Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 04:44
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - GOŁOWKIN II (52)

Kolejna część opowieści Antoniego Malewskiego o miłości do muzyki i Tomaszowa

 

W tym samym okresie, kiedy Jurek zadecydował, przy rzadkiej współpracy z ojcem, panem Konstantym, zostać oficerem w LWP ja odbywałem czynną służbę wojskową. Poznałem armię, panujące w niej stosunki, polityczne indoktrynowanie, nie tylko kadry oficerskiej (były to czasy kiedy ministrem MON był Marian Spychalski) od tak zwanej, przysłowiowej podszewki. Niejednokrotnie wracając do cudownych chwil spędzonych w cywilu, często myślałem o Jurku, - Jak on to wytrzyma, czy uda się „IM” z jego wnętrza „wyrwać” to co dał mu dom? Pamiętam spotkanie na obiekcie gdzie odbywałem wartę garnizonową z naszym wspólnym kolegą, nieżyjącym od wielu lat, Witkiem Skonecznym. Witek miał identyczny stosunek do systemu, komunizmu i władzy, co Jurek. Na terenie wymienionego obiektu, jego jednostka wojskowa elektryfikowała teren naszego garnizonu. Po zejściu z posterunku, na tak zwane czuwanie, spotkaliśmy się z Witkiem by powspominać stare, dobre czasy w cywilu. Oczywiście, nie mogło być inaczej, w naszej rozmowie dotknęliśmy również Jurka Gołowkina. Zapamiętałem Witka wypowiedź, - Jurek nie wytrzyma w wojsku, albo zwariuje albo wywalą go z hukiem na zbitą twarz.

 

Jego prawicowa ortodoksja, choć jest merytorycznie słusznym określeniem, by pokarmu nie dawać wszystkim antynarodowym, antypaństwowym kosmopolitom, pozwolę sobie ten termin określający charakter jego osoby, zamienić na uczciwy i wierny zasadom, jakie dała mu rzymsko katolicka cywilizacja.

 

To Jurek jest autorem pewnej, myślowej, wypowiedzianej w naszej Literackiej, koncepcji, - By naszą współczesność zobrazować dodać muszę do słów Bóg, Honor, Ojczyzna jeszcze jedno, bardzo ważne słowo, Rock’n’Roll. Ten powstały kwadrat ma swoją, cywilizacyjną wymowę. Uzasadniał swoją koncepcję tym, że właśnie rock’n’roll rozwalał wszystkie totalitaryzmy świata; od rasizmu, nazizmu, faszyzmu do komunizmu. Wówczas zbyt wiele z tych słów nie rozumiałem, dzisiaj choć się wszystko ziściło, zmaterializowało, to grożą światu, inne niebezpieczeństwa.

 

Kiedy spotkaliśmy się z Jurkiem w domu Wojtka Szymona tuż po ukończonej, oficerskiej szkole, na urlop przyjechał w galowym mundurze w stopniu podporucznika, wszyscy obecni na chacie, znając go, nie mogli nadziwić się jego zewnętrznemu wizerunkowi. On także sam czuł się jakoś niepewnie, był mniej rozmowny, sztuczny ale tylko do momentu, w którym Wojtek nie uruchomił swojej muzycznej maszynerii. Gdy w pokoju rozległy się dźwięki wielkiego przeboju Bobby Darina (ukochany przez Jurka piosenkarz) w szalonym utworze Early In The Morning, w Jurka wstąpił diabeł, zupełnie jak u Roberta Stevensona w noweli, Doktor Jekyll i Mister Hyde. Zapomniał o tym, że reprezentuje oficera LWP, zrzucił górną część munduru, rozpiął pod szyją guzik od koszuli, poluzował krawat i wypijając jednym haustem dwa szybkie 45% płynu, zaczął poruszać się po pokoju jakby znalazł się w cywilu, na parkiecie w Literackiej czy Jagódce. Wróciło wszystko do normy. Obecny Andrzej Zeus Ronek rzekł do nas, - Nareszcie jest sobą!

 

Był sobotni wieczór, Jurek z grupą przyjaciół (Witek Skoneczny, Andrzej Zeus Ronek, Wojtek Szymon, Mirek Napoleon Daniszewski, Wiktor Weggi, Marek Witulski) wybrał się na dancing do Jagódki, by hucznie uczcić swój oficerski stopień. Swoją obecnością wywołał w lokalu wielką sensację, nie wszyscy w mieście wiedzieli, że Jurek zdradził życie w cywilu, szczególnie obecne w tym dniu na tańcach nasze dziewczyny (Ela Godlewska, Sabina Woźniak czy Mirka Broniszewska). Przyjaciele z zespołu Zdziśka Piwka Piwowarskiego, DIX-61 stanęli szczególnie na wysokości zadania. Znali Gołowkina, jego taneczne umiejętności (na parkiecie w Jagódce nie jeden dancing spędził), więc wiele rundek tanecznych obfitowało w rock’n’rollowe, szalone rytmy, przeplatając je muzycznymi migdałami.

 

Stworzyli Jurkowi muzycznie idealne, taneczne warunki. Głodny kołatania, niczym lew, nie schodził praktycznie z parkietu, mało co z sobą konwersowaliśmy przy konsumpcyjnym stoliku. A kiedy saksofonista zespołu, Jurek Tomasik Tomaszewski zadedykował mu wielki hit grupy Billa Haleya, The Comets, klasyczny utwór na saksofon (ulubiony Jurka instrument, sam grywa na nim amatorsko), Rudy’s Rock, wszyscy tańczący ustąpili mu miejsca na parkiecie, a on wraz ze swoją partnerką z Sabiną, jak za dawnych lat bywało w kultowej kawiarni Literacka, wszystkich wprowadził w osłupienie, wykrzykując, - Polski żołnierz wszystko potrafi!

 
 
 
 
 

 

Właściwie pierwszy urlop Jurka był jedynym spotkaniem się z nim w całej, jedenastoletniej, wojskowej karierze. Od pierwszych dni bycia w wojsku w jego głowie powstawała jedyna myśl, - Co mam uczynić by bez szwanku wyjść do cywila? Codziennie stosowana destrukcja wobec służby, wobec armii nie dawała mu spokoju. Miał świadomość, że jest to karkołomna, prawie niemożliwa koncepcja do zrealizowania. Być niesubordynowanym wobec wojska, na bakier z dyscypliną oficerską, to dewiza na każdy dzień spędzony w armii. Po czterech, pięciu latach służby, Jurek co kwartał pisał do dowództwa petycję o przeniesienie go do rezerwy, motywując ją przeróżnymi, życiowymi trudnościami. Sam nie dowierzał jej realizacji, ale do końca był konsekwentny w tym działaniu. Było to delikatne i niebezpieczne przedsięwzięcie, bo łamanie wojskowego kodeksu, prawa, groziło kryminałem.

 

Przygotowując się do wyjścia do rezerwy, zakładał, że mu się uda, porucznik Gołowkin by mieć godny i popłatny zawód w cywilu, wymyślił zaoczne studia na Wydziale Geodezji w krakowskiej AGH. W tamtych latach dostać się na uczelnię z taką renomą jak AGH, trzeba było być naprawdę dobrym w nauce. Tym bardziej, że Jurek chciał studiować jako cywil, by pod żadnym pozorem nie było przecieku do dowództwa. Gdyby to się wydało miałby z tego tytułu duże nieprzyjemności. Okres blisko siedmiu lat studiowania (były przerwy w nauce spowodowane służbą), bo tyle trwała jego nauka na AGH, była najcięższym kawałkiem chleba, jak sam określa, zdobytym w jego życiu.

 

Na początku lat 70-tych przed opuszczeniem Polski przez Wojtka Szymona, w Warszawie, doszło do przypadkowego spotkania z  Jurkiem. Wojtek, w towarzystwie przyszłej żony Łucji, wybrali się razem na towarzyskie pogawędki do restauracji Kongresowa, która mieściła się w Pałacu Kultury i Nauki. Jak zwykle bywa w polskiej tradycji, po dłuższej, koleżeńskiej rozłące, spotkanie wzmocnione zostało kroplą alkoholu (tak się przynajmniej na początek wydawało, że będzie tylko kropla). Jurek jak przystało na oficera LWP, ubrany był w mundur wyjściowy. Zaczęło się od zwykłych wspomnień o rock’n’rollu, o dziewczynach z tamtej epoki, beztroskich, młodzieńczych latach, a każde wspomniane wydarzenie było wsparte alkoholową kolejką. Przyszedł, jak przystało w takich sytuacjach, czas na dowcipy, kawały. Jeżeli kawały to między innymi o wojsku, o ruskich. Jak zwykle prym wiódł Jurek, zawsze mocny był w dowcipach, w robieniu kawałów, świetnie je opowiadał.

 

Lekko na rauchy, nie zważając na mundur polskiego oficera, rozpoczął od klasyki polskich dowcipów; o politykach, komunistycznym systemie, o ruskich, stając się coraz bardziej głośnym. Jego silny i mocny tembr głosu, po rozmownej wodzie, rozchodził się po całym lokalu. Sytuacja stała się niezręczna, wielu gości coraz bardziej spoglądało na stolik z oficerem. Wojtek z Łucją usiłowali rozhuśtanego Jurka powstrzymać przed nawałem słonych, politycznie dowcipów, co okazało się skomplikowanie trudne. W pewnym momencie Wojtek widząc sytuacyjny impas poprosił kelnera o rachunek. Kiedy do stolika zbliżył się kelner, Jurek zwrócił się do niego w języku angielskim. Lekko zdezorientowany (nie rozumiejący języka), nie wiedząc o co chodzi, robiąc głupią minę, kelner odszedł, by po chwili przy stoliku zjawił się kierownik sali i … powstała afera.

 

Konwersację z kierownikiem sali, Jurek nadal utrzymywał język enpla (w byłym systemie, język nieprzyjaciela). Ten zachowywał twarz, sztucznie się uśmiechał będąc nadal uprzejmym i grzecznym. W międzyczasie ktoś zadzwonił po milicję. Po jej przybyciu (dwóch podoficerów) Jurek nadal z władzą prowadził rozmowę po angielsku. W tym czasie padł głos z sali, - Jak to wygląda by polski oficer zwracał się do władzy w obcym języku! W tym momencie Jurek zripostował, odpowiadając na głos z sali, - Uczcie się tego języka, bo może się wam przydać. Proponuję panu też się uczyć, bo nigdy nie wiadomo co pana może jutro spotkać, jeżeli Pan Bóg pozwoli się obudzić. Po czym ponownie zwrócił się do kierownika sali po angielsku. Dwaj milicjanci widząc starszego stopniem polskiego oficera LWP, ukradkiem opuszczając lokal wycofali się z sytuacji dla nich niezręcznej. Wydawało się, że wszystko wróciło do normy, Łucja wzięła pod mankiet oficera, Wojtek pobrał z szatni wierzchnie okrycia. Gdy ubrani, udawali się do wyjścia, do lokalu energicznie wkracza patrol WSW, w liczbie trzech osób, z dowódcą patrolu w stopniu kapitana.

 

Zachowanie patrolu świadczyło, że ktoś z lokalu ich poinformował o incydencie, zrodziła się sytuacja niefajna dla Jurka. Na wysokości zadania stanęła Łucja, odeszła z dowódcą patrolu na bok, porozmawiali z sobą i kiedy wydawało się, że wszystko wraca do normy, porucznik LWP przemówił do WSW językiem, w którym wcześniej rozmawiał z obsługą z Kongresowej. Oficer Gołowkin został dokładnie wylegitymowany i zabrany z lokalu. Z tego tytułu miał wiele nieprzyjemności, włącznie z wpisem nagany do akt.

 

Przyszedł taki dzień w Jurka życiu, że latem 1980 roku, tuż po powrocie z urlopu (pierwszy dzień), z nad morza, przerażony kolega z jego jednostki dzwoni do domu i dramatycznym (nie istniały telefony komórkowe) głosem rozpaczy do słuchawki wręcz krzyczy, - Jurek chciałem przekazać ci strasznie smutną informację. Przedwczoraj przyszedł do naszego dowództwa rozkaz o odstawieniu cię do rezerwy. Niesłychane, co ty zrobisz!!! Jurek z uśmiechem na ustach wypowiedział do siebie słowa, na które ponad jedenaście lat walki z tą instytucją, oczekiwał, - To mój najpiękniejszy dzień w życiu. O swoim postanowieniu odejścia z wojska, Jurek nikomu, nawet najbliższym kolegom, przyjaciołom nie mówił, z stąd wielkie zaskoczenie i współczucie kolegów. Tak się złożyło, że we wrześniu tegoż roku, po siedmiu latach konspiracyjnych wysiłków związanych z nauką na AGH otrzymał wreszcie dyplom ukończenia z tytułem – Inżynier Geodeta, co dawała mu przepustkę do cywilnych instytucji.

 

 

 

 

Zatrudnił się w Toruniu w wyuczonym w wojsku zawodzie, jako geodeta, ale również podjął pracę wykładowcy w policealnym PST, co gwarantowało mu ekonomiczne bezpieczeństwo. Teraz towarzyszyła mu jedna myśl, - Wydostać się jak najszybciej z komunistycznego szamba – jak sam określał tamten okres w PRL-u, a był to czas wielkich, politycznych prześladowań, strajków na Wybrzeżu, powstanie Solidarności. Przyszedł rok 1981, Jurek stara się otrzymać paszport by wyjechać na zachód na wycieczkę, a stamtąd uciec, pozostać w obcym kraju. Na myśli miał jedno ze skandynawskich państw (Norwegia, Dania, Szwecja) a później przedostać się do Stanów, do Wojtka Szymona, z którym ja od 1972 roku nie miałem kontaktu. Ciągle otrzymywał odmowę. Przypuszczał, że problem w otrzymaniu wizy tkwi w zbyt krótki czasie po wyjściu z armii. Ale tak jak z pisaniem podań o przedwczesne przeniesienie do rezerwy, tak samo nieustępliwie czynił, pisząc prośby do Biura Paszportowego o wydanie mu wizy. Ciągle bez skutku.

 

W jednej z klas toruńskiego PST był uczeń, którego ojciec piastował urząd kierownik Biura Paszportowego. Jurek o tym nie wiedział. Któregoś dnia otrzymał pismo by zgłosił się do szefa w/w biura. Kiedy zasiadł w głębokim fotelu, szef biura zagaił, - Panie Gołowkin złożył pan podanie o paszport, a przecież pan wie, że byłym oficerom LWP zwolnionym z armii nie wydajemy tego typu dokumentów. Dopiero po odbytej w odpowiednim czasie kwarantanny, możemy wrócić do tematu. – Rozumiem – odpowiedział Jurek – zdaję sobie sprawę z zaistniałej sytuacji ale pragnę poinformować pana, że o tej procedurze nie wiedziałem a mam w Orbisie zarezerwowaną pięciodniową wycieczkę do Kopenhagi, nie zdając sobie sprawy z trudności jakie wystąpiły. – Będę z panem szczery – odpowiedział szybko kierownik – jest pan mojego syna nauczycielem, ma kłopoty z pańskiego przedmiotu. Jeśli mogę panu zaufać i syn pozbędzie się kłopotów z pańskiego przedmiotu, nie będzie problemu z wydaniem paszportu. – Dobrze – szybko odpowiedział Jurek – dotrzymam słowa. Dziękuję panu bardzo. Mniej więcej tak wyglądało prawne otrzymanie, najdroższego dokumentu w PRL-u dla obywatela, jakim był paszport pozwalający wyjechać z kraju.

 

W ten sposób dziesiątki tysięcy obywateli korzystało z takiej formy turystyki, zupełnie jak w piosence Neila Sedaki, One Way Ticket (bilet w jedną stronę), to znaczy nie wracało do kraju. Były to czasy, że można było poprosić o azyl przedstawiając tamtym władzom, polityczne prześladowania w kraju. Jurek dotarł do Kopenhagi by po dwóch dniach pobytu nie wrócił na swój prom a za ostatnie pieniądze (sprzedając cenny, rodzinny prezent – złoty zegarek) dostał się na prom płynący do Szwecji. Tu czekały na niego służby specjalne (jak twierdzi, ktoś go zadenuncjował). Kiedy sytuacja wydawała się beznadziejna, w oczekiwaniu na deportacje do kraju, przedzwonił, miał numer w notesie, do Janka Koziorowskiego (w Tomaszowie wiedzieli o sobie, who is who ale koleżeństwa nie praktykowali), mieszkał w Malmoe. Janek od kilkunastu lat przebywał w Szwecji, miał paszport z tego kraju. Kiedy przyjechał, w niewiadomy dla Jurka sposób, po dość długiej rozmowie ze służbami, spowodował, że Jurka wypuszczono i zaczął się proces ze skandynawską asymilacją. Od tej chwili Janek i Jurek są wielkimi przyjaciółmi, choć dziś, po 25 latach pobytu w Szwecji, powrócił do Tomaszowa. Kiedy tylko jest w naszym kraju, Jurek zawsze odwiedza dom przy ulicy Brzozowej. Ich przyjaźń jest wzorem do naśladowania.

 

Dziś mogę powiedzieć, że rok 1981, był rokiem, w którym w tym samym czasie co Gołowkin, kraj opuścił nasz wspólny przyjaciel, uczestnik pierwszych fajfów i rock’n’rollowych seansów na chacie u Szymona, Andrzej Tokarski. To właśnie Andrzej odnalazł  w Nowym Jorku Wojtka Szymona Szymańskiego. Ten rok to smutny rok, generał Jaruzelski wprowadził Stan wojenny, który nieodwracalnie odmienił i podzielił na trwale polski naród.

 

Jurek Gołowkin jest dzisiaj powszechnie szanowanym i uznanym obywatelem Szwecji. Jest radnym okręgu dwóch kadencji (odpowiednik naszego województwa), świetnie mówi nie tylko w języku angielskim ale i szwedzkim. Ma wysoką pozycję na listach wyborczych swojego regionu. Jest kompetentnym fachowcem w geodezyjnym światku. Bierze udział w różnych, naukowych spotkaniach i sympozjach, tak w Europie czy Stanach Zjednoczonych. Czuje się spełnionym zawodowo i politycznie. Pozostał prawym i uczciwym człowiekiem. To od niego dowiaduję się o żołnierzach wyklętych, wyklętych pannach i właściwej sytuacji Polski na światowej arenie. Zawsze mówi do mnie, - Antek z daleka lepiej widać, nic dobrego naszemu krajowi nie wróżę. Obym się mylił. Kiedyś myślałem o powrocie do ojczyzny, ale dziś wydaje mi się to niemożliwe. Lewactwo i inne pseudo liberalne, zboczone koty rządzą moim krajem, to nie jest moja Rzeczpospolita, taka jaką nasi dziadowie przelewając krew budowali. Myślałem, że po 1989 roku będzie normalnie ale dzisiaj widać, że była to wielka mistyfikacja

 

Jerzy Gołowkin zapraszany jest w Europie i Stanach na spotkania w dziedzinie  geodezji, czytanie zdjęć satelitarnych, branżowych narad gdzie zawsze jest dla niego  miejsce, fotel z napisem - Jerry Golowkin. SWEDEN"

 

Kiedy z nim rozmawiałem pod koniec ubiegłego tygodnia naszła go nostalgiczna chwila, - Słuchaj Antek – powiada – od wielu lat, nie wiem jak to sobie wytłumaczyć, przed oczami staje mi saksofonista z „Literackiej”, pan Henryk Fiszer, który w tamtych latach grał w zespole Edmunda Wydrzyńskiego na sobotnio niedzielnych dancingach. Jak wiesz zawsze byłem muzycznie kopnięty, więc kupiłem sobie saksofon i w wolnych chwilach rżnę sobie na cały gwizdek, aż dom trzeszczy  w swoich „szwach”, nasze pamiętne przeboje z tamtych lat. W ten sposób wracam do tomaszowskich pieleszy, do przyjaciół, do zapamiętanych miejsc w mieście, do kolegów, którzy odeszli od nas na zawsze. Przez co żyje mi się inaczej, lżej, czuję się naprawdę szczęśliwy. Zakończył swoją wypowiedź, zamiast mickiewiczowską Odą do młodości, sparafrazowanym tekstem, sentencją Andrzeja Sikorowskiego z Grupy pod budą;

                               

Nim na pożarcie rzucą nam tłumom, chcę coś powiedzieć,

ważnym gościom: To nie jest tęsknota za rock’n’rollem,

to jest tęsknota za młodością!!!

 

 


Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - GOŁOWKIN II (52)

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - GOŁOWKIN II (52)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 10.06.2013 23:00
Pozwolę sobie opisać FOTO z Jurkiem FOTO-1,2 - Jurek na wojskowym poligonie w czasie artyleryjskiego działania. FOTO-3 - Po wyjściu do rezerwy jako geodeta pracuje w Warszawie, tuż obok, stoi Kolumna Zygmunta. FOTO-4 - Spacer z psem plażą jesienną porą, okolice Malmoe (Szwecja). Utwór "RUDY'S ROCK" zapowiada człowiek, który na antenie Radia Cleveland pierwszy wypowiedział termin "ROCK and ROLL" - to radiowy, amerykański disc jockey - ALAN FREED Utwór ONE WAY TICKET nie śpiewa kompozytor tej piosenki i pierwszy wykonawca, NEIL SEDAKA a jej cover wykonuje modny w latach 70/80-tych minionego wieku zespół THE ERUPTION.

Opinie

Reklama

Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Sprawa deepfake’ów z udziałem dziecka z Mazowsza ujawniła problemy ze stosowaniem prawa wobec nowych technologii. Prezes UODO Mirosław Wróblewski wskazuje, że obowiązujące przepisy pozwalały na ściganie sprawców, lecz nie zostały użyte.Data dodania artykułu: 27.01.2026 09:59
Fałszywe nagie zdjęcia dziecka i AI. UODO: przepisy są, problemem jest ich niestosowanie (wywiad)

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Dziś jest wtorek, dwudziesty siódmy dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.26, zachód o 16.11. Imieniny obchodzą m.in. Chryzostom, Dacjusz, Elwira, Henryk, Jan, Jerzy, Julian, Karolina, Leander, Leandra, Przemysław, Rozalia.Data dodania artykułu: 27.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 27 stycznia)

Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Prezydent Karol Nawrocki pomimo lekkiego spadku utrzymuje pozycję lidera sondażu zaufania przeprowadzonego dla Onetu przez IBRiS. Na podium znaleźli się też szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz premier Donald Tusk; obaj zaliczyli wzrosty o odpowiednio 3 i 4,4 pkt proc.Data dodania artykułu: 26.01.2026 21:24
Sondaż IBRiS dla Onetu: Nawrocki numerem jeden; rośnie zaufanie do Tuska i Sikorskiego

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10Liczba komentarzy artykułu: 1
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.Data dodania artykułu: 24.01.2026 11:57
105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny kogoś bliskiego zawsze wywołują podobne emocje. Chcemy sprawić radość, pokazać, że pamiętamy i że nam zależy. Jednocześnie pojawia się niepokój — czy na pewno mu się spodoba? A jeśli już to ma? I tak przy okazji — czy mój prezent nie wypadnie blado przy innych? Czas ucieka, a my wciąż stoimy przed pustką pomysłów. Większość z nas zna to uczucie. Wybór prezentu urodzinowego to nie tylko zakup rzeczy, ale gest ważny. Stajemy przed wyzwaniem: jak połączyć troskę z praktycznością? Jak sprawić radość, nie wpadając w pułapkę nietrafionego pomysłu? Dlatego warto pomyśleć o czymś, co da solenizantowi swobodę wyboru. Doskonałym przykładem jest voucher prezentowy — praktyczny, elegancki i pozbawiony ryzyka pomyłki. Pozwala solenizantowi samodzielnie wybrać to, czego naprawdę potrzebuje lub pragnie. To prezent, który łączy troskę z szacunkiem dla indywidualności. Daje komfort nam i radość osobie obdarowanej. Możemy być spokojni, że nasz wybór będzie doceniony.Data dodania artykułu: 26.01.2026 15:43
Policjanci uratowali 32-latka przed wychłodzeniem. Nocna interwencja przy ul. KoplinaUrodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?Biuro coworkingowe jako alternatywa dla home office„Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Pierwszy sparing Lechii na plus. Pod „balonem” w Kręczkach padły trzy goleJuniorzy Lechii najlepsi w Łódzkiem. Trzy dni siatkarskich emocji i złoto zostaje w TomaszowieDzień Drugiej Połówki, czyli narodowe święto „co ja mam kupić, żeby było dobrze?”PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej powstało laboratorium, które ma skracać drogę od pomysłu do naprawy
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama