Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:27
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Jasna strona „Halówki”

Jakiś czas temu ukazał się na tym portalu list pewnego „sympatyka Halówki”. Długo zastanawiałem się czy odpowiedzieć na słowa zawarte w tym liście jak i w komentarzach do niego. Na ogół szkoda mi czasu na polemizowanie z anonimowymi złośliwościami, pomówieniami...jak mówi mądre porzekadło: ”Psy szczekają, a karawana idzie dalej”, ale tym razem postanowiłem odpowiedzieć i to z kilku powodów

 

 

  • Przy okazji „dostało się” i innym, Bogu ducha winnym  osobom, więc poczułem się w obowiązku stanąć w ich obronie.
  • Przestałem już być „pochyłym drzewem, na które każda koza wskakuje”. Co prawda nie zależy mi na zdaniu anonimowych złośliwców, ale być może przeczytały te słowa osoby nie znające Halówki, a po takim jej przedstawieniu mogły wyrobić  sobie błędne zdanie o samej imprezie, o organizatorze, o uczestnikach.
  • Trzecim powodem jest  chęć poruszenia kilku kwestii ważnych dla innych i na przyszłość, bo ja w tym roku kończę z organizacją Halówki, ale są w mieście osoby i zapewne dojdą z czasem następne, które w różnych dyscyplinach, ale i nie tylko w sporcie, bo i np. w kulturze prowadzą bardzo pożyteczne społecznie działania, ale często pozostawione są same sobie. Po dwudziestu latach prowadzenia Halówki, moim zdaniem,  mam prawo do pewnych wypowiedzi na ten temat i nikt mi nie może zarzucić, że czynię to „pod siebie”, bo ja już kończę. Chodzi mi o przyszłość, o innych, by pewne wartości, idee, doświadczenia wynikające  z dwudziestu lat Halówki owocowały dalej i nie skończyły się wraz z moją jej organizacją.

 

Zanim zacznę odpowiadać na list i komentarze jedna ogólna o nich uwaga. Otóż są one „klasycznym” dowodem na pewien stereotyp, mówiący o tym, iż Polak nie jest skory do chwalenia innych, docenienia jego działań, uznania , ale bardzo chętnie wykorzysta każdą okazję, by innym „dokopać”, „ściągnąć za nogi w dół, by się nie wychylał z szeregu”. Jak nie ma takich powodów to sam je „stworzy”, wymyśli byleby poczuć się „lepiej”, kimś ważnym, mającym coś do powiedzenia. Skoro nic nie robi to przynajmniej pogada sobie i będzie miał „swoje pięć minut”.

 

Chyba przez przypadek wyrwało się Autorowi, że :„Od zawsze przyciągała ona setki osób, dla firm była to bardzo atrakcyjna forma reklamy…Idea była szczytna, lokalizacja idealna, każdej zimowej soboty trybuny były wypełnione po brzegi. Każdy żył „halówką”. Z niecierpliwością czekano całą wiosnę, lato oraz jesień, aby wreszcie nadeszła zima a wraz z nią powrót na halę…. Treningi, poszukiwanie sponsorów, którzy mogliby zareklamować się na koszulkach przez nich zakupionych…”

 

Niestety przez dwadzieścia lat takich słów się nie doczekałem, dobrze, że chociaż stało się to teraz i w takich okolicznościach… ”lepszy rydz niż nic”. Często pytali mnie uczniowie przy okazji podsumowania sportowego roku i nagród wręczanych z tej okazji : „Dlaczego nie ma tam Pana? Przecież tyle lat przyciąga Pan do hali tylu ludzi i Pana tam nie ma?! A kto to jest ten, czy tamten? Co on zrobił?”

 

To była dla mnie najlepsza nagroda za to co robiłem. Nie zabiegałem i nie zabiegam o nagrody, uznanie od tych, którzy tego nie chcą okazać i udają, że nie ma takiej imprezy w mieście, w której, co roku, przez dwadzieścia lat grało kilka tysięcy zawodników, z reprezentantami Polski włącznie. Przyjeżdżali z kilkudziesięciu miejscowości, często musiałem tak układać mecze, by ktoś zdążył z Płocka, Łodzi, Bełchatowa czy Końskich, bo i z takich miejsc byli tu gracze. Ale lepiej było tego nie zauważać, przemilczeć i „zamilczeć’. Dla mnie ogromną satysfakcję dawało i było „motorem napędowym”:

 

- to jak przychodzili do mnie kilkuletni chłopcy  i pytali : ”Prosę Pana, od ilu lat można grać?...o to jeszcze tyle muszę czekać…”

- to, że w rozgrywkach wzięło udział kilka tysięcy zawodników, a co najmniej drugie tyle interesowało się nią

- to, że wielu poświęcało bezinteresownie swój prywatny czas na organizację zespołów, stwarzanie im odpowiednich warunków do treningu i gry, szukali sponsorów na wpisowe, stroje…

- to, że wielu, wraz ze mną, całe dnie spędzało na hali obserwując mecze i ewentualnie wychodzili tylko na obiad

- to, że byli stali czytelnicy, a nawet kolekcjonerzy „Halówki” i często musiałem dodrukowywać im te egzemplarze, których nie mieli

- to, że byli tacy, którzy co roku wydawali spore pieniądze na „swoje” drużyny i z pewnością nie chęć reklamy była głównym tego powodem, bo uznali, że warto to robić, że cel jest szczytny

- to, że w tym roku niektórzy zawodnicy woleli narażać się w klubie na kary i mimo zakazu gry grali w Halówce, bo dla nich miało to większą wartość.

- to, że tyle osób, jak pisał Autor, nie mogło doczekać się kolejnej edycji Halówki

- satysfakcję dawało mi też to, że młodzi zamiast „wałęsać się „ bez celu po mieście mieli tu możliwość ciekawego, pożytecznego spędzenia czasu, że byli aktywni, organizowali się w zespoły, brali udział w rozgrywkach, ale i grali, przygotowywali się do następnej edycji w przerwie między rozgrywkami, że w tylu” zaszczepiłem” chęć do ruchu, a wiadomo „ ruch to zdrowie, a w zdrowym ciele zdrowy duch”, że stworzyły się na lata trwałe zespoły, że rozgrywki dały tak wielu mnóstwo przeżyć, satysfakcji ze zwycięstw, bramek i mnóstwo wspomnień.

 

Do tego dodać trzeba, że Halówka  nakręcała też koniunkturę, popyt na buty, getry, koszulki, spodenki, piłki. Szkoły miały dochody za wynajem sal. Dochody miały i prywatne osoby choćby obsługa sali, sędziowie, obsługa medyczna, a dziennikarze mieli o czym pisać.

 

Tego wszystkiego, tej satysfakcji z tego płynącej nie zabierze mi nikt, żaden „życzliwy” czy mniej życzliwy komentator.

 

Nie piszę o tym wszystkim po to by czegoś się domagać, ale by zwrócić uwagę rządzącym, że są w mieście osoby, które w różnych dziedzinach robią bardzo wiele dobrego dla miasta, jego mieszkańców, a ich działalność nie zostaje zauważona, doceniona. Dla takich osób jak ja i oni wystarczyłoby choćby dobre słowo, czasem jakiś dyplom czy puchar, a nawet drobna pomoc w organizacji tych działań nie byłaby dla miasta wielkim wysiłkiem czy wydatkiem w porównaniu do „zysków społecznych”  z takiej działalności płynących.

 

Ja skończyłem swoje działania, już niczego nie potrzebuję, ale zostali i dojdą inni i lepiej późno ich zauważyć i im pomóc niż wcale. Chyba to dużo lepsze niż borykanie się z problemami jakie stwarza młodzież , która nie ma gdzie spędzać czasu i miejsca na wyładowanie energii w sposób kontrolowany.

 

Reasumując, moim zdaniem było 90 parę procent „jasnych stron” Halówki, a ze wspomnianego listu wynika, że tych „ciemnych stron” było więcej. Owszem, przyznaję, że były też i „minusy”, ale „gdzie drwa rąbią tam wióry lecą”, nie znam imprezy, zwłaszcza tak masowej i długotrwałej, by obeszło się bez jakichkolwiek „minusów”.

 

Tyle ode mnie, może trochę dużo, ale po dwudziestu latach mogło się trochę zebrać.

 

Teraz odnośnie konkretnych słów Autora i tych z komentarzy.

 

„..– okrzyki dopingujące swój ulubiony zespół zostały zastąpione przez stukanie butelek po wódce oraz charakterystyczny dźwięk przy otwieraniu puszki..”

 

Nie chcę powiedzieć, że tego nie było i to właśnie uważam za te parę procent  „minusów” i to też przyspieszyło moją decyzję o zakończeniu organizacji Halówki. Nie była to jednak taka skala o jakiej pisze Autor czy komentujący, ale było i niestety, z roku na rok rosło, ale…. To był jakiś fakt tylko, że Autor zupełnie nie zauważa lub nie chce zauważyć „ogólnych okoliczności”, które to powodowały. To tak jakby teraz po powrocie Kubicy na tor i zajęciu przez niego np. dwudziestego miejsca taki „życzliwy komentator ” powiedział : „Kubica się kończy, był dopiero dwudziesty!” A przecież wszyscy bardziej życzliwi wiedzą, że to niemal cud, że z tego wszystkiego wyszedł, ze znowu się ściga i wśród najlepszych kierowców świata nie był ostatni. Ale do tego trzeba być dobrym obserwatorem rzeczywistości i nie być złośliwym.

 

Podobnie jest z wydarzeniami na Halówce. Jeśli od kilkunastu lat demokracji w Polsce wszystkim i to już od dziecka wpaja się tylko jego prawa, mówi się tylko o prawach dziecka, ucznia, obywatela, pracownika i każdy ma swojego Rzecznika, a nawet, o zgrozo!!! namawia się do donoszenia na swoich rodziców, niszczy się wszelkie autentyczne autorytety, a promowane w to miejsce są nowe „autorytety” , które  mówią : „Róbta co chceta”, a czołowe „osobistości” z życia publicznego pokazywane są coraz częściej „w stanie wskazującym”  to czego spodziewa się Autor na tak masowej imprezie jak Halówka?! To „owoc” takich działań i teraz ja ma za to wszystko odpowiadać?

 

Wprowadzenie licznej ochrony też nie jest rozwiązaniem, bo po pierwsze jest to walka ze skutkami, a nie przyczynami. Przecież każdy zna imprezy, które ochrania tysiące policjantów i ochroniarzy, a i tak są „zadymy’, stadiony są zdemolowane. Czegoś takiego przez dwadzieścia lat nie było na Halówce. Tylko dwukrotnie wzywałem policję do zbyt „pyskujących” młodzieńców. Może dlatego, że nie było ochrony, a więc nie było z kim walczyć nie było rozrób, a przecież każdy mecz to były wielkie emocje, a więc okazja do rozrób, a tych dziennie było 20-30, a dzięki swoim działaniom, często wymagających dyplomacji, działań psychologicznych doprowadzałem do tego, że rozchodziło się wszystko „po kościach”. Uważam to za swój sukces, a imprezę pod tym względem za bardzo „cichą i spokojną”, biorąc pod uwagę skalę i częstotliwość zagrożenia. Po drugie kto miałby zapłacić za taką ochronę, skoro ponoć wpłaty i tak były już duże, a płacić i tego wielu nie chciało?

 

Kolejna „życzliwość” anonimowego Autora:„…Ze względu na małą liczbę zgłoszonych drużyn…”

 

Przed Halówką była rozgrywana bezpłatna Liga Orlika i brało w niej udział 12-ście zespołów, a w płatnej Halówce 26 zespołów, a to ponad dwukrotnie więcej i to jest mało?! Fakt, że w poprzednich edycjach było więcej, ale było dużo powodów tej zmniejszonej ilości i nie czas i miejsce by teraz o tym pisać.

 

„…Organizatorzy nie odpowiadają za nich i szkody przez nich wyrządzone,…”  Kolejne słowa bez pokrycia. Szkody… jakie… konkretnie? Jak pamięć mnie nie myli to tylko kilka lat temu jeden z zawiedzionych wynikiem zawodników kopnął w drzwi szatni uszkadzając je, ale szkoda została naprawiona i to przez niego. Poza tym jakie szkody… widocznie Autor wie więcej niż organizator. Owszem śmieci po imprezie jest dużo, ale gdzie ich nie ma… nawet w kinie, a nawet w teatrze! Niestety taki mamy poziom kultury.

 

„…Korytarz do szatni niedługo będzie trzeba pokonywać w maskach gazowych i suszarką, gdyż dym papierosowy jest tam tak gęsty…” Chyba mówimy o różnych imprezach… dym i to gęsty na korytarzu?!Przecież na Halówce palacze wychodzili na zewnątrz, a jak ktoś próbował to robić na korytarzu to był proszony przez obsługę lub przeze mnie o zrobienie tego na zewnątrz i nie było z tym kłopotów. Kompletne kłamstwo!

 

„…Prawo dżungli Uczestnicząc w wydarzeniach boiskowych mam wrażenie, że jestem w dżungli, a jednym prawem, jakie tu obowiązuję, to „silniejszy wygrywa”. To chyba jednak nikogo nie dziwi. Przecież nie stronnicze sędziowanie uraziłoby silniejszą drużynę, która może wyrównać rachunki po ostatnim gwizdku. W takim momencie aż odechciewa się grać, gdyż z systemem nie da się wygrać. Cierpi na tym całe widowisko. Drużyna MDK-AB Drukw minioną sobotę w ramach protestu zeszła z boiska, chcąc cało i zdrowo wrócić do domu. Na boisku zaczęło wrzeć, głównie za sprawą arbitra, który chyba na moment zapomniał kierunki sygnalizacji drużyny faulującej, lub po prostu nie bał się jako winowajcę wskazywać zespół składający się z licealistów…” 

 

Jak to się mówi nie wiem „czy śmiać się czy płakać’ po takich słowach… same kłamstwa, pomówienia i nieprawda! Jeżeli ktoś tak myśli to widocznie tak działa. Dochodzimy do sedna sprawy… Autorem tego listu jest jak widać osoba związana z zespołem MDK AB Druk i ta cała „burza w szklance wody” została wywołana po przegranym meczu z udziałem tego zespołu.  Mówienie o jakiejś dżungli… systemie… to chora „wyobraźnia”. Tak się składa, że największe ekscesy w tym roku były z udziałem tej drużyny i to nie w jednym meczu. To co, wszyscy są źli, tylko nie ten zespół? Zarzucanie, jednej z najspokojniejszych drużyn Halówki, że grozi po meczu porachunkami to kłamstwo i niegodziwość. Stronnicze sędziowanie…? Tak zawsze mówią przegrani. W tym meczu sędzia i to młody sędzia zachował się bardzo prawidłowo i odważnie, bo najpierw ukarał żółtą kartką szarżującego zawodnika, który uderzył w głowę bramkarza. To, że tego nie chciał, to go nie usprawiedliwia. Bramkarz jest „pod ochroną” i trzeba się liczyć z tym, że jak się nie wyhamuje, a uderzy w niego to otrzymuje się kartkę.

 

 To tak jakby kierowca, teraz w warunkach zimowych na kogoś najechał i powiedział, że on tego nie chciał. Jego obowiązkiem jest zachować odpowiednią odległość i szybkość. Także decyzja była jak najbardziej prawidłowo. Zaś drugi zawodnik również został ukarany prawidłowo. Najpierw otrzymał żółtą kartkę za niestosowne zachowanie w stosunku do sędziego, a potem  czerwoną za jeszcze większą „agresywność”. To, że „dwudziestoletni licealiści” zeszli z boiska to była tylko ich decyzja, a nie to, że ktoś im zagrażał. A przy okazji tego zespołu… myślę, że  ich ambicje nie miały pokrycia w wynikach stąd taka frustracja. Sportowiec powinien mieć ambicję i oni, jak widać, ją  mają i dobrze, mają też predyspozycje, by w przyszłości grać dobrze i coraz lepiej, ale jeśli nie będą pracować, nie będą słuchać starszych, bardziej doświadczonych i mających większe umiejętności zawodników, nie będą chcieli się od nich uczyć, wdadzą się w „wojny” z rywalami i sędziami to nie wykorzystają swojego potencjału. A byłaby to szkoda, dla nich, dla klubów i dla kibiców.

 

„…O ile agresywna młodzieżto (niestety) zjawisko dość powszechne w obrazie dzisiejszego Tomaszowa oraz na obszarze całej Polski…to bardziej dziwią… agresywni dorośli. Choć czy możemy w takiej sytuacji osobę, powiedzmy, powyżej 27. roku życia nazwać dorosłą, skoro nie potrafi opanować swoich emocji, a temu wszystkiemu przygląda się jego czteroletnie dziecko?”

 

Z pierwszą częścią wypowiedzi zgadzam się, o tym pisałem powyżej, tylko dlaczego w stosunku do Halówki i organizatora padły inne słowa? Ale co do dalszej części wypowiedzi absolutnie się nie zgadzam, bo prawda była zupełnie inna.

 

„…Idea Halowej Ligi Szóstek Piłkarskich odeszła w niepamięć, podobnie jak zasady fair play. Liczy się tylko wygrana, nieważne jakim kosztem..”  Nie jest to do końca prawda. Bardzo wyraźnie widać, że ten problem dotyczy tylko młodych graczy i takich bez osiągnięć piłkarskich ( choć są i tu pozytywne wyjątki ). Z zespołami „starszymi” nie ma tego problemu  (Polskór, Walczak, Retos, DOK, Euroglas-Piaskowa, RoMar…). Niestety to „domena”  młodzieży, a ta jest „wynikiem” kilkunastu lat działań „wychowawczych”, o których już wspominałem.

 

„…Jakiej treści umowę dotyczącą wydzierżawienia podpisano i czy zwarto w niej zapisy zakazujące spożywania alkoholu na terenie obiektu sportowego przeznaczonego przecież przede wszystkim dla młodzieży? Przypomnę przy okazji, że radna Barbara Klatka kilka miesięcy temu poruszała na sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego temat pijaństwa na szkolnych obiektach sportowych, będących w gestii tomaszowskiego Starostwa oraz cichej aprobaty ze strony szkolnych władz. „Oskarżana” była wtedy o prowadzenie kampanii wyborczej. Jak jednak widać z powyższego listu problem rzeczywiście istnieje i żałować należy, że nie dostrzega go dyrektor szkoły a równocześnie wiceprzewodniczący Rady Powiatu, Marek Parada.  Może jednak warto było uważniej wysłuchać głosu koleżanki radnej i posprzątać nieco śmieci na własnym podwórku..”

 

Rozumię , że to już słowa Administratora? I jak czytam wkraczamy na pole „politykierstwa”. Nie jestem zwolennikiem opcji reprezentowanej przez Pana dyrektora Paradę, ale atak na niego jest nieuprawniony i niezasadny. Skoro niektórym radnym i Administratorowi tak bardzo leży na sercu to co się dzieje z młodzieżą w mieście to dlaczego przez dwadzieścia lat nikt do mnie nie przyszedł z zapytaniem czy może w czymś pomóc skoro co roku ściągam na halę tyle młodzieży? Jeśli tak bardzo przejmują się tym co się dzieje na hali to może zaproponowaliby pomoc choćby Straży Miejskiej, która zamiast „gonić aktywne Babcie” na rynku mogłaby przypilnować porządku i lepiej przysłużyłaby się społeczności miejskiej? Czy jedynym pomysłem niektórych, by zaistnieć w życiu społecznym, jest krytykowanie wszystkich i wszystkiego, przez to zebranie głosów sobie podobnych , a takich nie brakuje i w ten sposób granie „Ważnych Radnych”? A czy Administratorowi aż tak bardzo zależy na tym co się dzieje w mieście, z młodzieżą, krytykowanie tych co coś robią, a samemu dawanie pola do popisu na swoim portalu różnej maści frustratom, złośliwcom, którzy pomawiają, obrażają innych? To nie wolność słowa, a samowola, demoralizacja, bo wolność ogranicza „bliskość czyjegoś nosa”. A może to za wszelką cenę chęć rozpropagowania swojego portalu i cel uświęca środki? To jakaś podwójna moralność? Zanim zamieści się szkalujące, oskarżające imiennie inne osoby listy może należałoby najpierw poprosić „anonima” o działanie z „otwartą przyłbicą” , przedstawienie się i swojej wiedzy, dowodów, kompetencji o tym o czym piszą, a nie pozwalanie na bezkarne „obrzucanie innych błotem”? Zamieszczanie takich anonimowych tekstów to przykładanie ręki do demoralizacji, a potem atakuje się innych za to, że ci zdemoralizowani tak czy inaczej zachowają się na imprezie organizowanej przez innych? To co najmniej nieuczciwe.

 

Nie odniosłem się do komentarzy, ale chyba wystarczająco „myślący” odbiorcy otrzymali informacji, by wyrobić sobie właściwe zdanie na temat kto jest kim w tej „sprawie”. Komentarze pozostawię już bez komentarza, dla myślących wystarczy zapoznać się z pisownią i ich „językiem” i to już będzie najlepszy do nich komentarz.

 

Ze swej strony chciałbym, korzystając z okazji, podziękować wszystkim tym dzięki którym mogła się odbywać w takiej skali Halowa Liga Szóstek Piłkarskich.

 

Dziękuję zawodnikom, opiekunom drużyn, sędziom, dziennikarzem, sponsorem, obsłudze medycznej i hali oraz koledze Zbigniewowi Piotrowskiemu za wkład w organizację i przebieg tej imprezy, bo to dzięki nim mam dziś satysfakcję zrobienia czegoś dobrego w życiu.

 

Z poważaniem

Zbigniew Zajączkowski

(pomysłodawca i organizator Halówki)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Weteran halówki 13.02.2012 10:42
Zbyszku, ja zwyczajnie chcę Ci podziękować za kilkanaście edycji, w których brałem czynny udział. Od paru edycji nie gram, ale sponsoruję udział jednej z młodych drużyn. Zawsze słyszałem głosy osób, również niestety od moich kolegów z boiska, krytykujących, pomawiających, rozliczających, etc. Ja wiem, ze o wiele łatwiej nic nie robić, a jedynie zająć wygodną rolę recenzenta i przygryzać. Ale ja zawsze stawałem w tych dyskusjach po Twojej stronie. Kilkaset młodzieży (i nie tylko) co sobotę miało swoje święto sportowe. Ktoś to musiał zorganizować, przypilnować, włożyć w to dużo serca i czasu, i zawsze to było! I tych argumentów nikt nie umiał podważyć. Brałem też sporadycznie w innych turniejach organizowanych przez innych "animatorów" sportu. Bardzo często: porażka. Nikt nic nie wiedział, chaos i tumiwisizm. Bo chodziło głównie by wyciągnąć kasę z Urzędu Miasta. Szkoda, że to już koniec halówki, jestem przekonany że dużo wody w Pilicy upłynie zanim ktoś to odtworzy w profesjonalny sposób. Może wtedy ktoś doceni...

do obiektywnego 11.02.2012 14:40
nie da się ukryć, że halówka to forma zorganizowania sobie czasu i za to na pewno panu Zbyszkowi należą się podziękowania, które chciałby usłyszeć, no ale mam wrażenie że jednak zbyt często zostało przymknięte oko na picie, palenie i chamskie zachowanie niektórych zawodników, sam byłem kiedyś zawodnikiem w różnych zespołach na halówce i doświadczyłem nieraz tego o czym piszę, dlatego od paru już lat nie zaglądam i nie uczestniczę w tych rozgrywkach, halówka może była i fajna, ale to było parę, ładnych lat temu, a propo sędziowania to widzę że w każdej dyscyplinie problemem frustracji i chamstwa są winni sędziowie, jest to w istocie bardzo zastanawiające, proponuje każdemu piłkarzowi, siatkarzowi czy koszykarzowi spróbować to robić i zobaczyć że nie jest łatwo, zaraz ktoś powie że ktoś jak nie nadaje się na sędziego to niech tego nie robi, to ja odpowiem tak: panowie nie każdy z was jest Leo Messim, Mariuszem Wlazłym, czy Kobe Bryantem

11.02.2012 13:21
bezpłatna Liga Orlika ? Chyba Pan nigdy nie zawitał na orliku przy 3 LO skoro piszesz Pan takie bzdury.

Halówkowicz od dawna. 11.02.2012 13:15
Większość tu komentujących chyba nigdy w życiu nie zrobiła czegoś samemu.. Przypomina mi to biadolenie na rządy które tylko są przy korycie i wszystkich mają w nosie, ale żeby iść i zagłosować i coś zmienić to już się nie chce. O zorganizowaniu czegoś na swoim podwórku już nie wspomnę. Wszyscy chcą żeby wszystko było cacy, sterylne, poukładane i najlepsze na świecie. A to była halówka w małym mieście dla pasjonatów piłki nożnej.. Hipokryci to mało. Nazwałbym was inaczej. Grałem na halówce od wielu, wielu lat. I powiem szczerze, że widziałem i minusy i plusy tego przedsięwzięcia. Na szczęście tych plusów było więcej. Poznałem fajnych ludzi z którymi kontakt utrzymuję do teraz. Zamiast iść w sobotę i się urżnąć na mieście to szło się na hale. Później człowiek przy piwku pośmiał się trochę i wracał do domu. Nie zawsze ale przeważnie. ;) Mój syn do tej pory gra na hali. Przynajmniej jak przychodzi sobota to nie siedzi przed kompem albo nie szuka okazji żeby postać z chłopakami przed domem. Ja mimo wszystko dziękuję Panu Zajączkowskiemu za te kilka ładnych lat które mogłem spędzać na hali. Mimo różniących się czasem zdań między nami na pewne tematy jestem szczęśliwy, że trafiłem w swoim okresie życia na taki "twór" jakim była Halowa Liga Szóstek Piłkarskich.

Obiektywny 11.02.2012 12:32
.... najpierw sami coś zróbcie a później krytykujcie i się rozpisujcie bo "można mieć dość samych żądań, nie proponując wgl rozwiązań". Zastanówcie się co wy wypisujecie ... być może zostało popełnionych kilka błędów ( głównie sędziowanie chyba wychodzi tutaj na pierwszy plan) ale mam wrażenie, że rozpisują się tu osoby chcący się dowartościować ... a prawda jest taka że każdy z was chętnie przychodził co sobotę na halę chcąc obejrzeć fajne mecze lub samemu pograć ... a przecież nikt was tam na siłę nie ciągnął.

Bartek(Ster) 11.02.2012 11:42
Mimo to, mimo wszystko, dziękujemy ze mogliśmy co sobotę spędzić miło czas kopiąc piłkę :)

Ja, Anonymous 11.02.2012 10:49
No cóż, długi tekst a pomija wiele istotnych wątków. W dodatku obciąża jakąś dziwną odpowiedzialnością nie wiadomo za co władze samorządowe. To ja zapytam w takim razie o kilka spraw. 1. Kto jest organizatorem halówki w sensie formalnym? Nie chodzi mi o nauczyciela Zbigniewa Zajączkowskiego ale jego status jako organizatora. Robi to jako jakieś stowarzyszenie, może jako przedsiębiorca, czy jako osoba prywatna? Jeśli jako przedsiębiorca to rozumiem, że wystawia faktury za przyjmowane wpisowe. Jeśli wystawia, to na jakiego rodzaju usługę? Idąc dalej tym tokiem rozumowania. Może impreza jest organizowana w ramach stowarzyszenia? Wtedy kwity KP i księgowanie na koncie kasowym. Jeśli księgowane są przychody to muszą być i rozchody a więc jak rozumiem koszty wynajęcia sali, sprzątaczek itd. A sprzątaczki otrzymują umowę zlecenia albo umowę o dzieło. Jeśli natomiast turniej organizowany jest przez osobę prywatną, to ja czegoś tu nie rozumiem. Dlaczego niby ktokolwiek miałby ją w jakiś szczególny sposób traktować bądź dotować? Równie dobrze można by to zrobić z panią Krysią sprzedającą w osiedlowym sklepie. Poza tym dotacje trzeba rozliczyć i przygotować wniosek o jej udzielenie. Wpisowe ok. 900 złotych razy 25 drużyn daje ponad 20 tysięcy złotych. a przecież wszyscy tu piszą, że drużyn było wcześniej więcej. 2. Organizacja czasu dla młodzieży. Nie jestem jako rodzic zachwycony, że moje dziecko uczestniczy w imprezach na których się chleje. To jest to zainteresowanie młodzieżą? Proszę nie zrzucać winy na media i polityków. To co się dzieje na naszych podwórkach zależy tylko i wyłącznie od nas. Jak pozwolimy by okoliczne lumpy piły na naszym podwórku i będziemy ich zapraszać by to robili, to stopniowo się przyzwyczają i to my będziemy bali się ich w końcu wyprosić, bo stopniowo będą przyprowadzać kolegów i będą się czuć coraz pewniej. Propagowanie alkoholizmu to nie jest działanie na rzecz młodzieży. Nie jest prawdą oczywiście, że nie da się nad tym zapanować. Po prostu trzeba tworzyć od początku jasne reguły gry, których zobowiązujemy ludzi przestrzegać. To naprawdę nie takie trudne. 3. Tolerowanie chamstwa. Bluzgi na boisku nie muszą być częścią piłki nożnej. Wystarczy w odpowiedni sposób skonstruować regulamin. Zabluzgałeś idziesz na ławkę. Jeśli się to powtarza jesteś wykluczony z kolejnego meczu. To też proste. W ciągu tych 20 lat zamiast zdziczenia mielibyśmy ukształtowany pozytywny wzorzec zachowań. To, że tak się nie dzieje świadczy źle o organizatorze.

dfd 11.02.2012 10:45
szczytna idea swoją drogą, ale fakt faktem że kasa z tego nie pojęta była... wysokość wpisowego za grę raz w tygodniu te skromne 20 min. każdy kto potrafi liczyć dojdzie do tego wniosku. a po za tym te śmieszne zasady gry. więcej przypadkowości w tym wszystkim do tego strach o zdrowie brzy grze na styku

11.02.2012 10:36
No dawno się tak nie uśmiałem :D Z tego wynika, że przez 20 lat pan Z. był męczennikiem i charytatywnie organizował halówkę dla biednych dzieciaków, które w zimę nie mają co robić... Tylko ciekawe skąd 10 chłopaków miało wziąć kasę (ostatnio już wpisowe podchodziło pod 900 zł.) żeby nabić kieszeń Panu Z. Może 30% z całej kasy przeznaczane było na organizację halówki. Sędziowie z łapanki przeważnie, albo samozwańczy, przez których dochodziło niejednokrotnie do konfliktów.. Napędzanie koniunktury? hahahaha chyba szarej strefy. Nie wiem czy choć 1zł VATU odprowadził Pan za cały zysk z hali.. Jak tak to przepraszam. Reszta została już napisana więc nie będę kopiował..

administratorka 11.02.2012 10:18
taaa...ze...........się bida i płacze.

TIGER 11.02.2012 09:27
Panie Zbyszku, "sypie" Pan powiedzeniami to i ja "sypnę"... "winny się tłumaczy" Ma Pan żal do kogo? Do Urzędu? Liczył Pan na to że czytają TIT, Halówkę i wyślą człowieka z dofinansowaniem, nagrodą dla Pana? Według mnie należało się tam osobiście pofatygować i porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za sport w mieście, opowiedzieć o ideach itp,itd - chyba że Pan to zrobił,a odzewu nie było, w takim razie Pana przepraszam. Chyba powinien Pan zacząć od siebie jeśli chodzi o pretensje. Jest Pan nauczycielem z doświadczeniem. Usprawiedliwia Pan picie alkoholu przez osoby poniżej 18tego roku życia? Siedzi Pan pośrodku hali. Na trybunie po Pana lewej i prawej alkohol leje się aż miło. Sam Pan to potwierdza. Autor artykułu o ciemnej stronie halówki zwraca Panu uwagę co Pan powinien zrobić, zwłaszcza jako pedagog. Jaka jest Pana odpowiedź? Odpisuje Pan na łamach portalu który oskarża Pan o podwójną moralność... Może źle to zrozumiałem ale usprawiedliwia Pan picie na hali? Lepiej niech piją na hali niż pod sklepem? Wiem że główna wina leży po stronie mediów ale gdzie są rodzice, nauczyciele? Takie moje zdanie. Chciałbym stanąć w obronie niektórych komentujących. Są to osoby które grały w halówce kilka lat wstecz. Grały i doświadczyły emocji czysto sportowych. Teraz przeważają te negatywne-niestety. Przecież nie pisały tego osoby które akurat były w sobotę na kręgielni ale "na balonie". Ja Panu też dziękuję za halówkę ale tę sprzed kilku lat. Może i ktoś zorganizuje nową, lepszą halówkę...kiedyś, bo na pewno nie szybko. Życzę wszystkiego najlepszego. Komentarzy nie piszą tylko złośliwcy i zawistni ale też normalni którzy mogą tutaj podyskutować bo nie mają takiej możliwości by fizycznie w "cztery oczy" z Panem porozmawiać. Pozdrawiam

zawodnik 11.02.2012 09:12
Podając "aż tyle" informacji, zapomniał Pan o najważniejszej: Czemu Halówka została przeniesiona na inną halę? I może czasem warto odejść od stolika i przejść się, czy rzeczywiście jest tak, jak Pan wspomniał?

jj 11.02.2012 08:54
"Chyba mówimy o różnych imprezach… dym i to gęsty na korytarzu?!Przecież na Halówce palacze wychodzili na zewnątrz, a jak ktoś próbował to robić na korytarzu to był proszony przez obsługę lub przeze mnie o zrobienie tego na zewnątrz i nie było z tym kłopotów. Kompletne kłamstwo!" Panie Zajączkowski chyba o dwóch róznych. Bo Pan albo siedział przy stoliku albo poruszał sie tylko w strone tablicy z wynikami, a z drugiej strony wie Pan co sie działo ? Co do alkoholu, to młodziez przychodziła bo bylo sie gdzie napic w cieple. Gdyby ktos pilnował zakazu picia , to powiedzmy szczerze ze 3/4 ludzi by tam nie było. A to jest efekt tego ze z roku na rok sie kazdy nauczył nie od poprzedniej edycji, tylko od wielu lat. Więc może lepiej trzeba było na ten list nie odpowiadac bo się Pan pogrązył, a 4 ostatnie kolejki przeniesione na samochodówke, zero organizacji i do tego te małe bramki . . . . . . . .

mRs 11.02.2012 00:08
Jednym słowem "Halówka zeszła na psy" .

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Jednego dnia świat finansów zobaczył, jak milionowe fortuny zamieniają się w papier bez wartości, a kilka dziesięcioleci później narody próbowały stworzyć organizację, która miała uchronić ludzkość przed kolejną wojną. W Polsce robotnicza „Solidarność” przekonała się, że nawet zwycięstwo w sądzie może zostać wykorzystane przeciwko wolności. A przecież 24 października to także wielka muzyka, legendarny pojedynek kierowców Formuły 1 i niezwykłe historie odwagi. Co wydarzyło się 24 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 24 października przypomina wydarzenia, których konsekwencje odczuwamy do dziś. Zaglądamy również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie właśnie dzisiaj zostanie przypomniana historia majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” i jego żołnierzy. Data dodania artykułu: 24.10.2026 07:27
24 października w historii. Czarny czwartek na Wall Street, walka „Solidarności” i narodziny ONZ

Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy

Siedem na dziesięć Polek deklaruje, że polityką interesuje się tylko w średnim lub niewielkim stopniu. Zaledwie 15 proc. kobiet mówi o dużym lub bardzo dużym zainteresowaniu życiem politycznym, a kolejne 15 proc. przyznaje wprost: polityka nie interesuje ich wcale. Najnowsze dane CBOS pokazują jednak coś jeszcze – coraz mocniejszy podział pokoleniowy oraz wyraźne różnice między kobietami i mężczyznami, jeśli chodzi o deklarowane poglądy polityczne. Data dodania artykułu: 23.10.2026 22:00
Polityka coraz mniej przyciąga młode kobiety. CBOS pokazuje wyraźny podział pokoleniowy
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada

Przez dziesięciolecia rozlegał się tutaj stukot krosien, pracowały maszyny przędzalnicze, a fabryczne syreny wyznaczały rytm życia tysięcy mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziś w miejscu dawnych zakładów włókienniczych działa nowoczesne centrum handlowe. Jednak historia nie zniknęła wraz z ostatnimi maszynami i rozbiórką przemysłowych hal. W czwartek, 5 listopada 2026 roku, o godzinie 11.00 odbędzie się uroczyste otwarcie Szlaku Mazovii – wyjątkowej trasy historycznej, która przypomni dzieje jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych miasta i ludzi, którzy tworzyli jego potęgę. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:33 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 06:53
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Tam, gdzie pracowały tysiące tomaszowian, historia znów przemówi. Otwarcie Szlaku Mazovii już 5 listopada 27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa Laptop grzeje się i zwalnia? Co sprawdzić samemu, zanim trafi do serwisu Helios w Tomaszowie szykuje Maraton Halloween. Dwa zestawy i noc pełna horrorów Miłość nie wystarczy, gdy brakuje wiedzy. Tomaszowskie hospicjum uczy rodziny, jak opiekować się chorymi Prognoza pogody na 26 i 27 października. Chłodna noc, lokalne przymrozki i gęste mgły Sukcesy tomaszowskich kolarzy. Miasto przypomina o mocnym akcencie na ogólnopolskiej gali
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama