Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 22:07
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Herosi Rock'n'Rolla Antoniego Malewskiego cz. 1

Antonii Malewski znany jest między innymi z tego, że jest organizatorem cyklicznych spotkań pod wspólnych hasłem "Herosi Rock'n'Rolla. Odbyła się ich już ponad setka

 

W kolejnych odcinkach moich  felietonów chciałem  zapoznać czytelników z moim cyklem spotkań Herosi Rock’n’Rolla, które od sierpnia 2005 roku w każdą ostatnią sobotę (niejednokrotnie również w inne dni) miesiąca organizuję, by przybliżyć niektórych wykonawców ukochanej przeze mnie muzyki. Do lektury zapraszam szczególnie tych, którzy nie mieli okazji dotrzeć osobiście na moje spotkania. Kiedy piszę ten tekst (13 grudnia 2013 roku) odbyły się już 104 spotkania (86 w Galerii ARKADY, 7 w SCh TOMY, 6 w Barze ALIBI, jedno w Ośrodku Kultury TKACZ. Ostatnie cztery w restauracji ALABASTRO.

 

Jak to się stało, jak to się zaczęło, skąd padł pomysł na "Herosów"? Mam świadomość, że choć opowiedziałem wszystko na łamach Tryptyku Tomaszowskiego ("Moje miasto w rock’n’rollowym widzie", "A jednak Rock’n’Roll", "Rodzina Literacka ’62") i zapewne będę się powtarzał, to jednak dla tych, którzy nie mieli okazji z różnych powodów zapoznać się z treścią książek, poprzednich innych, moich publikacji, artykułów, czynię tę powinność.

 

Późną jesienią 1990 roku, po ukończeniu Technikum Elektronicznego i powiększających się trudnościach na rynku pracy, w noc andrzejkową z 30 listopada na 1 grudnia, mój syn Daniel opuszcza kraj (przyszły takie możliwości po przemianach politycznych, gospodarczych 1989 r), wyjeżdża do Grecji. Po perypetiach i kłopotach z znalezieniem pracy, opuszcza Grecję i przez Bałkany, byłą Jugosławię (jeszcze przed wybuchem wojny bałkańskiej) udaje się do Francji. Po krótkim pobycie u "żabojadów" przybywa do południowo zachodnich Niemiec, blisko  francuskiej granicy. Tu znalazł pracę, nieźle zarabiając zatrzymał się na dłużej w mieście Wiesbaden (miejsce pobytu w okresie służby wojskowej Elvisa Presleya i naszego, kultowego pisarza Marka Hłaski).


Jakie to miało znaczenie dla mojej przyszłej działalności w branży muzycznej, pisarskiej? Ogromne i zasadnicze, o czym w skrócie opowiem.

 

Daniel po krótkim okresie zarobkowania w Niemczech przywiózł do domu, jak na tamte czasy, nowoczesną, wspaniałą wieżę Pionier z super nagłośnieniem, wzmacniaczem, nagrywarką płyt CD i odtwarzaczem. Nie tylko ten muzyczny sprzęt przyczynił się do moich przemian wewnętrznych, które doprowadziły do spotkań w Galerii, ale przede wszystkim dostarczony przez syna zestaw krążków CD w płytowym kompleksie The Sixties Decade (było w nim 20 płyt, na każdej z nich po 20 przebojów - razem 400 – z lat 1960/69, każdy z tych utworów znalazł się, choćby przez jeden tydzień w dziesiątce europejskiej listy Top Twenty czy amerykańskiej Top Ten, oraz wiele taśm VHS z koncertami (między innymi zespołu Queen, Dire Straits, Status Quo czy Joe Cockera). DVD jeszcze w naszym kraju nie istniało, albo dopiero było w powijakach. 

 

Odżyły we mnie zaniedbane z różnych powodów lata 50/60/70 ubiegłego wieku, wspomnienia z okresu dorastania, które przypadały na epokę przenikania do miasta rock’n’rolla. Stałem się teraz bardziej aktywnym zbieraczem muzycznych krążków, (przyszła NARESZCIE łatwość ich zdobycia) zupełnie jak w latach mojej młodości, ale już płyt nowej generacji, nowej technologii (CD, DVD).

 

Płyta analogowa po blisko 90 latach użytkowania, trafiła do lamusa. Czy „szlachetny ebonit” ujrzy kiedyś światło dzienne? Tego nie wie nikt. Zacząłem ponownie po latach nic nie robienia uczestniczyć w różnego rodzaju koncertach, muzycznych spotkaniach nie tylko odbywających się w mieście, spotykać się z ludźmi z mojej epoki, również z młodszymi od siebie (choćby takie osoby jak Sławek Zientara, Janek Pyska czy długowłosy Wiesiek, miłośnik chmielowego napoju), czynnymi fanami rock’n’rolla. Wyznam, że luty 2005 roku był decydujący dla mojej nowatorskiej, muzycznej działalności.

 

Również wybór miejsca na kontynuowanie muzycznego przedsięwzięcia nie był przypadkowy. Na przełomie XX/XXI wieku w umierających obiektach miasta, w których można było propagować, krzewić kulturalne spotkania (jak kina Mazowsze, Chemik, kawiarnie Literacka, Jagódka, Zacisze czy Klubowa), Galeria ARKADY (w latach 50/60-tych końska jatka tomaszowskich sukiennic) była przysłowiową, jedyną wyspą kulturalnych praktyk.

 

Przez ponad siedem lat (2005/2012)  stała się prawdziwą mekką krzewienia starego, dobrego rock’n’rolla, powracającej mody lat 60-tych ubiegłego wieku. Przywołała wspomnienia, dzięki którym z betonowych jaskiń powychodziły dinozaury rock’n’rolla z najpiękniejszych lat 50/60-tych minionego wieku ale również zaczęła uczestniczyć nasza młodzież łaknąca poznania zaczarowanej epoki swoich ojców, dziadków.

 

 

 

 

Winien jestem słuchaczom moich spotkań, czytelnikom portalu nasz tomaszow, wyjaśnienie. Kiedy powstała koncepcja zrealizowania pierwszego spotkania w Galerii pt Weekend z Elvisem (13 sierpień 2005 roku), nigdy w mojej głowie nie było pomysłu kontynuacji tego typu spotkań. Sierpniowy Weekend potraktowałem jako jednorazowe wydarzenie i na tym zakończyłem swoją publiczną działalność o czym może świadczyć fakt, że przez pół roku nie myślałem o wznowieniu spotkań na wzór Weekendu z Elvisem.

 

Nie istniał jeszcze termin Herosi Rock’n’Rolla, powstał on za namową przyjaciół, gospodarzy ARKAD, czy Wojtka Szymańskiego z Nowego Jorku dopiero w styczniu 2006 roku. Na premierę Herosów Rock’n’Rolla wybrałem styl rhythmandblues, który reprezentowany był przez legendarnego wykonawcę tej formacji, Fats Domino. Najukochańszego piosenkarza, uznawanego kochających rock’n’roll, za najlepszego wykonawcę przez wszystkich fanów, miłośników z mojego pokolenia.

 

Doświadczenie z sierpnia 2005 roku zaowocowało tym, że do Galerii ARKADY zaczęły przybywać tłumy tomaszowian, wśród nich znalazła się także, kolokwialnie mówiąc, nihilistyczna maź, która w przeszłości nie akceptowała tego, stylu i panującej mody lat 60-tych. Niespodzianką dla wielu mieszkańców było przybycie z Nowego Jorku głównego winowajcy, sprawcy, który z wielkim zamiłowaniem, młodzieńczą energią rozpowszechniał ten styl, zarażając nim wielu młodych mieszkańców miasta, to Wojtek Szymon Szymański.

 

Długi-Weekend-z-Elvisem
 

Wracam do pierwszego, bardzo ważnego dla dalszej działalności spotkania, do którego od lutego do sierpnia 2005 roku, przygotowywałem się. Elvis Aaron Presley (1935 – 1977). Temat „Elvis” wywoływał we mnie duże emocje, zdawałem sobie sprawę, że dla mnie na pierwszy ogień to zbyt duże przedsięwzięcie. Nigdy tego typu spotkań nie robiłem, zero doświadczenia, a Elvis Presley w rock’n’rollowym światku to szczególna postać.

 

Łatwo można było na nim, na jego sylwetce, "poślizgnąć". Do końca nie wierzyłem w swoje możliwości, że ten pomysł zrealizuję. Były momenty bliskie rezygnacji z przedsięwzięcia. Miałem jednak sporo czasu na realizację zamierzenia. Była połowa lutego a premierowe spotkanie z Elvisem zaplanowałem na sierpień, miesiąc w którym Król zmarł. To szmat czasu, pół roku na przygotowanie się do imprezy, to dużo. Najpierw ustaliłem nazwę, tytuł programu, Długi weekend z Elvisem, czas trwania (cztery dni) oraz uzgodniłem z właścicielem lokalu, Mariuszem Sobańskim, terminy imprezy.

 

Dlaczego pierwsze spotkanie miało trwać aż cztery dni? Wszystko sprawił kalendarz 2005 roku. Bardzo ważną w tym spotkaniu była data śmierci Presleya. A ta, 16 sierpnia, wypadała we wtorek. Dzień 15 sierpnia, poniedziałek, to Święto Narodowe, kartka w kalendarzu miała kolor czerwony. Ustaliliśmy, że Długi weekend z Elvisem odbędzie się w Galerii ARKADY w dniach 13 – 16 sierpnia 2005 roku, czyli od soboty do wtorku. Wszystkie spotkania rozpoczynałyby się o godzinie 18.00. Jak okazało się później, kiedy powstali Herosi, spotkania z Elvisem stały się cykliczne.  

 

Program spotkania w Galerii ARKADY – Długi weekend z Elvisem:

Dzień I (sobota) – 13 sierpnia 2005 r.  godz. 18.00
- jak to się zaczęło, przygoda Elvisa z wytwórnią płyt Sun Records,
- wspomnienia o Elvisie, przerywniki muzyczne,
- zakończenie 32 filmem fab. ELVIS –Thats The Way It Is (Elvis – Taki właśnie był).

 

Dzień II (niedziela) – 14 sierpnia 2005 r.  godz.18.00
- narodziny legendy w Blasku Złota. Kontrakt Elvisa z wytwórnią RCA Victor,
- rozmowy, dyskusje, jako przerywniki - prezentacja Złotych Nagrań,
- koncert z 1973 roku Aloha From Hawaii i dok. film Graceland,

 

Dzień III (poniedziałek) – 15 sierpnia 2005 r. godz. 18.00
- prezentacja utworów muzycznych z filmów fabularnych z Elvisem,
- projekcja głośnego filmu z Presleyem G.I. Blues.

Dzień IV (wtorek) 16 sierpnia 2005 r  godz.18.00
- śmierć króla, wywiad z przyrodnim bratem, mieszkańcem Gracelandu – Ricky Stanley’em,
- wywiad z odtwórcą roli Presleya w filmie ELVIS – Kurt Russell’em,
- koncert, który otworzyła żona Presleya, Priscilla w hołdzie Elvisowi, Tribute The Elvis.

 

 

 

 

 

Teraz, po ustalonym programie na czterodniowy weekend,  nastąpiła ciężka, żmudna praca. Skoncentrowałem się na zdobyciu jak najwięcej informacji o Elvisie w postaci rekwizytów, gadżetów czy przeróżnych, pisanych materiałów. Korzystałem, oglądając wiele koncertów, filmów fabularnych, książek o Presleyu (m.in. takich jak Elvis Leszka C. Strzeszewskiego, W pułapce Ricka Stanleya, czy Kto zabił króla? Johna Parkera), z kolorowych wydawnictw czy nieocenionego Internetu.

 

Zwróciłem się do pani Doroty Sobańskiej (matka pana Mariusza) o pomoc. Jest to osoba, która ma wielkie doświadczenie w organizowaniu podobnych imprez w Galerii. To dzięki niej mogła pierwsza, moja impreza, jeszcze nie Herosi, wypaść tak okazale. Poprosiłem młodszego kolegę z dawnej pracy, Waldka Gałka, by mi pomógł zrobić oprawę plastyczną, wizualną (plakaty, ogłoszenia, zaproszenia, odbitki fotosów i zdjęć) spotkania.

 

Zrobiliśmy okolicznościowe dwa rodzaje plakatów, zaproszenia dla VIP-ów, baner reklamujący spotkanie 7 m x 1 m (mam go do dzisiaj, schowany w wersalce na której śpię), odbitki w formacie A4 wszystkich okładek płyt katalogowych, długogrających (szt.59), wykaz wszystkich filmów fabularnych (33) z Elvisem Presleyem, wykaz wszystkich Złotych Płyt długogrających (21), kalendarium z życia Elvisa, wykaz Złotych Singli (66), powiększone fotki do formatu A4 z pobytu tomaszowskiej grupy w Graceland – muzeum Elvisa Presleya - prezent od redaktora Dziennika Łódzkiego  Rafała Jaśkowskiego i wiele innych, związanych z osobą Elvisa, gadżetów.

 

Kiedy zbliżał się termin premiery, 13 sierpnia, umieściliśmy z panią Dorotą Sobańską wszystkie materiały w aluramowych (szt.10) gablotach (0,75 m x 1,25 m), część z nich wystawiliśmy na zewnątrz lokalu a pozostałe we wnętrzu Galerii. Również na zewnątrz, na wysokości budynku, rozwieszony został długości siedem metrów baner z wizerunkiem króla rock’n’rolla i napisem Długi weekend z Elvisem. Nasza lokalna prasa już na dwa tygodnie przed inauguracją informowała o wydarzeniu roku, a na tydzień przed premierą w lokalnej TV Teletop ukazał się wywiad ze mną, w którym opowiedziałem o Presleyu, rock’n’rollu, zbliżającym się spotkaniu z Elvisem. Na krótko przed godziną zero, nad miastem przeszła potworna burza połączona z huraganem, ulewnym deszczem i gradobiciem. Zrobiła nam ogromne spustoszenie w wystawionych na zewnątrz gablotach, przewracając i tłukąc szkło z gablot. Zostaliśmy zmuszeni, zrobioną dużym wysiłkiem wystawę, przenieść do środka.

 

Do Galerii przybyło niesłychanie dużo ludzi. Nie wszyscy dostali się do środka. Wśród szczęśliwców znaleźli się między innymi Janek Pyska, Sławek Zientara, Bogdan Benderz, Jacek Buczyński, koleżanka ze Stowarzyszenia Gabrysia Jędrzejczak, Rysiek Gidrewicz, Rysiek Mariański z żoną, Danusia Sosnowska czy Bożena Dulas. Przybyli moi przyjaciele z Łodzi, Piotrkowa Tryb, Opoczna, Rawy Mazowieckiej a nawet mój tomaszowski przyjaciel mieszkający obecnie w Gdańsku, Czarek Francke, z żoną Henryką i wnuczkiem Alexem.

 

Spotkanie rozpocząłem filmową czołówką, zupełnie jak 45 lat temu - nagranym wcześniej sygnałem audycji Elvis Presley Show, - w Radio Luxemburg, to znaczy gitarowym wstępem z utworu Elvisa Presleya Don’ be Cruel, tekstem mówionym przeze mnie, (This is Radio Luxemburg, radio station of the star … a kończyłem … This is Elvis Presley Show) tak jak to czynił drzewiej DJ Radia Luxemburg, Alan Freeman, a finał radiowej czołówki to fragment przeboju Presleya, Party. Brzmiało to całkiem oryginalnie.

 

 

 

 

Przez cztery dni w Galerii ARKADY odbywał się prawdziwy festiwal rock’n’rollowej twórczości Elvisa Presleya, wsparty wspomnieniami o nim. W drugim dniu (14 sierpnia) odbyły się dwa występy łódzkich iluzjonistów o artystycznych pseudonimach Denaro i Stafini a w trzecim, opowieści redaktora Rafała Jaśkowskiego z Dziennika Łódzkiego z pobytu grupy tomaszowian w Graceland – domu króla, który dziś stanowi narodowe muzeum Elvisa Presleya w Memphis.

 

Przez cały czas trwania presleyady telewizja lokalna nagrywała imprezę, robiła wywiady z uczestnikami spotkania – Janek Pyska, Michał Marciniak, Sławek Zientara, Bożena Dulas, Czarek Francke czy moja skromna osoba. Z nagranego materiału zrobiono reportaż filmowy emitowany codziennie przez okres tygodnia w lokalnej TV.

 

Dziś mogę powiedzieć, że było to wydarzenie roku o największej oglądalności. Otrzymywałem od przyjaciół wiele  telefonów, którzy dziękowali mi za ten odważny krok w propagowaniu w mieście Elvisa Presleya i rock’n’rolla. Wszyscy zwracali się do mnie słowami - Antek nie poprzestań na tym, rób coś nadal, bo w mieście jest taka bryndza, że nie chce się żyć.

 

Nie powiem tego głośno, choć osobiście czułem, że muzyczne spotkanie w Galerii wypadło co najmniej poprawnie. Byłem dowartościowany, dumny z dobrze wykonanej pracy. Z TV Teletop otrzymałem materiały filmowe z przygotowania (wywiad ze mną) i odbytej czterodniowej imprezy, w formie reportażu. Pierwsze, co zrobiłem, to udałem się do byłej pracy, do informatyka MOPS-u, pana Zbigniewa Bondziora (jeszcze nie współpracowałem z Bartoszem, synem Waldka Gałka).

 

Przy jego wielkiej pomocy dograliśmy dwa utwory Presleya, na początek filmu jako czołówkę, utwór Judy, plus mój wywiad oraz jako łącznik wywiadu z reportażem - utwór Promised Land. Wyżej wymienione utwory na liniowych, melodycznych długościach wypełniłem w FOTO tomaszowskich przyjaciół tworzących podwaliny rock’n’rolla w mieście, jak również aktualne fotki ze spotkania w Galerii. Powstał ponad godzinny film, który zatytułowałem, Weekend z Elvisem Presleyem. Nie myślałem wówczas, że kiedykolwiek wrócę do tej formy muzycznych spotkań, że będę kontynuował ten temat do dziś, to jest do grudnia 2013 roku.

                                                                          *

Powstały film Weekend z Elvisem Presleyem (1,07 godz.) stał się hitem, i to nie tylko w moim środowisku. Natychmiast w wielu egzemplarzach powieliłem swoje dzieło na płycie DVD. Jako suwenir z pierwszego spotkania, podarowałem znajomym i przyjaciołom. Wszyscy, którzy mieli okazję obejrzeć film, mówili, - Wspaniała robota, Antek czyń tak dalej.

 

Wysłałem również jeden egzemplarz Wojtkowi Szymańskiemu do Nowego Jorku. Za niespełna pięć, sześć tygodni, ze Stanów otrzymuję list od Wojtka (nie miałem jeszcze internetu, skypa), który napisał - Słuchaj Tolek, urzekłeś mnie tym spotkaniem w Galerii a szczególnie zmontowanym filmem z tej imprezy. Nie przypuszczałem, że przez tyle dni będziesz miał taką frekwencję. Miło mi, że w filmie podczas wywiadu wspomniałeś  o mojej skromnej osobie, to bardzo sympatyczne. Jeśli zechcesz tą formę spotkań kontynuować w Galerii, to jestem w stanie sukcesywnie dosyłać Ci wiele filmowych materiałów, koncertów. Tak na początek wysyłam ci płytkę z klipami Gene Vincenta i Eddie Cochrana a druga płyta to „Shake, Rattle and Roll”, niesamowite występy największych gwiazd amerykańskich w TV Public Broadcasting Sony Music (PBS) a wśród nich Jerry Lee Lewis, Brenda Lee, Ben E. King, The Coasterts, Chubby Checker, The Drifters, Lesley Gore  czy Carl Perkins.

 

List oraz materiały filmowe od Wojtka, wprowadziły mnie w zakłopotanie, a jednocześnie pobudziły moją próżność i ambicję. Po trzech/czterech miesiącach zacząłem poważnie myśleć o kontynuacji muzycznych spotkań  w Galerii, na co gospodarze lokalu po pierwszej rozmowie zaakceptowali pomysł. Ustaliliśmy, że  cykliczne spotkań będą odbywać się w ostatnie soboty każdego miesiąca a cykl spotkań będzie się nazywał Herosi Rock’n’Rolla. Chciałbym by moje spotkania stały się oświatową wszechnicą wiedzy o tym muzycznym stylu, jego bohaterach, klimacie beztroskich lat młodości mojego pokolenia. Czy to się powiedzie? Czy zarażę pokolenia młodych, moją muzyką? Czas pokaże

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Antek Malewski 31.12.2013 08:16
Do "bola" - Mam świadomość, że nie zadowolę wszystkich czytających moje artykuły. Nie było to moim zamierzeniem, chciałem tylko przedstawić te fakty, ten okres mojego życia, te miejsca w moim mieście (w większości nieistniejące), tych ludzi z którymi oddolnie "tworzyliśmy" w najtrudniejszym okresie (lata 50/60) PRL-u gdzie do miasta przenikał "zakazany owoc" - młodzieżową rozrywkę. Dlatego ten cykl osobistych felietonów obwarowałem terminem SUBIEKTYWNA HISTORIA. Osoby, które pan wymienia, które tworzyły i miały późniejszy wpływ na "życie kulturalne miasta" są mi dobrze znane ale ja już nie byłem w "środku tej grupy" nie brałem czynnego udziału w tych szlachetnych przedsięwzięciach więc nie mogę publicznie o nich pisać. Nie jestem beletrystą, pisarzem, "kronikuję" tylko epokę w której żyłem, na którą osobiście miałem mini wpływ. Dobrze by było dla historii naszego miasta by późniejszymi epokami, w których "ktoś" brał czynny udział w tak zwanej tworzącej się "kulturze" przez małe "k" się tym "zajął". Doczekaliśmy się czasów, w których istnieją wspaniałe, wolne media jak na przykład portal, na którym aktualnie się znajduję - niczym istny londyński HYDE PARK. Miejsce w którym nożna pozbyć się osobistego malkontenctwa, gdzie można wyrazić swoją SUBIEKTYWNĄ opinię w formie artykułu czy jak pan to uczynił wpisując swój komentarz pod nim, za który dziękuję. Tym wpisem z pobytu na moich "Herosach" pobudził mnie pan, bym przybliżył niektórych bohaterów moich spotkań szerszemu gremium. Co w kolejnych artykułach będę czynił. Dziękuję za wpis i pozdrawiam.
bolo 25.12.2013 19:28
Już wole bywać na pana spotkaniach niż czytać.Nudne.Jest pan monotematyczny ciągle/ prawie/. Elvis,Elvis,Szymański itd. ja, moje wspomnienia,ja, moje spotkania z...Nie zauważył pan ze ma mało/albo wcale/ komentarzy?Czy nie czas zmienić front?Mieszkam już te dziesiąt lat w Tomaszowie i wiem,że było kilku fanych muzyków znanych nie tylko w Tomaszowie,,o których się jeszcze mówi.Dobrych muzyków. Może zajmie się pan tomaszowiakami żyjącymi w Polsce a nie w Stanach.Nas tu żyjących chyba bardziej pan zachęci do czytania pańskich felietonów,chyba że robi pan to tylko dla siebie.Wystarczy pogadać choćby z panem Lubczyńskim,Koziorowskim którego pan też przywoluje.Oni znali wielu już nie żyjących muzyków o których warto pisać,którym warto poświęcić kilka!!!zdań,odświeżyć wspomnienia o nich,a pan się uparł na ,,obcych,,Cenię pana zaangażowanie i pasję, będę tu zaglądał ale bardzo proszę niech się coś już zmieni.
Antek Malewski 19.12.2013 20:19
Opisuję FOTO: 1. FOTO nr. 1 i 2 - Muzeum Elvisa w Graceland. Andrzej Ronek i jego małżonka Greta (Padewska) Ronek w Auli Gracelandu ze Złotymi Płytami króla rock'n'rolla. 2. FOTO nr. 3 - Wejście do Galerii ARKADY z dziedzińca Ogródka Piwnego. 3. FOTO nr. 4 i 5 - Okolicznościowe plakaty na pierwszą moją imprezę związaną z rock'n'rollem pt "Weekend z Elvisem Presleyem"

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama