Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:05
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Herosi Rock’n’Rolla VI - Bobby Darin

Wśród dotychczasowych, prezentowanych w Galerii Arkady w cyklu spotkań Herosi Rock’n’Rolla, zabrakło bardzo ważnej postaci, którą uwielbialiśmy na równi z największymi tuzami tego stylu. Był nią amerykański muzyk, piosenkarz, kompozytor, tancerz, parodysta – Bobby Darin

 

Powód nie zaprezentowania go w ARKADACH był prosty, nie posiadałem żadnych koncertów czy innych materiałów filmowych z tym artystą. Odtwarzanie samej muzyki, piosenek z płyty CD nie zaspokoiłoby oczekiwań osób przychodzących na moje spotkania. Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku mój przyjaciel Andrzej Tokarski zamieszkujący w Chicago, przysłał mi dwie płyty CD z największymi hitami Darina. Rozbudziły one muzyczne wspomnienia z okresu "Literackiej" czy spotkań na "chacie" u Wojtka Szymańskiego. Andrzej obiecał mi, że wkrótce dośle jego koncerty, lecz ciężka choroba, zmagania z nią, w konsekwencji śmierć, spowodowały, że nie spełnił swojej obietnicy.

 

Kiedy otrzymałem przesyłkę z Nowego Jorku z wieloma płytami DVD od Wojtka Szymona, na jednej z nich znalazł się przepiękny koncert Bobby Darina. W mojej głowie natychmiast zaświeciło światełko - Antek musisz w Galerii ARKADY poświęcić jedno ze spotkań w swoich „Herosach” ukochanemu przez wszystkich, idolowi.

 

Po wrześniowym spotkaniu w 2006 roku, które poświęciłem, ulubionemu, przeważnie przez kobiety choć nie tylko, Royowi Orbisonowi, rozpocząłem przygotowania kompletując materiały (zrobienie filmowej czołówki, przygotowanie informacji do lokalnej prasy, zapowiedź filmowa w TV Teletop, zrobienie plakatów) o Bobby Darinie, otrzymałem zaskakującą informację. Na moją pocztę mailową dotarł list z Kanady od Edka Wójciaka, który od ponad 20 lat mieszkał w kanadyjskim Toronto. List, właściwie była to prośba, bym pomógł mu  zorganizować w Tomaszowie Mazowieckim promocję jego drugiej książki zatytułowanej "Zupa z Króla".

 

Edek otrzymał w Kanadzie marcowe wydanie TIT-u, w którym ukazała się recenzja książki Zupa z Króla, a powyżej na tej samej stronie, druga relacja z Galerii ARKADY ze spotkania z Chuckiem Berry’m. Oba artykuły napisane były przez Janka Pampucha. Te dwie recenzje podsunęły Edkowi pomysł by promocja jego książki, przy mojej pomocy, miała miejsce w ARKADACH.

 

Właśnie w Galerii ARKADY na długo przed wyjazdem z Polski, po rewitalizacji „końskich jatek” Edward Wójciak podjął pierwszą pracę (Galeria podlegała wówczas pod Wydział Kultury Urzędu Miasta) w tak zwanej tomaszowskiej kulturze. Doprowadzenie do spotkania promującego książkę Zupa z Króla w ARKADACH, byłoby dla niego pięknym, retrospekcyjnym powrotem do przeszłości.

 

 

Do książkowego benefisu w Galerii ARKADY doszło w piątek w dniu 13 października 2006 roku, żeby było ciekawiej w jego imieniny. Właściwie to ja zsynchronizowałem spotkanie piątkowe (13) z sobotą (14), w którą to w tym samym lokalu miało odbyć się moje spotkanie z cyklu Herosi poświęcone Bobby Darinowi. W wypełnionej po brzegi Galerii koleżankami, kolegami ze szkolnej ławki, nauczycielami, przypadkowymi osobami oraz miłośnikami dobrej książki, odbył się zaplanowany benefis. Spotkanie z Edkiem wypełnił i upiększył cudowną grą na gitarze klasycznej, Maciek Smoluch. Maciek dwudziestoletni chłopak, jest synem Jerzego, mojego przedwcześnie zmarłego przyjaciela. Razem na początku lat 70-tych  pracowaliśmy w zakładach Predom – Prespol w Niewiadowie.

 

 

 

Było to prawdziwe spotkanie po latach przyjaciół, można powiedzieć - choć temat książki był bardzo ważny dla autora i jej dystrybucji - że to co działo się w tak zwanych kuluarach, po oficjalnie zakończonym spotkaniu, przerosło nasze oczekiwania, tak organizatorów jak również samego beneficjenta. Spontaniczność bycia razem, choć przez chwilę, koleżanek i kolegów nie tylko z ławki szkolnej, była tak wielka, że przyćmiła temat książki.

 

Edek był bardzo wzruszony nie zakładał, że w sposób tak niekonwencjonalny może wyglądać promocja jego Zupy z Króla. Było mi przyjemnie, kiedy wzruszony, składał mi podziękowania za oryginalność, za dobrze przygotowane spotkanie. Nazajutrz w tym samym pomieszczeniu, odbyła się moja impreza. Do ARKAD przybyło sporo osób uczestniczących w piątkowym spotkaniu. Dla wielu uczestników promocyjnego benefisu, osoba Bobby Darina była dobrze znana stąd nie byłem zaskoczony ich sobotnią obecnością w Galerii.

 

Bobby Darin - właściwie Walden Robert Cassotto (1937 – 1973) amerykański piosenkarz, kompozytor włoskiego pochodzenia, zaliczany do stylu rock’n’roll, choć jego zainteresowania muzyczne były szersze, dotyczyły różnych styli. Bobby był bardzo popularny w latach 50/60 ubiegłego wieku. Zajmował się również swingiem, folkiem i lekkim jazzem. Świetnie tańczył i był dowcipnym, karykaturalnym prześmiewcą wielu znaczących osobistości ze świata show buisnessu, amerykańskiej polityki, mediów czy sportu. Pochodził z nowojorskiego Bronxu. Od lat najmłodszych sprawiał wrażenie chorowitego dzieciaka, jako niemowlak zapadł na ciężkie zapalenie stawów co w konsekwencji schorzenie przerzuciło się na mięsień sercowy.

 

Żył z ciężką wadą serca, lekarze wróżyli mu krótki żywot (maksymalnie do 20/25 lat), przeżył niespełna 37 lat. Żyjąc z tą świadomością, wyrzekając się nadmiaru ruchu i wysiłku, pomimo tych ograniczeń (w szkole zwolniony był z lekcji Wychowania Fizycznego) ruchowych chciał przeżyć godnie, pozostawiając po sobie wiele cennych, muzycznych medalionów. Jak to zrobić? Jak ograniczyć wysiłek kiedy ma się niespełna 20 lat? Kiedy  na świecie zapanował bardzo ekspresyjny muzycznie i tanecznie styl, jakim był rock’n’roll.

 

Jego pierwszy nagrany utwór, My First Love, nie zapowiadał przyszłych sukcesów. Wszelkie próby były nieskuteczne, dopiero utwór Splish Splash, stał się wielkim hitem, docierając na 3 miejsce amerykańskiej listy przebojów - Top Ten, otwierając przed nim pasmo sukcesów. Właśnie wtedy dla marketingowych celów, przybrał artystyczny pseudonim „Darin” i również wtedy dowiedział się o sobie wstrząsającej prawdy. Dotychczas wychowywała go samotnie starsza siostra (taki miał przekaz jako dziecko, że oboje są sierotami), która na progu jego muzycznej kariery przekazała Bobbowi tajemnicę życia, - Bobby jestem twoją matką. Ojca nigdy nie poznał. Nie muszę pisać jak wielki szok przeżył, na szczęście już dorosły, Darin.

 

 W kolejnych nagraniach Darin zmienił styl, stawiając na repertuar dla bardziej dojrzałej publiczności, opracowując własne udane i popularne wersje standardów, jak Mack the Knife z Opery za trzy grosze, La Mer (Beyond the Sea), Clementine. Bywał porównywany do Franka Sinatry. Śpiewał też standardy musicalowe, jak Hello Dolly. Od 1960 zagrał w kilku filmach.

 

W 1965 roku, wraz z przemianami generacyjnymi na rynku muzycznym, Darin zainteresował się aktualnym wówczas folk rockiem. Nagrał m.in. udaną interpretację If I Were a Carpenter balladę kompozycji Tima Hardina (1966) i protest song We Didn't Ask to Be Brought Here. Jego kolejne nagrania to zauważalny dalszy zwrot w kierunku poezji i muzyki zaangażowanej politycznie.

 

 

Kolejne nagrane utwory, Dream Lover, własnej kompozycji i Queen Of The Hop umocniły Bobba w coraz bardziej hermetycznym, amerykańskim, rock’n’rollowym świecie. Utwierdziły wszystkich miłośników, fanów rock’n’rolla, że Bobby Darin to dużej klasy piosenkarz, że nie można zaszufladkować tego artysty do żadnego ze styli i obowiązujących form muzycznych. Śpiewał piosenki w stylu tradycyjny pop, często znakomicie interpretując standardy tego stylu. Bywało jednak, że wychodził poza tą dziedzinę, śpiewając popowe wersje piosenek rock’n’rollowych najczęściej popularnych zespołów, takich jak zespół The Rolling Stones lub ambitniejszych jak Bob Dylan. Spowodowało to, że niekiedy zaliczany jest do grona artystów rock’n’rolla.

 

 

 

Spotkanie, w sobotę 14 października 2006 roku, rozpocząłem wcześniej przygotowaną czołówką - mocnym, ekspresyjnym utworem – z wielkim przebojem z tamtej epoki, Early In The Morning, który jak zawsze na moich wieczorach muzycznych, wprowadzał obecnych w dobry, rock’n’rollowy nastrój. Wiele osób uczestniczących w benefisie Edwarda Wójciaka przybyło na moje spotkanie z Herosami po raz pierwszy. Wśród nich między innymi, Waldek Jakóbczyk perkusista Szarych Kotów, Grzegorz Morawski z małżonką Jadwigą (Grzegorz zmarł w pierwszy dzień (25) Świąt Bożego Narodzenia 2011r.) czy Ewa Janicka - Szklarek. Przybyli moi przyjaciele z MOPS, Ania Gwizdoń z mężem oraz Jola Maciejewska, Ewa i Tadeusz Nowiccy, koledzy i koleżanki z abstynenckich stowarzyszeń AZYL oraz ALA. Dotarli również z małżonkami nauczyciele Edka z II LO, panowie Edmund Sakowicz i Tadeusz Kawka.

 

W trakcie trwającego spotkania z Darinem, Edek sprzedawał swoje publikacje, pierwszą, wcześniej napisaną, Akademia Politury i  promowaną, Zupa z Króla. Po zakończonej czołówce opowiedziałem w skrócie o bohaterze spotkania, o jego zdrowotnych perypetiach i zmaganiach z chorobą od początku kariery estradowej. By preferować rock’n’roll, zachodzi konieczność energicznego, ekspresyjnego zachowania się na scenie. Kiedy na ekranie ukazał się, schorowany Darin w swoim filmowym koncercie (był to jego ostatni występ), dosłanym ze Stanów przez Szymona, wszyscy skoncentrowali się ze współczuciem na osobie Darina.

 

Wojtek Szymon, przekazał mi również ważną informację, którą podzieliłem się z przybyłymi do Galerii. Otóż Bobby Darin w ostatnich występach, często w trakcie trwania koncertu schodził na zaplecze sceny by korzystać z butli tlenowej. Głębokimi wdechami i wydechami dotleniał mięsień serca, regulował jego pracę by ponownie, jak gdyby nic się nie stało, wrócić na scenę. Estradowy, taneczny luz Bobby Darina udzielił się nam wszystkim, każdy oglądający jego ekspresyjnie taneczny występ nie przypuszczał, że Bobby żyje z tak śmiertelnym zagrożeniem a parodiowane na ekranie postacie, choć monolog w języku angielskim, były rozpoznawalne.

 

Wśród prześmiewanych postaci, znaleźli się wielcy amerykańskiego show businessu jak DJ amerykańskiego radia i telewizji – Ed Sullivan, piosenkarze Frank Sinatra czy Dean Martin. Jego zachowanie, taneczny krok, sceniczna lekkość w poruszaniu się, była przed uczestniczącymi w koncercie, kamuflażem, ukrywaniem problemów ze zdrowiem. Na ekranowym występie dał się również poznać jako świetny, stepujący tancerz, niczym Fred Astaire czy Gene Kelly. Pożegnał wszystkich przybyłych do ARKAD, akompaniując sobie przy fortepianie, swoim najbardziej rozpoznawalnym, największym, rock’n’rollowym hitem, Splish Splash. W czasie trwania koncertu rozległy się w Galerii również brawa, kiedy Bobby Darin zaśpiewał w cudownej interpretacji balladę, If I Were A Carpenter.

 

Bobby Darin przez całe życie zmagał się z chorobą serca, po kilku operacjach (światowa chirurgia nie dokonywała jeszcze przeszczepów czy stosowanie bajpasów), po zasłabnięciu na ulicy, w lekarskiej przychodni, zmarł. Był 20 grudzień 1973 roku, cztery dni przed Wigilią. Bobby był dwukrotnie żonaty, z Sandrą Dee (od 1.12.1960 do 7.03.1967 roku), z którą miał syna Dodda, oraz z Andreą Joy Yeager, z którą od stycznia do września 1973 roku był w separacji by w październiku tegoż roku otrzymać rozwód a zgon artysty nastąpił w grudniu. Myślę, że problemy w związkach z kobietami miały wpływ na jego arytmiczność serca.


Pamiętam ten dzień, pamiętam krótką informację o jego śmierci w polskim radio czy większy artykuł napisany w sobotnim magazynie Sztandaru Młodych przez Romana Waschkę o Bobby Darinie. Pracowałem w tym czasie w niewiadowskiej Zasadniczej Szkole Zawodowej. Na zajęciach z młodzieżą ze smutkiem wspominałem ulubionego piosenkarza.  Bobby w okresie separacji spotykał się z inną gwiazdą amerykańskiego show buisnessu, piękną Connie Francis. Do muzeum amerykańskiej muzyki Rock’n’Roll Hall Of Fame,  wprowadzony został w 1990 roku. Syn Darina, Dodd, kiedy dorósł, nie bardzo pamiętający przedwcześnie zmarłego ojca, zafascynowany jego twórczością, założył muzeum jego imieniem i Fan Club Bobby Darin.

 

 

Moje sobotnie, dziesiąte spotkanie z cyklu Herosi Rock’n’Rolla połączone z piątkowym, literackim benefisem Edka Wójciaka przeszło do historii zapisując się w kronikach miasta i pamięci mieszkańców naszego pokolenia, mówiąc kolokwialnie, złotymi zgłoskami. Warto po latach o tych wydarzeniach opowiedzieć, by przypomnieć jeszcze żyjącym i zapoznać nowe pokolenia, że tego typu spotkania, oddolnie organizowane, odbywały się w naszym mieście.   

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

fank TOMASZOWSKICH muzyków 06.01.2014 18:37
Panie Antoni.Jest pan monotematyczny i już nudny.Czy nie zauważył pan że nie ma komentarzy?Czy to nie jest sygnał że nie jest pan równiez czytany?To są pana wspomnienia,pana przeżycia i ciągle tylko ,,Szymański, mój przyjaciel z Chicago,a mój znajomy,a pan,a pani...tu nazwiska.I po co?Chwali się pan,dobrze ale ileż można czytać o tych samych ludziach?Najczęściej sławach zagranicznych.Mieszka pan w Tomaszowie i jak pan pisze od urodzenia.Nie zna pan muzyków,już nie żyjących, o których warto przypomnieć?To niech pan trochę popyta.Są jeszcze wśród nas ,,chłopaki,,nieźle wymiatający na perkusji/W.Lubczyński/ czy saksie.Jest ,przepraszam,było kilku fajnych chłopaków z NASZEGO MIASTA!!!/Żyją ich żony,dzieci /.fajnie by było przypomnieć,że ONI BYLI!!!Niech pan coś w swoich felietonach zmieni,bo w ogóle przestanie pan być czytany,a i komentowany.No to po co? Dla siebie?

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama