Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 13:49
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Pierwsze koty za płoty - krótkie podsumowanie pierwszego roku w drodze

28 czerwca 2011 roku. Sprawdzenie plecaka, prysznic, kawa, ponowne sprawdzenie plecaka, szybkie pożegnanie z rodzicami i w drogę. Zabawne - czas subiektywny i czas obiektywny. Minuta ma 60 sekund, godzina 60 minut, doba..... ok, w tym miejscu postawię "itd." bo tak w nieskończoność mógłbym pisać. W każdym razie, niedawno minął równy rok od dnia, w którym wyjechałem z Tomaszowa Mazowieckiego w kierunku południowo-wschodnim. Gdybym zapytał kogoś ze starych znajomych jak tam, usłyszałbym pewnie: Stary, nic się nie zmieniło, nic się nie urodziło. To tylko rok przecież. TYLKO rok - wszystko pamiętam jakby było wczoraj. Ale dzięki temu, że każdy dzień dostarczał mi nowych, niezapomnianych wrażeń, historii zebrało się tyle jakby było to 10 lat.

 

 

30 tysięcy kilometrów autostopem. Powrót? No jak, skoro jeszcze tyle przede mną? A jeśli już to gdzie? Chiny? Iran? Pakistan? A może Kambodża?

 

Powrót? Rzadko, ale zdarzały mi się momenty kiedy chciałem wracać. Często niekoniecznie do domu, ale do miejsc, które po drodzę odwiedziłem; do ludzi, których poznałem. Rocznica to nic wielkiego, ale ludzie lubią stawiać sobie poprzeczki i wkładać w książki zakładki. Nie jestem pod tym względem w żaden sposób oryginalny.

 

Dlatego zdecydowałem się na małe podsumowanie. Sukcesy i porażki. Zabrzmi może i nieskromnie, ale nie było żadnych porażek. Można siedzieć i zastanawiać się: "Co mi w życiu nie wyszło?". Można też: "Co by tu zrobić lepiej?". Podobno, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A jeśli widok nam nie odpowiada, zawsze można się przesiąść. Wszystko siedzi w głowie.

 

Jedno z haseł, które jakiś czas temu wpadło mi w oczy brzmiało: "Kiedy jestem dnem, przestaję być dnem i zaczynam być zajebisty". Czy faktycznie, myśląc w ten sposób jestem dnem? Czy może jestem zajebisty? Jestem tym, kim myślę, że jestem. Najpierw nastawienie; później mózg już pokieruje na właściwe tory.

 

 

 

 

Wong, którego poznałem w wietnamskim Da Nang, skończył elitarną szkołę w Singapurze. Skarżył się, że nie może znaleźć pracy bo nikt go nie chce. Błąd - zamartwiał się brakami zamiast koncentrować na atutach.

 

W Danang, poznałem Wonga. Skończył elitarną szkołę w Singapurze. Skarżył się, że nie może ani studiować, ani znaleźć pracy. Nie dostanę tej pracy. Jasne, że jej nie dostaniesz jak będziesz tak myślał. Napisaliśmy CV, rozesłaliśmy do kilku firm. Odzew był bardzo szybki. Doszło do tego, że to on mógł wybrać stanowisko i pracodawcę. W końcu, po miesiącu przyznał: Miałeś rację. Jestem zajebisty! Może nieskromne, ale prawdziwe! Po jakimś czasie Wong zadzwonił znowu, Ty, wiesz ile jest pracy i jakie pieniądze mógłbyś tutaj zarobić? Wiem, ale dziękuję. Dlaczego nie chcesz być bogaty? Wong, teraz skupiam się na podróżowaniu. Wyznaczam sobie cele związane z podróżą. Jak kiedyś będę chciał być milionerem, skupię się na tym by zostać milionerem i zostanę milionerem.

 

Nasz mózg jest tak genialny, że obojętnie jaki cel sobie postawimy, przy odrobinie chęci, wytrwałości i pozytywnego nastawienia, tak zaprogramuje nasze działania, że go osiągniemy. We wszystkim można dopatrzeć się pozytywów i negatywów. Nie twierdzę, że wszystko wyszło mi tak jak chciałem, ale gdybym siedział i zamartwiał się dlaczego cały czas jest źle, już dawno podciąłbym sobie żyły. Zamiast tego, lepiej się skupić na tym co wychodzi dobrze. A potknięcia? Wszystko ma swój koniec - upadki również. Według trzeciej zasady dynamiki, im mocniej przypieprzymy w podłożę, tym mocniej się od niego odbijemy. Potknięcia też mają swoje plusy. Co, zatem mi się przez ten rok udało? 

 

 1. Ponad 30.000 kilometrów autostopem przez Europę Wschodnią, Bliski Wschód, Pakistan, Chiny, Sar(s)y, Azję Południowo-Wschodnią do Indonezji. Od dnia, kiedy wyszedłem z domu do teraz, nie wsiadłem w ani jeden samolot. Nie, że nie lubię latać, ale Europa z Azją się tak ładnie łączy, że nie ma sensu skakać i omijać wszystkie ciekawe miejsca po drodzę.

 

Stopowanie w Chinach było bardzo ciekawe - musiałem ćwiczyć brak talentu..... przepraszam - mój wyśmienity talent i kunszt plastyczny.

 

2. Cztery razy obchodziłem Święta: Pierwszy w Pakistanie, podczas Eid (zakończenia Ramadan), drugi w Chinach w Boże Narodzenie, trzeci w Chiński Nowy Rok, również w Chinach, czwarty podczas obchodów Buddyjskiego Nowego Roku w Laosie. Pozornie - różne kultury i różne zwyczaje - najważniejsze elementy są jednak wspólne - każde z tych Świąt to przejście z jednego etapu w drugi, oraz okazja do spotkania z rodziną i znajomymi i puszczenie pozytywnej energii w stronę innych osób. Boże Narodzenie poza domem - w XXI wieku, kiedy można z powodzeniem znaleźć się w kilku miejscach na raz, nie ma czegoś takiego jak "poza domem"; co najwyżej jest AFK (away from keyboard).

 

3. Szukałem demonów, terrorystów i diabła w Iranie. Zamiast tego, spotkałem jednych z najbardziej gościnnych, uprzejmych, otwartych i inteligentnych ludzi na świecie. Wbrew idiotycznej i wyssanej z palca opinii publicznej, Persja jest jednym z miejsc, w których mieszkając czułbym się dobrze. W Iranie też dostałem pamiątkę. Trochę demotywującą bo w postaci oparzenia trzeciego stopnia od rury wydechowej motoru. Goiło się przez kilka miesięcy, ale za to, blizna ma kształt..... właśnie Iranu.

 

W Iranie mieszka diabeł. Pytam, gdzie ten diabeł?

 

4. Uczyłem się rozbierać, składać i obsługiwać AK-47 i inne karabinki automatyczne w Pakistanie. Stary, jak tak będziesz przeładowywał to pomyślą, że pipa jesteś i Cię wyśmieją. Trzeba tak - mocno, zdecydowanie. Nie wystarczy mieć broń żeby siać postrach. Trzeba umieć ją obsługiwać. Może i tak - z moich pakistańskich doświadczeń wynika, że by uniknąć problemów, trzeba mieć fuksa, znajomych i..... szybkie nogi.

 

5. Również w Pakistanie, stając w obliczu możliwie krytycznych w skutkach sytuacji, mogłem w pełni docenić życie.

 

6. Z kolei w Chinach sobie odreagowałem. Przez pół roku mieszkałem i pracowałem w super-bezpiecznym Państwie Środka otoczony osobami, którym mogłem w pełni ufać i które nigdy nie odwróciły się w razie potrzeby. Znów przyszło mi obalić głupi streotyp: będziesz robił za miskę ryżu. Miska ryżu wyglądała tak, że nie musiałem zachrzaniać na trzy etaty. Przy niewielkim nakładzie pracy było mnie stać na normalne życie i funkcjonowanie.

 

Półroczna przerwa na pracę w Chinach.

 

7. W Wietnamie, zacząłem też pracę na odległość. Wszystko dzięki Wongowi. Szukając pracy razem z nim, wróciłem przy okazji do tłumaczeń. Może i nie jest to jakaś żyła złota, ale można przeżyć od pierwszgo do, powiedzmy dziesiątego ;-). Przy okazji pracy za pieniądze, udało mi się zaliczyć trochę wolontariatów.

 

8. Stawiałem pierwsze kroki w jeździe na jednośladzie. Moja początkowa niechęć wynikała z tego, że przy pierwszym spotkaniu z Vespą we Włoszech, malutki skuterek, najpierw mnie zrzucił a później zaczął gonić. W Azji Płd-Wsch. zacząłem się przekonywać do wyższości skuterów i motorów nad samochodami.

 

9. Uczyłem się Buddyzmu i medytacji w Laosie. Zawsze wydawało mi się, że mam braki z zakresu religii. Chodziłem na religię w szkole podstawowej, gimnazjum i średniej. Mało tego - byłem żywo zainteresowany. Tyle, że zawsze wydawało mi się, że nie było to kompletne. Przez cały cykl nauczania dowiedzieliśmy się tylko o religii Rzymsko-Katolickiej. A gdzie inne odłamy Chrześcijaństwa? Gdzie Judaizm? Gdzie Islam? Gdzie Hinduizm? Gdzie Buddyzm? Gdzie Animizm? Gdzie nasze własne, staropolskie wierzenia słowiańskie? Czy będąc uczony o jednej religii muszę od razu negować inne? Całą resztę musiałem sobie już doczytać we własnym zakresie. Szóstka za materiał nadprogramowy? Taaaa, marzenia. 

 

Nadrabianie braków w wiedzy religijnej.

 

10. Uciekałem przed lejdibojami i fałszywymi uśmiechami w Tajlandii.

 

11. Przekonałem się, że Singapur wcale nie jest taki poważny jak go malują. Singapurski Lew, na tle zaawansowania, szyku i wysokiej jakości całego miasta-państwa, prezentuje się wręcz komicznie.

12. W Indonezji, po raz kolejny się przekonałem, że nie liczy się miejsce, czy sytuacja. Liczy się to, jacy ludzie nas otaczają i nasze własne nastawienie do nich. Lądując w Dumai, miałem wrażenie, że jestem w najbrzydszym miejscu na Świecie. Byłem rozczarowany Indonezją. Miał być Świat z Avatara - zamiast tego wieczny smog i zapach otwartej kanalizacji. Mimo to, zamiast od razu zwijać się na jedną z białych plaż Bali, zostałem tam kilka dni. Ogólnie, gdyby nie inni ludzie - ci którzy podwozili mnie kawałek po kawałku, ci którzy motywowali mnie - zarówno pozytywnie jak i negatywnie do dalszej drogi - ci którzy gościli mnie pod swoim, raz bardzo skromnym, raz niepoprawnie wystawnym dachem, czy ci, którzy po prostu uśmiechali się na ulicy, pewnie nadal siedziałbym na parkingu pod Opocznem na którym chyba z godzinę czekałem by zacząć podróż

 

Może spod palców belfra, zabrzmi to trochę niepedagogicznie, ale przez rok podróży nauczyłem się więcej niż przez 3.... ba.... nawet przez 5 lat ogólniaka. Ale ja, ogólnie, nie lubiłem swojego ogólniaka. Na studiach, faktycznie, się uczyłem i śrubowałem średnią..... głównie dla stypendium. W liceum, większość moich godzin była spowodowanych nieobecnościami w różnych fajnych miejscach - to we Włoszech, to u znajomych, to w sali bilardowej. Czytałem tylko to co mnie interesowało a nie to co mi kazali. A jak mnie coś zainteresuje to potrafię się wciągnąć. Mimo to, matura jakoś mi wyszła.

 

Dużo? Nie dużo - jeszcze wiele do zjechania, wiele do zobaczenia, wiele do nauczenia. W tym, najbliższym celem jest liźnięty niedawno surfing i chodzenie po dżungli. W Iranie zauważyłem, że z chodzeniem po pustyni nie mam żdanych problemów. Jakoś tak naturalnie mi to wychodziło. Dżungla to dla mnie nowy świat. I choć przyzwyczaiłem się do ukąszeń muszek, komarów, mrówek i innych śmiesznych owadów; choć nie boje się już ruszającej się podłogi i tego czego nie widzę, to do sprawności małpki i tych niebieskich ludków z Avatara brakuje mi jeszcze wiele. Teoretycznie, skoro nie umiem, powinienem się wycofać ale te kolorowe motylki nawołują i wciągają by zobaczyć co kryje się za kolejnym rosnącym w poprzek krzaczkiem.

 

Na pustyni czuję się jak w domu. Ilekroć, jednak, wchodzę do dżungli, po jakimś czasie okazuje się, że czegoś mi brakuje. Metodą prób i błędów, trzeba się w końcu nauczyć.

 

Niewiele za mną, wiele przede mną. Są marzenia o..... dalekich podróżach. Czytam o odległych, egzotycznych miejscach, widząc mapę, odruchowo jeżdżę po niej palcem. Drzewko - a co za nim? Otwarte drzwi. Co w środku. Stolik. Wypij mnie. Ale to wszystko duże! O górka! Trzeba się na nią wdrapać. Ale ładny widok. A tam w oddali.... idziemy obadać. Na horyzoncie pojawiają się nowe marzenia i plany. Nie są osadzone w żadnym konkretnym czasie - nie ma się co spieszyć. Bardziej w przestrzeni. W końcu, czas jest subiektywny. A może i przestrzeń też? W każdym razie, podsumowanie to tylko zakładka wrzucona do książki; metka, etykietka, nic konkretnego ani konstruktywnego..... chociaż.... nie.... jest okazja. Szczególnie, że ja rozstrzepany z natury jestem. Okazja do zrobienia sobie listy przed podróżą: 

 

ciekawość jest,

motywacja jest

marzenia są

 

Melduję posłusznie gotowość do dalszej drogi.

 

Rzeczy najważniejsze są. To jedziemy. A koła? Koła to się załatwi po drodzę. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czytelnik! 06.07.2012 20:57
Czytam regularnie. Czekam na ciąg dalszy. Pozdrawiam!

www.poswiecie.pl 06.07.2012 14:30
Super sprawa, zycze wielu dalszych ciekawych wrazen :)

xyz 05.07.2012 17:54
Super będziesz miał wspomnienia :) Zazdroszczę takiej wyprawy :) Powodzenia w dalszych przygodach

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Wojewoda: Paulina Socha naruszyła przepisy antykorupcyjne. Rada jej mandatu nie wygasiła, więc sprawę przejmuje nadzór 39 nowych mieszkań przy Barlickiego. Inwestycja za blisko 19 mln zł nabiera kształtów Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zaczynali budować to duże rondo, podejrzewałem, że szykują fragment przyszłej obwodnicy miasta, czyli fragment przyszłego północnego wariantu drogi S12 pomiędzy Łodzią Południe (S14) i Kozeninem. I bardzo dobrze wyszłoby, gdyby ten wariant północny został zrealizowany. Źródło komentarza: Rondo na Spalskiej prawie gotowe. Dodatkowy wylot przygotowano pod przyszłą obwodnicę Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama