

212 29.01.2015 16:59
A tak naprawdę to nie wiem jak się zwracać do pana jest pan w tylu miejscach a nie chciałbym pana urazić..

212 29.01.2015 15:40
Komu pan chciał tym dołożyć cel tej wypowiedzi , skutek widzę odwrotny nie widzę sensu polemizować.

werty 28.01.2015 11:34
Może nieco nie na miejscu ale ponieważ pani. Łuczak kandydowała na Prezydenta miasta. Dzisiaj media mówią i piszą dużo o 70 rocznicy zajęcia Auschwitz przez Armie Czerwoną wiele mediów zwraca też uwagę na fakt nie zaproszenia na tę uroczystość rodziny rtm. Witolda Pileckiego jak się okazuje jest to standard od wielu już lat. Przypomniał mi się w związku z tym pełen oburzenia felieton dotyczący nadania tomaszowskiemu MDK imienia Witolda Pileckiego autorstwa Pani Łuczak, padały w nim stwierdzenia o człowieku który zabijał, i że Tuwim to dla inteligentnych bo "Kwiaty Polskie" nie tak łatwo zrozumieć zwolennikom uhonorowania Pileckiego.

wyborca 26.01.2015 23:20
Panie Radny mówisz - masz http://niewygodne.info.pl/arty...iejscu.htm

edek 26.01.2015 21:00
Wybory, wybory i po wyborach. Ludzie chcieli PiS i go mają. Teraz PiS może uczciwie rządzić bo ma władze absolutną i tłumaczenie, że nie da się nie przejdzie. Czekam na realizację 10 postulatów Witka.

26.01.2015 23:08
A kto mówi że coś nie przejdzie? Czekaliście jak na zbawienie 8 lat kadencji słabego poprzednika to poczekajcie 4 (a może znacznie mniej) dużo lepszego następcy.

x 26.01.2015 00:22
Zdecydowane tak dla Ajdejano. Rewelacyjne podsumowanie tomaszowskich chłoptasi z PO. Nie zrobili nic aby wygrać, środowisko tego badziewia zalatuje stęchlizną. Chłoptasie liczyli na 2 turę Zagozdona, wtedy razem z innym badziewiem spod znaku byłej pierwszej czerwonej przepchną prezia na kolejną kadencję i podzielą się łupami. A tu klops, ludzie oprzytomnieli? zmądrzeli? a może byli zmęczeni tym tomaszowskim bagnem? Nie czytałem pierwszej "roboczej" wersji elaboratu p. Gajewskiego, ale i druga wystarcza (głębia przemyśleń po prostu rozbraja) do wyrobienia zdania o tym panu. Marnie pod takim wodzem widzę przyszłość PO. I dobrze...

obserwatore romanum 26.01.2015 07:12
Ale Ajdeano to zawsze główny piewca sukcesów prezydenta Zagozdona na tym Forum. Do tego wielbiciel Macierewicza. Marcina Witko szczerze nie tolerujący.

Ajdejano 25.01.2015 19:43
Pytam Pana: po jaką cholerę potrzebne Panu robienie dobrze temu Gajewskiemu - w tym wypadku poprzez podmianki jakichś jego nieudanych tekstów na tym forum ?! Ten facet wygląda co najwyżej na jakiegoś ważniaka - JEDYNIE NA ZDJĘCIU ! Jego kampania wyborcza była żałosna i opierała się chyba właśnie tylko na tym zdjęciu. A przecież obydwaj wiemy, że to taki typowy tomaszowski ludzik-szaraczek, nie wystający nawet na 1 cm ponad naszą lokalną przeciętrność. No jak pozytywnie oceniać tomaszowsko-powiatową PO, jeżeli po poprzednich wyborach samorządowych wyrolował tę "ELYTĘ LOKALNYCH YNTELYGENTÓW Z PEŁO" taki wieśniak spod Lubochni - niejaki Piotr K. ?!?! I jest oczywistym, że po Pańskim wpisie nr 21 - na minus 30, dwa nastepne wpisy mają plus 28. Może jednak ci czytający to forum, nie wszyscy są idiotami - co ?

25.01.2015 19:47
Wszyscy na pewno nie

Ajdejano 24.01.2015 20:26
Jeszcze raz do tłumaczeń p. Gajewskiego. Trochę się Pan zakałapućkał w te swoje socjologiczne wyborcze wywody i tłumaczenie temu "ciemnemu ludowi", że ten ciemny i nieświadomy lud popełnił niewybaczalny błąd, doprowadzając do drugiej tury muzyka pijanistę i redaktorkę od "siedmiu boleści", a nie np. Pana. Robi Pan z siebie lokalnego socjologa-mądralę i pisze Pan, że p. Witko - obecnie: Pan Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowickiego Marcin Witko wygrał tylko dlatego, że nie miał konkurencji na prawicy. No to pytam: a gdzie, do ku.....y nędzy, silna konkurencja na lewicy i w wszej PO ?!?! To nie mieliście lepszego konkurenta, dla tej szarganej przez was - lewusów -prawicy ?!?! U was to przecież normalka !!! Wyśmiewanie, szydzenie z prawicy i brak u was chwili zastanowienia, że w okresie ostatnich wyborów samorządowych w naszym regionie jesteście daleko pod kreską. Takie lokalne cwaniaczki, migacze i uzurpujący sobie (chyba "prawem kaduka") prawo do negatywnego i niby jedynie słusznego oceniania innych. A wyborcza socjologia - Panie Gajewski- jest znacznie prostsza: ludzie przez cztery lata obserwują to lokalne i zewnętrzne towarzystwo i potem idą do "uryny" wyborczej - I GŁOSUJĄ !!! I w wyborach ogrywa Pana (z palcem w d....) taka redaktorka i taki muzyk. Niech Pan przemysli tę prostą wyborczą socjologię i niech Pan przestanie kombinować - jak koń pod górkę. Przegrał Pan - i tu i tam. Tylko tam, załapał się Pan dzięki szczególnemu zbiegowi okoliczności. A przed czterema laty, bez łaski, do sejmiku dostał się taki Czarek K. I nie robił z tego wywodów socjologicznych, madrości. On dobrze wie, tak jak i Pan, że w tej wyborczej zabawie-promenadzie biorą udział nie tyle nasi zbawcy, co chętni do zgarnięcia pewnej - prawie darmowej publicznej (czyli m.innymi mojej) kasy.

212 24.01.2015 10:39
Nie widzę winy tu chodzi o treść wywiadu to pan Gajewski napisał sam i wystawia sobie cenzurkę . Koloryzowanie nic nie da , takie ma zdanie i poglądy nie zaskoczył mnie niczym .

lukathe 23.01.2015 10:10
Panie Mariuszu rzetelność dziennikarska wymagałaby poinformowania czytelników że artykuł został zmieniony. Pierwszy raz czytałem go w środę 21.01.2015 wieczorem (potwierdzają to również daty pierwszych komentarzy czytelników), tymczasem nad artykułem jako data publikacji widnieje 22..01.2015 17:00. Oczywiście treść artykułu została podmieniona. Nie chcąc być posądzonym o manipulację należałoby pod starym artykułem dołączyć informację które chciał dodać/sprostować Pan G a nie podmieniać cały artykuł. Takie podmiana bez możliwość przeczytania pierwszego artykułu nie pozwala czytelnikom na rzetelne wyrobienie sobie opinii o Panu G.

23.01.2015 10:16
Moja wina. Wstawiłem pierwszą, roboocza wersję, jaką otrzymałem na maila.

neo 23.01.2015 18:21
Roboczą wersję ? ???? Mariusz nie żartuj

Ajdejano 22.01.2015 23:12
A przy okazji: te wywody-wypociny p. Gajewskiego - to materiał, którego nie da się doczytać do końca. Jak się chce publicznie napisać pean na cześć PO i innych temu podobnych wygibusów (typu redaktorka) w naszym grajdole i jednocześnie udowodnić, że PiS jest "bee" - to naprawdę trzeba się trochę lepiej przyłożyć, a nie pisać takie "ble, ble" dyrdrmały w stylu jakiegoś "lokalnego kacyka", któremu się wydaje, że jak dzięki szczególnemu zbiegowi okoliczności, wskoczył do tego sejmiku - to już złapał Pana Boga za nogi i raptem stał się lokalną polityczną wyrocznią. Kto-by nie znał Autora - to może by to kupił.

Ajdejano 22.01.2015 22:59
Do wpisu nr 16: jednym słowem, uważasz, że to co Ty piszesz - to same mądrości i - oczywiście - również Ty to również sama chodząca mądrość, a wszyscy, którzy Ciebie krytykują - to głupki ?! I Ty (śmieszny ludziku) sam siebie nazwasz dziennikarzem "obywatelskim" ?! To chyba - na podobnej zasadzie - kiedyś działała i podobne zdanie o samej sobie miała milicja - też "obywatelska".

KszC 22.01.2015 19:10
Szanowny Panie Radny na wstępie zaznaczam że nie jestem ani Pana ani Pani Łuczak miłośnikiem , ale nie życzę nikomu złego . Natomiast brak czasu wczoraj nie pozwolił mi odnieśc sie do wczorajszego Pana artykułu. I co ? Otwieram ponownie portal Pana Mariusza i widze zupełnie inny artykuł niż wczorajszy, poczawszy od tytułu, treści aż po umiar i wieksza tolerrację. ale nie w tym rzecz, Mam wrażenie że mnie ktoś kołuje ( nie kierowca taxj ) , mam poczucie że autor posiadł nowe informacje , ważne dla zycia politycznego i spolecznego miasta , że pojawiły sie nowe niezmiernie ważne fakty , by zmieniac to co ukazalo sie wczoraj , pisane z rozmyslem , no bo przeciez nie pod wplywem emocjii. Szanowni Panowie jesli tak to ma dzialać to powiem szczrze czuje sie manipulowany .No bo przeciez jesli tak sie postępuje , to znaczy żekazdy wazny czy mnie wazny felieton , wystapienie wyborcze , wywiad autoryzowany i inne artykuły mozna zmieniać aby było tylkodobrze dla autora. Czy wczesniejsze dotyczące tez , programów wyborczych tez to dotyczyło ? Czy to stała praktyka i z czego ona wynika ? Powiem wprost czuje sie zmanipulowany to co chcialem poruszyc w kontekście zaktualizowanego artykułu : Drogi Panie pisze Pan że " Do uprawiania polityki wymyślono partie polityczne. Można ich nie lubić ale do tego służą, tak jak wojsko do obrony granic, czy policja do utrzymania porządku, a szpitale do leczenia chorych." a przeczytał Pan historię i analizę kto i kiedy oraz dlaczego powołał partie polityczne ?w czyim interesie działąja te partie i czy sa lepszym rozwiązaniem dla lokalnej spoleczności od autentycznych dzialaczy bez jakiejkolwiek przynależności.? Drogi Panie czym różni sie sprawny samorząd od niesprawnego i słabego merytrycznie ukladu politycznego ? Drogi Panie a kto finansował kampanie partii politycznych - sami jej członkowie ? Drogi Panie czy ten artykuł jest odpowiedzią na tezy zawarte w blogu jaki prowadzi osoba którą Pan opisuje ? Wreszcie , Drogi Panie zajmując sie tyle lat tzw lokalną polityką i samorządem , po przegraniu sromontnie wyborów na Prezydenta naszego miasta , jakie wyciągnął Pan wnioski , prócz tych które opisał pan powyżej? Panie Radny oczywiście polemika , do tego rzeczowa jest wskazana , ale sadzi Pan że tylko tego od Pana oczekuje spoleczność Tomaszowa ? Jest zasadnicza różnica między praca a , mówieniem o niej , wielu ludzi w tym mieście wolałoby uprawiać ja niz o niej mówić czy tylko marzyć. Pozdrawiam i życzę zdrowia i czasu na odnoszenie sukcesów na tak wielu polach działąności oraz aktywności jakie Pan sobie zagwaratnował ( zaslużył ) pracowitością, kompetencjami , doświadczeniem i ludzikm zaufaniem

mieszkaniec powiatu 22.01.2015 16:10
minęło ponad 10 lat od wstąpienia Polski do UE,w tym czasie w naszym powitowym mieście nic się dosłownie nie zmieniło a wręcz pogorszyło i to bardzo (choćby infrastruktura drogi itp.) bywam codziennie w tomaszowie i stwierdzic można jedno ,że miasto jest tylko przypdrowane (lokalnie w centrum) a tuż za rogiem syf niczym w kambodży,dowodem niech bedzie ostatni remont placu kościuszki i ulicy (częsciowo) św. antoniego, idąc teraz z placu w kirunku DH tomasz natrafiamy na chodnik rodem z PRL-u,teraz coś się dzieje u zbiegu ulic warszawskiej i barclikiego,ale czy to jest właśnie ta długo wyczekiwana inwestycja? wątpię!,gdzie zatem była władza która od roku 2004 (wstąpinie do UE) nie potrafiła nic zrobić w zmianie wizerunku naszego miasta poprzez zachęcanie do inwestycji? jedyne pseudoinwestycje na terenie tomaszowa to masa hipermarketów (naszych dobrodziei i chlebodawców),ale tego zabronic nie można było gdyż takie marekty powstaja wszedzie,można natomiast było ściągnąc innych inwestorów którzy dali by trochę miejsc pracy bo miejsca nie brak w okolicy tomaszowa,pozostało jeszcze pięć lat dotowania rozwoju obszarów i tu rodzi się pytanie,jhak będzie wyglądał tomaszów po roku 2020? bo od 2021 koniec z dotacjami z UE a wtedy wszystko będzie widoczne jak na dłoni,ja to widzę czarno i to bardzo,gdyż jeżeli nawet obecny przeydent z rada miasta i powiatem staną na głowie to jest już mało czasu na zmianę wizerunku,ale wtedy społeczność oskarży tych ostatnich.PS nie jestem fanatykiem PIS-u spoglądam na wszytko normalnie bez względu na to kto rządzi.

aaa 22.01.2015 13:58
a cały wywód Pana Gajewskiego o wszystkim a raczej o niczym jest odpowiedzią na ten wpis, aby mieć pełen obraz proponuję najpierw zajrzeć do linka http://www.agnieszkaluczak.com...-gajewski/

AK-47 22.01.2015 15:03
Mamy tu odpowiedź na pytanie: Jak można przegrać wszystko i być wygranym? Nie jestem zwolennikiem p. Łuczak ale pasuje tu stare powiedzenie: Na układy nie ma rady!

Peter 22.01.2015 15:20
Początkowo myślałem, że to tylko (po)płakiwania członka partii, ale teraz to co innego.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Wieczorny przegląd. Sześć ofiar strzelaniny w Krakowie, kolejny dramat w Ukrainie. W Tomaszowie sukcesy panczenistów

Sześć osób nie żyje, co najmniej piętnaście zostało rannych. Sobotnia strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie wstrząsnęła Polską i całkowicie zmieniła hierarchię wydarzeń dnia. W Ukrainie Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak rakietowy, powodując przerwy w dostawach prądu, wody i ogrzewania, a liczba ofiar wcześniejszego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 55. Na Bliskim Wschodzie Stany Zjednoczone kontynuują działania przeciwko Iranowi, podczas gdy ulewne deszcze niszczą prowizoryczne schronienia mieszkańców Strefy Gazy. W Tomaszowie Mazowieckim powody do zadowolenia mieli kibice łyżwiarstwa szybkiego – zawodnicy Pilicy trzykrotnie znaleźli się w czołowej trójce sobotnich konkurencji Pucharu Polski. Nad regionem gromadzi się jednak gęsta mgła, przed którą ostrzega IMGW. Data dodania artykułu: 07.11.2026 22:25
Wieczorny przegląd. Sześć ofiar strzelaniny w Krakowie, kolejny dramat w Ukrainie. W Tomaszowie sukcesy panczenistów

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026
Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie

Od „Śniadania u Tiffany’ego” po „Zapach kobiety”. Wielkie przeboje muzyki filmowej zabrzmią w Tomaszowie

Muzyczna podróż przez wielkie filmowe przebojeMuzyka filmowa wróci do Tomaszowa Mazowieckiego podczas wyjątkowego koncertu, który połączy hollywoodzkie klasyki, musicalowe standardy i niezapomniane polskie szlagiery. W programie znajdą się utwory znane z takich filmów jak „Śniadanie u Tiffany’ego”, „Czarnoksiężnik z Oz”, „West Side Story” czy „Zapach kobiety”.Publiczność usłyszy między innymi „Moon River”, „Over the Rainbow”, „Somewhere”, „Tonight” oraz słynne tango „Por una Cabeza”. W repertuarze nie zabraknie również polskich przebojów filmowych, takich jak „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Na pierwszy znak” i „Już nie zapomnisz mnie”, a także popularnego „Hello, Dolly!”.Kto wystąpi?Na scenie MCK Tkacz pojawią się śpiewacy i instrumentaliści, którzy zaprezentują znane kompozycje w koncertowych interpretacjach. Całość poprowadzi Rafał Songan, pomysłodawca i autor scenariusza wydarzenia.Gdzie i kiedy?Koncert odbędzie się w piątek, 13 listopada 2026 roku o godzinie 18:00 w Miejskim Centrum Kultury Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50 w Tomaszowie Mazowieckim.WstępUdział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki. Można je odebrać w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18 oraz w MCK Tkacz przy ul. Niebrowskiej 50. Data rozpoczęcia wydarzenia: 13.11.2026

Polecane

Dzieci między tirami. Rodzice z Komorowa żądają świateł przed szkołą. Czy musi dojść do tragedii?

Dzieci między tirami. Rodzice z Komorowa żądają świateł przed szkołą. Czy musi dojść do tragedii?

Każdego ranka rozgrywa się tutaj ten sam scenariusz. Dzieci z plecakami, rodzice odprowadzający najmłodszych do szkoły, samochody osobowe i potężne ciężarówki, które jedna za drugą przemierzają drogę wojewódzką nr 713. W Komorowie, niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego, droga do szkoły stała się dla wielu rodzin codziennym źródłem niepokoju. Rodzice uczniów Zespołu Szkół w Komorowie mają dość czekania i proszą o montaż sygnalizacji świetlnej. Nie chodzi o wygodę ani o kilka zaoszczędzonych minut. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci, które każdego dnia muszą pokonać ruchliwą jezdnię. Historia ma jednak drugie dno. O bezpieczeństwie na tej drodze mówi się od kilkunastu lat, a województwo łódzkie realizuje podobne inwestycje w innych miejscowościach. Dlaczego więc Komorów nadal musi o nie zabiegać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 18:12
Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Wczoraj, 12:18 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:44 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:39
Dzieci między tirami. Rodzice z Komorowa żądają świateł przed szkołą. Czy musi dojść do tragedii? Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń.
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: m Treść komentarza: Na początku XX wieku w Tomaszowie Maz. działały jednostki młodzieżowe ORLĘTA. Członkowie tych jednostek (w późniejszym okresie brali udział w drużynach harcerskich i w Legionach Polskich. Źródło komentarza: Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama