Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:22
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - DEREŃ II (54)

Antonii Malewski w swoim kolejnym felietonie o latach, których większość z nas nie pamięta.

 

W odróżnieniu od Jurka Gołowkina, jak opowiadałem we wcześniejszych felietonach (51,52), Jurek Dereń wybrał świadomie uczelnię wojskową. Przygotowywał się do niej, o czym jeszcze przed ukończeniem Technikum Łączności w naszych gremiach, często wspominał. Zawsze marzył o zdobyciu jak największych tajemnic w rozwijającej się z „prędkością światła”, nowej, egzotycznej nauce, jaką była elektronika. Uważał, że tylko w wojsku można najtaniej i najgłębiej poznawać i powiększać wiedzę w tej dziedzinie.

 

Do Zegrza poszedł po cywilnej linii, wybrał kierunek - łączność. Natomiast Jurek Gołowkin do oficerskiej szkoły wstąpił, za namową ojca, z przymusu, jako ucieczkę przed obowiązkową, czynną służbą. W 1972 roku Jerzy Dereń kończy Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Łączności otrzymując stopień, podporucznika. Tuż po ukończeniu zegrzyńskiej szkoły natychmiast zdaje na warszawski WAT na Wydział Elektroniki, którą w 1972 roku z wyróżnieniem, jako prymus skończył. Do stopnia wojskowego dodaje tytuł – Magister Inżynier – ELEKTRONIK.

 

- Bill Gussak uderzył w perkusję, a w chwilę potem Bill Haley wykrzyknął: One-two-three o’clock rock!!! Było to światowe, słowne preludium pierwszego, rock’n’rollowego przeboju, Rock Around The Clock. Wydarzyło się to w kwietniu 1954 roku w studiu na Manhattanie, podczas sesji nagraniowej grupy Bill Haley and His Comets. Dwa lata wcześniej prezenter radiowy Alan Freed stworzył nazwę dla nowych dźwięków: This is only rock’n’roll!!! Nowa, głośna muzyka charakteryzowała się harmoniczną prostotą i wyraźnym rytmem. Niczym promień światła, pędem pomknęła ponad globem ziemskim głosząc wszem i wobec: Oto jest Rock’n’Roll - Jest to fragment fantastycznego, historycznego, dokumentalnego albumu pana Romana Stinzinga z Gdańska, którego miałem okazję osobiście poznać. Motława Beat (z rozdziału Muzyczny impuls). Książka ta zdobyła pierwsze miejsce w I konkursie Wspomnienia Rówieśników Rock’n’Rolla w Sopocie, organizowanym prze Fundację Sopockie Korzenie. Album opowiada o trójmiejskiej subkulturze tamtego okresu, poświęcony jest tworzeniu się na Wybrzeżu, pierwszych, młodzieżowych, big beatowych zespołów. Jako motto, wstęp, ten tekst wprowadziłem do swojej drugiej książki, A jednak Rock’n’Roll.

 

Zacytowałem ten fragment między innymi dlatego, że Jurek bardzo pozytywnie wyrażał się o mojej, drugiej publikacji zwracając szczególną uwagę na zacytowany powyżej wstęp, - Antek zrobiłeś fantastyczne wprowadzenie, od razu wiadomo o co chodzi, że rock’n’roll to jest to! Również dlatego, że pomimo ogromnych obowiązków wynikających z jego wojskowych zajęć, wyjazdów na pokojowe, zagraniczne misje, kursy z języka angielskiego, kursy militarnego  dokształcania się, zawsze znalazł czas i miejsce na rock’n’roll i jego muzyczne pochodne w tym stylu. O tym opowiem na łamach tego felietonu.

 

Jerzy Dereń jak burza przeszedł wszystkie szczeble wojskowej drabiny, od podporucznika do pułkownika dyplomowanego, obejmując, tak w kraju jak i za granicą, wiele przeróżnych, dowódczych funkcji wojskowych (NATO czy ONZ). W swojej ponad trzydziestoletniej służbie zawodowej uzyskał tytuł naukowy, doktor inżynier elektronik. Pozwolę sobie przedstawić za jego zgodą, w sposób chronologiczny karierę zawodową i proces kształcenia, przygotowań oficera polskiego do wyzwań w nowej, politycznej i wojskowej rzeczywistości, w latach:

 

1972 – WSOWI Zegrze k/Warszawy – inżynier, 1982 – WAT w Warszawie wydział Elektroniki – magister inżynier, 1986 – Wojskowa Akademia Łączności w byłym ZSRR – kierownik dowodzenia – oficer dyplomowany, 1995 – Akademia Obrony Narodowej – doktoranckie studia, 2001 – Akademia Obrony Narodowej – podyplomowe studia, 2009 – Akademia Obrony Narodowej, doktor/specjalność-Bezpieczeństwo Międzynarodowe oraz zagraniczne kursy NATO, 1998 – Baza USA w Chievres (Belgia), Kurs Informacyjny, 1999 – NATO Szkoła SHAPE (Niemcy) Kurs Oficerów  Sztabów Wielonarodowych (PfP), 2001 – NATO Szkoła SHAPE (Niemcy) Kurs Polityki Obronnej Oficerów Starszych, 2002 – NATO Szkoła SHAPE w Mons (Belgia) Zaawansowany Kurs Informatyczny, 2002 – NATO Szkoła SHAPE (Niemcy) Kurs Zarządzania Kryzysowego, 2004 – NATO Szkoła SHAPE (Niemcy) Kurs Planowania Logistycznego NATO, 2004 – NATO Szkoła SHAPE Kurs Wspólnych Połączonych Centrów Logistycznych.

 

Przedstawiłem kalendarium wojskowej służby, wydarzeń, szkoleń, wszelkich kursów jakże odbiegających od tradycyjnej służby polskiego oficera. Jurek przez cały okres pracy w wojsku otrzymał wiele odznaczeń i wyróżnień za obronność w kraju i wojskowe misje NATO, ONZ w Europie, Afryce, Azji. Najbardziej sobie ceni Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2005), Złoty Krzyż Zasługi (1993), Złoty Medal SZwSO (2001). W 1994 roku rozpoczyna pierwszą służbę (Chorwacja) na stanowiskach sztabowych w międzynarodowych misjach ONZ. Kolejne to Zachodnia Sahara (1995), Bośnia i Hercegowina (1996), Serbia (1997). W latach 2002/2004 misja NATO jako asystent Szefa Sztabu w Istambule (Turcja). W 2007 roku koordynował elementy dla systemu bezpieczeństwa narodowego w Kabulu (Afganistan). Jest autorem wielu strategicznych analiz i koncepcji dla potrzeb obronności i bezpieczeństwa w misjach NATO i ONZ. Świetnie operuje językiem angielskim, niektóre prace pisze w tym języku. Tłumaczy z języka rosyjskiego i odwrotnie wiele prac, analiz, artykułów, tekstów technicznych.

 

Będąc jeszcze młodym chłopakiem (okres łódzki), Jurek zawsze przejawiał, miał talent i chęć uczenia się języków obcych (angielski, rosyjski, niemiecki), które pomagał mu, np. angielski chociażby po to tylko, by lepiej zrozumieć rock’n’rollowe teksty wysłuchiwanych utworów. Starał się cyklicznie spotykać (w ferie czy wakacje) w kawiarni Literacka ze starszym kolegą, Wiktorem Weggim, absolwentem filologii angielskiej, by razem pokonwersować w tym języku. Również czytał angielską prasę znajdującą się, w niektórych kioskach RUCH czy w naszych, miejskich czytelniach, w postaci kolorowych magazynów, wydawnictw i innych, nawet technicznych periodyków. Zrozumienie technicznych wyrażeń było nieco trudniejsze, więc nad nimi bardziej się skupiał. Uważam, że już wtedy Jurek myślał a może przewidywał polityczną, gospodarczą i ustrojową zmianę naszego państwa i wojskowego bloku.

 

Pomimo wielkiego zaangażowania się w pokojowe systemy i misje wojskowe, Jurek nie odszedł od swoich rock’n’rollowych korzeni. Często bywał gościem stacjonujących w Europie amerykańskich baz wojskowych. Zawsze pierwsze kroki kierował do PX-ów (bezcłowe sklepy, magazyny typu mydło, widły i powidło), w których między innymi zaopatrywał się w ulubioną tak zwaną czarną muzykę. Opowiadał mi co przeżył kiedy (to był zwrot w tym kierunku, stylu) będąc na pokojowej misji, tradycyjnie pokonał próg magazynu PX i po raz pierwszy w życiu usłyszał dobiegającą z jego wnętrza, coś co rzuciło go na przysłowiowe kolana, a był hit nad hity, Boogie Woman, w wykonaniu duetu (dwoje czarnych), nieśmiertelnego John Lee Hookera i wspaniałą, czarną wykonawczynię rhythm’n’bluesa, Lady Bianca, - Antek, od tego przeboju zaczął się mój muzyczny marsz ku tej niesamowitej muzyce, temu stylowi, który sam dla siebie nazwałem rhythm’n’bluesowy/rock’n’rollowy/blues, choć mam świadomość, że w światowym katalogu muzycznych styli, określeniu takie nie istnieje. Od tej pory swoje zasoby muzyczne wzbogacał właśnie taką muzyką.

 

 

 

 

 

Wzorem do słuchania i naśladowania tej muzycznej formy dla Jurka stał się jeszcze jeden soulowy i rhythm’n’bluesowy wykonawca, Percy Sledge. Choć swoją karierę rozpoczynał w połowie lat 60-tych, jak twierdzi Jurek, wykonywane przez Sledge utwory są nieśmiertelne do dzisiaj. W jego wykonaniu Cover Me, Warm and Tender Love, It Tears Me Up czy My Special Preyer mogą świadczyć o Jurka zasadności. Kiedy spotkaliśmy się w marcu 2011 roku w byłej Literackiej na Spotkaniu po latach, w dyskusji o tamtej epoce, o muzyce z naszych lat, Jurek wypowiedział słowa, które pamiętał będę bardzo długo, - Antek, kiedy słucham Percy Sledge w utworze When A Man Loves You A Woman (Kiedy mężczyzna kocha kobietę), moje ciało drży, w oczach mam łzy i zawsze mokro w odpowiednim, męskim miejscu.

 

Jurek nigdy nie był samotnikiem, uwielbiał towarzyskie rozmowy. Wrodzona kontaktowość z drugim człowiekiem, bliskość z rock’n’rollem, wojskowa wiedza i strategia w jego misjach, przysparzała mu w wojskowych bazach, wielu kolegów i międzynarodowych przyjaciół. Do dziś, choć przebywa na wojskowej emeryturze, utrzymuje dawne kontakty z towarzyszami broni.

 

Jego wojskowa fachowość, logistyczna strategia wojenna, wojskowe i cywilne misje w regionach światowego zagrożenia, wszechstronne wykształcenie, znajomość języków państw sojuszniczych i międzynarodowego bezpieczeństwa, predysponowały go nadania mu stopnia generała. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy ale myślę, że duży wpływ miały w nowej, polskiej rzeczywistości studia w Wojskowej Akademii Łączności w byłym ZSRR, jest to moja, osobista opinia. Możliwe, że ma żal do władz za to pominięcie go. Wielu jego kolegów z uczelni, wojskowych misji doświadczyło wojskowego marzenia, jakim jest - zostać generałem.

 

 

Kiedy spotkaliśmy się w pobliskim Zakościelu na Spotkaniu po latach „BIS”, trwało ono trzy dni, temat „wojsko” świadomie omijaliśmy, choć w jednym pokoju z nami zamieszkał drugi oficer byłego LWP, Jurek Gołowkin oraz przyjaciel, pionier rock’n’rolla w Tomaszowie, Dzidek Jurowski. Jedno co nas łączyło podczas spotkania „BIS” to powrót do rock’n’rolla, do naszych roztańczonych, wspaniałych dziewczyn, do przyjaciół, którzy na zawsze od nas odeszli. Jurek Dereń, będący na bieżąco w sprawach muzycznych, powrócił do swojego idola z tamtych lat, czarnoskórego, rhythm’n’bluesowego gitarzysty, Bo Diddleya. Utwór, który z odtwarzacza CD puścił, to cudownie, rytmicznie brzmiąca, seksownie zaborcza, wprowadzająca każdego z  nas w ekstazę to słynna, Mona.

 

Bardzo przeżył tragedię nad Smoleńskiem, do dzisiaj jest w traumie. W tej katastrofie zginęli jego najbliżsi przyjaciele, towarzysze broni, ze wspólnych studiów, pracy, oficerskich kursów czy  wojskowych misjach w ONZ, w NATO. Wszystkie wojskowe, tragicznie zmarłe ofiary to sami generałowie; Franciszek Gągor – Szef Sztabu WP, Włodzimierz Potasiński – dowódca Wojsk Specjalnych, Bronisław Kwiatkowski – dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych, Andrzej Błasik – dowódca Sił Powietrznych, Tadeusz Buk – dowódca Sił Lądowych – to najpiękniejszy kwiat polskiej armii. Jurek osobiście uczestniczył w pogrzebie (wiele pochówków ofiar Smoleńska odbywało się równocześnie) swojego, serdecznego przyjaciela, generała Tadeusza Buka, który zamieszkiwał w pobliskiej Spale i tu został pochowany. Jaka ironia losu dotknęła Jurka, to właśnie w Spale, w latach 60-tych minionego wieku, młody Jurek wraz ze swoimi koleżankami i kolegami, tak jak całe, nasze pokolenie spędzało najradośniejsze, beztroskie lata w spalskiej kawiarni KRASNAL na tanecznych, rock’n’rollowych fajfach. A dziś w tej miejscowości przyszło  mu pochować ukochanego przyjaciela.

 

Dzisiaj emerytowany, dyplomowany pułkownik WP, Jerzy Dereń, nadal naukowo pracuje na rzecz polskiej armii. Pisze różne wojskowe prace, traktaty, uczestniczy w bardzo ważnych, strategicznych dla obronności państwa sympozjach naukowych, wykłada na wojskowych, wyższych uczelniach, przerwy w tych zajęciach wypełnia mu rock’n’roll. Zamieszkuje ze swoją małżonką Anną (również tomaszowianka z domu Polańska), córką Olgą ze swoim mężem i uroczymi wnuczętami, Maciusiem i Lilianną w stolicy dolnego Śląska, Wrocławiu. Jak się wyraża o swojej żonie Annie – Moja Ania to cud dziewczyna z nieziemskim intelektem – której zawdzięcza to, że w jego rozjazdowym życiu, związek małżeński się zachował, zawsze w autentycznym i naturalnym wymiarze, w zrozumieniu i miłości. Ja osobiście znałem państwa Polańskich, rodziców Ani i jej siostry. Z jedną z nich, najstarszą, nieżyjącą Magdą Homdziuk miałem okazję pracować. Była moją dobrą koleżanką i kontystką. Prowadziliśmy wspólnie magazyny budowlane w firmie BUDOCHEM, istniejącej na terenie byłego ZWCh WISTOM.

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Zapewne błąd 18.06.2013 13:49
Foto 1 - to raczej nie przed skokiem tylko w śmigłowcu Black Hawk w Iraku. Raczej nie skacze się w kamizelkach kuloodpornych, a gen. przypięty jest do fotela.
Antku - korekta do twojego opisu 18.06.2013 20:08
Tak to BH, lecimy w ramach tacyical flight CSTC-A z KAIA (Kabul) do RC E Bagram (OEF HQ)
Antek Malewski 18.06.2013 06:51
Studio płytowych nagrań na Manhattanie (w Nowym Jorku), w którym Bill Haley nagrał słynny utwór "Rock Around The Clock" nazywało się - DECCA. To w tej wytwórni Bill nagrywał większość swoich hitów. Można powiedzieć, że ta wytwórnia stała się macierzystą dla Bill Haley and His Comets.
Antek Malewski 17.06.2013 20:43
"Złośliwość rzeczy martwych" - w kolejnym felietonie popełniłem błąd. Jurek Dereń uczelnię WAT ukończył w roku 1982 a nie jak na początku tekstu, mylnie podałem rok 1972. Przepraszam czytających i pułkownika Jerzego Derenia.
Antek Malewski 17.06.2013 20:16
Opisuję załączone FOTO; 1. FOTO - 1 - Przed spadochronowym skokiem. Na pierwszym planie generał Tadeusz Buk (zginął nad Smoleńskiem) z tyłu za nim pułkownik Jerzy Dereń. 2. FOTO - 2 - Spała. Pogrzeb generała Tadeusza Buka. W tle uczestników pogrzebu, po cywilnemu, w ciemnych okularach wielki przyjaciel generała Jurek Dereń. 3. FOTO - 3 - Pułkownik Jerzy Dereń. 4. FOTO - 4 - Prezydent Kwaśniewski w bazie NATO. Ściska dłoń pułkownika Jerzego Derenia. 5. Foto - 5 - Wysokie odznaczenie wojskowe wręcza osobiście minister MON (był wówczas w rządzie PIS-u) - Radosław Sikorski. 6. FOTO - 6 - Ćwiczenia EUFRAT 98. Od lewej; gen. Czerwiński, gen. Bieniek, pułkownik Jerzy Dereń oraz gen. Kwiatkowski (zginął nad Smoleńskiem).

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.

Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Porodówki w Polsce znikają jedna po drugiej. Od początku roku osiem oddziałów zostało zamkniętych, a działalność kolejnych ośmiu zawieszono. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe rozwiązania: ryczałtowe finansowanie małych porodówek w szczególnych regionach, a także wprowadzenie do systemu publicznego porodów domowych i Domów Narodzin. Problem w tym, że dla kobiet w ciąży mapa nie jest tabelą Excela. To droga, czas, stres, nocny telefon, skurcze i pytanie: czy zdążymy? Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:46
Porodówki znikają z mapy Polski. Ministerstwo Zdrowia ma dwa pomysły, ale kobietom potrzeba przede wszystkim bezpieczeństwa

Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

Kraków znów staje przed politycznym rozdrożem. Miasto, które przez lata kojarzyło się z długim panowaniem Jacka Majchrowskiego, a później z trudnym zwycięstwem Aleksandra Miszalskiego, musi wybrać nowego prezydenta po skutecznym referendum odwoławczym. Politolog prof. Andrzej Piasecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ocenia, że na razie wśród kandydatów brakuje postaci, która wyszłaby poza partyjne szyldy i wzbudziła zaufanie mieszkańców jako samorządowy profesjonalista. Data dodania artykułu: 12.06.2026 10:04
Kraków po referendum. Prof. Piasecki: Monika Piątkowska może nawet nie wejść do drugiej tury

12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Są takie daty, które nie układają się w spokojny szereg rocznic, lecz przypominają rozrzucone kadry z wielkiego, niespokojnego filmu. 12 czerwca prowadzi nas od tragicznej ciszy Brzeżan, gdzie niemiecki okupant mordował Żydów podczas likwidacji getta, przez polityczne salony i konspiracyjne misje Józefa Retingera, po dzisiejsze niebo nad Polską, na którym symbolicznie pojawiają się myśliwce F-35 „Husarz”. Data dodania artykułu: 12.06.2026 09:11
12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Za nowymi przepisami głosowało 419 posłów, 19 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Jeżeli wejdzie w życie, internetowe transmitowanie przemocy, poniżania, znęcania się nad zwierzętami czy pozorowania przestępstw dla zysku może oznaczać odpowiedzialność karną. Data dodania artykułu: 11.06.2026 20:40
Sejm uchwalił ustawę o zakazie patostreamingu. Koniec internetowych widowisk z przemocy?

11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

Historia potrafi mówić szeptem i krzykiem. Dziś, 11 czerwca, przypomina o odwadze pod Hodowem, patriotycznej manifestacji w Warszawie, zbrodniach okupanta, wielkiej polityce, muzyce, która nie starzeje się nigdy, i świecie, który znów patrzy na piłkarski stadion jak na współczesną arenę narodów. Data dodania artykułu: 11.06.2026 02:05
11 czerwca: od polskich Termopil po mundial, od Gęsiówki po „Dark Side of the Moon”

10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

Dziś jest środa, 10 czerwca, sto sześćdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.15, zajdzie o godz. 20.54. Imieniny obchodzą m.in. Bogumił, Bogumiła, Cecylia, Diana, Edgar, Henryk, Jan, Maksym, Małgorzata i Tymoteusz. Data dodania artykułu: 10.06.2026 07:28
10 czerwca: od regat na Tamizie po Annę Jantar, Violettę Villas i polityczny dzień w Sejmie

9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Wtorek, 9 czerwca 2026 roku. Sto sześćdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o 4.16, zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą dziś Anna, Felicjan, Józef, Maksymilian, Ryszard i Sylwester. W kalendarzu – jak w dobrze skomponowanej płycie winylowej – obok wielkiej historii państwa pojawia się kabaretowy błysk, muzyczna legenda, polityka, pamięć o ofiarach i zwykłe pytanie o to, jak państwo ma działać dla obywatela. Data dodania artykułu: 09.06.2026 08:13
9 czerwca: królewski cień Wazy, ogień we Wrocławiu, śmiech Smolenia i rockowy Hammond Jona Lorda

Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu

We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Rada Ministrów ma zająć się pakietem decyzji ważnych dla domowych budżetów i codziennego funkcjonowania mieszkańców. W porządku obrad znalazły się m.in. propozycje dotyczące płacy minimalnej w 2027 roku, minimalnej stawki godzinowej, waloryzacji emerytur i rent oraz zmian w publicznym transporcie zbiorowym. Ta ostatnia sprawa może być szczególnie istotna dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie autobus bywa nie luksusem, lecz ostatnią nicią łączącą z pracą, szkołą, lekarzem i urzędem. Data dodania artykułu: 08.06.2026 23:18
Płaca minimalna, emerytury i autobusy. We wtorek rząd zajmie się sprawami, które odczują także mieszkańcy Tomaszowa i powiatu
Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Dni Antoniańskie 2026 – wspólne świętowanie Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego

Święto wspólnoty, tradycji i jubileuszuDni Antoniańskie 2026 to wyjątkowe, trzydniowe wydarzenie organizowane z okazji Jubileuszu 200-lecia parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. W programie znalazły się inicjatywy sportowe, edukacyjne, kulturalne i religijne, które połączą mieszkańców oraz gości we wspólnym świętowaniu historii i tożsamości lokalnej wspólnoty.Program wydarzeniaObchody rozpoczną się 11 czerwca Dniem Wspólnoty i Aktywności. Tego dnia zaplanowano finały Antoniańskiego Turnieju Piłki Nożnej, VIII Rekreacyjny Bieg Antoniański, rozstrzygnięcie konkursów dotyczących Sanktuarium św. Antoniego oraz spotkanie autorskie z ks. Mieczysławem Różańskim poświęcone dziejom parafii.12 czerwca odbędzie się muzyczne spotkanie mieszkańców. Po mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego zaplanowano uroczyste odsłonięcie pomnika „Panna na Niedźwiedziu”, a wieczór zakończy koncert TM Orchestra i Olgi Szomańskiej na Placu Tadeusza Kościuszki.13 czerwca, podczas Dnia Rodziny, na Placu Tadeusza Kościuszki odbędzie się Jarmark Antoniański z rękodziełem, produktami regionalnymi i atrakcjami dla dzieci. W programie przewidziano również konkursy, gry, zabawy, występy młodzieży, składanie kwiatów pod pomnikiem św. Antoniego, uroczystą mszę świętą oraz Apel Jasnogórski.Dla kogo?Wydarzenie skierowane jest do rodzin, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, pielgrzymów oraz wszystkich osób zainteresowanych lokalną historią, kulturą i wspólnym przeżywaniem jubileuszu. To doskonała okazja, by wziąć udział w obchodach o wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.06.2026
Helios RePlay: Pianista

Helios RePlay: Pianista

Wyjątkowy seans filmowyHelios zaprasza na pokaz filmu Pianista w ramach cyklu Helios RePlay. To okazja, by ponownie zobaczyć cenione dzieło Romana Polańskiego na dużym ekranie.Co warto wiedzieć?Na plakacie podano datę seansu: 14 czerwca. Wydarzenie odbywa się w kinie sieci Helios. Szczegóły dotyczące dokładnej godziny i konkretnego adresu nie zostały wskazane na grafice.W 1939 roku Szpilman jest cenionym pianistą i kompozytorem, który mieszka wraz z rodziną w Warszawie. Kiedy do stolicy wkraczają naziści, życie żydowskiego muzyka zamienia się w koszmar: traci kolejne prawa, trafia do getta, obserwuje dwa powstania i próbuje przetrwać w zniszczonym mieście. Pomaga mu przypadek, łut szczęścia oraz miłość do muzyki.W ramach Helios RePlay zabierzemy Was w podróż do świata kina, które na stałe zapisało się w historii. Zaprezentujemy filmy, które zdobyły status kultowych – tytuły, do których chętnie wracamy, ponieważ wciąż potrafią poruszać, bawić i inspirować. Projekt uwzględni ponadczasowe klasyki, jak również produkcje ważne dla młodszych pokoleń kinomanów. Chcemy przypominać te wyjątkowe tytuły tam, gdzie wybrzmiewają najlepiej – na wielkim ekranie, z najwyższej jakości dźwiękiem. Helios RePlay to okazja, by ponownie spotkać się z filmami, które stały się częścią naszej kultury i które najlepiej ogląda się właśnie tutaj – w kinie Helios. Data rozpoczęcia wydarzenia: 14.06.2026

Polecane

Tomaszowskie Centrum Zdrowia z dofinansowaniem na szkolenia pracowników ZSP 3 wygrał Antoniański Turniej Piłki Nożnej szkół ponadpodstawowych Bieg Antoniański po raz ósmy. Ponad 300 uczestników na starcie w Tomaszowie Spotkanie z ks. prof. Mieczysławem Różańskim w Tomaszowie Mazowieckim Archeologiczny piknik w Tumie. Średniowieczne grodzisko znów ożyje Rozstrzygnięto konkurs na 200-lecie parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim Od cięcia żywopłotu po mycie rynien. Dlaczego drabina przegubowa to najlepszy przyjaciel ogrodnika? Pogoda na 12 i 13 czerwca. Czerwiec pokazuje chłodniejsze oblicze 12 czerwca: pamięć Brzeżan, tajne misje Retingera, F-35 nad Polską i muzyka, która nie zna granic Zakończenie Roku Tanecznego w Tomaszowie. MCK zaprasza na dwa pokazy BAILA Dance Studio TM „Popołudnie z Teatrem” w Tomaszowie. Dwa spektakle i bezpłatny wstęp w MCK Tkacz Nowe otwarcia i zmiany w Galerii Tomaszów. Tatuum, Worldbox i odświeżone KFC już dla klientów
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama