Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 03:52
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Subiektywna historia rock'n'rolla Antoniego Malewskiego - GOŁOWKIN II (52)

Kolejna część opowieści Antoniego Malewskiego o miłości do muzyki i Tomaszowa

 

W tym samym okresie, kiedy Jurek zadecydował, przy rzadkiej współpracy z ojcem, panem Konstantym, zostać oficerem w LWP ja odbywałem czynną służbę wojskową. Poznałem armię, panujące w niej stosunki, polityczne indoktrynowanie, nie tylko kadry oficerskiej (były to czasy kiedy ministrem MON był Marian Spychalski) od tak zwanej, przysłowiowej podszewki. Niejednokrotnie wracając do cudownych chwil spędzonych w cywilu, często myślałem o Jurku, - Jak on to wytrzyma, czy uda się „IM” z jego wnętrza „wyrwać” to co dał mu dom? Pamiętam spotkanie na obiekcie gdzie odbywałem wartę garnizonową z naszym wspólnym kolegą, nieżyjącym od wielu lat, Witkiem Skonecznym. Witek miał identyczny stosunek do systemu, komunizmu i władzy, co Jurek. Na terenie wymienionego obiektu, jego jednostka wojskowa elektryfikowała teren naszego garnizonu. Po zejściu z posterunku, na tak zwane czuwanie, spotkaliśmy się z Witkiem by powspominać stare, dobre czasy w cywilu. Oczywiście, nie mogło być inaczej, w naszej rozmowie dotknęliśmy również Jurka Gołowkina. Zapamiętałem Witka wypowiedź, - Jurek nie wytrzyma w wojsku, albo zwariuje albo wywalą go z hukiem na zbitą twarz.

 

Jego prawicowa ortodoksja, choć jest merytorycznie słusznym określeniem, by pokarmu nie dawać wszystkim antynarodowym, antypaństwowym kosmopolitom, pozwolę sobie ten termin określający charakter jego osoby, zamienić na uczciwy i wierny zasadom, jakie dała mu rzymsko katolicka cywilizacja.

 

To Jurek jest autorem pewnej, myślowej, wypowiedzianej w naszej Literackiej, koncepcji, - By naszą współczesność zobrazować dodać muszę do słów Bóg, Honor, Ojczyzna jeszcze jedno, bardzo ważne słowo, Rock’n’Roll. Ten powstały kwadrat ma swoją, cywilizacyjną wymowę. Uzasadniał swoją koncepcję tym, że właśnie rock’n’roll rozwalał wszystkie totalitaryzmy świata; od rasizmu, nazizmu, faszyzmu do komunizmu. Wówczas zbyt wiele z tych słów nie rozumiałem, dzisiaj choć się wszystko ziściło, zmaterializowało, to grożą światu, inne niebezpieczeństwa.

 

Kiedy spotkaliśmy się z Jurkiem w domu Wojtka Szymona tuż po ukończonej, oficerskiej szkole, na urlop przyjechał w galowym mundurze w stopniu podporucznika, wszyscy obecni na chacie, znając go, nie mogli nadziwić się jego zewnętrznemu wizerunkowi. On także sam czuł się jakoś niepewnie, był mniej rozmowny, sztuczny ale tylko do momentu, w którym Wojtek nie uruchomił swojej muzycznej maszynerii. Gdy w pokoju rozległy się dźwięki wielkiego przeboju Bobby Darina (ukochany przez Jurka piosenkarz) w szalonym utworze Early In The Morning, w Jurka wstąpił diabeł, zupełnie jak u Roberta Stevensona w noweli, Doktor Jekyll i Mister Hyde. Zapomniał o tym, że reprezentuje oficera LWP, zrzucił górną część munduru, rozpiął pod szyją guzik od koszuli, poluzował krawat i wypijając jednym haustem dwa szybkie 45% płynu, zaczął poruszać się po pokoju jakby znalazł się w cywilu, na parkiecie w Literackiej czy Jagódce. Wróciło wszystko do normy. Obecny Andrzej Zeus Ronek rzekł do nas, - Nareszcie jest sobą!

 

Był sobotni wieczór, Jurek z grupą przyjaciół (Witek Skoneczny, Andrzej Zeus Ronek, Wojtek Szymon, Mirek Napoleon Daniszewski, Wiktor Weggi, Marek Witulski) wybrał się na dancing do Jagódki, by hucznie uczcić swój oficerski stopień. Swoją obecnością wywołał w lokalu wielką sensację, nie wszyscy w mieście wiedzieli, że Jurek zdradził życie w cywilu, szczególnie obecne w tym dniu na tańcach nasze dziewczyny (Ela Godlewska, Sabina Woźniak czy Mirka Broniszewska). Przyjaciele z zespołu Zdziśka Piwka Piwowarskiego, DIX-61 stanęli szczególnie na wysokości zadania. Znali Gołowkina, jego taneczne umiejętności (na parkiecie w Jagódce nie jeden dancing spędził), więc wiele rundek tanecznych obfitowało w rock’n’rollowe, szalone rytmy, przeplatając je muzycznymi migdałami.

 

Stworzyli Jurkowi muzycznie idealne, taneczne warunki. Głodny kołatania, niczym lew, nie schodził praktycznie z parkietu, mało co z sobą konwersowaliśmy przy konsumpcyjnym stoliku. A kiedy saksofonista zespołu, Jurek Tomasik Tomaszewski zadedykował mu wielki hit grupy Billa Haleya, The Comets, klasyczny utwór na saksofon (ulubiony Jurka instrument, sam grywa na nim amatorsko), Rudy’s Rock, wszyscy tańczący ustąpili mu miejsca na parkiecie, a on wraz ze swoją partnerką z Sabiną, jak za dawnych lat bywało w kultowej kawiarni Literacka, wszystkich wprowadził w osłupienie, wykrzykując, - Polski żołnierz wszystko potrafi!

 
 
 
 
 

 

Właściwie pierwszy urlop Jurka był jedynym spotkaniem się z nim w całej, jedenastoletniej, wojskowej karierze. Od pierwszych dni bycia w wojsku w jego głowie powstawała jedyna myśl, - Co mam uczynić by bez szwanku wyjść do cywila? Codziennie stosowana destrukcja wobec służby, wobec armii nie dawała mu spokoju. Miał świadomość, że jest to karkołomna, prawie niemożliwa koncepcja do zrealizowania. Być niesubordynowanym wobec wojska, na bakier z dyscypliną oficerską, to dewiza na każdy dzień spędzony w armii. Po czterech, pięciu latach służby, Jurek co kwartał pisał do dowództwa petycję o przeniesienie go do rezerwy, motywując ją przeróżnymi, życiowymi trudnościami. Sam nie dowierzał jej realizacji, ale do końca był konsekwentny w tym działaniu. Było to delikatne i niebezpieczne przedsięwzięcie, bo łamanie wojskowego kodeksu, prawa, groziło kryminałem.

 

Przygotowując się do wyjścia do rezerwy, zakładał, że mu się uda, porucznik Gołowkin by mieć godny i popłatny zawód w cywilu, wymyślił zaoczne studia na Wydziale Geodezji w krakowskiej AGH. W tamtych latach dostać się na uczelnię z taką renomą jak AGH, trzeba było być naprawdę dobrym w nauce. Tym bardziej, że Jurek chciał studiować jako cywil, by pod żadnym pozorem nie było przecieku do dowództwa. Gdyby to się wydało miałby z tego tytułu duże nieprzyjemności. Okres blisko siedmiu lat studiowania (były przerwy w nauce spowodowane służbą), bo tyle trwała jego nauka na AGH, była najcięższym kawałkiem chleba, jak sam określa, zdobytym w jego życiu.

 

Na początku lat 70-tych przed opuszczeniem Polski przez Wojtka Szymona, w Warszawie, doszło do przypadkowego spotkania z  Jurkiem. Wojtek, w towarzystwie przyszłej żony Łucji, wybrali się razem na towarzyskie pogawędki do restauracji Kongresowa, która mieściła się w Pałacu Kultury i Nauki. Jak zwykle bywa w polskiej tradycji, po dłuższej, koleżeńskiej rozłące, spotkanie wzmocnione zostało kroplą alkoholu (tak się przynajmniej na początek wydawało, że będzie tylko kropla). Jurek jak przystało na oficera LWP, ubrany był w mundur wyjściowy. Zaczęło się od zwykłych wspomnień o rock’n’rollu, o dziewczynach z tamtej epoki, beztroskich, młodzieńczych latach, a każde wspomniane wydarzenie było wsparte alkoholową kolejką. Przyszedł, jak przystało w takich sytuacjach, czas na dowcipy, kawały. Jeżeli kawały to między innymi o wojsku, o ruskich. Jak zwykle prym wiódł Jurek, zawsze mocny był w dowcipach, w robieniu kawałów, świetnie je opowiadał.

 

Lekko na rauchy, nie zważając na mundur polskiego oficera, rozpoczął od klasyki polskich dowcipów; o politykach, komunistycznym systemie, o ruskich, stając się coraz bardziej głośnym. Jego silny i mocny tembr głosu, po rozmownej wodzie, rozchodził się po całym lokalu. Sytuacja stała się niezręczna, wielu gości coraz bardziej spoglądało na stolik z oficerem. Wojtek z Łucją usiłowali rozhuśtanego Jurka powstrzymać przed nawałem słonych, politycznie dowcipów, co okazało się skomplikowanie trudne. W pewnym momencie Wojtek widząc sytuacyjny impas poprosił kelnera o rachunek. Kiedy do stolika zbliżył się kelner, Jurek zwrócił się do niego w języku angielskim. Lekko zdezorientowany (nie rozumiejący języka), nie wiedząc o co chodzi, robiąc głupią minę, kelner odszedł, by po chwili przy stoliku zjawił się kierownik sali i … powstała afera.

 

Konwersację z kierownikiem sali, Jurek nadal utrzymywał język enpla (w byłym systemie, język nieprzyjaciela). Ten zachowywał twarz, sztucznie się uśmiechał będąc nadal uprzejmym i grzecznym. W międzyczasie ktoś zadzwonił po milicję. Po jej przybyciu (dwóch podoficerów) Jurek nadal z władzą prowadził rozmowę po angielsku. W tym czasie padł głos z sali, - Jak to wygląda by polski oficer zwracał się do władzy w obcym języku! W tym momencie Jurek zripostował, odpowiadając na głos z sali, - Uczcie się tego języka, bo może się wam przydać. Proponuję panu też się uczyć, bo nigdy nie wiadomo co pana może jutro spotkać, jeżeli Pan Bóg pozwoli się obudzić. Po czym ponownie zwrócił się do kierownika sali po angielsku. Dwaj milicjanci widząc starszego stopniem polskiego oficera LWP, ukradkiem opuszczając lokal wycofali się z sytuacji dla nich niezręcznej. Wydawało się, że wszystko wróciło do normy, Łucja wzięła pod mankiet oficera, Wojtek pobrał z szatni wierzchnie okrycia. Gdy ubrani, udawali się do wyjścia, do lokalu energicznie wkracza patrol WSW, w liczbie trzech osób, z dowódcą patrolu w stopniu kapitana.

 

Zachowanie patrolu świadczyło, że ktoś z lokalu ich poinformował o incydencie, zrodziła się sytuacja niefajna dla Jurka. Na wysokości zadania stanęła Łucja, odeszła z dowódcą patrolu na bok, porozmawiali z sobą i kiedy wydawało się, że wszystko wraca do normy, porucznik LWP przemówił do WSW językiem, w którym wcześniej rozmawiał z obsługą z Kongresowej. Oficer Gołowkin został dokładnie wylegitymowany i zabrany z lokalu. Z tego tytułu miał wiele nieprzyjemności, włącznie z wpisem nagany do akt.

 

Przyszedł taki dzień w Jurka życiu, że latem 1980 roku, tuż po powrocie z urlopu (pierwszy dzień), z nad morza, przerażony kolega z jego jednostki dzwoni do domu i dramatycznym (nie istniały telefony komórkowe) głosem rozpaczy do słuchawki wręcz krzyczy, - Jurek chciałem przekazać ci strasznie smutną informację. Przedwczoraj przyszedł do naszego dowództwa rozkaz o odstawieniu cię do rezerwy. Niesłychane, co ty zrobisz!!! Jurek z uśmiechem na ustach wypowiedział do siebie słowa, na które ponad jedenaście lat walki z tą instytucją, oczekiwał, - To mój najpiękniejszy dzień w życiu. O swoim postanowieniu odejścia z wojska, Jurek nikomu, nawet najbliższym kolegom, przyjaciołom nie mówił, z stąd wielkie zaskoczenie i współczucie kolegów. Tak się złożyło, że we wrześniu tegoż roku, po siedmiu latach konspiracyjnych wysiłków związanych z nauką na AGH otrzymał wreszcie dyplom ukończenia z tytułem – Inżynier Geodeta, co dawała mu przepustkę do cywilnych instytucji.

 

 

 

 

Zatrudnił się w Toruniu w wyuczonym w wojsku zawodzie, jako geodeta, ale również podjął pracę wykładowcy w policealnym PST, co gwarantowało mu ekonomiczne bezpieczeństwo. Teraz towarzyszyła mu jedna myśl, - Wydostać się jak najszybciej z komunistycznego szamba – jak sam określał tamten okres w PRL-u, a był to czas wielkich, politycznych prześladowań, strajków na Wybrzeżu, powstanie Solidarności. Przyszedł rok 1981, Jurek stara się otrzymać paszport by wyjechać na zachód na wycieczkę, a stamtąd uciec, pozostać w obcym kraju. Na myśli miał jedno ze skandynawskich państw (Norwegia, Dania, Szwecja) a później przedostać się do Stanów, do Wojtka Szymona, z którym ja od 1972 roku nie miałem kontaktu. Ciągle otrzymywał odmowę. Przypuszczał, że problem w otrzymaniu wizy tkwi w zbyt krótki czasie po wyjściu z armii. Ale tak jak z pisaniem podań o przedwczesne przeniesienie do rezerwy, tak samo nieustępliwie czynił, pisząc prośby do Biura Paszportowego o wydanie mu wizy. Ciągle bez skutku.

 

W jednej z klas toruńskiego PST był uczeń, którego ojciec piastował urząd kierownik Biura Paszportowego. Jurek o tym nie wiedział. Któregoś dnia otrzymał pismo by zgłosił się do szefa w/w biura. Kiedy zasiadł w głębokim fotelu, szef biura zagaił, - Panie Gołowkin złożył pan podanie o paszport, a przecież pan wie, że byłym oficerom LWP zwolnionym z armii nie wydajemy tego typu dokumentów. Dopiero po odbytej w odpowiednim czasie kwarantanny, możemy wrócić do tematu. – Rozumiem – odpowiedział Jurek – zdaję sobie sprawę z zaistniałej sytuacji ale pragnę poinformować pana, że o tej procedurze nie wiedziałem a mam w Orbisie zarezerwowaną pięciodniową wycieczkę do Kopenhagi, nie zdając sobie sprawy z trudności jakie wystąpiły. – Będę z panem szczery – odpowiedział szybko kierownik – jest pan mojego syna nauczycielem, ma kłopoty z pańskiego przedmiotu. Jeśli mogę panu zaufać i syn pozbędzie się kłopotów z pańskiego przedmiotu, nie będzie problemu z wydaniem paszportu. – Dobrze – szybko odpowiedział Jurek – dotrzymam słowa. Dziękuję panu bardzo. Mniej więcej tak wyglądało prawne otrzymanie, najdroższego dokumentu w PRL-u dla obywatela, jakim był paszport pozwalający wyjechać z kraju.

 

W ten sposób dziesiątki tysięcy obywateli korzystało z takiej formy turystyki, zupełnie jak w piosence Neila Sedaki, One Way Ticket (bilet w jedną stronę), to znaczy nie wracało do kraju. Były to czasy, że można było poprosić o azyl przedstawiając tamtym władzom, polityczne prześladowania w kraju. Jurek dotarł do Kopenhagi by po dwóch dniach pobytu nie wrócił na swój prom a za ostatnie pieniądze (sprzedając cenny, rodzinny prezent – złoty zegarek) dostał się na prom płynący do Szwecji. Tu czekały na niego służby specjalne (jak twierdzi, ktoś go zadenuncjował). Kiedy sytuacja wydawała się beznadziejna, w oczekiwaniu na deportacje do kraju, przedzwonił, miał numer w notesie, do Janka Koziorowskiego (w Tomaszowie wiedzieli o sobie, who is who ale koleżeństwa nie praktykowali), mieszkał w Malmoe. Janek od kilkunastu lat przebywał w Szwecji, miał paszport z tego kraju. Kiedy przyjechał, w niewiadomy dla Jurka sposób, po dość długiej rozmowie ze służbami, spowodował, że Jurka wypuszczono i zaczął się proces ze skandynawską asymilacją. Od tej chwili Janek i Jurek są wielkimi przyjaciółmi, choć dziś, po 25 latach pobytu w Szwecji, powrócił do Tomaszowa. Kiedy tylko jest w naszym kraju, Jurek zawsze odwiedza dom przy ulicy Brzozowej. Ich przyjaźń jest wzorem do naśladowania.

 

Dziś mogę powiedzieć, że rok 1981, był rokiem, w którym w tym samym czasie co Gołowkin, kraj opuścił nasz wspólny przyjaciel, uczestnik pierwszych fajfów i rock’n’rollowych seansów na chacie u Szymona, Andrzej Tokarski. To właśnie Andrzej odnalazł  w Nowym Jorku Wojtka Szymona Szymańskiego. Ten rok to smutny rok, generał Jaruzelski wprowadził Stan wojenny, który nieodwracalnie odmienił i podzielił na trwale polski naród.

 

Jurek Gołowkin jest dzisiaj powszechnie szanowanym i uznanym obywatelem Szwecji. Jest radnym okręgu dwóch kadencji (odpowiednik naszego województwa), świetnie mówi nie tylko w języku angielskim ale i szwedzkim. Ma wysoką pozycję na listach wyborczych swojego regionu. Jest kompetentnym fachowcem w geodezyjnym światku. Bierze udział w różnych, naukowych spotkaniach i sympozjach, tak w Europie czy Stanach Zjednoczonych. Czuje się spełnionym zawodowo i politycznie. Pozostał prawym i uczciwym człowiekiem. To od niego dowiaduję się o żołnierzach wyklętych, wyklętych pannach i właściwej sytuacji Polski na światowej arenie. Zawsze mówi do mnie, - Antek z daleka lepiej widać, nic dobrego naszemu krajowi nie wróżę. Obym się mylił. Kiedyś myślałem o powrocie do ojczyzny, ale dziś wydaje mi się to niemożliwe. Lewactwo i inne pseudo liberalne, zboczone koty rządzą moim krajem, to nie jest moja Rzeczpospolita, taka jaką nasi dziadowie przelewając krew budowali. Myślałem, że po 1989 roku będzie normalnie ale dzisiaj widać, że była to wielka mistyfikacja. 

 

Jerzy Gołowkin zapraszany jest w Europie i Stanach na spotkania w dziedzinie  geodezji, czytanie zdjęć satelitarnych, branżowych narad gdzie zawsze jest dla niego  miejsce, fotel z napisem - Jerry Golowkin. SWEDEN"

 

Kiedy z nim rozmawiałem pod koniec ubiegłego tygodnia naszła go nostalgiczna chwila, - Słuchaj Antek – powiada – od wielu lat, nie wiem jak to sobie wytłumaczyć, przed oczami staje mi saksofonista z „Literackiej”, pan Henryk Fiszer, który w tamtych latach grał w zespole Edmunda Wydrzyńskiego na sobotnio niedzielnych dancingach. Jak wiesz zawsze byłem muzycznie kopnięty, więc kupiłem sobie saksofon i w wolnych chwilach rżnę sobie na cały gwizdek, aż dom trzeszczy  w swoich „szwach”, nasze pamiętne przeboje z tamtych lat. W ten sposób wracam do tomaszowskich pieleszy, do przyjaciół, do zapamiętanych miejsc w mieście, do kolegów, którzy odeszli od nas na zawsze. Przez co żyje mi się inaczej, lżej, czuję się naprawdę szczęśliwy. Zakończył swoją wypowiedź, zamiast mickiewiczowską Odą do młodości, sparafrazowanym tekstem, sentencją Andrzeja Sikorowskiego z Grupy pod budą;

                               

Nim na pożarcie rzucą nam tłumom, chcę coś powiedzieć,

ważnym gościom: To nie jest tęsknota za rock’n’rollem,

to jest tęsknota za młodością!!!

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 10.06.2013 23:00
Pozwolę sobie opisać FOTO z Jurkiem FOTO-1,2 - Jurek na wojskowym poligonie w czasie artyleryjskiego działania. FOTO-3 - Po wyjściu do rezerwy jako geodeta pracuje w Warszawie, tuż obok, stoi Kolumna Zygmunta. FOTO-4 - Spacer z psem plażą jesienną porą, okolice Malmoe (Szwecja). Utwór "RUDY'S ROCK" zapowiada człowiek, który na antenie Radia Cleveland pierwszy wypowiedział termin "ROCK and ROLL" - to radiowy, amerykański disc jockey - ALAN FREED Utwór ONE WAY TICKET nie śpiewa kompozytor tej piosenki i pierwszy wykonawca, NEIL SEDAKA a jej cover wykonuje modny w latach 70/80-tych minionego wieku zespół THE ERUPTION.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama