Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:24
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - PUŁTUSK FESTIWAL I – 2013 (56)

We wtorek 18 czerwca otrzymuję z Urzędu Miasta – Pułtusk korespondencję, list w kopercie „panoramicznej”, sztywny, mówiący, że jej zawartość nie jest pisana na zwykłym papierze. Otworzyłem kopertę … a w niej w formie tryptyku, na grubym kartonie z kulinarną wkładką na poczęstunek, ZAPROSZENIE na PUŁTUSK FESTIWAL im. Krzysztofa Klenczona 2013.

 

Rozłożyłem tryptyk, na głównej stronie po lewej, postać naszego idola idąca w krótkim kożuszku - Krzysztof Klenczon - trzymająca gitarę na prawym ramieniu, na stronie środkowej – organizatorzy, Gmina Pułtusk i Stowarzyszenie „Wspólnota Polska- serdecznie zapraszają na festiwal, który odbędzie się w dniach 21 – 22 czerwca (rozpoczęcie Festiwalu o godzinie 19.00 na Górnym Krużganku Domu Polonii) pod honorowym patronatem żony Krzysztofa, Alicji Klenczon.

 

Na stronie prawej, festiwalowy program – a/ koncert zespołów Czerwone Gitary i ŻUKI, b/ spektakl muzyczny Klenczon – Poemat Rockowy, c/ konkurs dla młodych wykonawców, d/ filmowa projekcja (film dokumentalny „Zagubiona Dusza”), e/ wystawa Polska–Ameryka–Krzysztof (Dolny Krużganek) zorganizowana przez Wiesława Wilczkowiaka, f/warsztaty muzyczne. Na rewersie zaproszenia, wymienieni organizatorzy i partnerzy festiwalu (Stowarzyszenie Muzyczne CHRISTOPHER im. Krzysztofa Klenczona z Gdyni, Stowarzyszenie-Polski Rock’n’Roll, Miejskie Centrum Kultury i Sztuki w Pułtusku) oraz 23 patronów medialnych, sponsorujących ten festiwal.

 

W lutym tego roku, kiedy pani Alicja Klenczon Corona, żona nieżyjącego od 32 lat Krzysztofa i mój przyjaciel z Gdyni Wiesław Wilczkowiak, wiceprezes Stowarzyszenia Muzycznego CHRISTOPHER im. Krzysztofa Klenczona, przebywali w Ośrodku Kultury TKACZ na moim 100 spotkaniu z cyklu Herosi Rock’n’Rolla, wspominali mi, że bardzo zaawansowane są rozmowy z władzami miasta - gminy Pułtusk (miejsce urodzin Krzysztofa Klenczona) i StowarzyszeniaWspólnota Polska” w Pułtusku o zorganizowaniu w tym mieście I Ogólnopolskiego Festiwalu im. Krzysztofa Klenczona. Na tym końcowym etapie jest tylko do rozwiązania jedna kwestia – data spotkania. – My z Wiesławem stoimy na stanowisku – mówi pani Alicja – by festiwal zorganizować w okresie wakacji lub we wrześniu. Natomiast władze miasta optują by festiwal odbył się przed wakacjami,  w przedostatnim tygodniu czerwca. Antoni, jesteś osobą, która w Tomaszowie Mazowieckim dwukrotnie  w swoich spotkaniach cyklicznych „Herosi” poświęciła muzyczny program pamięci mojego męża,  jego twórczości. Bez względu jaki termin ustalimy czuj się zaproszonym z osobą towarzyszącą, na imprezę, którą razem z Wiesiem planowaliśmy zrobić od dawna, czując, że festiwale w Szczytnie, które tak ładnie się zaczęły dzięki Tadeuszowi Grzeszczykowi, zaczynają tracić. Co raz mniej Klenczona a co raz więcej lansuje się miasto. Dla nas będziesz najbardziej honorowym gościem tej imprezy. Muszę przyznać, że uszło to mojej uwadze, pamięci, tym bardziej byłem mile zaskoczony, kiedy do moich drzwi zapukał listonosz i wręczył mi kopertę z Urzędu Miasta – Pułtusk,z zaproszeniem na w/w festiwal.

 

Już nazajutrz, w środę (19), telefonicznie potwierdziłem swój udział z osobą towarzyszącą (tą osobą jest mój szkolny przyjaciel, Jacenty Buczyński). Umieszczono nas w Domu Polonii, jak się okazało było to miejsce w XVI wiecznym Zamku Biskupów polskich usytuowane na wzgórzu Świętego Krzyża z cudownym widokiem na zadrzewione brzegi rzeki Narew. Dziś mieści się w nim Dom Polonii (z miejscami hotelowymi, restauracjami, koncertowymi, widowiskowymi i wykładowymi salami) cały kompleks budynków administracyjnie należy do StowarzyszeniaWspólnota Polska”, które to stowarzyszenie jest jednym z organizatorów tego przedsięwzięcia.

 

- Pułtusk jest miastem, które w związku z postacią Krzysztofa Klenczona ma podwójną symbolikę. To tutaj zaczęła się jego życiowa podróż, której kolejnym przystankiem były Mazury, miasto Szczytno. Co ciekawe, szlak wodny prowadzi tędy żeglarzy w kierunku Krainy Wielkich Jezior. Odwiedzając Pułtusk uczestnicząc w festiwalu, oprócz doznań muzycznych, będzie można pospacerować po najdłuższym rynku w Europie, mijając po drodze kamienicę, w której niegdyś stacjonował sam Napoleon, czy miejsce gdzie mieszkał autor „Wspomnień Niebieskiego Mundurka” – Wiktor Gomulicki. Z urokliwego portu nad Narwią rozpościera się widok na przepiękną Puszczę Białą  - jest to fragment okolicznościowej treści na ulotce, wydanej przez organizatorów festiwalu.

 

W piątek w samo południe wystartowaliśmy Jacka mercedesem do miasta Stanisława Anioła, kultowego bohatera serialu Alternatywy 4 w reżyserii wspaniałego prześmiewcy byłego systemu, Stanisława Bareji. Do Płońska dotarliśmy przed godziną 16.00. W Domu Polonii przyjęto nas, jak to się popularnie mówi, z honorami. Potraktowano nas jak VIP-ów szczególnych, przydzielając pokój w sektorze zacnych gości festiwalu (Janusz Kondratowicz z małżonką Anną – poeta, przyjaciel Krzysztofa Klenczona, autor większości tekstów jego piosenek, Jerzy Skrzypczyk – perkusista, kierownik Czerwonych Gitar, przyjaciel Krzysztofa, Andrzej Strejlau – trener piłkarski, członek PZPN, wcześniej wymieniony Wiesław Wilczkowiak z Gdyni autor wystawy, Katarzyna Cygan – była aktorka Teatru Muzycznego z Gdyni, reżyser i wykonawczyni spektaklu Klenczon – Poemat RockowyMaciej Cybulski - prezes StowarzyszeniaPolski Rock’n’Roll” z małżonką, Marek Różycki - prezes StowarzyszeniaWspólnota Polska” z małżonką i synkiem Franciszkiem czy Marek Piekarczyk – wokalista byłej grupy rockowej TSA, główny wykonawca w spektaklu Klenczon – Poemat Rockowy. Blisko naszego pokoju mieszkała rodzina Klenczonów - kuzyni Krzysztofa - Jurek, Janusz z żonami i siostra Barbara ze swoim mężem Jackiem - z którą to rodziną przez weekend utrzymywaliśmy przyjazne, sąsiedzkie relacje.

 

 

 

 

Po hotelowym zakwaterowaniu (pokój 133) wybraliśmy się na obiad, stołówka w pobliżu, w tym samym korytarzu co nasz pokój. Otwierając drzwi do jadłodajni zobaczyłem znajome postacie, konsumującego obiad, Jurka Skrzypczyka, Janusza Kondratowicza z małżonką Anną i przyjaciela, Wieśka Wilczkowiaka, osobę, dzięki której z kolegą Jacentym się tu znaleźliśmy. Po zakwaterowaniu, nastąpiły powitania, uściski, obiad … i tak rozpoczął się dla nas I Ogólnopolski Festiwal im. Krzysztofa Klenczona. W trakcie obiadu, Wiesław poinformował nas, że o godzinie 18.00 w Bazylice kolegiackiej Zwiastowania NMP na pułtuskim Rynku, odbędzie się msza święta w intencji zmarłych, Krzysztofa i Czesława (ojciec Krzysztofa) Klenczonów. Pomimo ogromnego zachmurzenia, błysków i gromów, zapowiadających burzę i wielką ulewę, zabierając z sobą parasolkę, wybraliśmy się obiadową grupą (Jurek Skrzypczyk, Wiesiek Wilczkowiak, Jacek Buczyński, Kazimierz Bihun i moja skromna osoba) do kościoła, w którym to ponad 71 lat temu, mały Krzyś przyjął sakrament chrztu.

 

Mszę celebrował proboszcz Bazyliki, ksiądz Wiesław Kosek, i muszę choć chwilę zatrzymać się nad formą i sposobem prowadzenia tej szczególnej mszy. Kościół był nabity do ostatniego miejsca a mszę rozpoczął z zachowaniem ogromnej „świeckiej” wiedzy o artyście urodzonym w tym mieście, jego drogę od narodzin (1942) do ucieczki Klenczonów (okupacja hitlerowska) z Pułtuska na Mazury, do miejscowości Szczytno. Wymienił jego edukację szkolną, połączoną z podjęciem nauki na oliwskim WSN. Szczególną uwagę zwrócił na Krzysztofa karierę muzyczną. Wymienił kolejno; szczeciński, finałowy konkurs Szukamy Młodych Talentów, wstąpienie do zespołu Niebiesko Czarni, poprzez Pięciolinie, Czerwone Gitary, Trzy Korony aż do wyjazdu do Stanów Zjednoczonych i jego niespodziewanej śmierci. Wymieniając wiele jego kompozycji, tytułów piosenek, skoncentrował się tylko na jednej, najważniejszej w jego życiu i twórczości, Biały Krzyż.

 

Ksiądz Wiesław zacytował dwa bardzo ważne fragmenty tej, patriotycznej pieśni, jak sam określił ten utwór; … w szczerym polu biały krzyż nie pamięta już, kto pod nim śpi … oraz drugi … wraca dziś pamięć o tych, których nie ma .. w sposób płynny przeszedł od Krzysztofa, jego kariery, jego śmierci, do ojca Czesława, który w 1939 roku poszedł z domu w Pułtusku na wojnę, by jako żołnierz wyklęty po 17 latach tułaczki, ukrywania się przed władzą ludową w mazowieckich lasach, przed skazaniem na niechybną śmierć, wrócić jesienią 1956 roku (amnestia – polityczna „odwilż”) do nowego domu, w Szczytnie. Dawno tak pięknego, tak na dziś patriotycznego kazania nie słyszałem. Ksiądz Wiesław poinformował, że zagraniczna, stara polonia, traktuje Biały Krzyż, jak hymn narodowy. Chwała autorowi – pan Janusz Kondratowicz – za ten cudowny tekst. Tuż po zakończonej mszy, ledwie doszliśmy do Domu Polonii, lunęło jak z cebra. Deszczowa kanonada, niczym urwanie chmury, trwała blisko pół godziny.

 

O godzinie 19.00, z lekkim opóźnieniem ze względu na ulewę, na dziedzińcu Domu Polonii,  na zamkowych schodkach, nastąpiło oficjalne otwarcie I Ogólnopolskiego Festiwalu im. Krzysztofa Klenczona. Jako pierwszy głos zabrał, witając przybyłych gości, gospodarz imprezy, burmistrz Pułtuska, pan Wojciech Dębski. W krótkiej wypowiedzi przedstawił historię miasta, Zamku Biskupów, na którym to dziedzińcu się znajdowaliśmy i jak doszło do powstania tej imprezy. O otwarciu Festiwalu oznajmiły mieszkańców miasta trzy armatnie wystrzały z XVI wiecznych dział, znajdujące się na dziedzińcu zamku.

 

Po armatnich wystrzałach głos zabrał współorganizator festiwalu, prezes StowarzyszeniaWspólnota Polska”, pan Marek Różycki, następnie prezes StowarzyszeniaPolski Rock’n’Roll”, Maciej Cybulski. W swoim wystąpieniu usprawiedliwił nieobecność patronki festiwalu, Alicji Klenczon (miała chirurgiczny zabieg usunięcia nowotworowego guza, na szczęście niegroźny), na pułtuskim festiwalu.

 

Po kurtuazyjnych wystąpieniach notabli, kolejny głos zabrał muzyk, Jurek Skrzypczyk. Perkusista, najstarszy członek grupy, uczestnik wszystkich koncertów jakie zagrał zespół, zapowiedział na sobotę - potwierdzając jutrzejszy koncert zespołu Czerwone Gitary – świetną, do późna w nocy, zabawę. Następnie przekazał przysłowiową pałeczkę Wiesławowi Wilczkowiakowi. Wiesław, autor wystawy Polska – Ameryka - Klenczon znajdującej się na parterze holu hotelowego (Dolny Krużganek), omówił wystawioną ekspozycję, co się na nią składa, po czym wywołał mnie do mikrofonu. Jako ostatni zabierający głos, opowiedziałem jak powstał mój cykl spotkań „Herosi Rock’n’Rolla” w Tomaszowie, w którym poświęciłem Krzysztofowi dwa spotkania, wspomniałem o napisaniu i wydaniu trzech książek, w których również wiele stron poświęciłem w mieście nad Narwią, bohaterowi festiwalu. Kończąc wypowiedź, zaprosiłem wszystkich do zwiedzania wystawy.

 

 

 

 

 

Wystawa to zbiór eksponatów pozyskanych z różnych źródeł, które dotyczą osoby Krzysztofa Klenczona. Składają się na nią  fotogramy pana Marka Karewicza, wypożyczone z Muzeum Mazurskiego w Szczytnie. Znalazły się również eksponaty własności Alicji Klenczon, w tym; ostatnia gitara Krzysztofa (Gibson Les Paul), grał na niej ostatni koncert w klubie Milford w Chicago na godzinę przed samochodowym wypadkiem, stroje estradowe Krzysztofa, mały strój córki Karoliny (występowała nieraz na scenie, z ojcem), prywatne, domowe FOTKI, dyplomy, okładki płyt wydanych w Stanach Zjednoczonych (The Show Never Ends), fujarka koncertowa czy genealogiczne drzewo rodziny Klenczonów. Wystawa była także zapełniona prywatnymi eksponatami mojego przyjaciela, Wiesława Wilczkowiaka, a w nich znajdowały się; gramofon Bambino, czerwona gitara podarowana mu przez zespół Trzy Korony z Torunia, na której widniały autografy wielu polskich muzyków, znalazł się również ten najważniejszy, podpis Franciszka Walickiego, radio z adapterem - DIORA, magnetofon (szpulowy) GRUNDING, portret i rzeźba  Krzysztofa z gitarą w ręku (mosiężna statuetka, nagroda ufundowana przez Alicji Klenczon i Urząd Miasta Pułtusk dla osób popularyzujących twórczość Krzysztofa), kolaż zdjęć z uroczystości nadania tramwajowemu wagonowi w Gdańsku, nazwę, Krzysztof Klenczon. Inicjatorem tego przedsięwzięcia było Stowarzyszenie CHRISTOPHER i fani Krzysztofa Klenczona. Przygotowana przez Wiesława wystawa nie tylko upiększyła, przyciągając wzrok przechodniów, hotelowy pasaż, hol, ale jej pokazanie na festiwalu było wielce zasadne, miało pokazać, przypomnieć czy zapoznać wszystkich oglądających, szczególnie młodzież - która gremialnie uczestniczyła w pułtuskim wydarzeniu – z wielką postacią polskiego rock’n’rolla, polskiego show buisnessu, legendy polskiej sceny.

 

O godzinie 20.30 w Sali Koncertowej miała miejsce projekcja dokumentalnego filmu o życiu Krzysztofa Klenczona, Zagubiona dusza, w reżyserii Kazimierza Bihuna. Sala wypełniona była po brzegi, było parno i duszno jak to po burzy bywa, nie było czym oddychać. Ponieważ od ponad trzech lat jestem w posiadaniu tego filmu (prezent od Wilczkowiaka), oglądałem go wielokrotnie, pokazywałem go w swoim cyklu „Herosi R&R” w Tomaszowie, więc pozwoliłem sobie uczestniczyć w tym wydarzeniu ale tylko w kuluarach Sali, w której odbywała się projekcja. Właśnie w czasie jej trwania, miałem okazję osobiście porozmawiać z burmistrzem miasta, poznać dwóch zacnych gości, trenera piłkarskiej kadry, pana Andrzeja Strejlaua (nie wiem co łączy go z tym wydarzeniem, miastem, Klenczonem, nie wypadało pytać) oraz twórcę wyświetlanego filmu, bardzo skromną osobą, pana Kazimierza Bihuna, z którym się zaprzyjaźniłem. Pan Andrzej Strejlau opowiadał, że był kiedyś sąsiadem Bogusława Wyrobka i Hanny Rek (polska piosenkarka, małżonka artysty, oboje już nie żyją), mieszkali piętro wyżej. Często Bogusław (pierwszy, oficjalny wykonawca rock’n’rolla w Polsce) zakłócał ciszę, nieraz nawet nocną, kiedy śpiewał i grał na gitarze (próby). Wówczas pan Andrzej zachodził do sąsiadów z interwencją wypowiadając słowa, - Boguś jest noc, to nie rykowisko jeleni, więc proszę cię, daj sobie spokój, wycisz się, przynajmniej do rana!!!

 

Po zakończonej projekcji wszyscy uczestnicy Festiwalu udali się na hotelowy hol (Krużganek Górny), na którym gospodarze wystawili obwite, sute jadło (szwedzki stół) co utrzymywało gości w kuluarowej dyscyplinie, to znaczy, samoistnie powstawały, bez żadnej reżyserii, kontemplacyjne grupy i podgrupy zajadające się smacznościami z obficie zastawionych stołów. W tych kuluarach rozpoznała mnie (chyba po łysinie i charakterystycznych wąsach) kobieta, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem, Grażyna (Grażka) Duszyńska z Wrocławia, z którą często na FACEBOOK-u rozmawiamy na stronach Alicji Klenczon, Krzysztofa Klenczona czy Wiesława Wilczkowiaka o muzyce, o latach naszej młodości, o Klenczonie, o Czerwonych Gitarach.

 

Również rozmawialiśmy z panem Strejlauem o piłce, o słynnym meczu z Argentyną choć przegranym na Mundialu 1978 roku (o ironio, jednym z najbardziej emocjonujących i dobrze rozegranych meczy w historii, przez naszą reprezentację). Szczególnie cenię sobie rozmowy z Kazimierzem Bihunem, które doprowadziły, poprzez wspólne upodobania i miłość do rock’n’rolla, do zaprzyjaźnienia się. Z pełnymi żołądkami, wszyscy uczestnicy, konsumenci wielkiego żarcia, wybraliśmy się do zamkowego amfiteatru, na której to scenie o godzinie 23.00 wystawiony był w reżyserii pani  Katarzyny Cygan, spektakl o znamiennym tytule, Klenczon – Poemat Rockowy.

 

Dziewięcioosobowa grupa artystów, w większości byłych aktorów Teatru Muzycznego z Gdyni, przedstawiła  fantastyczne widowisko, poświęcone pamięci Krzysztofa Klenczona. Scenariusz spektaklu, widowiska, między innymi wzmocniony  retrospektywnym monologiem pani Alicji Klenczon z burzliwego życia męża Krzysztofa, ich małżeńskiego związku (bez tajemnic) tak w Polsce jak i w Stanach Zjednoczonych, aż do tragicznego, samochodowego wypadku w wyniku, którego Krzysztof po 40 dniach nie uzyskawszy przytomności, umiera – był integralną i zasadniczą częścią widowiska. Na ekranie, w tle czytanego przez Katarzynę Cygan monologu Alicji, przedstawiane były fotki, plakaty, również z domowego archiwum pani Klenczon, a muzyczna grupa z dziewczęcym chórkiem (trio) oraz liderującymi (cudowna Katarzyna Cygan i profesjonalny Marek Piekarczyk) wykonawcami najlepszych coverów Klenczona, wprowadzała publiczność w sentymentalne, niezapomniane widowisko. Po półtoragodzinnym spektaklu, około 1.00 w nocy, zakończył się obfity w ogrom wydarzeń, pierwszy dzień PUŁTUSK FESTIWAL im. Krzysztofa Klenczona.

 

Jeszcze długo w nocy w jednym z hotelowych pokoi, okupowanym przez członków rodziny Klenczonów, biesiadowaliśmy przy alkoholowym wzmocnieniu. By z pustymi rękami, choć jesteśmy z Jackiem abstynentami, nie iść w gości, zabraliśmy z sobą, butelkę swojskiej (0,75 litra), której zawartość po spożyciu przez pijących okazała się nadto zabójczo rozmowna. Stało się bardzo głośno, rozmawiano z wielkim entuzjazmem o rock’n’rollu, Klenczonie, festiwalu, polityce. Jak twierdził mój przyjaciel, niepijący Jacek, - Alkohol, który oferuję jest bardzo ekonomiczny bo trzyma pijącego przynajmniej dwa dni, a przy tym głowa nie boli, nie ma się kaca! Około 3.00 w nocy zakończyliśmy biesiadowanie udając się na zasłużony odpoczynek, w objęcia Morfeusza.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ankap 23.07.2013 13:06
ZAZDROSZCZĘ.To musiało być wspaniałe, uczestniczyć w przedsięwzięciu, poświęconemu TAKIEMU CZŁOWIEKOWI.Dziękuję Ci Tolku, za Krzysia Klenczona,moją wielką miłość z lat....jakieś 30 kilo temu.Łza się w oku kręci słuchając jego głosu,wspaniałych tekstów p. Kondratowicza,że wspomnę o Białym Krzyżu. Nie piszesz nic o obecności/nieobecności???/ pozostałych członków CC np Seweryna Krajewskiego. Czyżby w dalszym ciągu stronił od przeszłości?Pozdrawiam.
Grażka Duszyńska 03.07.2013 02:20
Antku - pewna nieścisłość się tu wkradła. Aktualnie najstarszym członkiem Czerwonych Gitar jest Jurek Kosela (ur. 1942r.) , Jurek Skrzypczyk (ur. 1945r.) jest 3 lata młodszy. Proszę - nie umniejszajmy zasług Jurka Koseli. Mój filmik - wypowiedź Jurka Skrzypczyka o Krzysztofie Klenczonie w czasie rozpoczęcia Festiwalu: http://www.youtube.com/watch?v...dfVTLgVdNU
Antek Malewski 02.07.2013 21:52
Do Pawła: Kolego Pawle, nie uważam się za znawcę ale w tej branży troszkę wiem. Nie atakuj jak czego nie wiesz do końca, nie ubliżaj. MAREK PIEKARCZYK był najjaśniejszą gwiazdą zespołu TSA i to ON rozsławił tę grupę, największe hity powstawały za jego "kadencji". W TSA występował w latach; (1981/1989), (1991/1992) oraz (1998/1999). Pozdrawiam
Paweł 02.07.2013 21:11
Panie Antoni,jakiej byłej rockowej grupy TSA wokalistą jest Marek Piekarczyk? Pan taki ZNAWCA nie wie,że owa METALOWA grupa muzyczna istnieje i koncertuje(ostatnio wspaniały koncert w Strykowie).Proszę nie podawać fałszywych informacji!!!
Asia 02.07.2013 17:45
Bardzo dobry Festiwal, brawo organizatorom. Powracamy za rok..?
Antek Malewski 30.06.2013 10:05
Prezentując osoby biorące udział przy otwarciu festiwalu, nie wymieniłem jedną z najważniejszych osób tego wydarzenia, poetę, autora tekstów większości wyśpiewanych utworów przez Krzysztofa, wielkiego przyjaciel Klenczona a jest nim, pan JANUSZ KONDRATOWICZ. To on wystąpił przed Skrzypczykiem (zaprosił go do mikrofonu) opowiadając piękne chwile spędzone z KK. Przepraszam bardzo pana JANUSZA i wszystkich czytających ten felieton.
Antek Malewski 30.06.2013 08:22
Opisuję załączone FOTO: FOTO - 1. Z Markiem Piekarczykiem po lewej Jacek po prawej ja. FOTO - 2, 11, 12. Zespół po spektaklu "Klenczon - Poemat Rockowy". FOTO - 3. Od lewej Jurek Skrzypczyk, Wiesław Wilczkowiak, Andrzej Strejalau i ja. FOTO - 4. Na dziedzińcu zamku. Otwarcie festiwalu po lewej burmistrz miasta, Jurek Skrzypczyk i Janusz Kondratowicz FOTO - 5. Jurek Skrzypczyk i Kasia Cygan. FOTO - 6. Bazylika kolegiacka Zwiastowania NMP FOTO - 7. Rynek w Pułtusku. Wieża za wieżą Ratusz UM. FOTO - 8, 15. Zamek Biskupów dziś Dom Polonii. FOTO - 9. Od lewej Maciej Cybulski, Jurek Skrzypczyk, burmistrz Wojciech Dębski oraz Wiesław Wilczkowiak FOTO - 10. Kazimierz Bihun (autor "Zagubionej duszy") i burmistrz miasta Pułtusk. FOTO - 13. W rozmowie z Andrzejem Strejlauem. FOTO - 14. Kasia Cygan na senie. FOTO - 16. Miejscowi notable w czas otwarcia Festiwalu. FOTO - 17. Od lewej Jacek i Janusz (Klenczonowie) kuzyni Krzysztofa. Za plecami Janusza, szwagier Jacek mąż ich siostry Barbary. FOTO - 18, 19. W towarzystwie (podczas otwarcia Festiwalu) organizatorów; z Wiesławem Wilczkowiakiem i Jurkiem Skrzypczykiem. Ten w niebieskiej podkoszulce to Jacenty Buczyński. FOTO - 20. Mój występ zamykający otwarcie festiwalu. Obok mnie na schodkach Domu Polonii od lewej burmistrz miasta, Wiesław Wilczkowiak, Jurek Skrzypczyk, poniżej ubrany na niebieski Janusz Kondratowicz.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama