Osoby, które jechały rano ulicą Bartosza Głowackiego zauważyły zapewne, że jeden z pasów ruchu na wysokości supermarketu Hoża został zablokowany przez oznakowane samochody policyjne. Około godziny 7 w okolicach przejścia dla pieszych doszło do potrącenia 59 - letniego mężczyzny, mieszkańca Tomaszowa Mazowieckiego. Mimo, iż życiu ofiary nie zagrażało niebezpieczeństwo, na miejsce zdarzenia wezwano prokuratora. Było to konieczne ze względu na fakt, że sprawcą wypadku był jadący do pracy policjant. Pechowy kierowca - funkcjonariusz został przebadany na zawrotność alkoholu w organizmie. Był trzeźwy. Poszkodowany pieszy trafił do tomaszowskiego szpitala.
cóż, służba to nie tylko przywileje, ale przede wszystkim odpowiedzialność!!!
tomaszowianin
11.12.2011 22:06
policjant i tak zostanie ukarany podwójnie z tej prostej przyczyny, że jeśli jest sprawcą wypadku drogowego to będzie karany a wówczas zostanie zwolniony ze służby w policji ponieważ zgodnie z ustawą karani w policji pracować nie mogą.
kicay
10.12.2011 23:05
Nie wnioskiję z poniższych wpisów, że policjanci nie powinni poruszać się samochodami. Stwierdzenia są w mierę precyzyjne. Policjanci z założenia powinni dbać o bezpieczeństwo podatników, którzy im za to płacą. Po cywilnemu prowadząc samochód i popełniając wykroczenie drogowe powinni być karani z większą surowością ponieważ to noi powinni dawać przykład zachowania bezpieczeństwa. Zresztą pełniąc służbę też nie lepiej się to przedstawia. Potrafią wlepić mandat za zepsutą żarówkę światła pozycyjnego, a niejednokrotnie widziałem radiiowozy z taką samą usterką. Niejednokrotnie radiowozy przekraczają dopuszczalną prędkość bez sankcji karnych. Kiedyś pojechałem za takim ul. Nowowiejską i dobiliśmy do 80 mk/h. Jeżdża bez zapiętych pasów bezpieczeństwa a przepisy mówią wyraźnie "Zgodnie z przepisami zapinanie pasów nie dotyczy m.in.: osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów; kobiety o widocznej ciąży; kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera; instruktora lub egzaminatora podczas szkolenia lub egzaminowania; policjanta, funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (…) itd. podczas przewożenia osoby (osób) zatrzymanej; zespołu medycznego w czasie udzielania pomocy medycznej; konwojenta podczas przewożenia wartości pieniężnych; osoby chorej lub niepełnosprawnej przewożonej na noszach lub w wózku inwalidzkim. Niech władza zajmie się tym co powinna, a nie tym co może. A przede wszystkim powinna służyć społeczeństwu a nie wykorzystywać przywileje. Dlatego każde wykroczenie władzy przeciwko prawnemu porządkowi powinno być surowo karane!!
magda
10.12.2011 21:17
Jestem córka tego pana i wcale nie jest tak dobrze z ojcem!!!!!!!
jozek
09.12.2011 21:06
jozek po przeczytaniu ponizszych tekstow stwierdzam, ze zaden policjant nie powinien poruszac sie samochodem, a w szczegolnosci w rejonie ulky majowej. ich powinny obowiazywac przepisy ktore wdrazal major aleksander hyl. ale kto to pamieta to byly czasy prl - u i ci co w nie uwierzyli poszli do bozi.
ofiara
09.12.2011 00:43
Ciekawe czy do końca będzie wszystko wyjaśnione tak jak trzeba? Nie ufam tomaszowskiej policji...zamiast pomagać wprowadzają ludzi w błąd. Nie chcę pchać wszystkich do jednego worka, zwłaszcza tzw młody narybek. Młode chłopaki jeszcze nie zdążyły się popsuć, ba potrafią z zaangażowaniem podchodzić do swoich obowiązków. Szkoda tylko, że dość duża część ich przełożonych pamięta jeszcze czasy PRL-u czy że wszystko dało się załatwić, bo liczyły się układy i znajomości... Niestety pewna część starszej gwardii nie jest do końca uczciwa. Są pewne powiązania przez co pewne sprawy karne nie dochodzą do skutku. Zeznania świadków, ofiar a i może przestępców nie zawsze są dokładnie przelewane na papier. W stresie często człowiek podpisuje to czego w ogóle nie mówił. Pamiętajcie wszyscy zeznający w tej komendzie, aby dokładnie wszystko czytać zanim coś podpiszecie! Szkoła nie idzie w las. Wiem coś o tym...
08.12.2011 22:50
Niestety nasze ulice są w wybitny sposób niedoświetlone. Do tego piesi zapominają o własnym bezpieczeństwie. Widzą samochód wychodzą na ulicę licząc że się zatrzyma a tu zonk, bo o tej porze roku pieszego po prostu nie widać. I nie ma tu nic do rzeczy nieuwaga kierowców. Wypadek taki może przydarzyć się każdemu. Jechałem dzisiaj po 16 ulicą Oskara Lange. Mimo całkowitych ciemności żadna latarnia się nie świeci, jadące z przeciwka samochody oślepiają a pieszy przebiegł tuż przed moją maską. Oczywiście z lewej strony. Ostatnio ktoś pisał o starszej pani, która była już na połowei jezdni i szła z lewej. Te osoby często trudno dostrzec bo uwage skupiamy na prawej stronie, patrząc, czy ktoś nam nie wtargnie wprost z chodnika.
kicay
08.12.2011 22:34
Kierowca zblizając się do przejścia powinien zachować szczególna ostrożność - czego nie uczynił kierujący wspomnianym w informacji. Tym bardziej nagannym jest, że był to policjant. Po za tym dojezdżając do przejścia i widząc pieszego należy pojazd zatrzymać umożliwiając pieszemu przekroczenie jezdni. Każdy kierowca o tym wiedzieć powinien - tym bardziej policjant!
Nikt nie bada winy, nie zastanawia się, czy sprawca potrącenia ma długo prawo jazdy, nie miał zamiaru potrącić przechodnia. odpowiedzialność sprawcy opiera się na zasadzie ryzyka, mianowicie, odpowiadasz, bo do wypadku doszło, a Ty jesteś sprawcą. (gdyby odpowiedzialność opierała się na zasadzie winy, to nikt nie odpowiadałby za kolizje i wypadki, ponieważ nikt "normalny" celowo ich nie powoduje). Za taką interpretacją przemawia chociażby art. 177 Kodeksu Karnego, stanowiący w paragrafie pierwszym, że: kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, [b]zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje [b]nieumyślny wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała (rozstrój zdrowia, naruszenie czynności narządów ciała i inne), podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Surowszej karze podlega sprawca wypadku, jeżeli ofiara zginęła lub doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (np., pozbawienie wzroku, spowodowanie kalectwa itp.). Sąd może orzec wtedy karę od 6 miesięcy do 8 lat.
i to na tyle. Biorąc pod uwagę fakt, że sprawcą był policjant są winien nałożyć najwyższy wymiar kary!
ss
08.12.2011 22:21
policjant zostanie uniewazniony.. wina bedzie po stronie pieszego. kocham polske
rwd
08.12.2011 21:54
Nawet na przejście należy wchodzić z "głową".
kicay
08.12.2011 21:49
Mimo wszystko potrącenie pieszego na przejściu jest niedopuszczalne. Obojętne kto prowaszi samochód. Tym surowszej karze powinien być poddany kierowca, który jest policjantem i w sposób szczególny - na służbie czy nie - powinien dbać o bezpieczeństwo obywatela, a nie zachowywać się jak pirat drogowy (bo takie określenie padłoby gdyby pieszego potrącił szary Kowalski).
a.
08.12.2011 21:42
Policjant to też człowiek, a wypadki się zdarzają.
APELUJĘ do wszystkich pieszych o uwagę i ostrożność oraz o wyposażanie się w elementy odblaskowe. Pamiętajmy jeśli jako kierowcy i jako piesi będziemy przezorni możemy uratować zdrowie, a nawet życie swoje i innych .
Napisz komentarz
Komentarze