Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 14:25
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - PUŁTUSK FESTIWAL I – 2013 (56)

We wtorek 18 czerwca otrzymuję z Urzędu Miasta – Pułtusk korespondencję, list w kopercie „panoramicznej”, sztywny, mówiący, że jej zawartość nie jest pisana na zwykłym papierze. Otworzyłem kopertę … a w niej w formie tryptyku, na grubym kartonie z kulinarną wkładką na poczęstunek, ZAPROSZENIE na PUŁTUSK FESTIWAL im. Krzysztofa Klenczona 2013.

 

Rozłożyłem tryptyk, na głównej stronie po lewej, postać naszego idola idąca w krótkim kożuszku - Krzysztof Klenczon - trzymająca gitarę na prawym ramieniu, na stronie środkowej – organizatorzy, Gmina Pułtusk i Stowarzyszenie „Wspólnota Polska- serdecznie zapraszają na festiwal, który odbędzie się w dniach 21 – 22 czerwca (rozpoczęcie Festiwalu o godzinie 19.00 na Górnym Krużganku Domu Polonii) pod honorowym patronatem żony Krzysztofa, Alicji Klenczon.

 

Na stronie prawej, festiwalowy program – a/ koncert zespołów Czerwone Gitary i ŻUKI, b/ spektakl muzyczny Klenczon – Poemat Rockowy, c/ konkurs dla młodych wykonawców, d/ filmowa projekcja (film dokumentalny „Zagubiona Dusza”), e/ wystawa Polska–Ameryka–Krzysztof (Dolny Krużganek) zorganizowana przez Wiesława Wilczkowiaka, f/warsztaty muzyczne. Na rewersie zaproszenia, wymienieni organizatorzy i partnerzy festiwalu (Stowarzyszenie Muzyczne CHRISTOPHER im. Krzysztofa Klenczona z Gdyni, Stowarzyszenie-Polski Rock’n’Roll, Miejskie Centrum Kultury i Sztuki w Pułtusku) oraz 23 patronów medialnych, sponsorujących ten festiwal.

 

W lutym tego roku, kiedy pani Alicja Klenczon Corona, żona nieżyjącego od 32 lat Krzysztofa i mój przyjaciel z Gdyni Wiesław Wilczkowiak, wiceprezes Stowarzyszenia Muzycznego CHRISTOPHER im. Krzysztofa Klenczona, przebywali w Ośrodku Kultury TKACZ na moim 100 spotkaniu z cyklu Herosi Rock’n’Rolla, wspominali mi, że bardzo zaawansowane są rozmowy z władzami miasta - gminy Pułtusk (miejsce urodzin Krzysztofa Klenczona) i StowarzyszeniaWspólnota Polska” w Pułtusku o zorganizowaniu w tym mieście I Ogólnopolskiego Festiwalu im. Krzysztofa Klenczona. Na tym końcowym etapie jest tylko do rozwiązania jedna kwestia – data spotkania. – My z Wiesławem stoimy na stanowisku – mówi pani Alicja – by festiwal zorganizować w okresie wakacji lub we wrześniu. Natomiast władze miasta optują by festiwal odbył się przed wakacjami,  w przedostatnim tygodniu czerwca. Antoni, jesteś osobą, która w Tomaszowie Mazowieckim dwukrotnie  w swoich spotkaniach cyklicznych „Herosi” poświęciła muzyczny program pamięci mojego męża,  jego twórczości. Bez względu jaki termin ustalimy czuj się zaproszonym z osobą towarzyszącą, na imprezę, którą razem z Wiesiem planowaliśmy zrobić od dawna, czując, że festiwale w Szczytnie, które tak ładnie się zaczęły dzięki Tadeuszowi Grzeszczykowi, zaczynają tracić. Co raz mniej Klenczona a co raz więcej lansuje się miasto. Dla nas będziesz najbardziej honorowym gościem tej imprezy. Muszę przyznać, że uszło to mojej uwadze, pamięci, tym bardziej byłem mile zaskoczony, kiedy do moich drzwi zapukał listonosz i wręczył mi kopertę z Urzędu Miasta – Pułtusk,z zaproszeniem na w/w festiwal.

 

Już nazajutrz, w środę (19), telefonicznie potwierdziłem swój udział z osobą towarzyszącą (tą osobą jest mój szkolny przyjaciel, Jacenty Buczyński). Umieszczono nas w Domu Polonii, jak się okazało było to miejsce w XVI wiecznym Zamku Biskupów polskich usytuowane na wzgórzu Świętego Krzyża z cudownym widokiem na zadrzewione brzegi rzeki Narew. Dziś mieści się w nim Dom Polonii (z miejscami hotelowymi, restauracjami, koncertowymi, widowiskowymi i wykładowymi salami) cały kompleks budynków administracyjnie należy do StowarzyszeniaWspólnota Polska”, które to stowarzyszenie jest jednym z organizatorów tego przedsięwzięcia.

 

- Pułtusk jest miastem, które w związku z postacią Krzysztofa Klenczona ma podwójną symbolikę. To tutaj zaczęła się jego życiowa podróż, której kolejnym przystankiem były Mazury, miasto Szczytno. Co ciekawe, szlak wodny prowadzi tędy żeglarzy w kierunku Krainy Wielkich Jezior. Odwiedzając Pułtusk uczestnicząc w festiwalu, oprócz doznań muzycznych, będzie można pospacerować po najdłuższym rynku w Europie, mijając po drodze kamienicę, w której niegdyś stacjonował sam Napoleon, czy miejsce gdzie mieszkał autor „Wspomnień Niebieskiego Mundurka” – Wiktor Gomulicki. Z urokliwego portu nad Narwią rozpościera się widok na przepiękną Puszczę Białą  - jest to fragment okolicznościowej treści na ulotce, wydanej przez organizatorów festiwalu.

 

W piątek w samo południe wystartowaliśmy Jacka mercedesem do miasta Stanisława Anioła, kultowego bohatera serialu Alternatywy 4 w reżyserii wspaniałego prześmiewcy byłego systemu, Stanisława Bareji. Do Płońska dotarliśmy przed godziną 16.00. W Domu Polonii przyjęto nas, jak to się popularnie mówi, z honorami. Potraktowano nas jak VIP-ów szczególnych, przydzielając pokój w sektorze zacnych gości festiwalu (Janusz Kondratowicz z małżonką Anną – poeta, przyjaciel Krzysztofa Klenczona, autor większości tekstów jego piosenek, Jerzy Skrzypczyk – perkusista, kierownik Czerwonych Gitar, przyjaciel Krzysztofa, Andrzej Strejlau – trener piłkarski, członek PZPN, wcześniej wymieniony Wiesław Wilczkowiak z Gdyni autor wystawy, Katarzyna Cygan – była aktorka Teatru Muzycznego z Gdyni, reżyser i wykonawczyni spektaklu Klenczon – Poemat RockowyMaciej Cybulski - prezes StowarzyszeniaPolski Rock’n’Roll” z małżonką, Marek Różycki - prezes StowarzyszeniaWspólnota Polska” z małżonką i synkiem Franciszkiem czy Marek Piekarczyk – wokalista byłej grupy rockowej TSA, główny wykonawca w spektaklu Klenczon – Poemat Rockowy. Blisko naszego pokoju mieszkała rodzina Klenczonów - kuzyni Krzysztofa - Jurek, Janusz z żonami i siostra Barbara ze swoim mężem Jackiem - z którą to rodziną przez weekend utrzymywaliśmy przyjazne, sąsiedzkie relacje.

 

 

 

 

Po hotelowym zakwaterowaniu (pokój 133) wybraliśmy się na obiad, stołówka w pobliżu, w tym samym korytarzu co nasz pokój. Otwierając drzwi do jadłodajni zobaczyłem znajome postacie, konsumującego obiad, Jurka Skrzypczyka, Janusza Kondratowicza z małżonką Anną i przyjaciela, Wieśka Wilczkowiaka, osobę, dzięki której z kolegą Jacentym się tu znaleźliśmy. Po zakwaterowaniu, nastąpiły powitania, uściski, obiad … i tak rozpoczął się dla nas I Ogólnopolski Festiwal im. Krzysztofa Klenczona. W trakcie obiadu, Wiesław poinformował nas, że o godzinie 18.00 w Bazylice kolegiackiej Zwiastowania NMP na pułtuskim Rynku, odbędzie się msza święta w intencji zmarłych, Krzysztofa i Czesława (ojciec Krzysztofa) Klenczonów. Pomimo ogromnego zachmurzenia, błysków i gromów, zapowiadających burzę i wielką ulewę, zabierając z sobą parasolkę, wybraliśmy się obiadową grupą (Jurek Skrzypczyk, Wiesiek Wilczkowiak, Jacek Buczyński, Kazimierz Bihun i moja skromna osoba) do kościoła, w którym to ponad 71 lat temu, mały Krzyś przyjął sakrament chrztu.

 

Mszę celebrował proboszcz Bazyliki, ksiądz Wiesław Kosek, i muszę choć chwilę zatrzymać się nad formą i sposobem prowadzenia tej szczególnej mszy. Kościół był nabity do ostatniego miejsca a mszę rozpoczął z zachowaniem ogromnej „świeckiej” wiedzy o artyście urodzonym w tym mieście, jego drogę od narodzin (1942) do ucieczki Klenczonów (okupacja hitlerowska) z Pułtuska na Mazury, do miejscowości Szczytno. Wymienił jego edukację szkolną, połączoną z podjęciem nauki na oliwskim WSN. Szczególną uwagę zwrócił na Krzysztofa karierę muzyczną. Wymienił kolejno; szczeciński, finałowy konkurs Szukamy Młodych Talentów, wstąpienie do zespołu Niebiesko Czarni, poprzez Pięciolinie, Czerwone Gitary, Trzy Korony aż do wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i jego niespodziewanej śmierci. Wymieniając wiele jego kompozycji, tytułów piosenek, skoncentrował się tylko na jednej, najważniejszej w jego życiu i twórczości, Biały Krzyż.

 

Ksiądz Wiesław zacytował dwa bardzo ważne fragmenty tej, patriotycznej pieśni, jak sam określił ten utwór; … w szczerym polu biały krzyż nie pamięta już, kto pod nim śpi … oraz drugi … wraca dziś pamięć o tych, których nie ma .. w sposób płynny przeszedł od Krzysztofa, jego kariery, jego śmierci, do ojca Czesława, który w 1939 roku poszedł z domu w Pułtusku na wojnę, by jako żołnierz wyklęty po 17 latach tułaczki, ukrywania się przed władzą ludową w mazowieckich lasach, przed skazaniem na niechybną śmierć, wrócić jesienią 1956 roku (amnestia – polityczna „odwilż”) do nowego domu, w Szczytnie. Dawno tak pięknego, tak na dziś patriotycznego kazania nie słyszałem. Ksiądz Wiesław poinformował, że zagraniczna, stara polonia, traktuje Biały Krzyż, jak hymn narodowy. Chwała autorowi – pan Janusz Kondratowicz – za ten cudowny tekst. Tuż po zakończonej mszy, ledwie doszliśmy do Domu Polonii, lunęło jak z cebra. Deszczowa kanonada, niczym urwanie chmury, trwała blisko pół godziny.

 

O godzinie 19.00, z lekkim opóźnieniem ze względu na ulewę, na dziedzińcu Domu Polonii,  na zamkowych schodkach, nastąpiło oficjalne otwarcie I Ogólnopolskiego Festiwalu im. Krzysztofa Klenczona. Jako pierwszy głos zabrał, witając przybyłych gości, gospodarz imprezy, burmistrz Pułtuska, pan Wojciech Dębski. W krótkiej wypowiedzi przedstawił historię miasta, Zamku Biskupów, na którym to dziedzińcu się znajdowaliśmy i jak doszło do powstania tej imprezy. O otwarciu Festiwalu oznajmiły mieszkańców miasta trzy armatnie wystrzały z XVI wiecznych dział, znajdujące się na dziedzińcu zamku.

 

Po armatnich wystrzałach głos zabrał współorganizator festiwalu, prezes StowarzyszeniaWspólnota Polska”, pan Marek Różycki, następnie prezes StowarzyszeniaPolski Rock’n’Roll”, Maciej Cybulski. W swoim wystąpieniu usprawiedliwił nieobecność patronki festiwalu, Alicji Klenczon (miała chirurgiczny zabieg usunięcia nowotworowego guza, na szczęście niegroźny), na pułtuskim festiwalu.

 

Po kurtuazyjnych wystąpieniach notabli, kolejny głos zabrał muzyk, Jurek Skrzypczyk. Perkusista, najstarszy członek grupy, uczestnik wszystkich koncertów jakie zagrał zespół, zapowiedział na sobotę - potwierdzając jutrzejszy koncert zespołu Czerwone Gitary – świetną, do późna w nocy, zabawę. Następnie przekazał przysłowiową pałeczkę Wiesławowi Wilczkowiakowi. Wiesław, autor wystawy Polska – Ameryka - Klenczon znajdującej się na parterze holu hotelowego (Dolny Krużganek), omówił wystawioną ekspozycję, co się na nią składa, po czym wywołał mnie do mikrofonu. Jako ostatni zabierający głos, opowiedziałem jak powstał mój cykl spotkań „Herosi Rock’n’Rolla” w Tomaszowie, w którym poświęciłem Krzysztofowi dwa spotkania, wspomniałem o napisaniu i wydaniu trzech książek, w których również wiele stron poświęciłem w mieście nad Narwią, bohaterowi festiwalu. Kończąc wypowiedź, zaprosiłem wszystkich do zwiedzania wystawy.

 

 

 

 

 

Wystawa to zbiór eksponatów pozyskanych z różnych źródeł, które dotyczą osoby Krzysztofa Klenczona. Składają się na nią  fotogramy pana Marka Karewicza, wypożyczone z Muzeum Mazurskiego w Szczytnie. Znalazły się również eksponaty własności Alicji Klenczon, w tym; ostatnia gitara Krzysztofa (Gibson Les Paul), grał na niej ostatni koncert w klubie Milford w Chicago na godzinę przed samochodowym wypadkiem, stroje estradowe Krzysztofa, mały strój córki Karoliny (występowała nieraz na scenie, z ojcem), prywatne, domowe FOTKI, dyplomy, okładki płyt wydanych w Stanach Zjednoczonych (The Show Never Ends), fujarka koncertowa czy genealogiczne drzewo rodziny Klenczonów. Wystawa była także zapełniona prywatnymi eksponatami mojego przyjaciela, Wiesława Wilczkowiaka, a w nich znajdowały się; gramofon Bambino, czerwona gitara podarowana mu przez zespół Trzy Korony z Torunia, na której widniały autografy wielu polskich muzyków, znalazł się również ten najważniejszy, podpis Franciszka Walickiego, radio z adapterem - DIORA, magnetofon (szpulowy) GRUNDING, portret i rzeźba  Krzysztofa z gitarą w ręku (mosiężna statuetka, nagroda ufundowana przez Alicji Klenczon i Urząd Miasta Pułtusk dla osób popularyzujących twórczość Krzysztofa), kolaż zdjęć z uroczystości nadania tramwajowemu wagonowi w Gdańsku, nazwę, Krzysztof Klenczon. Inicjatorem tego przedsięwzięcia było Stowarzyszenie CHRISTOPHER i fani Krzysztofa Klenczona. Przygotowana przez Wiesława wystawa nie tylko upiększyła, przyciągając wzrok przechodniów, hotelowy pasaż, hol, ale jej pokazanie na festiwalu było wielce zasadne, miało pokazać, przypomnieć czy zapoznać wszystkich oglądających, szczególnie młodzież - która gremialnie uczestniczyła w pułtuskim wydarzeniu – z wielką postacią polskiego rock’n’rolla, polskiego show buisnessu, legendy polskiej sceny.

 

O godzinie 20.30 w Sali Koncertowej miała miejsce projekcja dokumentalnego filmu o życiu Krzysztofa Klenczona, Zagubiona dusza, w reżyserii Kazimierza Bihuna. Sala wypełniona była po brzegi, było parno i duszno jak to po burzy bywa, nie było czym oddychać. Ponieważ od ponad trzech lat jestem w posiadaniu tego filmu (prezent od Wilczkowiaka), oglądałem go wielokrotnie, pokazywałem go w swoim cyklu „Herosi R&R” w Tomaszowie, więc pozwoliłem sobie uczestniczyć w tym wydarzeniu ale tylko w kuluarach Sali, w której odbywała się projekcja. Właśnie w czasie jej trwania, miałem okazję osobiście porozmawiać z burmistrzem miasta, poznać dwóch zacnych gości, trenera piłkarskiej kadry, pana Andrzeja Strejlaua (nie wiem co łączy go z tym wydarzeniem, miastem, Klenczonem, nie wypadało pytać) oraz twórcę wyświetlanego filmu, bardzo skromną osobą, pana Kazimierza Bihuna, z którym się zaprzyjaźniłem. Pan Andrzej Strejlau opowiadał, że był kiedyś sąsiadem Bogusława Wyrobka i Hanny Rek (polska piosenkarka, małżonka artysty, oboje już nie żyją), mieszkali piętro wyżej. Często Bogusław (pierwszy, oficjalny wykonawca rock’n’rolla w Polsce) zakłócał ciszę, nieraz nawet nocną, kiedy śpiewał i grał na gitarze (próby). Wówczas pan Andrzej zachodził do sąsiadów z interwencją wypowiadając słowa, - Boguś jest noc, to nie rykowisko jeleni, więc proszę cię, daj sobie spokój, wycisz się, przynajmniej do rana!!!

 

Po zakończonej projekcji wszyscy uczestnicy Festiwalu udali się na hotelowy hol (Krużganek Górny), na którym gospodarze wystawili obwite, sute jadło (szwedzki stół) co utrzymywało gości w kuluarowej dyscyplinie, to znaczy, samoistnie powstawały, bez żadnej reżyserii, kontemplacyjne grupy i podgrupy zajadające się smacznościami z obficie zastawionych stołów. W tych kuluarach rozpoznała mnie (chyba po łysinie i charakterystycznych wąsach) kobieta, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem, Grażyna (Grażka) Duszyńska z Wrocławia, z którą często na FACEBOOK-u rozmawiamy na stronach Alicji Klenczon, Krzysztofa Klenczona czy Wiesława Wilczkowiaka o muzyce, o latach naszej młodości, o Klenczonie, o Czerwonych Gitarach.

 

Również rozmawialiśmy z panem Strejlauem o piłce, o słynnym meczu z Argentyną choć przegranym na Mundialu 1978 roku (o ironio, jednym z najbardziej emocjonujących i dobrze rozegranych meczy w historii, przez naszą reprezentację). Szczególnie cenię sobie rozmowy z Kazimierzem Bihunem, które doprowadziły, poprzez wspólne upodobania i miłość do rock’n’rolla, do zaprzyjaźnienia się. Z pełnymi żołądkami, wszyscy uczestnicy, konsumenci wielkiego żarcia, wybraliśmy się do zamkowego amfiteatru, na której to scenie o godzinie 23.00 wystawiony był w reżyserii pani  Katarzyny Cygan, spektakl o znamiennym tytule, Klenczon – Poemat Rockowy.

 

Dziewięcioosobowa grupa artystów, w większości byłych aktorów Teatru Muzycznego z Gdyni, przedstawiła  fantastyczne widowisko, poświęcone pamięci Krzysztofa Klenczona. Scenariusz spektaklu, widowiska, między innymi wzmocniony  retrospektywnym monologiem pani Alicji Klenczon z burzliwego życia męża Krzysztofa, ich małżeńskiego związku (bez tajemnic) tak w Polsce jak i w Stanach Zjednoczonych, aż do tragicznego, samochodowego wypadku w wyniku, którego Krzysztof po 40 dniach nie uzyskawszy przytomności, umiera – był integralną i zasadniczą częścią widowiska. Na ekranie, w tle czytanego przez Katarzynę Cygan monologu Alicji, przedstawiane były fotki, plakaty, również z domowego archiwum pani Klenczon, a muzyczna grupa z dziewczęcym chórkiem (trio) oraz liderującymi (cudowna Katarzyna Cygan i profesjonalny Marek Piekarczyk) wykonawcami najlepszych coverów Klenczona, wprowadzała publiczność w sentymentalne, niezapomniane widowisko. Po półtoragodzinnym spektaklu, około 1.00 w nocy, zakończył się obfity w ogrom wydarzeń, pierwszy dzień PUŁTUSK FESTIWAL im. Krzysztofa Klenczona.

 

Jeszcze długo w nocy w jednym z hotelowych pokoi, okupowanym przez członków rodziny Klenczonów, biesiadowaliśmy przy alkoholowym wzmocnieniu. By z pustymi rękami, choć jesteśmy z Jackiem abstynentami, nie iść w gości, zabraliśmy z sobą, butelkę swojskiej (0,75 litra), której zawartość po spożyciu przez pijących okazała się nadto zabójczo rozmowna. Stało się bardzo głośno, rozmawiano z wielkim entuzjazmem o rock’n’rollu, Klenczonie, festiwalu, polityce. Jak twierdził mój przyjaciel, niepijący Jacek, - Alkohol, który oferuję jest bardzo ekonomiczny bo trzyma pijącego przynajmniej dwa dni, a przy tym głowa nie boli, nie ma się kaca! Około 3.00 w nocy zakończyliśmy biesiadowanie udając się na zasłużony odpoczynek, w objęcia Morfeusza.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ankap 23.07.2013 13:06
ZAZDROSZCZĘ.To musiało być wspaniałe, uczestniczyć w przedsięwzięciu, poświęconemu TAKIEMU CZŁOWIEKOWI.Dziękuję Ci Tolku, za Krzysia Klenczona,moją wielką miłość z lat....jakieś 30 kilo temu.Łza się w oku kręci słuchając jego głosu,wspaniałych tekstów p. Kondratowicza,że wspomnę o Białym Krzyżu. Nie piszesz nic o obecności/nieobecności???/ pozostałych członków CC np Seweryna Krajewskiego. Czyżby w dalszym ciągu stronił od przeszłości?Pozdrawiam.

Grażka Duszyńska 03.07.2013 02:20
Antku - pewna nieścisłość się tu wkradła. Aktualnie najstarszym członkiem Czerwonych Gitar jest Jurek Kosela (ur. 1942r.) , Jurek Skrzypczyk (ur. 1945r.) jest 3 lata młodszy. Proszę - nie umniejszajmy zasług Jurka Koseli. Mój filmik - wypowiedź Jurka Skrzypczyka o Krzysztofie Klenczonie w czasie rozpoczęcia Festiwalu: http://www.youtube.com/watch?v...dfVTLgVdNU

Antek Malewski 02.07.2013 21:52
Do Pawła: Kolego Pawle, nie uważam się za znawcę ale w tej branży troszkę wiem. Nie atakuj jak czego nie wiesz do końca, nie ubliżaj. MAREK PIEKARCZYK był najjaśniejszą gwiazdą zespołu TSA i to ON rozsławił tę grupę, największe hity powstawały za jego "kadencji". W TSA występował w latach; (1981/1989), (1991/1992) oraz (1998/1999). Pozdrawiam

Paweł 02.07.2013 21:11
Panie Antoni,jakiej byłej rockowej grupy TSA wokalistą jest Marek Piekarczyk? Pan taki ZNAWCA nie wie,że owa METALOWA grupa muzyczna istnieje i koncertuje(ostatnio wspaniały koncert w Strykowie).Proszę nie podawać fałszywych informacji!!!

Asia 02.07.2013 17:45
Bardzo dobry Festiwal, brawo organizatorom. Powracamy za rok..?

Antek Malewski 30.06.2013 10:05
Prezentując osoby biorące udział przy otwarciu festiwalu, nie wymieniłem jedną z najważniejszych osób tego wydarzenia, poetę, autora tekstów większości wyśpiewanych utworów przez Krzysztofa, wielkiego przyjaciel Klenczona a jest nim, pan JANUSZ KONDRATOWICZ. To on wystąpił przed Skrzypczykiem (zaprosił go do mikrofonu) opowiadając piękne chwile spędzone z KK. Przepraszam bardzo pana JANUSZA i wszystkich czytających ten felieton.

Antek Malewski 30.06.2013 08:22
Opisuję załączone FOTO: FOTO - 1. Z Markiem Piekarczykiem po lewej Jacek po prawej ja. FOTO - 2, 11, 12. Zespół po spektaklu "Klenczon - Poemat Rockowy". FOTO - 3. Od lewej Jurek Skrzypczyk, Wiesław Wilczkowiak, Andrzej Strejalau i ja. FOTO - 4. Na dziedzińcu zamku. Otwarcie festiwalu po lewej burmistrz miasta, Jurek Skrzypczyk i Janusz Kondratowicz FOTO - 5. Jurek Skrzypczyk i Kasia Cygan. FOTO - 6. Bazylika kolegiacka Zwiastowania NMP FOTO - 7. Rynek w Pułtusku. Wieża za wieżą Ratusz UM. FOTO - 8, 15. Zamek Biskupów dziś Dom Polonii. FOTO - 9. Od lewej Maciej Cybulski, Jurek Skrzypczyk, burmistrz Wojciech Dębski oraz Wiesław Wilczkowiak FOTO - 10. Kazimierz Bihun (autor "Zagubionej duszy") i burmistrz miasta Pułtusk. FOTO - 13. W rozmowie z Andrzejem Strejlauem. FOTO - 14. Kasia Cygan na senie. FOTO - 16. Miejscowi notable w czas otwarcia Festiwalu. FOTO - 17. Od lewej Jacek i Janusz (Klenczonowie) kuzyni Krzysztofa. Za plecami Janusza, szwagier Jacek mąż ich siostry Barbary. FOTO - 18, 19. W towarzystwie (podczas otwarcia Festiwalu) organizatorów; z Wiesławem Wilczkowiakiem i Jurkiem Skrzypczykiem. Ten w niebieskiej podkoszulce to Jacenty Buczyński. FOTO - 20. Mój występ zamykający otwarcie festiwalu. Obok mnie na schodkach Domu Polonii od lewej burmistrz miasta, Wiesław Wilczkowiak, Jurek Skrzypczyk, poniżej ubrany na niebieski Janusz Kondratowicz.

Opinie

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”
Prezent urodzinowy

Prezent urodzinowy

Komedia w Teatrze CapitolPrezent Prezent urodzinowy - nieprzewidywalna komedia z udziałem gwiazdSztuka „Prezent urodzinowy” to znakomita farsa z zaskakującymi zwrotami akcji, której autorem jest Robin Hawdon (m.in. „Ślub doskonały”). Teraz możemy poznać tę historię w reżyserii Jerzego Bończaka i fenomenalnej obsadzie!Londyński hotel, a w nim dwa apartamenty. Pomiędzy nimi drzwi umożliwiające swobodne przechodzenie z jednego pomieszczenia do drugiego. Urzędnik w średnim wieku, po rozstaniu z żoną, chce przeżyć zaaranżowaną przez przyjaciela miłosną przygodę. Szukająca miłości poprzez agencję matrymonialną młoda, nieśmiała kobieta, czeka na randkę z idealnym kandydatem na męża.Gdy mężczyzna szykuje się na spotkanie, okazuje się, że wynajęty apartament kryje w sobie wiele tajemnic… Pomimo zapewnień o prywatności drzwi dzielące oba apartamenty pozostają otwarte. W tym momencie rozpoczyna się seria niespodzianek. Kto zatem kryje się za drzwiami pokoju obok?Wraz z rozwojem sytuacji poznajemy coraz to nowszych bohaterów, którzy mają w planach wyjątkowe randki w ciemno. Każdego z nowo przybyłych gości przyprowadza zdezorientowany boy, który – zamiast wyprostować całą sytuację – postanawia milczeć. Jednocześnie każdy z uczestników tego galimatiasu zastanawia się, gdzie schować nowo przybyłych, niechcianych gości.Kiedy bohaterowie zorientują się, że coś tu nie gra, i jak zakończy się ten zaskakujący pobyt gości w hotelu?Komedia wystawiana jest w bardzo nowoczesnej i bogatej scenografii, więc ważny jest tu każdy szczegół. Trzeba pozostać czujnym do samego końca! Kup bilety na spektakl „Prezent urodzinowy” i przeżyj wyjątkowy wieczór pełen niespodzianek!Obsada:Liz: Katarzyna Skrzynecka / Katarzyna Pakosińska Kate: Katarzyna Ptasińska / Dominika Kryszczyńska Tony: Rafał Cieszyński / Lesław Żurek Bob: Tomasz Dedek / Radosław Pazura Dick: Waldemar Obłoza / Tomasz SchimscheinerReżyseria: Jerzy Bończak Miejsce sprzedaży: https://adria-art.pl/a/m-PrezentUrodzinowyPolskato teatralna propozycja Teatru Capitol w Warszawie. Spektakl autorstwa Robina Hawdona, w przekładzie Elżbiety Woźniak i reżyserii Jerzego Bończaka, zapowiada wieczór pełen humoru, błyskotliwych dialogów i zaskakujących sytuacji.Na plakacie prezentowana jest gwiazdorska obsada oraz elegancka, komediowa oprawa wydarzenia. To propozycja dla widzów szukających lekkiego, rozrywkowego spektaklu na scenie w samym centrum Warszawy.   Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.07.2026

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi

Mariusz Węgrzynowski przez lata był przedstawiany jako nauczyciel i katecheta, osoba wierząca manifestująca przy każdej okazji swoje związki z Kościołem. Pielgrzymki służbowym autem do Częstochowy, comiesięczne zawierzenia i okrzyki na sesjach: ja Pana w kościele nie widuję. Jak by to bywanie na mszach świadczyć miało o jakości samorządowca. Dziś wiadomo, że były Starosta nie posiada ważnej misji kanonicznej, a więc kościelnego skierowania niezbędnego do nauczania religii. Czy do jej utraty przyczynił się śp. ksiądz Grad? Tak twierdzą inni katecheci z sanktuarium Św. Antoniego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:30 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie Bezpłatne konsultacje o bonach rozwojowych w Tomaszowie Mazowieckim Mariusz Węgrzynowski bez ważnej misji kanonicznej. Kuria milczy o powodach decyzji, pytania o nauczanie religii bez odpowiedzi Remis na otwarcie. Widzew i Motor dali kibicom mecz pełen zwrotów akcji Tomaszów sprzed stu lat. Miasto, które budowało szkoły, mosty i własną przyszłość Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu Lechia zdała próbę generalną. Zielono-czerwoni pokonali Spartakusa Daleszyce
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ostatnie zdanie tego materiału powyżej brzmi: "Mieszkańcy Będkowa nie potrzebują kolejnej politycznej opowieści. Potrzebują lekarza." Jednak dobrze, że taka opowieść polityczna w odniesieniu tylko do jednej gminy została przedstawiona. Podobna, ale bardzo dużą i szeroka opowieść polityczna w dalszym ciągu jest przekazywana w ogólnopolskich, niezależnych mediach o Szpitalu Południowym w Warszawie i o tego typu zdarzeniach w innych częściach Polski. Takie opowieści, to jest świetna lekcja dla tzw. elektoratu wyborczego. Jest tylko jeden problem: czy ten elektorat wyborczy wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski. Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama