Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 4 października 2026 14:54
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

„Jazz na kanapie” w Oleśnicy - (85)

Podczas spotkania w dniu 1 kwietnia 2014 roku tomaszowskiej grupy (moja osoba, Ewa i Krzysztof Jochanowie) w mieszkaniu Marka Karewicza przy ulicy Nowolipki ze Staszkiem Kasperowiczem, otrzymaliśmy zaproszenie od niego na majowe, jazzowe spotkanie do podwrocławskiej Oleśnicy, w którym to mieście Staszek od 20 lat organizuje koncerty „Jazz na kanapie”. Miało to miejsce na godzinę przed otwarciem wystawy Karewicza w warszawskiej Galerii Kordegarda pt KAREWICZ – KOMEDA o czym opowiedziałem w 83 felietonie niniejszej SHR&R w Tomaszowie, pt „Prima Aprilis w KORDEGARDZIE”.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

 

Staszek Kasperowicz to były oleśnicki businessman, producent i sprzedawca mebli tapicerowanych, kochający jazz, rock’n’roll i inne rodzaje muzyki podobne wymienionym stylom, do bólu oszalały na tym punkcie do tego stopnia, że niespełna 20 lat temu stworzył w Oleśnicy festiwale muzyczne pod tytułem „Jazz na kanapie”. Często artystom regulował należności z tak zwanej własnej kieszeni, nie zawsze zdobywając środki płatnicze ze sponsoringu czy od włodarzy miasta. Nazwę tych spotkań przyjął od produkowanych przez swoją firmę mebli, w której również wykonuje się kanapy z stąd „…. na kanapie”. Jako ciekawostkę mogę poinformować czytających, że Staszek wiele mieszkań muzyków występujących w oleśnickich (Wojtek Karolak, Jan Ptaszyn Wróblewski, Tomasz Stańko, Zbigniew Namysłowski czy Krzysztof Sadowski) spotkaniach jazzowych wyposażał w meble wypoczynkowe z własnej firmy. Również Marek Karewicz użytkuje wypoczynki Kasperowicza.

 

Użyłem terminu „to były oleśnicki businessman” gdyż dzisiaj Staszek Kasperowicz jest rencistą (9 maja ukończył dopiero 60 lat) z poważną, widoczną chorobą kręgosłupa. Jego aktualne życie to ciągłe przebywanie w szpitalach i na zabiegach rehabilitacyjnych. Do Warszawy, do Karewicza na otwarcie wystawy w KORDEGARDZIE przyjechał wprost ze szpitala na czterodniową przepustkę, nie zważając na swój kręgosłup. Dla Staszka ważne było być tam, gdzie przyjaciel otwiera swój wernisaż poświęcony wybitnemu kompozytorowi, jazzmanowi Krzysztofowi Komedzie. Pomimo, od pewnego czasu, znikomego przypływu gotówki do portfela, Staszek nie poprzestał na swojej, filantropijnej działalności, wręcz przeciwnie, nadal ją kontynuuje, choć muzycy przybywający na oleśnickie spotkania nie są, tak jak dawniej, z tej najwyższej półki polskiego, jazzowego show businessu.

 

Na dziesięć dni przed koncertem otrzymałem od Staszka informację SMS-ową, że wszystko rozpocznie się 8 maja 2014 roku o godzinie 20.00 w restauracji Hotelu „Vis a Vis” przy ulicy Przemysłowej (wcześniej planowano koncert na weekend 9/10 maja) w dniu imienin Stanisława. W poniedziałek poprzedzający występ zadzwonił do mnie twórca „Jazz na kanapie” zagajając w te słowa; – Antek, macie rezerwację miejsc noclegowych na trzy, tak jak wcześniej uzgadnialiśmy, osoby. Zabieraj z sobą Ewę z Krzyśkiem i przyjeżdżajcie. Ceny przystępne, mieszkać będziecie na I piętrze, wszystko odbywać się będzie w hotelowej restauracji na parterze. Marka z Wiesiem Śliwińskim z przyczyn wiadomych zakwaterowałem na parterze. Do zobaczenia w „Vis a Vis”.

 

Po rozmowie z Krzysztofem uzgodniliśmy, że wyjedziemy w czwartek po południu z pod sklepu Biedronki na moim osiedlu; - Antek bądź gotów na 14.00, jak będziemy wyjeżdżać z pod naszego domu, damy ci telefoniczny sygnał. Do usłyszenia, do zobaczenia!

 

Punktualnie o 14.00 Krzysiek z małżonką podjechali na parking Biedronki i wspólnie udaliśmy się w kierunku Wrocławia (przez Piotrków, Bełchatów, Wieluń). W Walichnowy 17 km za Wieluniem wcisnęliśmy się do nowo oddanego odcinka autostrady Wrocław – Łódź co przyspieszyło nam podróż. Blisko 70 kilometrowy odcinek do Oleśnicy pokonaliśmy w 35 minut a całą trasę w ciągu 3 godzin i 15 min. Kwadrans po 17.00 znaleźliśmy się przed Hotelem „Vis a Vis”. Na drzwiach wejściowych widniał duży plakat zapowiadający, że dziś o godzinie 20.00 odbędzie się koncert bliżej nieznanej mi gwiazdy bluesa, Magdy Piskorczyk.

 

 

Kiedy znaleźliśmy się w hotelowej recepcji, przez otwarte drzwi do restauracji, dobiegały dźwięki strojących się instrumentów i regulacja, ustawianie nagłośnienia. Trwały próby muzyków, którzy wieczorem mieli wystąpić w ramach oleśnickiego spotkania, „Jazz na kanapie”. Po załatwieniu wszystkich hotelowych formalności, zajrzałem do restauracji i … w pustej sali przy jedynym, zapełnionym stoliku siedział Marek Karewicz z Wiesławem Śliwińskim, kończyli posiłek. Do Oleśnicy przybyli z Warszawy koleją, pół godziny przed nami. Po chwili w restauracji zjawił się solenizant Staszek Kasperowicz, główny inicjator imprezy. Nastąpiły gorące powitania połączone z życzeniami, z  wręczeniem suwenirów, po czym z małżeństwem Jochanów udaliśmy się do pokoi, wcześniej rezerwowanych.

 

 

 

 

Po krótkim odpoczynku po podróży, prysznicu i przebraniu się (założyłem słynną podkoszulkę, prezent od Marka Karewicza, z wizerunkiem Milesa Daviesa – obaj byliśmy ubrani w identyczne) około 19.30 zeszliśmy do restauracji, gdzie siedzieli już Marek, Wiesław i Staszek zabezpieczając nam miejsca obok siebie. Lokal, im bliżej godziny 20.00, systematycznie zapełniał się fanami dobrej muzyki, znawców jazzu o czym mógł świadczyć fakt, że wszyscy przekraczający próg restauracji, kobiety i mężczyźni, zbliżali do wózka z Markiem i obok stojącego Staszka, witali się serdecznie z nimi, z pocałunkami włącznie. Marek wielki znawca, miłośnik i propagator jazzu w Polsce, był wielokrotnym bywalcem w Oleśnicy na jazzowych koncertach organizowanych przez producenta tapicerowanych mebli.

 

Przy kompletnie wypełnionym pomieszczeniu restauracji, kilka minut po godzinie zero, głos, jak przystało na twórcę oleśnickich, jazzowych imprez, zabrał Staszek Kasperowicz. Przywitał wszystkich przybyłych na koncert, w skrócie opowiedział historię powstania festiwali, koncertów „Jazz na kanapie”, o coraz to większych trudnościach ze zdobyciem funduszy na cykliczną imprezę, po czym na tak zwaną scenę (wydzielony fragment lokalu) zaprosił pierwszy zespół, bluesową grupę o przedziwnej, egzotycznej nazwie – „Ktoś, gdzie, kiedyś, coś”. Grupa gra klasyczny repertuar, nie tylko amerykański blues ale również są akcenty europejskie jak repertuar Johnny Mayala czy Erica Claptona, w poprawnym wykonaniu. Ponieważ wiodącym instrumentem jest harmonijka ustna mogę śmiało powiedzieć, że w ich graniu dostrzec można elementy gry na tym instrumencie, Sławka Wierzchowskiego.

 

Muzycy pochodzą z Trzebnicy a w skład zespołu wchodzą dwie gitary, prowadząca (Artur „Ząbek” Pasternak), basowa (Roman „Bielu” Bielecki), perkusja (Łukasz „Melon” Grzeliński) i Sebastian „Saper” Matłok na harmonijce ustnej. Wspólne granie rozpoczęli dwa lata temu. Jak sami o sobie mówią: – Łączy nas przyjaźń i muzyka. Nasze muzyczne rejony to blues, reggae, rhythm’n’blues, rock. Gramy tylko instrumentalnie, w większości własne utwory bez wokalu, które aranżujemy tak by słuchaczy przybyłych na nasze koncerty zainteresować muzycznymi improwizacjami i swojego rodzaju – instrumentalnymi rozmowami. Jesteśmy również otwarci na muzyczne eksperymenty i dobrą współpracę z innymi muzykami.

 

Na koncertach cenią sobie dobry klimat poprzez bezpośredni kontakt z publicznością, co zresztą udowodnili rozpoczynając klasycznym bluesem o brzmieniu z dalekiego południa Ameryki, utworem Partyzant. Widownia w restauracji natychmiast poczuła bluesa i od razu zrobiło się swingująco, co świadczyło  o dobrym w temacie osłuchaniu oleśnickich fanów. Były też tańce. Trwający blisko szkolną jednostkę lekcyjną (45 minut) recital rozochocił publiczność do dobrej zabawy. Stopniowanie, kolejność doboru utworów, dobrze świadczyło o zespole. Końcowe partie bluesowe, w których prym wiódł Sebastian na ustnej harmonijce, doprowadziły do tego, że wszyscy widzowie w lokalu, w pozycji stojącej, klaszcząc rytmicznie w dłonie, spowodowali dwa bisy.

 

Po długich owacjach nastąpiła kilkuminutowa przerwa, w trakcie której Marek Karewicz tak do nas, siedzących przy stoliku się odniósł, - To co przed chwilą się zakończyło to było zaledwie preludium przed prawdziwym, o niebo lepszym wykonaniu, jaki da dziewczyna, która wiele razy udowadniała mi w moim klubie jazzowym TYGMONT w Warszawie. Dziś jeszcze nie wszystkim jazzowym, muzycznym fanom mówi nazwisko tej dziewczyny ale już w niedługim czasie usłyszycie pisane dużymi literami wielkie nazwisko – MAGDA PISKORCZYK.

                                          * * *

Magda Piskorczyk – polska wokalistka i instrumentalistka. Gra na gitarach: akustycznej, elektrycznej i basowej, a także na instrumentach perkusyjnych. Wykonuje głównie muzykę zakorzenioną w tradycji afro-amerykańskiej i afrykańskiej. Aranżuje i komponuje, była gościem festiwali międzynarodowych m.in. na Tajwanie, w Niemczech, Szwecji, Norwegii, Anglii, na Węgrzech i we Francji. Członkini Akademii Fonograficznej. Prowadzi warsztaty muzyczne według własnego programu autorskiego, między innymi w ramach ”Blues nad Bobrem”. Efektem takich warsztatów w warszawskim OKO jest wydana w 2012 roku płyta Magda Piskorczyk Masterclass. Magda to autorka płyty studyjnej Blues Travelling nagranej z udziałem Michała Urbaniaka, albumu Magda Live z zapisem akustycznego koncertu z Radia Gdańsk, płyty Live at Satyrblues nagranej ze Slidin’ Slimem ze Szwecji, podwójnego albumu Afro Groove upamiętniającego trasę koncertową z Billy Gibsonem z Memphis oraz płyty studyjnej z muzyką gospel: Mahalia, Albumy Magda Live, Afro Groove otrzymały nominację do Nagrody Fryderyk w kategorii Album Roku Blues.

 

 

Dwukrotna półfinalistka międzynarodowego konkursu bluesowego: International Blues Challenge w Memphis (USA) – jedyna uczestniczka mieszkająca w Europie. Sześciokrotnie wybierana Wokalistką Roku (2003, 2004, 2006, 2009, 2011 i 2012) przez czytelników kwartalnika Twój Blues. W maju 2008 roku Magda Piskorczyk, jako jedna z dwóch pierwszych wykonawców, odcisnęła swą dłoń w Alei Gwiazd Polskiego Bluesa w Sławie koło Zielonej Góry. Często opisywana jako „czarny głos w białym kostiumie” po zawierającej takie określenie recenzji koncertu we Francji ("Brillante chanteuse a la voix noire et au costume blanc"). 

 

 

Magda Piskorczyk współpracuje, nagrywa bądź występuje też z innymi zespołami, m.in. Blues Flowers, Engerling i Konoba. Występowała z wieloma znanymi muzykami, m.in. z Wojciechem Karolakiem, Leszkiem Winderem, Jerzym Styczyńskim, Leszkiem Cichońskim oraz Bobem Margolinem, Billy Gibsonem, Seckou Keita, Ritą Engedalen, Bobem Brozmanem, Gregiem Szłapczyńskim i Slidin’ Slimem.  

 

Muzyka Magdy to przygotowywane przez nią aranżacje standardów soulowych, bluesowych, muzyki gospel, funkowych, rockowych i jazzowych oraz jej własne kompozycje inspirowane tymi nurtami. Gospel to jedna z największych muzycznych miłości Magdy Piskorczyk. Spośród wykonawców tego gatunku Magda najbardziej ceni twórczość Mahalii Jackson. Odrębne koncerty prezentujące standardy gospel, artystka przedstawiła w Polsce, w Niemczech, na Węgrzech, w Anglii (na festiwalu City Sings Gospel w Liverpoolu) i we Francji (na festiwalu Blues Sur Seine). Jest mocno zainteresowana muzyką etniczną z różnych stron świata, którą również coraz częściej włącza do repertuaru. Śpiewa głównie po angielsku, czasami po polsku, ale także w innych językach, np. hiszpańskim, kreolskim czy afrykańskich: Bambara i Tamaszek

Krytyk muzyczny Jan Chojnacki stwierdził, że "jej muzyka jest oryginalna, ale nie udziwniona, wierna korzeniom, a jednocześnie współczesna, bardzo oszczędna w formie i pełna emocji".

     * * *

Po kilkuminutowej przerwie w narożnika restauracji hotelu Vis a Vis, imitująca małą scenę stanęła dziewczyna (Aleksandra Siemieniuk) w jeansach, w podkoszulku bez rękawków, z gitarą w ręku - mówię dziewczyna bo naprawdę wyglądała bardzo dziewczęco - uderzając delikatnie w struny gitary prowadzącej, niczym wytrawny muzyk z południa Ameryki, przywołała klasycznym brzmieniem na stanowisko pracy młodego chłopca (Bartosz Kazek), perkusistę. Kiedy razem wykonywali bluesowe introduction trwające minutę, a może dłużej, nagle w drzwiach od recepcji ukazała się kolejna, młoda, bardzo zgrabna dziewczyna (Magda Piskorczyk), w białym, płaskim obuwiu, w mini spódniczce, w bluzce (wszystko w białym kolorze), o długich, ciemnych włosach sięgających do ramion, mocno skręconych w stylu afro. Wbiega na prowizoryczną scenę, bierze do ręki jedną z wielu stojących obok gitar (basowa), włącza się w muzyczną reminiscencję i utworem Save Us All bardzo niskim głosem (rzadki u kobiety) rozpoczyna swój recital. Już na samym początku ciarki przeszyły moje ciało, coś niesamowitego. Sprawdziła się Marka przepowiednia o nieznanej mi bliżej piosenkarce. Poczułem się, nie tylko ja, jak w hermetycznym świecie amerykańskiego bluesa, zupełnie jak na dalekim południu USA.

 

W ponad godzinnym recitalu Magda wykazała się wielkim kunsztem rytmicznych, o wielkiej skali trudności, utworów. Był czarny blues, było gospel ale również cudownie wykonała afrykańskie, nieznane mi style w utworze Cler Achel. Magda choć w większości śpiewała w języku angielskim, hiszpańskim, kreolskim to był również polski akcent w prowokującym songu, z polskim tekstem, Rzeźb Mnie czy Nie będę grzeczną dziewczynką. Kiedy wykonała Crossroads zadedykowany organizatorowi jubileuszowego spotkania (imieniny, urodziny), Staszek wbiegł z podziękowaniem do śpiewającej, ze wzruszeniem dziękując wokalistce ściskał i całował ją. Była to piękna scena, na którą przy gromkich oklaskach na stojąco, inicjator oleśnickiego Jazz na kanapie sobie zasłużył.

 

Jeszcze długo po zakończonym koncercie publiczność nie opuszczała lokalu. Jedni z zakupionymi (CD) płytami artystki, stali w kolejce do wpisu dedykacji a jeszcze inni do zrobienia sobie z nią foto pamiątkowego. Ja również kupiłem jej dwupłytowy album ze świetną okładką, karykaturą Magdy autorstwa Dariusza Pietrzaka pt Afro Groove (przy jej nagraniu udział brał śpiewający amerykański muzyk, grający na harmonijce ustnej, Billy Gibson) z wpisem piosenkarki – Antoniemu z mocą i radością muzyki, serdeczności, załączam - Magda Piskorczyk. Obok niej swoje autografy na płycie złożyli inni członkowie grupy, akompaniujący wykonawczyni w śpiewanych songach, Aleksandra Siemieniuk (gitara) i Bartosz Kazek (perkusja).

 

Wszyscy muzycy i my, tomaszowianie, Marek Karewicz z Wiesławem Śliwińskim oraz klika osób z miasta szybko zorganizowaliśmy, łącząc stoliki, wspólny stół. Zasiadając przy nim w liczbie 13 osób, tym samym przedłużyliśmy spotkanie z cyklu Jazz na kanapie. Przy lekkich drinkach, kawie, herbacie i przekąskach, do blisko trzeciej nad ranem trwały kuluarowe rozmowy. Moja rozmowa z Magdą dotyczyła tylko jednego, - Z skąd u ciebie zainteresowanie, młodej osoby, w dobie szalejącej tandetnej muzyki, discopolo, wybór, co tu dużo mówić, trudny stylowo? Magda bez namysłu z ripostowała moje pytanie, - Antoni, będąc kilkuletnią (pięć-sześć lat życia) dziewczynką w moim domu słuchano (tata, mama) wiele czarnego bluesa, gospel. Mnie w szczególności utkwiła, jej głos, styl, cudowna Mahalia Jackson. Z nią żyłam, z nią nuciłam wspaniałe piosenki. Czyli mówiąc wprost, mój dom stał się protoplastą tego co do dziś mnie pasjonuje i zawodowo wykonuję. - Wśród wielu festiwali muzycznych odbywających się tak w kraju i w Europie – ponownie zapytałem – byłaś w dalekim Memphis w amerykańskim stanie Tennessee, i to dwukrotnie,  czy odwiedziłaś będąc tam dom Elvisa Presleya w Graceland? Magda chwilę się zastanowiła i odpowiedziała – Nie, nie byłam, choć blisko tego miejsca się znajdowałam, ale o tym dzisiaj nie chcę mówić. Mogę tylko powiedzieć o przeżyciach jakie w konkursach (2005, 2006 roku) doznałam. Przy wielkim „przesiewie” piosenkarzy, dwukrotnie znalazłam się w półfinałach jako jedyna biała z Europy. W 2005 roku jeden z czarnoskórych jurorów, z wielkim zdziwieniem zwrócił na mnie uwagę, wykrzykując „Dziewczyno z skąd u ciebie taki głos”. A w 2006 roku inny z jurorów, tym razem biały, śpiewający muzyk grający na harmonijce ustnej zafascynował się moją osobą, moim talentem to, Billy Gibson. Zaproponował mi wspólną trasę koncertową co w konsekwencji zaowocowało nagraniem płyty „Afro Groove”, którą zadedykowałam ci przed chwilą. Antek czuję zmęczenie, kończmy już pogawędkę, chce mi się spać. Do zobaczenia na śniadaniu.

 

 

Zważywszy, że za 17 godzin Magda miała w pobliskich, rodzinnych Obornikach Śląskich (tu się wychowała, tu się zaraziła bluesem) koncert, zgodnie rozeszliśmy się do swoich pokoi oddając się w opiekę Morfeusza.

 

Rano, a właściwie przed południem, dochodziła godzina 10.30, spotkaliśmy się z Ewą i Krzyśkiem Jochan, Markiem Karewiczem i Wiesławem w restauracji hotelowej z bluesowym trio, ich fotografem i menedżerem (Ireneusz Graff), na pożegnalnym śniadaniu. Podsumowaliśmy wczorajszy dzień, dokonaliśmy wymiany adresów, telefonów, życząc sobie kolejnego spotkania za rok w Oleśnicy na kolejnym Jazz na kanapie. W naszych głowach, Krzyśka i mojej, rodziła się koncepcja, co uczynić, jak zdobyć pieniądze by polską Mahalię Jackson zaprosić na koncert do naszego miasta, na przykład występ w moim cyklu spotkań, Herosi Rock’n’Rolla?

 

Przed godziną 12.00 opuściliśmy hotelowe pomieszczenia (o tej godzinie kończy się hotelowa doba) zapakowaliśmy swoje bagaże do samochodu i ruszyliśmy w kierunku Tomaszowa. Całą, powrotną drogę towarzyszyła nam Magda Piekarczyk a właściwie jej cudowny głos w afro bluesowych rytmach płyty Afro Groove z cudowną harmonijką ustną w wykonaniu Billy Gibsona. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

@@@ 03.06.2014 15:11
Bardzo przepraszam czy Pan Malewski niema faceBook to są jego prywatne sprawy i życie i nie koniecznie interesują wszystkich. Niedługo będziemy wiedzieli co je i co pije trochę rozsądku i umiaru już kiedyś pisałem admin bardzo dziwnie skomentował . Są bardziej ważniejsze sprawy i ludzie . Pozdrawiam...

Ktoś Gdzieś Kiedyś Coś 22.05.2014 09:23
Bardzo dziękujemy autorowi Panu Antoniemu za ciepłe słowa zamieszczone w tym felietonie i rzeczową ocenę naszego występu, to pierwsza profesjonalna recenzja zespołu. Czytając felieton wracają wspomnienia tych miłych chwil, których byliśmy zaledwie małą częścią. Było nam bardzo miło zagrać dla tak znakomitej publiczności, chociaż tak naprawdę nie zdawaliśmy sobie sprawy kto słucha naszego koncertu. Czasu było niewiele na przygotowanie bo ostateczne potwierdzenie naszego występu potwierdziłem tel z Panem Staszkiem we wt 06.05.14 zaledwie 2 dni przed imprezą, dodatkowo w tym dniu jeden z nas trafił do szpitala i cały występ stał pod dużym znakiem zapytania. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. W planie było zagranie jako support przed Magdą Piskorczyk, występ miał trwać około 60 min, już na miejscu okazało się, że czasu mamy mniej ( 30 min ), więc trzeba było szybko zmodyfikować "set listę". Stres był duży, bo zdawaliśmy sobie sprawę przed jak WIELKĄ artystką zagramy i, że zgromadzona publiczność to miłośnicy i znawcy jazzu i bluesa. Tym bardziej cieszy nas dobre przyjęcie i wiele miłych słów, które usłyszeliśmy już po koncercie. Spotkanie w hotelu "Vis a Vis" w Oleśnicy było dla nas niezapomnianą przygoda muzyczną i źródłem nowych doświadczeń. Dziękujemy Panu Staszkowi, Panu Andrzejowi , Magdzie wraz z Zespołem i Publiczności. Jak napisała Magda -" do zobaczenia wkrótce" - na szlaku muzycznym! pozdrowienia z Trzebnicy zespół "Ktoś Gdzieś Kiedyś Coś"

ntek Malewski 17.05.2014 00:05
Chciałem przeprosić pana Krzysztofa i wszystkich czytających ten felieton za popełniony błąd, chochlik, w pozycji przy "3. FOTO 3" - jest "Joichan" a winno być "Jochan". Jeszcze raz przepraszam.

Antek Malewski 15.05.2014 14:44
Opisuję załączone FOTO: 1. FOTO 1 - Z Magdą i zadedykowaną dla mnie płytą "Afro Groove" w ręku trzymaną. 2. FOTO 2 - Magda Piskorczyk i Ola Siemieniuk w koncertowej akcji. 3. FOTO 3 - Staszek Kasperowicz (organizator imprezy), Ewa Jochan, ja i Krzysiek Joichan. 4. FOTO 4 - Magda przy perkusji, A JAKŻE, z tyłu ja i Staszek w czerwonej kurtce. 5. FOTO 5 - Od lewej: Bartosz Kazek, Magda Piskorczyk, Krzysiek Jochan, Staszek Kasperowicz. Ola Siemieniuk i moja osoba. 6. FOTO 6 - Zespół bluesowy z Trzebnicy "Ktoś gdzieś kiedyś coś" 7. FOTO 7 - Hotel "Vis a Vis" nocą w Oleśnicy

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

Gdyby mieszkaniec Rzeczypospolitej zasnął wieczorem 4 października 1582 roku i spojrzał następnego ranka w kalendarz, zobaczyłby… 15 października. Trzy i pół stulecia później, 4 października 1944 roku, po upadku Powstania Warszawskiego ostatni raz odezwała się radiostacja „Błyskawica”. A dokładnie 69 lat temu nad światem zabrzmiało charakterystyczne „bip, bip” pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Co wydarzyło się 4 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 4 października prowadzi od reformy czasu, przez wojny i totalitaryzm, aż do narodzin ery kosmicznej, wielkiej muzyki i historii ludzi związanych z Tomaszowem Mazowieckim Data dodania artykułu: 04.10.2026 09:03
4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

Sobota, 3 października 2026 roku, układa się w opowieść o bezpieczeństwie rozumianym na kilka zupełnie różnych sposobów. W Warszawie szef BBN mówi, że Polska „politycznie nigdy bliżej” stałej amerykańskiej bazy nie była. W Kijowie rosyjskie uderzenia zabiły kolejnych cywilów i poważnie uszkodziły Most Północny – jedną z arterii ukraińskiej stolicy. Łotysze wybierają parlament pod osłoną wzmocnionej ochrony NATO i w cieniu rosyjskiej wojny hybrydowej. W Hiszpanii około 70 tys. ludzi wyszło na ulice Madrytu w proteście przeciwko cenom mieszkań i eksmisjom. Polska ma od dzisiaj nowe maksymalne ceny paliw, a PiS rozpoczęło prezentowanie własnego programu gospodarczego, proponując między innymi zmiany składki zdrowotnej i KSeF. W Łodzi powstaje kolejny kompleks logistyczno-produkcyjny z około 145 miejscami pracy. A Tomaszów? Tutaj bezpieczeństwo ma twarz pacjenta, który po ciężkiej chorobie nie może jeszcze wrócić do domu. „Bezpieczna Przystań” przy TCZ jest już prawie gotowa. Równocześnie wraca pytanie o Pałac Piescha – jeden z najcenniejszych zabytków fabrykanckiego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 03.10.2026 20:18
Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

Ryczałtowa składka zdrowotna niezależna od dochodu, czasowa dobrowolność KSeF dla małych i średnich firm, możliwość jednorazowego zaliczania inwestycji do kosztów oraz powrót karty podatkowej – to część gospodarczych propozycji przedstawionych w sobotę podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Na razie nie jest to gotowy projekt ustaw, lecz element przygotowywanego programu partii przed wyborami parlamentarnymi. Data dodania artykułu: 03.10.2026 15:32
PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: 03.10.2026 10:59
3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

2 października potrafi zmieścić w sobie niemal cały katalog ludzkich ambicji: zdobywanie miast, walkę o wolność, narodziny wielkich idei i muzykę, która po latach staje się ścieżką dźwiękową pokolenia. Tego dnia Saladin odzyskał Jerozolimę, urodził się Mahatma Gandhi, Niemcy ruszyli w stronę Moskwy, a po 63 dniach walk skapitulowało Powstanie Warszawskie. Później świat poznał Charliego Browna, pierwszy czarnoskóry sędzia wszedł do Sądu Najwyższego USA, a Oasis i Radiohead wydali albumy, bez których trudno opowiedzieć historię współczesnego rocka. Co wydarzyło się 2 października? Oto nasze kalendarium historyczne 2 października, najważniejsze rocznice 2 października i lokalny ślad Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 02.10.2026 10:25
2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

Data dodania artykułu: 01.10.2026 20:05
Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

Są daty, w których historia brzmi jak kilka opowieści puszczonych jednocześnie. 30 września lekarz w Bostonie po raz pierwszy z powodzeniem używał eteru podczas zabiegu dentystycznego, Europa przekonywała się, jak złudne może być kupowanie pokoju ustępstwami wobec Hitlera, a polskie państwo – mimo utraty terytorium – odtwarzało swoje legalne władze na emigracji. Pięć lat później gasły ostatnie barykady Żoliborza. Potem przyszły most powietrzny nad Berlinem, narodziny Botswany, gigantyczny Boeing 747 i kosmiczna Rosetta. Co wydarzyło się 30 września, jakie są najważniejsze rocznice 30 września i jaki ślad ta data zostawiła w Tomaszowie Mazowieckim? Oto nasze kalendarium historyczne 30 września. Data dodania artykułu: 30.09.2026 09:13
30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN

Historia 29 września ma kilka zupełnie różnych twarzy. Tego dnia koronę Rzeczypospolitej wkładano na głowę Michała Korybuta Wiśniowieckiego, „Lalka” Bolesława Prusa po raz pierwszy trafiała do czytelników gazety, a europejscy politycy w Monachium próbowali kupić pokój kosztem Czechosłowacji. Rok później skapitulował Modlin, lecz niemal w tej samej chwili odtwarzała się poza krajem konstytucyjna ciągłość polskiego państwa. W 1941 roku w wąwozie Babi Jar rozpoczęła się masowa zbrodnia, a trzynaście lat później oficjalnie narodził się CERN. Co wydarzyło się 29 września? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 września prowadzi od królewskiego Wawelu przez okopy Modlina aż do laboratoriów fizyki cząstek i gitar Iron Maiden. Data dodania artykułu: 29.09.2026 09:09
29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos

Gdyby mieszkaniec Rzeczypospolitej zasnął wieczorem 4 października 1582 roku i spojrzał następnego ranka w kalendarz, zobaczyłby… 15 października. Trzy i pół stulecia później, 4 października 1944 roku, po upadku Powstania Warszawskiego ostatni raz odezwała się radiostacja „Błyskawica”. A dokładnie 69 lat temu nad światem zabrzmiało charakterystyczne „bip, bip” pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Co wydarzyło się 4 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 4 października prowadzi od reformy czasu, przez wojny i totalitaryzm, aż do narodzin ery kosmicznej, wielkiej muzyki i historii ludzi związanych z Tomaszowem Mazowieckim Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:03
3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:59
4 października w historii. Polska straciła dziesięć dni, „Błyskawica” zamilkła, a Sputnik otworzył drogę w kosmos Spółdzielnia Mieszkaniowa. Tym razem ktoś mocno odleciał Wielki sukces zespołu hospicjum. 11 pielęgniarek z nową specjalizacją TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Miliony w sporze o finanse Ujazdu. Radni prostują dane Pawła Piwowarskiego PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji „Bezpieczna Przystań” niemal gotowa. Nowy oddział TCZ ma przyjąć pierwszych pacjentów w listopadzie 3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet Nowy przetarg Skarbu Państwa w Tomaszowie. Cztery dni przed licytacją willi Różyckiego pojawia się kolejne zarządzenie Psycholog w każdej szkole, ale na ile godzin? Powiat ma policzyć realną dostępność pomocy Akademia Lechii kosztuje coraz więcej. TCS pokazało liczby: ponad 1,26 mln zł kosztów i wyższe składki rodziców Lubochnia chce wydać prawie 4,5 mln zł na OZE. Wartość projektu wzrosła o około 21 proc.
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Jimmy Treść komentarza: 6 października którego roku ta licytacja? Bo raczej nie 2026 skoro to ma być poniedziałek. Źródło komentarza: Nowy przetarg Skarbu Państwa w Tomaszowie. Cztery dni przed licytacją willi Różyckiego pojawia się kolejne zarządzenie Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Dodatek do mojego pierwszego wpisu. To całe TPTM, to właściwie, kogo reprezentuje? Przyjaciół Tomaszowa Mazowieckiego? Przyjaciół: niemieckich, żydowskich Tomaszowa Mazowieckiego. Wy, "przyjaciele" Tomaszowa Mazowieckiego: czym dla Was jest ten, szargany przez Was, Tomaszów Mazowiecki: polską wsią, ustanowioną miastem, dzięki niemiecko-żydowskim fabrykantom? To może zwróćcie się do von der Lajen do Brukseli. Może ta niemiecka baburica wam pomoże, co? Źródło komentarza: TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Źle będzie już niedługo obserwować, jak zostanie zburzony ten pałac tego Moritza (żydka lub szwaba). Dlaczego tak się stanie? To jest proste, jak budowa cepa. Lokalny samorząd ma w głębokim poważaniu te jęki tego TPTM w sprawie ratowania (dla nich) zabytku klasy zero. Natomiast ja uważam, że takie, poniemieckie/żydowskie zabytki należy wreszcie zacząć traktować tak, jak pomniki wdzięczności dla naszych "wyzwolicieli" z ZSRR. Buldożer i... jest po temacie. Tak powinien zachowywać się każdy: rząd i samorząd. Źródło komentarza: TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Autor komentarza: Dario Treść komentarza: Brakowało mi Ciebie Ajdejano Źródło komentarza: Nowa inwestycja handlowa przy Orzeszkowej. Pozwolenie obejmuje osiem działek Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ta informacja i śmierci tej Patriotki, zmobilizowała mnie do jednej refleksji. Atak na TK, włażenie w odbyt UE, atak na sojusz RP z USA, atak na Prezydenta RP... Co to ma być?! To jest jawna zdrada stanu wobec RP. Źródło komentarza: Nie żyje Zofia Biernacka. Tomaszów żegna działaczkę środowiska kombatanckiego Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bogdan: you ar very good local man. This project is very good. Źródło komentarza: W Inowłodzu powstaje czwarty średniowieczny mural. Gmina sięga po motyw z Codex Manesse
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 331

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 331

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 331 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk oraz wieszak ubraniowy z lustrem.PB 331 to najpopularniejszy model łóżka w ofercie Elbur. Domowy charakter, praktyczne funkcje i sprawdzone rozwiązanie powodują, że jest stosowane z powodzeniem w placówkach opieki długoterminowej oraz w środowisku domowym. Ze względu na możliwość dopasowania koloru harmonijnie wpisuje się w każde otoczenie.Więcej informacjiKolory standardowe:C1 bukC2 buk jasnyKolory niestandardowe*:C4 nabuccoC5 klonC6 akacjaC7 dąb jasnyC8 orzechC153 dąb sonomaDETALE PRODUKTU:1. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka4. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu2. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji5. Solidne koło z hamulcem3. Leże z regulacją twardości6. Szeroka gama kolorystycznaOPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 40 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:215 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 22 cmCiężar całkowity:99,8 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJE ŁÓŻKA REHABILITACYJNEGO 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama