Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 21:01
Reklama
Reklama

Dlaczego nie może być dobrze - np. pani Łuczak i jej Komitet Możemy

W ostatnich wyborach samorządowych Tomaszowie dość wyraźnie zwyciężył PIS szczególnie w wyborach do Rady i na Prezydenta Miasta. Można te fakty różnie oceniać politycznie w takim sensie, jak różne posiadamy przekonania i jakiej opcji politycznej czy grupie lokalnej dopingujemy. Niemniej widać wyraźnie, że układ oddanych głosów w wyborach, a układ wyłonionych w ten sposób radnych wyraźnie się różnią. Szanując te wyniki zastanówmy się czemu tak jest i czy może w przyszłości być lepiej, czy może być reprezentatywniej?

Spróbuję na to spojrzeć z perspektywy proporcjonalności, czyli na ile wyniki i faktyczne poparcie wyborców przekłada się na obraz polityczny miasta i przyczyny takiej sytuacji. Powiat pomijam, ponieważ układ Rady Powiatu możemy chyba uznać za w miarę reprezentatywny albo przynajmniej nie tak przesadnie zdeformowany jak ma to miejsce w samym mieście. Zresztą koalicja podpisana przez 7 radnych PIS, 6 PSL i 3 z PO jest tego dowodem.

 

Ostatnimi laty z wielu stron sceny politycznej dobiegają głosy jakoby wybory większościowe zamiast proporcjonalnych są zbawieniem i przyszłością. Patrząc na tomaszowski casus należałoby się zapytać czy aby na pewno ta przyszłość jest tym, o co chodzi głoszącym te idee. Jak widać wybory większościowe działają według reguły wygrany bierze wszystko, czyli w tym przypadku mając np. 25% głosów w okręgu do Rady Miasta przy 5 kontrkandydatach, którzy ogółem zdobędą łącznie pozostałe 75% głosów - ciągle radnym zostaje człowiek z 25% poparcia. Mało tego pozostałe 75% głosów oddane na pozostałych kandydatów przepada, a z nimi potrzeby i poglądy 75% wyborców. I tu jest sedno.

 

Jak widać w przypadku wyborów większościowych liczą się najsilniejsi kandydaci i stojące za nimi bloki polityczno-wyborcze. Mali przepadają. Coś za coś. Teoretycznie dzięki temu tak zwani niezależni kandydaci mogą się przebić. Przykład tomaszowski pokazuje, że ta idea jest tyleż piękna co nie działa według wyobrażeń jej piewców. A na pewno żaden to ideał i lekarstwo na wszystko…

 

Do uprawiania polityki wymyślono partie polityczne. Można ich nie lubić, ale do tego służą, tak jak wojsko do obrony, czy policja do utrzymania porządku, a szpitale do leczenia. Partie polityczne gromadzą członków i wystawiają ich w wyborach, a wyborcy decydują, która partia ma rządzić i robi to lepiej lub gorzej przez jakiś okres czasu. Każdy z nas ma wybór czy zapisuje się do którejs z partii lub choćby z jej list kandyduje i mozolnie uczestnicząc wpływa na jej kształt, w tym wkład w lokalną sytuację. Można tez stworzyć ad hoc komitet lokalny ze znajomymi czy osobami, które zwyczajnie lubimy czy cenimy. W samorządach lokalnych im mniejszy samorząd, tym więcej lokalnych partii nie związanych z polityką ogólnokrajową czyli tak zwanych komitetów wyborców czy stowarzyszeń zgromadzonych wokół lokalnych haseł i problemów. Dobrze, gdy istnieją one dłużej niż w okresie wyborów i dobrze, gdy są zbudowane wokół głębszej idei i programu. Rzeczywistosc bywa tutaj bardzo kolorowa.

 

Trudno się dziwić, bo im bardziej samorząd zajmuje się mniejszą społecznością np. mała wiejska  gmina tym bardziej nie ma sensu układać lokalnych sporów według linii podziału rodem z Sejmu. Co innego też samorząd wojewódzki, gdzie kandydowałem, który jest bardzo upolityczniony. Przy okazji dodam, że o tym, że jest szalenie prawdopodobne, że Pani wojewoda zostanie dalej na stanowisku nie mogąc tym samym pełnić funkcji radnej i że po niej wejdzie kolejna osoba z największą liczba głosów była szeroko znana, komentowana w mediach i nie była żadną tajemnicą. Gdybym inaczej oceniał tę sytuację to bym do Sejmiku nie kandydował, bo realna szansa pokonania na numerze 1 osoby o znanym nazwisku i z dużym dorobkiem jest szalenie mało prawdopodobna. Liczyłem, że albo mimo małych szans jednak zajmę 1 miejsce swoim wynikiem, ale tez liczyłem, że ostatecznie drugi wynik i tak pozwoli mi do sejmiku wejść. Tak też się stało. Nie ma tu żadnego przypadku tylko rozsądek i ciężka praca oraz drugi wynik na liscie – spośród 10 kandydatów do Sejmiku, którzy co najmniej kilku prowadzili baaaardzo intensywną kampanię. Ale słyszę, że to fart i przypadek i wynik drugiego miejsca na liscie, a nie drugiego wyniku na tej liscie. Zresztą różnica wyniku wojewodziny 4200 do moich 3500 nie jest powalająca i raczej dobrze swiadczy o moim poparciu na drugiej pozycji - niż lidera listy PO na jedynce. 

 

Naszemu miastu naprawdę jest potrzebny głos i udział w sejmiku i powinnismy się wszyscy z tego mandatu cieszyć i współpracować, bv go jak najlepiej wykorzystać. Niemniej jak mówię to była przemyslana decyzja kandydowania z 2 miejsca i zakończyła się sukcesem według reguł zdroworozsądkowych. To jest twardy i jedyny fakt.

Wróćmy do Tomaszowa i wyborów samorzadowych. Tu kandydował 1 reprezentant prawicy czyli PIS oraz 5 innych osób o mniej lub bardziej umiarkowanym wizerunku. Przyjmijmy, że 4 osoby o poglądach centrowych, w tym dwóch deklarujących przynależność do PO (Gajewski oraz wyrzucony za ten start Król) oraz jeden reprezentant lewicy z  SLD. Mieliśmy 3 kandydatów politycznych i 4go niby członka PO, z niby z niezależnego z komitetu Wszyscy Razem oraz 2-3 niezależnych.

 

Moim zdaniem w Tomaszowie wystarczyłoby śmiało 3-4 kandydatów, ale jak widać z jakichś powodów nie było to możliwe. Oczywiście jak każdy z kandydatów  i lokalnych liderów ponoszę za tę mnogość współodpowiedzialność. Za to przepraszam i mówię, że długo szukałem wspólnego, godzącego wiele srodowisk kandydata, który mógłby i powinien wygrać 2 turę wyborów. Do końca szukałem takiego rozwiązania i to jest moja porażka – podobnie jak i innych srodowisk spoza PIS, na czele dotychczasowym Prezydentem Zagozdonem. Nie udało mi się to i nie udało też innym.

 

Od początku, czego też nigdy nie kryłem, stawiałem swój priorytet na kandydowanie do Sejmiku. Uważałem, że do 2 tury wejdzie kandydat z PIS i urzędujący prezydent miasta. Niestety realnie nie widziałem szans na zmianę tego scenariusza. Pani Łuczak pokazała, że to możliwe. Chylę czoła bo uważałem, że to jest niemożliwe. Tylko co z tego skoro i tak nie wygrała. Może inny kandydat by 2 turę wygrał. Tego się już nie dowiemy. Niemniej uważałem, że warto wypowiedzieć swoje tezy programowe, pokazać swoje przemyślenia i propozycje i wziasć udział w wyścigu na Prezydenta. Tak też zrobiłem -równolegle do Sejmiku. Mam takie prawo i mam też prawo stawiać priorytet na wybory do sejmiku województwa. Oczywiście mandatów tych nie można łączyć i to mi bardzo szkodziło. No cóż Polak mądry po szkodzie J . Wiele osób to wiedząc, miało dylemat i dlatego mój wynik w Tomaszowie do Sejmiku był zdecydowanie lepszy niż tenże na Prezydenta, bo x osób oddawało głos na mój sejmik, a na Prezydenta wybierało kogo innego. Jako jedyny kandydat na Prezydenta walczyłem w dwóch różnych wyborach z czego do sejmiku w 5 powiatach od tomaszowskiego, przez opoczyńskie, rawskie i brzeziński, aż do Skierniewic.

 

Do drugiej tury wszedł z hukiem kandydat PIS, który nie posiadał prawicowej konkurencji – chwałą mu za to. Pozostali kandydaci podzielili się głosami z czego chyba największym przegranym był urzędujący Prezydent, ale nie mi to ostatecznie osądzać. Czarnym koniem okazała się rzekomo niezależna redaktor lokalnej gazety, która jeszcze w maju kandydowała z list Twojego Ruchu pana Palikota do europarlamentu. Na potrzeby kampanii na urząd prezydenta określiła się jako komitet lokalny  MOŻEMY i dobiła ostatecznie swoim startem i tak podzieloną scenę oferty prezydenckiej spoza PIS - zarówno w rywalizacji o stołek prezydenta jak i przede wszystkim do Rady Miasta. Mnie ta nagła niezależność jakos nie przekonała i uważam, że był to kandydat bardzo polityczny o poglądach zbliżonych do Twojego Ruchu niezależnie do przekazu o niezależności to start Twojego Ruchu do EU był sygnałem oczywistym i czytelnym. Oczywiście o tym, że jednak kandyduje i kandydatka i z nią 12-13 kandydatów do Rady dowiedzieliśmy się we wrześniu. Wczesniej różne chadzały na ten temat informacje i sprzeczne.

 

Inicjatywa MOŻENY zrodzona była moim zdaniem ad hoc. Nikt bliżej nie wie kto finansował kampanię ani jaki jest program. Na pewno nie wiem tego ja. Stworzono niezły wizerunek medialny i po serii miłych spotkań z wyborcami, ale przede wszystkim na bazie wieloletniej dzialalnosci jako dziennikarka lokalna, gdzie opisywała innych, to owa Pani znalazła się w drugiej turze wyborów i to z posłem PIS Marcinem Witko. Uważam, że bez doświadczenia politycznego chociażby jako radny i bez doświadczenia w administracji to kandydowanie na Prezydenta jest zbyt ryzykowną operacją. I to mimo wielu zbieżnych poglądów na szereg spraw lokalnych. Nie przekonuje mnie to i już. Mam wrażenie, że takie podejście z mojej strony budzi złosć, żal i ataki na mnie. Może się mylę, ok. No cóż. Po prostu uważam, że prezydent musi być zweryfikowany w pracy czy działalnosci społecznej czy jest  z PIS czy z PO czy skądkolwiek.

 

Jak wiemy wyraźnie wygrał poseł Witko i cała sprawa skończyła się niczym. Cały plan polityczny przypominał wersję sprzed 4 lat, gdy upadł projekt generała na prezydenta. W wyborach liczy się ostateczny wynik i nie ma znaczenia o ile kto przegrał. Tak działa ta branża i już. Przegrani nie mają racji, a wygrani decydują i rządzą aż do następnych wyborów. Każdy znając tę logikę musi dokonywać własnych wyborów i podejmować ryzyko na własną odpowiedzialność i mieć o ostateczne wyniki pretensje wyłącznie do siebie bo inaczej jest niepoważny. Musi też uwzględniać to jak jego genialne i autentyczne plany realnie nadają się do realizacji i jaki to ma wpływ na miasto i powiat.

 

Ostatnio słychać, że przegrana jest wygraną de facto i że kandydatka z maja Twojego Ruchu czy 5 miesięcy później już apolitycznego Możemy jest świetna i inni są źli i że przegrana jest sukcesem. Czytam, że nie będzie dobrze, bo jest zło wokół i na przykład jest to zły Gajewski, Ok. Źle bo wszedłem do sejmiku na podstawie drugiego wyniku z 2 miejsca, bo mam uprawnienia ministerialne do Rad Nadzorczych. Nawet to, że smiałem zrobić studia podyplomowe o kierunku Menedżer Sportu by mieć dodatkowe kompetencje i wiedzę okazuje się być złe. Może lepiej uznać, że żeby było lepiej to należy najpierw zacząc od siebie i swoich blędów??? Ok. Można i tak, że winni są inni i basta. Prawie wszyscy radni różnych szczebli, gdzies pracują i dają radę lepiej lub gorzej i że wiele osób zasiada w wielu gremiach nadzorczych, opiniujących i tych społecznych i nie tylko, według swoich kwalifikacji i zainteresowań. Cóż w tym złego dopóki mają stosowne kwalifikacje i doswiadczenie. Za 4 lata będą znów wybory samorządowe i tam kto chce znów swój mandat odnowi, zdobędzie lub go straci. Normalna demokratyczna kolej rzeczy...

 

Jednak frustracja osobista i niezadowolenie z tego jakie są ostateczne wyniki wyborów i obraz władz miasta i że komitet NIC nie osiągnął nie może przesłaniać faktu, że przegranie 2 tury z kandydatem PIS to zaskoczenie. PIS ma szklany sufit poparcia ok 40%, którego przekroczenie graniczy z cudem. Na tym tle, o ile wejście do 2 tury należy zapisać jako wielkie osiągnięcie, o tyle, nie ma ono żadnego znaczenia jeśli się przegrywa drugą turę z kandydatem PIS. Każdy kontrkandydat spoza PIS powinien mieć ogromne szanse i na logikę i na arytmetykę powinien był to wygrać w II turze… Najbardziej zdziwiony swoją wygraną bez walki był chyba sam M. Witko. No cóz innego kandydata nie poznaliśmy i jego wyniku z w starciu z Witko i już nie poznamy.  Prywatnie w gronie znajomych twierdziłem, że po sukcesie PIS do Rady Miasta byłoby złe i szkodliwe dla miasta aby Prezydentem był kandydat inny niż też z PIS. 4 lata kopania się, walki i populistycznych gestów by pokazać, kto jest lepszy rada czy Prezydent? Ja dziękuję za taki scenariusz, który nie dawał nic pożytecznego poza spektaklem. Nikogo ani ja sam ani PO też nie popieraliśmy oficjalnie. Prywatnie decydował każdy sam. Apelowałem o udział w wyborach jak zawsze to robię. Uważałem i uważam, że Pan Marcin choć z PIS to umiarkowany, rozsądny i doświadczony polityk. Mam prawo tak uważać i to dla miasta zdrowsze rozwiązanie, gdy władza jest na 4 lata jednolita i za tym jednolita jest odpowiedzialność. Przede wszystkim można dzięki takiej wersji sytuacji pracować w spokoju. To bardzo wiele i uszanujmy własne poglądy na ten temat.

 

Ciekawszy jest casus wyborów do Rady Miasta Tomaszowa. Tutaj mamy do czynienia z bardzo prostymi schematami, gdzie takie komitety jak Możemy czy Wszyscy Razem czy nawet Forum Samorządowe z PO i SLD stworzyły sytuację, gdzie przepadli niemal wszyscy kandydaci poza tymi z PIS. Może i ktoś nie lubi PO albo PSL czy Forum. Ok. Tylko, że poprzez to rozbicie Rada Miasta w wyborach większościowych stała się monolitem PIS co jest przesadą patrząc na poglądy tomaszowian oraz na liczby oddanych głosów na radnych Rady Miasta.

 

Logika wyborcza  nakazywała połączyć siły. Lokalne ambicje i spory były jednak silniejsze, a sytuację ostatecznie dobiło 13, a raczej 12 kandydatów komitetu Możemy, którzy pojawili sie chyba jako ostatni w 12 spośród 23 okręgów wyborczych. Komitet powołany w ostatniej chwili, który jak nikt inny najlepiej jak to było możliwe pomógł przechylić szalę do Rady Miasta na rzecz kandydatów PIS. W tych 12 okręgach przeciw kandydatowi silnego i popularnego PIS kandydowało 5 innych kandydatów do Rady Miasta. V kolumna czy głupota połączona z naiwnością i brakiem wiedzy czy bezgraniczny cynizm? Któras wersja odpowiedzi na pewno jest prawdziwa. Musi być.

 

O realnej jakości i tym co stoi za takimi inicjatywami i im podobnymi najlepiej świadczy fakt, że pełnomocnik finansowy tego komitetu został w trakcie wyborów aresztowany przez policję za malwersacje finansowe w jego działalności. Przykładowo lokalny tygodnik ten fakt w kampanii  pominął. Czemu, to już odpowiedź zostawmy czytelnikom. Faktycznie ja i nasz komitet nie biegaliśmy do mediów to nagłaśniać ten fakt, bo nie o to chodzi w kampanii.

 

Nie będzie dobrze w Tomaszowie jeśli masę głosów będzie marnowanych przez cudowne i znikąd nagle tworzone pod publiczkę i wybory byty polityczne połączone lokalnymi osobistymi sympatiami i z nie wiadomo bliżej czyimi pieniędzmi i nie wiadomo skąd, będą jak rakiety wpadały z impetem na wybory i po krótkiej demolce znikały w niepamięci i niechwale. Nie będzie dobrze jeśli będziemy w ten sposób rozmawiać medialnie zamiast współpracować i przed wyborami dokonywać mądrzejszych wyborów, by nawet kosztenm straty części swoich koncepcji ostatecznie mieć wpływ na losy miasta i powiatu nie tylko z pozycji widzów i komentatorów.

Liderzy zmiany w Tomaszowie jak Pani redaktor  Agnieszka Łuczak i im podobni na przyszłość wierzący, że są  najlepszym wyborem dla miasta powinni najpierw głęboko przemyśleć skutki swoich działań i ostateczne efekty jakie osiągają czyli jakie konsekwencje w Tomaszowie de facto osiągną. Na tym też polega polityczne i demokratyczne rzemiosło. Tu dodatkowa konkurencja do Rady Miasta wywindowała ponad progi realnego poparcia udział PIS w lokalnej władzy. Oczywiście można to obśmiać i snuć sterty miłych tekstów że partie złe i my tylko dobrzy, i w ogóle inni bebe. Tylko nasi kandydaci i nasz komitet najlepiej apolityczny był najlepszy. Ok. Fakty są takie, że mamy 20 radnych PIS sposród 23 ogółem. Liczą się fakty i realne skutki, a nie dobre chęci i słowa, które nic nie kosztują. To są włodarze miasta i szanując ich dyskutujmy i współpracujmy z nimi, a kiedy trzeba krytykujmy i polemizujmy. A przed wyborami trzeba po prostu budować szersze i silniejsze bloki. Na tych błędach należy się uczyć. Każdy, w tym ja sam…

 

Ludziom, którzy wierzyli w skuteczność ich lidera trzeba powiedzieć zwyczajnie i po ludzku przepraszam. Nie wyszło mimo wiary i pracy i tyle. Chciałam/em dobrze i jakoś tak to nie wyszło i do tego pośrednio dzięki moim działaniom PIS jest w naszym mieście hegemonem.  Ja ze swej strony przepraszam za wiele swoich błędów, w tym łączenie kandydowania do dwóch  organów samorządu czy nieumiejetnosc znalezienia kandydata, który by wygrał II turę. Choć to nie moje decyzje tak to ukształtowały, że kandydowałem do dwóch organów. Jestem zawsze gotów do spokojnej współpracy z każdym człowiekiem dobrej woli. Umiem przepraszać i to niniejszym robię. Mam pokorę i dobrą wolę do współpracy z każdym, również tymi którzy w samorządach nie zaistnieli, bo tak potoczyła się historia.

 

Nie będzie lepiej dopóki będziemy traktowali wybory jak wojnę kultur i złych - z dobrymi ludźmi. Wszyscy jesteśmy wielobarwni i brak przesady, mniej emocji oraz stawiania bardzo jednostronnych i krzywdzących innych tez – najlepiej dobrze zrobi temu - by było lepiej… 

Arkadiusz Gajewski

radny Sejmiku Województwa Łódzkiego


Podziel się
Oceń

Komentarze

212 29.01.2015 16:59
A tak naprawdę to nie wiem jak się zwracać do pana jest pan w tylu miejscach a nie chciałbym pana urazić..
212 29.01.2015 15:40
Komu pan chciał tym dołożyć cel tej wypowiedzi , skutek widzę odwrotny nie widzę sensu polemizować.
werty 28.01.2015 11:34
Może nieco nie na miejscu ale ponieważ pani. Łuczak kandydowała na Prezydenta miasta. Dzisiaj media mówią i piszą dużo o 70 rocznicy zajęcia Auschwitz przez Armie Czerwoną wiele mediów zwraca też uwagę na fakt nie zaproszenia na tę uroczystość rodziny rtm. Witolda Pileckiego jak się okazuje jest to standard od wielu już lat. Przypomniał mi się w związku z tym pełen oburzenia felieton dotyczący nadania tomaszowskiemu MDK imienia Witolda Pileckiego autorstwa Pani Łuczak, padały w nim stwierdzenia o człowieku który zabijał, i że Tuwim to dla inteligentnych bo "Kwiaty Polskie" nie tak łatwo zrozumieć zwolennikom uhonorowania Pileckiego.
wyborca 26.01.2015 23:20
Panie Radny mówisz - masz http://niewygodne.info.pl/arty...iejscu.htm
edek 26.01.2015 21:00
Wybory, wybory i po wyborach. Ludzie chcieli PiS i go mają. Teraz PiS może uczciwie rządzić bo ma władze absolutną i tłumaczenie, że nie da się nie przejdzie. Czekam na realizację 10 postulatów Witka.
26.01.2015 23:08
A kto mówi że coś nie przejdzie? Czekaliście jak na zbawienie 8 lat kadencji słabego poprzednika to poczekajcie 4 (a może znacznie mniej) dużo lepszego następcy.
x 26.01.2015 00:22
Zdecydowane tak dla Ajdejano. Rewelacyjne podsumowanie tomaszowskich chłoptasi z PO. Nie zrobili nic aby wygrać, środowisko tego badziewia zalatuje stęchlizną. Chłoptasie liczyli na 2 turę Zagozdona, wtedy razem z innym badziewiem spod znaku byłej pierwszej czerwonej przepchną prezia na kolejną kadencję i podzielą się łupami. A tu klops, ludzie oprzytomnieli? zmądrzeli? a może byli zmęczeni tym tomaszowskim bagnem? Nie czytałem pierwszej "roboczej" wersji elaboratu p. Gajewskiego, ale i druga wystarcza (głębia przemyśleń po prostu rozbraja) do wyrobienia zdania o tym panu. Marnie pod takim wodzem widzę przyszłość PO. I dobrze...
obserwatore romanum 26.01.2015 07:12
Ale Ajdeano to zawsze główny piewca sukcesów prezydenta Zagozdona na tym Forum. Do tego wielbiciel Macierewicza. Marcina Witko szczerze nie tolerujący.
Ajdejano 25.01.2015 19:43
Pytam Pana: po jaką cholerę potrzebne Panu robienie dobrze temu Gajewskiemu - w tym wypadku poprzez podmianki jakichś jego nieudanych tekstów na tym forum ?! Ten facet wygląda co najwyżej na jakiegoś ważniaka - JEDYNIE NA ZDJĘCIU ! Jego kampania wyborcza była żałosna i opierała się chyba właśnie tylko na tym zdjęciu. A przecież obydwaj wiemy, że to taki typowy tomaszowski ludzik-szaraczek, nie wystający nawet na 1 cm ponad naszą lokalną przeciętrność. No jak pozytywnie oceniać tomaszowsko-powiatową PO, jeżeli po poprzednich wyborach samorządowych wyrolował tę "ELYTĘ LOKALNYCH YNTELYGENTÓW Z PEŁO" taki wieśniak spod Lubochni - niejaki Piotr K. ?!?! I jest oczywistym, że po Pańskim wpisie nr 21 - na minus 30, dwa nastepne wpisy mają plus 28. Może jednak ci czytający to forum, nie wszyscy są idiotami - co ?
25.01.2015 19:47
Wszyscy na pewno nie
Ajdejano 24.01.2015 20:26
Jeszcze raz do tłumaczeń p. Gajewskiego. Trochę się Pan zakałapućkał w te swoje socjologiczne wyborcze wywody i tłumaczenie temu "ciemnemu ludowi", że ten ciemny i nieświadomy lud popełnił niewybaczalny błąd, doprowadzając do drugiej tury muzyka pijanistę i redaktorkę od "siedmiu boleści", a nie np. Pana. Robi Pan z siebie lokalnego socjologa-mądralę i pisze Pan, że p. Witko - obecnie: Pan Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowickiego Marcin Witko wygrał tylko dlatego, że nie miał konkurencji na prawicy. No to pytam: a gdzie, do ku.....y nędzy, silna konkurencja na lewicy i w wszej PO ?!?! To nie mieliście lepszego konkurenta, dla tej szarganej przez was - lewusów -prawicy ?!?! U was to przecież normalka !!! Wyśmiewanie, szydzenie z prawicy i brak u was chwili zastanowienia, że w okresie ostatnich wyborów samorządowych w naszym regionie jesteście daleko pod kreską. Takie lokalne cwaniaczki, migacze i uzurpujący sobie (chyba "prawem kaduka") prawo do negatywnego i niby jedynie słusznego oceniania innych. A wyborcza socjologia - Panie Gajewski- jest znacznie prostsza: ludzie przez cztery lata obserwują to lokalne i zewnętrzne towarzystwo i potem idą do "uryny" wyborczej - I GŁOSUJĄ !!! I w wyborach ogrywa Pana (z palcem w d....) taka redaktorka i taki muzyk. Niech Pan przemysli tę prostą wyborczą socjologię i niech Pan przestanie kombinować - jak koń pod górkę. Przegrał Pan - i tu i tam. Tylko tam, załapał się Pan dzięki szczególnemu zbiegowi okoliczności. A przed czterema laty, bez łaski, do sejmiku dostał się taki Czarek K. I nie robił z tego wywodów socjologicznych, madrości. On dobrze wie, tak jak i Pan, że w tej wyborczej zabawie-promenadzie biorą udział nie tyle nasi zbawcy, co chętni do zgarnięcia pewnej - prawie darmowej publicznej (czyli m.innymi mojej) kasy.
212 24.01.2015 10:39
Nie widzę winy tu chodzi o treść wywiadu to pan Gajewski napisał sam i wystawia sobie cenzurkę . Koloryzowanie nic nie da , takie ma zdanie i poglądy nie zaskoczył mnie niczym .
lukathe 23.01.2015 10:10
Panie Mariuszu rzetelność dziennikarska wymagałaby poinformowania czytelników że artykuł został zmieniony. Pierwszy raz czytałem go w środę 21.01.2015 wieczorem (potwierdzają to również daty pierwszych komentarzy czytelników), tymczasem nad artykułem jako data publikacji widnieje 22..01.2015 17:00. Oczywiście treść artykułu została podmieniona. Nie chcąc być posądzonym o manipulację należałoby pod starym artykułem dołączyć informację które chciał dodać/sprostować Pan G a nie podmieniać cały artykuł. Takie podmiana bez możliwość przeczytania pierwszego artykułu nie pozwala czytelnikom na rzetelne wyrobienie sobie opinii o Panu G.
23.01.2015 10:16
Moja wina. Wstawiłem pierwszą, roboocza wersję, jaką otrzymałem na maila.
neo 23.01.2015 18:21
Roboczą wersję ? ???? Mariusz nie żartuj
Ajdejano 22.01.2015 23:12
A przy okazji: te wywody-wypociny p. Gajewskiego - to materiał, którego nie da się doczytać do końca. Jak się chce publicznie napisać pean na cześć PO i innych temu podobnych wygibusów (typu redaktorka) w naszym grajdole i jednocześnie udowodnić, że PiS jest "bee" - to naprawdę trzeba się trochę lepiej przyłożyć, a nie pisać takie "ble, ble" dyrdrmały w stylu jakiegoś "lokalnego kacyka", któremu się wydaje, że jak dzięki szczególnemu zbiegowi okoliczności, wskoczył do tego sejmiku - to już złapał Pana Boga za nogi i raptem stał się lokalną polityczną wyrocznią. Kto-by nie znał Autora - to może by to kupił.
Ajdejano 22.01.2015 22:59
Do wpisu nr 16: jednym słowem, uważasz, że to co Ty piszesz - to same mądrości i - oczywiście - również Ty to również sama chodząca mądrość, a wszyscy, którzy Ciebie krytykują - to głupki ?! I Ty (śmieszny ludziku) sam siebie nazwasz dziennikarzem "obywatelskim" ?! To chyba - na podobnej zasadzie - kiedyś działała i podobne zdanie o samej sobie miała milicja - też "obywatelska".
KszC 22.01.2015 19:10
Szanowny Panie Radny na wstępie zaznaczam że nie jestem ani Pana ani Pani Łuczak miłośnikiem , ale nie życzę nikomu złego . Natomiast brak czasu wczoraj nie pozwolił mi odnieśc sie do wczorajszego Pana artykułu. I co ? Otwieram ponownie portal Pana Mariusza i widze zupełnie inny artykuł niż wczorajszy, poczawszy od tytułu, treści aż po umiar i wieksza tolerrację. ale nie w tym rzecz, Mam wrażenie że mnie ktoś kołuje ( nie kierowca taxj ) , mam poczucie że autor posiadł nowe informacje , ważne dla zycia politycznego i spolecznego miasta , że pojawiły sie nowe niezmiernie ważne fakty , by zmieniac to co ukazalo sie wczoraj , pisane z rozmyslem , no bo przeciez nie pod wplywem emocjii. Szanowni Panowie jesli tak to ma dzialać to powiem szczrze czuje sie manipulowany .No bo przeciez jesli tak sie postępuje , to znaczy żekazdy wazny czy mnie wazny felieton , wystapienie wyborcze , wywiad autoryzowany i inne artykuły mozna zmieniać aby było tylkodobrze dla autora. Czy wczesniejsze dotyczące tez , programów wyborczych tez to dotyczyło ? Czy to stała praktyka i z czego ona wynika ? Powiem wprost czuje sie zmanipulowany to co chcialem poruszyc w kontekście zaktualizowanego artykułu : Drogi Panie pisze Pan że " Do uprawiania polityki wymyślono partie polityczne. Można ich nie lubić ale do tego służą, tak jak wojsko do obrony granic, czy policja do utrzymania porządku, a szpitale do leczenia chorych." a przeczytał Pan historię i analizę kto i kiedy oraz dlaczego powołał partie polityczne ?w czyim interesie działąja te partie i czy sa lepszym rozwiązaniem dla lokalnej spoleczności od autentycznych dzialaczy bez jakiejkolwiek przynależności.? Drogi Panie czym różni sie sprawny samorząd od niesprawnego i słabego merytrycznie ukladu politycznego ? Drogi Panie a kto finansował kampanie partii politycznych - sami jej członkowie ? Drogi Panie czy ten artykuł jest odpowiedzią na tezy zawarte w blogu jaki prowadzi osoba którą Pan opisuje ? Wreszcie , Drogi Panie zajmując sie tyle lat tzw lokalną polityką i samorządem , po przegraniu sromontnie wyborów na Prezydenta naszego miasta , jakie wyciągnął Pan wnioski , prócz tych które opisał pan powyżej? Panie Radny oczywiście polemika , do tego rzeczowa jest wskazana , ale sadzi Pan że tylko tego od Pana oczekuje spoleczność Tomaszowa ? Jest zasadnicza różnica między praca a , mówieniem o niej , wielu ludzi w tym mieście wolałoby uprawiać ja niz o niej mówić czy tylko marzyć. Pozdrawiam i życzę zdrowia i czasu na odnoszenie sukcesów na tak wielu polach działąności oraz aktywności jakie Pan sobie zagwaratnował ( zaslużył ) pracowitością, kompetencjami , doświadczeniem i ludzikm zaufaniem
mieszkaniec powiatu 22.01.2015 16:10
minęło ponad 10 lat od wstąpienia Polski do UE,w tym czasie w naszym powitowym mieście nic się dosłownie nie zmieniło a wręcz pogorszyło i to bardzo (choćby infrastruktura drogi itp.) bywam codziennie w tomaszowie i stwierdzic można jedno ,że miasto jest tylko przypdrowane (lokalnie w centrum) a tuż za rogiem syf niczym w kambodży,dowodem niech bedzie ostatni remont placu kościuszki i ulicy (częsciowo) św. antoniego, idąc teraz z placu w kirunku DH tomasz natrafiamy na chodnik rodem z PRL-u,teraz coś się dzieje u zbiegu ulic warszawskiej i barclikiego,ale czy to jest właśnie ta długo wyczekiwana inwestycja? wątpię!,gdzie zatem była władza która od roku 2004 (wstąpinie do UE) nie potrafiła nic zrobić w zmianie wizerunku naszego miasta poprzez zachęcanie do inwestycji? jedyne pseudoinwestycje na terenie tomaszowa to masa hipermarketów (naszych dobrodziei i chlebodawców),ale tego zabronic nie można było gdyż takie marekty powstaja wszedzie,można natomiast było ściągnąc innych inwestorów którzy dali by trochę miejsc pracy bo miejsca nie brak w okolicy tomaszowa,pozostało jeszcze pięć lat dotowania rozwoju obszarów i tu rodzi się pytanie,jhak będzie wyglądał tomaszów po roku 2020? bo od 2021 koniec z dotacjami z UE a wtedy wszystko będzie widoczne jak na dłoni,ja to widzę czarno i to bardzo,gdyż jeżeli nawet obecny przeydent z rada miasta i powiatem staną na głowie to jest już mało czasu na zmianę wizerunku,ale wtedy społeczność oskarży tych ostatnich.PS nie jestem fanatykiem PIS-u spoglądam na wszytko normalnie bez względu na to kto rządzi.
aaa 22.01.2015 13:58
a cały wywód Pana Gajewskiego o wszystkim a raczej o niczym jest odpowiedzią na ten wpis, aby mieć pełen obraz proponuję najpierw zajrzeć do linka http://www.agnieszkaluczak.com...-gajewski/
AK-47 22.01.2015 15:03
Mamy tu odpowiedź na pytanie: Jak można przegrać wszystko i być wygranym? Nie jestem zwolennikiem p. Łuczak ale pasuje tu stare powiedzenie: Na układy nie ma rady!
Peter 22.01.2015 15:20
Początkowo myślałem, że to tylko (po)płakiwania członka partii, ale teraz to co innego.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów 11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama