Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 17:14
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

„Betliny” Kasi Betlińskiej. Miejsce akcji: Warszawa

Piękny niedzielny poranek. Jedziemy z Wieśkiem Fiszbachem, moim przyjacielem artystą plastykiem, Berlińczykiem z tomaszowskimi korzeniami, na spotkanie z Kasią Betlińską do jej pięknego domu w Sulejówku. Podróż ta sama w sobie ma wymiar magiczny, tak jak każde moje spotkanie i czas spędzony z Wieśkiem Fiszbachem, który obdarzony niezwykłą osobowością obdziela nią otoczenie w taki sposób, że chcesz czy nie chcesz ulegasz jego czarowi i zanim się spostrzeżesz, już tkwisz po uszy w jego aurze. Tym razem tak sugestywnie opowiedział mi o fantastycznym wernisażu „Wystawy portretów pisarzy, których twórczość związana jest ze stolicą” w jego berlińskiej Galerii NaKole, że gorąco zapragnąłem poznać artystkę. Wspólnie uznaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli spotkamy się z nią w miejscu, w którym powstają jej dzieła. A kiedy poznałem Kasię, od razu poprosiłem ją o wywiad. Przy kawie i domowym cieście rozmawiało nam się znakomicie. Tym bardziej, że Kasia jest osobą ciepłą i skromną, z wrodzonym darem opowiadania historii.

 

Zanim przejdę do rozmowy o tym wydarzeniu artystycznym, zacytuję pochodzącą z pięknego katalogu wystawy wypowiedź Dr hab. Rafała Kochańskiego, żeby przybliżyć artystkę i jej twórczość:

 

 

„Pani Katarzyna Betlińska jest absolwentką Wydziału Grafiki ASP w Warszawie. Obecnie z powodzeniem kontynuuje edukację na studiach doktoranckich na macierzystym wydziale i nie dziwi, że jej kolejne projekty artystyczne wyróżnia rozmach, niezawodny instynkt oraz przenikliwość w przedstawianiu ważkich spraw i problemów. Pani Katarzyna bezbłędnie porusza się w obszarze obrazowania graficznego i fotograficznego, znakomicie uwspółcześniając te środki wyrazu. Łączy dostępne media i poddaje licznym eksperymentom. Choć artystka nieustannie poszukuje nowych rozwiązań, to jednak konsekwentnie powraca do techniki gumy warszawskiej. Pozostaje temu wierna i można powiedzieć śmiało, że to „miłość odwzajemniona”. (…). Stąd więc wszystko, co wychodzi z ręki Katarzyny jest „magiczne”. Potraktowana tak czule materia obrazu odwzajemnię się i zaczarowuje widza, że nie sposób oderwać oczu. Katarzyna Betlińska przejawia pasję i radość tworzenia. (…). Globalizacja i konsumpcjonizm to tylko niektóre z licznych aspektów XXI wieku. Łatwo o poczucie zagubienia czy bezradności. Katarzyna na przekór temu, demonstracyjnie podkreśla indywidualność każdego swojego bohatera, co uważa za dobro niezbędne i niezbywalne. Stąd też głęboko humanistyczny przekaz takiej twórczości, która jest jednocześnie nadrealistycznym zapisem historii ludzi z otaczającej nas rzeczywistości. Z wielkim przekonaniem rekomenduję wszystkim twórczość Pani Katarzyny Betlińskiej i ufam, że znajdzie ona licznych zwolenników i admiratorów”.

 

Artystka prezentuje dwudziestu ośmiu twórców, którzy  zdecydowali się odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego piszę o Warszawie? Każdą wypowiedź uzupełnia artystyczny portret graficzny wykonany przez autorkę projektu, a całość pozwala wniknąć głębiej w fascynacje i zainteresowania bohaterów wystawy. Są to pisarze: Paweł Beręsewicz, Tadeusz Cegielski, Sylwia Chutnik, Mariusz Czubaj, Marian Marek Drozdowski, Maria Faryna-Paszkiewicz, Robert Gawkowski, Wiktor Hagen, Jerzy Kasprzak, Tomasz Konatkowski, Helena Kowalik, Magdalena Kozak, Lech Królikowski, Marek Kwiatkowski, Zygmunt Miłoszewski, Marek Nowakowski, Marek Ostrowski, Joanna Papuzińska, Małgorzata Karolina Piekarska, Henryk Sienkiewicz, Magdalena Stopa, Michał Studniarek, Danuta Szmit-Zawierucha, Tadeusz Świątek, Krzysztof Varga, Józef Kazimierz Wroniszewski oraz Jarosław Zieliński.

 

Sama o swoim ostatnim projekcie i o swoje twórczości opowiada tak:

 

„Miejsce akcji: Warszawa” to cykl portretów współczesnych pisarzy, których twórczość ściśle związana jest ze stolicą. Tak jak bogata i różnorodna jest Warszawa, tak różne są spojrzenia na nią. Bohaterowie przedstawianego cyklu w swoich historiach to mrocznych, to humorystycznych opisują minione dzieje miasta, przybliżają jego teraźniejszość, a czasem puszczają wodze fantazji i wkraczają w przyszłość czy…światy rzeczywistości równoległej. Zawsze dostrzegają, ubierają w słowa i przelewają na papier problemy ważkie i przekazują nietuzinkowe, zastanawiające informacje. To słowo stało się dla nich narzędziem prowadzącym do spotkania sztuki z życiem – tak powołują obszar pełen złożonych relacji. Podobnie jest w przypadku mojej twórczości. I mnie zależy na uruchomieniu procesów poznawczych, na budowaniu relacji uczestnictwa, na interaktywności i wypracowaniu więzi. Ufam, że sposób prezentacji portretów zapewnia przejrzysty przekaz tych treści. Bo czy kiedykolwiek widzimy siebie takimi, jakimi widzą nas inni? Portret to wypowiedź, która pozwala na stworzenie wspólnej przestrzeni twórcom i odbiorcom, kryje w sobie bezpośredniość, naturalność i szczerość. To odbiorca dokonuje interpretacji dzieła, a w konsekwencji jego refleksja „odczytuje” osobowość twórcy, jego doświadczenia, energię, pragnienia. Uczestnicy projektu zaufali mojej wyobraźni, mojemu widzeniu ich wewnętrznego świata, bo łączy nas przekonanie, iż patrzeć i widzieć to zarazem wiedzieć o rzeczywistości, wyrobić sobie o niej sąd”.

 

Wywiad z Katarzyną Betlińską, na co dzień graficzką w piśmie „Życie na Gorąco”:

 

Edek Wójciak:  Zdobyłaś stypendium artystyczne miasta stołecznego Warszawy. Rozumiem, że twój projekt musiał być wyjątkowo oryginalny, a więc niecodzienny, skoro urzekł ludzi którzy ci stypendium przyznali…

Kasia Betlińska:  To jest nie tylko projekt stricte graficzny. Owszem, z jednej strony chciałam pokazać odbiorcom współczesną technikę graficzną, która ma jakieś korzenie w tradycji, ale z drugiej strony pragnęłam im przybliżyć współczesnych pisarzy piszących o Warszawie. Nie są to tylko Warsavianiści tacy tam z krwi i kości, którzy tworzą jedynie historyczne powieści o stolicy. Pokazuję pisarzy przeróżnych: tworzących literaturę dla dzieci, dla młodzieży, powieści science fiction z akcją w Warszawie, książki i współczesne i historyczne też.

 

E.W.:  Do kogo adresowany jest ten projekt?

K.B.:  Ponieważ sama jestem osobą czytającą, ten projekt jest skierowany do osób czytających, ale także do takich, których chcę czytaniem zarazić. W związku z tym zwróciłam się do uczestników projektu z pytaniem: „Dlaczego piszą o Warszawie?” I każdy z zapytanych takiej odpowiedzi mi udzielił.

 

E.W.:  Powiesz nam więcej o stypendium i sposobie jego realizacji?

K.B.:  Problem polegał na tym, że to stypendium było półroczne, więc na realizację pomysłu miałam mało czasu, ponieważ moja półroczna praca miała zakończyć się wystawą. Wiadomo, że pisarzy piszących o Warszawie jest znacznie więcej niż ja wybrałam. Dlatego zgromadziłam „tylko” dwadzieścia osiem osób. Jeżeli artysta robi prace zależne tylko od samego siebie, wtedy skupia się wyłącznie na dziele. Moje zadanie było nieco inne. Ja miałam pracować z gronem prawie trzydziestu osób. A więc było to umawianie się na sesje zdjęciowe i robienie każdej postaci po 10 – 15 ujęć, a potem w komputerze patrzenie na to wszystko tak, żeby stworzyło spójną całość. Niesamowity był odzew tych pisarzy na moją propozycję. Mój ukochany Józef Wroniszewski (mąż się nie obrazi) zaprosił mnie do siebie do domu. On wymyślił sobie takie przesłanie, żeby napisać o Powstaniu Warszawskim w kontekście udziału dzielnicy Ochota, twierdząc, że została potraktowana w literaturze po macoszemu. Albo Józef Hen, dziewięćdziesięciolatek – spotkaliśmy się w Parku Ujazdowskimi i przegadaliśmy trzy godziny. Niesamowita Magda Kozak, która pisze współczesne powieści science fiction. Dziewczyna jest lekarką ale ma zacięcie sportowe i wojskowe. Specjalnie po to, żeby polecieć do Afganistanu, skończyła kurs wojskowy. Trenuje sporty walki, skacze na spadochronie. Teraz pilnuje chłopaków w Afganistanie. Jedyną osobą w którą zwątpiłam, czy uda mi się w końcu spotkać, był Marek Nowakowski, ale i tak w końcu do niego dotarłam. Ja już o nich mówię: moi pisarze. Jeśli chodzi o wypowiedzi moich pisarzy na zadany temat, są tak różne, jak różni są moi bohaterowie. Wprawdzie było ograniczenie do 1800 znaków, ale wypowiedzi są bardzo różne, od najkrótszej, jak w przypadku Marka Nowakowskiego, do najdłuższej - profesora Cegielskiego (wyjątkowa postać - bardzo piękny i potoczysty język). To „jedno zdanie” Marka Nowakowskiego warto zacytować: „Dlaczego piszę o Warszawie? Bo tak się złożyło. W Warszawie urodziłem się i spędziłem całe życie. Pisać też tutaj zacząłem. Siłą rzeczy, Warszawa w różnej postaci: czy to miejsc, czy ludzi, stanowi kanwę mojego pisania”.

 

E.W.:  O wystawach…

K.B.: Pierwsza wystawa miała miejsce w Centrum Lutheraneum, w podziemiach kościoła luterańsko-augsburskiego św. Trójcy, niedaleko Zachęty. Spotkała się z wielkim zainteresowaniem. Zaraz zapadła decyzja o pokazaniu prac w Muzeum Literatury. Przez kolejny miesiąc tam właśnie wystawa wisiała. Potem pani Krysia Koziewicz zaprosiła mnie do Berlina, a Wiesiek Fiszbach udostępnił swoją Galerię. Małgosia Piekarska która z nami pojechała, prezentowała punkt widzenia pisarzy – jak to wyglądało z ich strony, a Hania Faryna-Paszkiewicz wygłosiła zagajenie o mojej skromnej osobie.  Wernisaż trwał od 16:00 do 22:00. Sukcesem było wielkie zainteresowanie Polonii. Było widać autentyczne zainteresowanie pracami. Na takie wernisaże zwykle przychodzi wąska grupa ludzi z branży. Ja chciałam tę grupę poszerzyć o grupę ludzi, których nie tyle interesuje grafika, co książki, które przeczytali lub przeczytają. Na pierwszym wernisażu było mnóstwo ludzi, których nie zapraszałam. Poszło pocztą pantoflową, poprzez portale społecznościowe, poprzez plakat.

Potem wystawa zaczęła żyć własnym życiem, rozrosła się. Jestem z niej bardzo zadowolona. Dzisiaj, kiedy każdy ma aparat, robienie portretu nie jest większym problemem. Tylko że ja chciałam pokazać wnętrze artysty, czego nie mogą oddać małe, zwykłe obrazki uzyskane z aparatów cyfrowych. Ja pokazuję portrety o rozmiarach 100 x 70 centymetrów, robione specyficzną techniką.

 

E.W.: No właśnie, nadszedł czas, byś powiedziała słów kilka o swojej technice…

K.B.:   Jest to bardzo chimeryczna technika. Nazywa się guma warszawska. Ale ja teraz te swoje prace nazywam od mojego nazwiska Betlinami – taka jestem nieskromna (śmiech). Mam do tego prawo, gdyż nikt nie robi tego w taki jak ja sposób. Jest wprawdzie w Polsce 30 znanych gumistów, ale są to fotograficy. Pomysł przyszedł kiedyś, w czasie studiów. Był wykład o fotografii i technikach alternatywnych, a ja się tym ogromnie zainteresowałam. Bo takie prace są wyjątkowe, ponieważ wymagają cierpliwości, skupienia, przemyślenia i szybkiej decyzji. Taka praca powstaje w czasie. Potrzeba jednego miesiąca, żeby ją zakończyć zgodnie z postawionym celem artystycznym. Nie da się tego procesu przyspieszyć, bo to jest proces chemiczny. Najprościej: nakładanie od kilku do kilkunastu warstw gumy arabskiej zmieszanej z pigmentem i z substancją światłoczułą. Robię zdjęcie aparatem cyfrowym  i wysyłam plik do naświetlarni. Otrzymuję negatyw wielkości pozytywu. Jest to fotografia stykowa. Przywożę z naświetlarni taką wielką kliszę i dopiero zaczyna się zabawa. Przygotowany papier akwafortowy maluję mieszaniną światłoczułą z takim pigmentem, jaki chcę osiągnąć kolor pracy. Za każdym razem ryzykuję, posługując się czasem tak zwanym kontrolowanym przypadkiem. Mimo że moim komfortem jest, że jeśli mi się w danym momencie coś nie spodoba, mogę tę warstwę zmyć do żywego, to kiedy to jest już dziesiąta warstwa i się „przefajnuje” – wszystko idzie do kosza. Te prace są unikatowe. Przy moim sposobie nakładania warstw, nigdy nie ukaże się praca identyczna z poprzednią.

 

E.W.:  Gdzie teraz znajduje się wystawa?

K.B.: U mnie w domu. Ale szukam dla niej miejsca. Jak się człowiek nie zakręci, to nikt go w jego kącie nie znajdzie (śmiech). Wysłałam zapytanie do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego bo wydaje mi się, że jest to najlepsze miejsce dla tej wystawy. Nie, nie biorę za oglądanie moich prac honorariów. Ja się cieszę, kiedy mogę moją wystawę pokazywać ludziom.

 

E.W.:  No więc gdybyś otrzymała zaproszenie do Tomaszowa, albo do …Toronto?

K.B.:  Wszędzie pojadę. Prace są gotowe, oprawione w antyramy. Jeden warunek – potrzebują 28 metrów bieżących ściany. Ale może wystarczyć połowa, jeśli prace powiesi się góra-dół. Do Tomaszowa Mazowieckiego jest w miarę blisko. Wsadzam prace do Opla i wiozę gdzie trzeba. A do Toronto? – Trzeba się będzie zastanowić…

 

E.W.:  Dziękuję serdecznie za interesującą rozmowę. Życzę dalszych udanych eksperymentów z gumą warszawską.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama