Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 20:57
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Indonezja (Jawa, Probolinggo) - A gdyby wrzucić tam coś do środka?

Couchsurfing przeszedł lifting. Doszła opcja tzw. openrequestów. W niektórych miejscach, wystarczy wysłać jedną, otwartą prośbę o kanapę by dostać kilka odpowiedzi.

" Hejka. Nazywam się Indra. Widzę, że jesteś w Yogyakarcie. W Yogyakarcie studiuję, ale pochodzę z Probolinggo, gdzie będę za kilka dni. Jeśli planujesz zobaczyć jeden z najbardziej zjawiskowych wulkanów na świecie, Bromo, wpadnij do mnie. Pozdrawiam, Indra."

 

Brzmiało jak zaproszenie nie do odrzucenia. Zamiast ślęczeć nad mapą albo próbować ocenić, która rzecz z przewodnika będzie ciekawsza od innych, wystarczyło sprawdzić pocztę. Za kolejny cel obrałem sobie okolice wulkanu Bromo.

 

Po mojej pierwszej kolejostopowej sukcesoporażce, wymyśliłem sobie by całą Jawę przejechać pociągiem, w legalny sposób, nie płacąc za bilet. Nowy, krótkoterminowy cel. Racjonalny - pociągi są wygodne i tak fajnie szumią podczas jazdy - dobrze się śpi, czyta książkę i nie trzeba w ogóle myśleć gdzie się jedzie. Na dobrą sprawę, nie trzeba mieć nawet mapy. Po prostu - wsiąść, zamknąć oczy, wysiąść. Pestka.

 

7.30. Czyli na stacji musimy być o 7.00. Dobrze, że Haddad wiedział o co mi chodzi. Podwiózł mnie w takie miejsce, w którym mogłem dojść do pociągu omijając ochronę. Z tego, co do tej pory zauważyłem, w Indonezji, zaraz obok płatnych wejść do rzeczy ogólnodostępnych, funkcjonują znane przez wszystkich "dziury". Podobnie jest na stacjach kolejowych. Wchodząc głównym wejściem, poproszą nas o bilet. Wchodząc "od tyłu", podążając za obnośnymi sprzedawcami nikt nam głowy nie powinien zawracać.

 

Mój pociąg. Może by tak, po prostu, wskoczyć za sprzedawcami? Nieeeee - łamanie prawa w obcym kraju nie wchodzi w grę. Co innego gdyby to miało jakiś styl, jakiś cel - jak Pablo Escobar - ale tak? Wolałbym już kupić bilet. Mogę z Wami jechać? Maszynista odesłał mnie do konduktora, konduktor wszedł ze mną do głównego biura, wyszedł i już po chwili trzymałem w ręku darmowy bilet do Banyuwangi. Oszczędność: 3 dolary, ale satysfakcja: bezcenna.

 

Rozgoszczenie się w wygodnym fotelu żółto-niebieskiego wagonu trzeciej klasy ekonomi. Ruszamy. Książka i już po chwili, zamiast patrzeć jak nieskończone pola ryżowe przesuwają się za oknem na tle wulkanów; zamiast słuchać ofert kolejnych sprzedawców, znalazłem się na jakiejś łodzi gdzieś po środku XX wieku, wśród żyjących na karaibach przemytników ludzi i nielegalnego spirytusu (Ernest Hemingway - "To have and have not").

 

Ponad dziesięciogodzinna jazda to sen i przeczytanie książki od deski do deski. Szkoda, że nie mogłem jej zamienić na inną bo zaraz po tym jak dostała się w moje ręce, zalałem ją kawą. Trochę wstyd. Zostawiłem ją na zielonej kanapie z ekoskóry. Jedziesz do Probolinggo? Tak. To wysiadaj, powiedział konduktor. Spojrzałem na bilet. Konsternacja. Godzina przyjazdu 19 z hakiem. To jest Probolinggo? Zapytałem dziewczyny na kanapcę przede mną, która wcześniej częstowała mnie dżekfrutowymi czipsami. Tak. Sorki, muszę się zbierać. Na ciemnej stacji, jeszcze kilka razy upewniałem się czy trafiłem we właściwe miejsce. Na bilecie miałem nadrukowane Banyuwangi - stację terminalną pociągu, którym jechałem. A prosiłem o bilet do Probolinggo.

Kontakt z Indrą z couchsurfingu. Spotkanie na stacji. Jest u mnie dwóch Japończyków. Jedziemy do Bromo na motorach. Start za godzinę. Super, ile kosztuje wynajęcie motoru? 20 dolarów. Ile?? Jak chcesz to możesz pojechać autobusem i do nas dołączyć. OK. Śpicie tam? Tak, w hotelu. W hotelu?? Ale to tylko 20 dolarów za dobę. A nie lepiej pojechać tam jutro rano autobusem i zrobić dzienną wycieczkę? Oni chcą zobaczyć wschód słońca. To nie lepiej autobusem całą grupą i podejść? Podejść? Ale to jest siedem kilometrów. To dwie godzinki spaceru. Jakiego spaceru? To kawał drogi. No tak, Azjaci przyzwyczajeni do przejeżdżania skuterkiem na drugą stronę ulicy, za chodzeniem nie przepadają.

 

Uświadomiłem to sobie dopiero pod koniec mojego pobytu w Wietnamie. Natarczywych kierowców taksówek i mototaksówek można zrozumieć. Wbrew pozorom, ich zachowanie jest całkowicie racjonalne. Transport, Myster? Transport Myster? Deja vu, Myster? Myster? Taxi? Transport? Wystarczy zmienić punkt widzenia. Im się po prostu w głowie nie mieści, że ktoś - w szczególności osoba o białym odcieniu cellulitisu na pośladkach - może gdzieś iść pieszo. Ale chwilka - zadzwonimy do nich. Masz telefon? Mówi, że za mało kredytu jest. Pokaż. Nie, no, 5.000 rupii. Powinno działać.... ale.... pokaż numer. To nie jest indonezyjski numer! Japoński. To oni przyjechali do Indonezji i nie mają lokalnej karty? No nie mają. Nie, to nie ma sensu dzwonić. To co robimy? Nic, jedźcie na Bromo a ja coś wykombinuję - najwyżej spotkamy się jutro.

 

Za szatansko psychodelicznymi anielskimi trabami (datura, bielun dziedzierzawa), rozciaga sie boski widok na rownine zwana Morzem Piachu.

 

 

 

Kafejka internetowa. Szybkie zapytania o kanapę w Probolinggo. W tym czasie, oświecenie - a może pojadę tam teraz i prześpię się w wioscę Cemoro Lawang, rzut kamieniem od samego wulkanu. Wyszedłem na drogę. Złapałem Bemo do terminalu autobusowego i wystawiłem kciuk. W międzyczasie, odrzuciłem kilka ofert wyczarterowania sobie jeepa tylko dla siebie za jedyne 50 dolarów.

 

Stałem przez dwie godziny. Nic. Nikt nie jechał pod krater. W końcu, sprzedawca smażonego tofu: Jedziesz do Bromo? Do Cemoro Lawang. To chodź, zawiozę Cię. Ja tam mieszkam. Chwilę później, jechaliśmy pod górkę na jego skuterku. Im bardziej kręta i stroma droga tym zimniej.

 

Współczuję ludziom mieszkającym w takich warunkach. W dzień gorąco; w nocy, potwornie zimno i do tego wilgotno. Reumatyzm w wieku 20-paru lat, gwarantowany. Zanim wjechaliśmy w chmurę, pierwszy raz od dłuższego czasu mogłem zobaczyć niebo prawie w całości białe od gwiazd.

 

 

Cemoro Lawang - wioska w chmurach. W dzien goraco, w nocy potwornie zimno.Wilgoc. Reumatyzm w wieku 20 lat gwarantowany.

 

Posterunek strażników Parku Narodowego Bromo Tengger Semeru. Wilgoć i lekki wiaterek sprawiają, że zimno wbija się porządnie w kości. Strażnicy parku siedzący dookoła kawałka wygiętej blachy z rozrzażonymi węglami. Przywiozłem wam gościa. Chcesz jechać na Bromo? O tej godzinie? Jest druga w nocy. Chcesz spać pewnie. Możesz do hotelu albo..... Masz koc? Mam śpiwór. To możesz tutaj spać. Coś ciepłego do picia? Jasne. Herbata czy kawa? Cokolwiek się pierwsze pod rękę nawinie. Dostałem kawę z torebki, przygotowałem śpiwór i po kilku łykach, zawinąłem się na skrawku podłogi w ciemnym pokoju zaraz obok pomieszczenia, w którym było włączone "ogrzewanie". Pobudka, pobudka. Hejka. Która godzina. Czwarta. Chcesz zobaczyć wschód słońca? A muszę? Nie musisz. Możesz dalej spać. Na prawdę mogę [z radości chciałem się facetowi rzucić na szyję]? Możesz, możesz. Dobranoc. Dobranoc.

 

O ile ludzie o białym odcieniu skóry na pośladkach lubują się w zachodach słońca, o tyle, dla mieszkańców wschodu, nie ma nic piękniejszego niż wschód. Wschód słońca na Angkor Wat; wschód nad Mekongiem, na Borobudur, Prambanan - zwariować idzie. Gdzie się nie pojedzie tam, koniecznie, trzeba oglądać wschód słońca. Pobudka o czwartej rano, zdecydowanie nie jest zgodna z moim zegarem biologicznym. Ba, czasem i ósma potrafi zaboleć.

Do oglądania wschodu słońca robiłem w życiu kilka podejść. Za każdym razem, tak brakowało mi poduszki i kołdry, że praktycznie, nie wyłapałem momentu przejścia pomiędzy nocą a dniem. Zresztą, zupełnie przez przypadek, uciekając kiedyś zimie przed śniegiem do Maroko, w cenę biletu na lot Ryanair, miałem wliczony wschód słońca, którego żaden inny nie przebije. Słowem, jak dla mnie, zachód tak, ale wschód nie.



Z podłogi zwlokłem się dopiero o 9. Planowałem wcześniej, ale na prawdę wygodnie mi się spało. Do tego, było zbyt zimno żeby wyhylać się ze śpiwora. Dimana kamar mandi? Prysznic - brrrrrr, wiaderko z mroźną wodą. Kawa. Co mnie tak oko boli? Cholera, spuchła mi powieka. Wilgoć? Drobinka piasku? Dobra tam - pewnie jakaś drobna infekcja. Ważne, że widzę. Później kupię sobie sól..... albo pójdę popływać w morzu i będzie dobrze. Najpierw krater.

 

Spuchnieta powieka. Piasek? Wilgoc? Co tam - wazne, ze widac dobrze. NaCl.... ale po co? W Indonezji, gdzie by sie nie pojechalo, do morza zawsze bedzie rzut kamieniem.

 

Przez zupełny przypadek, udało mi się zaoszczędzić 25.000 rupii za wejście do parku narodowego. O opłacie dowiedziałem się dopiero od Francuzow których spotkałem po powrocie do Probolinggo. Chcesz skuter? Jasne. 70.000. Eeeee, myślałem, że za darmo Pan chcesz dać. Za darmo to Ci mogę konia dać. Jakiego konia? Tego. To co nie tak z tym kucykiem? To jest koń. Kucyk. Koń. Kuń. Co nie tak z tym kuniem? Wszystko OK, ale mamy trzy osoby i cztery konie a musimy je podstawić tam niżej. Chcesz to możesz się na jednym zabrać. A mogę na tym białym? A dlaczego na tym białym akurat? Nie wiem - tak jakoś..... pasuje mi.... do.... butów. Ruszyliśmy. W cztery osoby i cztery kucyki.... konie..... kunie. Nic to, że pierwszy raz jechałem na zwierzu nie podłączonym do niczego. A jak się tym skręca? O tak. A jak zatrzymuje? O tak. Łatwizna. O przyspieszanie nie pytałem bo wolałem zacząć od ćwiczenia hamowania.

 

Za darmo to mozesz Pan konia miec. A co nie tak z tym kucykiem? Koniem. Kucykiem. To jest kon! Kun. Zaoszczedzilem sobie troche spaceru podjezdzajac w wygodnym siodle ko... kucy.... kunia.

 

 

 

Najpierw stromą ścieżką w dół, mijając ołtarzyki z kadzidełkami i darami dla duchów. Zaraz za usadzonymi wzdłuż drogi, szatańsko psychodelicznymi anielskimi trąbami, roztacza się boski widok na Morze Piachu - równinę, której dywan stanowi drobniutki, wciskający się we wszystko wulkaniczny pył. Nazwa Bromo pochodzi od jawańskiej wymowy imienia Brahma - hinduistycznego boga stwórcy.

 

Mogłem tutaj rozbić namiot, pomyślałem. Co tam, że zimno? Aż przypomniało mi się jedno z moich ulubionych miejsc w Iranie - pustynia Kavir. Gdyby jeszcze tylko te znikające jeziorka były, czułbym się jak w domu. Stop. Złaź. Coś nie tak? Nie, tutaj stajemy. Aleśmy przejechali. Cały kilometr. Zszedłem z kunia, podziękowałem i pokierowałem się w stronę miejsca żywcem wyjętego z Gwiezdnych Wojen.

 

Hinduistycznej Świątyni położonej pomiędzy unoszonymi przez wiatr, tańczącymi stożkami z piasku. W świątyni, czternastego dnia festiwalu Yadnya Kasada, wierni, proszą bogów o błogosławieństwo i opiekę. W zamian, odwdzięczają im się.... zupą - po modlitwach, do wydającego odgłosy niestrawności i puszczającego co jakiś czas dymka krateru, wrzucają dary w postaci ryżu, owoców, warzyw i żywego jeszcze mięsa.

 

Czternastego dnia festiwalu Yadnya Kasada, przez brame tej hinduistycznej swiatyni, pielgrzymi z okolicznych wiosek wyruszaja gotowac w kraterze zupe dla bogow. 

 

Ja na swoją pielgrzymkę poszedłem z pustymi rękoma. Gdzie krater? Tam gdzie idzie tłum - głównie lokalnych turystów. Godzina 10.30. Pozbyłem się kurtki i bluzy. Zostawiłem sobie tylko sarong żeby zasłaniać twarz przed kolejnym spoliczkowaniem przez drobny piasek. Wystarczyło kilka minut żeby odczuwalna temperatura podskoczyła o ok. 20 stopni. Wody? Kawy? Herbaty? Ci sprzedawcy są wszędzie. Ciekawe czy na pogrzebach i weselach też można sobie nudle kupić.

 

Obnosni sprzedawcy wgramola sie wszedzie. Ciekawe czy na pogrzebach i weselach tez mozna sobie nudle kupic.

 

Schody. Ale tłok. I ślisko. Lepiej obok schodów się idzie. Trampki to nie buty trekkingowe, ale.... trampki mniej ważą i łatwiej się je naprawia. Krater. Nie chiałbym tam wpaść. Swoją drogą, ciekawe co by było jakby tam coś wrzucić. Buuuuum. O - już wiem. Bromo, jako aktywny wulkan, dość często lubi sobie mruknąć. Czasem, przydławiony, wypluje też trochę piachu czy lawy.

 

Saya suka.... tida suka. Saya cinta Indonesia! Jeszcze dwa tygodnie wcześniej chodziłem po zielonej, gęstej dżungli i ujeżdżałem fale na pięknej, wyjętej z pocztówki plaży. Teraz znalazłem się na pustyni. Indonezja to przeplatające się wszystkie wymiary materii i niematerii. Zamiast podejścia do krateru, spojrzenia w dół, cyknięcia sobie słitfoci, kilka godzin łaziłem dookoła. W dół, jednak, nie schodziłem. Lubię gorące źródła, ale pod warunkiem, że woda w nich nie śmierdzi siarką i jej temperatura nie przekracza 43 stopni.

 

A co by bylo gdyby cos tam do srodka wrzucic? Buuuuum. A - juz wiem. Bromo, jako aktywny wulkan, puszczajac ciagle dymka, lubi sobie czesto mruknac.

 

Do Probolinggo, wróciłem stopem. Zadzwoniłem do Kholida. Za 15 minut odbiorę Cię z terminala autobusowego. Bromo, Bromo myster? Ale ja nie jadę na Bromo. To dokąd? Czekam na znajomego. Może później chcecie samochód na Bromo. Nie, ja już byłem na Bromo. Ale znajomy. Oj, znajomy już był z milion razy. No dobra, to jak przyjedzie znajomy to dam Wam zniżkę na dojazd do Bromo. Całą godzinę (czyli 15 minut według "czasu indonezyjskiego"), próbowałem wytłumaczyć kierowcy różnicę pomiędzy czasem przeszłym dokonanym a przyszłym niedokonanym. Nie wyszło. Obcokrajowiec w Probolinggo? Bromo!!!!!

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama